Prawda

Piątek, 21 wrzesnia 2018 - 13:50

« Poprzedni Następny »


Na skrzydłach Nauki i Wiary (II)


Lucjan Ferus 2018-08-19


Motto: „Poznanie naukowe i religijne są dwoma skrzydłami, pozwalającymi ludzkości poznawać świat” (papież Jan Paweł II).

„Wiara przypina rozumowi skrzydła” (ks. Józef Tischner)

W porównaniu z długowiecznością naszych religii (kilkadziesiąt tysięcy lat), nauka w wielu dziedzinach ludzkiego życia poczyniła niesamowite postępy (licząc tylko od Oświecenia). Może dlatego tak się stało, iż nauka wykorzystuje naturalne zdolności człowieka w celu poprawienia jego doczesnej egzystencji, pomagając mu przy okazji osiągnąć wyższy poziom świadomości: zrozumienia świata i siebie samego. Innymi słowy, pomaga mu wznieść się na wyższy poziom człowieczeństwa (tyle, że nie w religijnym rozumieniu tego słowa).


Natomiast religie wykorzystują ludzkie słabości: wrodzony strach przed śmiercią, głupotę i łatwowierność immanentną naszemu gatunkowi, po to, by zwodząc ludzi fałszywymi iluzjami i obietnicami życia pośmiertnego uzależniać ich od siebie i mieć nad nimi nieustającą władzę. Dobrze ten problem ujął papież Grzegorz XVI: „Nie liczy się religia, tylko liczy się polityka. Nie ważna jest sprawiedliwość, tylko ziemski interes Kościoła”. Nie można więc mieć za złe

Richardowi Dawkinsowi, który tak widzi ów problem: „Nic nie wyrządziło ludzkości więcej szkody niż religia i nic nie przyniosło nam więcej pożytku niż nauka”.   

 

Najważniejsze moim zdaniem jest jednak to, iż nauka poznając różne aspekty rzeczywistości, przy okazji poznała (dzięki religioznawstwu) również historię naszych religii: genezę i ewoluowanie idei bogów/Boga w różnych kulturach, jak i przyczyny dzięki którym religie mają tak wielki i przemożny wpływ na ludzkie umysły. Wiedza ta, uzyskana dzięki poświęceniu i pracy wielu ludzi dobrej woli jest bezcenna, ponieważ dzięki niej człowiek jako istota rozumna zaczął w końcu poznawać prawdę o swoim pochodzeniu i swoim kulturowym dziedzictwie, które dotąd miał (i ma) przedstawiane przez religie w fałszywym świetle.

 

Cóż więc takiego istotnego współczesny człowiek dowiedział się o religiach? Przede wszystkim to, że ich historia liczy sobie kilkadziesiąt tysięcy lat i jej początki sięgają paleolitu (a dokładnie kultury oryniackiej). Wszystkie religie jakie kiedykolwiek istniały na Ziemi, oraz wszystkich bogów, którzy kiedykolwiek byli czczeni przez swych wyznawców (późniejszy etap personifikacji bóstw, wcześniej były kulty) – stworzyli sami ludzie własną wyobraźnią i rozumem, bez jakiejkolwiek nadprzyrodzonej pomocy z zewnątrz. Ten kulturotwórczy proces (w dużym skrócie) tak przedstawił autor książki Jak człowiek stworzył bogów, Jerzy Cepik:

„W dziejach cywilizacji naszej planety, jedynym stwórcą i twórcą był człowiek. Nie było żadnych cudów i działań ponadludzkich i nikt spoza Ziemi do interesów naszej rodziny się nie wtrącał”. Oraz: „W naszych obserwacjach rozwoju pojęcia Boga /../ znajdziemy wielokroć potwierdzenie tego, iż historia Boga powstała nie w wyniku zdecydowanego przełomu, a więc objawienia,lecz że stanowi ona sumę nakładających się doświadczeń”(wypowiedź egiptologa prof. Morenza).

Inaczej mówiąc: to nie Bóg stworzył ludzi na swoje podobieństwo i obraz jak twierdzą religie, lecz ludzie tworzyli koncepcje i wizerunki swych bogów na własne podobieństwo i nadawali im cechy, a przy okazji i wady typowo ludzkie (antropomorfizm). Jest to moim zdaniem jedna z najważniejszych prawd, do jakich dotarli ludzie w ostatnich czasach (choć wiele wskazuje na to, iż podzielali ją także niektórzy starożytni filozofowie). Ludwik Feuerbach w Istocie religii trafnie scharakteryzował ów problem: „Religia jest pobożną, mimowolną, nieświadomą iluzją, kler jest polityczną, świadomą, wyrafinowaną iluzją, jeśli nie od samego początku, to w miarę rozwoju religii”. To ważne spostrzeżenie.

 

Jeśli zatem tak się sprawy mają, że przeróżne „święte księgi” (prawie każda religia ma taką) nie zawierają prawd objawionych ludziom przez bogów, gdyż to sami ludzie są stwórcami i twórcami religii i wizerunków bogów w nich występujących, to należy założyć, iż kierowali się oni jakimiś ważnymi powodami (choć może nie do końca uświadamianymi). I tak jest w istocie. J. Cepik tak to ujął: „Oto naczelna idea, która prowadzić będzie ludzi przez wszystkie czasy, ścieżkami różnych religii: „Życie – śmierć – życie po śmierci”. Natomiast w książce Darryla Reanney’a (biologa z wykształcenia)czytamy:

„Tylko człowiek, jedyny spośród stworzeń, wie, że nigdy nie uniknie śmierci. Wiedza ta jest sprzeczna z zasadami biologii. Przez 3,5 miliarda lat w toku ewolucji powstał program genetyczny, który nakazuje człowiekowi adaptować się do każdego zagrożenia, przetrwać i powrócić do równowagi. Wiara była jedynym sposobem rozwikłania tej sprzeczności. Tworząc bogów i obdarzając ich nieśmiertelnością, człowiek mógł egzystować w cieniu miecza. Nie zdołał uniknąć śmierci, ale mógł podjąć ukierunkowane na cel działanie: rytuały,które zgodnie z tradycją miały mu zapewnić życie po śmierci /../.

 

Na tym polega ironia ludzkiego losu; stworzenie genetycznie zaprogramowane aby przeżyć, a jednocześnie świadome, że nie jest to możliwe, jest zjawiskiem absurdalnym. Jeśli zaakceptuje śmierć, jego wola przeżycia osłabnie, a jeśli się z nią nie pogodzi, musi zatracić poczucie rzeczywistości. Nie ma w tej sytuacji dobrego rozwiązania. Fikcja życia pozagrobowego stała się koniecznością. Obietnica nieśmiertelności, nieosiągalnej na ziemi, złagodziła stres związany ze śmiercią. Dlatego w każdej kulturze, od zarania dziejów aż po dzień dzisiejszy, znane jest pojęcie zaświatów” (Śmierć wieczności. Przyszłość ludzkiego umysłu).

Z takiego właśnie powodu, w taki sposób nasz gatunek odpowiedział swoją „prawdą” (religijną) na bezlitosną prawdę natury, która mówi, iż wszystko co żyje musi kiedyś umrzeć. Tego prawa natury człowiek nie mógł i nie chciał nigdy zaakceptować i pogodzić się z nim. Po to m.in.  potrzebni mu byli bogowie, by wybawić go z tej pożałowania godnej sytuacji. Wygląda więc na to (najogólniej mówiąc), iż religie i ich bogowie są tzw. „oszustwem w dobrej wierze”. Mechanizm tego (najprawdopodobniej nieuświadamianego sobie przez człowieka na początku) „oszustwa” dobrze oddaje film „Życie Pi” i można go zawrzeć w krótkiej konstatacji: „Lepsze jest piękne kłamstwo, niż okrutna i bezlitosna prawda”.

 

Z powyższej argumentacji można by wywnioskować, iż główną funkcją religii miało być pomaganie ludziom w pokonaniu wrodzonego strachu przed śmiercią, a przy okazji nadawanie sensu życia w obliczu nieuniknionego końca każdej żywej istoty. Jednakże przez kilkadziesiąt tysięcy lat historii, religie dokładnie poznały naturę ludzką ze wszystkimi jej słabymi stronami. Tę cenną wiedzę szamani (później kapłani) potrafili wykorzystać w taki sposób, aby panować nad umysłami wiernych. Wystarczyło im obiecać, że są w stanie pokonać śmierć i zapewnić im nieśmiertelność, by uzależnić ich do tego stopnia, iż z czasem stali się bezwolnymi niewolnikami religijnych wierzeń. Dobrze ten problem ujął Andre Comte-Sponville w książce Duchowość ateistyczna:

„Dlaczego wolałbym, żeby Bóg istniał? Dlatego, że odpowiada on moim najskrytszym pragnieniom. /../ Czego pragniemy najbardziej? /../ okazuje się, że najbardziej ze wszystkiego pragniemy tego, żeby nie umrzeć lub umrzeć niezupełnie albo nie ostatecznie, a następnie, żeby odnaleźć naszych drogich bliskich, których straciliśmy, a także by sprawiedliwość i pokój w końcu zatryumfowały i wreszcie, być może przede wszystkim, byśmy byli kochani. Otóż co mówi nam religia, zwłaszcza chrześcijańska? Mówi nam, że nie umrzemy lub nie umrzemy naprawdę albo zmartwychwstaniemy, że w związku z tym odnajdziemy naszych drogich bliskich, których utraciliśmy, że sprawiedliwość i pokój koniec końców wezmą górę; a wreszcie, że już od dawna jesteśmy kochani miłością nieskończoną. /../

 

Z tego powodu religia jest podejrzana: to jest zbyt piękne, jak to się mówi, aby mogło być prawdziwe! /../ Takim samym argumentem posłużył się już Nietzsche w Antychryście: „Wiara ratuje, a więc kłamie”. Za bardzo pragniemy Boga, by mógł być prawdziwy; w religii szukamy zbyt wiele pocieszenia, żeby mogła być wiarygodna. /../ Czym jest iluzja? /../ Iluzja jest „wiarą zrodzoną z ludzkich pragnień”. /../ jest to rodzaj wiary w to, że coś jest prawdziwe ponieważ się mocno tego pragnie”.      

Czy to już wszystko, czego człowiek dowiedział się o religiach dzięki religioznawstwu? Ależ skąd! To dopiero przysłowiowy „czubek (ideowej) góry lodowej”. Np. okazało się, iż nasz gatunek posiada wrodzone predyspozycje psychiczne, dzięki którym postrzega rzeczywistość w sposób zbliżony do religijnego. Bez tych cech, żadna idea religijna nie miałaby szansy na zaistnienie w ludzkiej świadomości. Co nie oznacza wcale, że Matka Natura (mówiąc językiem poezji) chciała, by ludzie byli religijni. Bynajmniej!

 

W książce Dlaczego wierzymy w boga(-ów) J.Andersona Thomsona, Jr i Clare Aukofer, wyszczególnione są między innymi owe predyspozycje, które nazywane są „adaptacjami”i stanowią podstawowe elementy konstrukcji wierzeń religijnych. Te wszystkie adaptacje w przeważającym stopniu działają bez naszej wiedzy, większości z nich nigdy sobie nie uświadamiamy. W pierwszym rozdziale autorzy tak piszą:

„W porównaniu z tym, co się naprawdę dzieje w naszych umysłach, koncepcja jednej nadprzyrodzonej istoty wydaje się prosta. Aby uwierzyć w boga, nasz umysł wykorzystuje raptem nie więcej niż 20 utrwalonych adaptacji, które przez całe eony ewoluowały na drodze doboru naturalnego, pomagając nam koegzystować i porozumiewać się z naszymi bliźnimi Homo sapiens po to, abyśmy mogli przetrwać i zdominować tę planetę”.

Na wielu stronach książki przedstawiony jest opis działania tych adaptacji, w dużym skrócie scharakteryzuję tylko te najważniejsze. Najsilniejsza z nich to „system przywiązania”: podstawa więzi uczuciowej między dzieckiem a rodzicem. Religie wykorzystują ją proponując nam „nadprzyrodzonych rodziców”, opiekujących się nami, kochających nas i znających nasze pragnienia. Następna adaptacja to „mechanizm teorii umysłu: posiadamy wrodzoną umiejętność „odczytywania” co inni myślą o nas. Z łatwością więc możemy wyobrazić sobie bezpostaciowy umysł i „odczytać” jego zamiary względem nas.

 

Nazywanie Boga „ojcem” wykorzystuje naszą wrodzoną skłonność do przywiązania się, ale też adaptację określaną jako „przeniesienie”. Na postacie religijne, podświadomie przenosimy więzi emocjonalne łączące nas z rodzicami, rodzeństwem i bliskimi. Kolejną adaptacją, która wyświadcza religii przysługę, jest nasza skłonność do przypisywania ludzkich mocy lub wpływów nieomal wszystkiemu z czym się spotykamy. Określa się ją jako „nadaktywny mechanizm sprawczości”. Wspiera ona wierzenia religijne, gdyż zakładamy obecność istot, których nie możemy zobaczyć i wierzymy, że mają wpływ na nasze życie.

„Jako istoty społeczne wyposażone we wszystkie te zdolności adaptacyjne jesteśmy predysponowani do tego, by uwierzyć w boską postać, z którą łączy nas silna więź. Możemy przypisać jej celowe zamiary i działanie /../ i w rezultacie możemy uwierzyć, że ta istota pragnie nawiązać z nami kontakt. Jednakże pozostaje ona niewidzialna i w znacznym stopniu wymyślona /../ W jaki sposób istota taka przemienia się w boga?”

Na dalszych stronach książki przedstawiona jest odpowiedź na to pytanie, tyle, że wiąże się ona jeszcze z innymi adaptacjami, opisanymi na wielu stronach. Ograniczę się tylko do przytoczenia jeszcze jednej adaptacji nazywanej „zdolność do samooszukiwania”. Polega ona na tym, że jeśli potrafimy oszukiwać innych, to także bez trudu możemy oszukiwać siebie. Ta zdolność człowieka do oszukiwania samego siebie ma decydujące znaczenie dla wiary religijnej. Zakończę tę argumentację czymś w rodzaju podsumowania. Cytuję:

„Ważne jest, by to zrozumieć /../. Adaptacje te wykształciły się, aby rozwiązywać konkretne społeczne oraz interpersonalne problemy w czasie gdy ludzkość ewoluowała. Niemal przypadkowo – co wcale nie umniejsza ich mocy – wszystkie one wspólnie tworzą fundamenty każdej religijnej idei, wierzenia i rytuału. Wierzenia religijne to nic innego, jak poddane niewielkim przeróbkom podstawowe społeczne mechanizmy przetrwania. /../  Wszystkie religie /../ zaczynają się od wiary w jedną lub więcej głównych świętych postaci lub nauczycieli.

 

W większości z nich występuje jedno lub więcej bóstw, które potrafią nawiązywać z nami kontakt, są chętne i zdolne wpływać na nasze życie, mogą słyszeć nasze nie wyrażane na głos życzenia i je spełniać, a do tego są w mocy czynić dosłownie wszystko. /../ Niemniej jednak wszystkie one są do siebie podobne. /../ Religia może oferować pocieszenie w okrutnym świecie; może budować społeczność; może wzniecać konflikty. Mówiąc krótko, może mieć swoje zastosowanie – służące dobru i służące złu. Ale została stworzona przez istoty ludzkie, i ten świat stanie się lepszy, jeśli przestaniemy ją mylić z faktami”.

Jak wynika z powyższych fragmentów książki, większość procesów myślowych związanych z opisywanymi adaptacjami rozgrywa się w naszej podświadomości, są one zatem całkowicie poza naszą kontrolą. Porównanie w tym kontekście wiernych do nieświadomych niewolników religijnych idei, nie jest wcale przesadą czy też przyganą, lecz oddaniem rzeczywistego stanu rzeczy. Można by powiedzieć (używając przenośni), iż religie zawarły szczególny pakt z naturą ludzką, z naszym ego: my ci zapewnimy komfort psychiczny w postaci poczucia bezpieczeństwa, lecz ty oddasz się nam pod całkowitą kontrolę.

 

Nie muszę chyba dodawać, iż w tej sytuacji racje rozumowe, na które wielu wierzących lubi się powoływać, schodzą na plan dalszy, o ile w ogóle mają jakiekolwiek znaczenie. Ponieważ znam jeszcze parę ciekawych argumentów przemawiających za tezą, iż drugie „skrzydło” w postaci religii, które rzekomo w połączeniu z nauką pozwala ludzkości poznawać świat, jest wątpliwej jakości ze względu na „wrodzone wady konstrukcyjne”, postaram się dokończyć ten cykl w następnym odcinku.

 

Sierpień 2018 r.                                  ----- cdn. -----


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
9. Odnośnie Cycerona Lucjan Ferus 2018-08-22
8. do Tukidydes lebo 2018-08-21
7. Tukidydes Józef 2018-08-21
6. Sen Lucyan 2018-08-20
5. Moim przedmówcom Lucjan Ferus 2018-08-20
4. do Smierć c.d. lebo 2018-08-20
3. do Smierc? lebo 2018-08-20
2. Smierc? Lucyan 2018-08-20
1. na skrzydłach nauki lebo 2018-08-19


Nowy ateizm i krytyka religii

Znalezionych 485 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Rozum uskrzydlony wiarą   Ferus   2018-09-16
Zbrodnie Boga czy zbrodnie ludzi w imieniu Boga?   Ferus   2018-09-09
Kiedy stworzenie czuje się lepsze od Stwórcy.   Ferus   2018-09-02
Na skrzydłach Nauki i Wiary (III)   Ferus   2018-08-26
Na skrzydłach Nauki i Wiary (II)   Ferus   2018-08-19
Na skrzydłach Nauki i Wiary   Ferus   2018-08-12
Religia i strach, historia hidżabu   Rafizadeh   2018-08-10
Dziecko, grzech i kochający Ojciec w niebie   Ferus   2018-08-05
Refleksje sprzed lat: Na skrzydłach Nauki i Wiary II.   Ferus   2018-07-29
Refleksje sprzed lat: Na skrzydłach Nauki i Wiary.   Ferus   2018-07-22
Bogowie jak ludzie: bogowie na niby (VI)   Ferus   2018-07-15
Czy panie zaorzą Kościół?   Koraszewski   2018-07-09
Bogowie jak ludzie: bogowie na niby (V)   Ferus   2018-07-08
Bogowie jak ludzie: bogowie na niby (IV)   Ferus   2018-07-01
Wolna myśl, religianctwo i nasze uniwersytety   Igwe   2018-06-29
Bogowie jak ludzie: bogowie na niby (III)   Ferus   2018-06-24
Bogowie jak ludzie: bogowie na niby (II)   Ferus   2018-06-17
Bogowie jak ludzie: bogowie na niby   Ferus   2018-06-10
Islam jest nie do pogodzenia z wolnością   Imani   2018-06-06
Człowiek musi w coś wierzyć. Nestorianizm.   Ferus   2018-06-03
Wielkie urojenie świętych pism   Mohamed   2018-06-01
Niech przemówią tureccy uczeni: zobaczymy czym jest islamizm   Bekdil   2018-05-30
Człowiek musi w coś wierzyć. Arianizm.   Ferus   2018-05-27
Seks w Kościele Powszechnym   Koraszewski   2018-05-25
Człowiek musi w coś wierzyć. Spadkobiercy manicheizmu.   Ferus   2018-05-20
Ateizm w Nigerii Północnej   Igwe   2018-05-15
Człowiek musi w coś wierzyć. Manicheizm.   Ferus   2018-05-13
Paradoksy cudu Słońca w Fatimie   Ferus   2018-05-06
Człowiek w labiryncie iluzji. Suplement II.   Ferus   2018-04-29
Człowiek w labiryncie iluzji. Suplement.   Ferus   2018-04-22
Człowiek w labiryncie iluzji. Część VI.   Ferus   2018-04-15
Australijski arcybiskup odmawia informowania o pedofilii księży i ich ofiarach   Coyne   2018-04-12
Nocna rozmowa z biskupem o sensie życia   Koraszewski   2018-04-09
Człowiek w labiryncie iluzji (Część V)   Ferus   2018-04-08
Człowiek w labiryncie iluzji  (Część IV)   Ferus   2018-04-02
Czy Bóg kocha małpi patriotyzm?   Koraszewski   2018-03-26
Człowiek w labiryncie iluzji (III)   Ferus   2018-03-25
O przebudzenie sceptycyzmu w Mozambiku   Igwe   2018-03-21
Człowiek w labiryncie iluzji (II)   Ferus   2018-03-18
Ateizm i religijna nienawiść w Zambii   Igwe   2018-03-15
Człowiek w labiryncie iluzji   Ferus   2018-03-11
Refleksje sprzed lat: „Czy pewność to prawda?”   Ferus   2018-03-04
Tęsknota za bezpiecznym miejscem III.     2018-02-25
Czy Pan Bóg lubi kiszone ogórki?   Koraszewski   2018-02-21
Tęsknota za bezpiecznym miejscem (II)Czyli Królestwo Niebieskie na Ziemi.   Ferus   2018-02-18
Tęsknota za bezpiecznym miejscem. Czyli Królestwo Niebieskie na Ziemi.   Ferus   2018-02-11
Archipelag islam, czy mamy się bać?   Koraszewski   2018-02-08
#PrayForGaza #PrayForPalestina.   Koraszewski   2018-02-07
Religijna troska o wspólny dom - Ziemię   Ferus   2018-02-04
Niebo naprawdę istnieje? To i piekło też?   Ferus   2018-01-28
Czas pociągnąć do odpowiedzialności “kapłanów-cudotwórców”   Igwe   2018-01-27
Nie ma konfliktu między nauką i religią, jest konflikt między religią i nauką   Koraszewski   2018-01-24
Fałszywi prorocy. Zakończenie.   Ferus   2018-01-21
Fałszywi prorocy. Podsumowanie.   Ferus   2018-01-14
Fałszywi prorocy. Część X.   Ferus   2018-01-07
Śmierć w kościele proroka Mboro?   Igwe   2018-01-04
Fałszywi prorocy. Część IX.   Ferus   2017-12-31
Fałszywi prorocy. Cześć VIII.   Ferus   2017-12-24
Bóg się rodzi i inne troski   Koraszewski   2017-12-24
Fałszywi prorocy. Część VII.   Ferus   2017-12-17
Fałszywi prorocy, Część VI.   Ferus   2017-12-10
Senator fatalista i jego wyznania   Koraszewski   2017-12-05
Fałszywi prorocy. Część V   Ferus   2017-12-03
Turcja islamizuje Danię budując meczety   Bergman   2017-12-02
Meczety: piasek w trybach integracji   Frank   2017-11-30
Fałszywi prorocy. Część  IV. Suplement.   Ferus   2017-11-26
Fałszywi prorocy. Część IV   Ferus   2017-11-19
Fałszywi prorocy, Część III.   Ferus   2017-11-12
Fałszywi prorocy, Część II.   Feus   2017-11-05
Fałszywi prorocy   Ferus   2017-10-29
Moja ambiwalentna krytyka religii III.   Ferus   2017-10-22
Chcecie zamknąć mi usta? Idźcie na koniec kolejki!   Raza   2017-10-16
Moja ambiwalentna krytyka religii II.   Ferus   2017-10-15
Moja ambiwalentna krytyka religii   Ferus   2017-10-08
Nie rydzykujmy Polski   Koraszewski   2017-10-06
Relikty religijnego myślenia, Część II.   Ferus   2017-10-01
Nigeria: dlaczego religie potrzebują państwowych pieniędzy na pielgrzymki?   Igwe   2017-09-30
Relikty religijnego myślenia   Ferus   2017-09-24
Niespójne koncepcje Boga, Część II   Ferus   2017-09-17
W poszukiwaniu definicji islamu i islamizmu   Ahmad   2017-09-17
Niespójne koncepcje Boga.   Ferus   2017-09-10
Trzy stulecia bałwochwalstwa   Ferus   2017-09-03
Kościół katolicki i jego cuda   Edamaruku   2017-08-28
Czyżby bunt aniołów stróżów?   Ferus   2017-08-27
Czy nauka czyni zbędną wiarę w Boga?   Stenger   2017-08-25
Imam, który wzywał do unicestwienia Żydów, robił to, co inni   Gabra   2017-08-19
Ostatnia gimnazjalna ciąża w Rzeczpospolitej   Kruk   2017-08-14
Dlaczego jestem ateistą?   Koraszewski   2017-08-13
Boże słowo głoszone z ambony     2017-08-10
Bohaterscy imamowie, o których nic nie słychać   Khan   2017-08-03
Poznacie ich po ich owocach   Grayling   2017-07-30
Krytyczne myślenie i aktywny humanizm w Afryce w epoce Internetu   Igwe   2017-07-14
Świadomość w oczach wierzących i niewierzących   Andrews   2017-07-06
Realizm, islamizm i islam: kiedy zaczną się trudne rozmowy?   Herf   2017-06-19
Czego naucza imam w Kopenhadze     2017-06-19
Nowoczesność, ponowoczesność i głódź wiedzy   Koraszewski   2017-06-18
Zaakceptować terror islamski jako nową normalność?   Darwish   2017-06-16
Śmierć mniejszości religijnej pod władzą radykalnego islamu   Rafizadeh   2017-06-14
Naprawdę terroryzm nie ma żadnego usprawiedliwienia?   Ferus   2017-06-11
Republika Ateistów odparła atak religijnych ekstremistów   Stone   2017-06-07

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm



Od niepamiętnych czasów



Tunezyjczycy przeciw złemu prawu



Drugie prawo termodynamiki



Pochwała ignorancj



Mistyfikacja Sokala



Intronizacja Chrystusa



Obama chrzescijanie



Szelest liści



Czego wam nie pokazują?



Rozdzielenie religii i państwa



Trwa ewolucyjne upokorzenie archeopteryksa



Trucizna, kamuflaż i tęcza ewolucji


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk