Prawda

Poniedziałek, 3 października 2022 - 22:16

« Poprzedni Następny »


Korzenie kryzysu energetycznego


Matt Ridley 2021-10-05


Obecny kryzys jest jedynie zwiastunem oświetlanej świecami przyszłości, jeśli nie zmienimy kursu.


Gdyby nie było tak wyjątkowo spokojnie przed jesiennym zrównaniem dnia z nocą, można by nazwać kryzys energetyczny doskonałą burzą. Farmy wiatrowe stoją nieruchomo od wielu dni, pożar spowodował przerwanie niezbędnego kabla z Francji, połączenie ożywienia ekonomicznego po Covid i rosyjskiego ograniczenia dostaw oznacza, że cena gazu poszybowała, a ceny elektryczności mkną w górę jak rakieta.


Korzenie kryzysu leżą jednak w maniakalnym uporze, z jakim ten rząd i jego niedawni poprzednicy dążyli do dekarbonizacji kosztem innych priorytetów, włącznie z niezawodnością i dostępnością finansową energii.


Jest niemal tragikomiczne, że ten kryzys ma miejsce, podczas gdy Boris Johnson jest w Nowym Jorku, daremnie próbując przekonać pełen niedowierzania świat, by dołączył do nas w zobowiązaniu się do samobójczego eko-szkodnictwa przez przyjęcie sztywnej polityki neutralności węglowej do 2050 roku – cel, którego niemal z pewnością nie da się osiągnąć bez wyrządzenia głębokich szkód brytyjskiej gospodarce i życiu zwykłych ludzi, a który i tak uczyni minimalną różnicę dla powstrzymania zmian klimatu, biorąc pod uwagę fakt, że Wielka Brytania produkuje marny jeden procent globalnych emisji. 


Jeśli zaś chodzi o pozerów z klasy średniej - Extinction Rebellion – i ich tarasujących drogi kumpli z Insult [obrażać] Britain, przepraszam, Insulate Britain, to opierają oni swoje apokaliptyczne przepowiednie “katastrofy” i miliardów zgonów na rażących wyolbrzymieniach. A choć przeszkadzanie ludziom w zarobieniu na życie może dawać im dobre samopoczucie, nie robi niczego, by rozwiązać realny problem zmiany klimatycznych.


Ale obecny kryzys jest jedynie zwiastunem oświetlanej świecami przyszłości, jeśli nie zmienimy kursu.


Dopadł nas, kiedy ledwo zaczęliśmy wyrywać nasze gazowe kotły, by zrobić miejsce na kosztowne i niewydajne pompy cieplne, do kupna których namawia nas rząd, lub budować kosztowne, nowe elektrownie, które będą potrzebne do ładowania baterii samochodów elektrycznych, które wkrótce wszyscy będziemy mieli.


Kiedy projekt ustawy energetycznej Davida Camerona dyskutowano w parlamencie w 2013 roku, powszechnym słowem był “trylemat”, czyli poszukiwanie klucza do tego, żeby energia była finansowo dostępna, niezawodna i niskowęglowa. Wszyscy wiedzieli wówczas, że energia odnawialna jest zawodna: energia wiatrowa działa mniej niż jedną trzecią czasu, a energia słoneczna jest niedostępna nocą (oczywiście) i mniej wydajna w pochmurne dni. Niemniej, kiedykolwiek my, wichrzyciele, podnosiliśmy tę kwestię, mówiono nam, byśmy się nie martwili – rozwiąże się sama, mówili nam, albo zapewniając, że wiatr zawsze gdzieś wieje, albo wskazując na możliwość magazynowania elektryczności na olbrzymich farmach baterii. No cóż, byli po prostu w błędzie. Zadanie balansowania sieci energetycznej i utrzymania elektrycznej stabilności stawało się coraz bardziej niebezpieczne im bardziej polegaliśmy na energii wiatrowej – co pokazały częste przerwy w dostawach elektryczności w sierpniu 2019 roku. Przez ostatnie dwadzieścia lat koszt zarządzania siecią wzrósł do niemal dwóch miliardów funtów rocznie.   


Wiatru może w rzeczywistości nie być nigdzie, a sieć nadal potrzebuje olbrzymich dodatkowych inwestycji, by przekazywać elektryczność produkowaną przez wiatr w północnej Szkocji do południowej Anglii. Jeden z kabli zbudowanych olbrzymim kosztem specjalnie do tego celu, zawodził wiele razy i szkockie farmy wiatrowe często otrzymują dodatkową opłatę za wyłączenie się, ponieważ nie ma wystarczającej pojemności sieci przesyłowej.


Jeśli chodzi o baterie, potrzeba miliardów funtów, by zbudować takie, które utrzymają palące się światła przez kilka godzin, nie mówiąc już o tygodniu.


Tak więc, jedynym sposobem doprowadzenie do tego, żeby energia odnawialna nie była zawodna, jest wspieranie jej (wysokim kosztem) jakimś innym źródłem energii, reagującym na fluktuacje podaży i popytu. 


Energia jądrowa nie jest w tym dobra: zabiera dużo czasu rozpoczęcie i zakończenie działania elektrowni jądrowej. Jak na ironię więc, odnawialna energia tylko przyspieszyła schyłek jądrowej energii, swojego rywala w jeszcze niższej emisji dwutlenku węgla (proszę pamiętać, że potrzeba 150 ton węgla na wyprodukowanie jednej turbiny wiatrowej). A w każdym razie sztywne podejście do regulacji spowodowało, że koszt nowych elektrowni jądrowych niepomiernie wzrósł – mimo że jest to najbardziej oczywista odpowiedź na nasze długoterminowe potrzeby energetyczne.


Węgiel – najtańsza opcja i jedyne źródło energii o niskich kosztach magazynowania w postaci dużych hałd – został wykluczony, mimo że kraje takie jak Chiny obecnie budują dziesiątki opalanych węglem nowych elektrowni. W odróżnieniu od tych krajów rząd Wielkiej Brytanii pospiesznie zamknął pozostałe elektrownie węglowe – i w zeszłym roku zakazał otwierania kopalni węgla w Highthorn na wybrzeżu Northumberland, mimo że kiedy rząd odwołał się od lokalnych decyzji, otwarcie kopalni popierała rada okręgowa, inspektor planowania i sądy.  


Ministrowie zdecydowali, że raczej wyrzucą setki robotników na Północy z pracy, zrezygnują z inwestycji wartej setki milionów funtów i będą zamiast tego polegali na imporcie energii od  słynnych z niezawodności partnerów: Rosji i Wenezueli.


W ramach posypywania ran solą rząd wręcza ogromne subsydia węglowej elektrowni w Yorkshire, Drax, by zamiast węgla spalała drewno importowane z amerykańskich lasów, mimo że spalanie drewna powoduje więcej emisji niż węgiel na wytworzoną jednostkę energii. Wymówką jest, że drzewa odrastają, a więc drewno jest “odnawialne”, co ma zerowy sens, kiedy pomyślisz o tym (trwa dziesięciolecia, zanim drzewo urośnie – a wtedy i tak je ścinamy).


Zostaje więc gaz, by lampy nadal paliły się.


Turbiny gazowe stosunkowo łatwo włączać i wyłączać w zależności od wahań dostaw energii wiatrowej, są stosunkowo tanie, wysoko wydajne i dają znacznie mniej emisji niż drewno, węgiel lub ropa naftowa. Jednak do 2009 roku obiegową mądrością było, że gaz wkrótce skończy się.  


Wtedy przyszła rewolucja gazu łupkowego zapoczątkowana w Teksasie. Słomiany ogień, mówili mi brytyjscy eksperci w dziedzinie energetyki: a “i tak nigdy nie może to zdarzyć się tutaj”. Tak więc Wielka Brytania – której gaz pod Morzem Północnym kończył się – patrzyła ze snobistycznym lekceważeniem jak Ameryka wystrzeliła ponownie na miejsce największego na świecie producenta gazu, z cenami gazu wynoszącymi jedną czwartą naszej ceny, czego wynikiem był błyskawicznie rozwijający się przemysł i równie błyskawicznie malejące emisje jako rezultat olbrzymiej, krajowej podaży niezawodnej, niskowęglowej energii.


Tymczasem my postanowiliśmy bić pokłony przed organizacjami takimi jak Friends of the Earth, która, mimo upomnienia ze strony Advertising Standards Authority i nakazu wycofania wprowadzających w błąd twierdzeń o wydobyciu gazu łupkowego, rozpoczęła kampanię dezinformacji, żądając coraz większych przeszkód regulacyjnych od aż nadto chętnej biurokracji państwowej. Nikt nie był tym bardziej zachwycony od Władimira Putina, który w wywiadach wylewał potoki szyderstw na gaz łupkowy, a równocześnie wylewał potoki pieniędzy na kampanie zachodnich środowiskowców przeciwko gazowi łupkowemu. Sekretarz generalny NATO potwierdził, że Rosja “aktywnie angażowała się we współpracę z tak zwanymi pozarządowymi organizacjami – środowiskowymi organizacjami działającymi przeciwko gazowi łupkowemu – by utrzymać zależność Europy od importowanego rosyjskiego gazu”.


W 2019 roku prace nad wydobyciem gazu łupkowego w Wielkiej Brytanii były praktycznie martwe, mimo jednego z największych odkryć znalezionych dotąd skał bogatych w gaz: łupków Bowland, półtora kilometra poniżej Lancashire i Yorkshire.


Wyobraźcie sobie, co byłoby, gdybyśmy oparli się eko-maniakom w sprawie gazu łupkowego. Północna Anglia miałaby teraz pod dostatkiem krajowego gazu, tak jak części Pensylwanii i Teksasu. Mielibyśmy niższe, a nie wyższe ceny energii niż kontynentalna Europa, wiele miejsc pracy w produkcji na obszarach takich jak Teesside i Cheshire, rosnącą zamożność, wysokie zarobki z eksportu, żadnej zależności od rosyjskich kaprysów (kontrolują podaż i ceny, jakie płacimy obecnie za importowaną elektryczność) – i żadnych obaw, że światła zgasną.


Zamiast tego jednak mogliśmy przynajmniej zainwestować w instalacje magazynowania gazu, by złagodzić zagrożenie z Moskwy i potencjalne zakłócenia dostaw. Ale nie, wybraliśmy zamknięcie w 2017 roku największego magazynu, Rough w East Yorkshire i zmniejszenie ilości zmagazynowanego gazu do zaledwie 2 procent rocznego popytu, dużo mniej niż mają Niemcy, Włochy, Francja i Holandia.


Dlaczego? Przypuszczalnie dlatego, że jedyną formą energii, jaką ministrowie i państwowi urzędnicy szanują, są wiatr i słońce. Gaz jest już taki staroświecki!  


Teraz wasz rachunek za elektryczność jest obciążony “zielonym podatkiem”, który częściowo idzie na nagrody dla kapitalistycznych baronów zarządzających wiatrowymi farmami za około 10 miliardów funtów rocznie (a ta suma rośnie). Ponieważ energia jest większą częścią budżetu domowego biedniejszych ludzi niż bogatszych, jest to regresywny podatek. Z powodu pułapu cen na rachunki dla gospodarstw domowych te podatki silniej uderzają w przemysłowych użytkowników, a więc podnoszą ceny produktów w sklepach i odstraszają także inwestycje w miejsca pracy.   


W przeszłości węgiel dawał wielkiej Brytanii przystępną cenowo podaż elektryczności i był na tyle niezawodny, na ile pozwalały na to związki zawodowe górników. Mechanizm rynkowy wprowadzony przez Nigela Lawsona w latach 1980. dał nam większą wydajność, pęd w kierunku gazu, tańszą elektryczność, wysoce niezawodną podaż i malejące emisje.


Centralne planowanie z lat 2010. dało nam jedną z najdroższych energii na planecie, daremne pułapy cenowe, bankructwa dostarczycieli energii, zależność od importu, rosnący niepokój o niezawodność dostaw i – z powodu malejącego wpływu energii jądrowej – niewielkie perspektywy na dalszą obniżkę emisji.


Pora więc porzucić nieudaną politykę, jaka dominuje dzisiaj. Co bym zrobił? Poszedł za przykładem Kanady i zreformował regulacje dotyczące energii jądrowej tak, że byłyby korzystne dla nowszych, tańszych, a także bezpieczniejszych projektów budowanych w formie modularnej na liniach produkcyjnych zamiast olbrzymich molochów budowanych jak egipskie piramidy przez chińskich inwestorów.


Spójrzcie na przykład Ameryki i powróćcie szybko do przemysłu gazu łupkowego. Zróbcie wszystko, by zachęcać do badań nad fuzją, niemal nieskończenie produktywną technologią, która wygląda na to, że będzie gotowa do użytku do roku 2040. I zmuście do pokazania kart niewydajne przemysły energii wiatrowej i słonecznej przez zakończenie subsydiowania ich.


Energia nie jest tylko jeszcze jednym produktem: jest tym, co umożliwia funkcjonowanie cywilizacji.

 

Pierwsza publikacja w The Daily Mail:

The Root of the Energy Crisis

Rational Optimist, 21 września 2021

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska

 



Matt Ridley


Brytyjski pisarz popularnonaukowy, sympatyk filozofii libertariańskiej. Współzałożyciel i b. prezes International Centre for Life, "parku naukowego” w Newcastle. Zrobił doktorat z zoologii (Uniwersytet Oksfordzki). Przez wiele lat był korespondentem naukowym w "The Economist". Autor książek: The Red Queen: Sex and the Evolution of Human Nature (1994; pol. wyd. Czerwona królowa, 2001, tłum. J.J. Bujarski, A. Milos), The Origins Of Virtue (1997, wyd. pol. O pochodzeniu cnoty, 2000, tłum. M. Koraszewska), Genome (1999; wyd. pol. Genom, 2001, tłum. M. Koraszewska), Nature Via Nurture: Genes, Experience, and What Makes us Human (także jako: The Agile Gene: How Nature Turns on Nurture, 2003), Rational Optimist 2010.

Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
1. 100% Prawdy Jan Grabiński 2022-04-04










Stoicyzm
Ja: Co robisz?
Hili: Patrzę na świat ze stoickim spokojem.

Więcej

Główny nurt
i władczyni pierścionka
Andrzej Koraszewski

Giorgia Meloni (Źródło zdjęcia: Wikipedia)

Twierdzenia, że na zwycięstwo prawicy w Szwecji i we Włoszech pracowała głównie lewica, mogą nie być pozbawione pewnych podstaw. Tak, czy inaczej, i tu, i tam sprawa masowej i niechcianej imigracji odegrała w tych wyborach kluczową rolę.

Więcej

Iran:
dymiący wulkan
Amir Taheri

Antyreżimowe protesty w Iranie rozprzestrzeniły się na ponad 300 miast i miasteczek, w niektórych z nich dzieje się to po raz pierwszy w najnowszej historii. Na zdjęciu: jeden z rozlicznych obrazów z hashtagiem Iranprotest) 

„Biały olbrzym w łańcuchach!” Tak Bahar, jeden z największych współczesnych poetów Iranu, opisuje Górę Demawend, wysoki wulkan, który wznosi się na horyzoncie w pobliżu Teheranu.


Pod koniec swojej qasida (ody) Bahar błaga wulkan, aby zakończył swoją ciszę wybuchem ognia i lawy, aby „oczyścić świat z tyranii i zepsucia”.


Przez ostatnie dwa tygodnie ogólnonarodowe powstanie w Iranie przypominało wielu Irańczykom wiersz Bahara z pytaniem: czy wulkan rozpoczął swoją ostateczną erupcję?

Więcej
Blue line

Zbłąkane dzieci
Matki Natury (II)
Lucjan Ferus


Pewnego razu zebrały się owe istoty i wyruszyły na poszukiwanie swego Prawdziwego Ojca. Wierzyły bowiem gorąco, że musi On istnieć i że w końcu znajdą Go i poznają. Trzeba przyznać, iż Matka Natura zachowała się wtedy z godnością. Nie błagała ich, aby tego nie robiły, nie czyniła im wyrzutów, iż ją opuszczają. Po prostu, w milczeniu pozwoliła im na ten ryzykowny krok, choć zapewne musiała wiedzieć, iż te poszukiwania skończą się fiaskiem i prędzej, czy później marnotrawne dzieci powrócą do niej, błagając o przebaczenie.

Więcej

Iran kupił ponad milion
hektarów w Wenezueli
Lawrence A. Franklin

<span> Na zdjęciu: Najwyższy Przywódca Iranu Ali Chamenei spotyka się z prezydentem Wenezueli Nicolásem Maduro w Teheranie 11 czerwca 2022 r. (Zdjęcie: khamenei.ir)</span>

Prezydent Wenezueli Nicolás Maduro w czerwcu br. podczas wizyty w Iranie podpisał wszechstronny, 20-letni traktat o współpracy. Pakt zawiera umowy dotyczące nauki i technologii, a także umowy dotyczące rolnictwa, komunikacji, kultury i turystyki. Zaskakujące przekazanie Iranowi przez reżim Maduro ponad miliona hektarów (około 2,5 miliona akrów; prawie 4000 mil kwadratowych) ziemi uprawnej było trzymane w tajemnicy, dopóki irański ekonomista rolny Ali Revanizadeh nie ujawnił tego wenezuelskim mediom.

Więcej
Blue line

Co się właściwie
stało?
Piotr Ibrahim Kalwas


Właśnie przeczytałem. Kolejny raz, czwarty albo piąty. Regularnie odnawiam sobie tę książkę, jest doskonała. Bernard Lewis „Co się właściwie stało?” (wydawnictwo DIALOG, 2010).


To mające raptem 20 lat, ale klasyczne już dzieło traktujące o korzeniach, powodach i skutkach upadku cywilizacji muzułmańskiej, niegdyś stojącej w awangardzie postępu cywilizacyjnego. Niegdyś, to znaczy w średniowieczu. Każdy, kto głębiej interesuje się relacjami (zderzeniami?) zachodnio-islamskimi, powinien przeczytać tę rozprawę. 

Więcej

Kto ignoruje arabskich
właścicieli niewolników
Mitchell Bard


Według Global Slavery Index (GSI) ponad pół miliona ludzi jest niewolnikami w krajach arabskich. O wiele więcej żyje w warunkach zbliżonych do niewolnictwa.

 Hipokryzja tych, którzy rzekomo wierzą w sprawiedliwość społeczną i perorują o przywilejach białych i kolonializmie, jest dobrze udokumentowana. Antysemicka obsesja tych, którzy widzą Izrael jako rzekomego, a wręcz jedynego na świecie gwałciciela praw człowieka i deklarują swoją wierność Palestyńczykom, jest szczególnie irytująca, biorąc pod uwagę ich brak zainteresowania przestępstwami popełnianymi przez przywódców palestyńskich przeciwko własnemu narodowi, prześladowaniem Palestyńczyków w Libanie oraz torturami i mordowaniem Palestyńczyków przez reżim syryjski. Jeszcze bardziej niezwykłe jest milczenie obrońców praw człowieka w sprawie niewolnictwa w świecie arabskim.

Więcej

Gorzko-słodki,
uzależniający lek
Athayde Tonhasca Júnior

Kara Tantala za kradzież ambrozji i nektaru © Jacques Favereau, 1655r.

Kiedy greccy bogowie zaprosili syna Zeusa Tantala na ucztę na Olimp, nie mogli sobie wyobrazić, że ich gość ma lepkie palce. Tantal ukradł im jedzenie (ambrozję) i napój (nektar), zamierzając dać te łupy swoim ludziom, aby byli nieśmiertelni i wtajemniczeni w boskie sprawy. Bogowie nie lekceważyli zdrady: wysłali Tantala do Zaświatów i kazali mu stanąć w stawie pod gałęziami drzewa owocowego. Za każdym razem, gdy Tantal próbował urwać owoc, gałęzie odsuwały się poza zasięg jego rąk, a gdy chciał się napić, woda cofała się. Gdy znajdziesz się blisko czegoś kuszącego, ale nie dostaniesz tego, pomyśl o biednym Tantalu, głodnym i spragnionym przez wieczność.

Więcej

Czy Irańczycy dostaną
wsparcie Zachodu?
Andrzej Koraszewski

Obrazek powtarzający się na hashtagu iranprotests.

Od lat Irańczycy mówią NIE islamskiej teokracji i od lat Zachód robi wszystko, żeby nie słyszeć ich głosu. Przeciwnie, zachodnie demokracje starają się podtrzymać przy życiu i wzmocnić najbardziej konserwatywną, morderczą dyktaturę. Kolejne (największe od 2009 roku), irańskie protesty trwają w cieniu negocjacji z irańskimi władzami, żeby raczyły zaakceptować wszystkie ustępstwa wobec mułłów. Nieważne, ile kobiet zabija skrajnie prawicowa irańska dyktatura, nieważne, że Irańczycy chcą tych wolności, które są podstawą zachodniej kultury, nieważne zagrożenie eksportem islamskiej rewolucji, faktyczna okupacja trzech krajów arabskich, agresja wobec państw Zatoki oraz groźby wobec Izraela. Mułłom trzeba dać szansę, to tacy mili ludzie.

Ateistyczna zachodnia lewica od pierwszych dni wielbiła irańską islamską rewolucję i gotowa była wybaczyć jej każdą zbrodnię.

Więcej

Do przyjaciół
Moskali
Jerzy Łukaszewski 


W Rosji nagle objawiła się chmara takich, którzy nie akceptują wojny. Od kiedy? To oczywiste. Od czasu, gdy Putler ogłosił mobilizację.


I u nas i w Europie rozgorzała dyskusja na temat czy należy przyjmować uciekających z Rosji młodych ludzi. Argumentacja jest aż nadto bogata i to po obu stronach sporu.


Ponieważ należę do zdecydowanych przeciwników przytulania nagle objawionych przeciwników wojny czuję się zobowiązany do wyjaśnienia stanowiska, ponieważ tak w mediach, jak i wśród znajomych nie jest to sprawa oczywista.

Po pierwsze – kiedy Putin napadł Ukrainę głosy protestu były niemal niesłyszalne. I to nie z powodu nagłych dolegliwości laryngologicznych po naszej stronie. Protestowali nieliczni, bardzo nieliczni.

Nagle, w dniu ogłoszenia mobilizacji na ulicę wyległy tysiące.

Więcej

Palestyńczycy
i ich język
Victor Rosenthal

Logo Organizacji Wyzwolenia Palestyny


Powodem jednej z wielu frustracji związanych z „procesem pokojowym” prowadzonym przez różne rządy izraelskie i administrację amerykańską jest to, że istnieje systematyczna wieloznaczność ważnych pojęć, które są inaczej rozumiane przez obie strony. Ideologia palestyńska, podobnie jak marksizm ich niegdysiejszych promotorów w sowieckich służbach wywiadowczych, ma żargon, w którym słowa nie oznaczają tego, co oznaczają dla kogoś spoza ich kręgu. Oczywiście prowadzi to do trudności w negocjacjach.

Więcej
Blue line

List otwarty
do pewnego typa
Andrzej Koraszewski


Listy otwarte to albo narcyzm, albo jeszcze gorzej. Adresaci nigdy ich nie czytają, chyba ze dwa razy w życiu widziałem jak list otwarty wywołał poważną dyskusję (w której adresat nie uczestniczył), ale i to zdarzyło się w dalekich krajach, więc nie ma o czym mówić. Przyjaciółka twierdzi, że Twitter to pandemia listów otwartych pisanych przez półanalfabetów. A jednak kusi, żeby list otwarty do pewnego typa napisać.

Więcej

Palestyńczycy przymilają się
do Arabów, którzy ich zabijają
Khaled Abu Toameh

Raport opublikowany 18 września ujawnił, że w ciągu ostatnich kilku lat 638 Palestyńczyków zostało zakatowanych na śmierć przez oficerów syryjskiego wywiadu. Wśród ofiar jest 37 kobiet. Grupa Działania na rzecz Palestyńczyków z Syrii ujawniła również, że od początku wojny domowej w Syrii zginęło 4121 Palestyńczyków. Los 1797 więźniów palestyńskich, w tym 110 kobiet, pozostaje nieznany. Na zdjęciu: obóz uchodźców palestyńskich Jarmuk w pobliżu Damaszku, zniszczona szkoła UNRWA.(Zdjęcie: Oficjalna strona UNRWA, autor zdjęciaNoorhan Abdul Hafeez)

Raport opublikowany 18 września ujawnił, że w ciągu ostatnich kilku lat 638 Palestyńczyków zostało zakatowanych na śmierć przez funkcjonariuszy syryjskiego wywiadu. Według raportu Grupy Działania na rzecz Palestyńczyków Syrii (AGPS), organizacji zajmującej się ochroną praw człowieka, która monitoruje sytuację uchodźców palestyńskich w rozdartej wojną Syrii, wśród ofiar jest 37 kobiet.

Więcej
Blue line

Przeciwko pogoni
za autentycznością
Bo Winegard


Pierwszym obowiązkiem w życiu jest bycie tak sztucznym, jak to tylko możliwe.
Czym jest drugi obowiązek, nikt jeszcze nie odkrył.

~Oscar Wilde


To, że nie powinniśmy kłamać, jest ogólnie dobrą radą, chociaż niewielu z nas jest w stanie żyć bez wypowiadania lub potwierdzania od czasu do czasu nieprawdy. Jednak niektórzy — na ogół ci z romantycznym charakterem — starają się również zastosować tę radę do określenia własnego ja. Twierdzą, że autentyczność jest jedną z głównych cnót ludzkości, a zdradzanie jej jest niemoralne i tragiczne — niemoralne, ponieważ wymaga od osoby kłamstwa na temat ich ukrytej istoty; tragiczne, ponieważ przytłacza unikatowe ja pod sztywną kołdrą konformizmu.

Więcej

Niemcy, obudźcie się! Finansujecie
zaprzeczanie Holokaustowi
Itamar Marcus

<span>Sekretarz Generalny Związku Nauczycieli Palestyńskich o Abbasie: „On jest tym, który pisał o nazizmie i syjonizmie, że są to dwie strony tej samej monety”.    </span>

Sekretarz Generalny Związku Nauczycieli Palestyńskich o Abbasie: „On jest tym, który pisał o nazizmie i syjonizmie, że są to dwie strony tej samej monety”.


Powyższa mowa nienawiści była rozpowszechniona w telewizji AP przez Saeda Erzikata, Sekretarza Generalnego Związku Nauczycieli Palestyńskich AP i jest jeśli to możliwe jeszcze bardziej odrażająca niż oszczerstwo przewodniczącego AP Mahmuda Abbasa, że „Izrael popełnił 50 holokaustów”. Niemiecki kanclerz Olaf Scholz powiedział, że oświadczenie Abbasa wzbudziło w nim „odrazę”, że było „oburzające… nie do zniesienia i nie do zaakceptowania”. Teraz mowę nienawiści Abbasa powtórzył i spotęgował czołowy działacz związku nauczycieli AP w oficjalnej telewizji AP. 

Więcej

Kilka poważnych
powodów do śmiechu
Andrzej Koraszewski

Koronacja sumeryjskiego króla miasta Ur, około 2600 przed nasza erą. (Źródło zdjęcia: Wikipedia)

Patrząc jak Bóg tworzy świat Sumerowie pokładali się ze śmiechu. Nie mamy zapisów opisujących ten spektakl, ale trudno o wątpliwości. Niektórzy badacze datują początek kultury Uruk na okres 4300 lat przed naszą erą, inni przesuwają ten początek na plus minus 500 lat później. Arcybiskup James Ussher obliczył, że stworzenie świata miało miejsce 4004 lata przed nasza erą, a dokładniej zaczęło się w niedzielę 22 października rano i zostało ukończone w piątek przed szabatem. Istnienie Sumerów jest lepiej udokumentowane niż istnienie Adama i Ewy, zwraca jednak uwagę zbieżność czasu i miejsca. Gdzieś między Eufratem a Tygrysem działo się wtedy (sześć tysięcy lat temu) na potęgę. Dlaczego właśnie tam i dlaczego właśnie wtedy?

Więcej

Przed krytykowaniem Izraela
posprzątajcie swój dom
Mitchell Bard


Napisałem artykuł pod tytyłem: "Co by było gdyby Izrael traktował Amerykę tak jak Ameryka traktuje Izrael?" Wydaje się to szczególnie istotne teraz, kiedy sekretarz stanu USA powiedział Izraelowi, że powinien dokonać przeglądu zasad użycia siły przez IDF po tragicznej śmierci dziennikarki, Shireen Abu Akleh, w maju. Blinken najwyraźniej nie uważał, że wystarczy doradzać ministrowi obrony Izraela Gantzowi, jak kierować IDF w rozmowie telefonicznej, której treść wyciekła do prasy (ulubiona taktyka tej administracji wyrażania niezadowolenia z Izraela). Polecił również swojemu zastępcy rzecznika, aby powiedział dziennikarzom: „Będziemy nadal naciskać na naszych izraelskich partnerów, aby dokładnie przejrzeli ich politykę i praktyki dotyczące zasad użycia siły.

Więcej

Zbłąkane dzieci
Matki Natury
Lucjan Ferus


Motto: „Człowiek nie wie jakie miejsce ma zająć, wyraźnie jest zbłąkany i strącony ze swego prawdziwego miejsca, bez możności odszukania go. Szuka go wszędzie z niepokojem i bez skutku, w nieprzeniknionych mrokach.”  (Blaise Pascal).

 

Opowiem Wam teraz przedziwną historię, którą usłyszałem bardzo dawno temu i do dziś nie jestem pewien, czy gdzieś wydarzyła się ona naprawdę, czy powinienem ją raczej między bajki włożyć. Zostawiam to Waszej ocenie.

Więcej

Rosja i Iran: przyjaźń
czy tylko partnerstwo?
Daled Amos

Ilekroć Rosja wkracza na ścieżkę wojenną zacieśnia kontakty z Iranem. Na zdjęciu spotkanie Putina z Chameneim w 2015 roku.Źródło zdjęcia: Wikimedia Commons

Na Bliskim Wschodzie sojusznicy i przeciwnicy mogą się zmieniać w tę i z powrotem.

Dotyczy to nie tylko państw na tym obszarze, ale także krajów zewnętrznych, które rywalizują ze sobą o zdobycie przyczółka lub zabezpieczenie dostępu do zasobów i technologii.

Jednym z przykładów jest Rosja.

Kiedy była Związkiem Radzieckim, był to jeden z pierwszych krajów, które uznały Islamską Republikę Iranu. Ale był też głównym dostawcą broni do Iraku. podczas wojny tego kraju z Iranem.

Więcej

Niebezpieczne związki, czyli
sojusze wiernych i niewiernych
Andrzej Koraszewski

Mahsa Amini zamordowana przez pobożnych zbirów w Iranie za niewłaściwe nakrycie głowy. (Źródło zdjęcia: Wikipedia)

Na długie miesiące przed agresją Rosji na Ukrainę Władimir Putin rozpoczął kampanię, w której jego zarzuty pod adresem Zachodu do złudzenia przypominały argumenty z broszury Ordo Iuris na rzecz wypowiedzenia konwencji o przemocy domowej.


Przypomnijmy kilka faktów. Konwencja o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej została opracowana przez Radę Europy w 2011 r. Podpisało ją 45 państw spośród 47 członków Rady Europy. Rosja nie przyjęła tej konwencji. (Polska konwencję stambulską podpisała w 2012 r. i ratyfikowała trzy lata później).

Więcej

Antysyjonizm
i jego korzenie
Seth J. Frantzman

Antysyjonistyczna karykatura z  radzieckiego pisma  „Krokodil,” 1972. 

Czytałem o odejściu jakiegoś francuskiego artysty i była dyskusja na temat jego antysemityzmu i tego, czy był to może tylko „antysyjonizm”… przypominano jego obsesję na punkcie Izraela i to, że nawet wydawał się kpić z masakry w Monachium.

Dało mi to do myślenia. Zawsze dyskutujemy rzeczowo o „antysyjonizmie”. Na przykład „oto uprzywilejowany facet X z jakiegoś miejsca w europejskim kraju Y i jest antysyjonistą”… i mamy o tym rozmawiać, jakby to było zupełnie normalne, że ktoś po prostu ma obsesję, nienawidzi jednego kraju… i robi z tego filozofię. 

Więcej
Blue line

Prześladowania chrześcijan:
lipiec 2022
Raymond Ibrahim

Pakistan: trzynastoletnia chrześcijanka Mehwish Haroon została 10 lutego 2020 porwana przez 39-letniego muzułmanina i zmuszona do małżeństwa. Od tamtej pory rodzina nie ma z nią kontaktu. (Źródło zdjęcia: medium.com)

Po zgwałceniu chrześcijanki, jej muzułmański pracodawca powiedział jej i jej rodzinie – którzy nadal byli w szoku – żeby wrócili do pracy. 18-letnia Rimsza Riaz i kilku innych członków jej chrześcijańskiego domu pracowało w firmie zajmującej się kruszeniem szkła, gdzie opisano ich jako „ciężko pracujących lojalnych pracowników Hadżiego Ali Akbara, odnoszącego sukcesy muzułmańskiego biznesmena”. 6 lipca, po męczącej zmianie, gdy rodzina przygotowywała się do powrotu do domu, przełożony kazał Rimszy udać się do biura Akbara po dodatkową płatną pracę. Jej matka i bracia wrócili do domu; Rimsza przybyła godzinę później, wyraźnie roztrzęsiona. Kiedy jej matka naciskała na nią, co jest nie tak, 18-latka rozpłakała się i powiedziała, że została zgwałcona przez Akbara pod groźbą pistoletu. 

Więcej

Żydowska historia miasta
Betar i fałszerstwo UNESCO
Judean Rose


Pobożni Żydzi przypominają żydowskie miasto Betar i jego historię za każdym razem, gdy łamią chleb, gdyż czwarte błogosławieństwo Łaski po Posiłkach upamiętnia masakrę i cud, który zdarzył się w tym miejscu. Masakra miała miejsce w 135 roku n.e. Setki tysięcy Żydów zostało wymordowanych przez Rzymian, a Żydom nie wolno było zbierać ciał do pochówku przez wiele lat. Obecnie znajduje się tam kwitnące miasto żydowskie, liczące około 59 tysięcy mieszkańców, Betar Illit. Ale jest też arabskie osiedle z mniej niż 5 tysiącami mieszkańców, zwane Battir. W 2014 r. Battir zostało wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO i wpisane na stronie internetowej UNESCO jako „Palestyna: Kraina Drzew Oliwnych i Winorośli — Krajobraz Kulturowy Południowej Jerozolimy, Battir”. 
Battir leży na północny wschód od „Chirbet el-Jahud”, po arabsku „Ruiny Żydów”, stanowiska archeologicznego ruin starożytnego żydowskiego miasta Betar. Arabowie nazwali je „Ruinami Żydów”, ponieważ dokładnie wiedzą, co się tam wydarzyło i że to miasto było żydowskie. Możecie być pewni, że UNESCO też o tym wie. Dlatego tak desperacko chcieli zmienić nazwę wioski na „Palestyna: Kraj Drzew Oliwnych i Winorośli — Krajobraz Kulturowy Południowej Jerozolimy, Battir”, która wymazuje żydowską tożsamość, charakter i historię tego miejsca.

Więcej

Biomedyczne znaczenie płci
(i jej binarnej natury)
Jerry A. Coyne


Przy coraz częściej powtarzanym zaprzeczaniu binarnej natury płci mężczyzn i kobiet można by niemal pomyśleć, że nie ma przeciętnych biologicznych różnic między mężczyznami i kobietami. Orędownicy tabula rasa” mają tendencję do negowania istnienia behawioralnych lub poznawczych różnic między mężczyznami i kobietami, często robiąc to na podstawie błędnego uzasadnienia, że „niektóre cechy kobiet są w zakresie wyników mężczyzn i vice versa”. Wydaje się, że w takich przypadkach pojęcie przeciętnych jakoś im umknęło.

Więcej

Aby Izrael był bezpieczny,
musi pogrzebać złudzenia Oslo
Caroline Glick

Izraelski premier Yitzhak Rabin, prezydent Bill Clinton oraz stojący na czele Organizacji Wyzwolenia Palestyny Jaser Arafat po podpisaniu Porozumień z Oslo 13 września 1993. Credit: Vince Musi/The White House.

Zastępca dowódcy jednostki rozpoznawczej IDF Nahal, major Bar Falah, został zabity we wtorek wieczorem, gdy dwóch palestyńskich terrorystów (w tym jeden funkcjonariusz finansowanych i wyszkolonych przez USA służb bezpieczeństwa Autonomii Palestyńskiej) otworzyło ogień w kierunku Falaha i jego żołnierzy. Żołnierze Falaha odpowiedzieli ogniem i zabili obu terrorystów. Tragiczna śmierć Falaha musi przyspieszyć narodowe rozrachunki z twardymi, ale oczywistymi realiami.

Major Falah i jego żołnierze zostali rozmieszczeni przy punkcie kontrolnym Dżalameh w północnej Samarii, w pobliżu miasta Dżanin, w którym panuje Islamski Dżihad.

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Hic Rhodus, 
hic salta!
Andrzej Koraszewski

Zachodnia reakcja na irańskie
zaprzeczanie Holocaustowi
Seth Frantzman

Mózgi neandertalczyków
i ludzi
Steven Novella

Palestynizm: ideologia
i tożsamość
Victor Rosenthal

Głupota zawsze
dziewica
Andrzej Koraszewski

Dla niego pokój oznacza
zabijanie Żydów
Bassam Tawil 

Marnotrawny
Syn Boży
Lucjan Ferus

Nierozwiązywalne konflikty
na Bliskim Wschodzie
Y. Carmon i A. M. Fernandez

Trzecia droga skręca
w prawo
Andrzej Koraszewski

Kto potrzebuje upadłego,
państwa arabskiego?
Khaled Abu Toameh

Jak Zachód zbudował
rosyjskiego wroga
Amir Taheri 

“Le Monde”, “gazeta,
którą wszyscy czytają”
Hugh Fitzgerald

Oszuści i oszukani
w grze w zapylanie
Athayde Tonhasca Júnior

Dlaczego ludzie
nienawidzą?
Andrzej Koraszewski

Po raz kolejny “Scientific
American” wypacza biologię
Jerry A. Coyne

Blue line
Polecane
artykuły

Nowy ateizm


Lomborg


&#8222;Choroba&#8221; przywrócona przez Putina


&#8222;Przebudzeni&#8221;


Pod sztandarem


Wielki przekret


Łamanie praw człowieka


Jason Hill


Dlaczego BIden


Korzenie kryzysu energetycznego



Obietnica



Pytanie bez odpowiedzi



Bohaterzy chińskiego narodu



Naukowcy Unii Europejskiej



Teoria Rasy



Przekupieni



Heretycki impuls



Nie klanial



Cervantes



Wojaki Chrystusa



 Palestyńskie weto



Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk