Prawda

Piątek, 2 grudnia 2022 - 07:45

« Poprzedni Następny »

The great scourge of invasive species

The great scourge of invasive species


Marcin Kruk 2017-05-30


Am I provoking them or is it just the problem with young people that sometimes you can’t stand them and that’s why we like them? That’s true, I gave them an essay to write about invasive species. Three years ago I was surprised when Maria came to our junior high. For years there were no Marias here. A well-behaved girl, from a good home, a diligent pupil. She grew up during those three years, had the best grades year after year, no problems, and here suddenly I’m opening her notebook and I read:

In the beginning there wasn’t a word so it can be suspected that it was, at least, quiet, but not for sure, because there was no ear either and from time to time something could’ve ... gone bang. There was a habitat but totally awful so nothing lived in it. Zero diversity, sulphur in the hydrothermal vent and enormous heat. The first invasive species appeared accidentally after many million years of devising how to come into being.

 

Once arisen, the invasive species acquired a habitat and multiplied at an unknown rate. If it multiplied as bacteria it did it fast, generations rushed like crazy, this species overflowed its habitat and, taking advantage of  random mutations, adapted to the new circumstances – somehow. It surely didn’t have it easy, neither in spirit nor generally. There was no sex, there was no oxygen—it must’ve been hell--and reproduction by division. How can you plan any biodiversity in such circumstances?

 

It wasn’t possible to plan anything, only wait what life will come up with. Generations changed every hour, millions of years rushed by like moments, all the time bacteria were forced to adapt to something different because, though the habitat probably wasn’t much differentiated, on the other hand, who knows what it looked like from a bacterial point of view. Temperature shifted, pressure fell or increased, suddenly there was a scarcity of sulphur; these poor things met with many different misfortunes and either you adapt or else it’s the end of the road, you are not dividing anymore and your genes have had it, finito.

 

The lucky ones were going on, working on a new quality of biodiversity, changing habitat and for now getting pleasure only from dividing themselves from time to time.

 

You have to have energy to divide yourself, and that’s the snag. The shortage of sulphur which occurred sometimes meant that some of bacteria started to look lustfully at the sun and others were looking for new diet supplements by devouring their neighbours.

 

When a second invasive species appeared by diverging from the first they started to eat each other and God even wondered whether or not to drown them at once but it was technically difficult, for both these invasive species lived in an ocean so how do you drown them?

 

The ones that got the renewable energy from the sun finally started to release oxygen and God heaved a sigh of relief, because previously there was really nothing to breath with. Anyhow something happened because the species started to diverge at a faster rate.

 

Not only were living species roaming around but also continents, one in one direction, another in the opposite one and they didn’t stay put as God had ordained. Time went by and an invasion of species on land started, and the land delivered different habitats as well as insulation, which caused evolution to do what it wanted without any order. Only the neighbour remained as an important, maybe the most important, source of energy. 

 

How evolution got the idea of sexual reproduction we don’t know, but nobody is suggesting that it was a top-down decision. Rather, it started spontaneously. Life had to experiment, I don’t see any other way. Maybe my Mum is right and it first went from a flower to a flower and later it was all downhill. It can be important for the dispute about invasive species because in order to have different species there must be a barrier between them. They cannot mate with each other first because of some physical barrier and later they are evolving differently and a biological barrier appears. The physical barriers, far away continents, islands, and mountains caused a new, different biodiversity to appear. 

 

With these physical barriers anything can happen: sometimes there was a climate change and an invasive species could travel on ice, and sometimes the sea dried up and you could go across on the dry land, and sometimes the sea currents took the invaders on natural rafts, but this different biodiversity could keep on until appearance of the most invasive of species – us.

 

I’m a bit mixed up because on Wednesdays we have biology lessons after religion and I don’t know how it is or rather was. When God created humans in his image he immediately spotted that something was not as it should be. Here, however, testimonies differ. First, about the time of this event. Our priest-catechist is not very keen on Darwin and he doesn’t want to talk about geology, he rather implies, though nobody knows what he wants to say by it. That God created all this six thousand years ago is rather difficult to believe but some manage to do it. Anyhow, rather earlier than later, a human appeared and started to rush around mercilessly and moreover, he was ingenious and made a transport not only for himself but also for other invasive species.

 

And so a human transported these invasive species, sometimes because he needed to, sometimes accidentally and sometimes just for the heck of it, because he didn’t know that he shouldn’t. Everybody is shouting at him now, but was it his fault? Did God really have to create something in his own image? Who actually needed it? We only stirred things up and now we have to save species which previously could go extinct of their own accord.

 

There is just one conclusion: we have to say “no” to invaders but will they listen to us?

 

P.S. There are no racoons here which is a pity because I like them very much.

 

 

***

I drew a smiling kitten for Maria and gave her an A. Then I fell into a reverie, and then I let it go and took another notebook, not sure whether I did the right thing.  


*Translated from Polish by Małgorzata Koraszewska and Sarah Lawson.

 


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj












Zazdrość
Hili: Jak się tam dostałeś?
Szaron: Paulina mnie zaprosiła na ucztę.
(Zdjęcie: Paulina)

Więcej

Iran i Turcja mają wspólny
interes w atakowaniu Kurdów
Seth J. Frantzman

Wiec w Ebril na rzecz niepodległości irackiego Kurdystanu, wrzesień 2017r. (Źródło: Wikipedia)

Zarówno Iran, jak i Turcja grożą inwazją na obszary, na których żyją Kurdowie w Iraku i Syrii. Turcja już od lat wysyła wojsko do części północnego Iraku i okupuje kilka zamieszkałych przez Kurdów obszarów Syrii, a Iran przeprowadza ataki dronami i rakietami na kurdyjskie grupy opozycyjne, które mają obozy w Iraku. Jednak oba te autorytarne reżimy nasiliły obecnie groźby rozpoczęcia nowych najazdów lądowych, które mogą spowodować przesiedlenie setek tysięcy ludzi.

Czy Iran i Turcja koordynują swoje wysiłki na rzecz destabilizacji Syrii i Iraku oraz atakowania obszarów w obu krajach? Chociaż Iran i Turcja czasami wydają się znajdować po różnych stronach konfliktów w regionie, mają wspólne interesy. Zarówno Iranem, jak i Turcją rządzą skrajnie prawicowe partie religijne: w przypadku Iranu jest to reżim teokratyczny, który istnieje od 1979 roku, a w Turcji partia AKP doszła do władzy na początku XXI wieku. Ci przywódcy religijni prowadzą częściowo podobną politykę. Jedni i drudzy popierają grupę terrorystyczną Hamas; grożą Izraelowi (chociaż Turcja ostatnio stara się pogodzić z Izraelem); zarówno Ankara, jak i Teheran postrzegają też siebie jako przeciwników polityki USA w Iraku i Syrii; zarówno Iran, jak i Turcja współpracują również z Rosją.

Więcej

Niewinne zdumienie
pewnego socjologa
Andrzej Koraszewski 

Izraelski chłopiec ze Sderot okaleczony przez palestyńską rakietę. Czy powinniśmy pytać dlaczego media tak rzadko pokazują izraelskie ofiary, a tak często ofiary palestyńskie (nierzadko z fałszywymi podpisami)? [Źródło zdjęcia: Wikipedia]   

Zdarza się (nie częściej niż raz w miesiącu), że ludzie w ten lub inny sposób pytają, czy aby nie koncentrujemy się nadmiernie na sprawach antysyjonizmu/antysemityzmu. Odpowiedź, że to świat ma obsesję na punkcie Izraela i Żydów i że ta obsesja świata jest z wielu względów warta obserwacji, jest zazwyczaj uważana za zbyt mało konkretną. Ponieważ jednak są to niepokoje osób, które przypadkowo trafiają na naszą stronę, więc pamiętając, że nie wszyscy muszą podzielać nasze zainteresowania, zapominamy o sprawie i dzielimy się z naszymi czytelnikami tym, co sami uważamy za interesujące i ważne.

Więcej
Blue line

Listopadowe powstanie
i sprawa niekoszerna
Jerzy Łukaszewski


Dla budowania narodowego mitu, który ma przekonać Polaków (i nie tylko Polaków), o naszej wyjątkowości i co za tym idzie – o należnym nam wyjątkowym miejscu w rodzinie narodów świata, od lat używa się tych samych elementów. Chodzi głównie o  historię naszych walk z wrogami najeżdżającymi nas ze wszech stron. Opowieści te, na ogół odpowiednio koloryzowane i cenzurowane, tak bardzo wrosły się w naszą świadomość, że jakakolwiek ingerencja w ich treść jest w stanie wywołać burzę, nawet pośród ludzi nieco bardziej światłych niż przeciętna. Nie mówię tu o politykach, bo światłych tam jak na lekarstwo (czasami ma człowiek wrażenie, że światlejsi są celowo wycinani z ich szeregów).

Więcej

75 lat temu: arabskie
wypowiedzenie wojny Żydom
Elder of Ziyon

Głosowanie w ONZ 29 listopada 1947 roku.

Na kilka godzin przed głosowaniem ONZ za podziałem Palestyny na państwo żydowskie i arabskie, sekretarz generalny Ligi Arabskiej, Abdul Azzam Pasza, ostrzegł, że taka decyzja doprowadzi do ludobójstwa przeciwko Żydom na Bliskim Wschodzie.


Jest to najpełniejszy tekst jaki udało mi się znaleźć tego, co powiedział po angielsku do zachodniej publiczności jako przedstawiciel całego świata arabskiego.  


Warto to przestudiować, ponieważ od tamtego czasu jest to podstawa praktycznie każdego arabskiego oświadczenia o Izraelu, w tym oświadczeń dzisiejszego Mahmuda Abbasa. 

Przemówienie jest połączeniem gróźb, zastraszania, wzniecania paniki, hiperboli i podżegania do ludobójstwa Żydów. 

Więcej
Blue line

Wyjście ze stalinowskiego
zimna
Robin Ashenden


Sześćdziesiąt lat temu, w sobotę 17 listopada 1962 roku, w Związku Radzieckim opublikowano książkę, która niemal z pewnością zmieniła świat. Był to pierwszy krok w ujawnianiu przez pisarza całego systemu politycznego i został podjęty z wielkim osobistym ryzykiem. Niemal z dnia na dzień rozsławił tego autora na całym świecie, a dziesiątki lat później historycy i krytycy nadal opisywali go jako jednego z „najważniejszych pisarzy XX wieku” i podkreślali, że pomógł „obalić największą tyranię, jaką świat znał”. Książka, o której mowa, to Jeden dzień Iwana Denisowicza, a pisarzem, który później otrzymał Nagrodę Nobla i sprzedał 30 milionów egzemplarzy swoich dzieł, był Aleksander Sołżenicyn.

Więcej

Brytyjscy politycy stają
po stronie terrorystów
David Collier


Od czasu do czasu maska ruchu antyizraelskiego odsłania się do takiego stopnia, że nawet naiwni i głupi powinni być w stanie dostrzec prawdziwe oblicze antyizraelskiego aktywizmu. Dobrym przykładem jest ubiegłoroczny konwój przez żydowską dzielnicę Londynu pod hasłem „gwałcić wasze córki”, nawet jeśli haniebnie CPS [Crown Prosecution Service – odpowiednik Prokuratury Generalnej, MK] zdecydowała się nie ścigać winnych. Obecna próba uciszenia organizacji pozarządowej „Roots”– wspólnej izraelsko-palestyńskiej inicjatywy pokojowej – podczas jej tournée po Wielkiej Brytanii jest kolejnym tego przykładem. 
Dlaczego antyizraelscy protestujący mieliby próbować uciszyć tych, którzy budują mosty dla pokoju? I jakim prawem ludzie w miejscach takich jak Manchester czy Edynburg próbują powstrzymać Palestyńczyków, którzy szukają dialogu – przed zabieraniem głosu w Wielkiej Brytanii?

Więcej

Sztuka realizowania tego
co jest  możliwe
Andrzej Koraszewski 

Ukraiński żołnierz w pierwszych dniach zimy. (Autor zdjęcia nieznany.)

Próba zrealizowania tego, co jest możliwe, wymaga zdobycia poparcia wyborców, co zmusza w kampaniach do dostosowania się do oczekiwań związanych nie tylko z faktycznymi oczekiwaniami różnych grup, ale również z wyobrażeniami kształtowanymi przez media publiczne i społecznościowe. W rwącym strumieniu wiadomości bzdurnych, błahych, mających poruszyć, przykuć uwagę i tych, które mogą nabrać znaczenia w czasie, przemknął mi incydent z wystąpienia Donalda Tuska. 

Więcej

Izrael i Jordania
czyszczą Jordan
Hugh Fitzgerald


Izrael i Jordania właśnie podpisały porozumienie w sprawie współpracy przy rekultywacji rzeki Jordan, która przez dziesięciolecia zaniedbań jest bardzo zanieczyszczona, ucierpiała z powodu przekierowania wody z dopływów i z powodu wielu lat suszy, a wszystko to doprowadziło do utraty różnorodności biologicznej i zmniejszenia ilości wody.
 

Kto mógłby sprzeciwić się takiemu projektowi współpracy między Izraelem a Jordanią we wspólnym wysiłku ratowania rzeki przed dalszą degradacją i suszą oraz przywrócenia, jak się szacuje, połowy utraconej różnorodności biologicznej? Kto mógłby sprzeciwić się temu projektowi, który pomoże odrodzić się środowisku naturalnemu, zapewni większy dostęp do wody spragnionym Jordańczykom i stworzy atrakcyjniejsze miejsce dla turystów, w tym chrześcijańskich pielgrzymów religijnych, których wydatki będą szczególnie mile widziane przez Jordanię i Palestyńczyków?
Oczywiście ruch BDS może, ponieważ postrzega tę współpracę między Izraelem a Jordanią jako złowrogi syjonistyczny spisek.

Więcej

Nasza lepsza
połowa (II)
Lucjan Ferus


Człowiek przyjrzał mu się z niedowierzaniem.    

- Miałby to on właśnie posiadać dar mowy? Niemożliwe! Wąż, który mówi? – zastanawiał się w myślach, gdy tymczasem wąż rzeczywiście przemówił, nieco syczącym, ale wyraźnym głosem: - Czy ty prócz pracy, masz jeszcze jakieś inne zainteresowania? Jakieś przyjemności? Jakąś pasję, która nadawałby sens twojemu życiu? – Mężczyzna w pierwszej chwili zaniemówił całkowicie i to aż z paru powodów na raz. Po pierwsze nie mógł się nadziwić iż wąż może mówić i to na dodatek ludzkim językiem. Po drugie widać, iż nie tylko może, lecz potrafi także zadawać obraźliwe pytania. A po trzecie, co to go w końcu może obchodzić?

Więcej

Podwójna gra Kataru
z islamistami na boisku
Khaled Abu Toameh

<span> Przywódcy Hamasu wykorzystują Katar jako bazę do nawoływania do zniszczenia Izraela. Wydaje się jednak, że nie przeszkadza to władcom Kataru ani jego sojusznikom na Zachodzie, w tym USA. To ten sam Katar, którego przywódcy twierdzą, że potępiają wszelkie akty terroryzmu i brutalnego ekstremizmu. Na zdjęciu: szef biura politycznego Hamasu, Ismail Hanijja (w trzecim rzędzie za Chameneim), modli się na pogrzebie Sulejmaniego. (Zdjęcie: Wikipedia)</span>

Niedawne spotkanie w Doha w Katarze między grupą palestyńską, Hamasem i afgańskimi talibami posłużyło jako kolejne przypomnienie podwójnej gry Kataru polegającej na udzielaniu schronienia i sponsorowaniu islamskich ekstremistów, jednocześnie udając sojusznika USA i innych krajów zachodnich.


W spotkaniu, które odbyło się 26 października, uczestniczył przywódca Hamasu, Ismail Hanijja, który wraz z kilkoma przedstawicielami tej islamistycznej grupy przeniósł się w ostatnich latach ze Strefy Gazy do Kataru.

Więcej
Blue line

Ludzie, geny
i języki
Steven Novella


Obecnie na planecie żyje około 8 miliardów ludzi. Ponadto na Ziemi mówi się ponad siedmioma tysiącami języków. Pytanie dla antropologów i lingwistów brzmi: jak bardzo relacje genetyczne odpowiadają relacjom językowym? Zarówno język, jak i geny są na ogół dziedziczone po naszych rodzicach – cóż, geny absolutnie, ale język pod pewnymi warunkami. Mapa pokrewieństwa genetycznego powinna dość ściśle odpowiadać mapie pokrewieństwa językowego. Jeśli jednak przejdziemy od pojedynczej rodziny do populacji, sprawa staje się nieco bardziej złożona. Populacje mogą mieszać geny z innymi populacjami. 

Więcej

Eureka! Odkryto
arabskie lobby
Mitchell Bard


Arabskie lobby w przeciwieństwie do lobby proizraelskiego, które działa jawnie i jest przejrzyste, to wielogłowa hydra, która jest mniej widoczna i trudniejsza do zdefiniowania.

Więcej
Blue line

Stare irańskie hasło
podbija świat
Amir Taheri

<span>Krótkie hasło – „kobieta, życie, wolność” – powtarzane przez irańskich demonstrantów przez ostatnie dwa miesiące, znalazło, jak się wydaje, globalny oddźwięk, jakiego niewielu się spodziewało. Na zdjęciu: Mural w Wiedniu ze słowami „kobieta, życie, wolność” po kurdyjsku. (Źródło: Wikipedia</span>)

Krótkie hasło – „kobieta, życie, wolność” – powtarzane przez irańskich demonstrantów przez ostatnie dwa miesiące, znalazło, jak się wydaje, globalny oddźwięk, jakiego niewielu się spodziewało. Widać je na gigantycznych plakatach w Tokio, na ścianie głównego dworca kolejowego w Amsterdamie, w neonach w Rio de Janeiro i nabazgrane na ścianach od Indonezji po Argentynę.


Setki tysięcy kobiet ze wszystkich środowisk na całym świecie ścinało włosy w geście solidarności z irańskimi protestującymi. Nagle światowa uwaga skupia się na kobiecości jako rzeczywistości i koncepcji.

Słowo „życie” również zyskuje nowe zainteresowanie jako pojęcie, przypominając nam, że prawdziwym zadaniem polityki jest dążenie do bardziej ludzkiego i spełnionego życia dla wszystkich.


Jeszcze lepiej sprawdziło się perskie słowo oznaczające wolność (azadi).

Więcej

Przebudzony antysemityzm,
książka Davida Bernsteina
Adam Levick


Amerykański językoznawca i komentator polityczny John McWhorter ukuł termin "przebudzony rasizm" na najnowszą falę elitarnych, radykalnych, „antyrasistowskich” działaczy, którzy twierdzą, że rasizm jest tak głęboko zakorzeniony w tkance amerykańskiego życia, że jest odporny na tradycyjne prawa obywatelskie i ustawodawstwo antyrasistowskie.

Więcej

Uporczywa obecność
religijnego mitu
Bo Winegard


Wielu współczesnych świeckich intelektualistów uważa wiarę religijną za coś kłopotliwego. Wskazują, że jej metafizyczne twierdzenia są nieprawdopodobne – wręcz niedorzeczne – i że wiele jej zasad moralnych jest przestarzałych, plemiennych, nietolerancyjnych, a czasem barbarzyńskich. Niemniej, mimo stałego spadku liczby wyznawców różnych wyznań religijnych, wielu na Zachodzie i na całym świecie nadal wierzy. Co więcej, jeśli przyjąć argument, że współczesne postępowe doktryny przypominają quasi-świecką religię, to religia pozostaje potężną i wszechobecną siłą we współczesnym społeczeństwie, także wśród wykształconych elit. Ponad sto lat temu szaleniec Nietzschego lamentował, że Bóg umarł. Pomylił się, a przynajmniej oznajmił to przedwcześnie. Bóg pozostaje jak najbardziej żywy.

Więcej

Opowieść o dwóch
terrorach
Maurice Hirsch

Zabity we wczorajszym zamachu szesnastoletni Aryeh Shechopek, (Zdjęcie udostępnione przez rodzinę)


  • Palestyński przywódca Mahmoud Abbas wie, jak potępić terror, kiedy tego chce.
  • Nawet wydając pozorne potępienia palestyńskich ataków na Izraelczyków, Abbas nadal promuje, podżega i nagradza terror.
  • Podczas gdy społeczność międzynarodowa szybko potępiła dzisiejsze ataki w Jerozolimie, 8 godzin później Abbas nadal milczy.
  • Podczas gdy UNICEF szybko potępia śmierć dzieci palestyńskich, unika potępienia śmierci dzieci izraelskich spowodowanych palestyńskim terrorem.

Więcej

Znaleziono skrytkę
posągów z brązu
Steven Novella


Archeolodzy odkryli duży zbiór ponad 50 małych posągów z brązu w ruinach starożytnej świątyni w Toskanii. Znalezisko datowane jest na okres od II wieku p.n.e. do I wieku naszej ery. Mówi się, że jest to największe znalezisko z brązu od 50 lat, jedno z największych znalezisk w historii, które daje znaczący wgląd w ten okres historii.

Same posągi wahają się od małych odlewów określonych części ciała, po posągi przedstawiające bogów i dochodzące do metra wysokości. Posągi te celowo wrzucono do źródła termalnego w świątyni, gdzie opadły na dno i pokryło je błoto. To błoto zachowało posągi w stosunkowo dobrym stanie przez ostatnie dwa tysiące lat. Wiele posągów ma również napisy w języku rzymskim lub etruskim. Archeolodzy uważają, że te posągi były ofiarami dla bogów z prośbą o uzdrowienie. Części ciała reprezentują dolegliwość, które bóstwo ma wyleczyć. Znaleźli także ponad 5000 złotych, srebrnych i brązowych monet, które w ciągu tych trzech stuleci wrzucono do źródła.

Więcej

Ostrzeżenie
dla czytelnika książki
Richard Landes


Od redakcji „Listów z naszego sadu”

Wczoraj na rynku księgarskim w USA ukazała się nowa książka Richarda Landesa pod tytułem: Can “The Whole World” Be Wrong? Amerykański historyk, badacz ruchów milenijnych i apokaliptycznych pokazuje dlaczego Zachodowi tak trudno zrozumieć średniowieczną mentalność zwolenników globalnego jihadu. Zatroskani dziennikarze z zapałem powielają palestyńską propagandę, szerząc w efekcie dezinformację i przyczyniając się do powiększania zagrożeń zachodniej cywilizacji. Autor poprzedza swoją książkę ostrzeżeniem, które publikujemy poniżej.

Więcej

Nierówności dochodów
są na niskim poziomie
Jeff Jacoby


Każdego roku amerykańskie gospodarstwa domowe o niskich dochodach otrzymują świadczenia w wysokości bilionów dolarów, ale rząd ignoruje większość z nich przy obliczaniu dochodów i nierówności.

Więcej

Syjonistyczne dziki napadają
na Palestyńczyków
Elder of Ziyon

Syjonistyczne świnie (według „antysyjonistów”)

Institute for Middle East Understanding* (IMEU) przypomina jedną z naszych ulubionych historyjek o atakach syjonistycznych zwierząt. Tym razem opowieść głosi, że religijni żydowscy osadnicy hodują (zdecydowanie niekoszerne) dzikie świnie i wypuszczają je, żeby atakowały Palestyńczyków i ich pola.

Więcej
Blue line

W oparach zrównoważonej
ignorancji
Andrzej Koraszewski 

W roku 2000 szwajcarski profesor Ingo Potrykus wspólnie z niemieckim biotechnikiem Peterem Beyerem udostępnili nieodpłatnie „złoty ryż”, genetycznie zmodyfikowany ryż, wzbogacony o witaminę A. Rocznie z powodu niedoborów tej witaminy umiera blisko 700 tysięcy dzieci, a dodatkowe pół miliona dzieci traci wzrok przed piątym rokiem życia. Wściekła kampania ignorantów zablokowała możliwość darmowego dostarczania rolnikom nasion aż do roku 2018 (i to został dopuszczony jako żywność tylko w niektórych krajach). Zdjęcie: Wikipedia.       

Pierwszy, sygnał, że coś się dzieje, dotarł do mnie ze strony Genetic Literacy Project. Okazuje się, że pod koniec września spotkali się unijni ministrowie rolnictwa, podobno nalegając na złagodzenie przesądów w kwestii stosowania naukowych technik w rolnictwie. Unia Europejska ma najbardziej drastyczne na świecie regulacje dotyczące genetycznie modyfikowanej żywności, ale, jak się okazuje, susza, zmiany klimatyczne, wojna w Ukrainie i szalejący wzrost cen żywności, skłaniają nawet ministrów rolnictwa do zastanowienia się.  

Więcej

Propaganda triumfuje
nad faktami
Ben-Dror Yemini 


Bezczelne imprezy jedna w Tel Awiwie, chcąca porównywać Holocaust do Nakby i druga, głosowanie w ONZ, by Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości  zbadał legalność działań Izraela, są próbami skonstruowania antysemickiej narracji przy jednoczesnym podważeniu historycznej prawdy.

Goethe-Institut w Tel Awiwie, instytut zajmujący się językiem i kulturą niemiecką, miał w zeszłym tygodniu zorganizować imprezę zatytułowaną „Holocaust, Nakba i niemiecka pamięć kulturowa”

Więcej

Nasza lepsza
połowa
Lucjan Ferus


Czy zastanawialiście się może, jak to jest z tym „świętym sakramentem małżeństwa”? Tym, który łączy w nierozerwalny związek dwojga ludzi na całe życie? „A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, niech człowiek nie rozdziela” (Mt 19,6), jak  napisano w jednej z Ewangelii. Choć w tejże Ewangelii napisano również: „Zaprawdę powiadam wam; wszystko co zwiążecie na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebie.” (Mt 18,18). Mnie ten fragment bardziej odpowiada, bo dokładnie oddaje prawdę w tej materii: niebo zawsze daje milczącą zgodę na wszystko to, co wyprawiają na ziemi z ludźmi Kościoły i ich kapłani. Ale to tylko taka luźna dygresja.

Więcej

Porwanie studiów
bliskowschodnich
A. Romirowsky i A. Joffe


Amerykańskie ośrodki badań Bliskiego Wschodu, finansowane przez rząd federalny w celu poprawy bezpieczeństwa narodowego USA, stały się siedliskiem antyamerykańskiego i antyizraelskiego aktywizmu. Nowy trend w środowisku akademickim jest bardziej przygnębiający niż ciągła dominacja na wydziałach studiów bliskowschodnich postkolonialnych profesorów, których działalność polega na przetwarzaniu oklepanych ataków na Stany Zjednoczone jako „Wielkiego Szatana” i na Izrael jako „Małego Szatana”. Skutki tego trendu są widoczne w niechęci kadry akademickiej do Izraela, która coraz częściej przejawia się w ich poparciu dla ruchu Bojkotu, Dywestycji i Sankcji (BDS).

Więcej
Dorastać we wszechświecie

List do chrześcijan
i nie tylko
Andrzej Koraszewski

Mundial
i światowe rozgrywki
Liat Collins

Czego Ukraina (i Polska)
mogą nauczyć się od Izraela
Seth Frantzman

Izraelożercy kłamią
statystyką
Elder of Ziyon

Błędnie twierdzenia
o GMO
Joseph Maina

Państwo, religia, dzieci
i Żydzi
Andrzej Koraszewski

Mroźna zima dla Europy:
obwiniaj strategiczną ślepotę
Burak Bekdil

Palestyńskie odrzucenie
prawa Izraela do istnienia
Maurice Hirsch

W poszukiwaniu katolickich
konstytucyjnych demokratów
Andrzej Koraszewski 

Palestyński antysemityzm -
czysta nienawiść do Żydów
Elder of Ziyon

Inwestowanie w naukę
w Afryce
Busani Bafana

Thomas Friedman kopie
wszystko, co izraelskie
Stephen M. Flatow

Błędna droga
rozwoju ludzkości (II)
Lucjan Ferus

Długi historyczny rodowód
antysemickich Żydów
Daled Amos

Kapitalizm
to dobra rzecz
Andrzej Koraszewski 

Blue line
Polecane
artykuły

Pogrzebać złudzenia Oslo


Kilka poważnych...


Przeciwko autentyczności


Nowy ateizm


Lomborg


&#8222;Choroba&#8221; przywrócona przez Putina


&#8222;Przebudzeni&#8221;


Pod sztandarem


Wielki przekret


Łamanie praw człowieka


Jason Hill


Dlaczego BIden


Korzenie kryzysu energetycznego



Obietnica



Pytanie bez odpowiedzi



Bohaterzy chińskiego narodu



Naukowcy Unii Europejskiej



Teoria Rasy



Przekupieni



Heretycki impuls



Nie klanial



Cervantes



Wojaki Chrystusa



 Palestyńskie weto



Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa

Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Małgorzata, Andrzej, Henryk