Prawda

Czwartek, 29 wrzesnia 2022 - 23:32

« Poprzedni Następny »


Nowy ateizm


Andrzej Koraszewski 2013-11-16


Zabawne, mamy w Sejmie Parlamentarny Zespół ds. Przeciwdziałania Ateizacji Polski. Przyjmuję zakłady że jego członkowie mają bardzo poważne problemy z rozumieniem pojęcia "parlamentaryzm" i "ateizacja", ale z pewnością są zespołem. Przyglądając się ich działaniom, można powiedzieć, że zajmują się przeciwdziałaniu procesom laicyzacji. Laicyzacja i ateizm to nie zupełnie to samo. Najważniejszy element laicyzacji to rozdzielenie kościoła i państwa, a akurat ta idea była wykuwana przez ludzi wierzących, ale głęboko przekonanych, że religia jest sferą prywatną i nie powinna ingerować w funkcjonowanie państwa.

Zapisana dziś w konstytucjach wszystkich państw demokratycznych zasada pojawiła się po stuleciach wojen religijnych, jako próba zapewnienia pokoju religijnego (do najstarszych dokumentów zmierzających w tym kierunku należała "Konfederacja Warszawska" z 1573 roku). W Europie wprowadzanie tej zasady zaczyna się od Rewolucji Francuskiej, a za oceanem stała się ona jedną z centralnych zasad konstytucji amerykańskiej. Żeby było ciekawiej, jest to zasada gwarantująca swobodę wyznania i z ateizacją nie ma nic wspólnego. W życiu codziennym te procesy laicyzacji to systematyczny spadek liczby wiernych uczestniczących w praktykach religijnych, zmniejszanie się liczby kościelnych ślubów, spadek zainteresowania religią. Te procesy obserwujemy we wszystkich krajach europejskich i widzimy je również w Polsce. Laicyzacja w życiu społecznym również nie oznacza ateizacji, ani w tym znaczeniu w jakim społeczeństwo próbowali ateizować komuniści (czyli państwowej polityki wykorzeniania wiary religijnej), ani w sensie spontanicznego i masowego przechodzenia od przekonań religijnych do świadomego ateizmu. Ten ostatni proces faktycznie istnieje, ale trudno nazwać go masowym. Większość ludzi ograniczających lub rezygnujących z uczestnictwa w praktykach religijnych nadal deklaruje wiarę, stając się "kulturowymi wierzącymi", czyli zachowując przywiązanie do tradycji świąt i nadal określając się jako katolicy, protestanci czy żydzi, ale uważający swoją tożsamość religijną jako w pewnym sensie drugorzędną.

Reakcją na masowe procesy laicyzacji jest nasilenie się aktywności instytucji religijnych oraz grup religijnych fundamentalistów próbujących odzyskać wpływ na instytucje państwowe, a w szczególności na szkolnictwo, powstrzymać odpływ ludzi z kościołów jak i nakłonić ich do wznowienia praktyk religijnych. Ruchy te mniej lub bardziej otwarcie zwalczają zarówno naukę jak i parlamentaryzm, jako podstawę funkcjonowania nowoczesnego, demokratycznego społeczeństwa, przekonują o wyższości praw "boskich" nad prawami stanowionymi oraz nakłaniają, aby ludzie traktowali swoją tożsamość religijną jako ważniejszą niż tożsamość obywatelska (i gatunkowa, czyli po prostu ludzka).  

Tu pojawia się tzw. "nowy ateizm", czyli grupa ludzi mówiących otwarcie o konflikcie między nauką i religią i otwarcie ukazująca zagrożenia dla demokracji związane z radykalizacją fundamentalistycznych ruchów religijnych. Nie wiem, kto pierwszy użył określenia "nowy ateizm", ale jestem niemal pewien, że termin ukuty został przez krytyków tej grupy i dopiero potem zaakceptowany przez krytykowanych.

"Nowy ateizm" kojarzony jest przede wszystkim z postacią Richarda Dawkinsa, który od kilku dziesięcioleci jest rewelacyjnym propagatorem teorii ewolucji, bardzo nielubianym przez wielu publicystów chrześcijańskich, ale również przez wielu ludzi przyznających się do ateizmu, ale niechętnie patrzących na wyraźną prezentację konfliktu między nauką i religią. ( Rola jednostki jest bez wątpienia niesłychanie ważna, ale zdecydowanie nie wyjaśnia wszystkiego.)

Czasem możemy natrafić na artykuły łączące " Nowy ateizm" z zamachami 11 Września. To skojarzenie związane jest z publikacją w 2004 roku książki Sama Harrisa pod tytułem The End of Faith: Religion, Terror, and the Future of Reason (polskie wydanie: Koniec wiary. Religia, terror i przyszłość rozumu, tłumaczenie Dariusz Jamrozowicz, wydawnictwo „Błękitna kropka", 2012r.). Sam Harris, wybitny amerykański neuronaukowiec, istotnie napisał tę książkę pod wpływem zamachów 11 Września, a w tym samym czasie nasiliła się działalność publicystyczna i telewizyjna tak zwanych „czterech jeźdźców " Nowego ateizmu" — Richarda Dawkinsa, Daniela Dennetta, Christophera Hitchensa i Sama Harrisa. Szybko też zaczęła wzrastać grupa piszących, którzy albo sami zaczęli się nazywać "Nowymi ateistami", albo do tej kategorii zaliczyli ich krytycy. Widzimy tu fizyka Victora Stengera, filozofa A.C Graylinga, biologów Jerry’ego Coyne’a i PZ Myersa, psychologa ewolucyjnego Stevena Pinkera, filozofkę Ophelię Benson, byłego kanadyjskiego pastora Erica MacDonalda i wielu innych. (Czytelnicy " Racjonalisty" bez trudu zauważą, że są to wszystko nazwiska silnie obecne na tym portalu.)

Co jest właściwie nowego w tym „Nowym ateizmie"? Zdaniem krytyków nowy jest tu agresywny ton i frontalny atak na wszystkie religie. Tytuły książek mogłyby potwierdzać tę diagnozę. Sam Harris — End of Faith, Letter to a Christian Nation, Dawkins — Bóg urojony, Hitchens - bóg nie jest wielki, Daniel Dennett — Breaking the Spell: Religion as a Natural Phenomenon. Najnowsza książka Graylinga nosi tytuł The God Argument, the Case against Religion and for Humanism. Już same te tytuły pokazują wyraźnie, że skończyło się owijanie Pana Boga w bawełnę, autorzy mówią otwartym tekstem, a co gorsza zwracają się do szerokiej publiczności i nie tylko publikują książki, które stają się bestsellerami, ale występują w telewizji i prowadzą ożywione debaty w Internecie. Ateizm trafił pod strzechy, co nie może być przez hierarchów widziane najlepiej.

Stary ateizm, od Lukrecjusza do Bertranda Russella, był elitarny, filozoficzny, czasem ostrożny (w szczególności w sytuacjach, kiedy deklaracja ateizmu pociągała za sobą nazbyt poważne niebezpieczeństwa z zagrożeniem życia włącznie), czasem wcale nie mniej agresywny, w szczególności w swojej warstwie dotyczącej analizy zbrodni instytucji religijnych. Ateizm filozoficzny odwoływał się głównie do logiki, braku dowodów istnienia sił nadprzyrodzonych, do etyki i historii religii. W przeszłości instytucje religijne zwalczały naukę wszędzie tam, gdzie nie mogły jej wykorzystywać do wzmocnienia swojej władzy. Przewrót kopernikański był pierwszym klarownym dowodem sprzeczności nauk empirycznych z objawieniem. Nic dziwnego, że zapłonęły stosy. Opór przeciw piorunochronom, szczepionkom, narkozie oraz każdej innowacji mogącej ograniczać " boskie plany" był niemal odruchowy, ale nie zawsze związany był bezpośrednio z zagrożeniem wynikającym z konfliktu między nauką, a Pismem Świętym jako źródłem niepodważalnej wiedzy o świecie.

Teoria ewolucji była dla religii kolejnym takim zagrożeniem, zgoła poważniejszym niż przewrót kopernikański. Pojawiła się w czasach, w których bezpośrednie prześladowania uczonych nie były już tak łatwe, więc kościoły zareagowały w sposób zdecydowanie bardziej cywilizowany, stosując dyskretne sankcje wobec kapłanów okazujących zainteresowanie tą teorią, próbując powstrzymać jej nauczanie w szkołach, czy szukając możliwości jej ośmieszenia. Teorię ewolucji poprzedziły odkrycia geologów, powodujące, że dosłowne traktowanie Pisma Świętego stawało się coraz trudniejsze. Wysiłki instytucji religijnych zmierzały do ustanowienia nowej, dwupoziomowej teologii, gotowej uznać metaforyczne traktowanie Biblii przez ludzi oświeconych i dosłowne przez masy, które udaje się uchronić przed kontaktami z nauką.

Kłopot polegał jednak na tym, że nie tylko nastąpiło lawinowe przyspieszenie rozwoju nauki, ale szybko postępowało również umasowienie oświaty. Na przestrzeni ostatnich stu lat nie tylko gwałtownie topniała liczba rolników, ale ich dzieci coraz częściej znajdowały zatrudnienie w laboratoriach i instytutach naukowych, co przyczyniało się do początkowo wolnego, a w ostatnich czasach przyspieszonego ubywania wiernych.

Genetyka rozwiała ostatecznie wątpliwości, co do poprawności teorii ewolucji i Kościół katolicki musiał ustami Jana Pawła II uznać, że teoria ewolucji nie jest już tylko teorią, poszukując równocześnie teologicznego pogodzenia tego, co wybrani wierzący mogli od dawna uznawać za metaforę, z tym czego dzieci uczą się w szkole o świecie.

Poważne problemy zaczęły się sześćdziesiąt lat temu, kiedy dwóch facetów weszło do pubu w Cambridge i oznajmiło radośnie, że właśnie odkryli tajemnicę życia. Podwójna helisa zachwyciła tych, którzy mogli zrozumieć o co tu chodzi, ale mury Watykanu jeszcze nie zadrżały, Duch Święty nie spocił się z wrażenia. Było to jednak okrycie, które niebawem miało prowadzić do ostatecznego zburzenia muru między człowiekiem i światem zwierzęcym, do zrozumienia procesów dziedziczenia, do klonowania, do in vitro, do sporów o definicję człowieka, by nie wspomnieć już takiego drobiazgu jak ośmieszenie opowieści o Adamie i Ewie i całej reszty opisanej w Księdze Rodzaju.

W miarę lawinowych postępów biologii kapłani wszelkich religii zaczęli podejrzewać, że człowiek nie tylko wchodzi w boskie kompetencje, bo próbował tej sztuki już wcześniej, ale że robi to skutecznie podważając fundamenty, na których wspierały się wszystkie religijne dogmaty.

Na przełomie drugiego i trzeciego tysiąclecia konflikt między nauką i religią gwałtownie się zaostrzył, co więcej, konflikt ten dotyczy głównie odkryć biologicznych i ich wpływu również na życie codzienne, na sposób rozumienia świata, na etykę i na filozofię. Już wcześniej pojawiły się grupy fanatycznych kreacjonistów, przekonujących by wrócić do dosłownej interpretacji Biblii, wyłoniła się również idea Inteligentnego Projektu, czyli różnych form godzenia wody z ogniem i przekonywania, że między teorią ewolucji, a ideą stworzenia świata przez jakiegoś boga nie ma konfliktu. W wielu krajach zaczęła się wielka bitwa o masową oświatę i o wpływ instytucji religijnych na „etyczną" ocenę badań naukowych. Widzieliśmy jak pod wpływem religijnego lobby prezydent Stanów Zjednoczonych wstrzymał finansowanie badań nad komórkami macierzystymi, toczyły się dyskusje wokół planowania rodziny, a obecnie wokół in vitro, dotykając samych podstaw podporządkowania jednostki władzy religijnej; zakwestionowano zarówno ideę tego, że wszelkie dobro pochodzi od boga, jak i tego, że na wyroki losu możemy reagować tylko modlitwą. Opisywane w pismach świętych cuda jawią się dziś jak kiepskie sztuczki cyrkowe w porównaniu z tym, co potrafi współczesna medycyna. 

"Nowy ateizm" jest zaledwie odpowiedzią na reakcję instytucji i grup religijnych na rozwój nauki i procesy laicyzacji. Nie ulega wątpliwości, że geniusz Kopernika czy Darwina zaledwie przyspieszył odkrycia, które pojawiłyby się tak czy inaczej. Richard Dawkins może być uważany za wiodącą postać wśród " Nowych ateistów", ale trudno o wątpliwości, że to właśnie środowisko biologów, kognitywistów, neurobiologów, psychologów ewolucyjnych, musiało zareagować najsilniej na nową Kontrreformację. To głównie biolodzy odpowiadają najczęściej na ataki kreacjonistów, czy to traktujących objawienie dosłownie, czy metaforycznie z dodatkiem boskiej interwencji, to neuronaukowcy podejmują kwestie świadomości i wolnej woli, to psycholodzy ewolucyjni pokazują nam ścieżki prowadzące od rozwoju współdziałania zwierząt, opieki rodzicielskiej, współżycia w stadzie, do naszej ludzkiej moralności.

Ateizm odwołujący się do nauk przyrodniczych pokazuje dobitnie, że hipoteza boga na drodze do coraz lepszego rozumienia tego, jak działają nasze organizmy, jak działa nasz umysł, jak funkcjonujemy jako zwierzęta społeczne, nie jest potrzebna. W rozwoju nauki ta hipoteza wyłącznie przeszkadza, moralność wspiera rzadko, znacznie częściej jej szkodzi.

W miarę postępów nauki i związanej z nią laicyzacji, rośnie religijny radykalizm. Ewolucja Richarda Dawkinsa od Samolubnego genu do Boga urojonego to jednostkowy proces reakcji na otaczającą nas rzeczywistość. " Nowi ateiści" często zdumiewają swoją rozległą znajomością filozoficznego ateizmu, na ich barkach spoczywa jednak starcie z nową rzeczywistością w postaci odpowiedzi na ofensywę instytucji religijnych przeciwko dzisiejszej nauce. Wśród ich przeciwników widzimy często ateistów, którym trudno wyjść poza Feuerbacha czy Nietzschego, zarzucających " Nowym ateistom" już to jakiś biologizm, już to nadmierną agresję w czasach, w których odważna dyskusja o poczynaniach instytucji religijnych jest warunkiem, byśmy nie byli świadkami ponownego zwycięstwa Kontrreformacji.

„Nadmierna agresja" sprowadza się do publikowania książek i artykułów, do podejmowania debat, do prezentowania faktów dowodzących poprawności teorii naukowych, do popularyzacji nauki i ujawniania grozy powracającego zabobonu.

Ten ateizm oparty na wiedzy jest zaledwie intelektualną ofertą, jest zasadniczo odmienny od odrzucającego ateizmu państwowego komunistów, ale idący dalej niż elitarny, filozoficzny ateizm poprzednich pokoleń. Pozostaje wierny idei rozgraniczenia państwa i kościoła, gwarancji dla swobody wyznania, tolerancji dla odmiennych poglądów, ale zdecydowanie odrzuca ochronę religii przed krytyką i tolerancję dla religijnego dyktatu w życiu społecznym oraz pobłażania dla przestępstw motywowanych religią. Dla mnie jest to najciekawsza forma ateizmu, ale również najbardziej wymagająca.

*Tekst jest nieznacznie zmienioną wersją artykułu opublikowanego w "Racjonaliście" pod tytułem "Wykład, którego nie było". 


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
1. Jeśli mogę wtrącić swoje 3 grosze. Lucjan Ferus 2013-12-23









Kontemplacja
Hili: Kontempluję.
Ja: Nad czym?
Hili: Nad misterium kontemplacji.

Więcej

Do przyjaciół
Moskali
Jerzy Łukaszewski 


W Rosji nagle objawiła się chmara takich, którzy nie akceptują wojny. Od kiedy? To oczywiste. Od czasu, gdy Putler ogłosił mobilizację.


I u nas i w Europie rozgorzała dyskusja na temat czy należy przyjmować uciekających z Rosji młodych ludzi. Argumentacja jest aż nadto bogata i to po obu stronach sporu.


Ponieważ należę do zdecydowanych przeciwników przytulania nagle objawionych przeciwników wojny czuję się zobowiązany do wyjaśnienia stanowiska, ponieważ tak w mediach, jak i wśród znajomych nie jest to sprawa oczywista.

Po pierwsze – kiedy Putin napadł Ukrainę głosy protestu były niemal niesłyszalne. I to nie z powodu nagłych dolegliwości laryngologicznych po naszej stronie. Protestowali nieliczni, bardzo nieliczni.

Nagle, w dniu ogłoszenia mobilizacji na ulicę wyległy tysiące.

Więcej

Palestyńczycy
i ich język
Victor Rosenthal

Logo Organizacji Wyzwolenia Palestyny


Powodem jednej z wielu frustracji związanych z „procesem pokojowym” prowadzonym przez różne rządy izraelskie i administrację amerykańską jest to, że istnieje systematyczna wieloznaczność ważnych pojęć, które są inaczej rozumiane przez obie strony. Ideologia palestyńska, podobnie jak marksizm ich niegdysiejszych promotorów w sowieckich służbach wywiadowczych, ma żargon, w którym słowa nie oznaczają tego, co oznaczają dla kogoś spoza ich kręgu. Oczywiście prowadzi to do trudności w negocjacjach.

Więcej
Blue line

List otwarty
do pewnego typa
Andrzej Koraszewski


Listy otwarte to albo narcyzm, albo jeszcze gorzej. Adresaci nigdy ich nie czytają, chyba ze dwa razy w życiu widziałem jak list otwarty wywołał poważną dyskusję (w której adresat nie uczestniczył), ale i to zdarzyło się w dalekich krajach, więc nie ma o czym mówić. Przyjaciółka twierdzi, że Twitter to pandemia listów otwartych pisanych przez półanalfabetów. A jednak kusi, żeby list otwarty do pewnego typa napisać.

Więcej

Palestyńczycy przymilają się
do Arabów, którzy ich zabijają
Khaled Abu Toameh

Raport opublikowany 18 września ujawnił, że w ciągu ostatnich kilku lat 638 Palestyńczyków zostało zakatowanych na śmierć przez oficerów syryjskiego wywiadu. Wśród ofiar jest 37 kobiet. Grupa Działania na rzecz Palestyńczyków z Syrii ujawniła również, że od początku wojny domowej w Syrii zginęło 4121 Palestyńczyków. Los 1797 więźniów palestyńskich, w tym 110 kobiet, pozostaje nieznany. Na zdjęciu: obóz uchodźców palestyńskich Jarmuk w pobliżu Damaszku, zniszczona szkoła UNRWA.(Zdjęcie: Oficjalna strona UNRWA, autor zdjęciaNoorhan Abdul Hafeez)

Raport opublikowany 18 września ujawnił, że w ciągu ostatnich kilku lat 638 Palestyńczyków zostało zakatowanych na śmierć przez funkcjonariuszy syryjskiego wywiadu. Według raportu Grupy Działania na rzecz Palestyńczyków Syrii (AGPS), organizacji zajmującej się ochroną praw człowieka, która monitoruje sytuację uchodźców palestyńskich w rozdartej wojną Syrii, wśród ofiar jest 37 kobiet.

Więcej
Blue line

Przeciwko pogoni
za autentycznością
Bo Winegard


Pierwszym obowiązkiem w życiu jest bycie tak sztucznym, jak to tylko możliwe.
Czym jest drugi obowiązek, nikt jeszcze nie odkrył.

~Oscar Wilde


To, że nie powinniśmy kłamać, jest ogólnie dobrą radą, chociaż niewielu z nas jest w stanie żyć bez wypowiadania lub potwierdzania od czasu do czasu nieprawdy. Jednak niektórzy — na ogół ci z romantycznym charakterem — starają się również zastosować tę radę do określenia własnego ja. Twierdzą, że autentyczność jest jedną z głównych cnót ludzkości, a zdradzanie jej jest niemoralne i tragiczne — niemoralne, ponieważ wymaga od osoby kłamstwa na temat ich ukrytej istoty; tragiczne, ponieważ przytłacza unikatowe ja pod sztywną kołdrą konformizmu.

Więcej

Niemcy, obudźcie się! Finansujecie
zaprzeczanie Holokaustowi
Itamar Marcus

<span>Sekretarz Generalny Związku Nauczycieli Palestyńskich o Abbasie: „On jest tym, który pisał o nazizmie i syjonizmie, że są to dwie strony tej samej monety”.    </span>

Sekretarz Generalny Związku Nauczycieli Palestyńskich o Abbasie: „On jest tym, który pisał o nazizmie i syjonizmie, że są to dwie strony tej samej monety”.


Powyższa mowa nienawiści była rozpowszechniona w telewizji AP przez Saeda Erzikata, Sekretarza Generalnego Związku Nauczycieli Palestyńskich AP i jest jeśli to możliwe jeszcze bardziej odrażająca niż oszczerstwo przewodniczącego AP Mahmuda Abbasa, że „Izrael popełnił 50 holokaustów”. Niemiecki kanclerz Olaf Scholz powiedział, że oświadczenie Abbasa wzbudziło w nim „odrazę”, że było „oburzające… nie do zniesienia i nie do zaakceptowania”. Teraz mowę nienawiści Abbasa powtórzył i spotęgował czołowy działacz związku nauczycieli AP w oficjalnej telewizji AP. 

Więcej

Kilka poważnych
powodów do śmiechu
Andrzej Koraszewski

Koronacja sumeryjskiego króla miasta Ur, około 2600 przed nasza erą. (Źródło zdjęcia: Wikipedia)

Patrząc jak Bóg tworzy świat Sumerowie pokładali się ze śmiechu. Nie mamy zapisów opisujących ten spektakl, ale trudno o wątpliwości. Niektórzy badacze datują początek kultury Uruk na okres 4300 lat przed naszą erą, inni przesuwają ten początek na plus minus 500 lat później. Arcybiskup James Ussher obliczył, że stworzenie świata miało miejsce 4004 lata przed nasza erą, a dokładniej zaczęło się w niedzielę 22 października rano i zostało ukończone w piątek przed szabatem. Istnienie Sumerów jest lepiej udokumentowane niż istnienie Adama i Ewy, zwraca jednak uwagę zbieżność czasu i miejsca. Gdzieś między Eufratem a Tygrysem działo się wtedy (sześć tysięcy lat temu) na potęgę. Dlaczego właśnie tam i dlaczego właśnie wtedy?

Więcej

Przed krytykowaniem Izraela
posprzątajcie swój dom
Mitchell Bard


Napisałem artykuł pod tytyłem: "Co by było gdyby Izrael traktował Amerykę tak jak Ameryka traktuje Izrael?" Wydaje się to szczególnie istotne teraz, kiedy sekretarz stanu USA powiedział Izraelowi, że powinien dokonać przeglądu zasad użycia siły przez IDF po tragicznej śmierci dziennikarki, Shireen Abu Akleh, w maju. Blinken najwyraźniej nie uważał, że wystarczy doradzać ministrowi obrony Izraela Gantzowi, jak kierować IDF w rozmowie telefonicznej, której treść wyciekła do prasy (ulubiona taktyka tej administracji wyrażania niezadowolenia z Izraela). Polecił również swojemu zastępcy rzecznika, aby powiedział dziennikarzom: „Będziemy nadal naciskać na naszych izraelskich partnerów, aby dokładnie przejrzeli ich politykę i praktyki dotyczące zasad użycia siły.

Więcej

Zbłąkane dzieci
Matki Natury
Lucjan Ferus


Motto: „Człowiek nie wie jakie miejsce ma zająć, wyraźnie jest zbłąkany i strącony ze swego prawdziwego miejsca, bez możności odszukania go. Szuka go wszędzie z niepokojem i bez skutku, w nieprzeniknionych mrokach.”  (Blaise Pascal).

 

Opowiem Wam teraz przedziwną historię, którą usłyszałem bardzo dawno temu i do dziś nie jestem pewien, czy gdzieś wydarzyła się ona naprawdę, czy powinienem ją raczej między bajki włożyć. Zostawiam to Waszej ocenie.

Więcej

Rosja i Iran: przyjaźń
czy tylko partnerstwo?
Daled Amos

Ilekroć Rosja wkracza na ścieżkę wojenną zacieśnia kontakty z Iranem. Na zdjęciu spotkanie Putina z Chameneim w 2015 roku.Źródło zdjęcia: Wikimedia Commons

Na Bliskim Wschodzie sojusznicy i przeciwnicy mogą się zmieniać w tę i z powrotem.

Dotyczy to nie tylko państw na tym obszarze, ale także krajów zewnętrznych, które rywalizują ze sobą o zdobycie przyczółka lub zabezpieczenie dostępu do zasobów i technologii.

Jednym z przykładów jest Rosja.

Kiedy była Związkiem Radzieckim, był to jeden z pierwszych krajów, które uznały Islamską Republikę Iranu. Ale był też głównym dostawcą broni do Iraku. podczas wojny tego kraju z Iranem.

Więcej
Blue line

Niebezpieczne związki, czyli
sojusze wiernych i niewiernych
Andrzej Koraszewski

Mahsa Amini zamordowana przez pobożnych zbirów w Iranie za niewłaściwe nakrycie głowy. (Źródło zdjęcia: Wikipedia)

Na długie miesiące przed agresją Rosji na Ukrainę Władimir Putin rozpoczął kampanię, w której jego zarzuty pod adresem Zachodu do złudzenia przypominały argumenty z broszury Ordo Iuris na rzecz wypowiedzenia konwencji o przemocy domowej.


Przypomnijmy kilka faktów. Konwencja o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej została opracowana przez Radę Europy w 2011 r. Podpisało ją 45 państw spośród 47 członków Rady Europy. Rosja nie przyjęła tej konwencji. (Polska konwencję stambulską podpisała w 2012 r. i ratyfikowała trzy lata później).

Więcej

Antysyjonizm
i jego korzenie
Seth J. Frantzman

Antysyjonistyczna karykatura z  radzieckiego pisma  „Krokodil,” 1972. 

Czytałem o odejściu jakiegoś francuskiego artysty i była dyskusja na temat jego antysemityzmu i tego, czy był to może tylko „antysyjonizm”… przypominano jego obsesję na punkcie Izraela i to, że nawet wydawał się kpić z masakry w Monachium.

Dało mi to do myślenia. Zawsze dyskutujemy rzeczowo o „antysyjonizmie”. Na przykład „oto uprzywilejowany facet X z jakiegoś miejsca w europejskim kraju Y i jest antysyjonistą”… i mamy o tym rozmawiać, jakby to było zupełnie normalne, że ktoś po prostu ma obsesję, nienawidzi jednego kraju… i robi z tego filozofię. 

Więcej
Blue line

Prześladowania chrześcijan:
lipiec 2022
Raymond Ibrahim

Pakistan: trzynastoletnia chrześcijanka Mehwish Haroon została 10 lutego 2020 porwana przez 39-letniego muzułmanina i zmuszona do małżeństwa. Od tamtej pory rodzina nie ma z nią kontaktu. (Źródło zdjęcia: medium.com)

Po zgwałceniu chrześcijanki, jej muzułmański pracodawca powiedział jej i jej rodzinie – którzy nadal byli w szoku – żeby wrócili do pracy. 18-letnia Rimsza Riaz i kilku innych członków jej chrześcijańskiego domu pracowało w firmie zajmującej się kruszeniem szkła, gdzie opisano ich jako „ciężko pracujących lojalnych pracowników Hadżiego Ali Akbara, odnoszącego sukcesy muzułmańskiego biznesmena”. 6 lipca, po męczącej zmianie, gdy rodzina przygotowywała się do powrotu do domu, przełożony kazał Rimszy udać się do biura Akbara po dodatkową płatną pracę. Jej matka i bracia wrócili do domu; Rimsza przybyła godzinę później, wyraźnie roztrzęsiona. Kiedy jej matka naciskała na nią, co jest nie tak, 18-latka rozpłakała się i powiedziała, że została zgwałcona przez Akbara pod groźbą pistoletu. 

Więcej

Żydowska historia miasta
Betar i fałszerstwo UNESCO
Judean Rose


Pobożni Żydzi przypominają żydowskie miasto Betar i jego historię za każdym razem, gdy łamią chleb, gdyż czwarte błogosławieństwo Łaski po Posiłkach upamiętnia masakrę i cud, który zdarzył się w tym miejscu. Masakra miała miejsce w 135 roku n.e. Setki tysięcy Żydów zostało wymordowanych przez Rzymian, a Żydom nie wolno było zbierać ciał do pochówku przez wiele lat. Obecnie znajduje się tam kwitnące miasto żydowskie, liczące około 59 tysięcy mieszkańców, Betar Illit. Ale jest też arabskie osiedle z mniej niż 5 tysiącami mieszkańców, zwane Battir. W 2014 r. Battir zostało wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO i wpisane na stronie internetowej UNESCO jako „Palestyna: Kraina Drzew Oliwnych i Winorośli — Krajobraz Kulturowy Południowej Jerozolimy, Battir”. 
Battir leży na północny wschód od „Chirbet el-Jahud”, po arabsku „Ruiny Żydów”, stanowiska archeologicznego ruin starożytnego żydowskiego miasta Betar. Arabowie nazwali je „Ruinami Żydów”, ponieważ dokładnie wiedzą, co się tam wydarzyło i że to miasto było żydowskie. Możecie być pewni, że UNESCO też o tym wie. Dlatego tak desperacko chcieli zmienić nazwę wioski na „Palestyna: Kraj Drzew Oliwnych i Winorośli — Krajobraz Kulturowy Południowej Jerozolimy, Battir”, która wymazuje żydowską tożsamość, charakter i historię tego miejsca.

Więcej

Biomedyczne znaczenie płci
(i jej binarnej natury)
Jerry A. Coyne


Przy coraz częściej powtarzanym zaprzeczaniu binarnej natury płci mężczyzn i kobiet można by niemal pomyśleć, że nie ma przeciętnych biologicznych różnic między mężczyznami i kobietami. Orędownicy tabula rasa” mają tendencję do negowania istnienia behawioralnych lub poznawczych różnic między mężczyznami i kobietami, często robiąc to na podstawie błędnego uzasadnienia, że „niektóre cechy kobiet są w zakresie wyników mężczyzn i vice versa”. Wydaje się, że w takich przypadkach pojęcie przeciętnych jakoś im umknęło.

Więcej

Aby Izrael był bezpieczny,
musi pogrzebać złudzenia Oslo
Caroline Glick

Izraelski premier Yitzhak Rabin, prezydent Bill Clinton oraz stojący na czele Organizacji Wyzwolenia Palestyny Jaser Arafat po podpisaniu Porozumień z Oslo 13 września 1993. Credit: Vince Musi/The White House.

Zastępca dowódcy jednostki rozpoznawczej IDF Nahal, major Bar Falah, został zabity we wtorek wieczorem, gdy dwóch palestyńskich terrorystów (w tym jeden funkcjonariusz finansowanych i wyszkolonych przez USA służb bezpieczeństwa Autonomii Palestyńskiej) otworzyło ogień w kierunku Falaha i jego żołnierzy. Żołnierze Falaha odpowiedzieli ogniem i zabili obu terrorystów. Tragiczna śmierć Falaha musi przyspieszyć narodowe rozrachunki z twardymi, ale oczywistymi realiami.

Major Falah i jego żołnierze zostali rozmieszczeni przy punkcie kontrolnym Dżalameh w północnej Samarii, w pobliżu miasta Dżanin, w którym panuje Islamski Dżihad.

Więcej

Hic Rhodus, 
hic salta!
Andrzej Koraszewski

Zrzut z ekranu wiadoości.gazeta.pl

Od kilku dni, gdzie nie spojrzę na ojczyźniane strony informacyjne, widzę radosne tytuły na temat tego, że opozycja dogadała się i teraz maszeruje już równym krokiem do zwycięstwa.


W wiadomościach mój wzrok zatrzymało zdjęcie czterech przywódców i przez moment dumałem nad mową ich ciał. Ciała czterech przywódców siedziały w rzędzie (pewnie przed nimi siedziała jakaś publiczność). Przywódcy dwóch największych rozdzieleni byli przywódcą pomniejszej, a najbardziej na prawo siedział ten, który jest najbardziej na lewo.

Więcej

Zachodnia reakcja na irańskie
zaprzeczanie Holocaustowi
Seth Frantzman

„Prezydent Islamskiej Republiki Iranu, Ebrahim Raisi, który niedawno ponownie zagroził Izraelowi zagładą.(zdjęcie:Wikipedia)

Przed reżimem, który morduje kobiety i mniejszości, zachodnie media rozkładają czerwony dywan, by szerzyli negację Holocaustu. 
Amerykańskie media dały w tym tygodniu przywódcy irańskiego reżimu, Ebrahimowi Raisiemu, platformę, z której zaprzeczał Holokaustowi. I nie jest tak, że zaprzeczenie było jakąś niespodzianką w wywiadzie: CBS 60 Minutes umieściło to na Twitterze jako punkt kulminacyjny wywiadu.

Więcej

Mózgi neandertalczyków
i ludzi
Steven Novella


Neandertalczycy (Homo neanderthalensis) są najbliższymi ewolucyjnymi kuzynami współczesnego człowieka (Homo sapiens). W rzeczywistości są tak bliscy, że toczyła się debata na temat tego, czy są naprawdę odrębnym gatunkiem od ludzi, czy też podgatunkiem (Homo sapiens neanderthalensis), ale wydaje się, że ostatnio konsensus przesunął się w kierunku tego pierwszego. Nie są naszymi przodkami – ludzie nie wyewoluowali z neandertalczyków (tak samo jak my nie wyewoluowaliśmy od współczesnych szympansów). Mamy raczej wspólnego przodka z neandertalczykami, który żył około 700 000 lat temu.

Więcej

Palestynizm: ideologia
i tożsamość
Victor Rosenthal

<span>Źródło zdjęcia: #FreePalestine</span>

Palestynizm to coś więcej niż zbiór przekonań politycznych. Jest to zamknięty system memów obejmujący narrację historyczną, Sprawę, do której dążą jej wyznawcy, oraz specyficzny język, w którym znane słowa mają specjalne znaczenie. Pod tym względem jest podobny do marksizmu – co nie jest zaskakujące, biorąc pod uwagę jego pochodzenie. Palestynizm jest neutralny na osi religijno-świeckiej, chociaż przejął elementy wiary islamskiej, które okazały się pomocne w rozwoju Sprawy Palestyńskiej. Zwolennicy palestynizmu to ci, którzy identyfikują się jako Palestyńczycy, a także wielu z zachodniej lewicy (zwłaszcza w środowisku akademickim), którzy popierają Sprawę.

Więcej
Blue line

Głupota zawsze
dziewica
Andrzej Koraszewski

Arcybiskup Sławoj Głódź (Źródło zdjęcia: Wikipedia)

Ktoś się może oburzyć, w końcu to zawołanie jest bliskobrzmiące z zawołaniem głęboko religijnym i może urazić uczucia. To religijne zawołanie łączy się albo z wiarą w dzieworództwo, albo w poczęcie z ducha świętego, co z kolei przypomina igraszki bogów greckich. Jest tu więcej, wiara w możliwość zachowania dziewictwa mimo porodu. W ewangeliach mamy zaledwie zwiastowanie ciąży, o ile się orientuję nie ma Matki Boskiej Brzemiennej, malarzy nie kusiły obrazy Matki Boskiej w ciążowej sukni, nie słyszeliśmy również o bólach porodowych w stajence.

Więcej

Dla niego pokój oznacza
zabijanie Żydów
Bassam Tawil 


Gdy prezydent Autonomii Palestyńskiej Mahmoud Abbas przygotowuje się do wystąpienia na Zgromadzeniu Ogólnym ONZ w Nowym Jorku pod koniec tego miesiąca, pojawiają się coraz więcej sygnałów, że jego ludzie dokonują ataków terrorystycznych przeciwko Izraelowi.


Tak jak robił to w przeszłości, Abbas bez wątpienia ponownie wykorzysta podium ONZ, aby potwierdzić swoją gotowość do zawarcia pokoju z Izraelem i sprzeciw wobec terroryzmu i przemocy. Nie trzeba dodawać, że wykorzysta międzynarodową platformę do rzucenia kolejnych kłamstw i krwawych oszczerstw przeciwko Izraelowi i Żydom.

Jedno jest pewne. Abbas nie powie swoim słuchaczom w ONZ, że członkowie jego rządzącej frakcji Fatah szaleją na Zachodnim Brzegu, gdzie niemal codziennie przeprowadzają ataki terrorystyczne przeciwko palestyńskim działaczom i palestyńskim dziennikarzom, a także Izraelczykom. Ci terroryści, lojalni wobec Abbasa, działają na północnym Zachodnim Brzegu [tj. Judei i Samarii. MK], a konkretnie w palestyńskich miastach Dżanin i Nablus.
Terroryści Abbasa, uzbrojeni w różnego rodzaju broń i ładunki wybuchowe, przemierzają ulice obu miast i otwarcie deklarują swoje poparcie dla terroryzmu.

Więcej

Marnotrawny
Syn Boży
Lucjan Ferus


„Kiedy Bóg ukończył w dniu szóstym swe dzieło, nad którym pracował, odpoczął dnia siódmego, po całym swym trudzie, jaki podjął. Wtedy Bóg pobłogosławił ów siódmy dzień i uczynił go świętym; w tym bowiem dniu odpoczął po całej swej pracy, którą wykonał stwarzając” (Rdz 2,2,3). Następnie Stwórca zwrócił się do swego Syna, który towarzyszył mu podczas aktu kreacji: - Oto daję ci we władanie całą tę Ziemię, ze wszystkim co na niej stworzyłem, gdyż tak wielka jest moja miłość do ciebie. Rządź nią według własnego uznania, ja nie będę się do niczego wtrącał, ani wkraczał w twoje kompetencje.

Więcej

Nierozwiązywalne konflikty
na Bliskim Wschodzie
Y. Carmon i A. M. Fernandez

Niedawny śnieg na Saharze

Termin „zamrożony konflikt” stał się modny w ostatnich dziesięcioleciach, aby opisać różne konflikty graniczne między Rosją a sąsiednimi krajami, często o oderwane regiony, takie jak Abchazja czy Donbas. Istnieją również historyczne konflikty, takie jak Kaszmir czy konflikt arabsko-izraelski, które trwają przez dziesięciolecia, czasem gorące, a czasem zimne, które również wydają się być „zamrożone”, ani rozstrzygająca wojna, ani całkowity pokój, ale niespokojna, niestabilna rzeczywistość będąca czymś pomiędzy.

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Trzecia droga skręca
w prawo
Andrzej Koraszewski

Kto potrzebuje upadłego,
państwa arabskiego?
Khaled Abu Toameh

Jak Zachód zbudował
rosyjskiego wroga
Amir Taheri 

“Le Monde”, “gazeta,
którą wszyscy czytają”
Hugh Fitzgerald

Oszuści i oszukani
w grze w zapylanie
Athayde Tonhasca Júnior

Dlaczego ludzie
nienawidzą?
Andrzej Koraszewski

Po raz kolejny “Scientific
American” wypacza biologię
Jerry A. Coyne

Fundamentalna irracjonalność
palestinizmu
Ryan Bellerose

Jesień oświecenia
i owoc poznania
Andrzej Koraszewski

Administracja Bidena
jest “zaniepokojona” 
Hugh Fitzgerald

Gorący romans niemieckich 
ekologów z Putinem 
Drieu Godefridi

Priorytety  amerykańskiego
Departament Stanu
Varda Meyers Epstein

Niepojęta miłość
Boga Ojca
Lucjan Ferus

Powiedziałem prawdę
o “Palestynie”...
David Collier

Arabowie do Bidena:
Nie podpisuj tej umowy 
Khaled Abu Toameh

Blue line
Polecane
artykuły

Nowy ateizm


Lomborg


&#8222;Choroba&#8221; przywrócona przez Putina


&#8222;Przebudzeni&#8221;


Pod sztandarem


Wielki przekret


Łamanie praw człowieka


Jason Hill


Dlaczego BIden


Korzenie kryzysu energetycznego



Obietnica



Pytanie bez odpowiedzi



Bohaterzy chińskiego narodu



Naukowcy Unii Europejskiej



Teoria Rasy



Przekupieni



Heretycki impuls



Nie klanial



Cervantes



Wojaki Chrystusa



 Palestyńskie weto



Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk