Prawda

Poniedziałek, 20 maja 2024 - 09:51

« Poprzedni Następny »


Totalitaryzm i wygodne odrętwienie


Anjuli Pandavar 2021-12-04


Pomyśl o rasizmie i sadyzmie ruchu Black Lives Matter. Pomyśl teraz o ślepym zapale, z jakim tysiące skądinąd przyzwoitych ludzi na całym świecie rzuciło się, by związać się z tymi wymykającymi się spod kontroli rasistami, aby zapewniać, że nie są rasistami. To była nowa Sprawa. Na naszych oczach I Have A Dream przekształcił się w I Have a Nightmare i chyba nikt tego nie zauważył, z wyjątkiem tych już napiętnowanych jako „skrajna prawica”. Ostatnio wszyscy zamilkli na temat słów Martina Luthera Kinga Jr. „Śniłem, że czwórka moich małych dzieci pewnego dnia będzie żyła w społeczeństwie, w którym nie będą oceniane po kolorze skóry, ale po ich charakterach”. Nikt do tych słów nie wraca.

Charakter człowieka stracił znaczenie, uczciwy osąd również. W Minneapolis George Floyd zmarł, gdy nadgorliwy policjant Derek Chauvin przycisnął kolanem jego szyję podczas jego aresztowania. To było morderstwo. Od ponad sześciu tysięcy lat zdajemy sobie sprawę, że morderstwo jest złem i dysponujemy mechanizmami, które mają zapobiegać mordom oraz zapewniać wymierzenie sprawiedliwości, kiedy do nich dochodzi. Tak, charakter George'a Floyda nie powinien odgrywać żadnej roli w wymierzaniu sprawiedliwości. Jednak BLM i „wojownicy o sprawiedliwość społeczną” wyszli poza sakramentalne „winny”.


Fakt, że George Floyd został zamordowany, stał się nieistotny, a w ten sposób runął nasz mechanizm wymierzania sprawiedliwości. Dla nich liczyło się to, że zamordowany był czarny, a ten, który go zamordował, był biały . Fakt, że morderca był funkcjonariuszem policji, odegrał dodatkowa rolę w tej sprawie, ponieważ umożliwił mobilizację nienawiści aktywistów wobec stróżów porządku w celu realizacji innego programu: sparaliżowania zdolności państwa do ochrony swoich obywateli, w tym oczywiście jego zdolności do właściwego osądzenia morderstwa Georga Floyda.


Okazja do terroryzowania społeczeństwa i „palenia” miast Ameryki była zbyt kusząca, by z niej zrezygnować, pozostawiając tylko jedną drogę do „załatwienia” sprawy. Od wybrzeża do wybrzeża władze miejskie kapitulowały przed tłuszczą. Ogłoszono amerykański rok zerowy, burzono posągi i zmieniano nazwy budynków, ulic i placów. Nawet miasta w innych krajach rzuciły się w orgię chaosu i zniszczenia. Finał według Wikipedii: „Władze miasta Minneapolis przyznały rodzinie Floyda odszkodowanie za jego śmierć w wysokości 27 milionów dolarów. Chauvin 20 kwietnia 2021 r. został uznany winnym morderstwa drugiego stopnia i nieumyślnego spowodowania śmierci, a 25 czerwca 2021 r. został skazany na 22,5 roku więzienia”. Najwyraźniej państwo nadal miało zdolność działania. Zakwestionowano jednak zdolność do sprawiedliwego działania, bo jedyne, co się w tym procesie liczyło, to czarne życie. 


A to jest rasizm.


W tym samym czasie, kiedy trwał proces Dereka Chauvina, miał miejsce proces apelacyjny w sprawie skazania  innego policjanta. Ta sprawa z udziałem tej samej policji, w tym samym mieście, Minneapolis, tylko tym razem policjant był czarny, a ofiarą była biała kobieta. W zasadzie wszystko byłoby tu proste, gdyby nie fakt, że policjant, który popełnił morderstwo, był nie tylko czarny; był również muzułmaninem, Mohamedem Noorem. Ta sprawa była śmierdząca. Oto co pisał Robert Spencer:

[Burmistrzyni Minneapolis Betsy] Hodges nie była zafascynowana tym, że Mohamed Noor miał kwalifikacje, które pozwalały przypuszczać, że będzie dobrym policjantem. Była podekscytowana tylko tym, że reprezentował grupę religijną i etniczną, której chciała dogodzić. Ten błąd stawał się coraz bardziej jasny, kiedy wyszło na jaw, że był znerwicowany, skłonny do panicznych reakcji, wykazywał brak szacunku do kobiet, a jak wynika z jego własnych relacji przekazanych znajomym, był „zaskoczony i przestraszony”, zareagował otwarciem ognia, co wskazuje na to, że Mahomed Noor nigdy nie powinien był zostać policjantem. Nie miał do tego kwalifikacji i gdyby nie zabił Justyny Ruszczyk Damon, prawdopodobnie w pewnym momencie zrobiłby komuś innemu coś podobnego.


Czy ktoś widział gdzieś mural ku czci Justyny Ruszczyk Damon?
Czy ktoś widział gdzieś mural ku czci Justyny Ruszczyk Damon?

Czarny (somalijski) funkcjonariusz policji był zbyt dobrą okazją do zademonstrowania wielokulturowości burmistrzyni, żeby z niego zrezygnować tylko z powodu jego dobrze znanego niezrównoważenia. Hodges nie zdawała sobie sprawy z tego, że staje się zakładniczką muzułmańskiej supremacji i zwolenników szariatu. Nawet jego znana mizoginia nie była w stanie nadszarpnąć jego kwalifikacji jako reprezentanta różnorodności. Kiedy jego przełożona wyraziła gotowość współpracy w śledztwie, burmistrzyni, również kobieta, zwolniła ją z pracy, ponieważ powiedziała coś, co splamiło charakter muzułmanina. Mohamed Noor został w czerwcu 2019 roku skazany na dwanaście i pół roku więzienia.


Gdybyś przypadkiem uniósł brwi zdumiony, że wyrok Dereka Chauvina jest o dziesięć lat dłuższy, miałbyś rację. Nie bądź jednak niemądry. Inni nie tylko unieśli brwi, rzucili się z pięściami i to nie z powodu niesprawiedliwości wobec Chauvina  ale z powodu niesprawiedliwości wobec Noora, który ich zdaniem  w ogóle nie powinien był zostać skazany. Jest muzułmaninem . Tylko muzułmanin może sądzić muzułmanina i musi być surowy wobec niewiernego (w tym przypadku białej kobiety, niewiernej) i musi być wyrozumiały w stosunku do muzułmanina (w tym przypadku somalijskiego funkcjonariusza policji). Biedni głupcy; robili co w ich mocy, ale sąd niewiernych w ogóle nie ma prawa sądzić muzułmanina. To był poważny afront wobec całej społeczności muzułmańskiej. We wrześniu 2021 r. Sąd Najwyższy w Minnesocie uchylił wyrok skazujący Noora za morderstwo trzeciego stopnia i orzekł winę za przestępstwo inne niż pierwotnie, czyli zabójstwa drugiego stopnia, w związku z czym w październiku 2021 r. jego wyrok został skrócony do 4,75 lat pozbawienia wolności. To zwiększa różnicę kary za morderstwo popełnione przez białego i czarnego policjanta do osiemnastu lat. Nie muszę dodawać, że muzułmanie z Minneapolis byli oburzeni, podobnie jak armie wojowników o sprawiedliwość społeczną, oskarżające sąd o „islamofobię” i rasizm. Nikt nie odważył się im odpowiedzieć. To jest jeszcze poważniejsze niż rasizm. To jest dhimmitude.


Wydaje się, że jedynym człowiekiem, który odważył się sprzeciwić  podporządkowaniu społeczeństwa muzułmańskim wyobrażeniom sprawiedliwości i którego nie dotknął rasizm był ojciec Justyny Ruszczyk Damon, Jan Ruszczyk, który powiadał kilka rozsądnych słów:

Byliśmy usatysfakcjonowani, że zabójca Justyny został uznany za winnego, ale byliśmy zaniepokojeni, że policja jako instytucja działa głęboko wadliwie. …Fakt, że inna osoba zginęła z rąk policji w Minneapolis, używając nadmiernej siły, pokazuje, że nie wprowadzili odpowiednich zmian w swoich praktykach i treningu, jak powiedziano nam, że zrobią to po morderstwie Justyny.

Życie ma znaczenie.

„Włożono wiele pracy w stworzenie społeczeństwa, w którym wybór [między bigoterią a sprawiedliwością] był stosunkowo łatwy, nie było tak jednak w przypadku George'a Orwella w czasach, gdy założenia łagodnej [bigoterii] były powszechnie akceptowane” – powiedział Christopher Hitchens o rezygnacji Orwella z pracy w brytyjskiej policji kolonialnej w Birmie. Orwell obawiał się, że jeśli pozostanie w tej pracy, kolonialna bigoteria i niesprawiedliwość naruszą jego charakter.”


George Orwell
George Orwell

Taka bigoteria rozpowszechniła się ponownie. Wykształceni ludzie Zachodu zajęli najciemniejszy kąt w moralnej jaskini i czują się tam bardzo dobrze. Życiorysy Orwella i Martina Lutra Kinga nakładają się na siebie jak życiorysy ojca i syna i z punktu obserwacyjnego jądra ciemności, które dziś znamy jako Black Lives Matter, może się wydawać, że Orwell i King żyli w Złotym Wieku, kiedy ludzie mogli przekazywać prawdę innym ludziom. W 1968 roku rozpoczęła się powolna śmierć prawdy, a osobliwą kulminację tego zjawiska widzieliśmy w 2009 roku, kiedy opublikowano książkę Józefa Conrada z 1897 roku pod absurdalnym tytułem The N-Word from the NarcissusMurzyn z załogi Narcyzusa stał się “Słowem na M z załogi Narcyzusa”. Początkowo sądziłam, że to parodia, ale byłam w błędzie. Strona Google books “wyjaśnia”: “Powieść pierwotnie zawierała w tytule słowo będące rasistowską obelgą.” – oczywiście nie odważyli się powtórzyć tego słowa. Czarny kolor skóry stał się sam w sobie schizofreniczny. Nawet Martin Luter King Jr. nie mógł tego przewidzieć.                   


George Orwell rezygnując z pracy nie walczył z uprzedzeniami innych, nie demonstrował swojego sprzeciwu przeciw kolonialnej policji. Bał się policjanta w sobie. Zastanawiał się kim będzie w tym charakterze i doszedł do wniosku, że to zagraża jego charakterowi. Jak sądzę, jest to często najtrudniejsza walka.                                                                                                                                                                                                                                                                      

George Orwell oceniał cechy swojego charakteru i podjął kroki, by zapewnić, aby te cechy, gdy będą oceniane przez innych, nie okazały się ułomnymi. Tak często słyszymy perwersyjne twierdzenie, że dżihad „to walka wewnętrzna”, że jest walką o to, żeby stać się lepszym człowiekiem. Bardzo pięknie, poza pewną różnicą dotyczącą tego, co rozumiemy przez „lepszego człowieka”. Dla Orwella, Kinga (Hitchensa i wszystkich, którzy nadal zachowali swoje człowieczeństwo nienaruszone) lepszy człowiek to ten, który nie ocenia innych po kolorze skóry, ale patrząc na cechy ich charakteru lub (co jest niemal tym samym), nie ocenia innych w zależności od ich wiary religijnej, ale patrząc na ich zachowania.  Muzułmanie „są najlepszymi ludźmi w ludzkości”. Najlepszą rzeczą, jaką muzułmanin może zrobić, jest podjęcie dżihadu przeciw niewiernym. A najlepsi z tych walczących muzułmanów są ci, którzy giną w trakcie zabijania niewiernych.                                                                        


Zachodni użyteczni idioci współpracują z muzułmanami w narzucaniu szariatu na wolnych ludzi, czasem są to politycy walczący o muzułmańskie głosy lub urzędnicy, którzy zakochali się w islamie, feministki promujące hidżab, księża lub rabini, którym wydaje się, że uprawiają “dialog międzywyznaniowy”, oni wszyscy, włącznie z zarażonymi bigoterią policjantami i mściwymi sędziami, stali się właśnie tym, czym Orwell obawiał się, że może się stać, kiedy rozważał decyzję o porzuceniu pracy kolonialnego policjanta.                 


<span>Kiedy nawet nie umiesz wejść w rolę dhimmi.</span>

Kiedy nawet nie umiesz wejść w rolę dhimmi.



To był wspaniały wybór pisarza, który zrozumiał pornograficzny charakter władzy. Po prostu odrzucił hipokryzję leżącą u podstaw autorytetu. Rzucił tę pracę i wrócił do Anglii, gdzie postanowił zostać bezdomnym, podejmował najbrudniejsze prace, a nawet udawał kogoś, kto miał zostać aresztowany za pijaństwo i został wtrącony do celi na kilka nocy, spał w noclegowniach, żył wśród bezrobotnych. Został tubylcem, jak to nazywano w koloniach, ale we własnym kraju. Działo się to w latach 30. – w czasach wielkiej politycznej dekady stulecia – i kiedy wielka konfrontacja naszej demokracji, komunizmu, stalinizmu i faszyzmu uderzyła nie tylko w Europę, ale w cały świat, był na to w pewien sposób gotowy. Wiedział, jakie były podteksty i zapewne pomogło mu to w przewidywaniu przyszłości.


Ponieważ ten tekst jest wkładem do debaty, lepiej wyjaśnię, jak rozumiem różnicę między faszyzmem, totalitaryzmem i religią. Karol Marks widział, że pierwotny stan człowieka podlega licznym narzuconym przez naturę potrzebom, z których najbardziej podstawową jest konieczność jedzenia; te potrzeby pochłaniały cały ludzki czas i wysiłek. Wolność, dla Marksa, polega na zredukowanie czasu koniecznego do zdobywania lub zabezpieczania pożywienia, seksu, schronienia itp. To, jak ten wolny czas jest społecznie dzielony, to inna sprawa, podobnie jak to, co z nim robimy, gdy już go mamy. Ale to czas wolny pozwala człowiekowi uciec od zwierzęcych warunków narzuconych przez naturę. Koncepcja Marksa brzmi: być człowiekiem to być wolnym. Wolność reprezentuje triumf czasu wolnego nad czasem koniecznym, nad koniecznością narzuconą przez naturę. Ten pomysł nie jest jego oryginalnym pomysłem. Przedstawił go urodzony niemal dwieście lat przed naszą erą Terencjusz, autor słynnego powiedzenia “Nic co ludzkie nie jest mi obce”. 


W filmie dokumentalnym nakręconym jakieś dwie dekady temu mała grupa rodzin w Wielkiej Brytanii wzięła udział w eksperymencie, w którym przez pewien czas żyli jak łowcy-zbieracze. Wszyscy byli radośni i podekscytowani wyprawą w epokę kamienia łupanego. Siedzieli ze skrzyżowanymi nogami w swoich grupach, dyskutując o wszystkim, aż w końcu zabrali się za głosowanie, jakie działania podejmą. Stopniowo docierało do nich, że dzień był zbyt krótki, aby zarówno siedzieć i dyskutować, jak i zdobyć wystarczająco dużo jedzenia dla wszystkich. Niektórzy szybciej niż inni zrozumieli, że jeśli jeden z nich nie przejmie kontroli i nie narzuci wszystkim innym tego, co należy zrobić, to wkrótce nie będą mieli co jeść. Odczuli to jako porażkę. Tak czy inaczej, było to paskudne przebudzenie dla hipisowskich idealistów. Więc zanim sprawy dotarły do punktu, w którym musieliby zabić sąsiadów, aby zabrać im jedzenie, porzucili epokę kamienia łupanego i wrócili do opakowań próżniowych z supermarketów, które mogli wrzucić do mikrofalówki i jeść, siedząc ze skrzyżowanymi nogami i dyskutując godzinami. Nie było jasne, czy to doświadczenie nauczyło ich czegoś o związku między wolnością a jedzeniem. Thomas Hobbes pokazuje warunki życia, kiedy mamy czas tylko na to, co absolutnie niezbędne:

W takim stanie nie ma miejsca na przemysł, bo jego owoce są niepewne, a co za tym idzie, nie ma kultury ziemi, nie ma żeglugi ani towarów do wymiany, które można przywieźć drogą morską, nie ma przestronnej zabudowy, nie ma środków do przemieszczania się i usuwania takich rzeczy, które wymagają dużej siły, żadnej znajomości oblicza ziemi, żadnej rachuby czasu, żadnej sztuki, żadnych listów, żadnego społeczeństwa, a co najgorsze, ciągły strach i niebezpieczeństwo gwałtownej śmierci, życie człowieka jest samotne, biedne, bez słońca, zwierzęce i krótkie.

Karol Marks pokazuje odwrotność, sytuację, w której czas wolny zastąpił niezbędność:

Tam, gdzie nikt nie ma jednej wyłącznej sfery działalności, ale każdy może realizować swoje potrzeby pracując w dowolnej dziedzinie, którą sobie wybierze, społeczeństwo reguluje ogólną produkcję i w ten sposób pozwala mi robić jedno dziś, a drugie jutro, polowanie rano, łowienie ryb po południu, wieczorem hodować bydło, krytykować po obiedzie, tak jak mam ochotę, nigdy nie stając się wyłącznie myśliwym, rybakiem, pasterzem czy krytykiem.

Tak rozumiem różnicę między brakiem człowieczeństwa, a możliwością bycia pełnym człowiekiem. Totalitaryzm narzuca pierwotny stan poprzez całkowitą negację człowieczeństwa; narzuca innymi sposobami powrót do warunków niezbędnego czasu. Władza zagarnia twój wolny czas, sprowadza ludzkie życie do czasu koniecznego, ciągłego służenia władzy, powraca pierwotny stan ucisku i ubóstwa. Totalitaryzm polega na kontrolowaniu również tego, co pozostało z wolnego czasu. Czas wolny pozwala na kontemplację, na szukanie odpowiedzi na twoje pytania. Religia, oferując gotowe odpowiedzi na wszystkie pytania, zajmuje ten wolny czas i wynajmuje go wierzącemu w zamian za środki do życia. Kościół katolicki nie pozwalał, aby Biblia była dostępna w językach narodowych, tym samym uzależniając wierzących od duchowieństwa, które każe sobie płacić za przywilej. Od bogatych Kościół pobierał czynsz w zamian za ich wiedzę o tym, jak załatwić im obietnicę dalszego dobrobytu po śmierci. Islam upiera się, że wierzący nie mogą wiedzieć niczego, czego „uczeni” im nie zatwierdzili. Doktrynalnie narzucona ignorancja jest ich stanem naturalnym. „Słyszymy i jesteśmy posłuszni” (Koran 24:51), a ulemowie zapewnili sobie środki do życia na koszt wierzących. Jednak dzisiaj to fantastyczne oszustwo załamuje się, zmuszając „uczonych” do szukania nowych sposobów oszukiwania wierzących.


Posiadanie wszystkich odpowiedzi na wszystkie pytania, zwłaszcza odpowiedzi na pytanie, co to znaczy być człowiekiem, utrzymywanie tych odpowiedzi jako świętych i zapewnienie, że nigdy nie zostaną zakwestionowane, jest całkowitą negacją człowieczeństwa. Rozumiem, że faszyzm oznacza nie tylko całkowitą negację człowieczeństwa, ale pozytywną afirmację nieludzkości, ograniczenie do posiadania tylko niezbędnego czasu w najgorszy sposób, jaki można sobie wyobrazić . W totalitaryzmie jednolitość jest wszystkim; w systemie faszystowskim egzekwowanie jednolitości jest wszystkim.


Wszystkie religie są totalitarne, ale nie wszystkie są z konieczności faszystowskie. Na przykład chrześcijaństwo jest totalitarne: każdy na świecie musi przyjąć Jezusa Chrystusa jako swojego Pana i Zbawiciela i „przyjść do Ojca” tylko przez Chrystusa, i jest ewangelizowany do nawracania innych (a w dawnych czasach do zabijania, aby osiągnąć ten cel). Z drugiej strony islam jest nie tylko totalitarny; jest też faszystowski. Każdy na świecie musi zaakceptować, że nie ma boga poza Allahem, a Mahomet jest jego Posłańcem, a osiągnięcie tego czyni cnotę z największego zła.[1]



Uwagi

  1. Pozostaję nieprzekonana, że Karola Marksa i Włodzimierza Lenina można łączyć w pojęciu „marksizmu-leninizmu”. Niewielu próbowało przyjrzeć się bliżej tej zbitce, nie mówiąc już o porzuceniu jej. Wciąż jest zbyt dużo złej krwi, aby sensownie dotrzeć do sedna tego szczególnego propagandowego zamachu stanu, co jest wygodną nieprawdą, wciąż podpierającą zbyt wiele uprzedzeń ze wszystkich stron.


Totalitarianism: we have become comfortably numb

Murtadd to Human, 22 listopada 2021

Tłumaczenie: Andrzej Koraszewski

 



Anjuli Pandavar


Urodzona w RPA, w muzułmańskiej rodzinie, czarna Brytyjka, pisarka, która porzuciła islam i którą wyrzucono z jednego z forów dyskusyjnych amerykańskich ateistów pod zarzutem rasizmu, bigoterii i kilku innych grzechów głównych, z których kroplę goryczy przelało jej stwierdzenie, że czarny bandyta to nadal bandyta.


Anjuli Pandavar przedstawia się czasem jako obywatelkę świata. Faktycznie jeździ po świecie, wykłada literaturę angielską, czyta lokalną, pasjonuje się historią, a ta pasja towarzyszy jej od dziecka.


Skomentuj Tipsa en vn Wydrukuj






Notatki

Znalezionych 2607 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Kto, kogo i dlaczego?   Koraszewski   2015-01-25
Kanada wybrała wrażliwość kulturową zamiast zachodniej medycyny   Coyne   2015-01-25
Otwarty list do kosmitów   Ferus   2015-01-26
Rodzina zabija młodą parę   Chesler   2015-01-26
Pochwała cudów   Koraszewski   2015-02-02
Cztery księżniczki i prezydent Obama   Chesler   2015-02-04
Zmieniająca się moralność i Friendship Nine   Coyne   2015-02-04
Kiedy strona przegrana dyktuje warunki   Draiman   2015-02-06
Dlaczego wolność słowa jest fundamentalna     2015-02-06
Islam, lewica i sprawa polska   Mencel   2015-02-07
Alarmująca sprawa klimatycznego panikarstwa   Lomborg   2015-02-17
Brakujący przedmiot nauczania   Ferus   2015-02-18
Prześladowani chrześcijanie organizują się przeciwko ISIS   Chesler   2015-02-18
Którędy do miasta?   Koraszewski   2015-02-22
Dlaczego dobre wiadomości to oksymoron   Gardner   2015-02-24
Czy Biały Dom walczy z terroryzmem?     2015-02-27
Wielka Brytania nadal potrzebuje gazu łupkowego   Ridley   2015-03-02
Wzlot i upadek Baracka Obamy   Frantzman   2015-03-06
Śmierć, która wstrząsnęła Turcją     2015-03-07
Susan Rice i polityzacja ludobójstwa   Boteach   2015-03-09
Kantata o pokoju i inne melodie   Koraszewski   2015-03-10
Kto ma się przystosować w imię tolerancji?   Chesler   2015-03-13
Powrót imperiów - perskie marzenia     2015-03-14
Ponury obraz iluzji Zachodu   Blum   2015-03-16
Badanie australijskie: homeopatia jest bezwartościowa   Coyne   2015-03-18
Więcej żywności z mniejszego areału   Ridley   2015-03-20
Bliźni w świadomości bliźniego   Koraszewski   2015-03-20
Rekord Guinessa w pluciu na demokrację   Koraszewski   2015-03-21
Wywiad z Davidem Keyesem   Harris   2015-03-23
Kiedy słowa zabijają?   Koraszewski   2015-03-25
Pełzający podbój Iraku przez Iran   Al-Rashed   2015-03-27
Dlaczego jestem propalestyński   Bellerose   2015-03-29
Mordowanie ateistów w Bangladeszu   Koraszewski   2015-04-02
ONZ walczy o prawa człowieka     2015-04-03
Czy ktokolwiek chce dyskutować o nagich faktach?   Koraszewski   2015-04-04
Problem z wodą w kranach i w propagandzie    Roth   2015-04-05
BBC jako pomocnik antysemickiego terroryzmu   Johnson   2015-04-06
Ktoś w Białym Domu jest zagubiony   Yemini   2015-04-08
Akademia Sukcesu czyli szkoła, która uczy   Koraszewski   2015-04-11
Reformowanie języka zamiast reformowania społeczeństwa   Coyne   2015-04-13
Nie tyle umowa ramowa, co oszustwo   Shargai   2015-04-13
Żydowski antysyjonizm: honorowe zabijanie per procura   Landes   2015-04-14
Wojna (modlitw) na kampusach     2015-04-18
Życie w sumie jest piękne     2015-04-20
Gaza: Egipt utrudnia dostawy broni   Toameh   2015-04-20
Heroiczna walka Kurdów przeciwko ISIS     2015-04-22
Problem uchodźców arabskich opisany w 1967 r.     2015-04-25
Szukanie wiary z ludzką twarzą   Koraszewski   2015-04-29
Tylko innowacje mogą nas uratować   Ridley   2015-05-01
San Remo: Zapomniany kamień milowy   Benzimra   2015-05-02
145 pisarzy podpisało list protestujący przeciwko nagrodzie PEN dla Charlie Hebdo   Coyne   2015-05-04
Elektryczność dla Afryki   Ridley   2015-05-06
Zuchwałość oszustwa: porozumienie z Iranem   Tsalic   2015-05-06
Poliekran: Nepal, Israel   Collins   2015-05-11
Pocztówka z globalnej wioski   Koraszewski   2015-05-15
Pora zaprzestać subsydiowania paliw kopalnych   Lomborg   2015-05-16
Małe, piękne, ignorowane   Koraszewski   2015-05-19
Pośladkowy poród IV Rzeczpospolitej   Koraszewski   2015-05-22
Kolorowi też mogą być rasistami   Owolade   2015-05-25
Illinois uchwala historyczną ustawę przeciwko BDS, a Kongres rozważa podobne posunięcie   Kontorovich   2015-05-26
Prawa człowieka, które budzą zgrozę   Pearson   2015-05-27
Świętoszkowata świętość Stolicy Apostolskiej   Honig   2015-06-01
Sport - czyli szlachetna rywalizacja   Koraszewski   2015-06-01
Święta Semantyka daje prezenty   Kruk   2015-06-03
Biznes z terytoriami okupowanymi, Orange telecom i francuskie podejście do prawa międzynarodowego   Kontorovich   2015-06-08
Konflikt w Gazie oceniany przez wojskowych     2015-06-14
Gdy ISIS brutalnie traktuje kobiety, panuje żałosne milczenie feministek   Chesler   2015-06-16
Zaszczyt bycia obiektem ataku cenzorów   Lomborg   2015-06-19
Fikcja etnograficzna Jordanii?   Salim Mansur   2015-06-22
Raport Departamentu Stanu o terrorze   Roth   2015-06-23
Miły facet na Bliskim Wschodzie   Rosenthal   2015-06-25
FIFA i inne udzielne księstwa   Ridley   2015-06-25
Odwaga i handel – co zrobiło więcej dla wzbogacenia ludzkości   Ridley   2015-06-29
Cierpliwość, niejasność i kryzysy   Frantzman   2015-06-30
Jazydzi nie są tylko ofiarami. Są naszymi partnerami i potrzebują pomocy   Clarfield   2015-07-02
Rasizm niektórych antyrasistów   Owolade   2015-07-04
Turcja woli ISIS od Kurdów   Totten   2015-07-06
Prawne ramy obrony Izraela   Dershowitz   2015-07-08
Technika, konsumeryzm i papież   Ridley   2015-07-08
Gdyby amerykański morderca, Roof, był islamistą, byłby “wojownikiem”   Frantzman   2015-07-10
Irańskie urojenie: elementarz dla skonsternowanych   Totten   2015-07-14
O racji w kwestii dobra i zła   Michael Shermer   2015-07-20
Opowieść o dwóch porozumieniach: co Grecja i Iran mają wspólnego?   Tsalic   2015-07-21
Zdewaluuj, restrukturyzuj i decyduj sam   Ridley   2015-08-05
Paryski szczyt klimatyczny   Ridley   2015-08-08
Strategia równowagi według prezydenta Obamy   Alberto M. Fernandez   2015-08-09
Mniejsza liczba celów rozwojowych znacznie bardziej pomoże Indiom   Lomborg   2015-08-11
Przemilczana czystka etniczna Palestyńczyków   Toameh   2015-08-19
Z głową w piachu   Friedman   2015-08-21
Problem zielonych strachów   Ridley   2015-08-25
Co Palestyńczycy robią z pieniędzmi z USA?   Toameh   2015-08-28
Czy i jak możemy pomóc uchodźcom?   Koraszewski   2015-09-03
Życie czarnych liczy się – poza życiem Birama Daha Oulda Obeida   Brown   2015-09-04
Jeszcze raz w sprawie cenzury   Miś   2015-09-04
Wyobraź sobie... Gazę   Tsalic   2015-09-05
Dejudaizacja Jerozolimy w 1948 roku   Carlson   2015-09-07
Wyzwanie dla Europy: jak zapobiec wpuszczeniu ekstremistów islamskich razem z ich ofiarami   Horovitz   2015-09-10
Egipt z Piotrem Ibrahimem Kalwasem   Koraszewski   2015-09-12
Uchodźcy: punkt, z którego nie ma powrotu   Tsalic   2015-09-15
Jordania: Nie chcemy Palestyńczyków   Toameh   2015-09-16

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Lekarze bez Granic


Wojna w Ukrainie


Krytycy Izraela


Walka z malarią


Przedwyborcza kampania


Nowy ateizm


Rzeczywiste łamanie


Jest lepiej


Aburd


Rasy - konstrukt


Zielone energie


Zmiana klimatu


Pogrzebać złudzenia Oslo


Kilka poważnych...


Przeciwko autentyczności


Nowy ateizm


Lomborg


&#8222;Choroba&#8221; przywrócona przez Putina


&#8222;Przebudzeni&#8221;


Pod sztandarem


Wielki przekret


Łamanie praw człowieka


Jason Hill


Dlaczego BIden


Korzenie kryzysu energetycznego



Obietnica



Pytanie bez odpowiedzi



Bohaterzy chińskiego narodu



Naukowcy Unii Europejskiej



Teoria Rasy



Przekupieni



Heretycki impuls



Nie klanial



Cervantes



Wojaki Chrystusa


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Małgorzata, Andrzej, Henryk