Prawda

Środa, 25 stycznia 2017 - 02:16

« Poprzedni Następny »


Youtube

Najnowsze filmy
Najczęściej oglądane
youtube - ikona

Islamski Deng Xiaoping?


Andrzej Koraszewski 2015-01-07


Kraje muzułmańskie nie mają szczęścia, w cywilizacyjnie i gospodarczo zapóźnionych społeczeństwach na demokrację nie ma szans, a oświecona dyktatura wymaga oświeconego dyktatora, który nie tylko czytałby ciekawe książki, ale miałby wokół siebie ludzi zdających sobie sprawę, jaki jest stan kraju, który należy zreformować oraz jakie muszą być w danym kraju priorytety, jak i byłby genialnym strategiem, umiejącym usunąć z drogi przeciwników.

Krótko mówiąc oczekujemy rzeczy niemal nieprawdopodobnej. 150 lat temu Japończycy szukając drogi do cudu wygrzebania się z cywilizacyjnej zapaści wysłali okręt pełen doświadczonych obserwatorów do Europy, z poleceniem zorientowania się, co jest źródłem sukcesów europejskich barbarzyńców. Raport trwającej ponad rok misji zawierał wiele opisów szczegółowych, Zwracała uwagę zawarta we wstępie uwaga, że aby dogonić Wielką Brytanię, należy raczej naśladować reformy niemieckie. Wiele uwagi poświęcono strukturze rolnictwa i kwestii podatkowego obciążenia rolników (którego dwukrotne radykalne obniżenie w stosunkowo krótkim czasie przyniosło istotny wzrost wpływów podatkowych) i wraz z innymi podjętymi środkami doprowadziło do wzrostu produkcji żywności bez szybkiej produkcji wolnej siły roboczej.


Stara historia. Nie warto do niej wracać, ale pamiętając, że Japonia była pierwszym krajem spoza kręgu kultury europejskiej, który zaczął konkurować z krajami tej kultury tak na polu militarnym, jak i gospodarczym, nie można zrozumieć procesu zakończenia pełnej dominacji kultury europejskiej w sferze nauki i techniki bez przywołania japońskich reform z drugiej połowy XIX wieku.


W ubiegłym stuleciu prawdziwe cudy gospodarcze miały miejsce w Azji Południowo- Wschodniej, zaś ten najnowszy, chiński, zmienił i nadal zmienia oblicze świata.


Deng Xiaoping był geniuszem i ponad ćwierć wieku temu zastanawiałem się nad pytaniem, czy Gorbaczow może okazać się rosyjskim Dengiem. Z pewnością miał po temu znacznie większe kwalifikacje niż Putin, zabrakło mu jednak umiejętności Putina w sztuce rozprawiania się z przeciwnikami, którzy najpierw skutecznie storpedowali jego próby reform (podjęte jeszcze przed rozpadem ZSRR), a potem bez trudu wysadzili go z siodła.   


Deng wypowiedział swoje słynne zdanie:Nieważne, czy kot jest czarny, czy biały. Ważne, aby łowił myszy” dopiero po aresztowaniu „bandy czworga” i konsolidacji władzy. Nie zamierzał również ukrywać, że przemoc jest konieczna, że reformy muszą być prowadzone pod osłoną dyktatury.


„Bez takiego środka jak dyktatura nie można się obejść. O dyktaturze należy nie tylko mówić, lecz w razie konieczności trzeba ją też stosować. Rzecz jasna, stosować uczciwie i z rozwagą, jak najmniej ludzi aresztować. Ale jeśli jacyś ludzie chcą doprowadzić do krwawych incydentów – jakież inne możemy mieć wyjście?” [Chińska droga do socjalizmu. Wybór prac z lat 1956–1987, Warszawa 1988.]


Dziś patrzę jak wielu ludzi w Egipcie patrzy z nadzieją na generała Sisi, który obalił demokratycznie wybrane władze kraju. Nie ma wątpliwości, że Bractwo Muzułmańskie uzyskało w wyborach solidne poparcie społeczeństwa i trudno o wątpliwości, że ani demokracja, ani reformy gospodarcze, ani reformy społeczne nie były celem tej organizacji. Zarzuty dążenia do utworzenia teokracji są solidnie podbudowane faktami i decyzje podejmowane przez te władze szybko doprowadziły do zmiany postaw społecznych i protestów, które generał Sisi wykorzystał dla przeprowadzenia zamachu stanu i podjęcia bardzo radykalnych kroków przeciwko ówczesnemu prezydentowi oraz przywódcom Bractwa Muzułmańskiego. Aresztowania, wyroki śmierci, radykalna czystka w administracji państwowej, w wojsku i w sądownictwie. Takie działania nigdy nie budzą sympatii i generał Sisi spotkał się z potępieniem i wrogością ze strony międzynarodowej opinii publicznej.


Przewrót wojskowy jest przewrotem wojskowym i w najlepszym przypadku zaczyna się od pakowania przeciwników do takiej czy innej Berezy Kartuskiej, częściej od masowych egzekucji przeciwników. Taktyka generała Sisi do łagodnych nie należy, egipskie sądy taśmowo wydają wyroki śmierci.


24 marca 2014 sąd w Egipcie skazał na śmierć 529 członków zdelegalizowanego w tym kraju islamistycznego Bractwa Muzułmańskiego za akty przemocy popełnione w lecie 2013 roku. W kwietniu dowiedzieliśmy się, że liczba skazanych na śmierć wzrosła do 683 osób.


22 czerwca uparci obserwatorzy mogli dowiedzieć się, że sąd apelacyjny zatwierdził wyroki śmierci w 183 przypadkach, większość wcześniej skazanych na karę śmierci uniewinniono, pozostałym zmieniono karę śmierci na karę pozbawienia wolności. Do tej chwili nie ma informacji o wykonaniu zatwierdzonych przez sąd kar śmierci.  


Kim jest, co zamierza i co uda się generałowi Sisi tego nie wiemy i długo jeszcze nie będziemy wiedzieli. Wróżymy z fusów, ale polityczne fusy bywają czasem ciekawe.      


Pierwszego stycznia 2015, w związku z nadchodzącymi urodzinami proroka Mahometa, prezydent  Abdel Fattah al-Sisi, powiedział między innymi, że „Jest nie do pojęcia, by idea, sposób myślenia który uświęcamy, powodował, żeby nasz cały naród islamski (umma) stawał się źródłem niepokoju, zagrożeń, mordów i destrukcji na całym świecie.”


To przemówienie wygłoszone na Al-Azhar do zgromadzonych tam najwyższych duchownych i przedstawicieli ministerstwa Awkaf  [ministerstwo spraw religijnych], wydaje się być równie doniosłe jak zdanie Deng Xiaopinga, że „nie ważne czy kot jest czarny czy biały. Ważne żeby łowił myszy”. W obu przypadkach mamy ostrożnie wyrażone, ale stanowcze stwierdzenie, że ideologia, na której opierał się dotychczasowy system musi być odrzucona.


Nagrany fragment tego wystąpienia zasługuje na uwagę: 

Mówiliśmy wcześniej o wielkim znaczeniu debaty o religii i chciałbym powtórzyć, że nie robimy wystarczająco dużo, jeśli idzie o prawdziwą debatę o religii.

Nigdy nasza wiara nie była problemem. Być może problem leży w sposobie myślenia, a ten sposób myślenia został u nas uświęcony.

Mówię tu o religijnej debacie, która byłaby zgodna z duchem czasu. Zwracam się tu do uczonych teologów i do duchownych:

Musimy długo i uważnie przyglądać się obecnej sytuacji. Mówiłem o tym wielokrotnie w przeszłości, musimy długo i uważnie przyglądać się obecnej sytuacji.

Jest nie do pojęcia, by sposób myślenia, który uświęcamy powodował, żeby nasz cały naród islamski (umma) stawał się źródłem niepokoju, zagrożeń, mordów i destrukcji na całym świecie.

Jest nie do pomyślenia, żeby – a mam tu na myśli nie religię, a interpretację zbioru idei i tekstów, którą uświęcaliśmy przez stulecia, w takim stopniu, że rzucenie jej wyzwania staje się bardzo trudne.

Doszliśmy do sytuacji, że ta (interpretacja) jest wroga wobec całego świata.

Czy jest do  pomyślenia, że 1,6 miliarda ludzi (populacja muzułmanów) chciałoby zabić pozostałe 7 miliardów mieszkańców świata by żyć (mogli sami)?

Mówię to tu, w Al-Azhar, przed uczonymi teologami i duchownymi. Niech Allah będzie mi świadkiem w Dniu Sądu Ostatecznego, że w tym co do was dziś mówię moje intencje są czyste.

Nie możecie widzieć wyraźnie tkwiąc w tym sposobie myślenia. Musicie wydostać się z niej i spojrzeć z boku, aby zbliżyć się do naprawdę oświeconej interpretacji. Musicie się mu zdecydowanie przeciwstawić.

Pozwólcie, że powiem raz jeszcze: musimy zrewolucjonizować naszą religię.

Dostojny Imamie (Sisi zwraca się do Wielkiego Szejka Al-Azharu) ponosisz odpowiedzialność przed Allahem. Cały świat czeka na twoje słowa, ponieważ naród islamski jest rozdarty, niszczony, zmierza do zagłady. (Sisi użył tu terminu religijnego oznaczającego również potępienie wieczne.)        


Nagranie z angielskimi napisami można obejrzeć tu: https://www.youtube.com/watch?v=DEhNarfrlec


Czy te słowa rozpoczynają rzeczywistą Arabską Wiosnę i zwrot na miarę chińskiej rewolucji Denga? Zbyt wcześnie, żeby to prorokować. Jest to nadal etap konsolidacji władzy, z wyraźnym wskazaniem na to, że warunkiem rzeczywistych reform jest całkowite odejście od politycznego islamu.


Ta konsolidacja władzy wydaje się już dziś być w zasięgu ręki, jakie reformy gospodarcze podejmie prezydent al-Sisi?


Moc politycznego islamu płynie ze słabości klasy średniej i najgorszej z możliwych form urbanizacji. Deng  Xiaoping przygotowując reformy powoływał się na wzory Singapuru, bo nie bardzo mógł przywoływać wzory Japonii, Korei Południowej czy (tym bardziej) Tajwanu. W rzeczywistości zaczynał od tego, co w Singapurze było najmniej ważne (gdyż jest to państwo-miasto), od reform w rolnictwie.


Warto przypomnieć że dwóch naszych ministrów finansów czasów transformacji pałało do siebie głęboką niechęcią, ale jedno zdanie powtarzali zgodnie – zarówno Balcerowicz, jak i Kołodko mówili, że mieszkańcy wsi muszą stopniowo porzucać rolnictwo nie porzucając wsi.


Wiedzieli, że szybki napływ niewykwalifikowanej siły roboczej do miast, gdzie nie ma dla niej miejsc pracy, jest receptą na wstrząsy, zaś amatorów na przewodzenie zrewoltowanym głodnym masom nie zabraknie nigdy i nigdzie. (Duchowni są tu często pierwsi.)   


Ani w samej Rosji, ani poza nią nikt dziś już nie wraca do proponowanych przez Michaiła Gorbaczowa reform w radzieckim rolnictwie. Niewielu analizuje techniki transformacji struktury społecznej w krajach azjatyckich i znaczenie zastosowania właśnie tych technik dla powodzenia reform w Azji Południowo-Wschodniej.  Prezydent al-Sisi stoi przed trzema wyzwaniami. O pierwszym z tych wyzwań, chwilowo najważniejszym, mówi jasno i wyraźnie. Ideologia politycznego islamu jest samobójcza. Drugim wyzwaniem będzie sformułowanie strategii transformacji egipskiego społeczeństwa i znalezienie doradców, którzy będą umieli taką strategię wypracować (co może samo w sobie zakrawać na cud, gdyż ekonomiści krajów trzeciego świata mają stałą tendencję do doganiania i przeganiania przez budowanie fasad nowoczesności, bez myśli o problemie takiej transformacji struktury społecznej, żeby wieś zwiększała wydajność pracy i miała czas i środki na kształcenie ludzi odchodzących z rolnictwa i żeby rozładować już istniejące slumsy). Trzecim wyzwaniem jest realizacja takiej strategii, wymagająca nie tylko kadr, ale i ciągłej walki z tendencją władz administracyjnych do korupcji, która przybiera tak astronomiczne formy, że blokuje działanie niewidzialnej ręki rynku, utrudniając lub zgoła uniemożliwiając wykorzystanie tego skarbu, który jest w każdym społeczeństwie najcenniejszy, a który od zarania dziejów ludzkości marnowany był najbardziej – potencjału ludzkiej inteligencji i pomysłowości.


Wygranie tych trzech wyzwań zakrawa na niemożliwość, ale jak wiemy takie cuda już się zdarzały i warto uważnie się przyglądać.    


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj






Notatki

Znalezionych 638 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Finansowane przez kraje islamskie uniwersytety brytyjskie a wywoływany przez nie antysemityzm   Meotti   2017-01-24
Pandy trzymają się mocno   Lomborg   2017-01-23
Nie ma reformatorów w reżimie irańskim   Frantzman   2017-01-23
Palestyńczycy: Gloryfikowanie masowych morderców   Tawil   2017-01-21
"Progresywni" idealizują rakiety terroru Hamasu na festiwalu filmowym     2017-01-20
Spacer do krańca wiśniowego sadu   Koraszewski   2017-01-19
Stulecie marksizmu-leninizmu   Ridley   2017-01-18
Masakra ludzi za ich styl życia   Bekdil   2017-01-18
Pseudo-akademicki, anty-izraelski festiwal nienawiści w Irlandii   MacEoin   2017-01-16
Elegia dla Not Exactly Rocket Science   Yong   2017-01-16
Pięć sposobów, na jakie administracja Trumpa mogłaby zanegować antyizraelską rezolucję Rady Bezpieczeństwa ONZ   Kontorovich   2017-01-15
Rozwiązanie w postaci 50 państw   Koraszewski   2017-01-13
Edukacja w Szwecji: "Wtedy sprawy przybrały interesujący obrót"   Adamson   2017-01-12
Hamasowski Fatah nie chce żadnego państwa   Toameh   2017-01-12
100 lat od Balfoura, 70 lat od podziału. Dlaczego nie ma państwa Palestyna?   Collier   2017-01-10
Małe kłamstewka Wielkiej Brytanii   Murray   2017-01-08
Swobodne przemieszczanie się talentów było kluczowe dla sukcesu Europy   Ridley   2017-01-06
Armia Hezbollahu pręży mięśnie w Syrii   Yehoshua   2017-01-05
Koszmarne wyczyny Iranu w roku 2016   Rafizadeh   2017-01-04
Nie, syryjscy uchodźcy nie są jak Żydzi uciekający przed prześladowaniami nazistów   Maitra   2017-01-03
ONZ i Obama jeszcze bardziej radykalizują Palestyńczyków   Toameh   2017-01-02
Saudyjczycy i Rada Praw Człowieka ONZ   Meotti   2017-01-01
Jak pomóc tym, którzy chcą studiować, a nie zostali do tego przygotowani   Koraszewski   2016-12-31
Rachel Avraham demaskuje chętnych kolaborantów Hamasu   Maroun   2016-12-29
Kiedy amerykańska administracja spała, inni spiskowali   Fernandez   2016-12-28
Wyborna hipokryzja Ban Ki-moona   Blum   2016-12-27
Świąteczny prezent zachodniej demokracji dla światowego terroryzmu   Koraszewski   2016-12-26
Dwugłos o rezolucji w sprawie żydowskich domów   Fred Maroun   2016-12-25
Moje żydowskie spojrzenie na “Wojnę o Boże Narodzenie”     2016-12-24
O Kanadzie, Izraelu i ludach rdzennych   Bellerose   2016-12-22
Europa: krytyka islamu jest nielegalna   Bergman   2016-12-21
Oslo widziane przez pryzmat honoru i hańby   Landes   2016-12-20
Szczepienie dzieci przeciwko liberalizmowi i sekularyzmowi   Kharrazi   2016-12-19
Kto się boi Donalda Trumpa?   Al-Rashed   2016-12-17
Erdogan zawiera pokój i zgrzyta zębami   Bekdil   2016-12-16
Krytycy islamu przed sądem w Europie: Wilders skazany   Meotti   2016-12-15
Prawdziwe nielegalne osiedla   Tawil   2016-12-15
Sztuczna inteligencja nie spowoduje masowego bezrobocia   Ridley   2016-12-14
W krzyżowym ogniu  – na Bliskim Wschodzie i na Zachodzie   Fernandez   2016-12-14
Kiedy wolność słowa staje się kiepskim żartem   Koraszewski   2016-12-13
Amnesty International atakuje demokracje, wybacza tyraniom islamistycznym   Meotti   2016-12-13
Jogurt jako seksistowski produkt przywileju białych   Coyne   2016-12-12
Zazębiające się konflikty w Syrii   Spyer   2016-12-07
Dlaczego lewica wskrzesza apartheid?   Ridley   2016-12-06
Podpalenia: nowy etap walki UNRWA z Żydami   Bedein   2016-12-06
Palestyńczycy: “Mur hańby”   Toameh   2016-12-05
Uchodźcy: List od zapomnianego Żyda   Harris   2016-12-04
Międzynarodowe NGO: nowy feudalizm   Frantzman   2016-12-03
Gwałciciele dzieci mieli być wolni, a dziennikarze nie?   Bekdil   2016-12-02
Unia Europejska nakazuje prasie brytyjskiej NIE informowanie, kiedy terroryści są muzułmanami   Mamou   2016-12-01
Dlaczego uchodźcy palestyńscy różnią się od wszystkich innych?   White   2016-12-01
Wojna o tytuł chorążego pokoju   Koraszewski   2016-11-28
Mieszane reakcje arabskie na klęskę pożarów w Izraelu     2016-11-28
Terroryści islamscy nie są biednymi analfabetami, są bogaci i wykształceni   Meotti   2016-11-26
Podpalacze i zapomniany rozdział narodzin Izraela   Koraszewski   2016-11-25
Sadat w Jerozolimie: wspomnienia byłego doradcy   Milson   2016-11-24
Amerykańska reakcja walki, ucieczki i przerażenia   Collins   2016-11-22
Nasze przesłanie brzmi: ”nie” i “nie”   Toameh   2016-11-21
Rocznica rzekomo “pokojowego państwa palestyńskiego”     2016-11-19
Neo-osmańskie plany Erdogana   Bekdil   2016-11-18
Palestyńczycy – poparcie czy negacja? Jest inna droga. Stawiam wam wyzwanie   Oz   2016-11-17
Szaleństwo zakupowe Kataru, by kupić i wyprzeć Zachód?   Meotti   2016-11-16
Złość i lęki nie znają logiki   Koraszewski   2016-11-15
Turcja: ukradkowy dżihad Erdogana przeciwko Zachodowi   Bekdil   2016-11-15
Europa powraca do praw o bluźnierstwie   Murray   2016-11-14
Deklaracja Balfoura, listopad 2016 r.   Kemp   2016-11-14
William al Szejk-Speare i palestyńskie Zwoje znad Morza Martwego   Marquardt-Bigman   2016-11-13
O tych (nie) znikających wyspach na Pacyfiku   Lomborg   2016-11-12
Udokumentowane uprzedzenia Obamy wobec chrześcijan   Ibrahim   2016-11-12
Świat milczy, chyba że chodzi o Izrael   Yemini   2016-11-11
Znów bardziej wspaniały świat?   Koraszewski   2016-11-11
Palestyńczycy: Znęcanie się nad dziećmi w stylu dżihadystów. Gdzie są grupy “praw człowieka”?   Toameh   2016-11-10
Brytyjska zdrada narodu żydowskiego   Rosenthal   2016-11-09
Dwaj prezydenci, jedno fatalne posunięcie historyczne   Anna Mahjar-Barducci   2016-11-08
"Najpierw przyszli po Asię Bibi"   Murray   2016-11-07
Kampania palestyńska przeciwko Balfourowi pokazuje wrogość do państwa żydowskiego nadal żywą po 100 latach   Horovitz   2016-11-06
Liberalna lękliwość nakazuje chronić islam   Meotti   2016-11-05
Nowi antyrasistowscy rasiści   Murray   2016-11-04
“Independent”, Ben White i oskarżenie Izraela o rasizm wobec….Babilończyków i starożytnych Rzymian?   Levick   2016-11-02
Przebudzenie globalnego irracjonalizmu   Koraszewski   2016-11-01
Sowiecko-palestyńskie kłamstwo   Bergman   2016-11-01
Fatalne zbywanie islamskiego imperializmu przez lewicę   Ahmed   2016-10-31
Zgadnijcie, kto pomaga islamistom uciskać kobiety?   Quiggin   2016-10-27
Niewłaściwe wykorzystanie teorii Malthusa   Ridley   2016-10-26
Terytorialne apetyty Turcji   Bekdil   2016-10-25
Reformatorzy islamu i zdrada Zachodu   Ślusarczyk   2016-10-24
Sam-Wiesz-Kto wraca   Koraszewski   2016-10-22
Socjologiczna religia braku różnic między płciami   Coyne   2016-10-20
Purytańska świątobliwość Putina i ideologiczna wojna z Zachodem   Meotti   2016-10-18
Libańska nienawiść do Izraela objawem choroby kraju   Maroun   2016-10-16
Wielka Brytania ma teraz swobodę szczelinowania i obniżenia rachunków za energię   Lomborg   2016-10-15
Żydowskie oburzenie (lub jego brak)     2016-10-15
Nowi ulubieńcy mediów Europy: terroryści   Meotti   2016-10-14
Śmieciowa nauka o statynach, snusie i paleniu e-papierosów   Ridley   2016-10-12
Zgubione w tłumaczeniu w mediach USA – część I: “Allahu Akbar”, „La Ilaha Illa Allah”, „Istiszhad”   Carmon   2016-10-12
Turcja: “Wielka muzułmańska demokracja”?   Bekdil   2016-10-11
Nie zabijaj, chyba że kobietę w ciąży   Koraszewski   2016-10-10
Ratowanie życia i walka z indoktrynacją antyizraelską   Alster   2016-10-10
Spotkajcie zachodnich szarlatanów, którzy usprawiedliwiają dżihad   Meotti   2016-10-09
“Dobrzy terroryści” Europy. Bo mogą zniszczyć Izrael?   Toameh   2016-10-08

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Intronizacja Chrystusa



Obama chrzescijanie



Szelest liści



Czego wam nie pokazują?



Rozdzielenie religii i państwa



Trwa ewolucyjne upokorzenie archeopteryksa



Trucizna, kamuflaż i tęcza ewolucji



Religia zdrowego rozsądku



Kto się boi czarnego luda?



Land of the pure



świecące ryby



Lewica klania sie



Nis zgubic



Religia pieklo



Nienawisc



Niedożywienie w Ugandzie



Ewolucja nieunikniona



Starty z powierzchni



Niewolnictwo seksualne



Miłość teoretycznie przyzwoitych



Psy nie idą do Nieba



Problem zielonych strachów



Antysemiccy Żydzi



Nowy gatunek homininów na czołówkach gazet.



Moc Chrystusa zmusza cię


Technika, konsumeryzm i papież


W obronie pesymizmu



Tracąc moją religię?



Ewolucja pomogła im...



Konstytucyjni demokraci



PAP ma Alę, Ala ma Hamas


Homeopatia



Więcej żywności