Prawda

Piątek, 19 kwietnia 2019 - 15:11

« Poprzedni Następny »


Czy można reaktywować
Komisję Edukacji Narodowej


Andrzej Koraszewski 2019-01-14


Barbara Nowacka przedstawiła projekt pierwszego etapu rozdziała Kościoła od państwa, czyli propozycję pierwszego kroku na drodze do rozdziału szkoły i Kościoła. Jak można się było spodziewać, projekt wzbudził entuzjazm nielicznych oraz obraził uczucia religijne i ateistyczne wielu. Najciekawszy głos protestu wydał z siebie Jacek Sasin, szef Komitetu Stałego Rady Ministrów. Jak podaje Radio Z, ów szef rządowej kuchni obwieścił wszem i wobec, że jest to projekt wywołania wojny religijnej. Słowo wojna ma bardzo ścisłą definicję, oznacza zakończenie parlamentarnej dyskusji i przejście do fizycznej przemocy.

Czy można reaktywować Komisję Edukacji Narodowej Barbara Nowacka przedstawiła projekt pierwszego etapu rozdziała Kościoła od państwa, czyli propozycję pierwszego kroku na drodze do rozdziału szkoły i Kościoła. Jak można się było spodziewać, projekt wzbudził entuzjazm nielicznych oraz obraził uczucia religijne i ateistyczne wielu. Najciekawszy głos protestu wydał z siebie Jacek Sasin, szef Komitetu Stałego Rady Ministrów. Jak podaje Radio Z, ów szef rządowej kuchni obwieścił wszem i wobec, że jest to projekt wywołania wojny religijnej. Słowo wojna ma bardzo ścisłą definicję, oznacza zakończenie parlamentarnej dyskusji i przejście do fizycznej przemocy. Co właściwie chciał powiedzieć przedstawiciel partii politycznej, która wydaje się nieco po bolszewicku rozumieć demokrację (a jak pamiętamy niektórzy bolszewicy uczyli się stosunku do demokracji w seminarium dla duchownych). Oczywiście szef stałego komitetu powie, że on użył słowa „wojna” w innym znaczeniu, nie mającym absolutnie nic wspólnego z rzeczywistą wojną i rozlewem krwi, czyli od tak sobie, dla poddzierżki rozgowora. Krótko mówiąc, swołocz jedna, semantyki nie szanuje.

A tak na poważnie, bo może jednak sprawa jest poważna. Wojny religijne to jak się wydaje spécialité de la maison głęboko wierzących spierających się o wyższość mojego Boga nad twoim bogiem. Sama idea oddzielenia Kościoła i państwa miała od zarania na celu wyciszenie wojen religijnych i prób zawłaszczenia państwa przez tak lub inaczej namaszczonych, którzy nieodmiennie reagowali na próby odsunięcia biskupów od polityki podżeganiem do rozlewu krwi.

Reakcja Jacka Sasina na propozycję, by to Kościół (a więc wierni) płacił za indoktrynację religijną, była zgodna z długą tradycją. Kardynał Hozjusz był najbardziej zażartym wrogiem Konfederacji Warszawskiej i nie tylko otwarcie namawiał króla do jej złamania, ale (mniej otwarcie) usilnie pracował na rzecz powtórzenia w Polsce Nocy św. Bartłomieja, czyli wymordowania polskich protestantów.

Pieśń ze słowami „O cześć wam panowie, książęta, prałaci za kraj nasz krwią bratnią zbryzgany” ma długą i rzetelną dokumentację powodów, dla których zarzucano prałatom i lojalnym wobec nich książętom niszczenie państwa. Trudno o wątpliwości, że na gorącej wierze katolickiej naszych władców wyszliśmy jak Cyprian Zabłocki na mydle. Okazało się bowiem, że ta pobożność skłaniała do większej lojalności wobec Rzymu niż wobec własnego kraju i własnego narodu. Ponad 500 lat temu wojewoda poznański, Jan Ostroróg pisał:

Bolesna i nieludzka uciążliwość dręczy także królestwo polskie ze wszech miar wolne równie i w tym, że nieustanną chytrością Włochów tak dalece łudzić się dajemy, iż pod pozorem pobożności i fałszywej nauki, a raczej istotnego zabobonu, tak wielkie sumy do dworu, jak nazywają, rzymskiego corocznie dozwalamy wyprowadzać w opłacie ogromnej daniny, którą salerą czyli annatami zwą.

Nie była to jednak największa strata, bowiem prawdziwą narodową katastrofę powodowało oddanie w pacht zakonom całej oświaty, Oznaczało to, że umysły elit i reszty mieszkańców kraju kształtowane były zgodnie z watykańskimi interesami. W czasach Reformacji pojawiło się sporo szkół prowadzonych przez ludzi innych wyznań, otwartych zarówno na naukę, jak i dopuszczających do oświaty tzw. warstwy niższe. Niebawem jednak Kontrreformacja nie tylko przywróciła stary porządek, ale na stulecia całe wepchnęła polskie szkolnictwo w najgłębszą ciemnotę. Ciekawym świadectwem rezultatów tej działalności oświatowej Kościoła katolickiego jest praca Hugo Kołłątaja o „Stanie oświecenia w Polsce w ostatnich latach panowania Augusta III”. Kołłątaj pisał m. in.:

….Polska stawała się ofiarą przez sprężyny, któremi Rzym poruszał, mięszając się do wyborów królów i losu wojen naszych, wciągając nas w niesnaski z sąsiadami, lub wydzierając nam z ręki oręż zwycięzki, dla próżnych i łudzących nadziei zjednoczenia kościoła wschodniego z rzymskim. Któż nadto zapomni tych okrucieństw i niesprawiedliwości, na które narażał nas fanatyzm; wszystko to, brało początek z naszych szkół zakonnych, które nas wprawiły w podobny myślenia sposób, zasłaniając przed nami zbyt długo to światło nauk, w których nas inne wyprzedziły kraje…

Ksiądz, mason, Hugo Kołłątaj, korzystając z okazji, jaką była likwidacja zakonu jezuitów przez papieża, Klemensa XIV, wystąpił z inicjatywą powołania Komisji Edukacji Narodowej, która miała oddać szkolnictwo pod opiekę rządu. Wcześniej Stanisław Konarski podjął pierwsze wysiłki, by przynajmniej unowocześnić system kształcenia magnackich synów, czyli tych, którzy w kraju mieli do powiedzenia najwięcej. Założenie prowadzonego przez pijarów Collegium Novum w 1741 roku można poniekąd uznać za pierwszą jaskółkę reform polskiego szkolnictwa, gdzie znalazło się miejsce dla nauk przyrodniczych. Ponad 20 lat później powstała Szkoła Rycerska, która utrzymywana była z funduszy rządowych i która miała uczyć nie pobożności, a umiejętności.

Stojący na jej czele książę Adam Kazimierz Czartoryski zwracając się do kadetów w roku 1766 mówił:

„Wy tę w najopłakańszym stanie zostającą Ojczyznę waszą powinniście zaludniać obywatelami gorliwymi o jej sławę, o uwiększenie jej mocy wewnętrznej i poważania postronnego, o poprawę rządów w gatunku swym najgorszych. Niech was prowadzi ta zacna ambicja, żebyście odmienili starą postać Kraju”.

Ta inicjatywa była już bardzo spóźniona i w żaden sposób nie mogła wypełnić luki, jaka dzieliła Polskę od rozwiniętych krajów Europy. Powołanie Komisji Edukacji Narodowej podjęto już po pierwszym rozbiorze Polski i była to próba wyrwania szkolnictwa z łap Kościoła, tak, iżby raczej służyło rzeczywistej nauce i rozwojowi kraju niż interesom Watykanu i samego kleru. Kołłątaj opisując stan polskiej oświaty w czasach ostatniego Sasa opisuje szkoły jezuickie dla młodzieży szlacheckiej, w których oprócz modlitw, szermierki, jazdy konnej i prymitywnej łaciny nie uczono niczego. (Józef Wybicki w swoich wspomnieniach dodawał, że uczono tam również bezwzględnej lojalności, służalstwa i donosów).

Kościół, który przez stulecia heroicznie przeciwstawiał się jakiejkolwiek nauce chłopów i kobiet, oferował najbardziej prymitywną naukę warstwie szlacheckiej. Jego wina za upadek Polski pozostaje bezsporna. Oczywiście możemy mieć zasadne pretensje do naszych władców, iż do tego dopuścili, nie zmywa to jednak grzechów samego Kościoła. Kolejne stulecia minęły od czasów Komisji Edukacji Narodowej, której działania zostały pokrzyżowane nie tylko przez łajdackie wyczyny jej pierwszego prezesa, biskupa Ignacego Massalskiego, ale te wszystkie próby zostały szybko przekreślone przez rozbiory. Tworzenie systemu szkół niezależnych od Kościoła zawdzięczaliśmy częściej zaborcom niż własnym elitom, a te szkoły podporządkowane były obcym rządom i obcym interesom.

Również w czasach komunistycznych jezuicką tradycję szkolnictwa zastąpiła formuła bolszewicka, która dostarczała więcej prawdziwej nauki, ale nie szczędziła sposobienia młodzieży do służalstwa i donosów. Wyzwalając się z komunistycznego zniewolenia, otworzyliśmy szeroko drzwi naszych szkół dla religijnej indoktrynacji, najwyraźniej nie zdając sobie nawet sprawy z rozmiarów szkód, jakie z natury rzeczy musiało to przynieść. Głosy ostrzegające przed konsekwencjami tego kroku były z najwyższą pogardą wyśmiewane i odrzucane nie tylko przez ludzi powiązanych z najmroczniejszymi klerykalnymi kręgami, nie tylko przez otwartych katolików, naiwnie i szczerze wierzących w „przyjazny rozdział Kościoła i państwa”, ale również przez zadufaną w sobie i krótkowzroczną laicką lewicę.

Dziś, po raz kolejny, walczymy o rozdział Kościoła i szkoły. Ma to miejsce w chwili, w której, podobnie jak w czasach Reformacji, instytucja Kościoła nie może już dłużej ukrywać swoich skandali pedofilskich, skandali finansowych, koszmarnego traktowania dzieci w powierzonych temu Kościołowi instytucjach, swojego odwiecznego deptania praw kobiet i swojej hipokryzji w walce o zawłaszczenie państwa. Do Polski dotarła fala oburzenia wiernych, która zaczęła się w innych krajach i która powoli zmienia również stosunek do Kościoła w naszym kraju. Ciekawe jak nieufnie propozycję Barbary Nowackiej przyjęły również niektóre kręgi ateistyczne. Ze zdumieniem przeczytałem artykuł Jana Hartmana, z brzuchem pełnym pretensji, bo Kongres Świeckości też się czegoś domaga.

O projekcie „Świecka szkoła” dziennikarz Marcin Celiński tak pisał na swoim Facebooku: Z okazji nowego projektu, któremu w sposób oczywisty kibicuję, krótka przypowieść o projekcie: Świecka szkoła Projekt ustawy, jak może sobie przypominacie, ku zaskoczeniu wszystkich bez wyjątku przebrnął przez I czytanie i został skierowany do prac w komisji. Słyszycie dziś od posłów, niektórych nawet piszących przy okazji, że byli inicjatorami projektu, że ku ich ubolewaniu projekt jest w „zamrażarce sejmowej” – domyślnie – „zły PiS nie puszcza”. Nie mam wątpliwości, że PiS jest zły, ale poza tym warto trzymać się faktów.

Projekt został skierowany do konkretnej komisji – Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży. Przewodniczącym tej komisji jest poseł Grupiński z PO, jedną z wiceprzewodniczących posłanka Lubnauer. Zgodnie z art. 150 pkt. 1 ppkt.2 Regulaminu Sejmu terminy i porządek dzienny posiedzeń ustala kolegialnie prezydium, czyli przewodniczący i jego zastępcy. W przypadku przywoływanej komisji wg. strony sejmowej są to:

Rafał Grupiński PO
Katarzyna Lubnauer N
Kazimierz Moskal PiS
Dariusz Piontkowski PiS
Mirosława Stachowiak - Różecka PiS
Krystyna Szumilas PO

Jak łatwo policzyć stosunek głosów – PiS vs opozycja jest 3 do 3. Gdyby doszło w głosowaniu nad wprowadzeniem projektu do równowagi głosów, to zgodnie z pkt 5 przywołanego wyżej artykułu decyduje głos przewodniczącego, jak najbardziej opozycyjnego przecież, posła Grupińskiego. Dlaczego o tym piszę? Bo to trzeba wiedzieć – zamrożenie „Świeckiej szkoły” nie jest dziełem rządzących – jest decyzją posłów opozycji, którzy mogliby przeforsować wprowadzenie projektu do agendy komisji i w ten sposób nadać sprawie dalszy bieg. Z jakichś przyczyn tego nie robią, choć niektórzy już włączają się medialnie w inicjatywę Barbary Nowackiej.

Pomijam, że taki projekt mogłoby zgłosić 15 posłów – ale pewnie tylu odważnych nie ma. Ale co ci posłowie zrobią, jeśli projekt (w co wierzę) zostanie zgłoszony z odpowiednią liczbą podpisów, potem (być może) zostanie skierowany do komisji, najprawdopodobniej tej samej komisji o której tu piszę? To jest wpis z gatunku: pro memoria – bez żadnego trybu. Czy słusznie Barbara Nowacka zaczęła sprawę ponownie od zera? Pewnie tak, chociaż środowiskowe zadry i urazy osłabią impet. Działalność Komisji Edukacji Narodowej chwilowo nie zostanie reaktywowana, ale powoli rośnie świadomość, że jest to konieczne.

P.S. Dwie rzeczy ściśle z tym wszystkim związane – pierwsza wpis księdza Wojciecha Lemańskiego z 1 stycznia 2019

To, co ukazało światu zgniliznę struktur kościelnych w Chile, Australii, USA. Irlandii czy Niemczech. To co strąciło tamtych hierarchów z postumentów społecznych i moralnych autorytetów. To, co okryło wstydem Kościół powszechny.

To do świadomości ludzi Kościoła w Polsce dociera z ogromnym trudem. Jeszcze się łudzą, że nas to nie dotyczy. Że nas to ominie. Że przetrwamy i znów będzie tak, jak dawniej. Oby się mylili...

I druga, informacja z internetu o absurdalnym programie technikum rolniczego. „20 godzin jazdy traktorem, 180 godzin religii”. W tym szaleństwie jest metoda, niestety dla Polski bardzo kosztowna. Tak więc może warto pchać parlamentarne naciski mimo, że szef Komitetu Stałego Rady Ministrów już mówi o wojnie.


Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj



Znasz li ten kraj

Znalezionych 214 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Jak będziemy obchodzić święto Konstytucji?   Koraszewski   2019-04-08
Oświata, poświata, stan umysłów   Koraszewski   2019-04-03
Niewiara szukająca zrozumienia   Koraszewski   2019-03-12
Jak sztuczna inteligencja wyssała antysemityzm z  mlekiem matki   Koraszewski   2019-03-03
Nie pluć na Ogórek, nie zanieczyszczać wagonu   Koraszewski   2019-02-11
Inspirująca „Pieśń ciszy”   Ferus   2019-02-03
Czy dzisiejsza Polska jest demokracją?   Koraszewski   2019-01-24
Błąd sprzed 30 lat, za który nadal płacimy   Koraszewski   2019-01-19
Czy można reaktywować Komisję Edukacji Narodowej   Koraszewski   2019-01-14
Człowiek, katolik, przecie nie ssak   Koraszewski   2019-01-09
Biblia Dobrej Zmiany(plagiat)Marcin Kruk    Kruk   2018-12-28
Rzecznik Praw Dziecka w państwowego Anioła Stróża zamieniony   Koraszewski   2018-12-17
Zawierzeni bez granic   Koraszewski   2018-12-03
Cała władza w ręce marginesu   Koraszewski   2018-11-28
Odnaleziony tekst Tischnera oraz portret (pewnego) Polaka AD 2018   Koraszewski   2018-11-19
Być Polką – duma czy wstyd? Refleksje na tle obchodów stulecia odzyskania niepodległości   Górska   2018-11-14
Jasnowidzolożka wraca na czarnym koniu   Kruk   2018-11-12
Patologia instytucji, czyli uwagi o "Klerze"   Górska   2018-11-03
Bal w Świątyni Opaczności Narodowej   Koraszewski   2018-11-02
Partie polityczne i dylematy parlamentaryzmu   Koraszewski   2018-10-29
Do urn obywatele, do urn   Koraszewski   2018-10-18
Polska w obiektywie Konrada Szołajskiego   Koraszewski   2018-10-16
Polak od kuchni   Kruk   2018-10-11
Ważny komunikat Skarbnicy Narodowej   Koraszewski   2018-10-08
Narodowa dyskalkulia i lokalne porachunki   Kruk   2018-10-04
Satyra na leniwych patriotów   Koraszewski   2018-09-28
Prawoznawstwo - broń się   Zajadło   2018-09-19
Preambułka   Koraszewski   2018-09-15
Raport z oblężonego miasta   Koraszewski   2018-09-12
Jaki ślad zostawiają słowa?   Koraszewski   2018-09-04
PRL Chrystusem narodów   Koraszewski   2018-08-31
Wolna prasa, wolność słowa, wolność handlu    Koraszewski   2018-08-24
Pamiętaj o nim na wszystkich swoich drogach   Lewin   2018-08-21
Doświadczony, kompetentny, rzetelny inteligent poszukuje rozwiązania   Koraszewski   2018-08-17
List otwarty do Mendy   Koraszewski   2018-08-13
Znieważenie pomnika dłuta Stanisława Milewskiego   Koraszewski   2018-07-30
Chłopiec, którego zabito, ponieważ był Żydem   Koraszewski   2018-07-15
Ksiądz pana wini, pan księdza, a wójt jeden taki, a drugi inny   Koraszewski   2018-07-13
Cała Polska myśli o pięcie   Kruk   2018-06-14
Dowcipy, memy, przysłowia    Koraszewski   2018-06-02
Wielkie kazanie o małej dziurze w drzwiach   Kruk   2018-05-23
Czy naród może zakochać się w demokracji?   Koraszewski   2018-05-16
Adoracja Jezusa Użytkowego   Kruk   2018-04-28
Żydzi z Madonną w tle   Lewin   2018-04-28
Hogwart potrzebny od zaraz   Koraszewski   2018-04-24
Płońsk miasto otwarte   Koraszewski   2018-04-18
Niziutkie ciśnienie i Nuż w bżuhu   Kruk   2018-04-13
Wzrost mendowatości w populacji mieszkańców Polski w efekcie zmian pogodowych   Koraszewski   2018-04-01
Polski Marzec – 50 rocznica   Garczyński-Gąssowski   2018-03-08
Byłam w niebie, mówi ośmioletnia Ania   Kruk   2018-03-07
„WSZYSCY WIEDZĄ”   Kłys   2018-03-05
Nieustający marsz niesłusznie dumnych   Koraszewski   2018-02-13
Powrót antysemickiego potwora   Koraszewski   2018-02-10
Powrót Gnoma, czyli naród znowu krzyczy „Wiesław śmiało”   Koraszewski   2018-02-05
Bluźniercy, bałwanochwalcy i inni   Kruk   2018-01-30
Ustawa przeciw kłamstwu czy przeciw prawdzie?   Koraszewski   2018-01-29
Piątek narodowo-erotyczny   Kruk   2018-01-10
Silva rerum, Facebook i rara avis   Koraszewski   2018-01-02
Szkolne orły i wątroba Prometeusza   Kruk   2017-12-25
Sędziami będziem wtedy my!   Koraszewski   2017-12-20
Władca much – lekcja wychowawcza   Kruk   2017-12-11
Idem per idem, czyli polska droga do demokracji   Koraszewski   2017-12-01
Nauczyciel-ateista w szkole   Koraszewski   2017-11-29
Hej, wy, naród…   Koraszewski   2017-11-23
Przypowieść o Janie i Fortepianie   Kruk   2017-11-21
Święto niepodległości, czyli bal sykofantów   Koraszewski   2017-11-11
Stan Polski przed wyborami   Koraszewski   2017-11-09
Zupa z gwoździa do trumny z św. pamięci wkładką   Kruk   2017-11-01
Długi lot bibelota   Kruk   2017-10-26
Kościół, wierzący, dialog   Koraszewski   2017-10-21
W oparach religijnej magii   Koraszewski   2017-10-10
Ipso facto omlet z groszkiem   Kruk   2017-09-19
Mroczny cień udrapowanych autorytetów   Koraszewski   2017-08-23
Apel Stowarzyszenia Miłośników Logiki Nieformalnej   Kruk   2017-08-18
Pan Baginski pyta o antysemityzm   Koraszewski   2017-08-17
Jak to na wojence ładnie, tarara...   Koraszewski   2017-08-09
O seksie, moralności i religii   Koraszewski   2017-08-06
Sumienie, czyli moralność bez smyczy   Koraszewski   2017-08-04
Kryzys komunikacji werbalnej, czyli patos środkowego palca   Koraszewski   2017-07-31
Costaguana dla Costaguańczyków   Koraszewski   2017-07-23
Uchodźcy a sprawa polska   Koraszewski   2017-07-08
Czy suweren jest blondynem?   Koraszewski   2017-06-30
Dramat z nadmiarem inteligencji emocjonalnej   Kruk   2017-06-26
Na tropach chrześcijańskiego feminizmu   Koraszewski   2017-06-24
W poszukiwaniu umiarkowanych katolików   Koraszewski   2017-05-24
Prezydent nie wszystkich Polaków   Koraszewski   2017-05-16
Jak pięknie kwitną kanalie   Koraszewski   2017-05-01
Niechęci etniczne w służbie ratowania czytelnictwa w Polsce   Koraszewski   2017-04-27
Panu Bogu świeczkę, biskupom ogarek, pora zapalić światło   Koraszewski   2017-04-18
Infantylizmofilia czy chrześcijańska myśl światła?   Koraszewski   2017-04-14
My chcemy boga, w książce, w szkole...   Koraszewski   2017-03-27
O płodności intelektualnego onanizmu   Kruk   2017-03-14
Ogień narodowy, czyli patriotyzm patologiczny   Koraszewski   2017-03-10
Czy Polacy wybiją się...   Koraszewski   2017-03-02
Przemysł zmasowanej dezinformacji   Koraszewski   2017-02-27
O trudności zamiany rozmów nocnych na dzienne   Kruk   2017-02-21
Dziewiczy lasek na skraju miasteczka   Kruk   2017-01-21
Narodowy socjalista pisze do mnie list   Koraszewski   2017-01-11
Znaki czasu na Jasnej Górze i gdzie indziej   Koraszewski   2017-01-09
Żaba mortal combat i lewatywa z kawy   Szczęsny   2017-01-05

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm



Od niepamiętnych czasów



Tunezyjczycy przeciw złemu prawu



Drugie prawo termodynamiki


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk