Prawda

Poniedziałek, 29 kwietnia 2024 - 06:56

« Poprzedni Następny »


“New York Times”, Izrael i “skradzione palestyńskie potrawy”


Hugh Fitzgerald 2021-11-09

Rameh arabskie miasto  w północnym Izraelu, w 2019 miało niespełna osiem tysięcy mieszkańców, z tego połowa chrześcijan (głównie prawosławnych i greko-katolików), jedną trzecią stanowią Druzowie, a reszta to muzułmanie. (Zdjęcie: Wikipedia)
Rameh arabskie miasto  w północnym Izraelu, w 2019 miało niespełna osiem tysięcy mieszkańców, z tego połowa chrześcijan (głównie prawosławnych i greko-katolików), jedną trzecią stanowią Druzowie, a reszta to muzułmanie. (Zdjęcie: Wikipedia)

“New York Times” od dawna wykazuje namacalną niechęć do żydowskiego państwa. W tysiącach artykułów o izraelsko-palestyńskim konflikcie przez ostatnie 73 lata nigdy jeszcze nie przywołał znaczenia Mandatu dla Palestyny Ligi Narodów, włącznie z Artykułem 4, który nakazywał władzom mandatowym “ułatwianie imigracji” i zachęcanie do “osiedlania Żydów na tej ziemi”. Ani też nigdy nie kłopotał się wyjaśnieniem, jakie terytorium zostało według Mandatu przyznane na przyszłe państwo żydowskie. To terytorium obejmowało całą ziemię od Golanu na północy do Morza Czerwonego na południu i od rzeki Jordan na wschodzie do Morza Śródziemnego na zachodzie.

Przy kilku okazjach, kiedy “New York Times” wspominał rezolucję Rady Bezpieczeństwa ONZ 242, która została uchwalona jednogłośnie 22 listopada 1967 roku i uznała prawo Izraela do zatrzymania terytorium, jakie zdobył w wojnie sześciodniowej, niezbędne w celu posiadania “bezpiecznych [tj. dających się obronić] i uznanych granic”, ta gazeta ignorowała bardzo jasne wyjaśnienie znaczenia tej rezolucji, jakie przedstawił jej główny autor, brytyjski ambasador przy ONZ, Lord Caradon. Zamiast tego w artykułach w “New York Timesie” aż nazbyt często powtarza się arabskie twierdzenie – które Lord Caradon w pamiętny sposób rozbija – że według Rezolucji 242 Izrael musi oddać wszystkie terytoria, jakie zdobył w 1967 roku.


“New York Times” nigdy nie poświęcił żadnych artykułów kolosalnej kradzieży palestyńskich środków pomocowych przez Jasera Arafata (1- 3 miliardów dolarów), Mahmouda Abbasa (400 milionów dolarów), Mousy Ibn Marzouka (2,5 miliarda dolarów), Chaleda Meszaala (2,5- 5 miliardów dolarów), Mohammeda Dahlana (100 milionów dolarów), ani też nie opisał systemu rządowych synekur, gdzie pensja wynosi dziesięciokrotność przeciętnej płacy, które AP rozdaje krewnym i przyjaciołom swoich przywódców. 


“New York Times” nigdy nie wyjaśnił, dlaczego nazwy miejsc Judea i Samaria, które były w nieprzerwanym użyciu w świecie zachodnim przez kilka tysięcy lat, zostały w 1950 roku zastąpione przez Jordanię, która zaczęła nazywać obszar na zachód od rzeki Jordan, przechwycony przez nią w wojnie 1948 roku, “Zachodnim Brzegiem”, żeby wymazać żydowski związek z tą ziemią.


“New York Times” otwiera swoje łamy na stronach opinii dla takich ludzi jak Peter Beinart (który “nie popiera Izraela jako państwa żydowskiego”) i bardzo wielu innych, włącznie z autorami muzułmańskimi i arabskimi, których antypatia do Izraela jest uderzająca. Wśród jego stałych publicystów są antyizraelski Nicholas Kristof, który pisze o Izraelczykach “kradnących ziemię i bombardujących cywilów”, i antyizraelski Tom Friedman, który jest zagniewany głównie dlatego, że Izrael nie słucha tak obficie serwowanych przez niego porad – jego, Największego Autorytetu Świata. Wśród publicystów można liczyć tylko na Breta Stephensa, że wysłucha strony izraelskiej.


Można jednak znaleźć subtelne anulowanie Izraela nawet tam, gdzie można by pomyśleć, że żadną miarą nie może się znajdować – w dziel kulinarnym „New York Timesa”. Niedawny reportaż o oliwie z oliwek z izraelskiego miasta jest tu przykładem: Najlepsza oliwa na świecie? Tytuł w „New York Timesie” mówi, że jest palestyńska”, ale lokalizacja, Watchdog Group, wszystkie mapy mówią „Izrael”, o czym pisze Ira Stoll w „Algemeiner” 21 października 2021 roku:

W dziale kulinarnym “New York Timesa” jest artykuł o oliwie z miasta z poprawnie podanym miejscem jego napisania: “RAMEH, Izrael”. Ale w podtytule artykułu miasto określone jest jako “palestyńskie” i w samym artykule powtarza się określenie miejsca jako „palestyńskie miasto w górach”.


Committee for Accuracy in Middle East Reporting and Analysis (CAMERA) zwrócił się do “New York Timesa” o poprawienie błędu. Tamar Sternthal, dyrektorka izraelskiego biura tej organizacji, napisała na blogu CAMERA: “Podczas gdy niektórzy mieszkańcy Rameh mogą identyfikować się jako Palestyńczycy – (tylko 7 procent Arabów żyjących w Izraelu identyfikuje się jako Palestyńczycy, według sondażu z 2020 roku) – geopolityczną rzeczywistością jest, że Rameh mieści się wewnątrz uznanych międzynarodowo linii zawieszenia broni Izraela sprzed 1967 roku”.   


Rameh leży w Izraelu (wewnątrz zielonej linii, nie na terytoriach, które niektórzy upierają się nazywać “okupowanymi”). Miejsce napisania artykułu jest podane jako “RAMEH, Izrael”. Dlaczego więc “New York Times” dwukrotnie – w podtytule i w artykule – określa je jako “palestyńskie”?  


“New York Times” odmówił wprowadzenia korekty, odpowiadając na list z CAMERA, że “Rameh zarówno arabskim, jak palestyńskim miastem i oba określenia są poprawne. Arabscy obywatele Izraela coraz częściej identyfikują się jako Palestyńczycy, o czym wiele pisaliśmy. Nazywanie tego palestyńskim miastem odnosi się do charakteru i mieszkańców i nie sugeruje palestyńskiej suwerenności lub izraelskiej okupacji. A miejsce napisania artykułu podane jest jako Rameh w Izraelu”.  


CAMERA argumentowała, że przez odmowę poprawienia błędu, gazeta “demonstruje całkowite zarzucenie dziennikarskiego nakazu ścisłego trzymania się poprawności faktów”.


Rameh nie staje się “palestyńskim miastem”, ponieważ mieszkają tam Arabowie, a bardzo niewielu z tych Arabów – wiemy z sondaży, że tylko 7% Arabów w Izraelu identyfikuje się jako “Palestyńczycy” – nazywa siebie “Palestyńczykami”. Czy nazwalibyśmy graniczne miasto w Teksasie “meksykańskim” tylko dlatego, że większość, powiedzmy 80%, jego populacji jest meksykańskiego pochodzenia? Nie, nadal jest w Stanach Zjednoczonych i tak zostałoby zidentyfikowane. „New York Times” mógł poprawnie opisać Rameh jako “zamieszkałe przez Arabów izraelskie miasto Rameh”, ale autorka tego artykułu, która sama jest Palestynką, postanowiła tego nie zrobić.   


Tamara Sternthal z CAMERA stawia również zarzut, że artykuł propaguje “błędną koncepcję, że powstanie Izraela i polityka tego państwa ponoszą wyłączną odpowiedzialność za zmniejszenie produkcji oliwy w Rameh". W rzeczywistości główną rolę odegrały zupełnie inne czynniki, włącznie z porzucaniem rolnictwa na rzecz bardziej lukratywnej pracy, który to trend dotknął także rolnictwo izraelskich Żydów (i amerykańskich farmerów w Stanach Zjednoczonych).   

Jak mogło powstanie Izraela lub polityka państwa spowodować zmniejszenie produkcji oliwy w Rameh? Autorka rzuca to dziwaczne oskarżenie, ale nie przedstawia żadnych dowodów. Czytelników działu kulinarnego “New York Timesa” może zainteresować informacja, że także żydowscy producenci oliwy w Izraelu mieli w 2021 roku 33% spadku produkcji oliwy w stosunku do przeciętnej z ostatnich pięciu lat. Pogoda, pandemia Covid i lepiej płatna praca w innych zawodach dotykają tak samo rolników żydowskich, jak arabskich. Z pewnością jest możliwe, że część arabskich farmerów w Rameh, podobnie jak żydowskich farmerów, wybierze pracę w bardziej dochodowych dziedzinach niż uprawa oliwek. To nie jest żaden złowrogi spisek, by zaszkodzić arabskiej produkcji oliwy. Bez trudu można wyobrazić sobie oburzenie, gdyby polityka Izraela w jakiś sposób zmuszała Arabów do pozostania jako nisko płatni farmerzy produkujący oliwę.  

Kulinarny dział “New York Timesa” ma długą historię antyizraelskiego uprzedzenia, włącznie z używaniem określenia “perłowy kuskus” zamiast “izraelski kuskus”.


Pełen tytuł i podtytuł artykułu brzmi: The Best Olive Oil in the World? This Village Thinks So. Rameh, a Palestinian town surrounded by olive groves, has long had a reputation for producing especially good oil [Najlepsza oliwa na świecie?
Ta wieś tak uważa. Rameh, palestyńskie miasto otoczone gajami oliwnymi ma opinię produkowania wyjątkowo dobrej oliwy].


Kontrowersja wywołała burzę na Twitterze. “Wszystko co związane z Izraelem w ‘New York Times’ otrzymuje standardowe polityczne wykoślawienie, nawet w artykule o oliwie z oliwek” – skomentował założyciel organizacji NGO Monitor, Gerald Steinberg.


Autorka tego artykułu w dziale kulinarnym “New York Timesa”, Reem Kassis, jest także autorką “perspektywicznego” artykułu z lutego 2020 w “Washington Post”, zatytułowanego: Here’s why Palestinians object to the term ‘Israeli food’: It erases us from history. [Oto dlaczego Palestyńczycy sprzeciwiają się określeniu “izraelska kuchnia”: bo wymazuje nas to z historii]. W artykule napisała: “Podobnie jak dla wielu Palestyńczyków, zwrot ‘izraelska’ kuchnia jest dla mnie trudny do przełknięcia. … przedstawianie potraw palestyńskiego pochodzenia jako ‘izraelskie’ nie tylko zaprzecza palestyńskiemu wkładowi do izraelskiej kuchni, ale wymazuje samą naszą historię i istnienie”…

Reem Kassis jest palestyńską autorką książek kulinarnych, która wydaje się nie mieć innych tematów poza Palestyńczykami, ich trudami i nieszczęściami pod izraelską „okupacją” i przywłaszczaniem „palestyńskich” potraw przez izraelskich Żydów.


Kassis potępia rzekome przywłaszczenie lub “kradzież” palestyńskich potraw przez Izraelczyków, ale to ona nie zna historii. Potrawy charakterystyczne zarówno dla kuchni izraelskiej, jak palestyńskiej – humus, falafel, szakszuka, tabbouleh, kuskus, tajine – wszystkie powstały poza tym obszarem. Zostały „ukradzione” w równej mierze przez Palestyńczyków, jak przez Izraelczyków.


Pochodzenie humusu nie jest pewne, ale wielu uważa, że powstał wśród Koptów w Egipcie. Najwcześniejsze znane przepisy na kuskus pojawiają się w książkach kucharskich Egiptu w XIII wieku. Inni twierdzą, że humus pochodzi z Grecji. Jeszcze inni uważają, że humus przynieśli do „Palestyny” krzyżowcy, którzy odkryli go podczas podróży przez Turcję. Szawarmę przynieśli do „Palestyny” osmańscy Turcy. Felafel przynieśli z Egiptu Koptowie, dla których był podstawowym daniem. Potrawa z jajek i pomidorów, szakszuka, była częścią sefardyjskiej kuchni przez stulecia, szczególnie w Afryce Północnej i przynieśli ją do Izraela żydowscy imigranci z Libii i Tunezji w latach 1950. i 1960. Kuskus i tajine są potrawami, które powstały wśród Berberów w Afryce Północnej, a potem rozeszły się wśród Arabów w Maghrebie i wreszcie zawędrowały do „Palestyny” i jeszcze dalej. Według tego, co wiem, wydaje się, że nie ma żadnych tak zwanych “palestyńskich” potraw, które powstały wśród samych palestyńskich Arabów.


Czy cokolwiek z tego pojawi się w dziale kulinarnym “New York Timesa”? Oczywiście, że nie. Ta informacja o pochodzeniu izraelskich i palestyńskich potraw nie zgadza się z tym, co ta szacowna gazeta uznaje za nadające się do publikacji, bo nadaje się tylko to, co uderza w  państwo żydowskie. A te fakty pokazują wyraźnie, że “Palestyńczycy” bardzo mylą się, kiedy twierdzą, że Izraelczycy “ukradli” ich potrawy.   


Jeśli chodzi o miasto Rameh — podobno słynne ze swej oliwy – mimo wysiłków palestyńskiej autorki, Reem Kassis, która w artykule w “New York Timesie” mówi o nim jako “palestyńskim” mieście, Rameh niczym takim nie jest. Jest częścią Izraela i było nią od ogłoszenia państwa żydowskiego w 1948 roku. Jego populacja nie identyfikuje się jako „palestyńska”, ale jako chrześcijańska, druzyjska i muzułmańska. Mimo zażaleń “New York Times” odmówił poprawienia błędu. Zamiast tego obstaje przy swoim, twierdząc, że słowo “palestyńskie” zostało poprawnie użyte do opisania mieszkańców, a nie samego miasta. Tak więc „Rameh” jest określony w „New York Timesie” jako „palestyńskie miasto” zamiast właściwego określenia „izraelskie miasto” z “chrześcijanami, Druzami i muzułmanami” (proszę pamiętać: tylko 7% Arabów w Izraelu nazywa siebie „Palestyńczykami”). Należy raz jeszcze zapytać “New York Times”: czy nazywacie na swoich łamach El-Paso – z Meksykanami stanowiącymi 83% populacji – „meksykańskim” miastem? Nie, nie robicie tego. Dlaczego więc nazywacie Rameh – po podaniu “Rameh, Izrael” jako miejsca napisania artykułu – „palestyńskim” miastem?  


The „New York Times”, Israel and “Stolen Palestinian Food

Jihad Watch, 26 października 2021

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska

Hugh Fitzgerald 
Publicysta Jihad Watch. 


Skomentuj Tipsa en vn Wydrukuj






Notatki

Znalezionych 2592 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Wstydliwa (dla UNESCO) sprawa uchodźców   Julius   2014-06-23
“New York Times” i Izrael   Ini   2014-06-25
Pora przestać infantylizować Palestyńczyków   Johnson   2014-06-27
Chiny zwalczają terror; świat krytykuje Izrael     2014-06-29
Imieniny Semantyki   Kruk   2014-07-05
Amerykanie odchodzą z Afganistanu, kto przychodzi?   Pant   2014-07-06
Potępienie zamordowania Mohammeda Abu Khdeira     2014-07-07
Moralność jest poza dyskusją   Bellerose   2014-07-08
Dlaczego znowu walczymy z Gazą?   Horovitz   2014-07-10
ONZ dodaje ISIS do Rady Praw Człowieka     2014-07-11
BBC i bezstronność   Ridley   2014-07-13
Europa przybliża się do eliminacji burki   Chesler   2014-07-14
Zamiana ról Dawida i Goliata     2014-07-16
Co robi izraelski pilot nad Gazą?   Nirenstein   2014-07-17
Zawsze nazywajcie zabitych “niewinnymi cywilami”     2014-07-18
Świat arabski traci cierpliwość     2014-07-19
Dlaczego?   Smuga-Otto   2014-07-19
Pociski izraelskie i schrony w Gazie   Al-Mulhim   2014-07-20
Ambasador Izraela mówi w ONZ   Prosor   2014-07-21
Fakty o bitwie w Shejaiya   Levick   2014-07-24
Na równiach pochyłych   Ridley   2014-07-25
Cierpienie palestyńskie   Karsh   2014-07-29
Izrael, Bliski Wschód i dysonans poznawczy   Harris   2014-08-02
Powody, by obawiać się Eboli   Ridley   2014-08-15
Komu nie sprzeda broni Wielka Brytania?   Greenfield   2014-08-19
Ognisko   Kruk   2014-08-21
Powody do radości   Ridley   2014-08-22
Chcesz zmniejszyć zanieczyszczeniewalcz z biedą   Lomborg   2014-08-24
Zdobywanie wyżyn moralnych jest zabawą przegranych   Greenfield   2014-08-25
Killer app w Jerozolimie   Boteach   2014-08-26
Pieniądze ONZ płyną do terrorystów   Ehrenfeld   2014-08-27
Listek figowy na łonie okonia   Koraszewski   2014-08-29
Chów wsobny elit   Azad   2014-09-02
Stan globalnej wioski   Koraszewski   2014-09-03
Spróbujcie wolnej przedsiębiorczości w Europie   Ridley   2014-09-04
Człowieczeństwo okaleczone   Valdary   2014-09-06
Muzułmańskie gwałty pod parasolem politycznej poprawności   Lindenberg   2014-09-07
Śmiercionośny dom izraelski uderza ponownie   Greenfield   2014-09-08
Dlaczego myślimy to, co myślimy?   Koraszewski   2014-09-12
Stare antypatie nie giną   Honig   2014-09-15
Turecka “hakawati” w Lewancie   Bekdil   2014-09-17
Ekonomia, głupcze? Owszem, ale jaka?   Koraszewski   2014-09-17
Amerykański negocjator i duże pieniądze z Kataru   Smith   2014-09-22
Więzień sumienia   Koraszewski   2014-09-25
Jazydzi i chrześcijanie obwiniają Obamę   Charbel   2014-09-27
Chodząc wśród duchów Hiroszimy   Boteach   2014-09-28
Pomieszanie z poplątaniem   Tsalic   2014-09-30
Kim są niewidzialne kobiety, które przystępują do ISIS?   Ahmed   2014-10-02
Nigeryjski książę o imieniu Islam   Greenfield   2014-10-04
Jak belgijscy sceptycy popełniali masowe samobójstwo   Bonneux   2014-10-04
Mordowanie więźniów politycznych Iranu   Paveh   2014-10-05
Komu w którym uchu dzwoni?   Koraszewski   2014-10-07
Skąd my to znamy?   Koraszewski   2014-10-09
Akuszerka i powrót do pytania o dobro i zło   Koraszewski   2014-10-11
Usuńcie Izrael z tej mapy!   Toameh   2014-10-13
Mój dziadek nie chciał być palestyńskim uchodźcą   Deek   2014-10-15
Czy można uratować liberalizm przed nim samym?   Harris   2014-10-15
Malala – nagroda Nobla, która przeraża talibów   Nirenstein   2014-10-16
O mechanizmie zniesławiania   Harris   2014-10-16
Czy Turcja powinna być w NATO?   Dershowitz   2014-10-18
Pszczoły i pestycydy   Ridley   2014-10-21
O Krymie, prawie międzynarodowym i Zachodnim Brzegu   Kontorovich   2014-10-22
Pokój, ale kiedy?   Landes   2014-10-23
Hashtag Nikab   Chesler   2014-10-24
Ebola – w poszukiwaniu strategii   Ridley   2014-10-27
Żyć z sensem   Kruk   2014-10-29
Nieoczekiwane konsekwencje pobożnych życzeń   Kemp   2014-11-01
Tańsza ropa to dobra wiadomość   Ridley   2014-11-01
Stop dziecięcej intifadzie!   Toameh   2014-11-03
Ewolucja duszy człowieka   Kruk   2014-11-06
Czym zajmuje się WHO?   Ridley   2014-11-09
Wojna Egiptu z terroryzmem: podwójne standardy świata   Toameh   2014-11-10
Nieznośna lekkość feminizmu   Greenfield   2014-11-14
Najlepsza inwestycja w czynienie dobra na świecie   Lomborg   2014-11-17
Dlaczego Gaza nie jest zdalnie okupowana   Kontorovich   2014-11-22
Uwagi o dyskuterach i kaczkach dziennikarskich   Koraszewski   2014-11-28
Opowieść o dwóch Zielonych Liniach   Kontorovich   2014-11-30
Kolumb nie odkrył Ameryki   Al-Mulhim   2014-12-06
Dobra wola Romson nie pomaga biednym   Lomborg   2014-12-07
Dumni Palestyńczycy muszą prowadzić walkę o zreformowanie UNRWA   Eid   2014-12-08
Czy Putin spotka się z kalifem w Jałcie?   Koraszewski   2014-12-09
Reguły? W walce na noże?!     2014-12-11
Legalność izraelskiego projektu ustawy o państwie narodowym   Kontorovich   2014-12-13
Organizacja Narodów Zjednoczonych potrzebuje strategii   Lomborg   2014-12-14
Listy z naszego sadu - rok w sieci   Koraszewski   2014-12-15
O historii, mitach i narracjach   Corwin   2014-12-16
Mruczanych świąt   Hili   2014-12-24
Pięć łamigłówek o okupacji i osiedlach   Kontorovich   2014-12-27
Poligamia napędza przemoc   Ridley   2014-12-28
Jestem amerykańskim gejem...   Boteach   2014-12-30
Turcja i UE: Kodak Moment   Bekdil   2015-01-01
Czy walczyć z wiatrakami?   Koraszewski   2015-01-02
Rewidowanie rewizjonistycznej historii   Tsalic   2015-01-06
Islamski Deng Xiaoping?   Koraszewski   2015-01-07
Nie ma sprawiedliwości, nie ma pokoju   Lumish   2015-01-12
Rozpoczynają się cyfrowe rządy   Ridley   2015-01-16
10 lat klepto-dyktatury Mahmouda Abbasa   Boteach   2015-01-20
Oznakować żywności, która zawiera… DNA!   Coyne   2015-01-21
Izrael, Palestyna i Międzynarodowy Trybunał Karny   Kontorovich   2015-01-22
Uprawy GMO: spór naukowy rozstrzygnięty   Ridley   2015-01-23

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Lekarze bez Granic


Wojna w Ukrainie


Krytycy Izraela


Walka z malarią


Przedwyborcza kampania


Nowy ateizm


Rzeczywiste łamanie


Jest lepiej


Aburd


Rasy - konstrukt


Zielone energie


Zmiana klimatu


Pogrzebać złudzenia Oslo


Kilka poważnych...


Przeciwko autentyczności


Nowy ateizm


Lomborg


„Choroba” przywrócona przez Putina


„Przebudzeni”


Pod sztandarem


Wielki przekret


Łamanie praw człowieka


Jason Hill


Dlaczego BIden


Korzenie kryzysu energetycznego



Obietnica



Pytanie bez odpowiedzi



Bohaterzy chińskiego narodu



Naukowcy Unii Europejskiej



Teoria Rasy



Przekupieni



Heretycki impuls



Nie klanial



Cervantes



Wojaki Chrystusa


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Małgorzata, Andrzej, Henryk