Prawda

Czwartek, 27 kwietnia 2017 - 07:20

« Poprzedni Następny »


Youtube

Najnowsze filmy
Najczęściej oglądane
youtube - ikona

Arabowie muszą otworzyć nowy rozdział w kontaktach z Izraelem


Fred Maroun 2016-08-12

Powinniśmy czerpać inspirację i pójść w ślady Sadata, przywódcy arabskiego, który postawił śmiały krok ku pokojowi i osiągnął porozumienie pokojowe, które nawet rząd Bractwa Muzułmańskiego czuł się zmuszony honorować w 35 lat później. Na zdjęciu: Prezydent Egiptu Anwar Sadat (po lewej) i premier Izraela Menachem Begin (po prawej) podczas połączonej sesji Kongresu, na której prezydent USA, Jimmy Carter ogłosił wyniki Porozumienia z  Camp David, 18 września 1978. (Zdjęcie: Warren K. Leffler/Library of Congress)
Powinniśmy czerpać inspirację i pójść w ślady Sadata, przywódcy arabskiego, który postawił śmiały krok ku pokojowi i osiągnął porozumienie pokojowe, które nawet rząd Bractwa Muzułmańskiego czuł się zmuszony honorować w 35 lat później. Na zdjęciu: Prezydent Egiptu Anwar Sadat (po lewej) i premier Izraela Menachem Begin (po prawej) podczas połączonej sesji Kongresu, na której prezydent USA, Jimmy Carter ogłosił wyniki Porozumienia z  Camp David, 18 września 1978. (Zdjęcie: Warren K. Leffler/Library of Congress)

Można poprawić bardzo wiele w naszych stosunkach z Izraelem – jeśli zechcemy – i są dobre powody, by sądzić, że byłoby to w krótko- i długofalowym interesie korzystne dla obu stron. Najtrudniejszym problemem jest zmiana podejścia. Zmiana, która zaczęłaby się od naprawy fundamentów tego stosunku i dostarczyłaby podstawy do wzajemnego szacunku i zaufania, bez czego każde rozwiązanie pozostałoby bardzo kruche.

To jest część druga dwuczęściowej serii. W części pierwszej zbadaliśmy błędy, jakie my, Arabowie, popełniliśmy w kontaktach z Izraelem.

 

Zrozumieć Izrael

Musimy najpierw zobaczyć rzeczywisty Izrael zamiast karykatury tego kraju, do widzenia której wyprano mózgi Arabów. Tak bardzo boimy się nawet nazywać Izrael jego prawdziwym imieniem, że mówimy o nim „twór syjonistyczny”. Ten kraj nazywa się „Izrael”; jak czytamy w „Haaretz”, "Izrael jest nazwą grupy etnicznej w Lewancie, której historia idzie wstecz co najmniej 3200 lat".


Ogólnie przyjętą narracją arabską o Izraelu jest twierdzenie, że powstał on w wyniku kolonizacji zachodniej. Ten język został także zaadoptowany przez wielu ludzi, którzy twierdzą, że „kolonializm osadniczy zaczął się od Nakby… 1948 r.", implikując, że Izrael jest kolonią. To twierdzenie nie jest prawdą, a nie można zbudować zdrowych stosunków, jeśli jedna strona powtarza kłamstwa o drugiej.


Izrael jest państwem narodowym narodu żydowskiego, narodu z długą i złożoną historią na tej ziemi. Próby ich wygnania i wymordowania pozostałych były przez wieki ponawiane przez wielu, włącznie z Asyryjczykami, Babilończykami, Rzymianami i krzyżowcami. To są fakty historyczne.


W 1973 r. ówczesna premier Izraela, Golda Meir, powiedziała: „My, Żydzi, mamy tajną broń w naszej walce z Arabami – nie mamy dokąd pójść”. Niezależnie od tego, jakie Arabowie stosują naciski na Żydów, by odeszli, nie odchodzą nigdzie; w rzeczywistości naciski tylko umacniają ich. Izrael jest ich domem.


Musimy patrzeć na Izrael nie jako na obcą obecność, którą nie jest, ale jak na wyjątkowy i niezwykły składnik Bliskiego Wschodu, który wzbogaca region.

To nie jest nasz wróg

Musimy przestać nazywać Izrael naszym wrogiem. Świadomie wybraliśmy uczynienie z Izraela wroga, kiedy zaatakowaliśmy go, zamiast zaakceptować istnienie maleńkiego państwa żydowskiego między nami.


Izrael (włącznie z zaanektowanymi Wzgórzami Golan i Jerozolimą Wschodnią) stanowi zaledwie 19% Brytyjskiego Mandatu Palestyny (który obejmował Jordanię) i na którym Wielka Brytania obiecała w 1924 r. zbudowanie "Żydowskiej siedziby narodowej". Izrael jest tak mały, że musiałby być pomnożony 595 razy, żeby dorównać światu arabskiemu.


W naszych stosunkach z Izraelem podejmowaliśmy szkodliwe dla nas decyzje w oparciu o przekonanie, że jest to nasz wróg i że możemy tylko uporać się z nim przy pomocy siły – ale maleńkie państwo Izrael nie jest zagrożeniem dla świata arabskiego. 


Co roku Palestyńczycy urządzają wiece, często przeradzające się w gwałtowne zamieszki, dla upamiętnienia Nakby („katastrofy"), co jest nazwą, jaką dają arabskiej klęsce w wojnie 1948/49. Noszą klucze, symbolizujące klucze do domów, z których uciekli ich przodkowie podczas tej wojny. To upamiętnianie, podobnie jak wiele innych rzeczy w retoryce arabskiej o Izraelu, jest jednostronnym spojrzeniem, które demonizuje Izrael, uwalniając równocześnie Arabów od wszelkiej odpowiedzialności za rozpoczęcie i kontynuowanie konfliktu oraz wynikających z tego dziesięcioleci przemocy, jak również przesiedleń zarówno Arabów, jak Żydów.


Ta fałszywa narracja nie pozostawia wiele miejsca na pokój z Izraelem. Jak Arabowie mogą zaakceptować pokój, skoro nieustannie karmieni są fałszywą narracją, że wszystko jest winą Izraela, kiedy w rzeczywistości „wszystko” nie jest „winą Izraela”?


Przyznanie się do błędów nigdy nie jest łatwe, ale bez przyznania się do błędów podtrzymujemy zafałszowaną narrację, której zaprzeczają fakty historyczne. Budowanie pozytywnej przyszłości wymaga zaakceptowania, że przeszłość minęła i nie można jej przywrócić.


Mimo Holocaustu Niemcy są dzisiaj jednym z bliskich przyjaciół Izraela, ale było to możliwe tylko dlatego, że Niemcy uznały swój moralny upadek. Chociaż nasza odmowa zaakceptowania Izraela nie jest moralnie równoważna z Holocaustem, niewątpliwie jest porażką moralną i wyjście poza nią pozwoliłoby nam na ustanowienie konstruktywnych stosunków z Izraelem.

Rozwiązanie kwestii palestyńskiej

Dla pomyślnego rozwiązania kwestii palestyńskiej musimy zrozumieć kilka podstawowych spraw, w których Izrael nie może iść na kompromis. Obecnie świat arabski, a szczególnie Palestyńczycy, wykazują tak mało zrozumienia fundamentalnych kwestii Izraela, że wiara społeczeństwa izraelskiego w negocjacje pokojowe utrzymuje się na niskim poziomie. Jak informowała „Jerusalem Post”: większość Izraelczyków (67,7%) nie wierzy, że negocjacje przyniosą pokój w nadchodzących latach, a mniej niż jedna trzecia (29,1%) uważa, że kiedykolwiek dadzą taki rezultat".


Zdolność Izraela do pozostania państwem żydowskim, schronieniem dla Żydów z całego świata, jest najbardziej podstawową, egzystencjalną koniecznością. Bez tego Izrael byłby tylko nazwą. Z tego powodu premier Izraela, Benjamin Netanjahu, oświadczył jednoznacznie, że „nie ma miejsca dla manewru” w sprawie palestyńskiego żądania „prawa powrotu” dla potomków uchodźców palestyńskich. Może być niedorzeczne oczekiwanie, że stosunkowo małe i słabe kraje, takie jak Liban, Syria i Jordania, zaabsorbują żyjących tam uchodźców, ale bogate państwa Zatoki mają możliwość pomocy. Skoro Europa może przyjąć miliony uchodźców muzułmańskich, dlaczego my także nie moglibyśmy tego zrobić?


Drugą egzystencjalną koniecznością dla Izraela są granice, które dadzą się obronić, jak wyjaśniono we wszechstronnym raporcie. Izrael przez siedemdziesiąt lat bronił swojego istnienia przed atakami arabskimi. Atakowano go ze wszystkich stron i wszystkimi wyobrażalnymi metodami, od pocisków rakietowych do pasów samobójczych i tuneli. Izrael nie uważa linii zawieszenia broni sprzed 1967 r. za dające się obronić, jak wyjaśnił już w 1977 r. ówczesny premier, Icchak Rabin, powszechnie uważany za umiarkowanego polityka opowiadającego się za pokojem.


Trzecim fundamentalnym punktem jest dostęp Żydów do miejsc świętych, zaczynając od najważniejszego, Starego Miasta w Jerozolimie Wschodniej. Żydzi widzą swoje zwycięstwo w Jerozolimie Wschodniej w 1967 r. nie jako podbój, ale jako wyzwolenie i ponowne zjednoczenie ich historycznego domu od czasów Króla Dawida, około 1000 r. p.n.e. Chociaż rządy izraelskie zarówno w roku 2000, jak w roku 2008 oferowały rezygnację z kontroli nad częścią Jerozolimy, nie należy zakładać, że podobna oferta jest prawdopodobna w przyszłości. W czerwcu tego roku premier Netanjahu przysiągł, że „Idea podzielonego, rozdartego, rannego miasta jest czymś, do czego nigdy nie wrócimy”. Inne kwestie, takie jak granice, rekompensata, usunięcie części osiedli i poziom suwerenności palestyńskiej wydają się być polem do negocjacji. Netanjahu powiedział następnie: „Izrael chce pokoju. Ja chcę pokoju. Chcę wznowić proces dyplomatyczny, by osiągnąć pokój”.


My, Arabowie, musimy jednak zrozumieć, że będzie to możliwe po akceptacji tych trzech fundamentalnych spraw.

Inicjatywa pokojowa Ligi Arabskiej

W 2002 r., a potem znowu w 2007 r. Liga Arabska zatwierdziła inicjatywę pokojową, ale ta inicjatywa jest ułomna, po pierwsze w treści, a po drugie w formie.


Ta inicjatywa wymaga, by Izrael cofnął się do linii zawieszenia broni sprzed 1967 r. Nie tylko Izrael uważa, że te linie nie dadzą się obronić, ale przez pięćdziesiąt lat, jakie minęły od tego czasu, Izrael zbudował duże bloki osiedli na Zachodnim Brzegu. My, Arabowie, wygnaliśmy poprzednio Żydów, którzy byli rdzenną ludnością tej ziemi i nie jest realistyczne oczekiwanie, że Izrael zgodzi się na ponowne uczynienie ofiar z własnych obywateli żydowskich.


Inicjatywa oświadcza, że kraje arabskie odrzucają „wszelkie formy naturalizacji Palestyńczyków, które stoją w konflikcie ze specjalną sytuacją goszczących ich krajów arabskich”, co implikuje, że Izrael i nowe państwo palestyńskie będą odpowiedzialne za przyjęcie potomków uchodźców palestyńskich. Dla nowego państwa palestyńskiego byłoby to olbrzymie obciążenie dodane do zadania zbudowania nowego państwa, bo oznaczałoby zwiększenie populacji z 6 do 9 milionów. Zmuszałoby to Izrael do przyjęcia uchodźców, a tego Izrael nie zrobi.


Równie nierealistyczny jest postulat inicjatywy o „stworzeniu suwerennego, niezależnego państwa palestyńskiego”. Stworzenie takiego państwa w dzisiejszych warunkach najprawdopodobniej dałoby państwo zdominowane przez Hamas, które byłoby agresywnie wrogie wobec Izraela. Autonomia Palestyńska musi przekształcić się w pokojową i stabilną jednostkę zanim można będzie oczekiwać, że pokieruje państwem.


Największym problemem z inicjatywą pokojową Ligi Arabskiej jest jednak sposób, w jaki została przedstawiona. Przedstawiono ją jako fait accompli i rzucono Izraelowi bez dyskusji. Liga Arabska nawet nie odpowiedziała, kiedy premier Izraela, Ariel Szaron, zaoferował, że przybędzie na szczyt Ligi Arabskiej w 2002 r. Znacznie później Netanjahu zaproponował podejście, które pozwoliłoby na realizację tej inicjatywy pokojowej, ale sekretarz generalny Ligii Arabskiej, Nabil al-Arabi, z miejsca je odrzucił. Nie tak buduje się harmonijne stosunki między narodami, szczególnie po dziesięcioleciach arabskiej wrogości wobec Izraela.


W ogóle nie było potrzeby spisywania tego dokumentu. Wystarczyłoby, gdyby Liga Arabska oświadczyła, ze państwa arabskie są otwarte na zawarcie pokoju z Izraelem, zaakceptowały ofertę Szarona uczestniczenia w obradach, a potem wysłały delegację do Izraela jako znak dobrej woli. W takim geście nie byłoby żadnych zobowiązań, ale pokazałoby to, że Liga Arabska traktuje to poważnie. W ten sposób prezydent Egiptu, Anwar Sadat, osiągnął pokój z Izraelem.  

Śladami Sadata

Powinniśmy czerpać inspirację i pójść w ślady Sadata, przywódcy arabskiego, który postawił śmiały krok ku pokojowi i osiągnął porozumienie pokojowe, które nawet rząd Bractwa Muzułmańskiego czuł się zmuszony honorować w 35 lat później.


Sadat wiedział, że podjęcie kroków ku pokojowi wymaga czegoś więcej niż po prostu spisywania dokumentów i przemawiania w odległych miejscach, i dlatego wybrał się do Izraela, by przedstawić swoją wizję. Powiedział izraelskiemu Knessetowi:

„Są momenty w życiu narodów i ludów, kiedy obowiązkiem tych, którzy znani są z mądrości i jasności spojrzenia jest pominięcie przeszłości z całym jej skomplikowaniem i bolesnymi wspomnieniami, w odważnym dążeniu do nowych horyzontów”.

Sadat pokazał, że rozumie pewne fundamentalne kwestie Izraela, kiedy powiedział:

„Czym jest pokój dla Izraela? Znaczy on, że Izrael żyje w regionie ze swoimi arabskimi sąsiadami w bezpieczeństwie i spokoju”.

Sadat rozumiał korzyści pokoju dla wszystkich ludzi na Bliskim Wschodzie, włącznie z Arabami, i rozumiał obowiązek przywódców w uczynieniu pokoju rzeczywistością. Powiedział:

„Jesteśmy winni temu pokoleniu i pokoleniom, które przyjdą, poruszenie nieba i ziemi w dążeniu do pokoju… Pokój i dobrobyt w naszym regionie są związane i współzależne”.

Nowy rozdział

Świat arabski ma straszliwe notowania w kwestii praw człowieka, jest pogrążony w wojnach wewnętrznych i kontynuuje bezsensowną wrogość wobec Izraela, sąsiada, który daleko nas wyprzedza w dziedzinach nauki i gospodarki i od którego moglibyśmy wiele się nauczyć.


Musimy przyjąć odpowiedzialność za nasze minione działania wobec Izraela i musimy dokonać zmian niezbędnych, by otworzyć nowy rozdział. Mówiąc słowami Sadata: „Musimy wszyscy wznieść się ponad wszystkie postaci fanatyzmu, samooszustwa i przestarzałej teorii wyższości”. To zależy od nas.

Gatestone Institute, 4 sierpnia 2016

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska



Fred Maroun

Pochodzący z Libanu Kanadyjczyk. Wyemigrował do Kanady w 1984 roku, po 10 latach wojny domowej. Jest działaczem na rzecz liberalizacji społeczeństw Bliskiego Wschodu. Prowadzi stronę internetową fredmaroun.blogspot.com


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj






Dysydenci

Znalezionych 136 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Przemysł terroryzmu   Tawil   2017-04-14
Kiedy Arabowie przestaną pozwalać, by prowadzono ich jak barany?   Maroun   2017-04-12
Proszę, czy Zachód mógłby przestać stawać po stronie zbrodniarzy?   Khan   2017-04-03
Linda Sarsour to objaw poważniejszej choroby   Maroun   2017-04-02
Gość z Czarnego Lądu   Koraszewski   2017-03-31
Palestyńczycy: Puste obietnice Abbasa   Toameh   2017-03-31
Czy twardogłowa lewica jest sprzymierzona z radykalnymi islamistami?   AlSaied   2017-03-29
Jako muzułmanka zdecydowanie popieram zakaz zakwefiania   Ahmed   2017-03-28
Czego nie mówią ci o Indonezji   Lato   2017-03-27
Palestyńczycy: fałszywe informacje i “alternatywne fakty”   Tawil   2017-03-14
Antysemityzm: wpatrywanie się w mrok   Maroun   2017-03-07
Wspieranie terroryzmu pod przykrywką dziennikarstwa   Tawil   2017-03-06
Tortury za murami Jerycha   Toameh   2017-02-08
Świat ma dość muzułmańskiego ekstremizmu religijnego     2017-01-22
Dysydenci arabscy i wojna o pokój     2017-01-19
Spojrzenie Araba na pokojowy szczyt w Paryżu   Maroun   2017-01-17
Przemówienie noworoczne do świata muzułmańskiego   Darwish   2017-01-07
Kontratak liberalnych muzułmanów   Palmer   2016-12-24
Komu po drodze z Trumpem?   Koraszewski   2016-12-09
Strach przed prezydenturą Trumpa jest  przesadny   Al-Hadj   2016-11-27
Żydzi z sześcioma ramionami   Rahola   2016-11-04
Skończcie z podżeganiem przeciwko Żydom     2016-10-23
Wywiad z francuskim eseistą, Majidem Oukacha   Canlorbe   2016-10-19
Świat jest jeden i trzeba do niego dołączyć     2016-10-17
Długa walka dra Turkiego Al-Hamada   Fernandez   2016-10-13
Złe wiadomości dla nienawidzących Izraela   Toameh   2016-09-24
Wzrastające szeregi muzułmańskich syjonistów   Koraszewski   2016-08-20
Terror jest produktem ekstremizmu w mediach, meczetach i szkołach   Al-Rashed   2016-08-15
Kampania „antynormalizacji” i prawo Izraela do istnienia   Toameh   2016-08-14
Arabowie muszą otworzyć nowy rozdział w kontaktach z Izraelem   Maroun   2016-08-12
Arabscy dziennikarze o kryzysie islamu i kultury arabskiej     2016-07-29
Historyczne błędy Arabów w relacjach z Izraelem   Maroun   2016-07-20
Terroryzm i muzułmańska hipokryzja – list otwarty muzułmanki     2016-07-18
Kiedy rasiści oskarżają o rasizm...     2016-07-02
"Sprzedanie domu Żydowi jest zdradą Allaha”   Toameh   2016-06-30
Czego spodziewać się od niepodległego państwa palestyńskiego   Maroun   2016-06-28
Pogrzebane nadzieje na europejski islam     2016-06-21
Jako Arab oniemiałem widząc reakcję Bliskiego Wschodu na zamach w Orlando     2016-06-19
Dostarczając usługi religijne państwo tworzy ekstremizm i marnuje fundusze publiczne   Ghuraibeh   2016-05-25
Historyczna zdrada Palestyńczyków   Tawil   2016-04-16
List od Araba do Żyda, który popiera BDS   Maroun   2016-04-10
Kampusy palestyńskie "bardziej hamasowskie niż Hamas"   Toameh   2016-04-05
Najlepszą nadzieją Arabów na przyszłość jest państwo Izrael   Maroun   2016-04-01
Musimy przyznać, że terroryzm jest dziś głównie dziełem muzułmanów   Charbel   2016-03-31
Przywódcy palestyńscy: kogo oszukują?   Toameh   2016-02-27
Muzułmanie, których nie znamy   Koraszewski   2016-02-26
Izrael prześcignął nas we wszystkim     2016-02-22
Palestyńczycy chcą godności przed tożsamością   Eid   2016-02-20
Egipcjanin broni Izraela i spotyka się z odrzuceniem   Pine   2016-02-11
Szkoły państwowe powinny znieść naukę religii     2016-02-06
Kto zdradza Palestyńczyków?   Tawil   2016-01-27
Odbudujemy wasze spalone kościoły   Koraszewski   2016-01-12
Uratujcie nas przed poczciwymi ludźmi Zachodu!     2016-01-12
Tylko Palestyńczycy są “męczennikami”     2016-01-03
Noże Fatahu i noże ISISPalestyńskie składanie ofiar z dzieci   Tawil   2015-12-20
ISIS wyłoniło się z ksiąg naszego dziedzictwa; jeśli nie zreformujemy naszego nauczania,  wymrzemy     2015-12-03
Terroryści finansowani przez Zachód   Tawil   2015-12-02
Czego Francja i Europa mogłyby się nauczyć   Tawil   2015-11-27
Wyznania politycznego uchodźcy z Egiptu   Koraszewski   2015-11-26
Rozpaczliwy krzyk liberałów arabskiego świata     2015-11-18
Dlaczego Palestyńczycy nie chcą kamer na Wzgórzu Świątynnym   Toameh   2015-11-17
Lekcja historii   Bellerose   2015-11-14
Palestyński dżihad: kłamstwa, kłamstwa i więcej kłamstw To nie jest "Intifada"   Tawil   2015-11-10
Popieram Palestyńczyków więc popieram Izrael   Maroun   2015-11-05
Zbirokracja w Turcji i zbliżające się wybory   Bekdil   2015-10-29
Czego chcą palestyńscy terroryści?   Tawil   2015-10-26
Może Żydzi izraelscy są nazbyt przyzwoici   Maroun   2015-10-25
Izrael ma prawo do obrony przeciwko palestyńskiemu terroryzmowi   Al-Hadlak   2015-10-21
Kryzys migracji: "Islam podbije Europę bez jednego wystrzału"   Tawil   2015-10-18
Dwugłos muzułmańskiego zażenowania   Kasim Hafeez   2015-10-11
Ajatollah-dysydent pisze z irańskiego więzienia   Boroudżerdi   2015-09-02
Pocałunek śmierci dla liberalizmu na Bliskim Wschodzie     2015-09-01
Jestem syjonistą, ponieważ jestem Arabem   Maroun   2015-08-17
Arabska dziennikarka do kobiet arabskiego Wschodu   Al-Budair   2015-08-11
Czy Izrael uratuje świat po raz trzeci?   Zahran   2015-07-30
Światło w samym środku piekła   Maroun   2015-07-25
Kto jest odpowiedzialny za potworności w świecie muzułmańskim?   Bulut   2015-07-24
Jeśli zniknie Izrael, inni znikną także   Zahran   2015-07-12
Problem z nieba rodem. Dlaczego USA powinny poprzeć islamską reformację.   Hirsi Ali   2015-06-27
Reżimy arabskie nie zapłacą za swoje zbrodnie przeciwko Palestyńczykom   Maroun   2015-06-20
Wezwanie do obudzenia się sumienia: Palestyńczycy są realnymi ludźmi   Fred Maroun   2015-06-13
Egipski historyk chce normalizacji z Izraelem     2015-06-06
Anioł pokoju i dysydenci   Koraszewski   2015-05-18
Przestępstwa zdrady stanu w Autonomii Palestyńskiej   Toameh   2015-05-16
Postępowi, osamotnieni muzułmanie   Fatah   2015-05-14
Izraelski Arab o arabskiej nadziei   Deek   2015-05-09
Ludobójstwo Ormian: przywódcy kurdyjscy dają przykład moralny Turcji przez przyznanie się do swoich zbrodni   Bulut   2015-05-05
Tracąc moją religię?   Fellah   2015-04-30
Reżim irański i ISIS są dwiema stronami tej samej średniowiecznej monety     2015-04-29
Co Żydzi robią źle   Bellerose   2015-04-27
Hołd muzułmanina dla syjonistycznego tworu     2015-04-24
Francuski imam czeka na twoją pomoc     2015-04-19
Polityka Obamy przynosi plon przemocy   Ghaddar   2015-04-01
Dlaczego islam potrzebuje reformacji   Hirsi Ali   2015-03-30
O bluźnierstwie, wartościach i wielokulturowości   Nawaz   2015-03-04
Muzułmanie, których nie znamy   Koraszewski   2015-02-25
Lekcja historii   Bellerose   2015-02-24
My, Palestyńczycy, trzymamy klucz do lepszej przyszłości   Eid   2015-02-15
Dysydenci muzułmańskiego świata     2015-02-14
Ameryka zdradza umiarkowanych Arabów i kolaboruje z terrorystami   Toameh   2015-02-13

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Drugie prawo termodynamiki



Pochwała ignorancj



Mistyfikacja Sokala



Intronizacja Chrystusa



Obama chrzescijanie



Szelest liści



Czego wam nie pokazują?



Rozdzielenie religii i państwa



Trwa ewolucyjne upokorzenie archeopteryksa



Trucizna, kamuflaż i tęcza ewolucji



Religia zdrowego rozsądku



Kto się boi czarnego luda?



Land of the pure



świecące ryby



Lewica klania sie



Nis zgubic



Religia pieklo



Nienawisc



Niedożywienie w Ugandzie



Ewolucja nieunikniona



Starty z powierzchni



Niewolnictwo seksualne



Miłość teoretycznie przyzwoitych



Psy nie idą do Nieba



Problem zielonych strachów



Antysemiccy Żydzi



Nowy gatunek homininów na czołówkach gazet.



Moc Chrystusa zmusza cię


Technika, konsumeryzm i papież


W obronie pesymizmu



Tracąc moją religię?



Ewolucja pomogła im...



Konstytucyjni demokraci