Prawda

Poniedziałek, 23 października 2017 - 04:40

« Poprzedni Następny »


Costaguana dla Costaguańczyków


Andrzej Koraszewski 2017-07-23


 

 

Strach otwierać wiadomości. Nie tylko każdy dzień przynosi informacje o systematycznym demontażu demokratycznych instytucji, ale również o tym, że znaczna część społeczeństwa nie tylko nie ma nic przeciwko temu, ale wręcz aprobuje te dyktatorskie zapędy władzy. Nowa, mroczna Polska wyłania się ze smoleńskiej mgły. Straszliwa katastrofa lotnicza, najprawdopodobniej spowodowana uporem i bezgraniczną głupotą „poległego” prezydenta, stała się fundamentem zwycięskiej wojny propagandowej o duszę narodu.


Nie znamy ostatnich rozmów między bliźniakami i nie wiemy, czy Jarosław Kaczyński jest w jakiś sposób współwinny śmierci swojego brata i pozostałych 95 osób znajdujących się na pokładzie samolotu z prezydentem, bez wątpienia jednak cynicznie żeruje na śmierci swojego brata, głównie na niej budując swój obecny sukces polityczny.

 

Dlaczego to działa? Trudno pozbyć się wrażenia, że działa, bo dawno przestano rozmawiać o polityce, a to co widzimy to sprytna gra na symbolach, to powrót do nacjonalistycznych werbli i religijnego zawodzenia, to smoleńska mgła, żołnierze wyklęci i heroiczna obrona granic, których nikt nie zamierzał naruszać oraz paplanina o dobrej zmianie. Symbole narodowe i religijne wspaniale wypierają potrzebę jakiejkolwiek posługiwania się rozumem. Niedźwiedź jak wiadomo najpiękniej tańczy na rozgrzanej blasze. Kolejne sondaże potwierdzają, że hipnoza działa i jest coraz głębsza.                         

 

Kiedy nikomu nieznany zakonnik zwrócił się o koncesję dla Radia Maryja, Ryszard Miazek, ówczesny prezes Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, zapytał Tadeusza Rydzyka z nutą rozbawienia w głosie: „a kto będzie słuchał tych paciorków?”  Dziś tych paciorków słucha Partia, rząd i Parlament.      

 

Ucieczka od demokracji, oszalała klerykaryzacja państwa, martyrologia, duma narodowa i parlamentarny język sprowadzony do okrzyków „won”.  Gdzie wódz tej „dobrej zmiany” czerpie inspirację? Przez dłuższy czas uporczywie wskazywano na Viktora Orbana, węgierskiego zwolennika liberalnej gospodarki, sprawnego organizatora, cynicznego gracza na uczuciach narodowych. Długi marsz tego polityka przyniósł mu 2/3 miejsc w węgierskim parlamencie w 2014 roku. Apelowanie do dumy narodowej, „wzmacnianie chrześcijańskich wartości” i szowinizmu okazały się skuteczniejszymi narzędziami walki o pełnię władzy niż samo zabieganie o gospodarczy sukces.

 

Orban, ograniczając uprawnienia demokratycznych instytucji, działał wolniej i ostrożniej niż prezes „Prawa i Sprawiedliwości”. Posunięcia tego ostatniego dziwnie przypominają działania prezydenta państwa leżącego kawałek dalej na południe, mianowicie Turcji.             

 

Nie mamy powodów, by sądzić, że Jarosław Kaczyński świadomie wzoruje się na Erdoganie. Warto jednak zauważyć, że Polska nie jest dziś jedynym krajem, w którym mocny człowiek rozprawia się z wątłą demokracją, mając w tym solidne poparcie narodu reagującego na hasło „Bóg, Honor i Ojczyzna”.

 

W kwietniu 2017 roku w konstytucyjnym referendum tureckie społeczeństwo opowiedziało się za poprawką dającą prezydentowi praktycznie nieograniczoną władzę. Przebieg referendum wskazywał, że nadal niemal połowa tureckiego społeczeństwa chce bronić demokracji, masowe protesty przeciw tym zmianom miały imponujący charakter, ale demontaż instytucji demokratycznych jest praktycznie ukończony. Nadal istnieją teoretycznie niezależne media, ale podejrzanie absurdalna w zamyśle i wykonaniu próba zamachu stanu w lipcu 2016 roku otworzyła drogę nie tylko do generalnej rozprawy z opozycją, ale przede wszystkim do nasilenia nacjonalistycznej propagandy i polityki terroru.    

 

Czystki w tureckiej armii trwały od lat, pokazowe procesy generałów aż nazbyt przypominały stalinowskie praktyki, próba zamachu stanu umożliwiła zmianę ilościową. Już nie setki a tysiące oficerów wojska i policji trafiły do więzień, za kratki trafili sędziowie, urzędnicy, pracownicy oświaty i, oczywiście, dziennikarze prasy opozycyjnej, żadne dowody przestępstwa nie były już potrzebne. Fala terroru uderzyła również w Kurdów i inne mniejszości etniczne i religijne.    

 

“Reformowaniu“ instytucji mających strzec konstytucyjnego porządku towarzyszy w Turcji  nasilenie prowadzonych od dawna „reform” systemu oświaty. Prezydent Obama nazwał swego czasu Turcję „największą demokracją muzułmańską”. Burak Bekdil, znany opozycyjny dziennikarz, który zagrożony aresztowaniem musiał uciekać z Turcji, pytał wówczas sarkastycznie, co znaczy określenie „muzułmańska demokracja”? Czy odpowiedź na jego pytanie kryje się w tureckiej reformie szkolnictwa?          

Nowy program przygotowany przez Ministerstwo Edukacji Narodowej określa sekularyzm, deizm, agnostycyzm, ateizm, satanizm, reinkarnację i fałszywych proroków jako zagrożenie wiary.   


Z programu nauczania w szkołach podstawowych i średnich wycięto ewolucję, jako „kontrowersyjną teorię”, ponieważ, jak wyjaśniał przedstawiciel tureckiego MEN, „uczniowie w tym wieku nie są jeszcze zdolni do zrozumienia naukowego tła tego problemu”.    


Nauczanie religii (muzułmańskiej) jest zwiększone i obowiązkowe niezależnie od wyznania, a w ramach tego nauczania będzie wiedza o dżihadzie jako wartości muzułmańskiej.


„Największa demokracja muzułmańska” łączy troskę o wartości narodowe i o wartości religijne. Jest to troska o turkizację i islamizację obywateli. Jak pisze Uzay Bulut, turecka publicystka, która również zmuszona była wybrać wolność:

„Turcja od dekad była wroga wobec nie–muzułmańskich społeczności i dyskryminowała je. Przed 1915 rokiem i ludobójstwem chrześcijan na terenach dzisiejszej Turcji mieszkało około 15 milionów ludzi, z tego 4,5 miliona (czyli jedną trzecią) stanowili chrześcijanie. Dziś trudno mówić o chrześcijańskiej mniejszości. Zaledwie 0,2 procenta ludności to chrześcijanie. [...] Tak więc z demograficznego punktu widzenia Turcja jest już zislamizowana, teraz zislamizowany będzie również system edukacji.”

Patrząc na rozwój sytuacji politycznej w tym kraju – pisze Uzay Bulut – Turcja coraz bardziej upodabnia się do Islamskiej Republiki Iranu.


Jarosław Kaczyński jest również człowiekiem pobożnym i troszczącym się o wartości chrześcijańskie, tak w szkole, jak i w Sejmie. Trudno o wątpliwości, że jego ambicją jest budowa największej katolickiej demokracji w Europie. Na tej drodze ma murowane wsparcie Episkopatu i tysięcznych rzesz szeregowych kapłanów.  


Kilkakrotnie przy różnych okazjach wracałem do interesującej obserwacji Ryszarda Kapuścińskiego z pierwszych dni narodzin Islamskiej Republiki Iranu.

Kluczem do nowoczesności jest wieś — pisał Ryszard Kapuściński opisując upadek szacha Iranu – Szach upajał się wizją elektrowni atomowych, sterowanych komputerami taśm produkcyjnych i wielkiej petrochemii. Ale w kraju zapóźnionym są to tylko atrapy nowoczesności. W takim kraju większość ludzi żyje na biednej wsi, z której ucieka do miasta. Tworzą oni młodą energiczną siłę, która mało umie (są to często ludzie bez kwalifikacji, analfabeci), ale ma duże ambicje i jest gotowa walczyć o wszystko. W mieście znajduje się zasiedziały układ, tak czy inaczej związany z istniejącą władzą. Więc najpierw rozejrzą się, trochę zadomowią, zajmą wyjściowe pozycje i – ruszają do szturmu. Do walki wykorzystują tę ideologię, którą wynieśli ze swojej wsi — zwykle jest nią religia.

To prawda, ale tę siłę ktoś musi zagospodarować, potrzebny jest wódz, potrzebni są organizatorzy w terenie, potrzebny jest aparat propagandy. Mundurowe służby pana boga to potężne formacje czekające na rozkazy, nietrudno również o ochotników do rewolucyjnych sił bezpieczeństwa. Rewolucję napędza zawiść i pęd do stołków, a jeśli na dodatek podpiera ją wiara religijna, każde świństwo znajduje natychmiast  rozgrzeszenie.    


Idea demokratycznej dyktatury wydaje się oksymoronem. Jednak Putin nie musi fałszować wyborów, chociaż im dłużej sprawuje władzę, tym chętniej odwołuje się do przemocy wobec opozycji. Dyktatorowi autentyczne poparcie potrzebne jest tylko raz, potem instytucje demokratyczne są wyłącznie przeszkodą.


Skąd się jednak bierze to pierwsze poparcie? Obserwacja Ryszarda Kapuścińskiego nie wyjaśnia wszystkiego, mówi jednak o mechanizmach, które powtarzają się w różnych miejscach i w różnych kulturach. Mówi o poczuciu wykluczenia i psychologii zazdrości. To działa podobnie w Wenezueli i na Białorusi, w Polsce i na Węgrzech. Po raz kolejny w życiu powracam myślami do Nostromo Josepha Conrada, napisanego ponad sto lat temu studium Costaguany, doskonałej analizy zachowań społecznych, która nadal mówi nam wiele o pogardzie oświeconych, o kruchej lojalności i zawiści. Hasło Costaguana dla Costaguańczyków zawsze znajduje chętnych słuchaczy, a rewolta będzie kusiła nadzieją, że „sędziami będziem wtedy my”.      


Właśnie Viktor Orban udzielił logistycznego wsparcia dla przeprowadzonego przez Partię zamachu na polskie sądownictwo. Ani Iran, ani Turcja nie mają szans na wejście na drogę do demokracji bez jakiegoś kataklizmu, w Polsce i na Węgrzech toczy się jeszcze walka, której wynik nie jest przesądzony. Okrzyk Costaguana dla Costaguańczyków hipnotyzuje.


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj






Znasz li ten kraj

Znalezionych 145 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Kościół, wierzący, dialog   Koraszewski   2017-10-21
W oparach religijnej magii   Koraszewski   2017-10-10
Ipso facto omlet z groszkiem   Kruk   2017-09-19
Mroczny cień udrapowanych autorytetów   Koraszewski   2017-08-23
Apel Stowarzyszenia Miłośników Logiki Nieformalnej   Kruk   2017-08-18
Pan Baginski pyta o antysemityzm   Koraszewski   2017-08-17
Jak to na wojence ładnie, tarara...   Koraszewski   2017-08-09
O seksie, moralności i religii   Koraszewski   2017-08-06
Sumienie, czyli moralność bez smyczy   Koraszewski   2017-08-04
Kryzys komunikacji werbalnej, czyli patos środkowego palca   Koraszewski   2017-07-31
Costaguana dla Costaguańczyków   Koraszewski   2017-07-23
Uchodźcy a sprawa polska   Koraszewski   2017-07-08
Czy suweren jest blondynem?   Koraszewski   2017-06-30
Dramat z nadmiarem inteligencji emocjonalnej   Kruk   2017-06-26
Na tropach chrześcijańskiego feminizmu   Koraszewski   2017-06-24
W poszukiwaniu umiarkowanych katolików   Koraszewski   2017-05-24
Prezydent nie wszystkich Polaków   Koraszewski   2017-05-16
Jak pięknie kwitną kanalie   Koraszewski   2017-05-01
Niechęci etniczne w służbie ratowania czytelnictwa w Polsce   Koraszewski   2017-04-27
Panu Bogu świeczkę, biskupom ogarek, pora zapalić światło   Koraszewski   2017-04-18
Infantylizmofilia czy chrześcijańska myśl światła?   Koraszewski   2017-04-14
My chcemy boga, w książce, w szkole...   Koraszewski   2017-03-27
O płodności intelektualnego onanizmu   Kruk   2017-03-14
Ogień narodowy, czyli patriotyzm patologiczny   Koraszewski   2017-03-10
Czy Polacy wybiją się...   Koraszewski   2017-03-02
Przemysł zmasowanej dezinformacji   Koraszewski   2017-02-27
O trudności zamiany rozmów nocnych na dzienne   Kruk   2017-02-21
Dziewiczy lasek na skraju miasteczka   Kruk   2017-01-21
Narodowy socjalista pisze do mnie list   Koraszewski   2017-01-11
Znaki czasu na Jasnej Górze i gdzie indziej   Koraszewski   2017-01-09
Żaba mortal combat i lewatywa z kawy   Szczęsny   2017-01-05
Jego Małość i halucynogenny grzyb   Kruk   2017-01-02
Krzyżacy, Włodkowic i siekiera na ołtarzu   Koraszewski   2016-12-29
I gdzie nas ten dyskurs prowadzi?   Kruk   2016-12-20
Szlak bojowy Jarosława Kaczyńskiego   Koraszewski   2016-12-17
Ujednolicone miary zdrowego rozsądku   Kruk   2016-12-08
Nauka dla świata pracy   Koraszewski   2016-12-03
Intronizacja Chrystusa, czyli powiedzcie Allahu akbar   Koraszewski   2016-11-23
Awangarda umysłowego proletariatu   Kruk   2016-11-21
Do posłanki co dyskutować chciała   Koraszewski   2016-11-19
Perwersyjny moralista w sutannie   Koraszewski   2016-11-10
Kobieta superpatronką roku 2017   Koraszewski   2016-11-07
Kościół bardzo kocha kobiety   Koraszewski   2016-10-28
Czarny Poniedziałek był tylko początkiem długiego marszu   Koraszewski   2016-10-24
Polityka, Kościół i medycyna   Koraszewski   2016-10-17
Bitwa o historię i nauki ścisłe   Koraszewski   2016-09-20
Burdel w Izbie Gminnych Lordów   Koraszewski   2016-09-15
Nagie szaty króla czyli plaga bytów pozornych   Koraszewski   2016-08-26
Klauzula zdeprawowanego sumienia   Koraszewski   2016-08-03
Uwagi o rozważaniach o naprawie Rzeczpospolitej   Koraszewski   2016-07-31
Serce Prezesa ogrzeje Polskę   Kruk   2016-07-20
O Polskę parlamentarną, czyli kilka myśli po lekturze informacji o projekcie.   Koraszewski   2016-06-09
Co państwu dolega?   Koraszewski   2016-06-07
Tylko „Świerszczyk” nie  kłamie   Koraszewski   2016-05-27
Paraliż postępowy polską racją stanu   Kruk   2016-05-22
Nasza partia jest czystą demokracją   Koraszewski   2016-05-13
Czy leci z nami psychiatra?   Koraszewski   2016-05-10
Gimnazjalna Loża Masońska   Kruk   2016-05-06
Święto Konstytucji, czy świętowanie zdrady?   Koraszewski   2016-05-03
Antyaborcyjne paranoje, albo teoria krzyczącego zarodka   Pietrzyk   2016-04-25
List otwarty do Prymasa PolskiArcybiskupa Wojciecha Polaka   Koraszewski   2016-04-19
Utopia, czyli dlaczego historia niczego nas nie uczy?   Ferus   2016-04-17
Czy politycy byli głusi, czy zagubieni?   Koraszewski   2016-04-15
Nie zgubić ani jednego zarodka   Koraszewski   2016-04-12
Sens picia ateisty   Kruk   2016-04-11
Błędy lekkie, ciężkie i śmiertelne   Koraszewski   2016-04-07
Kochaj bliźniego swego czyli rzecz o aborcji   Koraszewski   2016-04-04
Pycha wierzącego, pokora ateisty   Kruk   2016-04-01
ONI polską racją stanu   Kruk   2016-03-10
Jan Hartman wzywa do polemiki   Koraszewski   2016-03-03
Historia i Instytut Narodowego Alzheimera   Koraszewski   2016-02-20
Książę Świebodzina i okolic   Kruk   2016-02-19
W Polsce, czyli w Europie   Koraszewski   2016-02-01
Zamienianie słowa w ciało   Koraszewski   2016-01-26
Rigor mortis   Kruk   2016-01-25
Powrót fundamentalnych wartości   Pietrzyk   2016-01-19
Polska hybrydowa, czyli system parlamentarno-prezesowski   Kruk   2016-01-16
Występując w obronie moich przywilejów   Koraszewski   2016-01-14
Tako rzecze panna Krysia   Kruk   2016-01-05
Dlaczego nie chcę być polskim inteligentem   Koraszewski   2016-01-04
A ja was zjadacze chleba i tak dalej   Kruk   2015-12-31
Jak się kler z szatanem mocuje   Koraszewski   2015-12-28
Modlitwy o wstawiennictwo – poradnik   Kruk   2015-12-26
Świąteczny prezent dla Prezesa   Kruk   2015-12-24
Państwo na prawach bożych,czyli długa droga od Józefa Kępy do Beaty Kempy   Koraszewski   2015-12-14
Ten prezydent łamie prawo   Koraszewski   2015-12-09
Burzliwe życie brakujących ogniw   Kruk   2015-12-08
Stowarzyszenia Konstytucyjnych Demokratów nie ma   Koraszewski   2015-12-02
Śmiać się, płakać, czy działać?   Koraszewski   2015-11-23
Nowe wraca, a życie idzie dalej   Kruk   2015-11-17
Czy musimy tolerować nienawiść i wezwania do nietolerancji?   Koraszewski   2015-11-12
Polska w ruinie, idziemy głosować   Koraszewski   2015-10-21
Pięcioro (raczej nie) wspaniałych   Koraszewski   2015-10-07
Uchodźcy, polityka i demografia   Koraszewski   2015-09-16
Mój prezydent, moja premier   Kruk   2015-09-09
Refleksje pobożocielne i Ewangelia św. Mateusza   Koraszewski   2015-06-06
Kto wygrał i co wygrał?   Koraszewski   2015-05-26
Państwo i boska komedia   Koraszewski   2015-05-05
W poszukiwaniu konstytucyjnych demokratów   Koraszewski   2015-04-27
PAP ma Alę, Ala ma Hamas   Koraszewski   2015-04-07

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm



Od niepamiętnych czasów



Tunezyjczycy przeciw złemu prawu



Drugie prawo termodynamiki



Pochwała ignorancj



Mistyfikacja Sokala



Intronizacja Chrystusa



Obama chrzescijanie



Szelest liści



Czego wam nie pokazują?



Rozdzielenie religii i państwa



Trwa ewolucyjne upokorzenie archeopteryksa



Trucizna, kamuflaż i tęcza ewolucji



Religia zdrowego rozsądku



Kto się boi czarnego luda?



Land of the pure



świecące ryby



Lewica klania sie



Nis zgubic



Religia pieklo



Nienawisc



Niedożywienie w Ugandzie



Ewolucja nieunikniona



Starty z powierzchni



Niewolnictwo seksualne



Miłość teoretycznie przyzwoitych



Psy nie idą do Nieba


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk