Prawda

Czwartek, 4 czerwca 2020 - 16:10

« Poprzedni Następny »


Kolejne wyznanie ex-muzułmanki


Yasmine 2016-12-21

Zdjęcie: Lady Mothwing/Deviant Art
Zdjęcie: Lady Mothwing/Deviant Art

Jedno z najwcześniejszych wspomnień z mojego dzieciństwa, to kiedy byłam przywiązana do łóżka i dostawałam baty w stopy. W wieku pięciu lub sześciu lat taka była kara za niepoprawne zapamiętanie sur, rozdziałów Koranu, lub za pominięcie jednej z moich dziennych modlitw.

Leżałam na łóżku w pokoju, który dzieliłam z siostrą i walczyłam, żeby uwolnić stopy od skakanki, która je wiązała. Ale to było daremne. Moja siła nie mogła równać się sile mężczyzny, który mnie związał. Krzyczałam, kiedy plastikowy pręt spadał na podeszwy moich stop.


         Więc zapamiętasz poprawnie następnym razem?


         Tak!


Daremnie patrzyłam błagająco na matkę. Dlaczego nie próbowała mnie obronić? Dlaczego tylko stała tam, koło niego. Mój dziecięcy umysł borykał się z pytaniem, co mogło ją powstrzymywać. Czy bała się go? Nie. Nie wydawała się przestraszona. Czy mogła być jego wspólniczką? Nie, nigdy. W rzeczywistości jednak to ona poprosiła go, by przyszedł, więc może była częściowo winna? Nie, to niemożliwe.


Nie mogłam zaakceptować, że jedyny rodzic, jakiego znałam, dobrowolnie oddałby mnie, żeby mnie związano i bito. To on był zły, nie moja mama. To musiała być prawda. Dlaczego więc zadzwoniła do niego i poprosiła, żeby przyszedł?


         Następnym razem jak przyjdę, chcę usłyszeć wszystkie trzy sury, rozumiesz?

        
         Tak…

        
         Które to są sury?


Jeśli wahałam się przez ułamek sekundy, znowu podnosił rękę. Niemal podniecony możliwością zadawania bólu. Bił dalej, a jego uderzenia, spadały na moje już posiniaczone i poranione stopy. Całe ciało miałam zlane potem. Przyspieszone bicie serca powodowało kłopoty z oddychaniem, ale wiedziałam, że to się nigdy nie skończy, jeśli nie znajdę siły.


         Al Fatihah, Al Kauthar i…Al Ikhlas.


Trzy krótkie sury niezbędne do pięciu modlitw dziennie.


         Jeśli zrobisz jeden błąd, jeden błąd, pokażę ci, co naprawdę boli.


Kiedy wreszcie rozwiązywał sznur, rzucał go na podłogę i wychodził, zawsze czekałam na matkę, by przyszła i mnie pocieszyła. Dziwne, że nadal to robiłam, chociaż nigdy nie przychodziła. Słuchałam ich głosów, śmiejących się, opowiadających coś sobie, czekałam na dźwięk zamykanych drzwi wejściowych. Nie mogłam odprężyć się, jak długo wiedziałam, że on nadal jest w mieszkaniu.


Trudno było uspokoić oddech, kiedy obserwowałam odbicie świateł samochodów na moim suficie. W końcu zwijałam się w kłębek i wkładałam kciuk do ust. Mimo bólu w stopach i wstrząsów płaczu, które dławiły moją klatkę piersiową, miłosiernie zasypiałam w końcu głębokim snem. Tym rodzajem głębokiego snu, który przychodzi po wielkim wysiłku emocjonalnym i fizycznym.


Budziłam się pośrodku nocy i odkrywałam pod sobą znajomą, zimną i mokrą plamę. Jeśli jedna z moich stóp dotknęła tej plamy, nieznośne pieczenie wyrywało mnie ze snu. Wiedziałam, że muszę pójść do łazienki, ale sama myśl o czekającym mnie bólu znowu wywoływała łzy.


Ostrożnie przesuwałam stopy poza krawędź łóżka. Miałam wrażenie, że są spuchniętymi bąblami krwi. Przygotowywałam się na stąpnięcie. Wiedziałam, że jeśli przycisnę je pełną wagą, mogą pęknąć. Musiałam działać szybko, żeby zmyć siuśki, które piekły w moich otwartych ranach.  


Przekrzywiałam stopy na bok, żeby moje rany mogły uniknąć dywanu. Kuśtykałam powoli, przytrzymując się przy każdym kroku. Najpierw toaletka, potem klamka, potem ściana w korytarzu. Nadal, niemal czterdzieści lat później, pamiętam uczucie, kiedy rany, nieuniknienie, otwierały się.  


Zapewniano mnie, że cały ten ból był niczym w porównaniu do ognia piekielnego, jeśli nie zapamiętam. Zanim nauczyłam się przygryzać język, zadawałam pytania. Jeśli Allah spali moje ciało, a potem spowoduje, że odrośnie i znowu je spali, i tak przez wieczność, czy w końcu nie przyzwyczaję się do tego? Nie, odpowiadała mama. Allah zapewni, że za każdym razem będzie bolało tak samo jak za pierwszym.


Naturalnie bardzo bałam się Allaha, Dnia Sądu i palenia się w piekle. Niecałkiem zwykła rzecz frapująca umysł dziecka. Mimo, że to wszystko przerażało mnie i napawało grozą, nie pamiętam czasu w moim życiu, kiedy nie buntowałam się.



Nigdy nie przestałam walczyć. I z tego powodu przepełniała mnie nienawiść do samej siebie. Jak mogłam kiedykolwiek być prawdziwą muzułmanką, jeśli nie potrafiłam odpuścić i poddać się? Moja siostra i brat nie wydawali się mieć z tym problemu. W każdym razie nigdy o tym ze mną nie mówili. Za to zyskałam od mojej matki przydomek „czarnej owcy”. Powiedziała, że diabeł każe mi zadawać pytania, ale teraz wiem, że była to myśl krytyczna.


Gdy byłam starsza, pytania stały się trudniejsze:

On miał ponad pięćdziesiąt lat i ożenił się z sześciolatką??


No to co? Myślisz, że wiesz więcej niż Prorok Allaha? Kim jesteś, żeby kwestionować       jego czyny?

      
Czy był pedofilem?


NIE! oczywiście, że nie! Miał z nią seks dopiero, jak stała się kobietą. Po tym, jak dostała miesiączkę. Przedtem robił tylko z nią inne rzeczy, żeby ją przygotować. Żeby dobrze się z nim czuła, kiedy przyjdzie ten dzień. Subhanallah, Posłaniec Allaha zawsze był troskliwy i uprzejmy.


Ach, więc była dorosła...


Tak, w oczach Allaha była dorosła. Zostajesz kobietą, kiedy dostajesz miesiączkę i od wtedy zaczynają się liczyć twoje grzechy. Przedtem jesteś dzieckiem i nic z tego, co robisz, nie zostaje zapisane.


To ile miała lat?


Dziewięć.


DZIEWIĘĆ? To nie jest kobieta!

Zadawanie pytań kończyło się zwykle uderzeniem w twarz lub obelgami i przypomnieniem, że moje pytania są dziełem diabła, który dostał mi się do mózgu i podszeptuje mi te myśli. Próbowałam ukrywać moje pytania najlepiej jak potrafiłam, ale czasami nie umiałam się powstrzymać. Diabeł był zbyt mocny, bym mogła go zwalczyć. Nigdy nie czułam, że panuję nad swoim życiem. Wszystko pozytywne było dzięki Allahowi, a wszystko negatywne było spowodowane moją słabością, bo diabeł na mnie wpływał.


To była jedna z najtrudniejszych części porzucenia islamu. Podejmowanie decyzji. Poleganie na własnych myślach i wewnętrznym głosie, które regularnie były w przeszłości odpędzane jak muchy. Teraz musiałam przywołać je znowu i uczyć się, jak je słyszeć i ufać sobie. Nie nauczono mnie myślenia. Myślenie było czymś, do czego zniechęcano, a właściwie karano. Nauczono mnie robić wszystko tak, jak mi kazano.


Każdy aspekt twojego życia, od chwili narodzin, poddany jest konkretnemu łańcuchowi nakazów. Nie zostawiają ci żadnej decyzji: jak używać łazienki; jak pić wodę; jak obcinać paznokcie; jak nakładać buty i wszystko inne jest dokładnie opisane. Nie jesteś niczym poza wehikułem stworzonym do szerzenia słowa Allaha i, przy odrobinie szczęścia, oddania życia dla Allaha…



Bombą, która spadła i zmieniła mój świat, był mężczyzna, który wziął moją matkę na drugą żonę. Nie mam pojęcia, gdzie go spotkała. Jego wkroczenie w nasze życie było jak trzęsienie ziemi. Żadnego drgnięcia, żadnego ostrzeżenia, żadnej zmiany wiatru – nagle był, rozdzierając nasze życie. Wkroczył do naszego domu, jakby był właścicielem ze swoją rozczochraną brodą i stwardniałymi dłońmi. Rzadko miał jakiś kontakt ze mną, chyba że przywiązywał moje nogi do łóżka. Nie miałam pojęcia, że była jego drugą żoną. Nazywaliśmy go „wujek” i miał własną żonę i dzieci.


Dopiero kiedy byłam na uczelni, matka w końcu wyjawiła tę prawdę. Poligamia była sprzeczna z prawem, a więc nie powierzyła nam tej obciążającej informacji. Chociaż więc technicznie był moim ojczymem, nigdy nie mieliśmy relacji ojciec/córka. Był po prostu mężczyzną, który nas bił i (jak dowiedziałam się później) od czasu do czasu spał z naszą matką.



Jedną z pierwszych rzeczy, jakie zrobił, było połamanie wszystkich płyt mojej mamy i zniszczenie adaptera. Z dzikim gniewem połamał jej płyty Hanka Williamsa, Dolly Parton, Fat Alberta i Kenny Rogersa, a my patrzyliśmy zdezorientowani. Dlaczego mama nie powstrzymuje go? Stała zakłopotana z boku. Była tak inna, kiedy on był w pobliżu. Nagle była potulna, spokojna i niewiarygodnie uczynna. Zachęcał nas, byśmy do niego dołączyli, ale nie miałam żadnej ochoty na niszczenie płyt.


Nie rozumiałam tego wtedy, ale to była moja pierwsza warstwa cementu. Jeszcze nie stwardniałam, a więc nie wahałam się przed pytaniami. Podniosłam ostre kawałki rozbitego albumu Billa Cosby’ego i zapytałam mamy, dlaczego on to robi.


         Ponieważ one wszystkie są haram!”


Haram.
Jak to słowo miało narosnąć, by mnie doprowadzać do szału. Do dziś mam problem z odmawianiem sobie czegokolwiek z powodu tych wszystkich lat, kiedy praktycznie odmawiano mi wszystkiego.


Some of my best friends are jewish and other confessions of an ex-muslim

22 września 2016

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska



Yasmine


Yasmine jest arabsko-kanadyjską ex-muzułmanką. Jak pisze, mimo, że urodziła się w Ameryce, doświadczyła tej samej traumy jak dotyka muzułmanów na całym świecie. Jako dziecko była bita za nie dość pospieszne uczenie się na pamięć Koranu, jako nastolatka została wydana za mąż za członka Al-Kaidy, jako dorosła była zmuszona do noszenia nikabu i do życia w zamknięciu.

Jej inne teksty można znaleźć na stronie internetowej dla ex-muzułmanek: http://sister-hood.com/

Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj



Nowy ateizm i krytyka religii

Znalezionych 629 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Uprowadzenie Holocaustu dla Dżihadu   Pandavar   2020-06-03
Najskuteczniejsze narzędzie ludzkości – fikcja (III)   Ferus   2020-05-31
Uprowadzenie Holocaustu dla Dżihadu: Auschwitz i Knesset.   Pandavar   2020-05-27
Męczeństwo w obronie niezmiernej głupoty   Koraszewski   2020-05-25
Najskuteczniejsze narzędzie ludzkości – fikcja. II   Ferus   2020-05-24
Nie ma boga nad Boga   Koraszewski   2020-05-18
Najskuteczniejsze narzędzie ludzkości - fikcja   Ferus   2020-05-17
Naprawdę świat chce być oszukiwany?   Ferus   2020-05-10
Usunięcie „Izraela” z duńskiej Biblii   Jacoby   2020-05-05
Fikcja uznawana za Prawdę (VIII)   Ferus   2020-05-03
Fikcja uznawana za Prawdę (VII)   Ferus   2020-04-26
Fikcja uznawana za Prawdę (VI)   Ferus   2020-04-19
Fikcja uznawana za Prawdę (V)   Ferus   2020-04-11
Fikcja uznawana za Prawdę (IV)   Ferus   2020-04-05
Oderwanie charedim   Rosenthal   2020-04-01
Fikcja uznawana za Prawdę (III)   Ferus   2020-03-29
Pandemia i muzułmańskie priorytety   Pandavar   2020-03-26
Fikcja uznawana za Prawdę (II)   Ferus   2020-03-22
Fikcja uznawana za Prawdę   Ferus   2020-03-15
Uciekłaś od wojny, a oni przyjęli cię      2020-03-13
Najdłużej trwająca mistyfikacja. Podsumowanie.   Ferus   2020-03-08
Religie usprawiedliwiają zabijanie, kradzież i inne przestępstwa   Al-Tamimi   2020-03-06
Credo islamu z ust autorytetu     2020-03-02
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (IX)   Ferus   2020-03-01
Francja po cichu wprowadza z powrotem przestępstwo bluźnierstwa   Meotti   2020-02-27
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (VIII)   Ferus   2020-02-23
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (VII)   Ferus   2020-02-16
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (VI)   Ferus   2020-02-09
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (V)   Ferus   2020-02-02
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (IV)   Ferus   2020-01-26
Nie, islamofobia nie jest tym samym co antysemityzm   Bulut   2020-01-26
Niepowodzenie islamistycznej kampanii Erdogana w Turcji   Bekdil   2020-01-25
Najbardziej szalony grant Templetona jak dotąd: Ewolucja i “ofiarna miłość”   Coyne   2020-01-20
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości. Suplement „B”.   Ferus   2020-01-19
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości. Suplement „A”.   Ferus   2020-01-12
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (III)   Ferus   2020-01-05
Murem za czarną zarazą   Koraszewski   2019-12-30
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (II)   Ferus   2019-12-29
Jak Bóg stworzyl kiłę i dlaczego było to dobre   Kruk   2019-12-28
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości   Ferus   2019-12-22
Moje ostatnie jasełkowe refleksje   Ferus   2019-12-15
Papież Franciszek, „Pieśń o Rolandzie” i imam Al-Tayeb   Meotti   2019-12-12
Refleksje sprzed lat: Podstępna działalność Szatana i inne.   Ferus   2019-12-08
Chrześcijaństwo, Zagłada i syjonizm   Koraszewski   2019-12-02
Bajka-nie bajka o powstaniu religii   Ferus   2019-12-01
Wskrzeszenie Józefy K.   Koraszewski   2019-11-26
Refleksje sprzed lat: Wartości chrześcijańskie   Ferus   2019-11-24
Byli ateiści, obecnie wierzący   Ferus   2019-11-17
Dewocja to pobożność? Czyli wizyta u starszej pobożnej pani.   Ferus   2019-11-10
Biskupa czerep rubaszny   Koraszewski   2019-11-08
Sen mara, Bóg wiara, nieśmiały głos podświadomości, czy bezsensowne rojenia senne?   Ferus   2019-11-03
Refleksje sprzed lat: „Proporcje krzyku i smaku”   Ferus   2019-10-27
Trudne początki mitu   Ferus   2019-10-20
Jak Bóg ogarnia swoje dzieło   Ferus   2019-10-13
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców (V)   Ferus   2019-10-06
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców IV   Ferus   2019-09-29
Katolicka Afryka i jej niepokoje   Igwe   2019-09-27
Turcja: ucieczka od religii?   Bulut   2019-09-25
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców (III)   Ferus   2019-09-22
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców (II)   Ferus   2019-09-15
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców   Ferus   2019-09-08
Zlecenie walki z szatanem   Koraszewski   2019-09-02
Mrówki i ludzie. Czyli niepokojące podobieństwo „korony stworzenia” do bezrozumnych owadów.   Ferus   2019-09-01
Jabłko, które jabłkiem nie było   Ferus   2019-08-25
Ta miłość zaczęła się od strachu   Koraszewski   2019-08-24
Problem „ukrywającego się Boga”.   Ferus   2019-08-18
Hipoteza Boga kontra nauka (IV)   Ferus   2019-08-11
Na początku był jakiś Jezus   Koraszewski   2019-08-05
Hipoteza Boga kontra nauka (III)   Ferus   2019-08-04
Hipoteza Boga kontra nauka (II)   Ferus   2019-07-28
Hipoteza Boga kontra nauka   Ferus   2019-07-21
Apostołowie Nowego Ładu (II)   Ferus   2019-07-14
Bóg bez państwa i państwo bez Boga   Koraszewski   2019-07-12
Apostołowie Nowego Ładu. Czyli ludzie pogodzeni z nieubłaganymi prawami natury.   Ferus   2019-07-07
Pamięć i odrzucona tożsamość   Koraszewski   2019-06-27
O znaczeniu świeckich usług medycznych   Igwe   2019-06-22
Bezlitosne Miłosierdzie Boże   Ferus   2019-06-16
Dziecko i jego I Komunia Święta   Ferus   2019-06-09
Tajemnica zawodowa duchownych   Ferus   2019-06-02
Rozmyślając nad sensem życia (VIII)   Ferus   2019-05-26
Rozmyślając nad sensem życia (VII)   Ferus   2019-05-19
Rozmyślając nad sensem życia (VI)   Ferus   2019-05-12
De non existentia Dei   Koraszewski   2019-05-06
Rozmyślając nad sensem życia (V)   Ferus   2019-05-05
Nieszczęsny ateizm. List do przyjaciela   Koraszewska   2019-05-04
Ewangelia według pana Jeża   Koraszewski   2019-05-02
Biły się dwa bogi   Koraszewski   2019-04-29
Rozmyślając nad sensem życia IV.   Ferus   2019-04-28
Ani nie manifest, ani nie tak nowego ateizmu   Koraszewski   2019-04-26
Wzrastająca obecność boga   Koraszewski   2019-04-22
Rozmyślając nad sensem życia (III)   Ferus   2019-04-21
Dziękujmy Panu, korona cierniowa ocalona   Koraszewski   2019-04-19
Czary, zagrożenie bezpieczeństwa i prawo szariatu   Igwe   2019-04-16
Rozmyślając nad sensem życia (II).   Ferus   2019-04-14
Dlaczego ateiści walczą o prawo wyjścia z cienia w Afryce i nie tylko w Afryce?   Igwe   2019-04-10
Rozmyślając nad sensem życia   Ferus   2019-04-07
Krzywdy wyrządzone ludzkości przez naukę   Ferus   2019-04-01
Zdobywca nagrody Templetona i jego nonsensy w „Scientific American”   Coyne   2019-03-28
Mały Traktat o duszy dziecka poczętego tak lub inaczej   Koraszewski   2019-03-26
Czy religijne prawdy są zbyt trudne do zrozumienia? (II)   Ferus   2019-03-24

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk