Prawda

Sobota, 27 kwietnia 2024 - 01:07

« Poprzedni Następny »


Na skrzydłach Nauki i Wiary


Lucjan Ferus 2018-08-12


 Motto: „Poznanie naukowe i religijne są dwoma skrzydłami, pozwalającymi ludzkości poznawać świat” (papież Jan Paweł II).

Wiara przypina rozumowi skrzydła” (ks. Józef Tischner).

Dzień 28.07.2018 r. wydał mi się najwłaściwszy dla napisania niniejszego tekstu. Otóż poprzedniego wieczoru od godz. 21 do 23 oglądałem (z przerwami) zadziwiające zjawisko astronomiczne na nocnym niebie, mianowicie bardzo nietypowe zaćmienie księżyca przez cień Ziemi, który spowodował zabarwienie go na czerwony kolor z odcieniem ochry. Widok zazwyczaj srebrzystej księżycowej tarczy był teraz tak odmienny (tym bardziej, iż oglądałem go przez lornetkę), że nie sposób było oderwać od niego wzroku. Kilka razy wychodziłem do ogrodu podczas tego urokliwego, a zarazem bardzo rzadkiego spektaklu natury, skąd miałem doskonały widok, nad ciemną ścianą pobliskiego lasu.


Dlaczego następny dzień po tym astronomicznym wydarzeniu wydał mi się najwłaściwszym  do napisania tego tekstu? Otóż z informacji podawanych w mediach na temat tego zjawiska wynikało niedwuznacznie, iż tam gdzie było ono obserwowane nie zanotowano nigdzie najmniejszych przejawów paniki, ani też żadnych zachowań, które świadczyłyby, iż owa nienaturalnie czerwona tarcza księżyca wzbudzała u obserwujących przerażenie, strach czy choćby obawy o najbliższą lub dalszą przyszłość. Nic z tych rzeczy! Ludzie przyjmowali z ciekawością ale też ze stoickim spokojem wyjaśnienia naukowców, tłumaczących dlaczego doszło do takiego optycznego fenomenu i co konkretnie go wywołało.

 

Przecież to normalne – może ktoś powiedzieć – było nie było mamy początek XXI wieku. Dlaczego mielibyśmy się bać niegroźnego zaćmienia księżyca? No, właśnie: dlaczego? A dlaczego baliśmy się dotąd podobnych wydarzeń? Przecież jeszcze dwa wieki temu, taki jak ten spektakl na niebie zostałby wytłumaczony przez „nawiedzonych” kapłanów jako zapowiedź końca świata, nadchodzącego Sądu Ostatecznego, Apokalipsy, albo innej kary boskiej, których opisy można znaleźć w wielu naszych świętych księgach. Tak,.. coś niecoś się jednak zmieniło. Ludzie już nie są tak bardzo łatwowierni i bardziej przekonują ich wytłumaczenia naukowe (przynajmniej jeśli chodzi o zjawiska astronomiczne), niż religijne „wyjaśnienia” polegające zazwyczaj na straszeniu wiernych karą boską.

 

I właśnie ta spokojna reakcja współczesnych ludzi obserwujących to wyjątkowe i rzadkie wydarzenie, utwierdziła mnie w przekonaniu, iż warto napisać tekst poświęcony odwiecznym i burzliwym relacjom pomiędzy nauką i religią (inaczej mówiąc, wiarą), będący moją odpowiedzią na pytanie, którego sens można by zawrzeć w następującym zdaniu: „Który z systemów myślowych jest bardziej wiarygodny: religijny czy naukowy?”. Zatem będzie to kontynuacja „Refleksji sprzed lat: na skrzydłach Nauki i Wiary”.

 

Zacznę od odniesienia się do wypowiedzi papieża Jana Pawła II, która posłużyła mi jako motto do tekstów z tego cyklu: „Poznanie naukowe i religijne są dwoma skrzydłami, pozwalającymi ludzkości poznawać świat”. Hmm,.. dość ryzykowna analogia, kojarzy się bowiem z urządzeniem latającym, z pokładu którego można lepiej (bo z wysoka) oglądać świat, niż z pozycji ok. 1,7 metra nad ziemią (nie mówiąc już o pozycji „na kolanach”). Maszyny latające, które w tym celu wykorzystują skrzydła mają to do siebie, iż oba ich płaty muszą być w jednakowym stopniu niezawodne technicznie. Znając naszą historię można łatwo wywnioskować, że lecąc na „skrzydłach nauki i wiary” czekałby nas niechybnie los mitycznego Ikara. Dlaczego? Wystarczy poznać niektóre aspekty przeszłości religii.

 

Zasadę „poznawczą” określił św.Augustyn: „Wszystko co człowiek powinien wiedzieć jest w Biblii, czego w niej nie ma jest szkodliwe”. Uważał on niewolnictwo za stan naturalny, „gdyż Bogu spodobało się stworzyć stan niewolniczy”. Jest on także autorem tezy: „Ponieważ Bóg jest sprawiedliwy, nędza jest nieodpartym dowodem grzechu”. Papież Grzegorz I mówił: „Nieuctwo jest matką prawdziwej pobożności”. Natomiast papież Aleksander III wydał zakaz zajmowania się chemią, a papież Jan XXII zakazał zajmowanie się fizyką. Papież Grzegorz XVI sprzeciwiał się budowie kolei żelaznych i mostów wiszących. Przeciwko oświetleniu ulic Rzymu wyrażał sprzeciw papież Pius IX, twierdząc: „To Bóg ustanowił dzień i noc”, a piorunochrony (w dobie Oświecenia!) nazywano „heretyckimi żerdziami”.

 

Dzieło Mikołaja Kopernika „O obrocie ciał niebieskich” Watykan nazwał: „szalone, absurdalne, heretyckie”. Papież Kalikst III obłożył kometę wieczystą ekskomuniką, a papież Bonifacy VIII u schyłku XIII wieku w bulli Firma cautela potępił dwuskibowe sochy, jako przejaw zbędnego postępu. Zakaz uprawiania logiki i filozofii obowiązywał tysiąc lat, do  Renesansu. Papież Pius IX wsławił się sylabusem potępiającym: panteizm, naturalizm, racjonalizm, indyferentyzm, socjalizm, komunizm, wolnomyślicielstwo, masonerię i wolność poszukiwań filozoficznych. Medycynę do XVI w. Kościół bezwzględnie zwalczał, gdyż „chorzy powinni się modlić, a nie leczyć”. „Choroba umysłowa jest skutkiem opętania przez demony”, tak uważali wielcy Doktorzy Kościoła kat.

 

„Wolność wyznania, informacji, zgromadzeń i nauczania, to brudny ściek pełen heretyckich wymiocin” papież Grzegorz XV. „Niedorzeczne i błędne nauki, lub inne brednie broniące wolności sumienia, są największym błędem, zarazą najbardziej dla państwa niebezpieczną” encyklika papieża Piusa IX. „Z tego to najbrudniejszego źródła indyferentyzmu wypłynęło owo błędne mniemanie, albo raczej szalone głupstwo, jakoby każdemu należało zapewnić i zaręczyć wolność sumienia” papież Grzegorz XVI. „Przekleństwo niech spadnie na tych, którzy uważają, że papież może i powinien pogodzić się z postępem, liberalizmem i cywilizacją współczesną” encyklika Quanta cura z 1864 r., papież Pius IX. „Kochamy wszystkie formy państwa, jak długo postrzegane są nasze interesy” papież Leon XIII.

 

Kościół nie wzdragał się przy tym, przed wykorzystywaniem anonimów i wręcz zachęcał do denuncjowania. Każdy katolik zobowiązany był wydać znanego mu innowiercę. Dzieci, które by nie doniosły na swoich heretyckich rodziców, musiały liczyć się z utratą wszelkiej własności. Imiona świadków przed oskarżonymi zatajano. Kanonicznie zatwierdzone przez papieża Innocentego IV tortury były ściśle określone (a ich kosztami obciążano rodziny katowanych). Odtąd  obok ławy tortur wisiał zawsze krzyż, a w czasie torturowania, służące do tego celu narzędzia były wielokrotnie polewane wodą święconą. Mienie straconych było konfiskowane przez Kościół. Itd., itp. (wg Zbrodnie w imieniu Chrystusa R.A.Haaslera, Opus diaboli K.Dreschnera, Błogosławione nieuctwo S.Neves, Książęta Kościoła H.Hermann, Poczet papieży J.W.Kowalski, Drugi kot w worku W.Kopaliński, Wybór pism L.Feuerbach).

 

Zatem użyte przez papieża Jana Pawła II porównanie do „dwóch skrzydeł: nauki i wiary, pozwalających ludzkości poznawać świat”, jest – delikatnie mówiąc – „nieco” zakłamane. Na jego podstawie wydawać by się mogło, iż od początku swego rozwoju ludzkość wypracowała dwa niezależne (aczkolwiek współpracujące ze sobą) systemy myślowe, które z racji na różny sposób widzenia i wartościowania świata, genezy człowieka i pojmowania jego roli w tymże świecie, pozwalają mu (jako gatunkowi istot rozumnych) dokładniej i głębiej poznawać rzeczywistość, w której przyszło nam żyć w koegzystencji z całością ziemskiej przyrody. Nic bardziej błędnego!

 

Przez tysiąclecia ludzkość „poznawała” świat – jeśli już używamy tej analogii – przy pomocy jednego skrzydła: WIARY (a właściwie religii), wykorzystującej wszelkie możliwe środki (włącznie z przemocą i zbrodnią), aby utrzymać swój monopol na określanie i głoszenie swojego światopoglądu, na posiadanie i utrzymanie władzy nad umysłami wiernych, nad ich życiem doczesnym. Nauka musiała „wywalczyć” swoją pozycję (w pokojowy sposób, proponując bardziej wiarygodne wyjaśnienia rzeczywistości), co kosztowało ludzkość bardzo wiele ofiar: prześladowanych, torturowanych, zabijanych w różny sposób, palonych na stosach itp. A wszystko w imię rzekomej obrony Boga i świętości, czystości religijnej doktryny, zwalczania herezji, lub kary za bluźnierstwo, czy też „obrazę uczuć religijnych”.

 

Dlatego nauka (w szerokim znaczeniu tego słowa) od stosunkowo niedawna pełni rolę owego „drugiego skrzydła”, pozwalającego ludzkości poznawać świat. Musiała jednak wpierw wyzwolić się od „światłej opieki” religii, która za wszelką cenę chciała zachować dotychczasowy stan rzeczy. Mimo tego, iż myliła się prawie we wszystkich aspektach naszej rzeczywistości: w przyczynach, okolicznościach i czasie powstania świata, w historii początków rodzaju ludzkiego, w przyczynach ułomności natury ludzkiej, w przyczynach istnienia zła w nas samych i otaczającej nas przyrodzie, w przyczynach kataklizmów i zjawisk przyrodniczych, itd. itp.

 

Ogólnie mówiąc religie myliły się w równym stopniu w kosmogonii, jak i w antropologii, bowiem ówczesny poziom cywilizacyjnego rozwoju człowieka nie pozwalał na właściwe poznanie owych skomplikowanych problemów, których zrozumienie będzie możliwe dopiero dzięki dużo późniejszej nauce. Czy to znaczy, iż nauka nigdy nie myliła się w swoich twierdzeniach i nie błądziła? Otóż błądziła i to jak! Zacznijmy od wielkiego Arystotelesa. W książce  Myślę więc się mylę, Jean Pierre Lentin pisze między innymi tak:

„Teorie Arystotelesa, zarówno prawdziwe, jak i fałszywe, z braku wiarygodnej konkurencji będą panować przez 15 stuleci. Zawdzięczamy mu uparte trzymanie się geocentrycznej teorii kosmosu, z nieruchomą Ziemią w środku wszechświata i obracającymi się wokół niej gwiazdami. Pozostawił też potomnym w spadku inny /../ dogmat: orbity planet są idealnym kołem, gdyż jest to jedyna figura geometryczna dająca się pogodzić z boskim i doskonałym charakterem ruchu ciał niebieskich. Dzisiaj wiemy, że planety poruszają się po elipsie, a nie po obwodzie koła. Jak pisze Artur Koestler: „W historii myśli trudno znaleźć błąd pokutujący równie uporczywie jak to nieszczęsne koło, które było przekleństwem astronomii przez dwa tysiące lat”.

 

Inne błędy Arystotelesa: „Dla niego siedzibą rozumu jest serce, a mózg, najzimniejszy organ, służy po prostu do chłodzenia ciała rozgrzewanego stale wewnętrznym ogniem wydobywającym się z żołądka. /../ Arystotelesowska dynamika (fizyka ruchu) w dużym skrócie przedstawia się następująco: wszystko ma swoje przyrodzone miejsce w kosmosie. Kamień spada dlatego, że jego miejsce jest na dole; płomień unosi się, gdyż jego miejsce jest na górze. /../ nie wierzył też w istnienie próżni. W XIII w. na Sorbonie, w Oksfordzie, Norymberdze, Bazylei wszystkie te mylne „prawdy” urastają do rangi dogmatów.Tak oto ledwie nauka zdążyła okrzepnąć, a już wytworzyła własną truciznę – bezwzględnie obowiązujący błąd”.

Nawet sam Kopernik nie ustrzegł się błędów. W krótkim tekście, który nie został ogłoszony drukiem, pisze on na wstępie (cytaty z w/wym. pozycji):

„Nasi poprzednicy zakładali istnienie dużej liczby sfer niebieskich ze szczególnego powodu: chcieli wyjaśnić obserwowany ruch planet zasadą regularności. Uważali bowiem za niedorzeczne, aby ciała niebieskie nie poruszały się zawsze z jednostajną prędkością po idealnym kole”. To założenie jest dla Kopernika punktem wyjścia. Tymczasem jest ono błędne. Dziś wiemy, że planety nie poruszają się po kole, tylko po elipsie, a ich prędkość nie jest stała, lecz zmienia się w zależności od ich oddalenia od Słońca. Na tych dwu błędnych zasadach odziedziczonych po Platonie i Arystotelesie, Kopernik oprze cały swój system. /../

 

W końcu uznał, że Słońce leży w centrum wszechświata, a to z następującego powodu: „Słońce leży w centrum wszystkiego. Któż bowiem wewnątrz tej wspaniałej świątyni umieściłby lichtarz w innym i lepszym miejscu niż to, z którego może on oświetlać wszystko naraz? I zaprawdę nie bez racji niektórzy nazwali je Źrenicą Świata, inni jego Duszą, jeszcze inni Zarządcą. Trysmegistos nazywa je Widzialnym Bogiem, Elektra Sofoklesa – Wszechwidzącym. Istotne jest tak, że Słońce spoczywając jakby na królewskim tronie, rządzi rodziną otaczających je planet.” /../ System Kopernika jest słuszny w ogólnych zarysach, natomiast mocno kuleje w szczegółach”.

 

Albo taki Johannes Kepler, który z jednej strony głosił teorię Kopernika jak Ewangelię i tak pisał o niej: „Uznałem ją za prawdziwą w głębi duszy i zastanawiam się nad jej pięknością z oszałamiającą rozkoszą”. Lecz jednocześnie uznawał, że Słońce jest obrazem Matki Boskiej, gwiazdy przejawami Syna Bożego, a eter udzielający napędu planetom – emanacją Ducha Świętego. Sam przyznaje zresztą: „Prawda Natury, którą odsuwałem od siebie i odrzucałem, wróciła po kryjomu tylnymi drzwiami, w przebraniu, żeby można było ją przyjąć /../ ach, jakim byłem głupcem!” /../ On sam jednak nigdy nie będzie świadom wagi swoich trzech praw /../ Dopiero Isaac Newton, prawie sto lat później uwieczni je i oprze na nich swą teorię powszechnego ciążenia”.

Lub Kartezjusz, który postulował aby „uważać za nieprawdę wszystko co jest zaledwie prawdopodobne”, od razu na wstępie uznał za pewneistnienie Boga, gdyż jego idea tak silnie tkwi w umysłach ludzi, iż nie sposób jest aby to było nieprawdą. Autor w/wym. książki pisze:

„Kartezjusz chce zrekonstruować każdą dyscyplinę zaczynając od zera: poddać wszystko w wątpliwość, kwestie złożone rozkładać na jak najprostsze czynniki i rozpatrywać je osobno, jedne po drugich. Powiedzmy śmiało: jego metoda jest znakomita. Znakomicie posłużyła tysiącom utalentowanych badaczy. A samemu Kartezjuszowi? No cóż.. /../ Jak to się stało, że właśnie Kartezjusz, który tak bardzo chciał „dać nauce coś pewnego i trwałego”, który stosował metodyczne wątpienie i któremu szczególnie zależało na tym, aby „uważać za nieprawdę wszystko, co jest zaledwie prawdopodobieństwem”, ogłosił tyle bredni? Niewątpliwie przecenił swoje możliwości intelektualne, porywając się na tak wielkie przedsięwzięcie zupełnie samotnie”. Itd., itp.

Można by jeszcze długo wyliczać przeróżne błędy ludzi wielkich, znanych i mniej znanych (w cytowanej publikacji jest ich dużo więcej) i to chyba z każdej dziedziny jakiejkolwiek działalności człowieka. Nie będzie przesadą jeśli napiszę, iż chyba każdemu większemu czy też mniejszemu odkryciu towarzyszyły błędne poglądy, oceny, decyzje lub zachowania uczestniczących w nich osób, czy będących tylko ich obserwatorami. J.P.Lentin wymienia nawet we wstępie owe pejoratywne cechy licznych podróżników, odkrywców i ludzi nauki:

„Błędy, pomyłki, nieporozumienia, potknięcia, gafy, zafałszowania, nonsensy, niedopatrzenia, wpadki, bujdy, niedokładności, złudzenia, oszustwa, iluzje, omamy, urojenia, niezręczności, zaślepienia, dziwactwa, absurdy, bzdury, brednie, chimery, galimatias i zamęt. /../ Nawiasem mówiąc tak właśnie przebiega ewolucja gatunków i dobór naturalny. Jesteśmy owocem miliardów pomyłkowych zmian kodu genetycznego, które znajdują odzwierciedlenie w genealogicznym drzewie wszystkich żywych istot i doprowadziły do powstania wspaniałej różnorodności biologicznej. Ten wciąż – także dzisiaj – niepostrzeżenie postępujący proces wydaje się absolutnie nieodzowny dla samego istnienia życia. Nie ma piękniejszego przykładu twórczej roli błędu. Ogłośmy więc dumnie: wszyscy jesteśmy pomyłkami”.

Co wynika z powyższej argumentacji? Przede wszystkim to, że ani religia, ani nauka nie uchroniły się od licznych błędów na drodze poznawania świata przez rozum ludzki. Jak się okazuje, błędna ocena pewnych aspektów naszej rzeczywistości była (i jest) czymś normalnym i nieuniknionym podczas tego mozolnego procesu poznawczego. I byłoby nawet dziwne gdyby człowiek nigdy nie popełnił żadnych błędów na drodze swego intelektualnego rozwoju. Jednakże różnica między nauką i religią jest taka, iż nauka potrafi przyznać się do swoich błędów i potrafi uczyć się na nich, choć nie zawsze.

 

Natomiast religie nie potrafią tego uczynić, ba! Nawet nie mogą, ponieważ przyjęły założenie, że ich twierdzenia opierają się na prawdach objawionych ludziom przez Boga. A Bóg „jak wiadomo” wiernym jest nieomylny i nie oszukiwałby swych wyznawców. Co w przypadku np. religii katolickiej zostało potwierdzone autorytetem papieża Leona XIII, który w 1893 r. ogłosił: „Wszystkie te księgi /../ które Kościół uważa za święte i kanoniczne, napisane zostały we wszystkich swych częściach z natchnienia Ducha Świętego. Zatem w ogóle nie uznaje się współistnienia błędu, Boskie natchnienie samo przez się błąd wszelki wyklucza, a to również z konieczności, gdyż Bóg, Prawda Absolutna, musi być niezdolny do nauczania błędu”.

 

Jak z tego widać, religie same „zapędziły się w kozi róg” i nie mogą teraz powiedzieć: „Sorry,  myliliśmy się w wielu przeróżnych sprawach. Teraz, dzięki odkryciom naukowym wiemy, że podczas swej historii popełniliśmy mnóstwo błędów, z których wielu już nie da się naprawić. Będziemy  jednak starać się w przyszłości, aby przynajmniej naprawić te błędy doktrynalne, które stoją w rażącej sprzeczności z dokonaniami nauki. Tak nam dopomóż Bóg i wszyscy święci”. Niestety, to tylko utopia: idee, które twierdzą, iż są wyrazicielami Boga w żaden sposób nie mogą się przyznać do popełnianych błędów. Nauka zaś może i w niczym to nie umniejsza jej autorytetu, gdyż jest dziełem omylnych i niedoskonałych ludzi.

 

W następnej części, postaram się przedstawić inny aspekt naukowej działalności – religioznawstwa, dzięki któremu ludzie mogli poznać bliżej systemy religijne, ich genezę i burzliwą historię, oraz dowiedzieć się czym one są w istocie i dlaczego mają taki wielki wpływ na swych wiernych.     

 

Sierpień 2018 r.                                  ----- cdn.-----

 


Skomentuj Tipsa en vn Wydrukuj




Komentarze
1. Kropla drąży skałę... Maria Guzik 2021-07-14


Nowy ateizm i krytyka religii

Znalezionych 905 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Sumerowie patrzą z osłupieniem jak Bóg tworzy świat     2014-12-23
Humanizm ewolucyjny II     2014-04-22
Dławienie krytyki przez państwo     2016-03-24
Rozdzielenie religii i państwa – warunkiem demokracji     2016-09-08
Tęsknota za bezpiecznym miejscem III.     2018-02-25
Czego Żydzi nauczyli Koptyjkę     2015-02-20
Bóg odkrywa modlitwy ludzkości w spamie     2015-01-01
Wezwanie do reformy islamu     2016-05-05
Uciekłaś od wojny, a oni przyjęli cię      2020-03-13
Pierwsze pokolenie ex-muzułmanów     2016-12-07
Kolejne wyznanie ex-muzułmanki     2016-12-21
Boże słowo głoszone z ambony     2017-08-10
Bóg ześle naukę i technikę     2016-08-30
Allah stworzył kobiety, żeby były w domach     2018-10-25
Czego naucza imam w Kopenhadze     2017-06-19
Islam nakazuje kochać Mahometa i Dżihad bardziej niż własne rodziny     2020-12-14
Credo islamu z ust autorytetu     2020-03-02
 “Islam przeżywa ostre starcie z nowoczesnością i wymaga reform”     2018-11-22
Bańki, medycyna, islam i sport     2016-08-27
Wojna pod znakiem krzyża     2022-03-11
Religia to piekło kobiet     2016-05-04
Kpatinga: wioska czarownic   Igwe   2014-04-13
W poszukiwaniu definicji islamu i islamizmu   Ahmad   2017-09-17
Indyjskie czary nad słowem sekularyzacja   Ahmad   2015-11-27
Islamizm nie jest islamem   Ahmed   2015-09-21
Trzeba przestać milczeć   Ahmed   2014-04-15
Przeciwko autorytetom islamskim i w solidarności z ofiarami islamu   Ahmed   2016-01-24
Dyskryminacja jest wynikiem fanatyzmu w systemie edukacji   Al-Dachachni   2017-03-11
Religie usprawiedliwiają zabijanie, kradzież i inne przestępstwa   Al-Tamimi   2020-03-06
Otwarty umysł jest zaletą   Andreadis   2017-02-16
Świadomość w oczach wierzących i niewierzących   Andrews   2017-07-06
Mój problem z Bogiem   Angier   2014-06-24
Cztery słowa i 1280 poszkodowanych…   Bekdil   2015-04-26
Chusta wreszcie wolna; Turcja wręcz przeciwnie   Bekdil   2014-10-10
Bandycki ramadan   Bekdil   2016-07-15
Niech przemówią tureccy uczeni: zobaczymy czym jest islamizm   Bekdil   2018-05-30
Turcja: seks islamistów z dziećmi jest w porządku; potępienie tego to przestępstwo   Bekdil   2023-03-10
Niepowodzenie islamistycznej kampanii Erdogana w Turcji   Bekdil   2020-01-25
Najlepszy sposób walki z tzw. przemysłem islamofobii   Bekdil   2015-02-21
Turcja: Czy z religijnego punktu widzenia pożądanie własnej córki jest w porządku?   Bekdil   2016-01-25
"Nic wspólnego z islamem"?   Bergman   2016-12-11
Turcja islamizuje Danię budując meczety   Bergman   2017-12-02
Turcja: Uczniowie czytają Koran i porzucają islam   Bulut   2020-06-19
Dżihad przeciwko świątyniom mniejszości   Bulut   2015-09-03
Turecki ateista zamordowany 31 lat temu   Bulut   2021-09-18
Nie, islamofobia nie jest tym samym co antysemityzm   Bulut   2020-01-26
Ogromna transformacja Indii i Bliskiego Wschodu   Bulut   2023-08-22
Turcja: ucieczka od religii?   Bulut   2019-09-25
Jak ekstremistyczny rząd traktuje dziewczynki i kobiety   Bulut   2018-10-19
Polityka Nowego Ateizmu   Bum   2014-02-28
Wywiad z Waleedem Al-Husseinim   Canlorbe   2016-09-29
Nieudacznicy, tchórze? Nie, idealiści   Carmon   2017-06-02
Zbliżają się dni religijnej zemsty   Carmon   2023-03-06
Królik jest pytaniem   Celeste Hale   2014-08-16
Machina religijnej nienawiści w działaniu   Chandra   2014-09-09
Ukarane, bo zostały zgwałcone   Chesler   2014-11-06
Groza umiarkowanego islamizmu   Chesler   2021-03-04
Prawdziwy opór przeciw fanatyzmowi   Chesler   2018-10-24
Jeśli wlazłeś między wrony...   Coyne   2014-02-17
Katolicki hierarcha mówi, że anioły istnieją, ale są bezskrzydłe   Coyne   2013-12-24
Artykuł ateistki w “New York Times” zachwala prawdziwe cuda dokonane przez początkujących świętych   Coyne   2016-09-16
Jesus and Mo oraz dosłowność i umiarkowani muzułmanie   Coyne   2014-10-11
Nauka kontra wiara: żadnego konfliktu!   Coyne   2014-01-21
Podsumowanie ataków na ateistów   Coyne   2014-01-07
Ewolucja teistyczna kiepsko się sprzedaje   Coyne   2014-06-29
Bonobo i pogromca ateistów. Część II   Coyne   2014-08-13
Papież akceptuje ewolucję z boskim napędem   Coyne   2014-11-08
Świadkowie Jehowy i odmowatransfuzji krwi dla dziecka   Coyne   2014-09-07
Czy ateizm jest irracjonalny? Filozof mówi “tak”   Coyne   2014-10-28
Ewolucja pomogła im pozbyć się religii   Coyne   2015-05-07
Gdyby bóg ISIS był moim bogiem, czy miałbym robić to, co nakazuje?   Coyne   2014-09-27
Bonobo i pogromca ateistów   Coyne   2014-08-12
Australijka, Świadek Jehowy (i jej płód) umierają, bo odmówiła transfuzji krwi   Coyne   2015-04-16
O rzekomym wojującym, fundamentalistycznym, ateizmie   Coyne   2014-09-15
Nowy pogląd na piekło: “warunkowa nieśmiertelność”   Coyne   2014-10-18
Ateistom ma być ciężko   Coyne   2014-01-31
Katolickie barbarzyństwo w Europie   Coyne   2014-08-19
Po wygnaniu 160 tysięcy demonów, główny egzorcysta Watykanu idzie do nieba   Coyne   2016-09-24
Jakie są “najlepsze” argumenty na rzecz istnienia Boga?   Coyne   2014-01-24
Wojna o Adama i Ewę   Coyne   2014-05-25
Kolejny kiepski argument na rzecz Boga   Coyne   2014-04-24
“Rozum został stworzony przez Boga”   Coyne   2014-01-03
Moje stanowisko wobec NOMA: stara recenzja   Coyne   2014-10-03
Jeśli ISIS nie jest islamskie, Inkwizycja nie była katolicka   Coyne   2014-09-21
Pies urojony, czyli objawienie Franciszka   Coyne   2014-12-12
Ateizm zakwefiony   Coyne   2014-06-07
Hiszpania deportuje byłego muzułmanina za krytykowanie islamu   Coyne   2014-06-20
Zmyślona podróż do nieba   Coyne   2014-01-12
Bóg, moralność i geografia   Coyne   2014-03-28
Czy ateiści są snobami intelektualnymi?   Coyne   2014-03-22
Religia rozwiąże spory religii   Coyne   2015-11-26
Złe wiadomości   Coyne   2013-12-17
Wkrótce w księgarniach: nowa apolegatyka Boga   Coyne   2014-03-07
Ken Ham vs. Dawkins: O naturze nauki i praw fizycznych   Coyne   2015-03-08
Czy wierzący uważają pismo święte za dosłowną prawdę?   Coyne   2014-07-16
Ateizm luk   Coyne   2014-04-30
Dlaczego religia może być racjonalna, ale robi to w zły sposób   Coyne   2014-02-20
Głupie twierdzenia o fundamentalistycznych ateistach   Coyne   2014-06-22
Zostałem “Cenzorem Roku"!   Coyne   2014-02-12
Pięć dowodów na istnienie Boga od teologa dla ateistów pod choinkę   Coyne   2013-12-19

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Lekarze bez Granic


Wojna w Ukrainie


Krytycy Izraela


Walka z malarią


Przedwyborcza kampania


Nowy ateizm


Rzeczywiste łamanie


Jest lepiej


Aburd


Rasy - konstrukt


Zielone energie


Zmiana klimatu


Pogrzebać złudzenia Oslo


Kilka poważnych...


Przeciwko autentyczności


Nowy ateizm


Lomborg


„Choroba” przywrócona przez Putina


„Przebudzeni”


Pod sztandarem


Wielki przekret


Łamanie praw człowieka


Jason Hill


Dlaczego BIden


Korzenie kryzysu energetycznego



Obietnica



Pytanie bez odpowiedzi



Bohaterzy chińskiego narodu



Naukowcy Unii Europejskiej



Teoria Rasy



Przekupieni



Heretycki impuls



Nie klanial



Cervantes



Wojaki Chrystusa


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Małgorzata, Andrzej, Henryk