Prawda

Czwartek, 6 sierpnia 2020 - 15:11

« Poprzedni Następny »


Katolicy, protestanci i nasza przyszłość


Andrzej Koraszewski 2015-03-30


Demotywatory to podobno śmieszne obrazki, jak dodaje informujący internauta – wiocha. Ciekawe dlaczego wiocha, ale jeszcze ciekawszy jest powyższy demotywator z Donaldem Tuskiem, który zdaniem jego autora,  rzekomo wstrzymał rozwój, ruszył emigrację. Patrząc na ten obrazek zastanawiałem się dokąd jadą dziś Polacy, dlaczego jadą i dlaczego właśnie tam?

Na forum jednego z portali, czytelnik zadaje pytanie o katolicyzm i protestantyzm. Pyta, które wyznanie jest mniej szkodliwe, które zasługuje na większy szacunek? Można powiedzieć, że pytanie jest dramatycznie naiwne i nie ma najmniejszego powodu, by zawracać sobie nim głowę. O protestantach można wyłącznie powiedzieć to samo, co o katolikach, że są różni i nie bardzo wiadomo, co i z czym porównywać. 

 

Religia jest kulturą, która zazwyczaj zmierza do zaanektowania całej tożsamości jednostki i do przejęcia kontroli nad ładem społecznym zarówno w państwie, jak i (najchętniej) na całym świecie. Te aspiracje rozbijają się o opór lokalnej tradycji, tożsamości narodowej, grupowej, o różne interpretacje świętych pism w religijnych sektach i o dążenia świeckich grup interesu.

 

Dla socjologa Reformacja była przede wszystkim rewolucją społeczną, która podkopała system feudalny, z którym katolicyzm był zrośnięty. Reformacji towarzyszyły zabawne, czasem wręcz absurdalne, spory teologiczne i chrześcijański fundamentalizm różnych odmian protestantyzmu, który pod jednym względem różnił się od dzisiejszego fundamentalizmu islamskiego, niósł (przynajmniej w swoich głównych odmianach - luteranizmu, kalwinizmu i anglikanizmu), złagodzenie systemu stanowego, barier z racji urodzenia. Rewolucja społeczna odziana była w zgrzebne religijne szaty, ale oznaczała lawinowy wzrost ruchliwości społecznej, zmiany w strukturze zawodów, wzrost oświaty (protestantyzm wszystkich odmian nakazywał samodzielne czytanie biblii w rodzimym języku). Zmieniała się również chrześcijańska moralność. Strzegący status quo systemu stanowego katolicyzm oczekiwał od wiernych akceptacji wyroków opatrzności, pogodzenia się z losem, wiary w nadzieję na wynagrodzenie po śmierci. Protestantyzm (znów mowa tu o głównych nurtach), przenosił akcent na jednostkową odpowiedzialność. Bieda nie jest już wyrokiem opatrzności, a jest grzechem. Katolicyzm wymagał od możnych opiekuńczości, ale wspierał ich w podtrzymywaniu zniewolenia. Protestantyzm był bardziej bezlitosny, ale doceniał własny wysiłek, przynajmniej w teologii swoich założycieli.

 

Kontrreformacja wzmocniła centralizm katolickiego Kościoła i jego wsparcie dla feudalnej struktury społecznej, skuteczniej rozprawiała się z poszukiwaczami katolicyzmu z ludzką twarzą. Protestantyzm jako religia nie wydaje się być dużo sympatyczniejszy. Tam, gdzie stawał się religią państwową, równie zachłannie jak katolicyzm starał się zawłaszczyć całe życie jednostki. Ścigał heretyków, nie cofał się przed paleniem na stosach. Brak centralizmu dawał jednak szansę na większą różnorodność. Od pierwszej chwili protestantyzm rozpadł się na dziesiątki sekt. Brak kontroli zewnętrznej ze strony papiestwa pozwalał na większą kontrolę instytucji religijnych przez władzę świecką.

 

Wojny religijne toczyły się nie tylko między katolikami i protestantami. Dochodziło również do krwawych starć między protestantami. Nie tylko stopniowy rozwój nauki, ale również koszmar wojen religijnych walnie przyczynił się do Oświecenia.

 

Internauta pytający o to, która religia bardziej zasługuje na szacunek, pospiesznie zastrzegał się, żeby nie przywoływać argumentu o różnicach ekonomicznych. Nie bardzo się daje. Jeśli patrzymy na protestantyzm jako na rewolucję społeczną, to widzimy przede wszystkim wzrost wolności, wzrost praw mieszczan i chłopów, przejście od przypisania do ziemi do wolnego (czy raczej bardziej wolnego) handlu. Powie ktoś, że to głównie kraje protestanckie powróciły do niewolnictwa. Prawda, ale bardziej skomplikowana. Burzeniu barier we własnym społeczeństwie towarzyszy akceptacja niewolnictwa opartego na zasadzie rasowej. W koloniach akceptuje je zarówno chrześcijaństwo katolickie, jak i protestanckie. W Europie sprawa niewolnictwa traktowana jest wstydliwie, ale to katolicy akceptują nadal tradycję półniewolnej siły roboczej, protestanci znacznie szybciej odchodzą od systemu stanowego. W efekcie powstają społeczeństwa o zupełnie odmiennej mentalności. Warstwa chłopska w krajach protestanckich nie tylko znacznie szybciej topnieje, jest lepiej wykształcona, uczestniczy w handlu, wieś różnicuje się zawodowo. Widzimy również szybszy rozwój miast. Ciekawym fenomenem jest rodzenie się samorządu, poczucia podmiotowości. Można powiedzieć, że protestantyzm był wstępem do społeczeństwa obywatelskiego.

 

Obserwacje Maxa Webera są często kwestionowane, czy słusznie? Czym różniła się gospodarka w krajach protestanckich i w krajach katolickich? Z grubsza biorąc widzimy tu odmienny nurt innowacyjności i odmienną orientację producentów. Przez analogię możemy to porównać do gospodarki planowanej i rynkowej. W gospodarce socjalistycznej państwo wspierało naukowców wynagradzało wynalazców i produkowało dla „świata pracy”. W gospodarce kapitalistycznej rządziło prawo zysku i producent chciał jak najwięcej sprzedać. Efekt – nawet podobnie skomplikowane wynalazki przynosiły różne rezultaty. Francja miała niesłychanie skomplikowane maszyny włókiennicze do przędzenia jedwabiu i tkania materiałów (dla arystokracji), Anglia miała mniej skomplikowane maszyny do masowej produkcji tkanin wełnianych dla wszystkich. Na wielu polach konkurencja wydawała się wyrównana, ale technika trafiała stokrotnie częściej pod strzechy w krajach protestanckich i znacznie częściej była przedmiotem zbytku w krajach katolickich. W niedawnej przeszłości Związek Radziecki był zdolny do konkurencji z Ameryką w kosmosie, ale ziemniaki nadal wykopywano motykami. Religia protestancka nie jest ani lepsza, ani zasługująca na większy szacunek, okazała się słabsza, mniej dławiąca. Była lepszym przygotowaniem do Oświecenia, rozbiła wcześniejsze struktury społeczne, otworzyła drogę do masowej oświaty, otworzyła drogę do gospodarki rynkowej blokowanej wcześniej przez system stanowy i zniewolenie większości społeczeństwa. Z chwilą, kiedy chłop zaczął być farmerem i dysponował gotówką, stał się interesującym klientem dla rzemiosła i zmienił mentalność producenta, któremu bardziej opłacało się produkować dla tysięcy stosunkowo biednych klientów niż dla garstki bogatych.

 

Czy możemy odsiać to, co płynęło bezpośrednio z nakazów religijnych, a co było ubocznym produktem rozbicia kościelnego monolitu? Wątpliwe, chociaż jest na tym polu sporo ciekawych badań. Czy protestantyzm był rzeczywiście etyką kapitalizmu? Na ile ludzie przejmują się tym, co słyszą w kościołach? Im bardziej otwarte społeczeństwo, tym mniej, ale to co jest akceptowane, to nie szumne wezwania do powszechnej miłości, a znacznie częściej zachęty do takiej lub innej niechęci. Kościoły kontrolują życie rodzinne, organizują wspólnoty. W religii (czy może w religiach) protestanckiej widzimy większy nacisk na egalitaryzm. Odpowiedzialność za siebie i rodzinę. Badania pokazują dziwne rzeczy – wyższe nakłady na edukację dzieci, późniejsze zamążpójście kobiet, dłuższe wdowieństwo. Z drugiej strony katolicyzm konserwował kulturę pogardy. Widzimy jak do dziś określenia „mieszczuch”, „burak” czy „wiocha” są stałym elementem systemu szybkiego reagowania, demonstracji własnej wyższości. Oczywiście możemy zastanawiać się, na ile odczuwana potrzeba stanowej pogardy wzmacniana jest przez bezmiar zaniedbań. Jeszcze niedawno w Polsce wieś i miast stanowiły odrębne światy, dopiero dziś zaczyna maleć przepaść edukacyjna i technologiczna. Kiedy patrzymy na literaturę lub kinematografię francuską lub hiszpańską i porównujemy ją z literaturą skandynawską, niemiecką czy anglosaską, zazwyczaj, kiedy pojawia się rolnik widzimy z jednej strony ckliwą gloryfikację wiejskiej prostoty i sielskości i po drugiej stronie walkę z naturą, z przeciwnościami losu.

 

Odmienne były również procesy laicyzacji. Oświecenie, we Francji przyjmuje niezwykle krwawą postać, w Polsce jest zaledwie salonowym echem z wielkiego świata, a w Rosji dworską zabawą. W krajach protestanckich Oświecenie sięga głęboko w warstwę mieszczańską. Alexis de Tocqueville z ogromnym zainteresowaniem obserwował umiejętność samoograniczania się arystokracji brytyjskiej i jej gotowość dopuszczenia do przywilejów władzy klasy średniej. Jego prawdziwą fascynacją były jednak Stany Zjednoczone, nowy twór państwowy, z założenia całkowicie sprzeczny z europejskimi wyobrażeniami o państwie. Powstawało państwo oparte na zasadzie równości praw swoich obywateli, państwo, w którym skrupulatnie ważono równowagę władzy ustawodawczej, sądowniczej i wykonawczej, w którym debatę konstytucyjną w niemałym stopniu dominowały ustalenia dotyczące podziału kompetencji między władzą federalną i stanową, tak iżby scedowanie na władze federalne elementów suwerenności, nie oznaczało całkowitej utraty suwerenności.

 

Francuskie dążenie do laickiego państwa powiązane jest z dzikim buntem przeciw arystokracji i Kościołowi, głowy obcina się metodą taśmową. Podobny krwawy bunt przeciw Kościołowi katolickiemu będziemy widzieli później w Meksyku, a potem w Hiszpanii. Oświecenie w Anglii i Szkocji nie przybiera gwałtownych form, jest raczej nowym kontraktem społecznym. Stany Zjednoczone są pierwszym państwem opartym na świeckim prawie i konstytucyjnym sekularyzmie. Nie jest to jednak walka z religią, przeciwnie zgoła, to zasada gwarantowanej przez państwo swobody wyznania przez zablokowanie możliwości wyłonienia się dominującej religii wykorzystującej prawo państwowe do walki z innymi wyznaniami.

 

W Stanach Zjednoczonych, które były schronieniem dla wszelkiej maści dysydentów religijnych, bardziej niż różnorodności odmian protestantyzmu obawiano się katolicyzmu. Była to raczej nieufność niż otwarta dyskryminacja, ale do wyboru Johna Kennedy’ego katolik nie miał szans na zostanie prezydentem.       

 

Wraz z Oświeceniem zaczyna się proces laicyzacji społeczeństwa, zaczyna się oczywiście od laicyzacji elit. W krajach katolickich przepaść między elitami a ludem jest znacznie głębsza. Nic dziwnego, że proces laicyzacji ludu będzie w krajach katolickich późniejszy o co najmniej stulecie.

 

Podział na kraje protestanckie i katolickie nie jest czysty. Rozwój ekonomiczny jest wewnątrz bloków zróżnicowany, co więcej zmienia się zarówno struktura demograficzna, jak i wpływ na władze państwowe. Czy Niemcy są bardziej krajem katolickim, czy bardziej protestanckim? Interesujący jest tu wpływ kościołów na władze państwowe w szczególnie wrażliwych momentach historycznych. Te szczególnie wrażliwe momenty to połowa XVI wieku i pierwsze dekady XIX wieku.

 

Protestantyzm nie chronił przed ubóstwem. Kraje skandynawskie, a w szczególności Szwecja, przeżywały w XIX wieku dramat biedy i głodu. Z Szwecji jedna czwarta społeczeństwa wyemigrowała za chlebem. W tym samym czasie Wielka Brytania też eksportowała swoje problemy demograficzne do kolonii. Nadwyżka siły roboczej zwalnianej z rolnictwa nie stanowiła dla Brytyjczyków problemu, ale nie była to paniczna ucieczka najgorzej wykształconych przed głodem, częściej nadzieja na lepsze życie.

 

Od chwili odkrycia Nowego Świata wyłania się odmienny model katolickiej i protestanckiej kolonizacji. Przez pierwsze stulecia kraje katolickie eksportują szlachtę, która przenosi za ocean model społeczeństwa oparty na szlacheckim dworku i niewolnej sile roboczej, Brytyjczycy eksportują rodziny chłopskie marzące o własnym gospodarstwie i dorobieniu się własną pracą. Nic dziwnego, że brytyjskie kolonie to „republiki” farmerskie pod brytyjską koroną. Dlaczego jednak na amerykańskim południu pojawia się inny model kolonizacji protestanckiej opartej na niewolnictwie? Zadecydował tylko klimat, czy cała wiązka czynników? Z pewnością klimat i typy upraw (bawełna, tytoń) to czynnik dominujący, który  wzmacniały potem relacje społeczne.

 

Ciekawa jest zamorska emigracja irlandzka, skandynawska czy polska. Duże fale tej emigracji są już późniejszym zjawiskiem. Irlandczycy nie mają problemów językowych, wyraźnie dzielą się na protestantów i katolików. Katolickie parafie z reguły stają się gettami chroniącymi przed integracją i ucieczką od narodowo-katolickiej kultury, w jeszcze większym stopniu będzie to dotyczyło polskich chłopów. (Do dziś fascynująca jest monografia Thomasa i Znanieckiego o chłopach polskich w Europie i Ameryce.) Osławione Polish jokes to zakodowana w społecznej pamięci historia kłopotów polskich imigrantów z odnalezieniem się w amerykańskim społeczeństwie. Można się zastanawiać, jakim hamulcem był tu sam przekaz katolickiej religii, a jak silnie wzmacniał te trudności fakt, że wykształcenie i poziom polskich księży był tragicznie niski. Emigracja skandynawska tworzyła podobne getta, jednak zdecydowanie mniej skuteczne. 

 

Zcentralizowana edukacja kapłanów katolickich była zasadniczo odmienna od tego, co widzieliśmy w kościołach protestanckich. Silne odłamy wyznaniowe zakładały swoje uczelnie kształcące kapłanów, które w obliczu braku fachowców w Nowym Świecie szybko rozszerzały zakres swoich usług edukacyjnych. Pastorzy, z braku protestanckiego Watykanu i w obliczu wyznaniowego rozdrobnienia, zaczęli w istotny sposób  różnić się od księży katolickich, rosła zarówno grupa charakteryzująca się większym liberalizmem, jak i grupa charakteryzująca się większym fundamentalizmem. W dalszym ciągu o wyznaniu decydowała głównie tradycja rodzinna, ale rynek usług religijnych zaczynał się niepomiernie rozszerzać. Dziś mamy z jednej strony akceptację święceń kobiet, akceptację homoseksualizmu, a nawet pastorów-ateistów, a z drugiej obłęd kreacjonizmu wykraczający poza katolickie ekscesy na tym polu.  

 

Podczas gdy fundamentalnym wskaźnikiem różnic między społeczeństwami, w których największy wpływ na władzę państwową  miał katolicyzm, i tych, w których władze związane były z tradycją protestancką, było długo zatrudnienie w rolnictwie, inną ciekawą wskazówką był kierunek emigracji.

 

W 2013 roku wg. danych ONZ 232 miliony ludzi mieszkało poza swoimi krajami urodzenia. Największym magnesem od kilku stuleci są kraje protestanckie W Stanach Zjednoczonych imigranci stanowili 42, 8 milionów ludzi, dominują Latynosi, a sami Meksykanie stanowili 11.6 milionów. W Europie największa imigracja jest do Niemiec (imigranci stanowią tam 10.7 mln).

 

Imigracja zarobkowa z Polski  wynosiła w 2013 roku 2 196 tysięcy. Z tego najwięcej osób trafiło do Wielkiej Brytanii (642 tys.) do Niemiec (560 tys.), do Irlandii (115), Holandii 103, Włochy (96 tys) Francji (63). Na szczycie marzeń pozostają nadal Stany Zjednoczone.

 

Czy coś nam to mówi, która religia zasługuje na większy szacunek? Absolutnie nic. Zapewne Polska wyglądałaby inaczej gdyby w XVI stuleciu wygrał obóz protestancki, nie o tym jednak mowa. Z pewnością głupstwem byłoby przekonywanie dziś katolików, żeby nawracali się na protestantyzm. Nie jest głupstwem natomiast uświadomienie sobie, gdzie ciąży na nas tradycja katolicka i dlaczego nadal płacimy tak wysoką cenę za tę tradycję.

 

Kraje takie jak Francja czy Włochy określane są dziś często jako kraje postkatolickie. Trudno powiedzieć, co to tak naprawdę znaczy (oprócz umiarkowanego zainteresowania praktykami religijnymi), widzimy jednak intensywne zacieranie się różnic, czego nie należy przypisywać wyłącznie procesom laicyzacyjnym.

 

Według tegorocznych danych, od ubiegłego roku Polska przesunęła się z 45 na 32 pozycję wśród krajów najbardziej przyjaznych przedsiębiorczości. Listę najbardziej przyjaznych przedsiębiorczości krajów otwiera Sinagapur, Nowa Zelandia i Hongkong, dalej mamy Danię, Koreę Południową, USA, Wielką Brytanię, Finlandię, Australię, Szwecję, Islandię. Pierwszy kraj katolicki pojawia się na 13 pozycji i jest nim Irlandia. Z krajów katolickich przed nami jest Austria, Litwa, Portugalia, Macedonia i Francja. 

 

Współcześni młodzi Polacy szukają szansy lepszego zarobku, szans zawodowego rozwoju, uciekają od biurokracji i kultury pogardy.  Otwarty świat jest szansą i wyzwaniem. Jedni zostają, inni wracają z doświadczeniami zawodowymi i kulturowymi. Tymczasem Polska rozwija się i to w niesamowitym tempie. W ciągu 25 lat pokonaliśmy co najmniej 50. Mało? Może i mało. Mamy na co narzekać. Po pierwsze nie nauczyliśmy się korzystać z demokratycznych swobód. Prawdopodobnie moglibyśmy lepiej wybierać swoich reprezentantów. Dobrze by było, gdybyśmy umieli lepiej narzekać (tak narzekać, żeby coś z tego wynikało). W naszym narzekaniu jest zbyt dużo katolickiej tradycji, brzucha pełnego pretensji i głębokiego przekonania, że nic nie zależy od nas. Alternatywą dla Tuska był Kaczyński, innych opcji nie stworzyliśmy. Wybierając między Tuskiem i Kaczyńskim społeczeństwo wybrało mądrze. Pretensje moglibyśmy mieć do kardynała Hozjusza (głównego organizatora polskiej Kontrreformacji), ale byłyby równie nonsensowne jak pretensje do Tuska. Otrząsnąć się z tej katolickiej mentalności musimy sami. Cudów nie będzie, to musi zabrać sporo czasu.

 

Po drugiej wojnie światowej we Francji i Włoszech partie komunistyczne miały szanse na zdobycie władzy w uczciwych demokratycznych wyborach. W krajach protestanckich komuniści mieli poniżej 5 procent poparcia (stąd moda na ordynacje wyborcze z pięcioprocentowym progiem). Społeczeństwa katolickie marzyły o rewolucji przez zburzenie wszystkiego, w nadziei że na gruzach będzie lepiej. Plan Marshalla i propozycja budowy Wspólnoty Europejskiej to była udana amerykańska próba odepchnięcia katolickiego marzenia o komunistycznym cudzie i nakłonienia do bardziej produktywnego narzekania. To się daje, częścią programu musi być jednak pozbycie się nazbyt skutecznych demotywatorów.  

 

Kto wie, może raczej potrzebne nam dziś motywatory. Osobliwym motywatorem były pierwsze amerykańskie monety. W Stanach Zjednoczony sprzedano właśnie na aukcji (za drobną sumę miliona 200 tysięcy dolarów) amerykański grosik z 1792 roku. Interesujące jest wybite motto: Liberty Parent of Science & Industry – wolność jest matką nauki i przedsiębiorczości. Wiara w siebie była fundamentem kraju, do którego tak usilnie próbują się dostać wierzący w takie lub inne demotywatory.              




Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
6. Odpowiedź Ewa 2015-04-05
5. ateiści nie uprawiają ideologii mieczysławski 2015-04-02
4. Odpowiedź Ewa 2015-04-01
3. Pani Ewo. Lucjan Ferus 2015-03-30
2. nietolerancja mieczysławski 2015-03-30
1. obłęd kreacjonizmu Ewa 2015-03-30


Znasz li ten kraj

Znalezionych 272 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

W okopach świętej  niechęci   Koraszewski   2020-08-05
Uwaga: PiS kocha ubogich   Koraszewski   2020-07-29
Rozważania wokół praworządności   Koraszewski   2020-07-27
Reizm nasz ledwie żywy   Koraszewski   2020-07-19
Wspinaczka na szczyt nieprawdopodobieństwaMarcin Kruk   Kruk   2020-07-16
Smutek obwodów kiepsko scalonych   Kruk   2020-07-11
W niedzielę druga tura, ale właściwie czego?   Koraszewski   2020-07-07
Przekonajcie mnie dlaczego mam głosować na Trzaskowskiego   Koraszewski   2020-07-01
Dyskurs narodowy i jego meandry   Kruk   2020-06-09
Widziane z ławy oskarżonych   Koraszewski   2020-06-01
Niespodziewana erekcja impotenta na placu elekcyjnym   Koraszewski   2020-05-09
Wolność jest zaledwie wstępem   Koraszewski   2020-05-06
Między świętem braku pracy a świętem gwałcenia konstytucji   Koraszewski   2020-05-02
Trzy razy NIE w bolszewickim plebiscycie na prezydenta   Koraszewski   2020-04-17
Samorząd, solidarność, samopomoc   Koraszewski   2020-04-15
Zdalna lekcja wychowawcza   Kruk   2020-04-06
Jak zbrodniczy okaże się ten rząd?   Koraszewski   2020-04-03
Kochać i być mądrym   Koraszewski   2020-04-01
Plac Powstańców i inne przystanki   Zbierski   2020-03-12
Bóg Kościołem upupiony   Koraszewski   2020-03-05
Wyścig do fotela i dylematy wyborcy   Koraszewski   2020-02-19
PiS budzi się z ręką w nocniku i przeciera oczy   Koraszewski   2020-02-15
Podanie o posadę prezydenta   Koraszewski   2020-02-12
Raport z małego miasta   Koraszewski   2020-01-23
Kości zostały rzucone   Koraszewski   2020-01-21
Diabeł hasa po Księżych Górkach   Kruk   2019-11-21
Nie cała władza w rękach postprawdziwków   Koraszewski   2019-11-18
Sen nocy listopadowej   Kruk   2019-11-12
Troski i zmartwienia z celibatem   Koraszewski   2019-10-30
Zjednoczona prawica i Halloween   Koraszewski   2019-10-26
Moralne zwierzę to oburzone zwierzę   Koraszewski   2019-10-21
Związki partnerskie w czwartej Rzeczpospolitej   Koraszewski   2019-10-16
Dzień po wyborach, Dzień Nauczyciela   Koraszewski   2019-10-14
Bób, Hummus, Włoszczyzna   Koraszewski   2019-10-02
Niedziela handlowa i Ogórek małoetyczna   Kruk   2019-10-01
Czy Polscy wybiją się i na co teraz?   Koraszewski   2019-09-28
Homo politicus vs. Homo sapiens   Koraszewski   2019-09-16
Uwagi o groźnej przewadze donosów nad doniesieniami   Koraszewski   2019-09-09
Dla kogo feralna okaże się trzynastka?   Koraszewski   2019-08-31
Kilka uwag o podwójnej lojalności   Koraszewski   2019-08-21
Przeszłość i przyszłość polskiego paralmentaryzmu   Koraszewski   2019-07-27
Ogólna teoria zatroskania   Koraszewski   2019-07-25
Struktura klasowa w świadomości aspołecznej   Koraszewski   2019-07-20
Trudno kochać i być mądrym, jeszcze trudniej nie znosić i pozostać mądrym   Koraszewski   2019-07-10
O szkodliwości palenia (na stosach) i migotaniu przedsionków (do władzy)   Koraszewski   2019-07-08
Marchewka stadnego myślenia i niechciany kij racjonalizmu   Koraszewski   2019-07-04
Wściekłość nieboszczyka i duma romantyków   Koraszewski   2019-06-24
Kronika szczęśliwego dzieciństwa   Ferus   2019-06-23
Spór o wiek zgody w czasach przyzwolenia   Koraszewski   2019-06-19
Nocne polucje wiceministra nieprawości   Kruk   2019-06-15
Jak słuchać, żeby być rozumianym?   Koraszewski   2019-06-12
Przepraszam, że przypominam raz jeszcze   Koraszewski   2019-06-06
Za Głupotę Naszą i Waszą   Koraszewski   2019-05-30
Uwagi o pełniących obowiązki  mądrych i dobrych   Koraszewski   2019-05-20
Primas Poloniae i jego niepokojący brak zgody   Koraszewski   2019-05-13
Serwus, madonna, czyli signum temporis   Koraszewski   2019-05-10
Chwała Bogu, mamy święto maryjne   Kruk   2019-05-03
Strajki szkolne czyli niesolidarna "Solidarność"   Garczyński-Gąssowski   2019-04-24
Jak będziemy obchodzić święto Konstytucji?   Koraszewski   2019-04-08
Oświata, poświata, stan umysłów   Koraszewski   2019-04-03
Niewiara szukająca zrozumienia   Koraszewski   2019-03-12
Jak sztuczna inteligencja wyssała antysemityzm z  mlekiem matki   Koraszewski   2019-03-03
Nie pluć na Ogórek, nie zanieczyszczać wagonu   Koraszewski   2019-02-11
Inspirująca „Pieśń ciszy”   Ferus   2019-02-03
Czy dzisiejsza Polska jest demokracją?   Koraszewski   2019-01-24
Błąd sprzed 30 lat, za który nadal płacimy   Koraszewski   2019-01-19
Czy można reaktywować Komisję Edukacji Narodowej   Koraszewski   2019-01-14
Człowiek, katolik, przecie nie ssak   Koraszewski   2019-01-09
Biblia Dobrej Zmiany(plagiat)Marcin Kruk    Kruk   2018-12-28
Rzecznik Praw Dziecka w państwowego Anioła Stróża zamieniony   Koraszewski   2018-12-17
Zawierzeni bez granic   Koraszewski   2018-12-03
Cała władza w ręce marginesu   Koraszewski   2018-11-28
Odnaleziony tekst Tischnera oraz portret (pewnego) Polaka AD 2018   Koraszewski   2018-11-19
Być Polką – duma czy wstyd? Refleksje na tle obchodów stulecia odzyskania niepodległości   Górska   2018-11-14
Jasnowidzolożka wraca na czarnym koniu   Kruk   2018-11-12
Patologia instytucji, czyli uwagi o "Klerze"   Górska   2018-11-03
Bal w Świątyni Opaczności Narodowej   Koraszewski   2018-11-02
Partie polityczne i dylematy parlamentaryzmu   Koraszewski   2018-10-29
Do urn obywatele, do urn   Koraszewski   2018-10-18
Polska w obiektywie Konrada Szołajskiego   Koraszewski   2018-10-16
Polak od kuchni   Kruk   2018-10-11
Ważny komunikat Skarbnicy Narodowej   Koraszewski   2018-10-08
Narodowa dyskalkulia i lokalne porachunki   Kruk   2018-10-04
Satyra na leniwych patriotów   Koraszewski   2018-09-28
Prawoznawstwo - broń się   Zajadło   2018-09-19
Preambułka   Koraszewski   2018-09-15
Raport z oblężonego miasta   Koraszewski   2018-09-12
Jaki ślad zostawiają słowa?   Koraszewski   2018-09-04
PRL Chrystusem narodów   Koraszewski   2018-08-31
Wolna prasa, wolność słowa, wolność handlu    Koraszewski   2018-08-24
Pamiętaj o nim na wszystkich swoich drogach   Lewin   2018-08-21
Doświadczony, kompetentny, rzetelny inteligent poszukuje rozwiązania   Koraszewski   2018-08-17
List otwarty do Mendy   Koraszewski   2018-08-13
Znieważenie pomnika dłuta Stanisława Milewskiego   Koraszewski   2018-07-30
Chłopiec, którego zabito, ponieważ był Żydem   Koraszewski   2018-07-15
Ksiądz pana wini, pan księdza, a wójt jeden taki, a drugi inny   Koraszewski   2018-07-13
Cała Polska myśli o pięcie   Kruk   2018-06-14
Dowcipy, memy, przysłowia    Koraszewski   2018-06-02
Wielkie kazanie o małej dziurze w drzwiach   Kruk   2018-05-23
Czy naród może zakochać się w demokracji?   Koraszewski   2018-05-16

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk