Prawda

Czwartek, 2 maja 2024 - 20:21

« Poprzedni Następny »


Nieustający marsz niesłusznie dumnych


Andrzej Koraszewski 2018-02-13


Polityka tożsamości jest w Ameryce modnym terminem, tak modnym, że niektórym ludziom wydaje się zmieniać tożsamość. Jedni wpisują sobie ten termin na sztandary, a inni reagują na niego jak byk na czerwoną płachtę. Dawno, dawno temu był sobie niemiecki socjolog, który wymyślił „klasową teorię poznania”, współczesna nam Judith Butler wydaje się optować za kobiecą teorią poznania (co mogłoby mieć swój urok, gdyby nie Judith Butler), inni wybierają kolorową teorią poznania, radykalnie różniącą się od fałszywej teorii poznania białego człowieka (na szczęście daleko nie wszyscy kolorowi dają się porwać tej rasowej teorii poznania, ale wystarczająco wielu uczonych ich do tego zachęca, żeby niektóre dyskusje o tożsamości i świecie przypominały kompletny dom wariatów).

 


Kiedy kilka dni temu zobaczyłem zwrot „identity journalism”, musiałem sprawdzić, czy jest takie określenie, czy też autor użył go na zasadzie analogii do szaleństwa polityki tożsamości.


Tak czy inaczej, w samym artykule sprawa wydawała się dość przejrzysta, że chodzi o dziennikarstwo, w którym od faktów ważniejszy jest grupowy konformizm, duma z przynależności do takiej, czy innej wspólnoty zmieniająca sposób postrzegania świata. Fake news przestaje być oszustwem, jest tylko konsekwencją tożsamościowego zeza. Spory zmieniają się w pyskówki, logika zostaje wyrzucona za drzwi, ludzie z towarzystwa (mojego towarzystwa) nie mogą się mylić, bo przecież „wszyscy” widzą to samo.  (Okazało się, że coś przegapiłem i jest sporo artykułów, a nawet książek, analizujących dość powszechnie zauważane zjawisko takiego tożsamościowego dziennikarstwa.) 


Grupkowa teoria poznania ma swoje niesłychanie silne wsparcie w Internecie, ale dziennikarstwo tożsamości wydaje się być czymś innym, wykorzystaniem renomowanych mediów jako głośnika dla grupowego hip-hopu.   


Myliłby się człowiek myśląc, że mamy do czynienia z nowym zjawiskiem, logika zaczęła powstawać w czasach biblijnych (ale w innym niż Biblia miejscu), wyraźnie w odpowiedzi na potrzebę posiadania jakiegoś narzędzia pozwalającego na porozumiewanie się mimo odmiennych tożsamości. Pamięć i tożsamość bywają dla logiki mordercze, a duma zabójcza.


Czymże zatem jest owe „dziennikarstwo tożsamości”? Dziennikarstwo od chwili poczęcia było zdominowane przez rzeczników. Było zatem albo królewskie, albo stronnicze (czyli stronnictwo jakoweś reprezentujące). Nadal lubimy o mediach mówić, że albo rządowe, albo opozycyjne, lewicowe lub prawicowe, ale jak kogoś mocniej nie lubimy, to skrajnie takie lub skrajnie inne.

Samo dziennikarstwo tożsamości wydaje się charakteryzować szufladkowanie zamiast analizy. W lewicowym medium prawicowa nalepka uwalnia od trudu analizowania faktów, sprawdzania znaczeń słów, od precyzyjnego wyjaśniania własnego stanowiska, nie wspominając nawet o potrzebie dokładnej prezentacji poglądów przeciwnika, w prawicowych wszelką analizę zastępuje okrzyk „lewactwo”, ale zawsze możne jeszcze dołożyć elitą. Dziennikarstwo tożsamości wydaje się być przekrzykiwaniem się przez barykadę.


Sprawdzając, co się o tym dziennikarstwie tożsamości pisze, natrafiłem przypadkiem na artykuł Krzysztofa Dzięciołowskiego Poland’s New „Journalism of Identity” z grudnia ubiegłego roku. Autor zaczyna od oczywistego dla wszystkich faktu, że polskie media stają się coraz bardziej podzielone, spolaryzowane i środowiskowe. Obiektywizm zastępowany jest przez „dziennikarstwo tożsamości”, czyli ideologicznie zabarwione narracje zmierzające do tworzenia i cementowania społeczności ludzi podobnie myślących.


Autor pisze, że krajobraz polskiej sceny medialnej zaczął się radykalnie zmieniać po katastrofie smoleńskiej w 2010 roku, a te zmiany gwałtownie przyspieszyły od wygranych przez PiS wyborów w 2015 roku.  Ponieważ tekst pisany był dla zagranicznego odbiorcy, zawiera dość oczywiste dla mieszkańców Polski wnioski, przypomina działania rządzącej partii zmierzające do przejęcia pełnej kontroli nad publicznymi mediami, działania które są elementem szerszych zmian również w innych dziedzinach, a w szczególności w sądownictwie, w oświacie, w radach (nadzorczych) i w resortach siłowych.


Obiektywność, aczkolwiek pożądana – pisze Krzysztof Dzięciołowski – nie wydaje się już być najważniejszym celem dziennikarstwa, misyjność i polityczne zaangażowanie coraz bardziej dominują krajobraz polskich mediów.


Łatwo powiedzieć, że dla dziennikarza tożsamość powinna być częściej przeciwnikiem niż przewodnikiem. Żyjemy w czasach ciągłego przyspieszania obrotów błędnego koła grupowych antagonizmów. Stwierdzenie, że inicjatywa tego napędzania wrogości jest w obozie rządowym, może się wydawać oczywiste i wręcz banalne. Nie zmienia to jednak faktu, że dla dziennikarza patrzenie przez obozowe okulary jest śmiertelnym niebezpieczeństwem. Motto Radia Wolna Europa (które słyszałem niemal codziennie w dzieciństwie): „Nadajemy wiadomości dobre czy złe, ale zawsze prawdziwe” nie straciło aktualności. Oczywiście przy bardzo silnym zaangażowaniu wszystkie strony są głęboko przekonane o tym, że walczą o prawdę, ale zbyt często są to prawdy środowiskowe.


Jesteśmy produktami miliardów przypadkowych zdarzeń, tych które wydarzyły się przed naszym narodzeniem i tych, które zdarzyły się w ciągu naszego życia i powodowały nasze reakcje. Czy Albert Camus miał rację pisząc, że człowiek  czterdziestoletni jest odpowiedzialny za swoją twarz? Zapewne tylko po części. Duma przynależności do plemienia nazbyt często każe akceptować plemienną tradycję z dobrodziejstwem inwentarza. Duma z bycia Polakiem, duma z bycia lewicowcem, duma z bycia katolikiem czy ateistą jest nieodmiennie dumą niosącą ryzyko ukrywania, zamazywania lub tylko umniejszania łajdactwa członków wspólnoty, które jest częścią historii każdej grupy społecznej.


Piękny felieton Joanny Szczepkowskiej nosi tytuł Poczucie wspólnoty. Joanna Szczepkowska pisze o zawiłościach tożsamości etnicznej, a może raczej etniczno-religijnej:

„Myślę, że by być Żydem, Polakiem czy Urugwajczykiem, trzeba odczuwać wspólnotę. Po linii ojca jestem rdzenną Polką i mogę powiedzieć, że czuję właśnie taką przynależność. I czuję się też za nią współodpowiedzialna. Ale czy na pewno? Może to tylko atawizm? Może jestem Żydówką, choć nie czuję wspólnoty? Czy od tych zawiłości można uciec?”

Joanna Szczepkowska pisze, że ma korzenie żydowskie, ukraińskie i polskie, ale jej tożsamość jest czysto polska. Tożsamość nie jest genetyczna, jest nieodmiennie kulturowa i nazbyt często bezkrytyczna. Poczucie odpowiedzialności za całość wspólnoty, poczucie wstydu za niecne czyny jej niektórych członków, jest nie tylko potrzebne dla zdrowia psychicznego, jest warunkiem powstrzymywania wspólnoty przed obsuwaniem się w przepaść. Joanna Szczepkowska wstydzi się za okropne słowa swojego dziadka, ale również „za tych wszystkich Polaków, którzy nie odczuwają wstydu za haniebne czyny wśród naszej wspólnoty”.


To wyznanie wykracza daleko poza problemy tożsamościowego dziennikarstwa, mówi o fundamentalnym problemie borykania się z naszymi tożsamościami (etnicznymi, zawodowymi, politycznymi, religijnymi). W każdej czyha groza nieuzasadnionej dumy, skłonności do urazy, do gniewnego reagowania na przypominanie faktów, które zaburzają idealny obraz.


Widzimy w mediach zdjęcia gnanych nienawiścią tłumów, żądających śmierci dla tych, którzy obrażają islam, widzimy tłumy (na szczęście mniej mordercze) obrażonych sztuką, która obraża katolickie uczucia, widzimy maszerujących z transparentem „Śmierć wrogom Ojczyzny”, możemy również przeczytać wystąpienie profesora socjologii, Andrzeja Zybertowicza, który powiedział:

„…Żydzi sami muszą się rozliczyć ze swoimi kolaborantami, a to co robią z Palestyńczykami to próba odreagowania bierności, jaką wykazywali się podczas Holokaustu”.

Oczywiście ten uczony niczego nie wymyślił, on tylko powtórzył to, co dziesiątki tysięcy innych podobnych patriotów mówiło przed nim (ostatnio ze zwielokrotnioną częstotliwością).


Ciekawym przykładem tej głębokiej potrzeby usprawiedliwienia ludobójczych morderców wśród swoich rodaków przez poszukiwanie win naszych ofiar zaprezentował litewski akademicki odpowiednik Zylbertowicza, Vigilijus Sadauskas, parlamentarny rzecznik  do spraw etyki na uniwersytetach. Ten litewski uczony poszedł nieco dalej niż Zylbertowicz i zaproponował  nagrodę w wysokości tysiąca euro dla studenta, doktoranta lub pracownika naukowego, który podejmie się zbierania informacji, dokumentacji i materiałów i napisze pracę „o osobach narodowości żydowskiej, które zabijały ludzi, przyczyniły się do deportacji lub tortur”.


Domyślam się, że profesor Zylbertowicz zupełnie nie rozumie, dlaczego jego litewskiego kolegę spotkała burzliwa krytyka i wezwania, by zrezygnował ze swojej funkcji (sam Sadauskas odpowiedział, że został wybrany na funkcję rzecznika przez parlament i zamierza pozostać do końca kadencji).


Ten typ postaw cechuje nie tylko brak wstydu, ale wręcz rozpierająca piersi duma, która niektórych ludzi, takich jak właśnie Joanna Szczepkowska, napawa głębokim wstydem.    


Uznawany za ojca logiki Arystoteles używał również pojęcia człowiek słusznie dumny. Słusznie dumny tylko z własnych dokonań, bo dokonania innych mogą być zaledwie wzorem. Marsze niesłusznie dumnych organizowane są nie tylko przez wraże siły. Niesłuszna duma może siedzieć w nas i to bardzo głęboko. Trudno nam się powstrzymać od dumy, że nasze dziewczyny wygrały złoto, gorzej, bo wielu trudno się powstrzymać od dumy z powodu bohaterstwa, które w rzeczywistości było bandytyzmem. Polityka tożsamości dyktuje potrzebę patrzenia na świat przez pryzmat grupowego konformizmu i prowadzi do marszów niesłusznie dumnych.


Marzenie, by dziennikarz był częściej samotnikiem i miał nad biurkiem karteczkę z napisem „Tylko fakty, głupcze” jest raczej utopią, ale zdanie o wstydzie z felietonu Joanny Szczepkowskiej może być zapamiętane tak, jak jej słynna kwestia o końcu komunizmu.             


Skomentuj Tipsa en vn Wydrukuj






Znasz li ten kraj

Znalezionych 386 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Czy mamy wpływ na cokolwiek?    Koraszewski   2015-02-11
Serwus, madonna, czyli signum temporis   Koraszewski   2019-05-10
Błąd sprzed 30 lat, za który nadal płacimy   Koraszewski   2019-01-19
Kochaj bliźniego swego czyli rzecz o aborcji   Koraszewski   2016-04-04
Ważny komunikat Skarbnicy Narodowej   Koraszewski   2018-10-08
Pięcioro (raczej nie) wspaniałych   Koraszewski   2015-10-07
Państwo, religia, dzieci i Żydzi   Koraszewski   2022-11-17
List otwarty do Prymasa PolskiArcybiskupa Wojciecha Polaka   Koraszewski   2016-04-19
Wzrost mendowatości w populacji mieszkańców Polski w efekcie zmian pogodowych   Koraszewski   2018-04-01
Kościół bardzo kocha kobiety   Koraszewski   2016-10-28
Raport z małego miasta   Koraszewski   2020-01-23
Bezdroża wiary i niewiary   Koraszewski   2014-01-22
Hogwart potrzebny od zaraz   Koraszewski   2018-04-24
Modne słowo: narracja   Koraszewski   2023-10-06
Dławiący wiatr historii   Koraszewski   2021-06-07
Nasza partia jest czystą demokracją   Koraszewski   2016-05-13
Państwo i boska komedia   Koraszewski   2015-05-05
List otwarty do wice-ministra zdrowia Piotra Bombera, nadzorującego Departament Dialogu Społecznego   Koraszewski   2022-02-03
Przedwyborcza kampania prania mózgów   Koraszewski   2023-07-19
Partie polityczne i dylematy parlamentaryzmu   Koraszewski   2018-10-29
Kochać i być mądrym   Koraszewski   2020-04-01
Przekonajcie mnie dlaczego mam głosować na Trzaskowskiego   Koraszewski   2020-07-01
Stan Polski przed wyborami   Koraszewski   2017-11-09
Uwagi o rozważaniach o naprawie Rzeczpospolitej   Koraszewski   2016-07-31
Tylko „Świerszczyk” nie  kłamie   Koraszewski   2016-05-27
Dzień po wyborach, Dzień Nauczyciela   Koraszewski   2019-10-14
Chłopiec, którego zabito, ponieważ był Żydem   Koraszewski   2018-07-15
Cała władza w ręce marginesu   Koraszewski   2018-11-28
Śmiać się, płakać, czy działać?   Koraszewski   2015-11-23
Doświadczony, kompetentny, rzetelny inteligent poszukuje rozwiązania   Koraszewski   2018-08-17
Czy można reaktywować Komisję Edukacji Narodowej   Koraszewski   2019-01-14
Kwiczoły z 15 PAL-u   Koraszewski   2015-01-30
Raport z oblężonego miasta   Koraszewski   2018-09-12
Reizm nasz ledwie żywy   Koraszewski   2020-07-19
Dowcipy, memy, przysłowia    Koraszewski   2018-06-02
Do urn obywatele, do urn   Koraszewski   2018-10-18
Kto zwariował, Panie Ministrze?   Koraszewski   2014-05-26
Klauzula zdeprawowanego sumienia   Koraszewski   2016-08-03
Piasek dla kota i inne troski   Koraszewski   2021-06-02
Bitwa o historię i nauki ścisłe   Koraszewski   2016-09-20
Nie zgubić ani jednego zarodka   Koraszewski   2016-04-12
Owszem żyję, ale trudno to potwierdzić   Koraszewski   2021-05-08
Kto wygrał i co wygrał?   Koraszewski   2015-05-26
Trzy razy NIE w bolszewickim plebiscycie na prezydenta   Koraszewski   2020-04-17
Poranne refleksje mieszkańca Polski   Koraszewski   2023-09-22
Polityka jest sztuką realizowania tego co jest  możliwe   Koraszewski   2022-11-28
Pluralizm nieporozumień   Koraszewski   2014-01-12
Historia i Instytut Narodowego Alzheimera   Koraszewski   2016-02-20
Czy warto być Polakiem – wyjaśniamy   Koraszewski   2021-06-18
Pokaż figę sykofantom   Koraszewski   2022-02-19
Czy musimy tolerować nienawiść i wezwania do nietolerancji?   Koraszewski   2015-11-12
Wściekłość, działanie, skuteczność   Koraszewski   2020-10-30
Przeszłość i przyszłość polskiego paralmentaryzmu   Koraszewski   2019-07-27
Homo politicus vs. Homo sapiens   Koraszewski   2019-09-16
Elekcja posłów polskich   Koraszewski   2023-09-07
PRL Chrystusem narodów   Koraszewski   2018-08-31
Wojaki Chrystusa i cudaki z PZPR   Koraszewski   2020-08-21
Oni się nie wstydzą, państwo nie reaguje   Koraszewski   2022-03-23
Do posłanki co dyskutować chciała   Koraszewski   2016-11-19
Sumienie, czyli moralność bez smyczy   Koraszewski   2017-08-04
Panu Bogu świeczkę, biskupom ogarek, pora zapalić światło   Koraszewski   2017-04-18
Powrót konfederatów polskich   Koraszewski   2023-04-18
Wściekłość nieboszczyka i duma romantyków   Koraszewski   2019-06-24
Wolna prasa, wolność słowa, wolność handlu    Koraszewski   2018-08-24
Czy dzisiejsza Polska jest demokracją?   Koraszewski   2019-01-24
Cicho płynie solidarność   Koraszewski   2022-03-09
Groza reedukacji narodowej   Koraszewski   2021-02-27
Czy przywódcy organizacji rolniczych są największymi wrogami rolników?   Koraszewski   2022-10-15
Jak sztuczna inteligencja wyssała antysemityzm z  mlekiem matki   Koraszewski   2019-03-03
Czy politycy byli głusi, czy zagubieni?   Koraszewski   2016-04-15
Rok parasola i parasolki?   Koraszewski   2021-01-04
Jak kopnąć w rzyć, panie premierze?   Koraszewski   2014-08-23
Antagonizm polsko-ukraiński w cieniu igraszek Kremla   Koraszewski   2014-11-03
Czy suweren jest blondynem?   Koraszewski   2017-06-30
„Moje życie jest klęską”   Koraszewski   2020-09-14
W poszukiwaniu katolickich konstytucyjnych demokratów   Koraszewski   2022-11-15
Maska jako symbol statusu społecznego   Koraszewski   2020-08-16
Katolicy, protestanci i nasza przyszłość   Koraszewski   2015-03-30
Uchodźcy a sprawa polska   Koraszewski   2017-07-08
Jezus, Mahomet i cała reszta   Koraszewski   2021-11-11
Pośladkowy poród IV Rzeczpospolitej   Koraszewski   2014-11-22
Czarny Poniedziałek był tylko początkiem długiego marszu   Koraszewski   2016-10-24
Uwagi o pełniących obowiązki  mądrych i dobrych   Koraszewski   2019-05-20
Papierowym okrętem po ojczystych kałużach   Koraszewski   2023-04-24
PiS budzi się z ręką w nocniku i przeciera oczy   Koraszewski   2020-02-15
Costaguana dla Costaguańczyków   Koraszewski   2017-07-23
Yes we cat   Koraszewski   2015-01-27
Sędziami będziem wtedy my!   Koraszewski   2017-12-20
Nagie szaty króla czyli plaga bytów pozornych   Koraszewski   2016-08-26
Troski i zmartwienia z celibatem   Koraszewski   2019-10-30
Niewiara szukająca zrozumienia   Koraszewski   2019-03-12
Agenci propagandy nienawiści   Koraszewski   2023-11-05
Kobiety żądają zdjęcia dziadów   Koraszewski   2020-11-02
Państwo mi nie służy   Koraszewski   2021-02-24
Kości zostały rzucone   Koraszewski   2020-01-21
Polityka, Kościół i medycyna   Koraszewski   2016-10-17
Inscenizacja kłamstwa, czyli nowa sztuka sakralna   Koraszewski   2015-03-05
Stowarzyszenia Konstytucyjnych Demokratów nie ma   Koraszewski   2015-12-02
Kościół, wierzący, dialog   Koraszewski   2017-10-21
Co państwu dolega?   Koraszewski   2016-06-07

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Lekarze bez Granic


Wojna w Ukrainie


Krytycy Izraela


Walka z malarią


Przedwyborcza kampania


Nowy ateizm


Rzeczywiste łamanie


Jest lepiej


Aburd


Rasy - konstrukt


Zielone energie


Zmiana klimatu


Pogrzebać złudzenia Oslo


Kilka poważnych...


Przeciwko autentyczności


Nowy ateizm


Lomborg


„Choroba” przywrócona przez Putina


„Przebudzeni”


Pod sztandarem


Wielki przekret


Łamanie praw człowieka


Jason Hill


Dlaczego BIden


Korzenie kryzysu energetycznego



Obietnica



Pytanie bez odpowiedzi



Bohaterzy chińskiego narodu



Naukowcy Unii Europejskiej



Teoria Rasy



Przekupieni



Heretycki impuls



Nie klanial



Cervantes



Wojaki Chrystusa


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Małgorzata, Andrzej, Henryk