Prawda

Piątek, 19 lipca 2019 - 14:13

« Poprzedni Następny »


Lotosowe szaleństwo


Paulina Łopatniuk 2018-12-22

<span>Kwiat lotosu Nelumbo nucifera; Peripitus, CC BY-SA 4.0, </span>https://en.wikipedia.org/wiki/Nelumbo
Kwiat lotosu Nelumbo nucifera; Peripitus, CC BY-SA 4.0, https://en.wikipedia.org/wiki/Nelumbo

porodach lotosowych usłyszałam po raz pierwszy niecałą dekadę temu. Opisywana w lokalnej prasiehistoria pary, która – powołując się na swoje przekonania religijne – nie wyraziła zgody na przecięcie pępowiny po narodzinach syna, zwróciła moją uwagę i wciągnęła w temat. Zaskoczony ordynator byłby może nawet skłonny zaakceptować ekscentryczne żądania rodziców, sytuacja jednak nieco się skomplikowała.

Zaniepokojona ryzykiem infekcji ekipa medyczna nie zdołała mimo pomocy psychiatrów skłonić rodziców malucha do wyrażenia zgody na procedurę. Rzecz ostatecznie trafiła w trybie pilnym do sądu rodzinnego, który nakazał lekarzom wykonanie zabiegu wbrew woli rodziców – nic w tym w sumie dziwnego, zwłaszcza że podwyższony poziom białych krwinek noworodka niejako wspierał obawy zespołu szpitalnego.  Ostatecznie pępowinę odcięto 13 godzin po porodzie – decyzja sądu przełamała opór opiekunów. Skąd upór pary? Tygodnik Zamojski cytował ich wypowiedzi: Jeżeli pępowina jest odcinana zaraz po porodzie, to dusza musi gwałtownie opuścić łożysko. My pozwoliliśmy jej na łagodniejsze przejście. To argument powtarzający się często na stronach propagujących podobne praktyki. Ale moment, wróćmy do samego łożyska. A właściwie do popłodu.

Krwisty pokryty błonami płodowymi pulpet; Inferis, CC BY-SA 2.0, https://commons.wikimedia.org/wiki/Placenta#/media/File:Placenta_held.jpg
Krwisty pokryty błonami płodowymi pulpet; Inferis, CC BY-SA 2.0, https://commons.wikimedia.org/wiki/Placenta#/media/File:Placenta_held.jpg

Wiecie jak zbudowany jest ludzki popłód? Sama płyta łożyskowa, to, co kojarzycie najprawdopodobniej jako łożysko, to taki krwawy pulpet (trudno nie skojarzyć z “tragicznym krwawym kotlecikiem” z pewnej powieści młodzieżowej). Z jednej strony pokryty błonami płodowymi, z wyciągniętą w stronę płodu pępowiną, z drugiej – wgryzający się we współtworzącą go ścianę macicy. A na przekroju gęsta, zbita, krwista gąbka. Łożyskową gąbkę tworzą rozgałęziające się kosmki łożyskowe, wypustki powstające z jednej z błon płodowych (kosmówki) – zdjęcie mikroskopowe kosmków pojawiało się już kiedyś w jednym z tekstów blogowych. Wewnątrz kosmków biegną sobie drobne naczynia krwionośne pełne krwinek płodowych. Krew ciężarnej od krwi płodu oddziela pokrywająca kosmki warstwa trofoblastu, tkanka łączna wnętrza kosmkowych wysepek/wypustek oraz wyścielający naczynia kosmkowe śródbłonek – czyli trzy warstewki; u innych niż człowiek gatunków zwierząt barierę tę może tworzyć odpowiednio mniej lub więcej składowych, podobnie jak i całe łożysko innych ssaków może mieć zupełnie inną aniżeli ludzka formę. Ale to już materiał na inną opowieść.

