Prawda

Piątek, 18 października 2019 - 10:33

« Poprzedni Następny »


Sumienie, czyli moralność bez smyczy


Andrzej Koraszewski 2017-08-04


Ta mała, kupiona za 2 złote w grudniu 1956 roku broszurka przetrwała osiem przeprowadzek i przejechała przez kilka krajów. Po raz kolejny czytam ją ponad 60 lat od zakupu i zdumiewa jej nieustająca aktualność. Broszurka wydana w czasach „Odwilży”, w ramach Biblioteczki „Po prostu”,  ma 40 stron pocztówkowego formatu i składa się z czterech artykułów Tadeusza Kotarbińskiego: Zagadnienia etyki niezależnej, Kwestia drażliwa, Sztandarowe hasła oraz Urabianie poglądów na świat i życie. Wszystkie cztery zasługują na  przypomnienie w kontekście współczesności.

„Zagadnienia etyki niezależnej” dostępne są on-line. Zapewne odczytuję ten tekst zupełnie inaczej niż kiedy czytałem go przed maturą, na dodatek w czasach, w których trzeba było wyjaśnień, że mój ateizm nie ma nic wspólnego z tym zalecanym przez komunistyczne państwo. Swoją prezentację etyki niezależnej Tadeusz Kotarbiński zaczynał tak:

Mowa będzie o etyce niezależnej. Od czego niezależnej? Od religii. Albowiem dominuje u nas etyka religijnie ugruntowana. Uzasadnia ona własne hasła naczelne odwołując się do Boga, do życia przyszłego, do pośmiertnego wymiaru nagród i kar za czyny dobre i złe. Jest jednak spora ilość ludzi niewierzących ani w istnienie Opatrzności, ani w życie przyszłe. Ci więc potrzebują etyki, która by się obywała bez takich uzasadnień. A przyda się ona także i osobom wierzącym w przypadku zachwiania się lub zgoła utraty wiary religijnej, co zdarza się często. Źle, jeżeli wraz z wiarą załamuje się etyka.


Problem jest u nas teraz aktualnie i społecznie ważny.

Nie ma tu wojującego antyklerykalizmu, przeciwnie jest ostrożność, by nie urazić ludzi wierzących. Tekst pisany był w czasach, kiedy Kościół był słaby i zwalczany przez komunistyczne państwo. Dla dzisiejszych czytelników Dawkinsa, Hitchensa, Harrisa, Dennetta i innych może wydać się niemal próbą jakiegoś usprawiedliwiania niewiary. Kotarbiński przekonuje, że aby być człowiekiem porządnym, nie trzeba oglądać się na nakazy religijne, że są uniwersalne wartości  moralne, niezależne od religii czy światopoglądu. Cenimy dzielność, uczciwość i dobroć niezależnie od szerokości geograficznej, narodowości, czy wyznania.          

„...nie potrzeba odwoływać się do Opatrzności ani do nieśmiertelności, by uznać za słuszne, jeśli się chwali męstwo, dobroć serca, prawość, godność własną, szlachetność motywacji.”

Centralną kategorią jest dla Kotarbińskiego człowiek spolegliwy, ktoś na kim można polegać w chwili próby. Nie ma tu gwałtownego ataku na religię, a co więcej, wyczuwa się inne zagrożenia naszej niezależności. Zagrożenie ze strony ideologii. W końcowej partii Kotarbiński pisze, że „etyka niezależna jest niezależna jeszcze i w tym sensie, że własnego głosu sumienia nie podobna zastąpić głosem cudzym” .


Amoralność komunistycznej etyki była dla Kotarbińskiego równie oczywista, jak amoralność etyki odwołującej się do religii. O amoralności etyki komunistycznej pisać wprost nie mógł, o amoralności etyki opartej na religii w tym historycznym momencie pisać się nie godziło. W kolejnym artykule zatytułowanym „Kwestia drażliwa” Autor jest już nieco mniej ostrożny. Oczywiście owa kwestia drażliwa to kwestia żydowska, która, jak pisze, utonęła w przesadnym milczeniu po tym, co działo się przed wojną i podczas wojny. Kotarbiński nadal waży słowa, jest niezwykle ostrożny, określa to zaledwie „kwestią drażliwą”. Dziś wiemy więcej, wiemy również, że On wiedział więcej. Opisuje

„...jak w wagonie kolejowym jakiś gorliwiec tłumaczył, że trzeba się we wszystkim radzić Pisma Świętego i ufać Panu Bogu, bo co Pan Bóg zrobi, to wszystko jest dobre, a Pan Bóg robi wszystko i On sprowadził Hitlera, by nas uwolnił od Żydów.”

Kotarbiński przypomina, że tak nie naucza się z ambon, ale kler to toleruje i jest to osadzone w całej chrześcijańskiej tradycji. Żywej tradycji, która odzywa się pogromami, na dodatek czasem inspirowanymi w celach politycznych.


Kościół uczynił z antyjudaizmu zwornik chrześcijańskiej wspólnoty, z Żyda antybliźniego, naczelnego czarnoksiężnika, symbol zła, z którym trzeba walczyć. Tę tradycję ochoczo podchwycił islam, a w nowszych czasach najpierw nazizm potem komunizm, współcześnie lewica walczy o lepsze z chrześcijaństwem i islamem o to, kto jest lepszym antysyjonistą, udając świętoszków, że ów antysyjonizm nie ma nic wspólnego ani z antysemityzmem, ani z antyjudaizmem. Przez dziesięciolecia od pierwszej lektury „Kwestii drażliwej” patrzyłem jak świat pielęgnuje tę tradycję, by teraz doczekać się uznania jej przez UNESCO za światowe dziedzictwo.


Kolejny tekst z tej broszurki może wydawać się błahy, nosi tytuł „Sztandarowe hasła”. Traktuje o wydarzeniu z kwietnia 1948 roku, kiedy to Uniwersytet Łódzki otrzymał dar w postaci sztandaru, na którym widniały wyhaftowane słowa „Prawda i Wolność”. Zastanawia się Kotarbiński nad słowem ‘prawda”, nad tym, co mieli na myśli ci, którzy „utkali ze złota jego litery”? Młodzież chce mieć prawdomówne nauczycielstwo, a sami nauczyciele chcą mieć prawo do mówienia prawdy. „Wystarczy zamienić tezy problemami” – czytam i zastanawiam się jak to rozumiałem 60 lat temu?


Pisze Kotarbiński, że programy nauczania często składają się z tez i twierdzeń, które trzeba wcisnąć w umysły słuchaczy. No tak, można zapewnić, że nauczyciel będzie w zgodzie ze swoim sumieniem przez odpowiednią politykę kadrową i dobór nauczycieli myślących jak każe program. Odejdą ludzie o twardych karkach, zostaną konformiści, a prawdomówność stanie się rzeczą pozorną. Widzieliśmy to zjawisko w czasach komunizmu i powróciło po jego upadku. Prawda – czytamy - to zgodność z rzeczywistością. Jeśli zwierzchność każe rozpowszechniać fałszywe poglądy dla swoich doraźnych celów, ale również kiedy nauczyciele przywiązani są do starych przesądów, trudno mówić o uzdrowieniu stosunków. Wzywał zatem Kotarbiński do „kultu prawdy”, domyślając się zapewne, że jest to wołanie na puszczy. Czy domyślał się również, że pojawi się postmodernizm z jego pogardą dla faktów? Wtedy niebezpieczeństwo nadchodziło z innej strony, prawda była partyjna. Dziś znowu prawda jest partyjna, chociaż na sztandarach ma hasło „Bóg, Honor i Ojczyzna” i znów polityka kadrowa ma sprawić, aby nauczyciel nie odczuwał konfliktu sumienia, albo raczej, by jego sumienie było na krótkiej smyczy partyjnej lojalności.     


Ostatni z artykułów w tej małej broszurce traktuje o tym, że młodość musi odpowiedzialnie żyć, zanim zdoła się namyślić dość głęboko. Data pierwszej publikacji tego tekstu jest niesłychanie ważna – rok 1947. Narastający stalinowski terror, trzeba ostrzegać przed zwyrodnieniem. „Co czynić, by nie roztrwonić skarbu życia na drobne” – pyta filozof i w tym momencie ten ateista przypomina, że w dziedzictwie otrzymaliśmy katolicyzm, ale ostrzega:

„System jednak, w którym kultura dobroci i innych cnót najcenniejszych zespoliła sie w sposób stanowczy z kultywowaniem przesądu, z nieznośną dla umysłów zdrowych, poinformowanych i krytycznych, deformacją rzetelnego obrazu rzeczywistości, z ciążeniem ku formom bytu przeżytym i zaśniedziałym”

Wzywa zatem Kotarbiński do samodzielności, do szukania wzorów, do filozofowania. Kieruje uwagę na przyrodniczy pogląd na świat i na głoszącą równość doktrynę socjalizmu. Natychmiast jednak i tu ostrzega przed nazbyt gorliwymi propagandystami, którzy przestają się liczyć z wymogami prawdy.


Przed ułudą chronić może nieskrępowana dyskusja, abyśmy mogli podważać wszystko, by dotrzeć do tego, czego podważyć się nie da.

„Natomiast z doktrynami , hodowanymi pod ochroną przywileju słowa, dzieje się tak jak z produktami przemysłu w systemie ceł ochronnych: wolne od współzawodnictwa tracą impet do doskonalenia się...”

Używając dzisiejszego języka możemy strawestować słowa pisane przez filozofa w 1947 roku, że propagandyści dobrej zmiany nie chcą apelować do krytycznego sądu, ale chcą, by przyjmować katechizm uproszczony.


Tadeusz Kotarbiński słów używa innych, ale przypomina cynizm propagandystów, pewnych że „ciemny lud to kupi” i przypomina, że człowiek myślący powinien wiedzieć  lepiej. Chętnych do łamania charakterów nie brakowało w przeszłości i nie brakuje ich dziś. Na drodze życia konieczne są również znaki zakazu skrętu w lewo czy w prawo, kiedy sprowadza to zagrożenie, pierwszeństwa, ograniczenia szybkości, znaki chroniące bezpieczeństwo naszych kręgosłupów moralnych.


Kto wie, może pora na nową Biblioteczkę „Po prostu” czy może „Studia Opinii”?                                  


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj






Znasz li ten kraj

Znalezionych 241 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Związki partnerskie w czwartej Rzeczpospolitej   Koraszewski   2019-10-16
Dzień po wyborach, Dzień Nauczyciela   Koraszewski   2019-10-14
Bób, Hummus, Włoszczyzna   Koraszewski   2019-10-02
Niedziela handlowa i Ogórek małoetyczna   Kruk   2019-10-01
Czy Polscy wybiją się i na co teraz?   Koraszewski   2019-09-28
Homo politicus vs. Homo sapiens   Koraszewski   2019-09-16
Uwagi o groźnej przewadze donosów nad doniesieniami   Koraszewski   2019-09-09
Dla kogo feralna okaże się trzynastka?   Koraszewski   2019-08-31
Kilka uwag o podwójnej lojalności   Koraszewski   2019-08-21
Przeszłość i przyszłość polskiego paralmentaryzmu   Koraszewski   2019-07-27
Ogólna teoria zatroskania   Koraszewski   2019-07-25
Struktura klasowa w świadomości aspołecznej   Koraszewski   2019-07-20
Trudno kochać i być mądrym, jeszcze trudniej nie znosić i pozostać mądrym   Koraszewski   2019-07-10
O szkodliwości palenia (na stosach) i migotaniu przedsionków (do władzy)   Koraszewski   2019-07-08
Marchewka stadnego myślenia i niechciany kij racjonalizmu   Koraszewski   2019-07-04
Wściekłość nieboszczyka i duma romantyków   Koraszewski   2019-06-24
Kronika szczęśliwego dzieciństwa   Ferus   2019-06-23
Spór o wiek zgody w czasach przyzwolenia   Koraszewski   2019-06-19
Nocne polucje wiceministra nieprawości   Kruk   2019-06-15
Jak słuchać, żeby być rozumianym?   Koraszewski   2019-06-12
Przepraszam, że przypominam raz jeszcze   Koraszewski   2019-06-06
Za Głupotę Naszą i Waszą   Koraszewski   2019-05-30
Uwagi o pełniących obowiązki  mądrych i dobrych   Koraszewski   2019-05-20
Primas Poloniae i jego niepokojący brak zgody   Koraszewski   2019-05-13
Serwus, madonna, czyli signum temporis   Koraszewski   2019-05-10
Chwała Bogu, mamy święto maryjne   Kruk   2019-05-03
Strajki szkolne czyli niesolidarna "Solidarność"   Garczyński-Gąssowski   2019-04-24
Jak będziemy obchodzić święto Konstytucji?   Koraszewski   2019-04-08
Oświata, poświata, stan umysłów   Koraszewski   2019-04-03
Niewiara szukająca zrozumienia   Koraszewski   2019-03-12
Jak sztuczna inteligencja wyssała antysemityzm z  mlekiem matki   Koraszewski   2019-03-03
Nie pluć na Ogórek, nie zanieczyszczać wagonu   Koraszewski   2019-02-11
Inspirująca „Pieśń ciszy”   Ferus   2019-02-03
Czy dzisiejsza Polska jest demokracją?   Koraszewski   2019-01-24
Błąd sprzed 30 lat, za który nadal płacimy   Koraszewski   2019-01-19
Czy można reaktywować Komisję Edukacji Narodowej   Koraszewski   2019-01-14
Człowiek, katolik, przecie nie ssak   Koraszewski   2019-01-09
Biblia Dobrej Zmiany(plagiat)Marcin Kruk    Kruk   2018-12-28
Rzecznik Praw Dziecka w państwowego Anioła Stróża zamieniony   Koraszewski   2018-12-17
Zawierzeni bez granic   Koraszewski   2018-12-03
Cała władza w ręce marginesu   Koraszewski   2018-11-28
Odnaleziony tekst Tischnera oraz portret (pewnego) Polaka AD 2018   Koraszewski   2018-11-19
Być Polką – duma czy wstyd? Refleksje na tle obchodów stulecia odzyskania niepodległości   Górska   2018-11-14
Jasnowidzolożka wraca na czarnym koniu   Kruk   2018-11-12
Patologia instytucji, czyli uwagi o "Klerze"   Górska   2018-11-03
Bal w Świątyni Opaczności Narodowej   Koraszewski   2018-11-02
Partie polityczne i dylematy parlamentaryzmu   Koraszewski   2018-10-29
Do urn obywatele, do urn   Koraszewski   2018-10-18
Polska w obiektywie Konrada Szołajskiego   Koraszewski   2018-10-16
Polak od kuchni   Kruk   2018-10-11
Ważny komunikat Skarbnicy Narodowej   Koraszewski   2018-10-08
Narodowa dyskalkulia i lokalne porachunki   Kruk   2018-10-04
Satyra na leniwych patriotów   Koraszewski   2018-09-28
Prawoznawstwo - broń się   Zajadło   2018-09-19
Preambułka   Koraszewski   2018-09-15
Raport z oblężonego miasta   Koraszewski   2018-09-12
Jaki ślad zostawiają słowa?   Koraszewski   2018-09-04
PRL Chrystusem narodów   Koraszewski   2018-08-31
Wolna prasa, wolność słowa, wolność handlu    Koraszewski   2018-08-24
Pamiętaj o nim na wszystkich swoich drogach   Lewin   2018-08-21
Doświadczony, kompetentny, rzetelny inteligent poszukuje rozwiązania   Koraszewski   2018-08-17
List otwarty do Mendy   Koraszewski   2018-08-13
Znieważenie pomnika dłuta Stanisława Milewskiego   Koraszewski   2018-07-30
Chłopiec, którego zabito, ponieważ był Żydem   Koraszewski   2018-07-15
Ksiądz pana wini, pan księdza, a wójt jeden taki, a drugi inny   Koraszewski   2018-07-13
Cała Polska myśli o pięcie   Kruk   2018-06-14
Dowcipy, memy, przysłowia    Koraszewski   2018-06-02
Wielkie kazanie o małej dziurze w drzwiach   Kruk   2018-05-23
Czy naród może zakochać się w demokracji?   Koraszewski   2018-05-16
Adoracja Jezusa Użytkowego   Kruk   2018-04-28
Żydzi z Madonną w tle   Lewin   2018-04-28
Hogwart potrzebny od zaraz   Koraszewski   2018-04-24
Płońsk miasto otwarte   Koraszewski   2018-04-18
Niziutkie ciśnienie i Nuż w bżuhu   Kruk   2018-04-13
Wzrost mendowatości w populacji mieszkańców Polski w efekcie zmian pogodowych   Koraszewski   2018-04-01
Polski Marzec – 50 rocznica   Garczyński-Gąssowski   2018-03-08
Byłam w niebie, mówi ośmioletnia Ania   Kruk   2018-03-07
„WSZYSCY WIEDZĄ”   Kłys   2018-03-05
Nieustający marsz niesłusznie dumnych   Koraszewski   2018-02-13
Powrót antysemickiego potwora   Koraszewski   2018-02-10
Powrót Gnoma, czyli naród znowu krzyczy „Wiesław śmiało”   Koraszewski   2018-02-05
Bluźniercy, bałwanochwalcy i inni   Kruk   2018-01-30
Ustawa przeciw kłamstwu czy przeciw prawdzie?   Koraszewski   2018-01-29
Piątek narodowo-erotyczny   Kruk   2018-01-10
Silva rerum, Facebook i rara avis   Koraszewski   2018-01-02
Szkolne orły i wątroba Prometeusza   Kruk   2017-12-25
Sędziami będziem wtedy my!   Koraszewski   2017-12-20
Władca much – lekcja wychowawcza   Kruk   2017-12-11
Idem per idem, czyli polska droga do demokracji   Koraszewski   2017-12-01
Nauczyciel-ateista w szkole   Koraszewski   2017-11-29
Hej, wy, naród…   Koraszewski   2017-11-23
Przypowieść o Janie i Fortepianie   Kruk   2017-11-21
Święto niepodległości, czyli bal sykofantów   Koraszewski   2017-11-11
Stan Polski przed wyborami   Koraszewski   2017-11-09
Zupa z gwoździa do trumny z św. pamięci wkładką   Kruk   2017-11-01
Długi lot bibelota   Kruk   2017-10-26
Kościół, wierzący, dialog   Koraszewski   2017-10-21
W oparach religijnej magii   Koraszewski   2017-10-10
Ipso facto omlet z groszkiem   Kruk   2017-09-19
Mroczny cień udrapowanych autorytetów   Koraszewski   2017-08-23

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk