Prawda

Poniedziałek, 13 lipca 2020 - 08:17

« Poprzedni Następny »


Złe wiadomości


Jerry Coyne 2013-12-17


Od pewnego już czasu “Salon” publikuje artykuły miażdżąco krytyczne wobec Nowego Ateizmu, jego Jeźdźców i innych ateistów. Nie jestem pewien, dlaczego ta witryna to robi, ale zdecydowanie zostało to zauważone. Najnowszy artykuł w „Salonie” o ateizmie, What Hitchens got wrong: Abolishing religion won’t fix anything [Gdzie mylił się Hitchens: zniesienie religii niczego nie naprawi] dziennikarza Seana McElwee kontynuuje tę tradycję.

Artykuł jest okropny i ma cztery poważne wady: jest niepotrzebny (pośmiertny atak na Hitchensa – czy naprawdę potrzebujemy jeszczejednego?); nie mówi niczego nowego; jest niegodziwy i wiele jego twierdzeń jest błędnych. Z tego powodu nie będę rozprawiać się z nim szczegółowo, ale musimy zobaczyć, jakie ataki ciągle nadchodzą. Oto główne punkty (cytaty z McElwee są wcięte):

1. Nowi Ateiści uważają, że wszelkie cierpienie jest spowodowane religią.

Fundamentalnym błędem dogmatu “Nowych Ateistów” jest błąd logiczny. Podstawowa przesłanka wygląda mniej więcej tak:

1. Przyczyną wszystkich cierpień ludzkich jest irracjonalność,

2. Religia jest irracjonalna,

3. Religia jest przyczyną wszystkich cierpień ludzkich.

Ten sylogizm jest ewidentnie błędny, także logicznie, i wszyscy o tym wiemy. Ale kto wśród ateistów powiedział, że religia powoduje wszystkie cierpienia ludzkie? Wymień choćby jedno nazwisko! Naszym twierdzeniem jest oczywiście to, że powoduje bardzo dużo cierpienia ludzkiego, ale cierpienie pozostanie, nawet kiedy już nie będzie religii. Jest tak, ponieważ niektórzy ludzie są złośliwi lub niedbający, ponieważ w społeczeństwie istnieją nierówności i ponieważ niektóre „zło” jest po prostu działaniem natury. Kto jednak może zaprzeczyć, że w społeczeństwach niereligijnych, takich jak Szwecja lub Dania, jest mniej cierpienia niż, powiedzmy w Jemenie albo w Arabii Saudyjskiej?

2. Hitchens był hipokrytą, ponieważ popierał wojnę propagowaną przez religijnego prezydenta amerykańskiego. 

Ale wtedy [w wojnie w Zatoce 2003 r.] Hitchens uznał, że właściwie bombardowanie dzieci nie jest już dłużej tak potworne, ponieważ te wojny nie są już dłużej wojnami neokolonialnymi, dyktowanymi przez ekonomię i politykę, ale końcowym Armagedonem między siłami racjonalności a siłami religii. Fakt, że siłom racjonalności i cywilizacji przewodziła klika religijnych ekstremistów, Hitchensa nie obchodził.

Ile razy Hitchens będzie za to obdzierany ze skóry? To prawda, nie zgadzałem się z tą wojną i ze stanowiskiem Hitchensa, ale nie jest to jedyne stanowisko, jakie zajął w życiu. Czy musimy zgadzać się z wszystkimi opiniami ludzi, których podziwiamy? W każdym razie, nie ma sensu ciągać za to Hitchensa przez ogień raz jeszcze. A fakt, że Bush był religijny, był nieistotny przy uczuciach Hitchensa wobec Kudrów.

3. Problemy związane z wojującym islamem mają swoje źródło w polityce a nie w religii. To twierdzenie jest tak częste, że powinno otrzymać własną nazwę. Oto wersja McElweego:

Czy najlepsze wyjaśnienie Wojny Trzydziestoletniej nie jest bardziej polityczne niż religijne? Być może lepiej jest widzieć dżihad jako reakcję na zachodni kolonializm i rozbicie społeczeństwa islamskiego, niż jako produkt ekstremizmu religijnego? Celem „Nowych Ateistów” jest wyeliminowanie stuleci historii, którą Europejczycy chętnie wymazują, i przedstawienie obecnego konfliktu jako konfliktu rozumu kontra wiara, zamiast tego, czym jest: konfliktem między wyzyskiwaczem i wyzyskiwanym.

Bernard Lewis pisze,

“Dla olbrzymiej liczby mieszkańców Bliskiego Wschodu metody gospodarcze zachodnie stylu przyniosły biedę, instytucje polityczne zachodniego stylu przyniosły tyranię, także prowadzenie wojen w zachodnim stylu przyniosło porażkę. Nie jest więc zaskakujące, że tak wielu z nich chętnie słuchało głosów mówiących im, że stare islamskie sposoby były najlepsze i że ich jedyne zbawienie leży w odrzuceniu pogańskich innowacji i reform i powrócenie na Prawdziwą Drogę, którą Bóg zalecił swoim ludziom”.

Zastanawiam się, czy Hitchens, Dawkins i Harris naprawdę wierzą, że wyeliminowanie religii spowoduje także, ze świat islamski zapomni o stuleciach kolonizacji i deprywacji. Bez religii, czy wszyscy żyjący w Pakistanie wzruszą ramionami na ataki dronów i będą kontynuować swoje życie?

Przede wszystkim, eliminacja religii nie załatwi problemów na Bliskim Wschodzie, choć niewątpliwie pomoże. Te problemy wynikają nie tylko z dysfunkcjonalnych rządów teokratycznych, ale także bezlitosnych dyktatorów (np. Assada), z zinstytucjonalizowanej korupcji i tak dalej. Te czynniki często nie mają nic wspólnego z uciskiem Zachodu.

Ale takie problem wynikają także z tego, co Hitchens zawsze uważał za kluczowe w tworzeniu dysfunkcjonalnego społeczeństwa: z ekonomicznego pozbawienia praw kobiet. Jest to, oczywiście, osadzone w doktrynie muzułmańskiej. Moim zdaniem powinniśmy argumentować bezpośrednio przeciwko religii, bo można nawrócić wierzących i wątpiących; ostatecznie jednak musimy także próbować stworzyć sprawiedliwszy i mniej bezwzględny świat, brak bezpieczeństwa i dysfunkcjonalna sytuacja ludzi jest tym, co podtrzymuje wiarę religijną. Działanie zaś na obu frontach ma efekt solidnego sprzężenia zwrotnego, bowiem religia zarówno tworzy, jak wypływa ze społeczeństw dysfunkcjonalnych. Hitchens, oczywiście, rozumiał to (używał słynnego cytatu Marksa o „opium dla ludu”), dawał wkład w przeciwstawianie się dyktaturze i krzewił równość, gdzie tylko mógł.

Głównym problemem jest tu jednak to, że większość przemocy islamskiej kieruje się nie przeciwko kolonialnym ciemiężcom, ale przeciwko innym muzułmanom (np. sunnici kontra szyici). Albo przeciwko kobietom islamskim. Albo pochodzi z religijnie motywowanej nienawiści do Żydów: kolejny problem religijny. Tak, kolonializm odegrał pewną rolę, ale jeśli przeczytasz książkę Lawrence’a Wrighta The Looming Tower: Al-Qaeda and the Road to 9/11(bardzo polecana i zdobyła Nagrodę Pulitzera), zobaczysz, że początki Al-Kaidy i jej poprzednika, Bractwa Muzułmańskiego, nie zwracały się przeciw kolonializmowi mocarstw zachodnich, ale podejmowały kwestię  niezadowolenia ze „świeckiego” rządu Egiptu i pragnienia szerzenia islamu na całym świecie. Chciałbym, by więcej ludzi, którzy rozgrywają kartę „to wszystko polityka”, przeczytało tę książkę!

W rzeczywistości McElwee idzie jeszcze dalej i twierdzi, że:

4. Żadna wojna nigdy nie toczyła się o religię; wszystkie były „polityczne”.

Religia ma tendencję do odzwierciedlania rzeczywistości politycznej i ekonomicznej. Hitchens, obszernie używał tej analizy marksistowskiej, pytając ekspertów religijnych, czy to Konstantyn, czy prawda słów Chrystusa była odpowiedzialna za niezmiernie szybkie rozprzestrzenienie się chrześcijaństwa. To był Konstanty i jego skłonności ukształtowały kościół. Doktryna Trójcy nie została zdecydowana wyłącznie przez dziesięciolecia wytężonej dyskusji; kaprys Konstantyna i manewry polityczne Ariusza i Atanazego miały znaczący wpływ na wynik.

Gdyby jednak nie było religii, nie byłoby konfliktu w kwestii Trójcy, niezależnie od “politycznego manewrowania”! Oczywiście nie wszystkie wojny są religijne i w każdej jest świecki element, także kiedy religia jest zaangażowana, ale zaprzeczanie tego, że przekonania religijne są motywacją do wojen i konfliktów jest zaprzeczaniem rzeczywistości.

Czasami zastanawiam się, czy istnieje cokolwiek, co przekonałoby ludzi takich jak McElwee, że przekonania religijne przykładają się do przemocy. Czy też zawsze znajdą sposób, by uznać sytuację za “polityczną”? Uważam tę taktykę za zbliżoną do teologii w odmowie zaakceptowania rzeczywistości i w obsesji wynajdywania wyjaśnień, kiedy rzeczywistość pokazuje swoje niemile widziane oblicze. Jeśli bełkoczesz wystarczająco usilnie, może nawet uznać Inkwizycję za „polityczną”.

5. Ateiści i racjonaliści nie rozumieją religii i głoszą jej uproszczoną karykaturę. McElwee cytuje w tym punkcie obrzydliwego Terry’ego Eagletona:

Także w kościele istnieją modernizatorzy i reformatorzy, pracujący nad tłumieniem ekscesów Kościoła, żaden Hitchens, Dawkins ani Harris nie są potrzebni. Terry Eagleton pisze,

“Zatwardziali racjonaliści tacy jak Dawkins, który jest najbliżej zawodowego ateisty, jakiego mieliśmy od czasów Bertranda Russella, są w jednym przynajmniej sensie najgorzej wyposażeni do zrozumienia tego, co poddają surowej krytyce, ponieważ nie wierzą, że istnieje cokolwiek, co trzeba zrozumieć, a co najmniej co warte jest zrozumienia. Dlatego nieodmiennie przedstawiają wulgarne karykatury wyznań religijnych, od których wzdrygnąłby się student pierwszego roku teologii. Jeśli poprosi się ich o osądzenie fenomenologii lub geopolityki Azji Południowej, niewątpliwie obkują się w tym temacie tak starannie, jak potrafią. Kiedy chodzi o teologię jednak nada się byle jaka, tandetna parodia.

McElwee ignoruje fakt, że wielu ateistów było kiedyś żarliwymi wierzącymi i bardzo dobrze rozumieją religię. Pomyśl o ateistach, którzy byli kiedyś kaznodziejami albo żarliwymi chrześcijanami: Dan Barker, Jerry DeWitt, Bart Ehrman, John Loftus, Eric MacDonald i tak dalej. Czy ci ludzie nie potrafią zrozumieć religii? Nie sądzę. I wielu czytelników tej strony internetowej zaświadczało o swoim dawnym głębokim zanurzeniu się w religię. (Powinienem także wspomnieć niedawne badanie, które pokazało, że chrześcijanie w Wielkiej Brytanii wiedzą mniej o swojej wierze niż brytyjscy ateiści.)

Ale dlaczego trzeba być wierzącym, żeby krytykować religię? Czy musisz być nazistą, by krytykować nazizm, albo segregacjonistą, by zrozumieć i zatrzeć zło segregacji? Wydaje mi się, że outsider ma pewną przewagę, przynajmniej jeśli chodzi o dostrzeganie i publikowanie szkód uczynionych przez religię. Przebywający w szpitalu psychiatrycznym często są ślepi na własne urojenia. A w każdym razie mamy szereg wybitnych byłych wierzących, którzy są znakomicie wyposażeni do „zrozumienia tego, co poddają surowej krytyce”.

Ta tępa wypowiedź doprowadza McElwee do jego ostatniego niedorzecznego wniosku:

6.Ateiści powinni milczeć w sprawie religii, ponieważ najlepiej, by zmiany dokonywali sami wierni. Tak, to właśnie mówi:

Oczywiście jestem w pełni świadomy problemów we współczesnym chrześcijaństwie amerykańskim. Napisałem esej ostro krytykujący to, co uważam za fałszywe chrześcijaństwo. Ale każda krytyka religii, która może być dokonana z zewnątrz (przez ateistów), może być dokonana bardziej przekonująco od środka religii. Na przykład, nie byłoby zadaniem dla teologa wskazanie, że, według “Economist”: “Zbyt wiele odkryć, które wypełniają eter akademicki, jest wynikiem niechlujnych eksperymentów i złej analizy. Praktyczną zasadą wśród przedsiębiorców biotechnologii jest to, że połowy opublikowanych badań nie daje się powtórzyć”. Jestem pewien, że naukowcy są w pełni świadomi tego problemu i pracują nad nim. Także w kościele istnieją modernizatorzy i reformatorzy, pracujący nad tłumieniem ekscesów Kościoła, żaden Hitchens, Dawkins ani Harris nie są potrzebni.

To jest nonsens. Przede wszystkim cały nacisk na reformy w kościołach jest nie z religii lub samej doktryny kościelnej, ale wychodzi z ruchów świeckich poza kościołem, które wpływają na wiernych. Jestem na przykład całkowicie przekonany, że akceptacja przez niektóre kościoły gejów i równości kobiet pochodzi z ruchów społecznych spoza kościoła. I sądzę, że niezbędny jest ten rodzaj świeckich nacisków, by jakakolwiek reforma miała miejsce.

Co najważniejsze jednak, “ludzie od wewnątrz” nie pracują nad zreformowaniem najbardziej krzywdzących form wiary. Ilu katolików w Watykanie podminowuje doktryny Watykanu o seksie, rozwodach, grzeszności gejów i zakazach środków antykoncepcyjnych? O ile mi wiadomo, ani jeden. Ilu muzułmanów w Arabii Saudyjskiej i Iranie pracuje nad demontażem groźnych doktryn islamu? Czy mamy odsunąć się i pozwolić Watykanowi na poprawienie katolicyzmu? Jeśli tak, to będziemy długo czekać!

Gdyby McElwee żył w nazistowskich Niemczech, prawdopodobnie powiedziałby nam: “Patrzcie, Rommel i von Stauffenberg pracują nad obaleniem Hitlera. Odwołajcie armie USA i brytyjską, odwołajcie francuski ruch oporu, bo każdą krytykę nazizmu z zewnątrz mogą bardziej przekonująco przedstawić członkowie partii nazistowskiej”.

Faktem jest, że “reforma” religii dokona się znacznie szybciej z naciskiem niewierzących, bo wiele postaci wiary nie ma żadnej wewnętrznej motywacji do zmiany. I nie trzeba być wierzącym, żeby widzieć ich szkodliwość. Gdyby zaoferowano mi talerz psich odchodów do zjedzenia, nie przekonałby mnie argument: „Nie możesz wiedzieć, czy to niesmaczne, dopóki nie zjesz całej masy psiego gówna”.

McElwee opowiada się następnie za rodzajem NOMA, twierdząc, że potrzebujemy religii, by powiedziała nam o znaczeniu bycia człowiekiem i o tym, jak żyć dobrym życiem, a z drugiej strony religia nie powinna ingerować w naukę. Ma rację, jeśli chodzi o to drugie, ale nie o to pierwsze. Religia nie jest bardziej wiarygodna, jeśli chodzi o sens życia i najlepszy sposób życia niż to, do czego dochodzi świecka filozofia humanistyczna. W rzeczywistości religia jest znacznie gorszym przewodnikiem życia, bo opiera się na wierze i fikcji zamiast na rozumie i faktach.

Widzę, że znowu napisałem za dużo. Ale te rzeczy ciągle przychodzą i będę chyba kontynuować jak długo będziemy pamiętać Hitchensa.

The good news and the bad news

Why Evolution Is True, 8 grudnia 2013

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska
___________
Jerry A. Coyne
Profesor na wydziale ekologii i ewolucji University of Chicago, jego książka "Why Evolution is True" (Polskie wydanie: "Ewolucja jest faktem", Prószyński i Ska, 2009r.) została przełożona na kilkanaście języków, a przez Richarda Dawkinsa jest oceniana jako najlepsza ksiażka o ewolucji.  Jerry Coyne jest jednym z najlepszych na świecie specjalistów od specjacji, rozdzielania się gatunków.  Jest wielkim miłośnikiem kotów i osobistym przyjacielem redaktor naczelnej.


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj






Nowy ateizm i krytyka religii

Znalezionych 645 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Porwanie Holocaustu dla Dżihadu: Auschwitz i Kneset   Pandavar   2020-07-08
Dlaczego nauki i religii nie można ze sobą pogodzić   Koraszewski   2020-07-05
Palestyńczycy: Nieislamskie prawo o ochronie rodziny   Toameh   2020-07-02
Uprowadzenie Holocaustu dla Dżihadu: Auschwitz i Kneset   Pandavar   2020-07-01
Pochwała parlamentarnego ateizmu   Koraszewski   2020-06-28
Palestyńczycy: Czy rzeczywiście chodzi o “aneksję”?   Toameh   2020-06-26
Uprowadzenie Holocaustu dla Dżihadu: Auschwitz i KnesetCzęść 5: Wbijanie noża   Pandavar   2020-06-24
Przerażająca prawda o dziewicach z raju   Koraszewski   2020-06-24
Najskuteczniejsze narzędzie ludzkości – fikcja (VI)   Ferus   2020-06-21
Turcja: Uczniowie czytają Koran i porzucają islam   Bulut   2020-06-19
Wiara, nauka i umiłowanie bzdury   Koraszewski   2020-06-17
Uprowadzenie Holocaustu dla Dżihadu: Auschwitz i Kneset   Pandavar   2020-06-17
Najskuteczniejsze narzędzie ludzkości – fikcja. V   Ferus   2020-06-14
Dżihadystyczne narracje i islamskie fobie w Nigerii   Igwe   2020-06-11
Uprowadzenie Holocaustu dla Dżihadu (3)   Pandavar   2020-06-10
Najskuteczniejsze narzędzie ludzkości – fikcja. IV   Ferus   2020-06-07
Uprowadzenie Holocaustu dla Dżihadu   Pandavar   2020-06-03
Najskuteczniejsze narzędzie ludzkości – fikcja (III)   Ferus   2020-05-31
Uprowadzenie Holocaustu dla Dżihadu: Auschwitz i Knesset.   Pandavar   2020-05-27
Męczeństwo w obronie niezmiernej głupoty   Koraszewski   2020-05-25
Najskuteczniejsze narzędzie ludzkości – fikcja. II   Ferus   2020-05-24
Nie ma boga nad Boga   Koraszewski   2020-05-18
Najskuteczniejsze narzędzie ludzkości - fikcja   Ferus   2020-05-17
Naprawdę świat chce być oszukiwany?   Ferus   2020-05-10
Usunięcie „Izraela” z duńskiej Biblii   Jacoby   2020-05-05
Fikcja uznawana za Prawdę (VIII)   Ferus   2020-05-03
Fikcja uznawana za Prawdę (VII)   Ferus   2020-04-26
Fikcja uznawana za Prawdę (VI)   Ferus   2020-04-19
Fikcja uznawana za Prawdę (V)   Ferus   2020-04-11
Fikcja uznawana za Prawdę (IV)   Ferus   2020-04-05
Oderwanie charedim   Rosenthal   2020-04-01
Fikcja uznawana za Prawdę (III)   Ferus   2020-03-29
Pandemia i muzułmańskie priorytety   Pandavar   2020-03-26
Fikcja uznawana za Prawdę (II)   Ferus   2020-03-22
Fikcja uznawana za Prawdę   Ferus   2020-03-15
Uciekłaś od wojny, a oni przyjęli cię      2020-03-13
Najdłużej trwająca mistyfikacja. Podsumowanie.   Ferus   2020-03-08
Religie usprawiedliwiają zabijanie, kradzież i inne przestępstwa   Al-Tamimi   2020-03-06
Credo islamu z ust autorytetu     2020-03-02
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (IX)   Ferus   2020-03-01
Francja po cichu wprowadza z powrotem przestępstwo bluźnierstwa   Meotti   2020-02-27
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (VIII)   Ferus   2020-02-23
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (VII)   Ferus   2020-02-16
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (VI)   Ferus   2020-02-09
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (V)   Ferus   2020-02-02
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (IV)   Ferus   2020-01-26
Nie, islamofobia nie jest tym samym co antysemityzm   Bulut   2020-01-26
Niepowodzenie islamistycznej kampanii Erdogana w Turcji   Bekdil   2020-01-25
Najbardziej szalony grant Templetona jak dotąd: Ewolucja i “ofiarna miłość”   Coyne   2020-01-20
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości. Suplement „B”.   Ferus   2020-01-19
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości. Suplement „A”.   Ferus   2020-01-12
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (III)   Ferus   2020-01-05
Murem za czarną zarazą   Koraszewski   2019-12-30
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (II)   Ferus   2019-12-29
Jak Bóg stworzyl kiłę i dlaczego było to dobre   Kruk   2019-12-28
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości   Ferus   2019-12-22
Moje ostatnie jasełkowe refleksje   Ferus   2019-12-15
Papież Franciszek, „Pieśń o Rolandzie” i imam Al-Tayeb   Meotti   2019-12-12
Refleksje sprzed lat: Podstępna działalność Szatana i inne.   Ferus   2019-12-08
Chrześcijaństwo, Zagłada i syjonizm   Koraszewski   2019-12-02
Bajka-nie bajka o powstaniu religii   Ferus   2019-12-01
Wskrzeszenie Józefy K.   Koraszewski   2019-11-26
Refleksje sprzed lat: Wartości chrześcijańskie   Ferus   2019-11-24
Byli ateiści, obecnie wierzący   Ferus   2019-11-17
Dewocja to pobożność? Czyli wizyta u starszej pobożnej pani.   Ferus   2019-11-10
Biskupa czerep rubaszny   Koraszewski   2019-11-08
Sen mara, Bóg wiara, nieśmiały głos podświadomości, czy bezsensowne rojenia senne?   Ferus   2019-11-03
Refleksje sprzed lat: „Proporcje krzyku i smaku”   Ferus   2019-10-27
Trudne początki mitu   Ferus   2019-10-20
Jak Bóg ogarnia swoje dzieło   Ferus   2019-10-13
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców (V)   Ferus   2019-10-06
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców IV   Ferus   2019-09-29
Katolicka Afryka i jej niepokoje   Igwe   2019-09-27
Turcja: ucieczka od religii?   Bulut   2019-09-25
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców (III)   Ferus   2019-09-22
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców (II)   Ferus   2019-09-15
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców   Ferus   2019-09-08
Zlecenie walki z szatanem   Koraszewski   2019-09-02
Mrówki i ludzie. Czyli niepokojące podobieństwo „korony stworzenia” do bezrozumnych owadów.   Ferus   2019-09-01
Jabłko, które jabłkiem nie było   Ferus   2019-08-25
Ta miłość zaczęła się od strachu   Koraszewski   2019-08-24
Problem „ukrywającego się Boga”.   Ferus   2019-08-18
Hipoteza Boga kontra nauka (IV)   Ferus   2019-08-11
Na początku był jakiś Jezus   Koraszewski   2019-08-05
Hipoteza Boga kontra nauka (III)   Ferus   2019-08-04
Hipoteza Boga kontra nauka (II)   Ferus   2019-07-28
Hipoteza Boga kontra nauka   Ferus   2019-07-21
Apostołowie Nowego Ładu (II)   Ferus   2019-07-14
Bóg bez państwa i państwo bez Boga   Koraszewski   2019-07-12
Apostołowie Nowego Ładu. Czyli ludzie pogodzeni z nieubłaganymi prawami natury.   Ferus   2019-07-07
Pamięć i odrzucona tożsamość   Koraszewski   2019-06-27
O znaczeniu świeckich usług medycznych   Igwe   2019-06-22
Bezlitosne Miłosierdzie Boże   Ferus   2019-06-16
Dziecko i jego I Komunia Święta   Ferus   2019-06-09
Tajemnica zawodowa duchownych   Ferus   2019-06-02
Rozmyślając nad sensem życia (VIII)   Ferus   2019-05-26
Rozmyślając nad sensem życia (VII)   Ferus   2019-05-19
Rozmyślając nad sensem życia (VI)   Ferus   2019-05-12
De non existentia Dei   Koraszewski   2019-05-06
Rozmyślając nad sensem życia (V)   Ferus   2019-05-05

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk