Prawda

Wtorek, 19 marca 2024 - 11:05

« Poprzedni Następny »


Klauzula zdeprawowanego sumienia


Andrzej Koraszewski 2016-08-03


Kilka dni temu opublikowaliśmy bardzo ciekawy artykuł doktor Pauliny Łopatniuk o patologii ciąży. Artykuł, pod znamiennym tytułem Bez serc, bez głowy, opisuje medyczne przypadki płodów z wadami i zaburzeniami rozwojowymi. Czasem te „zaburzenia”, to płód bez głowy, czy bez serca, który może obumrzeć w macicy narażając zdrowie lub życie matki, a czasem może się urodzić żywy. Medycyna zaleca usunięcie takiego płodu. Inteligentna i sympatyczna czytelniczka w reakcji na ten artykuł napisała: „Na szczęście człowiek wierzący nie musi tego dylematu sam rozstrzygać...”

Pani Barbara nie rozwinęła swojego komentarza, domyślamy się, że powierza swoje dylematy moralne Bogu, ufając, że jego służba poprawnie przekazuje polecenia szefa. Patologia ciąży, nie patologia ciąży, życie płodu jest święte, a życie matki powierzymy opiece boskiej. Pani Barbara jest już na emeryturze, nie wiem kim była z zawodu, nie wydaje wyroków śmierci. Wiara nakazuje jej odsunięcie od siebie dylematów moralnych. Nazbyt gorliwie wierzący lekarz powoła się na klauzulę sumienia, będzie odmawiał badań prenatalnych, odmówi wykonania zabiegu, odmówi informacji do kogo zrozpaczona kobieta może się zwrócić. Jego zdeprawowane sumienie zwalnia go z wszelkiej odpowiedzialności moralnej, Bóg, a raczej jego służba, oczekuje od niego powstrzymania się od myślenia o konsekwencjach jego zachowań. 

 

Chrześcijaństwo i islam dziedziczą ze Starego Testamentu test Abrahama – jeśli Bóg nakazuje ci poderżnięcie gardła swojemu dziecku, robisz to i nie zastanawiasz się. Jako człowiek wierzący nie musisz zastanawiać się nad tym, czy to aby słuszne. Krajowi zwolennicy klauzuli sumienia nie widzą tu żadnego związku z sumieniem islamskiego fanatyka, któremu Allah rzekomo nakazuje obcinać głowy, gwałcić, brać do niewoli. Zwolennicy owej klauzuli sumienia nieustannie poszukują „racjonalnych” uzasadnień swoich zachowań opartych na przekonaniu, że istnieje jakieś życie wieczne, że musimy chronić życie ludzkie od poczęcia, że możemy czuć się wolni od odpowiedzialności za nasze zachowania, bo mamy wspaniałych pasterzy, którzy pokierują naszym sumieniem.    

 

Ta sama czytelniczka w innym miejscu, ale również w kontekście problemu aborcji pisała:          

...jak zwykle pozostaniemy przy swoich racjach, bo nasze punkty widzenia są różne... Ja ,,naszpikowana" swoją wiarą widzę sprawy w perspektywie życia, które się nie kończy wraz ze śmiercią, co więcej mam takie osobiste przeświadczenie, że zachowując ,,zasady gry" można się dogadać jakoś z ,,Tymi na Górze"... Oni tam wiedzą jakie mamy problemy tylko, że Najwyższy dając nam wolną wolę zdecydował nie wtrącać się w nasze życie, o ile Go o to nie prosimy.. Co do środków [antykoncepcyjnych] wiem, że Kościół godzi się na naturalny sposób kontrolowania urodzin, których jest kilka i ponoć są jednak skuteczne...”

Ileż tu nieporozumień, dał Bóg wolną wolę i prawo wyboru? Czy może oddał w duchową w niewolę klerowi? Postanowił Bóg nie wtrącać się w to wszystko po stworzeniu pierwszej komórki/ulepieniu z glinki pierwszej pary, czy czuwa nad nami dniem i nocą i wystarczy żarliwie się pomodlić, a wszystko będzie jak trzeba? Acha, wtrąca się tylko jak go prosimy, też ciekawe, bo wiele wskazuje na to, że te modlitwy wysłuchiwane są losowo i podobnie jak w grach hazardowych z silną przewagą niepowodzenia. O skuteczności metod naturalnych lepiej nie mówić, bo rzecz zakrawa na kpinę.

 

Powróćmy do Abrahama i jego rezygnacji z powołania się na jakąś klauzulę sumienia, kiedy szef zalecił poderżnięcie gardła synowi. To było jednak dawno, całkiem współcześnie, w Afryce, chrześcijańscy duchowi przywódcy śmiertelnie poważnie traktują biblijny nakaz „nie dasz żyć czarownicy”. W efekcie setki ludzi (głównie kobiet) jest mordowanych, torturowanych, w najlepszym przypadku wyganianych ze wsi. Dotyczy to również dzieci, które czasem zabijane są przez własnych rodziców. Zwyczajny biologiczny instynkt powinien przywołać klauzulę sumienia przeciw religijnemu barbarzyństwu. Ludzie wierzący najwyraźniej nie muszą rozstrzygać dylematu, czy to aby słuszne. Religia deprawuje sumienia bardzo skutecznie.

 

Powie ktoś, że to Afryka, dzicz, nasi duchowi przywódcy przestali nawoływać do palenia czarownic stulecia temu, teraz bronią życia poczętego, odprawiają egzorcyzmy i wzywają wyłącznie do miłości. Co prawda, nie przestali palić czarownic z własnej woli, zmusiło ich do tego to straszne Oświecenie, a egzorcyzmy muszą często uprawiać pokątnie, ale stanowczo domagają się głębokiej wiary, że to oni właśnie wiedzą, czego oczekuje Bóg i jak ma działać nasze sumienie.

 

W wielu krajach klauzula sumienia nakazuje mordowanie córek i żon podejrzanych, że są nie dość skromne. Jest to zachowanie popularne głównie w krajach islamu, ale również w Indiach. Tłumaczy się to okrucieństwo nie tyle religią, co obroną honoru rodzinnego, wstydem przed sąsiadami. Korelacja z religijnością jest tu wystarczająco silna, żeby nie mieć żadnych wątpliwości, iż ten model sumienia czerpie swoją popularność z pism świętych.

 

Klauzula sumienia nakazuje zrzucanie homoseksualistów z wysokich miejsc. W świętych tekstach mowa o wysokich skałach, ale żyjemy teraz głównie w miastach, nie można świętych tekstów traktować dosłownie, urbanizacja skłania do pewnej modernizacji i można ich zrzucać z wysokich budynków. Ważna jest klauzula sumienia, a nie to, czy jest to skała, czy obiekt zbudowany przez człowieka.

 

No tak, ale to dzieje się gdzieś daleko, w jakichś muzułmańskich krajach, u nas nikt homoseksualistów nie zrzuca z wysokich budynków, ani nie wiesza na dźwigach, u nas klauzula sumienia pozwala zaledwie na palenie tęczy symbolizującej uznanie praw homoseksualistów, kapłani nie wzywają przecież do zabijania gejów, wzywają tylko do skromności, żeby znali swoje miejsce i pamiętali, że grzeszą.      

 

Religia prowadzi do nieba, do świętości, oczywiście ludzie są grzeszni, ale wierzący są lepsi, bo mają dobrych pasterzy i możliwość czyszczenia sumień. Źli niewierzący (albo tylko nie dość wierzący) ludzie mogą zabijać.        

 

„Rzucą wszystkie siły, by powstrzymać zmiany. Mogą nawet zabijać” – czytamy na okładce tygodnika "wSieci". Piotr Jegliński, przedstawia w tym numerze swoją wizję złych małowiernych, którzy przeciwstawiają się „dobrej zmianie”. Czy ma to cokolwiek wspólnego z wiarą i pasterzami sumień? Na demonstracjach opozycji nie widzimy transparentów z hasłem „Śmierć wrogom ojczyzny”. Młodzi neonaziści biegną do katedr w poszukiwaniu moralnego przywództwa i nawet jeśli niektórzy hierarchowie przebąkują, że to nie jest właściwy rodzaj chrześcijaństwa, Falanga witana była serdecznie na Jasnej Górze i przed wojną, i po obaleniu komunizmu.


Moje skojarzenie wypowiedzi Piotra Jeglińskiego z sumieniem sterowanym przez pasterzy może być związane z lekturą wstrząsającej książki Caleka Perechodnika Spowiedź. Wykształcony we Francji polski inżynier agronomii, Żyd ukrywający się podczas wojny, pisał pamiętnik, zmarł lub został zabity już po powstaniu w październiku 1944 roku. Nie mamy dokładnych informacji o jego śmierci, zostawił opowieść o swoim życiu i o swoich obserwacjach w czasach pogardy. Tu chciałbym przywołać dwie sceny, pierwszą, ze strony 15, z maja 1943 roku:

Leży przede mną kalendarzyk Samoobrony narodowej na rok 1939, nakładem drukarni Centralnej, pl. Nowomiejski nr 7. Kalendarzyk ten znalazłem w mieszkaniu Polki, która mnie obecnie przechowuje. Całe szczęście, że ona nie umie czytać, a jej mąż, który zginął na froncie, nie jest w stanie jej uświadomić, że „Żyd to wróg śmiertelny Kościoła i Wielkiej Polski”, że „Zło Polski dzisiejszej w żydostwie ma swoje główne siedlisko”, że „Usuniemy Żydów z Polski, a zło, które nas dziś trapi, z niej zniknie” itd.

Takie były hasła ludu polskiego...

Powiedzmy to inaczej, to były hasła duchowych pasterzy przejęte i zaakceptowane przez lud, któremu z pomocą religii zdeprawowano sumienie. Nie muszę czekać na gromką odpowiedź, że byli przecież wspaniali księża i wspaniałe zakonnice ratujące Żydów, czasem tylko za możliwość wychowania żydowskiego dziecka na katolika, a czasem nawet i bez tego. Wiem, byli. Był również Władysław Bartoszewski, było wielu innych.


Inna książka, profesora Jan Grabowskiego, Judenjagd, Polowanie na Żydów 1942-1945, Studium dziejów jednego powiatu, wydana w 2011 roku, jest opowieścią o współpracy. W niedawnym wywiadzie Adama Leszczyńskiego autor mówi, że polska grantowa policja zabijała Żydów na własną rękę:  

W sądzie po wojnie używali często argumentu, że to była działalność patriotyczna. Wioska wiedziała, że ktoś ukrywa Żydów, w razie wpadki lub najczęściej donosu odpowiedzialność spadłaby na całą rodzinę, więc przerażeni chłopi przychodzili na policję, żeby rozwiązała za nich "problem żydowski". Albo zmęczeni ukrywaniem szli do sołtysa, a ten prosił o pomoc policjantów, którzy mordowali, rabowali, co było można, i wyciskali haracz od Polaków, bo "skoro ktoś ukrywa Żydów, to ma pieniądze". Czasem policjanci nakładali haracz na "winną" wioskę, np. po 50 złotych od głowy. Wioskowi zabitych Żydów zakopywali na polach i na tym sprawa z reguły się kończyła. Policjanci podkreślali, że gdyby nie ich "akcja", Niemcy mogliby dokonać odwetu na całej wiosce.

Niemcy używali Polaków do likwidowania Żydów, nie ufali im, rozliczali z każdego naboju, jak mówi w tym wywiadzie profesor Grabowski:

Dlatego Niemcy ich kontrolowali, np. nie dawali nowej amunicji bez rozliczenia ze starej. Nawet łuski trzeba było przynieść. Znam trzy rozliczenia amunicji z likwidacji getta w Wodzisławiu. Każdy z 20 policjantów stacjonujących w mieście musiał napisać, ile naboi zużył, strzelając do Żydów. Rekordzista miał 36, pochwalił się zabiciem 30 Żydów. Inni wystrzelili po 15, 20, 25 naboi.