<span>Łożysko, powierzchnia od strony ściany macicy; Jason Rust, CC BY-NC-ND 2.0, </span>https://www.flickr.com/photos/rustyparts/2912304239/
Łożysko, powierzchnia od strony ściany macicy; Jason Rust, CC BY-NC-ND 2.0, https://www.flickr.com/photos/rustyparts/2912304239/

Cała ta dość skomplikowana krwista struktura współtworzona przez tkanki ciężarnej i płodu ma w każdym razie – pomijając wytwarzanie pewnych hormonów – służyć zaopatrzeniu rozwijającego się płodu w potrzebne mu produkty i odprowadzeniu odeń zbędnych lub szkodliwych metabolitów. Oczywiście nie wszystko zawsze idzie jak powinno – czasem w grę wchodzą różnorakie nieprawidłowości rozwojowe,  niekiedy drogą łożyskową przechodzą także rzeczy niekoniecznie pożądane (dość wspomnieć o infekcjach – zarówno kiła, jak i różyczka wrodzona nadal się zdarzają), z drugiej strony niekiedy przewędrowują również dodatkowe bonusy (wspomnijmy chociażby o szczepieniach ciężarnych), wszystko to jednak przestaje mieć znaczenie wraz z nadejściem porodu. Łożysko kończy swą przydatność. Przynajmniej dla medycyny. Niektórzy jednak łakną czegoś więcej i w coś więcej wierzą. Tu przechodzimy do psychologii, tu też przechodzimy do magii i do rytuałów. I między innymi do porodów lotosowych.

<span>Zaciśnięta pępowina jeszcze przed odcięciem; zdjęcie na wolnej licencji, </span>https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Umbilicalcord.jpg
Zaciśnięta pępowina jeszcze przed odcięciem; zdjęcie na wolnej licencji, https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Umbilicalcord.jpg

Po porodzie pępowinę zwykło się przecinać. Łożysko w tym momencie z istotnego narządu staje się odpadem medycznym albo – w razie jakichkolwiek nieprawidłowości – wędruje do lokalnego zakładu patomorfologii – w końcu tak płyta łożyskowa, jak i pępowina potrafią być być siedliskiem najróżniejszych patologii, także nowotworowych. Choć praktyka pozostawiania dziecku pępowiny z łożyskiem aż do momentu samoistnego ich oddzielenia się znana jest antropologii (choć nadal uchodzi za rzadką) – propagatorzy/rki lubią powoływać się na lokalne zwyczaje plemienne z Australii czy Indonezji, moda na nie w naszej okolicy sięga tak naprawdę lat siedemdziesiatych. Otóż w 1974 roku pewna pielęgniarka, uchodząca jednocześnie za (sic!) jasnowidzkę, Claire Lotus Day, przeczytawszy o podobnym zjawisku obserwowanym u niektórych małp człekokształtnych, zadeklarowała, iż dzięki swemu darowi jasnowidzenia odczuwa astralne wibracje przecinanej pępowiny oraz ból i krzywdę psychiczną okaleczanego rzekomo w taki sposób dziecka. Będąca akurat w ciąży Claire postanowiła z okaleczającym procederem walczyć. I w przypadku swojego porodu dało jej się ten plan wyegzekwować. Twierdzenia Claire – jako prekursorki lotosowych porodów – pobrzmiewają w większości tłumaczeń, z jakimi się obecnie zetkniecie, nurkując w otchłaniach internetu. Nie przecinamy zatem pępowiny, ponieważ łożysko jest duchowym bliźnięciem dziecka, dzieli z nim aurę, odcięcie go równoznaczne jest z okaleczeniem duszy malucha. Jest odpępnienie nazbyt brutalną ingerencją w rozwój duchowy noworodka, przerywa przepływy energetyczne, niszczy mistyczną więź, zakłóca harmonię. Na pewno przy odrobinie wyobraźni dopiszecie sobie całą litanię podobnych w formie i treści wniosków. W każdym razie, jeśli nie chcecie okaleczać noworodkowej duszy, w żadnym razie nie przecinajcie pępowiny. Przy czym nie zrozummy się źle. Nie mówimy tu o opóźnionym odpępnieniu – to akurat zupełnie zwyczajna procedura medyczna. Wcale nie postuluję, by sznur pępowinowy odcinać natychmiast. Dysponujemy całkiem niezłymi papierami potwierdzającymi, że warto chwilę odczekać, poświadczającymi wymierne korzyści procedury zarówno u wcześniaków, jak i u dzieci urodzonych o czasie. Ale nie mówimy tu o lotosowym opóźnieniu kilkudniowym – poruszamy się raczej w zakresie sekund i minut. Co zaś postulują “lotosowi rodzice”? By zapewnić dziecku harmonię, by nie zrywać jego mistycznych więzów z płytą łożyskową i nie zabierać mu duchowego bliźnięcia drzemiącego w naszym krwistym pulpecie każą czekać aż pulpet sam odpadnie. Trochę jak w starym dowcipie. “Proszę podskoczyć. O, widzi pan, samo odpadło.”

Rzeczywiście, pozostawione sobie łożysko z czasem oddzieli się od ciałka znajdującego się na drugim końcu pępowiny. Sznur pępowinowy buduje – poza naczyniami pępowinowymi – szczególna luźna tkanka zwana galaretą Whartona i z czasem – zależnie od temperatury i wilgotności otoczenia – całość obkurczy się, obeschnie, wreszcie odpadnie. Tyle że to potrwa. Zwykle wspomina się o kilku dniach, niekiedy rzecz przedłuża się do ponad dziecięciu nawet. Tymczasem “duchowe bliźnię dziecka” wisi sobie martwe na końcu obsychającego sznurka i podgniwa. I nie, nie o zastrzeżenia estetyczne mi chodzi, jak od czasu do czasu sugerują entuzjaści/tki lotosowych porodów. Samo łożysko nie budzi we mnie żadnych negatywnych emocji – generalnie człowiek jest jednym z nielicznych ssaków, które swojego po prostu nie spożywa po porodzie – tzn. w większości przypadków nie spożywa, placentofagia to kolejny modny okołołożyskowy trend praktykowany przez niektóre rodzące lub ich rodziny. Jest też łożysko podobno znakomitym materiałem do produkcji kosmetyków (nie, nie wykorzystujemy w ten sposób popłodów przychodzących do zakładu na badania – pamiętajcie, że w większości przychodzą one zalane formaliną, a naprawdę nie chcecie wsmarowywać sobie formaliny w skórę). Ale po paru dniach, o których wspominają źródła, łożysko to już nie krwawy kotlecik, tylko, że tak się nieładnie wyrażę, kawał gnijącego ochłapu, ewentualnie przy odrobinie szczęścia podeschnięte truchełko – zależnie od lokalnych warunków środowiskowych. Taka pełna skrzepów mumijka.

<span>Kryształowy pucharek wypełniony łożyskiem wygląda nawet apetycznie; KellyPhD, CC BY-SA 3.0, </span>https://en.wikipedia.org/wiki/Lotus_birth#/media/File:Merlin_Lotus_Birth_2006.jpg
Kryształowy pucharek wypełniony łożyskiem wygląda nawet apetycznie; KellyPhD, CC BY-SA 3.0, https://en.wikipedia.org/wiki/Lotus_birth#/media/File:Merlin_Lotus_Birth_2006.jpg

Nie może być, powiecie – przecież ludzie nie chcieliby, by ich dziecku zwisał z brzucha gnijący ochłapek. Ależ możliwe – szybki spacer przez wyszukiwarki internetowe zapozna was z zawiłościami lotosowych biznesów, pozwoli za odpowiednia kwotę zaopatrzyć się w specjalne woreczki lub pieluszki, bogato niekiedy zdobione, ręcznie robione z “naturalnych” materiałów, w których można ochłapka na końcu pępowiny zdeponować, internet zaoferuje też specjalne mieszanki suszonych ziół i kwiatów mających  “zabić naturalną woń rozkładu”. Zderzycie się z całymi albumami fotografii noworodków leżących w łóżeczkach, wtulonych w kocyki czy rodzicielskie ramiona u boku podsychających łożysk, łożysk ułożonych obok dzieci w garnkach, miskach, kryształowych salaterkach, do wyboru, do koloru. Takie łożysko w garnku posypane kwieciem niczym parmezanem… Nieomalże gotowy obiad. Oddam sprawiedliwość lotosowym środowiskom – wiele spośród nich zaleca obmycie wpierw obumierającego narządu ze skrzepów i przepłukanie słoną wodą celem lekkiego zakonserwowania – trudno mi ocenić czy zapeklowanie duchowego bliźnięcia nie wpływa negatywnie na mistyczną więź. Widać nie bardzo.

Nie o względy estetyczne jednak chodzi, powtórzę. Ja nikomu w garnek nie zaglądam; problem w tym, że na drugim końcu ochłapka znajduje się doczepione nie tylko duchową więzią dziecko, którego nikt nie pytał czy chce być przedmiotem eksperymentu magicznego.


Jeszcze do niedawna obawy związane z ryzykiem infekcji były tylko rozsądnym wnioskiem, bez danych, którymi można by się podeprzeć. W końcu martwe i rozpadające się tkanki to świetne podłoże dla mikrobów – nic dziwnego, że taki ochłapek nie budzi powszechnego zachwytu w medykach i medyczkach. Porody lotosowe doczekały się nawet oficjalnego ostrzegającego przed infekcjami stanowiska RCOG (Royal College of Obstetricians and Gynaecologists), badań jednak nie było. Dużych nadal nie ma i pewnie długo nie będzie. Sama procedura na szczęście jest raczej niszowa, decydujące się na nią środowiska zaś niekoniecznie chętne będą do współpracy z kręgami medycznymi. Nieprzypadkowo w jednej z serii opisywanych w literaturze przypadków jedynie jedno dziecko zostało zaszczepione. Dużych badań zatem nie należy się spodziewać, jednak zaczynają się pojawiać w literaturze fachowej opisy przypadków. Ten, który wzburzył szczególnie Amy Tuteur piszącą bloga The Skeptical OB i przypomniał mi o problemie, to historia dwudziestogodzinnego dziecka, które (po porodzie domowym, lotosowym oczywiście) przywiezione zostało do szpitala z trudnościami z oddychaniem, ostatecznie zaś zostało tam na sześć tygodni z powodu sepsy powikłanej zapaleniem wsierdzia, przy czym innych aniżeli pozostawione dziecku łożysko wrót infekcji nie zdołano się doszukać. Dożylna antybiotykoterapia okazała się na szczęście skuteczna, ale – jak to nieco złośliwie zauważa ginekolożka – pewnym paradoksem jest, że matka noworodka chcąc zapewnić dziecku możliwie “naturalne” warunki i harmonię duchową, najprawdopodobniej zafundowała mu dużo bliższy kontakt z współczesną medycyną i dużo głębsze interwencje niż to zazwyczaj bywa podczas standardowych porodów szpitalnych.


Przyjmuję oczywiście argument, że dla ludzi rytuały bywają ważne, że niektórym niezbędna jest szczypta mistyczności, posmak niesamowitości, że zamknięcie pewnych spraw wiele czasem daje, a zrobienie z łożyskiem czegoś więcej niż to się zazwyczaj czyni z odpadami medycznymi może stanowić takie właśnie domknięcie jakiegoś etapu życia, symbol wejścia na nową ścieżkę, etc, pewnie więcej ma tu do powiedzenia psychologia. Ludzie jedzą łożyska? No niech już sobie jedzą, skoro takę czują potrzebę, o ile akurat nie jest konieczna ocena histopatologiczna narządu. Zakopują je i urządzają im uroczyste pochówki? Skoro ich to uszczęśliwia… Sadzą nad nimi drzewa owocowe? Czemu nie. Drzewa się przydają. Drzewa są ważne. Sadźmy je choćby i nad odpadami medycznymi. Przechowują na pamiątkę krwiste odbitki? Szyją misie z błon płodowych? Konserwują żywicą i wykonują drobne przedmioty użytku codziennego? Cóż, ludzie robią różne rzeczy. Póki są to rzeczy nieszkodliwe, nie ma co się oburzać. Żyj i daj żyć innym, jak mawiają. Ale porody lotosowe akurat nie zawsze są nieszkodliwe – przehandlowują bezpieczeństwo dziecka za rzekome (mało namacalne) korzyści duchowe. To już lepiej uszyjcie sobie łożyskowego misia albo zróbcie popłodowy gulasz. Istnieją nawet całe książki z przepisami kulinarnymi. Smacznego.


Inspiracją do tego konkretnego tekstu były mi Amy Tuteur i Jen Gunter, ginekolożki i blogerki oraz ich blognotki.


(Przypominam też, że patologów możecie śledzić również na fejsbuku – warto tam zaglądać, bo strona jest codziennie aktualizowana)


Literatura:


Umbilical Cord Nonseverance and Adverse Neonatal Outcomes
. BR Ittleman, KR German, E Scott, V Walker, VJ Flaherman, J Szabo, JB Beavers; Clinical Pediatrics 2018; Oct 3:9922818805243. doi: 10.1177/0009922818805243. [Epub ahead of print]

Lotus Birth: A Case Series Report on Umbilical Nonseverance. KK Monroe, A Rubin, KP Mychaliska, M Skoczylas, HL Burrows; Clinical Pediatrics 2019;58(1):88-94

Lotus Birth Associated With Idiopathic Neonatal Hepatitis. A Tricarico, V Bianco, AR Di Biase, L Iughetti, F Ferrari, A Berardi; Pediatrics and Neonatology 2017;58(3):281-282

Staphylococcus lugdunensis sepsis and endocarditis in a newborn following lotus birth. BR Ittleman, JS Szabo; Cardiology in the Young 2018 Nov;28(11):1367-1369

More Than Clinical Waste? Placenta Rituals Among Australian Home-Birthing Women. E Burns; The Journal of perinatal education 2014;23(1):41-9

RCOG statement on umbilical non-severance or “lotus birth”. The Royal College of Obstetricians and Gynaecologists (RCOG) 2008

ALTERNATIVE BIRTHING PRACTICES INCREASE RISK OF INFECTION. KA BRYANT; PEDIATRIC NEWS, AUGUST 14, 2017

When parents say “no” to newborn nursery protocols. K Monroe, MS Skoczylas, HL Burrows; Contemporary PediatricsJan 1, 2018



Paulina Łopatniuk


Lekarka ze specjalizacją z patomorfologii, pasjonatka popularyzacji nauki, współtwórczyni strony poświęconej nowinkom naukowym Nauka głupcze, ateistka, feministka. Prowadzi blog naukowy Patolodzy na klatce.
 

Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj






Nauka

Znalezionych 968 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Starożytny ptak z nadzwyczaj długim palcem   Coyne   2019-07-19
YouTube i szarlataneria leczenia raka dietą   Novella   2019-07-18
“Współczesny” Homo sapiens mógł być w Eurazji aż 210 tysięcy lat temu   Coyne   2019-07-17
Hodowanie mini-mózgów z komórek macierzystych   Novella   2019-07-15
Szczepionka HPV działa. Koniec kropka     2019-07-13
Efekt przechodnia   Novella   2019-07-11
Prątkiem w raka, czyli co ma gruźlica do raka pęcherza   Łopatniuk   2019-07-06
Opowieści o nauce zastępują fikcję w Teatrze Narodowym Ugandy   Ongu   2019-07-05
Pleśń w przestrzeni kosmicznej   Novella   2019-07-03
Pterozaury: Czy umiały latać od razu po wykluciu się?   Coyne   2019-07-02
Ludziom rosną rogi? – Złe informowanie o nauce   Novella   2019-07-01
Przemysł ”wellness”   Novella   2019-06-28
Nazywanie zmiany klimatu ”katastrofalną” utrudnia znalezienie realnych odpowiedzi   Lomborg   2019-06-26
Olbrzymie straszyki mają zostać ponownie wprowadzone na wyspę Lord Howe   Coyne   2019-06-25
Amonit (i masa innych stworzeń) znaleziona w birmańskim bursztynie   Coyne   2019-06-21
Ślubowanie o zniesieniu grzechu   Ridley   2019-06-20
Nowe informacje o dzieciach CRISPR   Novella   2019-06-17
Słonie mają fantastyczny węch (lepszy niż psy): są jedynymi zwierzętami, które potrafią rozróżnić inne ilości pokarmu tylko po zapachu   Coyne   2019-06-14
Indyjscy farmerzy wysiali ziarna GMO w proteście obywatelskiego nieposłuszeństwa     2019-06-13
Chcąc zadowolić antyaborcjonistów administracja Trumpa tnie finansowanie badań medycznych przy użyciu tkanki płodowej   Coyne   2019-06-11
Triumf Mao: Światowa Organizacja Zdrowia oficjalnie akceptuje szarlatanerię tradycyjnej chińskiej medycyny     2019-06-04
Ale jak to bezbarwnikowy?   Łopatniuk   2019-06-01
Na zdrowie: izraelscy naukowcy warzą piwo na ”wskrzeszonych” drożdżach sprzed 5000 lat     2019-05-31
Skąd wiemy to, co wiemy?   Novella   2019-05-28
Samice bonobo (ale nie samice szympansów) pomagają swoim synom w zdobywaniu partnerek   Coyne   2019-05-25
Dlaczego ludzie sprzeciwiają się technologiom, które zmniejszają szkody?   Ridley   2019-05-24
Nowa praca o nielotnych chruścielach rażąco przesadzona i wypaczona w popularnych mediach   Coyne   2019-05-22
Trenowanie sztucznej inteligencji, żeby widziała jak człowiek   Novella   2019-05-21
A polać wielką wodą…   Cipiur   2019-05-18
Wykrywanie kłamstw w mózgu   Novella   2019-05-17
Walka o zachowanie bioróżnorodności   Ridley   2019-05-15
Niezwykły przypadek mimikry: skaczący pająk naśladuje gąsienicę   Coyne   2019-05-14
Selektywnie stosowana koncepcja tabula rasa i ideologicznie motywowane nieporozumienia   Cory Clark   2019-05-09
Dlaczego szarlatani nie powinni nadzorować sami siebie     2019-05-08
Kiedy naukowcy nie tolerują odmiennego zdania   Weber   2019-05-07
Przegapione odkrycia w historii nauki   Ridley   2019-05-02
W obronie scjentyzmu   Winegard   2019-04-30
Akupunktura kwantowa   Novella   2019-04-23
Nie tylko kakao   Łopaniuk   2019-04-20
Wstęga Möbiusa sprzecznych egocentryzmów poznawczych   Landes   2019-04-18
Kolejne badania nad bzdurą   Novella   2019-04-17
Licząca 43 miliony lat forma przejściowa: wodno-lądowy wieloryb    Coyne   2019-04-15
Zdumiewające możliwości docenienia i wykorzystania neuroróżnorodności   Koraszewski   2019-04-12
Jak sobie radzić ze skrajnymi wydarzeniami pogodowymi?   Lomborg   2019-04-09
Najbardziej zabójczy dzień na Ziemi   Novella   2019-04-06
Zaprzeczanie neuronauce o różnicach płci   Cahill   2019-04-05
Zwierzęce roboty   Novella   2019-04-04
Technologia pomaga w kryzysach wodnych na całym globie   Cohen   2019-04-02
Niezwykłe skamieniałości kambryjskie porównywalne do tych z łupków z Burgess   Coyne   2019-03-30
Tak wygląda dobre dziennikarstwo   Novella   2019-03-29
Wzrost sektora nasiennictwa w Ugandzie demaskuje główne twierdzenie anty- GMO   Ongu   2019-03-21
Ewolucja „nieredukowalnie złożonych” białek zapobiegających zamarzaniu u ryb polarnych (i policzek wymierzony Behemu)   Coyne   2019-03-20
Złoty ryż wreszcie dopuszczony w Bangladeszu   Novella   2019-03-19
Kłamstwa, bezczelne kłamstwa i statystyka   Welsh   2019-03-18
Wyprane kłamstwa   Ridley   2019-03-14
Czy islamska teologia i filozofia może wzbogacić etyczną debatę wokół CRISPR?   Coyne   2019-03-06
Kacze dzioby, Umwelt i a priori Kanta   Cobb   2019-03-04
Co kręci płaskoziemców   Novella   2019-03-02
Ślimaki nagoskrzelne mają kolczaste penisy jednorazowego użytku, którymi usuwają plemniki rywala ze swojej partnerki   Coyne   2019-03-01
Zrozumienie nowoczesnych horrorów afrykańskich zakorzenionych w handlu niewolnikami przez Ocean Indyjski   Clarfield   2019-02-28
Raport z sensacyjnym twierdzeniem o ”załamaniu klimatu” jest chwytliwy, ale nieprawdziwy   Lomborg   2019-02-27
Naukowiec analizuje dwa przykłady w nowej książce Behego; stwierdza, że są głęboko błędne   Coyne   2019-02-26
Triasowy mięsak, czyli praprzodkowie żółwi też chorowali na nowotwory   Łopatniuk   2019-02-16
Co nauka może powiedzieć pani Ocasio-Cortez o klimacie   Lomborg   2019-02-15
Kury produkujące leki   Novella   2019-02-14
Rak w raku i przerzut w przerzucie   Łopatniuk   2019-02-09
Prawo niezamierzonych konsekwencji   Novella   2019-02-07
Czy świat rzeczywiście staje się biedniejszy? Odpowiedź Stevena Pinkera   Coyne   2019-02-06
Maniok o wysokiej zawartości żelaza i cynku może poprawić odżywianie i zdrowie w Afryce Zachodniej     2019-02-05
Dalszy spadek zgonów z powodu raka   Novella   2019-02-04
Dokopywanie nauce przez dwóch naukowców i filozofa   Coyne   2019-02-01
Jacy naprawdę byli neandertalczycy?   Novella   2019-01-31
Żywność GM i zmiana opinii   Novella   2019-01-29
Wojny o Oświecenie: kilka refleksji o Enlightenment Now, w rok później   Pinker   2019-01-25
Dunning Kruger a opozycja wobec GMO   Novella   2019-01-23
Nasza pamięć cofa się   Nivella   2019-01-21
Niezrozumienie efektu Dunninga-Krugera   Novella   2019-01-18
Szarlataneria finansowana przez społeczność internetową   Novella   2019-01-16
Nowa duża salamandra ze Stanów Zjednoczonych   Mayer   2019-01-10
Kwitnące rośliny pozostają zdolne do życia po przejściu przez przewód pokarmowy ptactwa wodnego   Coyne   2019-01-07
Radykalne poglądy polityczne korelują z marnym metapoznaniem   Novella   2019-01-05
Nareszcie: owocowy gospodarz dzikiej Drosophila melanogaster   Coyne   2019-01-02
Z końcem roku   Łopatniuk   2019-01-01
Psychologia globalnego pesymizmu   Ridley   2018-12-26
Wiara w Świętego Mikołaja   Novella   2018-12-25
Brudna pardwa górska   Lyon   2018-12-24
Lotosowe szaleństwo   Łopatniuk   2018-12-22
Intrygujące zajęcia na Princeton University   Coyne   2018-12-19
Aktywność umysłowa nie zapobiega osłabieniu umysłowej sprawności   Novella   2018-12-15
Musi się potępić akademicki mobbing uczonego     2018-12-14
Dlaczego sądy nie powinny rozstrzygać o nauce     2018-12-13
Dziennikarze  nie rozumieją nowego raportu USA o klimacie   Lomborg   2018-12-12
Kilka myśli o altruizmie   Coyne   2018-12-10
Nauka nie jest twoim wrogiem   Pinker   2018-12-08
Czy poparcie przez celebrytę może skłonić ludzi do zaakceptowania ewolucji?   Coyne   2018-12-07
Dominujący indyk i jego popisy   Lyon   2018-12-04
Dlaczego kocie języki są kolczaste?   Coyne   2018-12-01
Hiszpania dąży do zakazania alternatywnej medycyny   Novella   2018-11-30
Inżyneria fotosyntezy i jej przeciwnicy   Novella   2018-11-27
Mój list do Darwina   Coyne   2018-11-26

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk