Prawda

Środa, 28 lutego 2024 - 00:12

« Poprzedni Następny »


Opowieść o Polaku, który się prawdzie nie kłaniał


Andrzej Koraszewski 2021-01-06

Alistair Cooke, najlepszy korespondent BBC z Ameryki wszechczasów.
Alistair Cooke, najlepszy korespondent BBC z Ameryki wszechczasów.

Zapytasz oczywiście, o którym, a tu problem jak z wiersza Natana Tenenbauma, bo pretendentów liczne jest grono i należałoby rozpisać plebiscyt. O premierze nie bez racji mówią, że Pinokio, co mówią o Kurskim tego powtarzać nawet nie wypada, Prezes i Rydzyk w jednym stoją domu, nie należy się dziwić, że na tej liście honorowe miejsce ma również kardynał Dziwisz. Dlaczego zatem jako przykład wybieram „Gazetę Wyborczą” i jej zagranicznego korespondenta? Ponieważ nierzetelność i jawna nieuczciwość wśród swoich budzi większy niepokój i poczucie beznadziei. PiS pewnego dnia zniknie, czy zastąpią go inni, równie niezdolni do elementarnej uczciwości? „Wyborcza” jest z definicji „moją” gazetą. Założona przez ludzi, którzy walczyli z systemem totalitarnym, krytyczna wobec nowych autokratów, związana z opcją, na którą (jeśli dożyję) będę prawdopodobnie głosował w następnych wyborach.

Co mnie uwiera? Jakość dziennikarstwa. Jeśli robisz karykaturę z tego, co krytykujesz, uprawiasz propagandę, a nie dziennikarstwo. Jeśli krytykujesz Trumpa i nie stać cię na pokazanie ani jednego głosu człowieka wyjaśniającego, dlaczego głosował na Trumpa, to nie jest dziennikarstwo, tylko propaganda. Jeśli krytykujesz brexit i nie stać cię na znalezienie ani jednego głosu człowieka, który opowiadał się za brexitem, to nie dziennikarstwo tylko propaganda. Jeśli obawiasz się, że PiS wyprowadzi Polskę z Unii Europejskiej i dlatego przemilczasz lub wręcz przekłamujesz krytykę Unii, to uprawiasz propagandę (która przyniesie skutki odwrotne od zamierzonych, bo czytelnicy nie są idiotami i zauważają, że ich okłamujesz). Jeśli współczujesz Palestyńczykom i nie stać cię na pokazanie ani jednego palestyńskiego dysydenta pokazującego terror Palestyńczyków skierowany przeciw Palestyńczykom, to uprawiasz kłamliwą propagandę, a co gorsza prezentujesz się jako wspólnik tylko tych Palestyńczyków, którzy przysięgają, że będą zabijać Żydów do Sądnego Dnia.


Krótko mówiąc ta „moja” gazeta ma ogromne trudności ze zrozumieniem, o co chodzi z tą etyką w zawodzie dziennikarza. Czasem mam wrażenie, że jej prezentacja „przeciwników” dziwnie przypomina prezentację założycieli tej gazety w komunistycznej prasie, którą Natan Tenenbaum tak skarykaturyzował w satyrycznym wierszu „Rzecz marcowa”:


...A jeden z nich miał w domu "Dzieła wszystkie", Hłaski
A znowu Kołakowski, jak jeszcze był młody
To Stalina całował w rumiane jagody
A Stalin mu na lody dawał i na kino
I razem gryźli pestki i grali w domino
Natomiast Kisielewski, jak z prasy wynika
Jest synem naturalnym studenta Michnika,
Który do rewolucji wiernie służył carom
I miał sześcioro dzieci z carycą Dagmarą


Tacy to byli ludzie, dzieła takie, czasy
A było, jak rzekłem, bo wszystko wiem z prasy.

Natan przerysował, doskonale oddając obraz opozycji w ówczesnej prasie, który był karykaturalny. Uczciwi dziennikarze, jeśli pisali o opozycji, to w sposób tak enigmatyczny, żeby się przypadkiem cenzorzy nie połapali, więc rozumieli tylko znający tajny kod i mogący czytać między wierszami. Ów karykaturalny obraz tworzyli łajdacy, którzy uczciwością się brzydzili, a których nazwiska pamiętamy do dziś.


BBC miała przez ponad pół wieku wspaniałego korespondenta zagranicznego. Jego cotygodniowe „Listy z Ameryki” były ucztą, której nie wolno było przegapić. Alistair Cooke znał i kochał Amerykę i umiał o niej wspaniale opowiadać. Znał ją tak dobrze, że jako znawcę zapraszano go czasem do Białego Domu. Opowiadał o wydarzeniach i o ludziach, tych z ulicy i tych z najwyższych eszelonów, już to jednej, już to drugiej partii politycznej, niemal nieodmiennie szukając w nich tego, co go w nich fascynowało.


Polska Sekcja BBC przez lata korzystała z usług świetnego dziennikarza, Jacka Kalabińskiego. Spięliśmy się kiedyś, bo w jego korespondencjach zaczęło się wyczuwać nazbyt silnie obecną osobistą niechęć do Billa Clintona. Kalabiński irytował się na moją krytykę, ale najwyraźniej brał ją pod uwagę w kolejnych korespondencjach. Dotyczyło to zaledwie tonu, a nie treści, bo jedno nie ulegało wątpliwości, znał i rozumiał kraj, z którego przysyłał  swoje informacje.


Nie da się tego powiedzieć o wieloletnim korespondencie „Gazety Wyborczej” w Stanach Zjednoczonych. Część jego doniesień delikatnie mówiąc zdumiewa. Trudno się nie zastanawiać, dlaczego „Gazeta” informuje przez swojego korespondenta w USA o strefach wolnych od miłosnego dżihadu w Indiach? Niby wszyscy wiemy, że Kolumb sądził, że dopłynął do Indii, ale wiemy również, że był w błędzie. Korespondent „Wyborczej” nie ma żadnej ekspertyzy na temat Indii i konfliktów między hindusami i muzułmanami, nie tylko powtarza coś, co wyczytał w jakiejś amerykańskiej gazecie, ale nawet nie zadał sobie trudu, żeby się dowiedzieć, co też o tym pisze chociażby „Times of India”. Sprawa w żaden sposób nie związana z Ameryką, interesująca z punktu widzenia indyjskiej historii i współczesnych problemów tego kraju. Problem w tym, że korespondent „Gazety” w USA, ani nie zamierzał o niczym informować, ani tym bardziej sprawdzać jakichkolwiek faktów, ponieważ informował czytelników „Gazety Wyborczej” z Ameryki, że powinniśmy w Polsce odczuwać niechęć do prezydenta Indii.


Korespondent „Gazety Wyborczej” lubi donosić z Ameryki o tym, co powinniśmy myśleć o Izraelu. Jego ostatni wyczyn to „informacja” pod tytułem „Trump wypuścił do Izraela sławnego szpiega, który wykradł sekrety”. Sądząc po komentarzach, zamierzony przez autora (i chyba również przez redakcję) efekt został osiągnięty w stu procentach. Czytelnicy zostali okłamani, ale udało się osiągnąć kolejne podniesienie poziomu nienawiści do Trumpa i do Izraela. 


Jakże wspaniałe postradzieckie dziennikarstwo. Korespondent donosi na wstępie, że uwolniony szpieg przyleciał do Izraela samolotem miliardera, który popiera Trumpa i Netanjahu, że urodził się w Teksasie, ale jako młody człowiek odwiedził obóz koncentracyjny w Dachau i zaraził się żydowskością, że pracował jako analityk dla amerykańskiej marynarki, ale prowadził wystawny tryb życia i popadał w długi.       


Dziennikarz ze swadą opisuje jak sprawę ujawniono:

„Któregoś dnia kolega z pracy zauważył, że Pollard niesie stertę dokumentów z sygnaturami top secret. Zapytany o to szpieg tłumaczył, że wydrukował je przez pomyłkę i idzie je zniszczyć. Zamiast włożyć je do niszczarki, szpieg przekazał je czekającej na dole żonie, co nie uszło uwadze kolegi.”

Teraz korespondent „Gazety” ma już z górki. Donosi, że „Amerykanie byli w szoku, gdy zrozumieli, że Pollard pracował dla ich największego sojusznika na Bliskim Wschodzie” i natychmiast przekazuje swój domysł w klasycznym stylu radzieckiej „Prawdy”: „Możliwe, że z wykradzionych przezeń materiałów korzystali Rosjanie, którzy do pewnego stopnia spenetrowali izraelski wywiad i wojsko”. Dalej uczciwie informuje, że Pollard został zwolniony z więzienia w 2015 roku (nie dodając, że po 30 latach odbywania kary), ale pisze, że „warunkowo”, co w rzeczywistości oznaczało pięcioletni zakaz opuszczania USA, który zakończył się w listopadzie 2020. Amerykański sąd (a nie prezydent Trump, jak nieuczciwie sugeruje tytuł doniesienia), po prostu nie przedłużył zakazu wyjazdu.


To wszystko drobiazgi, bowiem korespondent „Gazety” „zapomniał” poinformować, że Pollard nigdy nie ujawnił żadnych amerykańskich sekretów. Przekazał zdobyte przez amerykański wywiad informacje dotyczące arabskich planów wobec Izraela (które Amerykanie postanowili ukryć przed swoim „największym” sojusznikiem).


Czy dziennikarz świadomie coś ukrył, czy tylko bezmyślnie przepisał coś, co wyczytał w swoim amerykańskim mieszkaniu w dostępnej online amerykańskiej gazecie, nie trudząc się sprawdzaniem czegokolwiek i autentycznie nie mając pojęcia, że osiem lat temu w grudniu 2012 roku, władze amerykańskie odtajniły dokumenty z National Security Archive dotyczące sprawy Jonathana Pollarda? Tego się nie dowiemy, ale może uczciwie wierzyć w to, co bezmyślnie przepisał. Tymczasem z tych dokumentów wynika, że Pollard nigdy nikomu nie ujawnił żadnych sekretów Stanów Zjednoczonych (a więc nie popełnił zdrady swojego kraju), a Izrael nigdy go o to nie prosił, że przekazane dokumenty dotyczyły wyłącznie krajów Bliskiego Wschodu (na temat których izraelski wywiad od zawsze dzieli się swoimi informacjami z wywiadem USA). W odtajnionych dokumentach, które możemy czytać w Dobrzyniu nad Wisłą, bez potrzeby wyjazdu do USA, czytamy m.in.:


Dokumenty dostarczały informacji na temat kwatery głównej OWP w Tunezji, zdolności tunezyjskiego i libijskiego systemu obrony przeciwlotniczej, irackich i syryjskich możliwości produkcji broni chemicznej (włącznie ze szczegółowymi zdjęciami satelitarnymi), radzieckie dostawy morskie dla Syrii i innych państw arabskich, urządzenia portów i linii komunikacyjnych w różnych krajach Bliskiego Wschodu i Północnej Afryki, myśliwców [radzieckich] MIG29, pakistańskiego programu nuklearnego. Jak również zawierały amerykańską ocenę izraelskich możliwości militarnych.
Dokumenty dostarczały informacji na temat kwatery głównej OWP w Tunezji, zdolności tunezyjskiego i libijskiego systemu obrony przeciwlotniczej, irackich i syryjskich możliwości produkcji broni chemicznej (włącznie ze szczegółowymi zdjęciami satelitarnymi), radzieckie dostawy morskie dla Syrii i innych państw arabskich, urządzenia portów i linii komunikacyjnych w różnych krajach Bliskiego Wschodu i Północnej Afryki, myśliwców [radzieckich] MIG29, pakistańskiego programu nuklearnego. Jak również zawierały amerykańską ocenę izraelskich możliwości militarnych.

Z okazji dotarcia Pollarda do Izraela w kilku amerykańskich i izraelskich źródłach widziałem przypomnienie artykułu Lee Smitha (znanego amerykańskiego dziennikarza i pisarza), który w 2012 roku obszernie omawiał te dokumenty, natychmiast po ich odtajnieniu.


Przesyłane przez korespondenta wypracowania z Ameryki nie odbiegają od linii generalnej „Gazety Wyborczej”, wyróżniają się zaledwie wiernością wobec charakteru i stylu radzieckiej propagandy z lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Trudno się dziwić, przeglądając głosowania przedstawicieli Polski w ONZ w sprawie Izraela. Od rządu Tadeusza Mazowieckiego do rządu Mateusza Morawieckiego, nieodmiennie twardo popieraliśmy wszystkie rezolucje wysuwane przez najbardziej mroczne dyktatury i głosując zgodnie z tymi dyktaturami oraz europejskimi demokracjami z Niemiecką Republiką Federalną i Francją i Wielką Brytanią na czele.        


Mógłby ktoś zapytać dlaczego dziś byli antykomunistyczni dysydenci sprowadzają radziecką propagandę z Ameryki? Odpowiedź jest prosta: bo naprawdę chcą być dobrymi Europejczykami. 

Korespondent „Gazety Wyborczej” w USA prawdzie nigdy się nie kłania. Wzruszyłbym ramionami, gdyby nie platforma, z której tak często donosi.  


Skomentuj Tipsa en vn Wydrukuj




Komentarze
1. @subject Hal 2021-01-07






Sen

Hili: Śnię o przeszłości.
Ja: Miłej?
Hili: Tłustej.

Więcej

„Przebudzone”
skrzydło Hamasu
Brendan O’Neill


Czy teraz możemy nazwać je marszami nienawiści? W sobotę w Londynie odbyło się kolejne zgromadzenie pieniących się Izraelofobów. Kolejne hałaśliwe zgromadzenie burżuazyjnych lewicowców i radykalnych islamistów. Kolejna długa wędrówka przez miasto tej najbardziej nikczemnej bandy klientów Waitrose i fanów dżihadu, afektowanych liberałów i ludzi, którzy wymierzą im sto batów, jeśli rewolucja islamska kiedykolwiek dopadnie Wielką Brytanię. 

Więcej

Jeśli Hamas przyznaje,
że zginęło 6000 terrorystów...
Elder of Ziyon

Źródło zdjęcia: biuro rzecznika prasowego IDF.

Dziś pojawia się wiele raportów cytujących anonimowego funkcjonariusza Hamasu w Katarze, który powiedział, że Hamas szacuje, że zginęło jedynie 6 000 terrorystów, a nie 12 tysięcy, jak szacuje Izrael.

Kto mówi prawdę?

 

Spójrzmy na pełny cytat Reutersa w kontekście:

Więcej
Blue line

Dzień po
i jego konteksty
Andrzej Koraszewski

Londyńska ulica sprzymierzona z barbarią (Źródło: Instagram)

Podczas gdy w Polsce toczą się teologiczno-sejmowe spory o tabletkę „dzień po”, w Ameryce wrzenie, w związku z jednoznacznym planem na „dzień po” przedstawionym przez premiera Netanjahu. Po dwóch latach wojny w Ukrainie nikt jeszcze niczego nie planuje na „dzień po”, ponieważ ta perspektywa wydaje się zbyt odległa. W Gazie coraz częściej widzimy tłumy mieszkańców przeklinających Hamas, a nawet życzących Izraelowi szybkiego zwycięstwa. 

Więcej

Hamas: Palestyńscy cywile
są także terrorystami
Khaled Abu Toameh

<span>Udział palestyńskich cywilów w masakrze 7 października i w porwaniu Izraelczyków jest niezwykle niepokojący: pokazuje, że duża liczba ludzi w Strefie Gazy faktycznie wspiera Hamas i jego terroryzm przeciwko Izraelowi. Na zdjęciu: terrorysta Hamasu i palestyńscy cywilni wspólnicy wchodzą do kibucu Be'eri, aby mordować, gwałcić i torturować Żydów, 7 października 2023 r. (Źródło zdjęcia: kamera bezpieczeństwa kibucu Be'eri)</span>

Od ataku Hamasu na Izrael 7 października 2023 r. przywódcy tej wspieranej przez Iran grupy terrorystycznej próbują zdystansować się od okrucieństw, zrzucając na palestyńskich cywilów odpowiedzialność za niektóre zbrodnie, w tym morderstwa, ścięcia głów, gwałty, tortury, porwania, okaleczenie i spalenie setek izraelskich mężczyzn, kobiet i dzieci.

Są to ci sami cywile, których Hamas od dawna używa jako ludzkich tarcz w swoim Dżihadzie (świętej wojnie), by mordować Żydów i unicestwić Izrael.

Więcej
Blue line

Bogu/bogom nic
nie jesteśmy winni (II)
Lucjan Ferus

Giovanni di Paolo (1403-1483), Chrzest Chrystusa, Galeria Fine Art Express.

Drugie pytanie jakie się nasuwa w związku z odkupicielską ofiarą na krzyżu Syna bożego: „Czy był to jedyny sposób, w jaki Bóg mógł naprawić grzech pierworodny człowieka?”. Jednym słowem: czy konieczna była ta ofiara z Syna bożego, złożona przez Boga samemu sobie, po to, by przebłagać nią (przekupić) siebie za swoje niezbyt udane stworzenia – ludzi? 

Więcej

Premier Kataru o porwanych
i zawieszeniu broni
Daniel Greenfield

Sekretarz stanu USA Antony Blinken wita premiera Kataru i ministra spraw zagranicznych Mohammeda bin Abdulrahmana Al Thaniego w Doha, Katar, 6 lutego 2024 r. Źródło: Chuck Kennedy/Departament Stanu USA.

Katar jest islamskim państwem terrorystycznym. To bardzo sprytne państwo terroru, które działa głównie w sferze propagandowej. Stworzyło międzynarodową sieć informacyjną Al Dżazira, jest właścicielem think tanków doradzających rządowi w Waszyngtonie, takich jak Brookings, a wielu byłych pracowników tych think tanków znalazło posady w administracji Bidena, zaś rzecznicy tego państwa przodują w kłamaniu, dzieleniu i podbijaniu.

Więcej

Sabotowanie romansu
USA-Izrael
Douglas Altabef

Prezydent USA Joe Biden i premier Izraela Benjamin Netanjahu w Tel Awiwie, 18 października 2023. Zdjęcie: Avi Ohayon/GPO.

Wszystkie małżeństwa mają swoje wzloty i upadki. Choć nie jest to małżeństwo per se, Amerykę i Izrael łączy trwający od kilkudziesięciu lat romans. W stosunkach międzyludzkich uczucie to było niezmienne. Na poziomie politycznym były okresy ciepłe i zimne. Od czasu podpisania traktatu pokojowego między Egiptem a Izraelem pod koniec lat 70. XX w. na Zachodzie, a zwłaszcza w USA, narasta obsesja na punkcie znalezienia trwałego rozwiązania konfliktu na skim Wschodzie.

Więcej

Nie ma rozwiązania
w postaci dwóch państw 
Gadi Taub

Źródło zdjęcia: zrzut z ekranu wideo IDF.

Nie winię żadnego syjonisty ani sojusznika Izraela za to, że przyjął rozwiązanie w postaci dwóch państw, tak jak sam to robiłem przez wiele lat. Żaden inny plan pokojowy nie potrafiłby tak płynnie godzić interes własny i wzniosłe zasady. Żaden inny plan nie mógłby zaoferować lepszego sposobu na przekroczenie sprzeczności, jakie rzeczywistość narzuciła Izraelczykom, niż przez przedstawienie syjonistycznego argumentu na rzecz państwowości palestyńskiej. Idea dwóch państw, znacznie potężniejsza niż zwykłe rozwiązanie problemu, miała dla nas nieodparty urok – była obietnicą, że podział może zjednoczyć Izrael.

Więcej

Prawdziwa śmierć
w kognitywnej wojnie
Andrzej Koraszewski


Rozgniewało mnie pytanie korespondenta następnego dnia po Twoim powrocie do Rosji. 'Dlaczego wrócił? Wszyscy wiedzieliśmy, że zostanie aresztowany na lotnisku – czy on nie rozumie takich prostych rzeczy?' Moja odpowiedź była dość niegrzeczna: „To ty czegoś nie rozumiesz. Jeśli myślisz, że jego celem jest przetrwanie – masz rację. Ale jego prawdziwą troską jest los jego narodu i mówi mu: 'Ja się nie boję i wy też nie powinniście się bać'."

Więcej

Eurowizja
i bębny wojny
Liat Collins

EDEN GOLAN  z Izraela – w drodze na Eurowizję? (zdjęcie: Regev Zarka/Keshet)

Uwaga, spoiler: Izrael nie wygra tegorocznego Konkursu Piosenki Eurowizji. Nie ma znaczenia, jak wypadnie Eden Golan, jaką piosenkę zaśpiewa i jakie przesłanie przekaże wielomilionowej publiczności na całym świecie. Po prostu nie pasuje do tonu panującego na świecie przez sam fakt, że jest Izraelką – i jest z tego dumna.
Ta impreza muzyczna chwali się swoją apolitycznością.

Więcej
Blue line

Kolejna błędna próba
skorygowania ewolucji
Jerry A. Coyne


Co prawda jest to recenzja recenzji, ale Noble przedstawia swoją opinię na temat znaczenia tej książki, ujawniając w ten sposób wprowadzający w błąd w ważnych kwestiach.

Więcej

Milczenie feministycznych
owiec
Phyllis Chesler


Książkę The Death of Feminism opublikowałam w 2005 roku. W tamtym czasie skupiałam się na tym, jak zachodnie feministki miały większą obsesję na punkcie rzekomej „okupacji” kraju, który nigdy nie istniał – Palestyny – niż prawdziwej okupacji ciał kobiet w Gazie i na Zachodnim Brzegu, które były zmuszane do noszenia hidżabu, nikabu, oraz losu dzieci i aranżowanych małżeństw. Nie interesował ich też los kobiet, które były zabijane przez ich własne rodziny w imię honoru za drobne lub wyimaginowane wykroczenia. Ta forma Zabójstwa kobiet jest przede wszystkim przestępstwem popełnianym przez muzułmanów na muzułmankach zarówno na Zachodzie, jak i w krajach muzułmańskich, ale w mniejszym stopniu ma miejsce także wśród Hindusów w Indiach i rzadziej wśród Sikhów. Napisałam, że zabójstwa honorowe to prawdopodobnie zwyczaj plemienny, którego przywódcy religijni nie zdołali obalić, i w którym współpracują także kobiety.

Więcej
Blue line

Jak oskarżać Izrael
o najgorsze łamanie praw
Elder of Ziyon 

Recykling plakatów. (Z karykatur EoZ.)

Określ, o jaką konkretną zbrodnię przeciwko ludzkości chcesz oskarżyć Izrael. Zanim zaczniesz gromadzić dowody, ważne jest wybranie dobrego oszczerstwa. Tak to robią profesjonaliści.

 

Zacznij zbierać dowody. Jest całkowicie nieistotne, czy dowód odpowiada prawnej definicji zbrodni; możesz oświadczyć, że tak jest, bez obawy, że ktoś zaprzeczy. Twoi odbiorcy chcą podzielać i potwierdzić swój antysemityzm, a nie szukać prawdy.

Więcej

A zwycięzcą jest
– Hamas!
Alan M. Dershowitz

<span>Co się stanie, jeśli pozwolimy Hamasowi wygrać tę wojnę? Jeśli Hamas otrzyma pozwolenie na osiągnięcie swojego celu przez masowe morderstwa, porwania i gwałty? Na zdjęciu: ludność Gazy świętuje 25. rocznicę powstania Hamasu w grudniu 2012 roku. (Źródło zdjęcia: Wikipedia)</span>

Co się stanie, jeśli pozwolimy Hamasowi wygrać tę wojnę? Jeśli Hamas otrzyma pozwolenie na osiągnięcie swojego celu przez masowe morderstwa, porwania i gwałty? Jeśli ofiary tych okrucieństw – naród Izraela i wszystkie kraje walczące z terroryzmem – przegrają? Jeśli perspektywy pokoju w regionie i Wolnym Świecie zostaną poważnie zniszczone? Jeśli stosunki między USA i Izraelem oraz utrata wiary w USA jako gwaranta wolności będą nadal się pogarszać? 
Administracja Bidena może nagrodzić palestyńskich terrorystów, jednostronnie uznając państwo palestyńskie, które oczywiście wkrótce zostanie zmilitaryzowane. Niepowodzenie UNIFiL-u w utrzymaniu pokoju w południowym Libanie i UNWRA w walce z terroryzmem w Gazie powinno sugerować ostrożność.

Więcej

Żyjemy w momencie
kulturowego chaosu
Giulio Meotti

Katedra w Utrechcie. (Zdjęcie: Wikipedia.)

„Europa nigdy nie wybaczy Żydom Auschwitz” – pisał holenderski pisarz Leon de Winter. Paradoks? Nie tak bardzo. Być może w świadomości wielu Europejczyków islam jest narzędziem pozwalającym położyć kres temu psychologicznemu paradoksowi.


Pomyślcie tylko, że 7 października Hamas wygnał z ich domów 1894 ocalałych z Szoah, a  ulice Europy pełne były rozradowanych islamistów.

Więcej

"Palestyńczycy są tacy sami
jak my"
Anjuli Pandavar

Palestyńczyk rozdający słodycze na ulicy w Gazie z okazji zabicia pięciu Izraelczyków przez palestyńskiego terrorystę. 29 marca 2022r. Zdjęcie Ashraf Amra. Twitter.

„Nie możemy i nie wolno nam tracić z oczu naszego wspólnego człowieczeństwa”.

 

Przytłaczająca większość mieszkańców Gazy nie miała nic wspólnego z atakami z 7 października. A rodziny w Gazie, których przetrwanie zależy od dostaw pomocy z Izraela, są takie same jak nasze rodziny. Są matkami i ojcami, synami i córkami, chcą zarabiać na godne życie, wysyłać dzieci do szkoły, prowadzić normalne życie. Oto kim oni są. Tego właśnie chcą. I nie możemy, nie wolno nam tracić tego z oczu. Nie możemy i nie wolno nam tracić z oczu naszego wspólnego człowieczeństwa.

Pokornie proponuję moją egzegezę:

Główna mądrość, która może nie być dostępna dla niewtajemniczonego obserwatora, brzmi: „Rodziny w Gazie są takie same jak nasze rodziny”. To rzeczywiście mądre słowa, bo jak wszyscy wiemy, kiedy 11 września 2001 r. samoloty wbiły się w Bliźniacze Wieże, całe amerykańskie rodziny wyszły na ulice w porywającej radości, dziko tańcząc i rozdając wszystkim słodycze.

Więcej

Chleba naszego powszedniego
daj nam Google
Andrzej Koraszewski
 

Sudańscy uchodźcy w kolejce po żywność (Źródło: Al-Dżazira, zrzut z ekranu wideo.)

Krótka rozmowa z pracownicą opieki społecznej w moim miasteczku. Czy odwiedzając domy rodzin wymagających pomocy spotyka dzieci niedożywione? Odpowiada zdecydowanie, że nie, dodaje, że nawet dzieci z rodzin patologicznych nie są niedożywione, korzystają z posiłków w szkole, w domu też zawsze jest coś do zjedzenia. Odbiera się dzieci rodzicom, z powodu maltretowania i zaniedbania, problem alkoholizmu matek jest dla dzieci jeszcze groźniejszy niż alkoholizm ojców, jednak samo niedożywienie dzieci przestało być problemem.  Dzieci z rodzin patologicznych narażone są na złą dietę żywnościową i kulturową. 

Więcej

Spór o reformę sądownictwa
ośmielił wrogów Izraela
Khaled Abu Toameh

<span>Podczas gdy polityczni rywale Netanjahu byli zajęci protestowaniem przeciwko niemu, wrogowie Izraela przygotowywali się do inwazji na Izrael. Na zdjęciu: Demonstracja przeciwko reformie sądownictwa w Jerozolimie. 13 lutego 2023r. (Źródło: Wikipedia) </span>

Kontrowersje wokół reformy sądownictwa zaproponowanej przez rząd izraelskiego premiera Benjamina Netanjahu w zeszłym roku prawdopodobnie zachęciły irańskich pełnomocników terrorystycznych, Hamas, Hezbollah i Huti, do ataku na Izrael. Mułłowie w Teheranie oraz trzy wspierane przez Iran grupy terrorystyczne z Palestyny, Libanu i Jemenu postrzegały spór dotyczący reformy jako dowód słabości Izraela, braku jedności i oznakę jego rychłego upadku.

Więcej

Bogom/Bogu nic
nie jesteśmy winni
Lucjan Ferus

<span>Benjamin West, Wygnanie Adama i Ewy z Raju, 1791r.</span>

Czy zastanawialiście się kiedyś (pytam tych, których nie obraża zastanawianie się nad dogmatami wiary), jakie jest największe albo jedno z największych zakłamań w naszej religii? (w wielu innych też, ale tym niech się martwią tamtejsi wyznawcy). Powiecie zapewne: odwrócenie sytuacji, w której Bóg stwarza ludzi na swoje podobieństwo, podczas gdy naprawdę było odwrotnie (dowodzi tego niezbicie historia religii): ludzie stworzyli bogów na swoje własne podobieństwo i obraz. O, tak! To na pewno! Ja mam jednak na myśli zakłamanie będące immanentnym składnikiem religii. Na nie chcę zwrócić uwagę i jemu poświęcić niniejszy tekst. Nie ustępuje ono w wymowie temu pierwszemu, a jeśli wziąć pod uwagę konsekwencje jakie z niego wynikają dla ludzkości, to może nawet je przewyższa.

Więcej

Kiedy terroryści
rządzą
Shoshana Bryen

Siły bezpieczeństwa Hamasu prezentują swoje umiejętności wojskowe podczas ceremonii ukończenia akademii policyjnej w mieście Gaza, 27 lutego 2023 r. Zdjęcie: Atia Mohammed/Flash90.

Zachód spóźnił się ze zrozumieniem szerokiego zasięgu planów Iranu, które wykraczają poza broń jądrową. A Izrael, z ważnych powodów, skupił się głównie na swoich granicach. Ale Izrael jest teraz w stanie zlikwidować jeden front z wielu frontów wojny Iranu z Zachodem. Nie można pozwolić, aby Hamas pozostał ugruntowaną siłą w Gazie. Zwycięstwo IDF to jedyny sposób, aby, jak mówi Tillander, „powstrzymać grupy terrorystyczne dżihadu, gdziekolwiek się pojawią, zablokować ich natarcie i zlikwidować ich panowanie”.
Niemożliwe jest stworzenie bezpiecznego i zamożnego społeczeństwa obywatelskiego, gdy dźwignia władzy jest w rękach terrorystów. Do takiego wniosku doszedł Izrael – nie tylko w odniesieniu do Hamasu w Gazie, ale także w odniesieniu do Autonomii Palestyńskiej w Judei i Samarii.

Więcej
Blue line

Droga Saladyna
kończy się w Rafah
Anjuli Pandavar

Źródło zdjęcia: Gaetano Faillace – fotografia z archiwum armii Stanów Zjednoczonych, domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=31971

Upokorzenie Jahji Sinwara musi być takie, by barbarzyńca uznał je za upokorzenie, tj. jednak zupełnie inny rodzaj upokorzenia niż ten, jaki wymierzył Japończykom MacArthur.

Kiedy twój wróg jest totalitarny i dąży do twojego całkowitego zniszczenia, tylko ostateczne upokorzenie oznacza zwycięstwo. Ramadan, muzułmański miesiąc masowych morderstw. Bohaterscy izraelscy żołnierze dziesiątkują potężną muzułmańską machinę mordów w Gazie, mimo że generałowie IDF, Gabinet Wojenny i administracja Bidena starają się zapewnić Hamasowi tyle dostaw i swobody, na ile pozwoli im izraelskie społeczeństwo. Premier Benjamin Netanjahu waha się. To człowiek, który znajduje się między młotem a kowadłem. Jednak zmierza we właściwym kierunku, o czym świadczy jego przemówienie z okazji Międzynarodowego Dnia Holokaustu, 27 stycznia 2024 r., oraz nowy rozkaz z 10 lutego, nakazujący zdobycie Rafah przed rozpoczęciem Ramadanu 10 marca. Możliwe, że rozkaz ten został wydany pod naciskiem państw arabskich.

Więcej

Inne głosy
z Gazy
Bassam Tawil

<span>Arabskie media relacjonujące wojnę w Gazie ignorują każdego Palestyńczyka, który ośmiela się krytykować Hamas. Al-Dżazira, katarska stacja telewizyjna, która od dawna jest oficjalnym rzecznikiem Hamasu, usunęła z wywiadów na żywo Palestyńczyków, którzy skarżyli się na represje Hamasu i uznają Hamas za odpowiedzialny za masowe zniszczenia. Na zdjęciu: studio Al Dżaziry w Doha w Katarze. (Zdjęcie: Wikipedia)</span>

Od początku obecnej wojny w Strefie Gazy rosnąca liczba Palestyńczyków i innych Arabów wypowiada się przeciwko wspieranej przez Iran grupie terrorystycznej Hamas, której członkowie dokonali masakry na Izraelczykach 7 października. Tego dnia ponad 1200 Izraelczyków zostało zamordowanych, zgwałconych, okaleczonych, torturowanych i spalonych żywcem, a kolejnych 240 porwano i zabrano do Strefy Gazy, gdzie ponad połowa nadal jest przetrzymywana jako zakładnicy przez terrorystów Hamasu.

Jednak media głównego nurtu na Zachodzie, z których większość ma obsesję na punkcie Izraela, niemal całkowicie zignorowały głosy Palestyńczyków i Arabów krytyczne wobec Hamasu. Obecnie w Strefie Gazy nie ma zagranicznych dziennikarzy, ale nie powinno to służyć jako wymówka do ignorowania poglądów i nastrojów Palestyńczyków, którzy nie zgadzają się z ludobójczym atakiem Hamasu na Izrael lub którzy obarczają go pełną odpowiedzialnością za nakbę (katastrofę), która dotknęła dwa miliony Palestyńczyków w wyniku wojny w Strefie Gazy. Nie trzeba dodawać, że wojna ta została wywołana okrucieństwami Hamasu z 7 października. Zagraniczne media zawsze mogą znaleźć Palestyńczyków ze Strefy Gazy i innych miejsc, którzy wyrażają swoje poglądy za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Więcej

Kosmiczna zdrada żydowskich
kobiet przez lewicę
Bendan O'Neill


Gwałciciele nie są mile widziani w Hollywood. Dziś ludzie sprzeciwiają się gwałtom. Zauważcie gniew, który ogarnął Gwyneth Paltrow, który skłonił ją do zamieszczenia na Instagramie postu, gdzie napisała: „Gwałt nie jest oporem ani walką o wolność”. Miała na myśli użycie przez Hamas przemocy seksualnej jako broni przeciwko kobietom w południowym Izraelu podczas pogromu, który miał miejsce 7 października. I za to – za  sugerowanie, że zbrodnią są bestialskie gwałty na izraelskich kobietach przez grasujących w Izraelu mizoginów z Hamasu – została nazwana szumowiną.

Więcej

Jak propalestyńscy
są zachodni demonstranci?
Captain Allen

Jarmuk 2018r.

Mogę wam jednym słowem udowodnić, że rzekome „propalestyńskie” protesty na całym świecie są: w najlepszym razie antyizraelskie, oparte na ignorancji; w najgorszym razie wściekle antysemickie i/lub nienawistnie antyizraelskie; a jedyną rzeczą, jaką NIE , to nie są „pro-palestyńskie”. Znasz to słowo?
Jarmuk.

Jarmuk był zaledwie 12 lat temu syryjskim miastem z największą w tym kraju społecznością palestyńską. Mieszkało tam co najmniej ~160 000 Palestyńczyków. 

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Ryjący w ziemi
przedsiębiorcy
Athayde Tonhasca Júnior

Guardian kłamie, żeby przedstawić
żołnierzy IDF jako potwory
Elder of Ziyon
 

Autonomia Palestyńska
jest równie zła jak Hamas
Itamar Marcus

Czy może istnieć uczciwa
propalestyńska lewica?
Adam Levick

Mistrzowska operacja
odbicia zakładników
Andrzej Koraszewski 

Egiptu zakazuje wjazdu
jakimkolwiek uchodźcom z Gazy
Elder of Ziyon

Palestyńscy terroryści, szpitale
i perspektywy państwa
Bassam Tawil 

Tylko pełne zwycięstwo
w Gazie 
Gadi Taub

Wkład chrześcijaństwa
w cywilizację
Lucjan Ferus

Czy uchodźcy żydowscy
i arabscy są równi?
Lyn Julius

Hamas zainwestował wszystko
w beznadziejną wojnę
Z materiałów MEMRI

Rafah jest kluczem
do przetrwania Hamasu
Seth J. Frantzman

Kilka uwag
wokół niepewności
Andrzej Koraszewski
 

Biden powinien nakładać
sankcje na Palestyńczyków
Mitchell Bard

Olbrzymie armie
o licznych umiejętnościach
Athayde Tonhasca Júnior

Blue line
Polecane
artykuły

Lekarze bez Granic


Wojna w Ukrainie


Krytycy Izraela


Walka z malarią


Przedwyborcza kampania


Nowy ateizm


Rzeczywiste łamanie


Jest lepiej


Aburd


Rasy - konstrukt


Zielone energie


Zmiana klimatu


Pogrzebać złudzenia Oslo


Kilka poważnych...


Przeciwko autentyczności


Nowy ateizm


Lomborg


&#8222;Choroba&#8221; przywrócona przez Putina


&#8222;Przebudzeni&#8221;


Pod sztandarem


Wielki przekret


Łamanie praw człowieka


Jason Hill


Dlaczego BIden


Korzenie kryzysu energetycznego



Obietnica



Pytanie bez odpowiedzi



Bohaterzy chińskiego narodu



Naukowcy Unii Europejskiej



Teoria Rasy



Przekupieni



Heretycki impuls



Nie klanial



Cervantes



Wojaki Chrystusa


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Małgorzata, Andrzej, Henryk