Prawda

Poniedziałek, 21 wrzesnia 2020 - 17:36

« Poprzedni Następny »


Powiadom znajomych o tym artykule:
Do:
Od:

Lotosowe szaleństwo


Paulina Łopatniuk 2018-12-22

<span>Kwiat lotosu Nelumbo nucifera; Peripitus, CC BY-SA 4.0, </span>https://en.wikipedia.org/wiki/Nelumbo
Kwiat lotosu Nelumbo nucifera; Peripitus, CC BY-SA 4.0, https://en.wikipedia.org/wiki/Nelumbo

porodach lotosowych usłyszałam po raz pierwszy niecałą dekadę temu. Opisywana w lokalnej prasiehistoria pary, która – powołując się na swoje przekonania religijne – nie wyraziła zgody na przecięcie pępowiny po narodzinach syna, zwróciła moją uwagę i wciągnęła w temat. Zaskoczony ordynator byłby może nawet skłonny zaakceptować ekscentryczne żądania rodziców, sytuacja jednak nieco się skomplikowała.

Zaniepokojona ryzykiem infekcji ekipa medyczna nie zdołała mimo pomocy psychiatrów skłonić rodziców malucha do wyrażenia zgody na procedurę. Rzecz ostatecznie trafiła w trybie pilnym do sądu rodzinnego, który nakazał lekarzom wykonanie zabiegu wbrew woli rodziców – nic w tym w sumie dziwnego, zwłaszcza że podwyższony poziom białych krwinek noworodka niejako wspierał obawy zespołu szpitalnego.  Ostatecznie pępowinę odcięto 13 godzin po porodzie – decyzja sądu przełamała opór opiekunów. Skąd upór pary? Tygodnik Zamojski cytował ich wypowiedzi: Jeżeli pępowina jest odcinana zaraz po porodzie, to dusza musi gwałtownie opuścić łożysko. My pozwoliliśmy jej na łagodniejsze przejście. To argument powtarzający się często na stronach propagujących podobne praktyki. Ale moment, wróćmy do samego łożyska. A właściwie do popłodu.

Krwisty pokryty błonami płodowymi pulpet; Inferis, CC BY-SA 2.0, https://commons.wikimedia.org/wiki/Placenta#/media/File:Placenta_held.jpg
Krwisty pokryty błonami płodowymi pulpet; Inferis, CC BY-SA 2.0, https://commons.wikimedia.org/wiki/Placenta#/media/File:Placenta_held.jpg

Wiecie jak zbudowany jest ludzki popłód? Sama płyta łożyskowa, to, co kojarzycie najprawdopodobniej jako łożysko, to taki krwawy pulpet (trudno nie skojarzyć z “tragicznym krwawym kotlecikiem” z pewnej powieści młodzieżowej). Z jednej strony pokryty błonami płodowymi, z wyciągniętą w stronę płodu pępowiną, z drugiej – wgryzający się we współtworzącą go ścianę macicy. A na przekroju gęsta, zbita, krwista gąbka. Łożyskową gąbkę tworzą rozgałęziające się kosmki łożyskowe, wypustki powstające z jednej z błon płodowych (kosmówki) – zdjęcie mikroskopowe kosmków pojawiało się już kiedyś w jednym z tekstów blogowych. Wewnątrz kosmków biegną sobie drobne naczynia krwionośne pełne krwinek płodowych. Krew ciężarnej od krwi płodu oddziela pokrywająca kosmki warstwa trofoblastu, tkanka łączna wnętrza kosmkowych wysepek/wypustek oraz wyścielający naczynia kosmkowe śródbłonek – czyli trzy warstewki; u innych niż człowiek gatunków zwierząt barierę tę może tworzyć odpowiednio mniej lub więcej składowych, podobnie jak i całe łożysko innych ssaków może mieć zupełnie inną aniżeli ludzka formę. Ale to już materiał na inną opowieść.

<span>Łożysko, powierzchnia od strony ściany macicy; Jason Rust, CC BY-NC-ND 2.0, </span>https://www.flickr.com/photos/rustyparts/2912304239/
Łożysko, powierzchnia od strony ściany macicy; Jason Rust, CC BY-NC-ND 2.0, https://www.flickr.com/photos/rustyparts/2912304239/

Cała ta dość skomplikowana krwista struktura współtworzona przez tkanki ciężarnej i płodu ma w każdym razie – pomijając wytwarzanie pewnych hormonów – służyć zaopatrzeniu rozwijającego się płodu w potrzebne mu produkty i odprowadzeniu odeń zbędnych lub szkodliwych metabolitów. Oczywiście nie wszystko zawsze idzie jak powinno – czasem w grę wchodzą różnorakie nieprawidłowości rozwojowe,  niekiedy drogą łożyskową przechodzą także rzeczy niekoniecznie pożądane (dość wspomnieć o infekcjach – zarówno kiła, jak i różyczka wrodzona nadal się zdarzają), z drugiej strony niekiedy przewędrowują również dodatkowe bonusy (wspomnijmy chociażby o szczepieniach ciężarnych), wszystko to jednak przestaje mieć znaczenie wraz z nadejściem porodu. Łożysko kończy swą przydatność. Przynajmniej dla medycyny. Niektórzy jednak łakną czegoś więcej i w coś więcej wierzą. Tu przechodzimy do psychologii, tu też przechodzimy do magii i do rytuałów. I między innymi do porodów lotosowych.

<span>Zaciśnięta pępowina jeszcze przed odcięciem; zdjęcie na wolnej licencji, </span>https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Umbilicalcord.jpg
Zaciśnięta pępowina jeszcze przed odcięciem; zdjęcie na wolnej licencji, https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Umbilicalcord.jpg

Po porodzie pępowinę zwykło się przecinać. Łożysko w tym momencie z istotnego narządu staje się odpadem medycznym albo – w razie jakichkolwiek nieprawidłowości – wędruje do lokalnego zakładu patomorfologii – w końcu tak płyta łożyskowa, jak i pępowina potrafią być być siedliskiem najróżniejszych patologii, także nowotworowych. Choć praktyka pozostawiania dziecku pępowiny z łożyskiem aż do momentu samoistnego ich oddzielenia się znana jest antropologii (choć nadal uchodzi za rzadką) – propagatorzy/rki lubią powoływać się na lokalne zwyczaje plemienne z Australii czy Indonezji, moda na nie w naszej okolicy sięga tak naprawdę lat siedemdziesiatych. Otóż w 1974 roku pewna pielęgniarka, uchodząca jednocześnie za (sic!) jasnowidzkę, Claire Lotus Day, przeczytawszy o podobnym zjawisku obserwowanym u niektórych małp człekokształtnych, zadeklarowała, iż dzięki swemu darowi jasnowidzenia odczuwa astralne wibracje przecinanej pępowiny oraz ból i krzywdę psychiczną okaleczanego rzekomo w taki sposób dziecka. Będąca akurat w ciąży Claire postanowiła z okaleczającym procederem walczyć. I w przypadku swojego porodu dało jej się ten plan wyegzekwować. Twierdzenia Claire – jako prekursorki lotosowych porodów – pobrzmiewają w większości tłumaczeń, z jakimi się obecnie zetkniecie, nurkując w otchłaniach internetu. Nie przecinamy zatem pępowiny, ponieważ łożysko jest duchowym bliźnięciem dziecka, dzieli z nim aurę, odcięcie go równoznaczne jest z okaleczeniem duszy malucha. Jest odpępnienie nazbyt brutalną ingerencją w rozwój duchowy noworodka, przerywa przepływy energetyczne, niszczy mistyczną więź, zakłóca harmonię. Na pewno przy odrobinie wyobraźni dopiszecie sobie całą litanię podobnych w formie i treści wniosków. W każdym razie, jeśli nie chcecie okaleczać noworodkowej duszy, w żadnym razie nie przecinajcie pępowiny. Przy czym nie zrozummy się źle. Nie mówimy tu o opóźnionym odpępnieniu – to akurat zupełnie zwyczajna procedura medyczna. Wcale nie postuluję, by sznur pępowinowy odcinać natychmiast. Dysponujemy całkiem niezłymi papierami potwierdzającymi, że warto chwilę odczekać, poświadczającymi wymierne korzyści procedury zarówno u wcześniaków, jak i u dzieci urodzonych o czasie. Ale nie mówimy tu o lotosowym opóźnieniu kilkudniowym – poruszamy się raczej w zakresie sekund i minut. Co zaś postulują “lotosowi rodzice”? By zapewnić dziecku harmonię, by nie zrywać jego mistycznych więzów z płytą łożyskową i nie zabierać mu duchowego bliźnięcia drzemiącego w naszym krwistym pulpecie każą czekać aż pulpet sam odpadnie. Trochę jak w starym dowcipie. “Proszę podskoczyć. O, widzi pan, samo odpadło.”

Rzeczywiście, pozostawione sobie łożysko z czasem oddzieli się od ciałka znajdującego się na drugim końcu pępowiny. Sznur pępowinowy buduje – poza naczyniami pępowinowymi – szczególna luźna tkanka zwana galaretą Whartona i z czasem – zależnie od temperatury i wilgotności otoczenia – całość obkurczy się, obeschnie, wreszcie odpadnie. Tyle że to potrwa. Zwykle wspomina się o kilku dniach, niekiedy rzecz przedłuża się do ponad dziecięciu nawet. Tymczasem “duchowe bliźnię dziecka” wisi sobie martwe na końcu obsychającego sznurka i podgniwa. I nie, nie o zastrzeżenia estetyczne mi chodzi, jak od czasu do czasu sugerują entuzjaści/tki lotosowych porodów. Samo łożysko nie budzi we mnie żadnych negatywnych emocji – generalnie człowiek jest jednym z nielicznych ssaków, które swojego po prostu nie spożywa po porodzie – tzn. w większości przypadków nie spożywa, placentofagia to kolejny modny okołołożyskowy trend praktykowany przez niektóre rodzące lub ich rodziny. Jest też łożysko podobno znakomitym materiałem do produkcji kosmetyków (nie, nie wykorzystujemy w ten sposób popłodów przychodzących do zakładu na badania – pamiętajcie, że w większości przychodzą one zalane formaliną, a naprawdę nie chcecie wsmarowywać sobie formaliny w skórę). Ale po paru dniach, o których wspominają źródła, łożysko to już nie krwawy kotlecik, tylko, że tak się nieładnie wyrażę, kawał gnijącego ochłapu, ewentualnie przy odrobinie szczęścia podeschnięte truchełko – zależnie od lokalnych warunków środowiskowych. Taka pełna skrzepów mumijka.

<span>Kryształowy pucharek wypełniony łożyskiem wygląda nawet apetycznie; KellyPhD, CC BY-SA 3.0, </span>https://en.wikipedia.org/wiki/Lotus_birth#/media/File:Merlin_Lotus_Birth_2006.jpg
Kryształowy pucharek wypełniony łożyskiem wygląda nawet apetycznie; KellyPhD, CC BY-SA 3.0, https://en.wikipedia.org/wiki/Lotus_birth#/media/File:Merlin_Lotus_Birth_2006.jpg

Nie może być, powiecie – przecież ludzie nie chcieliby, by ich dziecku zwisał z brzucha gnijący ochłapek. Ależ możliwe – szybki spacer przez wyszukiwarki internetowe zapozna was z zawiłościami lotosowych biznesów, pozwoli za odpowiednia kwotę zaopatrzyć się w specjalne woreczki lub pieluszki, bogato niekiedy zdobione, ręcznie robione z “naturalnych” materiałów, w których można ochłapka na końcu pępowiny zdeponować, internet zaoferuje też specjalne mieszanki suszonych ziół i kwiatów mających  “zabić naturalną woń rozkładu”. Zderzycie się z całymi albumami fotografii noworodków leżących w łóżeczkach, wtulonych w kocyki czy rodzicielskie ramiona u boku podsychających łożysk, łożysk ułożonych obok dzieci w garnkach, miskach, kryształowych salaterkach, do wyboru, do koloru. Takie łożysko w garnku posypane kwieciem niczym parmezanem… Nieomalże gotowy obiad. Oddam sprawiedliwość lotosowym środowiskom – wiele spośród nich zaleca obmycie wpierw obumierającego narządu ze skrzepów i przepłukanie słoną wodą celem lekkiego zakonserwowania – trudno mi ocenić czy zapeklowanie duchowego bliźnięcia nie wpływa negatywnie na mistyczną więź. Widać nie bardzo.

Nie o względy estetyczne jednak chodzi, powtórzę. Ja nikomu w garnek nie zaglądam; problem w tym, że na drugim końcu ochłapka znajduje się doczepione nie tylko duchową więzią dziecko, którego nikt nie pytał czy chce być przedmiotem eksperymentu magicznego.


Jeszcze do niedawna obawy związane z ryzykiem infekcji były tylko rozsądnym wnioskiem, bez danych, którymi można by się podeprzeć. W końcu martwe i rozpadające się tkanki to świetne podłoże dla mikrobów – nic dziwnego, że taki ochłapek nie budzi powszechnego zachwytu w medykach i medyczkach. Porody lotosowe doczekały się nawet oficjalnego ostrzegającego przed infekcjami stanowiska RCOG (Royal College of Obstetricians and Gynaecologists), badań jednak nie było. Dużych nadal nie ma i pewnie długo nie będzie. Sama procedura na szczęście jest raczej niszowa, decydujące się na nią środowiska zaś niekoniecznie chętne będą do współpracy z kręgami medycznymi. Nieprzypadkowo w jednej z serii opisywanych w literaturze przypadków jedynie jedno dziecko zostało zaszczepione. Dużych badań zatem nie należy się spodziewać, jednak zaczynają się pojawiać w literaturze fachowej opisy przypadków. Ten, który wzburzył szczególnie Amy Tuteur piszącą bloga The Skeptical OB i przypomniał mi o problemie, to historia dwudziestogodzinnego dziecka, które (po porodzie domowym, lotosowym oczywiście) przywiezione zostało do szpitala z trudnościami z oddychaniem, ostatecznie zaś zostało tam na sześć tygodni z powodu sepsy powikłanej zapaleniem wsierdzia, przy czym innych aniżeli pozostawione dziecku łożysko wrót infekcji nie zdołano się doszukać. Dożylna antybiotykoterapia okazała się na szczęście skuteczna, ale – jak to nieco złośliwie zauważa ginekolożka – pewnym paradoksem jest, że matka noworodka chcąc zapewnić dziecku możliwie “naturalne” warunki i harmonię duchową, najprawdopodobniej zafundowała mu dużo bliższy kontakt z współczesną medycyną i dużo głębsze interwencje niż to zazwyczaj bywa podczas standardowych porodów szpitalnych.


Przyjmuję oczywiście argument, że dla ludzi rytuały bywają ważne, że niektórym niezbędna jest szczypta mistyczności, posmak niesamowitości, że zamknięcie pewnych spraw wiele czasem daje, a zrobienie z łożyskiem czegoś więcej niż to się zazwyczaj czyni z odpadami medycznymi może stanowić takie właśnie domknięcie jakiegoś etapu życia, symbol wejścia na nową ścieżkę, etc, pewnie więcej ma tu do powiedzenia psychologia. Ludzie jedzą łożyska? No niech już sobie jedzą, skoro takę czują potrzebę, o ile akurat nie jest konieczna ocena histopatologiczna narządu. Zakopują je i urządzają im uroczyste pochówki? Skoro ich to uszczęśliwia… Sadzą nad nimi drzewa owocowe? Czemu nie. Drzewa się przydają. Drzewa są ważne. Sadźmy je choćby i nad odpadami medycznymi. Przechowują na pamiątkę krwiste odbitki? Szyją misie z błon płodowych? Konserwują żywicą i wykonują drobne przedmioty użytku codziennego? Cóż, ludzie robią różne rzeczy. Póki są to rzeczy nieszkodliwe, nie ma co się oburzać. Żyj i daj żyć innym, jak mawiają. Ale porody lotosowe akurat nie zawsze są nieszkodliwe – przehandlowują bezpieczeństwo dziecka za rzekome (mało namacalne) korzyści duchowe. To już lepiej uszyjcie sobie łożyskowego misia albo zróbcie popłodowy gulasz. Istnieją nawet całe książki z przepisami kulinarnymi. Smacznego.


Inspiracją do tego konkretnego tekstu były mi Amy Tuteur i Jen Gunter, ginekolożki i blogerki oraz ich blognotki.


(Przypominam też, że patologów możecie śledzić również na fejsbuku – warto tam zaglądać, bo strona jest codziennie aktualizowana)


Literatura:


Umbilical Cord Nonseverance and Adverse Neonatal Outcomes
. BR Ittleman, KR German, E Scott, V Walker, VJ Flaherman, J Szabo, JB Beavers; Clinical Pediatrics 2018; Oct 3:9922818805243. doi: 10.1177/0009922818805243. [Epub ahead of print]

Lotus Birth: A Case Series Report on Umbilical Nonseverance. KK Monroe, A Rubin, KP Mychaliska, M Skoczylas, HL Burrows; Clinical Pediatrics 2019;58(1):88-94

Lotus Birth Associated With Idiopathic Neonatal Hepatitis. A Tricarico, V Bianco, AR Di Biase, L Iughetti, F Ferrari, A Berardi; Pediatrics and Neonatology 2017;58(3):281-282

Staphylococcus lugdunensis sepsis and endocarditis in a newborn following lotus birth. BR Ittleman, JS Szabo; Cardiology in the Young 2018 Nov;28(11):1367-1369

More Than Clinical Waste? Placenta Rituals Among Australian Home-Birthing Women. E Burns; The Journal of perinatal education 2014;23(1):41-9

RCOG statement on umbilical non-severance or “lotus birth”. The Royal College of Obstetricians and Gynaecologists (RCOG) 2008

ALTERNATIVE BIRTHING PRACTICES INCREASE RISK OF INFECTION. KA BRYANT; PEDIATRIC NEWS, AUGUST 14, 2017

When parents say “no” to newborn nursery protocols. K Monroe, MS Skoczylas, HL Burrows; Contemporary PediatricsJan 1, 2018



Paulina Łopatniuk


Lekarka ze specjalizacją z patomorfologii, pasjonatka popularyzacji nauki, współtwórczyni strony poświęconej nowinkom naukowym Nauka głupcze, ateistka, feministka. Prowadzi blog naukowy Patolodzy na klatce.
 

Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj






Nauka

Znalezionych 1150 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Przyjemności seksu i jagód   Ridley   2020-09-18
Czy można falsyfikować naukowe teorie? Naukowiec odpowiada, że “nie”   Coyne   2020-09-12
Naukowe pismo “Nature” przystaje do Przebudzonych twierdząc, że zarówno płeć, jak gender są niebinarne   Coyne   2020-09-09
Wybór ostatecznej wolności   Witkowski   2020-09-07
Polio zlikwidowane w Afryce   Novella   2020-09-05
Czy wyrazy ludzkiej twarzy są uniwersalne w okazywaniu emocji?   Coyne   2020-09-02
Barwny erudyta J.B.S. Haldane   Coyne   2020-08-28
Modelowanie zbijania się pingwinów cesarskich w gromadę: każdy dostaje równie dużo ciepła   Coyne   2020-08-25
Jak algorytmy wpływają na twoje życie   Novella   2020-08-24
Z okazji dziewięćdziesiątych urodzin Thomasa Sowella   Jacoby   2020-08-22
Prawdziwie długa szyja: 6-metrowy wodny gad z triasu z szyją długości 2,7 metra   Coyne   2020-08-19
Wątrobiane duszki   Novella   2020-08-17
Rozrzedzanie krwi bez groźby krwawienia   Novella   2020-08-14
Nowy raport: Bakteria po stu milionach lat nadal żywa!   Coyne   2020-08-08
Modlitwa to nie jest lekarstwo   Nowella   2020-08-07
Maleńki, 10-centymetrowy dinosaur, który zjadał owady   Coyne   2020-08-06
Piękny skoczek, który upodabnia się do mrówki   Coyne   2020-08-03
Urodziny Rosalind Franklin!   Cobb   2020-07-31
Kondor wielki: ptak, który rzadko kiedy macha skrzydłami   Coyne   2020-07-28
Czy ludzie byli w Nowym Świecie ponad 30 tysięcy lat temu?   Coyne   2020-07-26
Oszaleć na punkcie nietoperzy w czasach korony i politykierstwa   Collins   2020-07-25
Dwa gatunki dały zdolną do życia hybrydę, mimo że rozeszły się 150 milionów lat temu   Coyne   2020-07-23
Niccolo Tartaglia jego tajemnica   Jacoby   2020-07-20
Akcja afirmatywna w wieloetnicznym narodzie   Hyams   2020-07-17
Dekolonizacja ewolucji (i Darwina) była nieunikniona   Coyne   2020-07-15
Filtr mózgu (czyli czego nie widzimy)   Novella   2020-07-14
Homeopatia jest bezwartościowa a czasami szkodliwa   Novella   2020-07-10
Pięć błędnych wyobrażeń o ewolucji: jedno jest wątpliwe, jedno niesłuszne   Coyne   2020-07-08
Wiecznie kurczący się tranzystor i wynalezienie Google   Ridley   2020-07-06
Postmodernizm: filozofia, która stoi za naszymi wojnami kulturowymi i postępującym nihilizmem   Hill   2020-07-02
Bodźce do innowacji w końcu pokonają COVID-19   Ridley   2020-06-27
Maleńkie stworzenia morskie budują olbrzymie, fantastyczne domy, by chronić się i zdobywać pokarm   Coyne   2020-06-25
Rośliny uprawne z edytowanym genomem pomagają farmerom i środowisku   Ridley   2020-06-20
Czy klucz do COVID można znaleźć w rosyjskiej pandemii?   Ridley   2020-06-18
Skąd więc wziął się ten wirus?   Ridley   2020-06-16
Nowe dane o tym, jak działają grzyby „mrówek zombie”   Coyne   2020-06-15
Czy brytyjski naukowy establishment popełnił największy błąd w historii?   Ridley   2020-06-13
Błysk światła w mroku   Sheagren   2020-06-12
Poczucie pewności napędza efekt potwierdzenia   Novella   2020-06-08
Czy możemy zobaczyć osobowość?   Novella   2020-06-05
Rozwiązanie dla obecnego kryzysu   Ridley   2020-06-02
Lokalizacja funkcji wykonawczych   Novella   2020-05-30
Przestańcie wierzyć w naukę   Greenfield   2020-05-28
Ewolucyjne korzenie sztuki   Koraszewski   2020-05-27
Innowacji nie można wymusić, ale można je zdławić   Ridley   2020-05-26
Stymulowanie kory wzrokowej   Novella   2020-05-23
Pora na telemedycynę   Novella   2020-05-19
Czy mrożącą krew w żyłach prawdą jest, że decyzja o zamknięciu społeczeństwa opierała się na luźnych matematycznych spekulacjach?   Ridley   2020-05-15
MMR jest bezpieczna i skuteczna   Novella   2020-05-14
Odporność stada na fakty   Koraszewski   2020-05-13
O COVID wiemy wszystko – i nie wiemy niczego   Ridley   2020-05-12
Nanotechnologia zastosowana do leczenia choroby Alzheimera   Novella   2020-05-11
COVID-19 – To są szkody   Novella   2020-05-05
Nadmiar teorii wszystkiego   Koraszewski   2020-05-04
Zawodnicy – i trudności – w wyścigu do wyleczenia COVID   Ridley   2020-04-30
Psychologia sprzeciwu wobec szczepień   Novella   2020-04-25
Prowokator czy prowokowany?   Witkowski   2020-04-24
Nauka on-line jest skuteczna   Novella   2020-04-23
Mądrość w pułapce autorytetu   Witkowski   2020-04-18
Znaleziono najstarszego “bilaterian”: odkryto podobne do robaka stworzenie wraz z jego skamieniałymi śladami   Coyne   2020-04-16
Nietoperze i pandemia   Ridley   2020-04-14
Pandemia ludzkiej głupoty   Novella   2020-04-12
W miarę postępu badań natura naszego wroga staje się coraz wyraźniejsza   Ridley   2020-04-04
Wzmacnianie układu odpornościowego podczas pandemii   Novella   2020-04-02
Dlaczego ten wirus inaczej dotyka pokolenia?   Ridley   2020-03-30
Czaszka maleńkiego dinozaura/ptaka znaleziona w bursztynie   Coyne   2020-03-27
Szczepionka na koronawirusa nie przybędzie szybko   Ridley   2020-03-25
Niebawem dowiemy się jak solidna jest nasza cywilizacja   Ridley   2020-03-23
Żywotność wirusa Covid-19 na różnych powierzchniach (rada: używaj rękawiczek, kiedy odbierasz paczki i nie otwieraj ich przez 24 godziny)   Coyne   2020-03-21
Dzień był krótszy 70 milionów lat temu   Novella   2020-03-20
Jak często powstają ptasie hybrydy?   Coyne   2020-03-18
Mózgi noworodków   Novella   2020-03-16
Twierdzenie o białku i DNA dinozaurów   Novella   2020-03-10
Porażka jest stałym elementem pracy naukowca   Konrad Bocian   2020-03-07
Jak myśleć o naszych problemach   Tupy   2020-03-03
Dlaczego tak wiele nowych wirusów pochodzi od nietoperzy?   Ridley   2020-02-29
Odkrycie antybiotyku przez AI   Novella   2020-02-27
Wizyta w Andach u łysek rogatych   Lyon   2020-02-26
Zioła nie pomagają na utratę wagi   Novella   2020-02-25
Dawkins pisze tweeta   Coyne   2020-02-24
W obronie binarności płci u ludzi   Coyne   2020-02-21
Nie palmy pieniędzy na ołtarzu zielonej manii   Lomborg   2020-02-20
Więcej dowodów ewolucji: końskie zarodki zaczynają tworzyć pięć palców, a cztery zawiązki znikają   Coyne   2020-02-18
Homeopatyczny rentgen   Novella   2020-02-14
Różnice płci w wyborze zabawek: chłopcy bawią się chłopięcymi zabawkami, dziewczynki dziewczęcymi zabawkami   Coyne   2020-02-13
Śmiertelność z powodu raka nadal spada wbrew twierdzeniom szarlatanów     2020-02-11
Odkrycie w immunologii, a leczenie nowotworów   Novella   2020-02-10
Ponowne psucie nauki przez ideologię: ”Slate” wypacza biologię ewolucyjną, by wyglądała na kapitalistyczną i antysocjalistyczną   Coyne   2020-02-07
Flamingi z braku łysek rogatych   Lyon   2020-02-06
Moja ostatnia praca badawcza. Część 3: Znaczenie   Coyne   2020-02-04
Moja ostatnia praca badawcza. Część 2: Wyniki   Coyne   2020-02-03
Moja ostatnia praca badawcza: Część 1: Cele i metody   Coyne   2020-02-01
Ewolucyjne wyjaśnienie nienaukowych przekonań   Bretl   2020-01-31
Zdumiewająca mimikra   Coyne   2020-01-27
Reality check: Pęd do szybkiej „zerowej” emisji to gwarancja przegranej   Lomborg   2020-01-27
Sfuszerowany artykuł o biologii w „Washington Post”   Coyne   2020-01-24
Punkty dla Ameryki w konflikcie między Iranem i USA   Destexhe   2020-01-24
Zbliżanie się do rozumienia pamięci   Novella   2020-01-22
Z perspektywy naszego kurnika   Witkowski   2020-01-16
Fałszywa pokora nie uratuje planety   Boudry   2020-01-09

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk