Prawda

Poniedziałek, 27 marca 2017 - 20:13

« Poprzedni Następny »


Youtube

Najnowsze filmy
Najczęściej oglądane
youtube - ikona

Wezwanie do reformy islamu


Sultan Szahin 2016-05-05


Od Redakcji:

Nikt nie jest w stanie przewidzieć, czy i kiedy wezwania do reformacji znajdą szerszy oddźwięk w społeczeństwach muzułmańskich, czy zobaczymy masowy ruch odwrotu od politycznego islamu i ekstremizmu? Chwilowo słyszymy głosy reformatorów szukających nowej teologii, dające podwaliny pod bunt przeciw religii przemocy i tworzącej most do dzisiejszego świata. Muzułmańscy humaniści wydają się dziś nieliczni, słabo słyszani we własnych społeczeństwach i ignorowani przez media zachodnie. Poniżej prezentujemy wystąpienie muzułmanina z Indii, Sułtana Szahina, prezentującego swoją diagnozę zła w islamie, inną wizję Mahometa i nową wizję muzułmańskiej teologii. Czy jest to tylko wołanie na puszczy? Dziś prawdopodobnie tak, ale warto te głosy znać, warto o nich wiedzieć.

Sultan Szahin, dziennikarz, który pracował w Indiach i w Wielkiej Brytanii, jest obecnie znanym reformatorem islamskim. Jest redaktorem naczelnym NewAgeIslam.com, reformatorskiej witryny internetowej, która publikuje artykuły o sporach wewnątrz islamu, szczególnie dotyczących radykalizacji w Indiach.  


3 lutego Sultan Szahin wygłosił wykład na konferencji antyterrorystycznej w indyjskim mieście Dżajpur, w którym wzywał do reformy w islamie. “Umiarkowani, postępowi muzułmanie muszą pilnie rozwinąć i propagować alternatywną teologię pokoju i pluralizmu, praw człowieka i sprawiedliwości dla obu płci” – powiedział, dodając: „Radykalizacja islamu nie zdarzyła się z dnia na dzień”.


Poniżej podajemy fragmenty jego przemówienia:


Wielu zaskoczyła łatwość i szybkość, z jaką tak zwane Państwo Islamskie i samozwańczy kalifat Abu Bakra al-Baghdadiego przyciągnął w ciągu zaledwie jednego roku ponad 30 tysięcy muzułmanów z 100 krajów na całym świecie. Nie powinno to jednak stanowić zaskoczenia dla nas w Indiach. Na samym subkontynencie indyjskim mniej niż sto lat temu, co najmniej 18 tysięcy muzułmanów porzuciło swoje domy (także posady rządowe) i pomaszerowało, by walczyć za ostatni Kalifat Osmański. To jest zwyczajne szaleństwo. Ważni duchowni, włącznie z maulaną Abulem Kalamem Azadem, który później został ministrem edukacji w Indiach, wydawali fatwy wzywające do Dżihadu lub Hidżratu (emigracji) z Indii Brytyjskich, które były uważane za Darul Harb (ziemia konfliktu rządzona przez niewiernych) jako obowiązku religijnego.


Tak więc, dla dużej części muzułmanów powab kalifatu, który będzie rządził światem, wyeliminuje wszystkie inne religie, szczególnie wszystkie formy bałwochwalstwa i ustanowi prawdę islamu, nie jest niczym nowym. Kiedy Baghdadi ogłosił swój kalifat, przyjęto to radośnie w wielu gazetach muzułmańskich w Indiach. Wpływowy duchowny z Nadwatul Ulama [madrasa w północnoindyjskim mieście Lucknow] posunął się do tego, że zamieścił list do tak zwanego Kalifa na swojej stronie Facebooka, tytułując go Emir-ul-Momineen, duchowym przywódcą wszystkich muzułmanów. Ten list nie spotkał się z żadnym protestem, nawet ze strony Nadwa ani Darul Uloom Deoband.


Z tak zwanym Państwem Islamskim, dumnie prezentującym swoją monstrualną brutalność i nieludzkie praktyki, takie jak niewolnictwo seksualne, społeczność jest trochę zażenowana i poparcie jest teraz przyciszone. Jednak można to tylko nazwać hipokryzją. Najpopularniejszy kaznodzieja islamski Indii i teleewangelista Ahl-e-Hadithi, Zakir Naik, mówi od lat, że „Allah uczynił dla muzułmanów halal [dozwolony] seks z niewolnicami i kobietami pojmanymi na wojnie”. Muzułmańscy przywódcy religijni nigdy nie protestowali. Kiedy jednak ISIS pociąga te fatwy i nauczanie wahabicko/salafickie do ich logicznego wniosku, rzeczywiście porywając i zamieniając w niewolnice seksualne Jazydki, chrześcijanki i szyitki, społeczność jest zażenowana i jacyś duchowni zaczynają coś mówić, że islam nie ma nic wspólnego z terroryzmem.


Nie tylko Koran konkretnie zabrania wszelkiej przemocy przeciwko niewinnym i wielokrotnie przestrzega przed agresją, ale sam Prorok unikał przemocy, jak to tylko było możliwe w najtrudniejszych czasach dzieciństwa islamu.


Prawdą jest, że madrasy i meczety nie nauczają otwarcie przemocy i terroryzmu. Jest jednak również prawdą, że podręczniki w madrasach nauczają supremacji, ksenofobii, wykluczania i nietolerancji. Wykonują więc pracę przygotowawczą dla wojujących ideologii przez wpajanie w uczniów binarnego myślenia o muzułmaninie/kafir [niewiernym] jako przeciwieństwach, które nie mogą koegzystować. W wyniku efekcie niektórzy muzułmanie separują się i alienują od głównego nurtu. Na przykład, globalna muzułmańska organizacja misyjna Tablighi Dżamaat, która ma obecnie do 150 milionów wyznawców w ponad 200 krajach, skupia się całkowicie na separowaniu muzułmanów od głównego nurtu, prosząc ich, by zachowali odrębną tożsamość i zabraniając im dochowywania jakichkolwiek zwyczajów, które mogą mieć wspólne z niemuzułmańską większością. Ta organizacja wahabicka/salaficka została niedawno zakazana na kampusach uniwersyteckich w pakistańskim Pendżabie, ale nie ma żadnych takich restrykcji w Indiach.  


W rzeczywistości muzułmanie są bombardowani ze wszystkich stron kazaniami wzywającymi do dżihadu; dżihadu, który jest obdarty z całej zawartości duchowej i używany po prostu jako synonim kital – działań wojennych. Także fikcję historyczną napisaną przez XX-wiecznego pisarza w języku urdu, Nasima Hedżaziego, można przyjąć jako wezwanie do dżihadu, dużo skuteczniejszą niż jakakolwiek otwarta literatura dżihadystyczna. Na przykład w najbardziej popularnym bajkach w języku urdu główny bohater, Dastan-e-Amir Hamzah, walczy z demonami, które nie wierzą w jedyność Boga, a więc są kafirami. Nabożna poezja, jakiej słuchają muzułmanie w sanktuariach sufickich, zawiera takie słowa: „Aadż bhi darte hain kafir Haidari Talwar se”, co znaczy, także dzisiaj niewierni boją się miecza Hazrata Alego, czwartego kalifa. Również pierwsze biografie Proroka napisane przez Arabów nazywają je „Maghazi Rasulullah”, co znaczy, sprawozdania z bitew Proroka.


Pierwsi muzułmanie, Arabowie, nie mogli święcić jego oddania pokojowi, umiarkowaniu, Hukookul Ibad (prawom człowieka) i mistycznemu podejściu do religii. Mogli święcić go tylko jako bohatera i przedstawiać go jako wielkiego wojownika, którym nie był. Zaledwie podniósł miecz raz lub dwa razy 14 lat po zostaniu prorokiem, w wieku 54 lat i to tylko w samoobronie. Modlitwa, jaką muzułmanin słyszy co tydzień w kazaniu piątkowym przez 1400 lat jest za zwycięstwo nad niewiernymi, ustanowienie prawdziwej religii islamu, dominacji nad światem, wyeliminowanie bałwochwalstwa na planecie i tak dalej, a wszystko to rodzi supremację, wykluczanie, ksenofobię i nietolerancję.


Idea nieustannej konfrontacji z niewiernymi płynie więc w jego żyłach. W wersetach często cytowanych przez wojujących ideologów, Bóg zapewnia muzułmanów w dwóch miejscach w Koranie (8:12 i 3:151), że „On napełni przerażeniem serca niewiernych”. To jest werset zależny od kontekstu, podobnie jak kilka innych, równie wojowniczych i nietolerancyjnych, które zostały objawione podczas wojen egzystencjalnych muzułmanów we wczesnym islamie. Każdy racjonalny muzułmanin powie dzisiaj, że te wersety wojenne zależne od kontekstu nie stosują się już do nas. Nie znajdziesz jednak nawet umiarkowanych uczonych, którzy starają się obalić ideologie terrorystyczne, powołujące się na te wersety. W rzeczywistości ich forma obalania teologii podboju usprawiedliwia sedno teologii terroru i przemocy.


Setki tysięcy egzemplarzy książki arabskiej pod tytułem Obalenie ISIS rozdano ostatnio w Syrii i Iraku. Jest ona także dostępna on line po angielsku. Autor, szejk Muhammad Al-Jakoubi, jest oczywiście szczery w swoim odrzuceniu. Cytuje jednak z tego samego zestawu proroctw o końcu czasu, starając się dowieść, że przywódca ISIS, Baghdadi i jego klika są idiotami i trzeba z nimi walczyć, nadając tym samym wiarygodności tejże serii proroctw milenarystycznych. W rzeczywistości więc to, co robi, równa się wzmocnieniu propagandy ISIS o rzekomo nadchodzącej apokalipsie. W odróżnieniu od Al-Kaidy, która nie mówiła zbyt dużo o apokalipsie, wizja ISIS jest w znacznej mierze apokaliptyczna. Uzasadnienie swojej wojny opierają na przepowiedniach o wojnie ostatecznej. Poświęcili wielu ludzi na zdobycie  nic nie znaczącego miasta o nazwie Dabik (co jest także nazwą ich pisma), ponieważ proroctwa o końcu świata wspominają wojnę w tym mieście.


Apokaliptyczne proroctwa są jednym z głównych narzędzi używanych przez ISIS, by przyciągnąć młodzież muzułmańską do stania się częścią machiny wojny ostatecznej. Te proroctwa o końcu świata można owocnie kwestionować tylko przez kwestionowanie wiarygodności narracji zebranych w 300 lat po śmierci proroka i jemu przypisanych, nie zaś przez mówienie, że są równoznaczne z objawieniem. Niektóre z tych proroctw pochodzą także z opartych na przypuszczeniach interpretacji dwóch alegorycznych wersetów Koranu: 4:159 i 43:61. Proszono muzułmanów, by nie spekulowali na temat ich znaczenia i zostawili je w spokoju. Ale oczywiście, muzułmanie robią to i wynikiem jest prorokowany scenariusz apokaliptycznych wojen.


Podobnie, w swej podstawowej teologii także wydana niedawno (sierpień 2015) fatwa, licząca 14 tysięcy słów i napisana przez 120 uczonych z całego świata, zgadza się z wojującymi ideologiami. Ich List otwarty do Al-Baghdadiego także nazywa Hadisy równoznacznymi z objawieniem, wiedząc doskonale, że wszystkie uzasadnienia zabijania niewinnych cywilów pochodzą z hadisu, który przypisuje Prorokowi wydanie pozwolenia na zabijanie niewinnych podczas ataku na Taif przez użycie katapulty (mandżanik): (Sahih Muslim 19:4321 & Sahih Buchari 4:52:256). Tego hadisu używa także Al-Kaida, by uzasadnić użycie broni masowego zniszczenia.


W punkcie 16, Hudud (Kara) umiarkowana fatwa ustanawia ogólną regułę: “Kary Hudud (śmierć za apostazję itd.) są  ustalone w Koranie i hadisach i są bezdyskusyjnie obowiązkowe w prawie islamskim”. Zaakceptowawszy podstawową przesłankę ugrupowania [ISIS] Baghdadiego, przechodzi do krytyki jej realizacji w tak zwanym Państwie Islamskim. Kiedy jednak umiarkowani ulemowie [uczeni] zaakceptowali podstawową przesłankę Hudud (kar) w oparciu o kilka wersetów Koranu i o arabską moralność plemienną Beduinów z siódmego wieku jako „bezdyskusyjnie obowiązkową w prawie islamskim”, jaka właściwie pozostaje różnica między umiarkowaniem a ekstremizmem?  


W punkcie 20. fatwy umiarkowani ulemowie wydają się usprawiedliwiać zniszczenie idolów i świątyń sufickich, mówiąc o rzekomym obowiązku islamskim zniszczenia i usunięcia wszystkich przejawów szirk (bałwochwalstwa), sprzeciwiając się jedynie zniszczeniu grobów proroków i ich towarzyszy.

W punkcie 22 Listu Otwartego, zatytułowanym “Kalifat”, umiarkowani ulemowie znowu zgadzają się z podstawową tezą kliki Baghdadiego: „Istnieje zgoda (ittifak) między uczonymi, że kalifat jest obowiązkowy dla Umma. Umma nie ma kalifatu od 1924 r.”


Ta umiarkowana fatwa wyraża nawet wiarę w teorię uchylania, według której ideologowie terroru obalają pokojowe wersety z Mekki, które pojawiły się na początku islamu. Tak więc, podobnie jak Obalenie ISIS szejka Jakoobiego, także ta fatwa wzmacnia ideologię terroryzmu, choć krytykuje jego praktykę.


Nie jest to zaskakujące. Teologia akceptowana powszechnie przez większość muzułmanów zgadza się z następującymi tezami teologii dżihadystycznej:


1. Uważa Boga za nieprzejednaną, antropomorficzną postać w nieustannej wojnie z tymi, którzy nie wierzą w Jego unikatowość, w odróżnieniu od sufickiego lub wedańskiego pojęcia Boga jako uniwersalnej świadomości lub uniwersalnej inteligencji promieniującej łaską z każdego atomu we wszechświecie;


2. Koran jako niestworzony aspekt Boga, kopia odwiecznej Księgi, która leży w sklepieniu niebieskim. Stąd więc wszystkie jego wersety w dosłownym znaczeniu muszą być traktowane jako wieczne wskazówki dla muzułmanów bez jakiegokolwiek odniesienia do kontekstu;


3. Hadisy czyli tak zwane powiedzenia Proroka Mahometa… jako równoważne z objawieniem, mimo że zostały zebrane dwieście do trzystu lat po śmierci Proroka;


4. Prawo szariatu jako prawo boskie, mimo że zostało skodyfikowane 120 lat po tym, jak Bóg oznajmił zakończenie przekazywania religii w jednym z ostatnich wersetów Koranu;


5. Dżihad w sensie Kital (wojna) jako szósty filar islamu;


6. Hidżra (migracja do Darul Islam – siedziby islamu – z Darul Harab – ziemi niewiernych i konfliktu) jako obowiązek religijny i akt pobożności;


7. Kalifat jest obowiązkiem Umma (globalnej społeczności muzułmanów).


Uczeni dwudziestego wieku, tacy jak Sajjid Kutb (1906–1966) z egipskiego Bractwa Muzułmańskiego i Abul A'la Maududi (1903–1979), z Indii, a później z Pakistanu, który założył Dżamaat-e-Islami, są uważani za dwóch ojców nowoczesnego terroryzmu islamistycznego czyli dżihadyzmu. Bardziej współcześni ideolodzy, którzy niezmiernie przyczynili się do wzrostu opinii dżihadystycznej, to Abdullah Jusuf Azzam (1941-89) i Abu Muhammad Al-Makdisi (urodzony w 1959), etc.


Dzisiaj wielu uczonych muzułmańskich dystansuje się od tych wojowniczych uczonych. Powodem jednak, że dżihadyzm jest tak wpływowy i tak atrakcyjny dla tak wielu, jest to, że teologia dżihadyzmu oparta jest na powszechnej teologii wyłożonej przez najważniejszych klasycznych teologów arabskich, takich jak Ibn Taimijja (1263-1328) i Muhammad Ibn Abdul Wahhab (1703-1792) lub też zresztą teologów indyjskich, takich jak Mudżaddid Alf-e-Saani Szejk Ahmad Sirhindi (1564 –1624) i Szach Waliullah Dehlavi (1703–1762).


Od setek już lat najwięksi teolodzy muzułmańscy zajmują się tworzeniem spójnej i wszechstronnej teologii supremacji, nietolerancji i przemocy w celu rozszerzenia zasięgu islamu. W sposób ostateczny uczynili niższą formę dżihadu tj. wojowanie, obowiązkowe dla wszystkich zdrowych muzułmanów. Luminarze islamu ustalili teologię, która zasadniczo mówi, że islam musi podbić świat i że jest obowiązkiem religijnym wszystkich muzułmanów dążyć do tego celu i przyczynić się do niego w każdy sposób, w jaki mogą. Wszyscy ci teolodzy przedstawiają w gruncie rzeczy obraz islamu jako supremacji, wykluczenia, ksenofobii i nietolerancji, i mają olbrzymi wpływ na naszych dzisiejszych duchownych.


Nie jest możliwe akceptowanie klasycznych teologów i odrzucenie ich nowoczesnych, wojujących nurtów, tak jak nie jest możliwe odrzucenie Abu Bakra Al-Bagdadiego i akceptowanie Zakira Naika, tylko dlatego, że ten ostatni nie uprawia seksu z niewolnicami seksualnymi, jak to robi Baghdadi. Nasza zradykalizowana młodzież bardzo dobrze widzi hipokryzję tych, którzy z jednej strony czczą Taimijję, Wahhaba, Sirhindiego i Waliullaha, a z drugiej sprzeciwiają się Kutbowi, Maududiemu, Azzamowi i Makdisiemu i ich wyznawcom, takim jak Osama bin Laden i Abu-Bakr Al-Baghdadi. Nic dziwnego, że niektórzy z naszych wykształconych, młodych ludzi z pokolenia posługującego się Internetem XXI wieku wolało być uczciwymi terrorystami niż nieuczciwymi hipokrytami jak ich rodzice, przywódcy społeczności, nauczyciele w madrasach, imamowie w meczetach, intelektualiści itp., którzy powtarzają, że islam jest religią pokoju, wyznając równocześnie wiarę w podstawową teologię dżihadyzmu i zrównując ją z islamem.  


Jedną z kluczowych instrukcji Boga było umiarkowanie w sprawach religii (Koran: 4:171 i 5:80). Prorok powtarzał to często: “Strzeżcie się ekstremizmu w religii, bo niszczy to tych, którzy są przed wami”. (Sahih al-Dżami' nr 1851 & 3248, M.N. al-Albani, nr 2680 i & Al-Sahihah of M.N. Al-Albani, nr 1283.) Ale ekstremizm jest endemiczny w islamie, obecny niemal od początku historii islamu. Muzułmanie walczyli między sobą zażarcie jeszcze przed zebraniem hadisów, które teraz uważają za boskie i przed kodyfikacją szariatu, którego narzucenie na świat uważają teraz za swój obowiązek religijny.


Muzułmanie nadal nie znaleźli antidotum na wojownicze wersety w Koranie. Twierdzenie, że wszystkie wersety Koranu dostarczają wiecznych wskazówek, podważa uniwersalność zasadniczych, podstawowych, ustawowych wersetów, które są objawione głównie w pierwszych latach islamu w Mekce. Niedawno (wrzesień 2015) otrzymaliśmy bardzo dobrą radę od papieża Franciszka, która jest zgodna z wieloma wersetami Koranu. Określając święty Koran jako „proroczą księgę pokoju” papież Franciszek poprosił muzułmanów, by szukali „właściwej interpretacji”. Także Koran wielokrotnie prosi muzułmanów, by zastanawiali się nad wersetami i znaleźli ich najlepsze znaczenie, jak w rozdziale 39, wersety 55; 39:18; 39:55; 38:29; 2:121; 47:24, etc.


Mówienie, że hadisy i prawa szariatu są zainspirowane przez Boga i są fundamentalnymi składnikami wiary islamskiej jest irracjonalne. Mówienie, że jest podstawowym obowiązkiem religijnym muzułmanina pomoc w ustanowieniu suwerenności Boga na ziemi i narzuceniu „boskiego” prawa szariatu na świat, jest droga prowadzącą do nasilania się ekstremizmu, który jest sprzeczny z podstawowymi zasadami islamu. Idea dżihadu przeciwko kuffar oraz hidżrat (emigracja) do tak zwanego Państwa Islamskiego jako obowiązek religijny jest niedorzeczna w czasach, kiedy miliony muzułmanów arabskich maszeruje niemal boso do Europy, do tak zwanego Darul Harb, w poszukiwaniu schronienia, schronienia odmawianego im w tak zwanym Darul Islam w świecie arabskim.


Muzułmanie po prostu muszą porzucić ogólnie akceptowaną obecną ideologię, która prowadzi do przemocy i supremacji.
Musimy zrewidować całą naszą literaturę, także literaturę piękną, i wyjaśnić naszej młodzieży, że żyjemy obecnie w wielokulturowym, wielowyznaniowym świecie, gdzie binarne myślenie o muzułmaninie/niewiernym jako przeciwieństwach i permanentna wojna z nimi oraz autosegregacja, po prostu nie są realne. Także Arabia Saudyjska, która naucza w szkołach najgorszych form nietolerancji, ksenofobii, supremacji i wykluczania, musi kontaktować się z wszystkimi społecznościami religijnymi.


ISIS może zostać jutro pokonane militarnie i nawet przestać istnieć. Jednak nie rozwiąże to problemu radykalizacji muzułmańskiej. Jeśli nasze madrasy i instytucje edukacyjne będą nadal przygotowywały grunt do odseparowywania się i wojowniczości, wykładać obowiązującą obecnie teologię zmieszaną z narracją cierpiętnictwa i marginalizacji, islam będzie nadal spętany, muzułmanom będzie nadal trudno wpasować się w sposób życia dominujący we współczesnym świecie.


Umiarkowani, postępowi muzułmanie muszą pilnie rozwinąć i propagować alternatywną teologię pokoju i pluralizmu, praw człowieka i sprawiedliwości (i to dla obu płci), zgodną pod wszystkimi względami z nauką islamu i odpowiadająca współczesnym i przyszłym społeczeństwom, odrzucając równocześnie obecną teologię przemocy i supremacji. Niestety, jak widzieliśmy powyżej, zadanie nie jest łatwe. Radykalizacja nie zdarzyła się z dnia na dzień. Teologia dżihadystyczna rozwijała się przez setki lat. Znani teolodzy, którzy niezależnie badali islam, dali nam polityczną wersję islamu, obdartą z wszelkiej duchowości.


Choć prowadzenie tej wojny ideologicznej w islamie jest głównie obowiązkiem muzułmanów, nie jest to już problem wyłącznie muzułmański. Świat musi także przeciwstawić się tym uczonym muzułmańskim, którzy w swojej teologii głoszą supremację i ekstremizm, i poprosić ich, by przemyśleli islam na nowo. Postępowi muzułmanie powinni dołączyć się do reszty świata, by pokonać ekstremizm w teologii islamskiej.


Źródło: NewAgeIslam.com (India), 3 lutego 2016.

MEMRI, Specjalny komunikat Nr 6404, 1 maja 2016

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska    

 

 

 

 



Matt Ridley


Brytyjski pisarz popularnonaukowy, sympatyk filozofii libertariańskiej. Współzałożyciel i b. prezes International Centre for Life, "parku naukowego” w Newcastle. Zrobił doktorat z zoologii (Uniwersytet Oksfordzki). Przez wiele lat był korespondentem naukowym w "The Economist". Autor książek: The Red Queen: Sex and the Evolution of Human Nature (1994; pol. wyd. Czerwona królowa, 2001, tłum. J.J. Bujarski, A. Milos), The Origins Of Virtue (1997, wyd. pol. O pochodzeniu cnoty, 2000, tłum. M. Koraszewska), Genome (1999; wyd. pol. Genom, 2001, tłum. M. Koraszewska), Nature Via Nurture: Genes, Experience, and What Makes us Human (także jako: The Agile Gene: How Nature Turns on Nurture, 2003), Rational Optimist 2010.

Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj






Nowy ateizm i krytyka religii

Znalezionych 369 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Azyl ignorancji, Część IX.   Ferus   2017-03-26
O jakości naszych bogów.Część III.   Ferus   2017-03-19
O religii bez cienia szacunku   Koraszewski   2017-03-16
Azyl ignorancji. Część VIII.   Ferus   2017-03-12
Dyskryminacja jest wynikiem fanatyzmu w systemie edukacji   Al-Dachachni   2017-03-11
Pod sztandarem Niebios   Foster   2017-03-09
O jakości naszych bogów. Część II.   Ferus   2017-03-05
O jakości naszych bogów   Ferus   2017-02-26
Wierzący wszelkiej maści łączcie się   Koraszewski   2017-02-23
Azyl ignorancji. Część VII.   Ferus   2017-02-19
Otwarty umysł jest zaletą   Andreadis   2017-02-16
Czy krytyczne myślenie zmieni Afrykę?   Igwe   2017-02-13
Wolna wola - klucz do piekielnych bram (II).   Ferus   2017-02-12
Wolna wola - klucz do piekielnych bram   Ferus   2017-02-05
Osaczeni przez religię   Rushdie   2017-02-03
Azyl ignorancji. Część VI.   Ferus   2017-01-29
Rozum i Wiara. Część  XVII   Ferus   2017-01-22
Refleksje sprzed lat: „Spisek sykstyński”   Ferus   2017-01-15
Wystarczy zadawać pytania?   Ferus   2017-01-08
Niewierny Tomasz i krzew gorejący   Ferus   2017-01-01
Nie pożądaj żony bliźniego swego nadaremno   Koraszewski   2016-12-27
Rozum i Wiara. Część XVI   Ferus   2016-12-25
Czy mit o Świętym Mikołaju jest niemoralny?   Novella   2016-12-23
Dwie tezy dla „postępowców” o dżihadzie   Lumish   2016-12-23
Kolejne wyznanie ex-muzułmanki     2016-12-21
Azyl ignorancji. Część V.   Ferus   2016-12-18
"Nic wspólnego z islamem"?   Bergman   2016-12-11
Rozum i Wiara. Część XV.   Ferus   2016-12-11
Pierwsze pokolenie ex-muzułmanów     2016-12-07
Azyl ignorancji. Część IV.   Ferus   2016-12-04
Podporządkować prawo Bogu, czy bogów prawu?   Koraszewski   2016-11-30
Rozum i Wiara. Część XIV.   Ferus   2016-11-27
Azyl ignorancji. Część III.   Ferus   2016-11-20
Rozum i Wiara. Część XIII   Ferus   2016-11-13
Azyl ignorancji, Część II   Ferus   2016-11-06
Test na prawdziwość religijnej wiary   Ferus   2016-10-30
Azyl ignorancji.   Ferus   2016-10-23
Refleksje sprzed lat   Ferus   2016-10-16
Kościół, nauka i próby pogodzenia wiary z życiem   Koraszewski   2016-10-07
Uwagi o prawdziwych katolikach i prawdziwych muzułmanach   Koraszewski   2016-10-05
Dzisiejszy strajk i encyklika z 1968 roku   Koraszewski   2016-10-03
"Chrześcijańskie dziewczyny są przeznaczone tylko do jednego – do dawania przyjemności muzułmańskim mężczyznom”   Ibrahim   2016-10-03
Fiasko poszukiwań dobrego Boga   Ferus   2016-10-02
Podobno obrona ewolucji stała się właśnie trudniejsza. A juści.   Coyne   2016-09-30
Wywiad z Waleedem Al-Husseinim   Canlorbe   2016-09-29
Dobroć biblijnego Boga   Ferus   2016-09-25
Po wygnaniu 160 tysięcy demonów, główny egzorcysta Watykanu idzie do nieba   Coyne   2016-09-24
Szukając dobrego Boga w Biblii   Ferus   2016-09-18
Artykuł ateistki w “New York Times” zachwala prawdziwe cuda dokonane przez początkujących świętych   Coyne   2016-09-16
Szukając dobrego Boga w realnym świecie   Ferus   2016-09-11
Wierzę w Boga Ojca   Koraszewski   2016-09-09
Rozdzielenie religii i państwa – warunkiem demokracji     2016-09-08
Demony w afrykańskiej szkole?   Igwe   2016-09-05
Tłumaczenie rzeczywistości na religijną modłę   Ferus   2016-09-04
W poszukiwaniu drogi do świeckiego państwa   Koraszewski   2016-09-01
Bóg ześle naukę i technikę     2016-08-30
Czy wolno śmiać się z religii?   Koraszewski   2016-08-29
Rozum i Wiara. Część XII   Ferus   2016-08-28
Bańki, medycyna, islam i sport     2016-08-27
Jak odpowiadać na argumenty teisty   Stenger   2016-08-25
Niebiański haczyk i portfele wiernych   Ferus   2016-08-21
Tajemnicza logika Boga   Ferus   2016-08-14
Papież i Święta Wojna   MacEoin   2016-08-09
Homo sapiens i owoc z drzewa wiadomości   Kruk   2016-08-07
Religia zdrowego rozsądku   Dennett   2016-08-01
Trzystu wybitnych i Biblia   Ferus   2016-07-24
Młode pokolenie i imperatyw humanizmu w Afryce   Igwe   2016-07-18
Zaprzeczanie - ISIS zwycięża, kiedy milczysz   Frantzman   2016-07-17
Bandycki ramadan   Bekdil   2016-07-15
Misterium telefonicznych objawień   Kruk   2016-07-13
Powrót ofiary całopalnej   Ferus   2016-07-10
Ateizm w Etiopii   Igwe   2016-07-06
Hejże dzieci (boże), hejże ha   Ferus   2016-07-03
Zwrot, który zmienił świat   Koraszewski   2016-07-01
Dławienie wolnej myśli w Kenii   Igwe   2016-06-28
Niezastąpieni szafarze łask bożych   Ferus   2016-06-26
Humanizm jako alternatywa   Grayling   2016-06-12
Brat Tayler o Reza Aslanie   Coyne   2016-06-06
Czy to jest nauka, czy teologia?   Hoodbhoy   2016-06-05
O religiach z twarzą ludzką i nieludzką   Koraszewski   2016-05-31
Zachód musi powiedzieć "Je Suis Asia Bibi"   Meotti   2016-05-30
Matka jest tylko jedna?Czyli quasi teologiczna refleksja o Dniu Matki.   Ferus   2016-05-26
W obronie Sama Harrisa   Coyne   2016-05-09
Infantylizm marzeń o życiu wiecznym   Koraszewski   2016-05-08
Wezwanie do reformy islamu     2016-05-05
Religia to piekło kobiet     2016-05-04
Zakwefić kobiety: najpotężniejsza broń islamistów   Meotti   2016-05-04
Karta islamofobii pozostaje w grze   Coyne   2016-05-02
Rozum i Wiara. Część XI   Ferus   2016-05-01
Cuda, cuda ogłaszają   Ferus   2016-04-24
Nie wiedzieliście? Bóg jest pytaniem, nie zaś odpowiedzią!   Coyne   2016-04-23
Rozum i Wiara. Część X   Ferus   2016-04-10
Rozum i Wiara. Część IX   Ferus   2016-04-03
Tako rzecze rzecznik Nycza   Koraszewski   2016-03-28
Grzechy religii: dziecinna wyobraźnia   Ferus   2016-03-27
Dławienie krytyki przez państwo     2016-03-24
Potęga mitów. Zakończenie.   Ferus   2016-03-20
Skarga ewolucyjnie poszkodowanego?   Koraszewski   2016-03-16
Kolejny wierny twierdzi, że nauka oparta jest na wierze   Coyne   2016-03-15
Rozum i Wiara. Część VIII   Ferus   2016-03-13

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Drugie prawo termodynamiki



Pochwała ignorancj



Mistyfikacja Sokala



Intronizacja Chrystusa



Obama chrzescijanie



Szelest liści



Czego wam nie pokazują?



Rozdzielenie religii i państwa



Trwa ewolucyjne upokorzenie archeopteryksa



Trucizna, kamuflaż i tęcza ewolucji



Religia zdrowego rozsądku



Kto się boi czarnego luda?



Land of the pure



świecące ryby



Lewica klania sie



Nis zgubic



Religia pieklo



Nienawisc



Niedożywienie w Ugandzie



Ewolucja nieunikniona



Starty z powierzchni



Niewolnictwo seksualne



Miłość teoretycznie przyzwoitych



Psy nie idą do Nieba



Problem zielonych strachów



Antysemiccy Żydzi



Nowy gatunek homininów na czołówkach gazet.



Moc Chrystusa zmusza cię


Technika, konsumeryzm i papież


W obronie pesymizmu



Tracąc moją religię?



Ewolucja pomogła im...



Konstytucyjni demokraci