Czy to wszystko ma związek z sumieniem zdeprawowanym przez duchowych przywódców? Ateizm w żaden sposób nie chroni przed fanatyzmem ani przed podłością. Pozostaje jednak pytanie o związek między tym, co mordercy słyszeli w kościołach, a ich zachowaniem, o spowiedź i rozgrzeszenie, o klauzulę sumienia, która każe do dziś usprawiedliwiać, zacierać i przemilczać zbrodnie swoich.


Koszmarne piętno ukształtowanego przez religię sumienia ukazuje drugi przykład z książki Perechodnika. Autor pisze o swojej matce:

Po dziś dzień nie mogę jej zapomnieć jednego powiedzenia. Jak była mowa w kwietniu, żeby tu sprowadzić Aronka, ojciec z matką planowali wyjazd na wieś, ja zaś miałem iść do obozu, wtedy miałby pozostać w pokoju Aronek sam z Genią.


Na taką możliwość matka odezwała się dosłownie, że ona się na to nie zgadza, bo „największe nieszczęście mogłoby stąd wyniknąć”.
Okazuje się, że według niej nie było nieszczęściem, że Aronek siedział w getcie i zginął, ale nieszczęściem byłoby, gdyby mieszkał i żył w polskiej dzielnicy, ale sam na sam z Genią”.

Książka jest pełna opisów podłych zachowań Niemców, Polaków, Żydów, popełnionych pod wpływem strachu, egoizmu, głupoty, ten epizod pokazuje jak system ocen moralnych zostaje dodatkowo zaburzony przez kulturę moralną ukształtowaną pod wpływem duchowych przywódców.


Czas wrócić do problemu patologii ciąży, aborcji, planowania rodziny. Znaczna część młodych katoliczek w dzisiejszej Polsce odrzuca stwierdzenie, że wierzący nie muszą sami rozstrzygać swoich dylematów. Część opuszcza Kościół, znacznie więcej mówi cicho pod nosem pod adresem swoich pasterzy, „moje ciało to nie twoja sprawa”. Pasterze o tym wiedzą i dlatego z takim uporem chcą swoje religijne przesądy uczynić prawem, dlatego deprawują sumienia lekarzy, dlatego wzywają znów do religijnego fanatyzmu, w którym samodzielne myślenie i samodzielne decyzje są grzechem głównym, a wolna wola ma się ograniczać do deklaracji lojalności. Odnoszą spore sukcesy, stulecia deprawacji sumień nie pozostały bez echa.


Skomentuj Tipsa en vn Wydrukuj






Znasz li ten kraj

Znalezionych 386 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Agenci propagandy nienawiści   Koraszewski   2023-11-05
Modne słowo: narracja   Koraszewski   2023-10-06
Jaka religia, jaki ateizm?   Koraszewski   2023-10-02
Płacimy za grzechy dziadów   Koraszewski   2023-09-26
Poranne refleksje mieszkańca Polski   Koraszewski   2023-09-22
Dlaczego film Holland jest zły   Wójcik   2023-09-20
Śmierć byłego nauczyciela historii   Kruk   2023-09-18
Jeśli mam zacząć od nowa…   Koraszewski   2023-09-12
Osiem gwiazdek na grobie, Richard Dawkins i moje miasteczko   Koraszewski   2023-09-09
Elekcja posłów polskich   Koraszewski   2023-09-07
Powróćmy jak za dawnych lat w zaczarowanych bajek świat   Koraszewski   2023-08-29
Głosuj 4 razy NIE, czyli jak Jarosław Kaczyński poszedł śladami Bolesława Bieruta   Koraszewski   2023-08-15
Przedwyborcza kampania prania mózgów   Koraszewski   2023-07-19
Poemat o oszczędnym posługiwaniu się prawdą   Koraszewski   2023-07-06
Smutek plemiennego humanizmu   Koraszewski   2023-06-19
“Ewa” i Pola. Głos kobiet żydowskich   Walter   2023-06-14
Ordo Juris, ludzkie dramaty i złe dziennikarstwo   Koraszewski   2023-05-12
Papierowym okrętem po ojczystych kałużach   Koraszewski   2023-04-24
Wobbly hypothesis i życie współczesne   Koraszewski   2023-04-21
Powrót konfederatów polskich   Koraszewski   2023-04-18
Człowieku, zbliża się Dzień Darwina   Koraszewski   2023-02-04
Śmierć prezydenta i dylemat sędziego   Koraszewski   2022-12-17
Nacjonalistyczna patoekonomia wiecznie żywa   Łukaszewski   2022-12-16
Kogo i w jaki sposób chciałby zniszczyć ob. Kaczyński?   Koraszewski   2022-12-10
Listopadowe powstanie i sprawa dla niektórych niekoszerna   Łukaszewski   2022-11-30
Polityka jest sztuką realizowania tego co jest  możliwe   Koraszewski   2022-11-28
Państwo, religia, dzieci i Żydzi   Koraszewski   2022-11-17
W poszukiwaniu katolickich konstytucyjnych demokratów   Koraszewski   2022-11-15
Polityka, czyli taniec świętego Wita   Koraszewski   2022-10-20
Czy przywódcy organizacji rolniczych są największymi wrogami rolników?   Koraszewski   2022-10-15
Oświecony lud tego nie kupi   Zbierski   2022-10-10
Potforny ftorek i ojczyzna w potszebie   Kruk   2022-10-08
Do przyjaciół Moskali   Łukaszewski   2022-09-29
List otwarty do pewnego typa   Koraszewski   2022-09-28
Hic Rhodus, hic salta!   Koraszewski   2022-09-21
Głupota zawsze dziewica   Koraszewski   2022-09-19
Jesień oświecenia i owoc poznania   Koraszewski   2022-09-13
Od sierpnia 1980 do sierpnia 2022   Koraszewski   2022-08-30
Gdybym ja był Panem Bogiem   Kruk   2022-08-11
Przemilczana pielgrzymka posłów polskich do grobu Arafata   Koraszewski   2022-08-04
Kaczyński w Kórniku i powrót towarzysza Szmaciaka   Koraszewski   2022-07-26
Polska demokracja wyznaniowa   Koraszewski   2022-05-30
Ból głowy po święcie pracy   Kruk   2022-05-02
Świat się zmienia na lepsze   Kruk   2022-04-22
Pisowska wojna z rozumem   Koraszewski   2022-04-14
Oni się nie wstydzą, państwo nie reaguje   Koraszewski   2022-03-23
Kto dostrzeże grozę wzrostu cen żywności?   Koraszewski   2022-03-18
Cicho płynie solidarność   Koraszewski   2022-03-09
Pokaż figę sykofantom   Koraszewski   2022-02-19
Nie oskarżam, tylko przypominam   Koraszewski   2022-02-10
List otwarty do wice-ministra zdrowia Piotra Bombera, nadzorującego Departament Dialogu Społecznego   Koraszewski   2022-02-03
Pierwsza poprawka do, że tak powiem   Koraszewski   2021-12-08
Dzyndzyk patriotyczny i kwestie prawne   Kruk   2021-11-19
Głupota oparta na wiedzy   Koraszewski   2021-11-15
Jezus, Mahomet i cała reszta   Koraszewski   2021-11-11
 Byłem z Romanem na ty   Koraszewski   2021-11-09
Jarosław Kaczyński i historia polskiego analfabetyzmu   Koraszewski   2021-10-28
Czy można zrozumieć pamięć i tożsamość?   Koraszewski   2021-10-25
My naród i klops   Koraszewski   2021-10-15
Saga rodu Fedorowiczów, powiatowa walka z zaborcą i proces Katarzyny Mrówczyny   Koraszewski   2021-10-04
Historia pewnego teatru   Łukaszewski   2021-09-25
Niech żywi nie tracą nadziei   Kruk   2021-09-15
Dyskurs nasz powszedni pozwól zmienić Panie   Koraszewski   2021-09-11
Zawieszony w prawach członka   Kruk   2021-07-21
Codzienne obowiązki sołtysa honoris causa   Koraszewski   2021-06-26
Czy warto być Polakiem – wyjaśniamy   Koraszewski   2021-06-18
Polityczna kamasutra i umysł człowieka podnieconego   Koraszewski   2021-06-12
Dławiący wiatr historii   Koraszewski   2021-06-07
Piasek dla kota i inne troski   Koraszewski   2021-06-02
Nowy ład, Polski ład, czyli Nowa Ekonomiczna Polityka   Koraszewski   2021-05-29
Sen nocy wiosennej   Koraszewski   2021-05-14
Owszem żyję, ale trudno to potwierdzić   Koraszewski   2021-05-08
Święto flagi i inne święta   Kruk   2021-05-05
Demokracja umarła, niech żyje demokracja   Koraszewski   2021-04-30
Uczucia patriotyczne w promocji   Koraszewski   2021-04-28
Chuć w narodzie, czerep nadal rubaszny, dusza anielska trzepocze sztucznymi rzęsami   Kruk   2021-04-20
Czy wicepremier zarządzi wcześniejsze wybory?   Koraszewski   2021-04-14
Nie marszcz czoła, stawiaj go wyzwaniom   Kruk   2021-04-12
Bliźni gorszego sortu i problem moralności   Koraszewski   2021-04-10
Prawda, sumienie, zgoda   Koraszewski   2021-04-07
Rewolucja w NBP, nominały jawne i poufne   Koraszewski   2021-04-01
Mural w mieście Dobrzyniu   Koraszewski   2021-03-19
Groza reedukacji narodowej   Koraszewski   2021-02-27
Państwo mi nie służy   Koraszewski   2021-02-24
Prymas częściowo nieświeży   Koraszewski   2021-02-19
Teologia zniewolenia kontra społeczeństwo obywatelskie   Koraszewski   2021-02-01
Zostałem zaszczepiony przeciw wrednemu wirusowi   Koraszewski   2021-01-27
Opowieść o Polaku, który się prawdzie nie kłaniał   Koraszewski   2021-01-06
Rok parasola i parasolki?   Koraszewski   2021-01-04
Wypas środowiskowych prawd   Koraszewski   2020-12-28
„Uwaga, tu obywatelki i obywatele, to jest legalne zgromadzenie!”. Powolne budowanie mostów ponad podziałami.   Górska   2020-12-19
Doktor Dolittle i zielony kanarek    Garczyński-Gąssowski   2020-12-12
Seks bez seksizmu, kapłaństwo bez pedofilii   Koraszewski   2020-12-08
Opowieść o nocnym stróżu, kucharce i wartościach   Koraszewski   2020-12-06
Cyrkowe fikołki, teatralne gesty i realne działania opozycji   Górska   2020-11-30
Lekcja zdalna i pytanie dodatkowe   Kruk   2020-11-26
Przez okno wszedł Ziobro, a spod łóżka wylazł biskup, czyli jak Jarosław Kaczyński rozpętał wojnę domową   Górska   2020-11-24
Mowa pozasejmowa do obywatela Kaczyńskiego   Koraszewski   2020-11-21
Przekleństwo naszych czasów i wszystkich wcześniejszych   Kruk   2020-11-16
Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie!   Koraszewski   2020-11-11

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Lekarze bez Granic


Wojna w Ukrainie


Krytycy Izraela


Walka z malarią


Przedwyborcza kampania


Nowy ateizm


Rzeczywiste łamanie


Jest lepiej


Aburd


Rasy - konstrukt


Zielone energie


Zmiana klimatu


Pogrzebać złudzenia Oslo


Kilka poważnych...


Przeciwko autentyczności


Nowy ateizm


Lomborg


„Choroba” przywrócona przez Putina


„Przebudzeni”


Pod sztandarem


Wielki przekret


Łamanie praw człowieka


Jason Hill


Dlaczego BIden


Korzenie kryzysu energetycznego



Obietnica



Pytanie bez odpowiedzi



Bohaterzy chińskiego narodu



Naukowcy Unii Europejskiej



Teoria Rasy



Przekupieni



Heretycki impuls



Nie klanial



Cervantes



Wojaki Chrystusa


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Małgorzata, Andrzej, Henryk