Prawda

Wtorek, 18 czerwca 2019 - 01:44

« Poprzedni Następny »


Kontratak liberalnych muzułmanów


Jamie Palmer 2016-12-24


Recenzja książki The Battle for British Islam: Reclaiming Muslim Identity from Extremism, Sara Khan. Saqi Books (Wrzesień 2016) 256 stron


W książce z 2004 r. The War for Muslim Minds, francuski politolog, Gilles Kepel, przedstawił fascynujący przegląd starań o pogodzenie islamu z nowoczesnością. Gdy to pisał, rozpadał się  w Iraku projekt wprowadzenia demokracji, zmieniając się w chaos i sekciarski terror. Co gorsza, całkowita niezdolność Ameryki do opanowania tego chaosu, rewelacje o maltretowaniu więźniów w Abu Ghraib i porażka prób potwierdzenia informacji wywiadu o zapasach broni masowego rażenia nie tylko naruszały wiarygodność Ameryki, ale także wiarygodność samych demokratycznych ideałów zachodnich.


W ostatnim rozdziale swojej książki Kepel kieruje wzrok na Europę i tam odkrywa podstawy do optymizmu. Tutaj, twierdzi, demokratyczne uczestnictwo daje muzułmańskim reformatorom bezprecedensowe możliwości. Nowemu pokoleniu działaczy, nieskrępowanych przemocą, korupcją i autorytaryzmem, który dławi otwartą dyskusję i postęp w świecie o większości muzułmańskiej, może udać się zdefiniowanie i ukształtowanie świeckiego i postępowego islamu, uwolnionego od wstecznych doktryn, które rozdzierają Bliski Wschód. Ostrzegł jednak, że ta próba spotka się z oporem.

„Zasadnicze znaczenie bitwy o islam w Europie nie uszło uwagi tych, którzy pragną zbudować wewnętrzną cytadelę na ziemi europejskiej, gdzie artykuły wiary są zamrożone w ‘ziemi niewiary’”.


The Battle for British Islam
jest wstrząsającym raportem z okopów tej wojny pozycyjnej, napisanym przez Sarę Khan we współpracy z niezależnym konsultantem w dziedzinie zwalczania ekstremizmu, Tonym MacMahonem. Książka Khan nie jest ani pamiętnikiem, ani Cri de Coeur. Khan daje nam jasną i wyważoną analizę pełnej napięcia i skomplikowanej walki, identyfikując jej najważniejszych uczestników ideologicznych i punkty zapalne.

„Walka wewnątrz islamu – pisze na pierwszych stronach – obejmuje znacznie więcej niż wyzwanie terroryzmu. U jej sedna leży konflikt idei i pytanie, czy muzułmanie wierzą, że islam da się pogodzić z pluralizmem i prawami człowieka… Te spory wśród muzułmanów brytyjskich definiują bitwę o islam brytyjski”.

Khan jest oburzona, że jej wiarę definiują i “zatruwają” islamiści, których retoryka i przemoc zagłuszają głosy umiarkowania. Nie ma jednak cierpliwości dla zabaw w apologetykę ani frazesów, wskazując, że „nie wystarczy mówienie, że islam jest religią pokoju, kiedy najwyraźniej niektórzy używają jej teologicznych cegiełek do usprawiedliwienia wojny”.  Niepokoją ją szkody powodowane przez islamistów i nienawistna ideologia, jaką wyznają:

"Widziałam sama, jak ta ideologia rozdzierała rodziny, zwracając córki przeciwko matkom i synów przeciwko ojcom. Obrabowuje dzieci z dzieciństwa i obiecującej przyszłości i przygotowuje nastolatki do roli morderców. Zachęca do nietolerancji i dehumanizuje zarówno nie-muzułmanów, jak innych muzułmanów, wspiera sekciarstwo, ekskomunikę i przemoc. Ekstremiści islamscy prowokują nienawiść wobec muzułmanów i tworzą spolaryzowane społeczności; niemniej, mimo szkód, jakie powodują, nadal ta ideologia szerzy się wśród muzułmanów w Wielkiej Brytanii."

Khan zaczyna od pytania, dlaczego tak jest. Co może spowodować, że inteligentna nastolatka porzuca bezpieczne życie w liberalnej demokracji na rzecz niebezpiecznego życia w obcym i groźnym kalifacie ISIS? Nie przekonują jej twierdzenia o deprywacji jako motorze radykalizacji i zauważa, że wielu skazanych dżihadystów to dobrze wykształceni mężczyźni i kobiety z dobrze sytuowanych rodzin z klasy średniej. I choć przyznaje, że propaganda islamistyczna kręci się wokół zarzutów wobec zachodniej polityki zagranicznej, mówi, że „niezbędne jest także przyjecie ideologii… Musi istnieć system przekonań, który legitymizuje przemoc i czyni ją koniecznością”.    


Radykalizacja, twierdzi Khan, pojawia się na skrzyżowaniu ideologii z tożsamością. Początkowo pojmowanie doktryny religijnej i politycznej przez wyznawcę może być słabe, ale to znaczy mniej niż fundamentalne przekonanie, że Zachód jest upadły, wrogi i nieodwracalnie zepsuty. Jest to proces transformujący, podczas którego wyznawca stopniowo odsuwa się od społeczeństwa, od swoich nie-muzułmańskich przyjaciół i kolegów i wreszcie, od swojej rodziny, zanim przyjmuje nową tożsamość i staje się, słowami Khan, „czymś, czym nie był przedtem… Co zasadnicze, dochodzą oni do wniosku, że nie mogą dłużej należeć do Wielkiej Brytanii, ponieważ ich tożsamości religijna i narodowa nie dadzą się pogodzić”.


Próby państwa i społeczeństwa obywatelskiego na powstrzymanie tego ześlizgiwania się, spotykają się z oczekiwaną opozycją. Tradycjonaliści salafi (orędujący za powrotem tradycji i moralności z VII wieku) i doktrynerscy islamiści (obiecujący rewolucyjny i oparty na nowoczesnym państwie totalitaryzm) mogli kłócić się przez cała lata 1990., ale żadna strona nie miała kłopotów ze zrozumieniem, że muszą współpracować po tym, jak padły Bliźniacze Wieże. Przy ich łatwym porozumieniu co do takich spraw, jak moralna niegodziwość demokratycznego Zachodu, zaciekła antypatia wobec emancypacji kobiet, odraza do homoseksualistów, poparcie dla barbarzyńskich kar hudud (warunki mogą być różne), praw o bluźnierstwie i tak dalej, jest nieco dziwne, że nie zrobili tego wcześniej. Kiedy jednak rządy zachodnie zaczęły baczniej przyglądać się organizacjom islamskim, księgarniom, kaznodziejom i meczetom, poczucie oblężenia, jakie to wywołało wśród ekstremistów islamskich wszystkich odcieni, uczyniło kooperację czymś nieodzownym.


Odpowiedzią rządu brytyjskiego była czteroczęściowa strategia znana jako CONTEST, rozpoczęta w 2003 r. Co dziwne, najbardziej kontrowersyjną częścią tej strategii okazała się część „Prevent”, z zadaniem identyfikowania i chronienia tych, którzy byli zagrożeni radykalizacją, jeszcze zanim zaczęli łamać prawo. Na długo zanim „Prevent” otrzymała formalną, statutową pozycję w 2015 r., islamiści-salafici już zorganizowali skoordynowaną i cyniczną kampanię dezinformacji, zaprojektowaną do opisania strategii ochrony i ratowania przed radykalizacją jako złowrogiego, neo-maccartowskiego spisku, którego celem ma być nękanie, prześladowanie i szpiegowanie oblężonych muzułmanów.


Polityczna lewica, instynktownie przyjazna wobec mniejszości niezależnie od tego, co ta mniejszość mówi lub robi, ochoczo połknęła te oskarżenia, a następnie bezmyślnie powtarzała je na łamach „Guardiana” i „Independenta” z bardzo małym oporem ze strony rządu, który bał się bronić własnej polityki. Dla Khan i innych działaczy było to nieznośne. Khan przyznaje, że strategia „Prevent” nie była doskonała, ale jest przekonana o jej konieczności, broni jej reputacji i jest przerażona, że paranoiczna i spiskowa propaganda salafitów-islamistów otrzymała szanse zniszczenia ważnej i często skutecznej inicjatywy rządowej. Aktywiści islamistów pozując na zrozpaczonych rodziców, pojawiają się w studiach telewizyjnych, wciskając łatwowiernym prezenterom i dziennikarzom bolesne opowieści o przesłuchaniach i podsłuchach muzułmańskich dzieci w szkołach. Kiedy takie opowieści okazują się chorymi wytworami przesady i fabrykacji, zainteresowanie publiczności i mediów przesunęło się już gdzie indziej, pozostawiając tylko wizję złowrogiego autorytaryzmu państwowego.


Dla Khan i dla innych liberalnych muzułmańskich działaczy, o których pisze w rozdziale poświęconym temu, co nazywa “głosy z linii frontu”, wrogość frontu salaficko-islamistycznego była spodziewana. Spodziewana była także, choć w mniejszym stopniu, wrogość miejscowej skrajnej prawicy, która jest ideologicznie niechętna czynieniu rozróżnień między muzułmanami lub rozróżnień między przekonaniami indywidualnych ludzi. Tacy wrogowie są naturalni. Kiedy jednak Khan omawia perwersyjne i złośliwe zachowanie politycznej lewicy, jej poczucie zdrady jest namacalne.


Dla niereformowalnej skrajnej lewicy czerwono-zielony sojusz socjalistyczno-islamistyczny jest kwestią cynizmu i krótkofalowych zysków. Te dwie strony mają wspólnych wrogów (Izrael, Ameryka, szerzej pojęty Zachód) i obie żywią antypatię do kapitalizmu i liberalnej demokracji. To dość makabryczne partnerstwo między świeckimi marksistami i teokratycznymi faszystami miało się dobrze podczas wojny w Iraku, kiedy zjednoczyli się w sprzeciwie wobec obalenia Saddama Husajna. Mniej sprawnie to poszło w obliczu masakry muzułmanów sunnickich przez reżim Assada, ponieważ islamistyczne poparcie dla syryjskiej rebelii zderzyło się z nieustępliwą i nieskłonną do refleksji antyamerykańską postawą skrajnej lewicy.Niemniej, wspólny front dobrze się trzyma i żadna ze stron nie ma dobrego słowa dla kogoś takiego jak Khan, którą uważają za posłuszną marionetkę złowrogiej władzy państwowej.


Tymczasem na kampusach uniwersyteckich w całym kraju studencka lewica zawiązała się w dziwaczny sojusz przeciw „islamofobii”. Od młodych radykałów neurotycznie zahipnotyzowanych taksonomią tożsamości i polowaniem na tę lub tamtą –fobię albo –izm, można by oczekiwać jednoznacznego odrzucenia polityki islamistycznej i reakcji salafickiej. Są to przecież grupy polityczne, które żądają zasłaniania i ujarzmienia kobiet, kamienowania cudzołożnic, egzekucji homoseksualistów i apostatów oraz masowego wymordowania Żydów (lub syjonistów, zależnie od tego jak ostrożny jest dany mówca).


Niemniej chory relatywizm kulturowy, który połknął w całości duże części zachodniej lewicy, spowodował, że radykałowie studenccy ignorują niepokój o bezgraniczną zdolność islamskiej skrajnej prawicy do nienawiści wobec Innego. Zamiast tego raczyli przyjąć islamistów jako swoich podopiecznych, witając gorąco na kampusach aktywistów dżihadu, takich jak Moazzam Begg, by potępiali rzekomą niesprawiedliwość polityki zagranicznej Zachodu, równocześnie piętnując takich działaczy praw człowieka jak Peter Tatchell i irańska ex-muzułmanka Maryam Namazie, fałszywie oskarżając ją o bigoterię i „orientalizm”. Kiedy islamistyczni aktywiści zakrzyczeli i zastraszali Namazie podczas jej wystąpienia na Goldsmith’s College w Londynie, stowarzyszenia uniwersyteckie LGBT i feministek ogłosiły swoją postępową pozycję w oświadczeniach deklarujących solidarność z jej napastnikami.


Wszystko to znaczy, że przestrzeń polityczna zajmowana przez działaczy takich jak Sara Khan jest coraz węższa. Ale to z ludźmi takimi jak ona Gilles Kepel wiązał w 2004 r. swoją nadzieję: „Ci młodzi mężczyźni i kobiety – pisał – pokażą światu nową twarz islamu, pogodzoną z nowoczesnością”.


Z powodu tej wątpliwej przyjemności dźwigania narzuconej odpowiedzialności Khan i jej sojusznicy są bojkotowani przez lewicę i szkalowani przez islamistów i miejscową prawicę. Tym jednak, co uderza w tej książce, jest brak jakiegokolwiek cierpiętnictwa. Khan daje czytelnikowi książkę intelektualnie uczciwą i jednoznacznie moralną. We wstępie mówi po prostu: „Piszę tę książkę, ponieważ wierzę, że możemy wykuć lepszą drogę do przyszłości w oparciu o prawa człowieka, wspólne wartości, współczucie i koegzystencję, ceniąc takie aspiracje wyżej niż dyskryminację, nienawiść i supremację. Pytaniem jest, czy jesteśmy wystarczająco odważni”.


Islam’s Liberal Counter-Insurgency

Quillette, 18 grudnia 2016



Jamie Palmer


Brytyjski dziennikarz i reżyser zajmujący się multikulturlizmem, terroryzmem i Bliskim Wschodem. Prowadzi blog jacobinism.blogspot.co.uk.


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj






Dysydenci

Znalezionych 204 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Priorytety palestyńskich przywódców   Toameh   2019-06-14
Palestyńczycy: Kogo to naprawdę obchodzi?   Tawil   2019-02-09
Arabowie są winni Żydom dużo więcej niż 250 miliardów dolarów   Maroun   2019-02-07
Zdrada irańskich dysydentów przez Zachód   Memarsadeghi   2019-01-26
Kiedy Abbas i Hamas rzucali na siebie obelgi...   Toameh   2019-01-23
Palestyńskie dzieci: ofiary arabskiego apartheidu   Toameh   2019-01-05
Prawdziwa nieproporcjonalność w konflikcie Arabów z Izraelem   Maroun   2018-12-24
Mój rok na terytorium Autonomii Palestyńskiej   Gerstenfeld   2018-12-22
Dlaczego Iran finansuje palestyńskich terrorystów?   Tawil   2018-12-15
Nowa palestyńska "troska" o międzynarodowe konwencje   Tawil   2018-11-19
Nadzieja mimo arabskiego antysemityzmu   Maroun   2018-10-31
Pokonanie terroru wymaga wszechstronnej kampanii ideologicznej, kulturowej, edukacyjnej i religijnej   Al-Ansari   2018-10-22
Musicie zakazać zarzynania ofiarnych zwierząt na ulicach   Baraka   2018-08-29
W islamie Jerozolima to nie Mekka   Mohamed   2018-08-27
Tajny powód arabskiego odrzucenia żydowskiego prawa narodowego   Tawil   2018-08-14
Pojechałam do Izraela i nie żałuję tego     2018-08-12
Dlaczego przywódcy palestyńscy sprzeciwiają się pomaganiu własnej ludności?   Tawil   2018-07-18
Jesteśmy rasistami, ale przypisujemy to Izraelowi   Al-Sa'di   2018-07-10
Palestyńczycy: jak poprawić jakość życia?   Tawil   2018-06-30
Dlaczego my, Arabowie, musimy krzyczeć   Maroun   2018-06-27
Palestyńczycy: Ofiary arabskiego apartheidu   Toameh   2018-06-25
W przyszłym roku w Jerozolimie   Eid   2018-06-22
Egipski Al-Azhar upiera się przy antysemityzmie   Mohamed   2018-06-14
O tym nie słyszeliście na Zachodzie   Tawil   2018-06-13
Tak, było mi dobrze w Izraelu, kiedy Palestyńczycy ginęli w Gazie   Maroun   2018-06-02
Obalenie 25 mitów lewicy i Arabów z prespektywy lewicowego Araba   Maroun   2018-05-05
Wciągamy religię w każdy aspekt naszego życia   Hamami   2018-04-21
Palestyńczycy torturowani; media milczą   Tawil   2018-04-21
Jestem jawnym i dumnym syjonistą, bo jestem jawnym i dumnym lewicowcem   Maroun   2018-04-11
Kiedy religię przedstawia się jako ideologię, jest bardziej niebezpieczna niż broń nuklearna     2018-03-22
Grożenie terrorem nie powinno być sposobem zarabiania na życie   Darwish   2018-01-31
Arabskie reżimy przerażone wolnością w Izraelu   Meotti   2018-01-30
Odwiedzanie Izraela jest przywilejem, a nie prawem   Maroun   2018-01-20
Witajcie na Zachodzie, ale prosimy się nie integrować …    Arbabzadah   2018-01-01
Rzeczywista reakcja palestyńska na jerozolimskie przemówienie Trumpa   Tawil   2017-12-09
Do moich rodaków Libańczyków, których gniewają izraelskie bomby   Maroun   2017-11-05
Palestyńczycy zamykają w więzieniu dziennikarzy za ujawnianie korupcji   Toameh   2017-10-02
Iracki duchowny: muzułmanie są utrapieniem świata     2017-09-29
Błędem jest ograniczanie wolności myśli obywateli   Al-Salem   2017-09-28
Popieranie Izraela jest obowiązkiem lewicy   Maroun   2017-09-24
Kiedy "progresizm" miażdży kobiety muzułmańskie   Mohamed   2017-09-23
Muzułmanie amerykańscy powinni zdemaskować imamów, którzy głoszą nienawiść   Al-Hadj   2017-09-20
Ograniczanie praw kobiet: Prawa islamskie i multikulturalizm   Khan   2017-09-16
Palestyńczycy, których zachodnie media wolą nie widzieć   Toameh   2017-09-13
Ofiary islamizacji Turcji: kobiety   Bekdil   2017-09-09
Szef ONZ Guterres, media i palestyńskie fake news   Tawil   2017-09-06
Palestyńczycy: Niszczenie sądownictwa   Toameh   2017-09-04
My, muzułmanie, jesteśmy całkowicie pozbawionymi samokrytycyzmu płaczliwymi łobuzami na szkolnym podwórku   Nawaz   2017-09-02
Uderzyć w wylęgarnie terroru   Khan   2017-09-01
Musimy podjąć stanowczą decyzję     2017-08-27
Czy było etyczne ze strony Izraela NIEdeportowanie Arabów w 1948 i 1967 r.?   Maroun   2017-08-06
Zaprzeczaj Holocaustowi, ale nigdy nie kwestionuj szariatu?   Rafizadeh   2017-07-31
Problemem z wykrywaczami metalu jest to, że są one żydowskie   Maroun   2017-07-25
Islamska koncepcja “feminizmu”   Darwish   2017-07-23
UNESCO wspiera terroryzm   Tawil   2017-07-20
Modernizacja Bliskiego Wschodu jest spektakularna   Taheri   2017-07-19
Arabowie, którzy nie cenią Izraela, są głupcami   Maroun   2017-07-16
My, Arabowie, mamy cholerne szczęście, że Żydzi nie zachowują się jak Arabowie   Maroun   2017-07-15
Nadchodzi kolejna antysemicka wojna, a świat dalej odwraca głowę   Maroun   2017-07-04
Turcja bez cenzury: wojna z mediami   Bulut   2017-07-03
Jako lekarz i muzułmanin protestuję przeciw okaleczaniu kobiet   Jasser   2017-07-01
Niewygodna prawda o konflikcie izraelsko-palestyńskim   Maroun   2017-06-30
Miękki szariat w Turcji     2017-06-29
Źli przywódcy - prawdziwa tragedia Palestyńczyków   Toameh   2017-06-24
Świat musi wygnać niszczące go fantazje   Qudosi   2017-06-11
Jako Arab wstydzę się za wojnę sześciodniową   Maroun   2017-06-07
Dorastając na północ od Izraela: Jak zostałem żarliwym syjonistą   Maroun   2017-05-31
Palestyńczycy: Groźby, które Trump powinien usłyszeć   Tawil   2017-05-22
Palestyńczycy potrzebują prawdziwego poparcia   Eid   2017-05-18
Przemysł terroryzmu   Tawil   2017-04-14
Kiedy Arabowie przestaną pozwalać, by prowadzono ich jak barany?   Maroun   2017-04-12
Proszę, czy Zachód mógłby przestać stawać po stronie zbrodniarzy?   Khan   2017-04-03
Linda Sarsour to objaw poważniejszej choroby   Maroun   2017-04-02
Gość z Czarnego Lądu   Koraszewski   2017-03-31
Palestyńczycy: Puste obietnice Abbasa   Toameh   2017-03-31
Czy twardogłowa lewica jest sprzymierzona z radykalnymi islamistami?   AlSaied   2017-03-29
Jako muzułmanka zdecydowanie popieram zakaz zakwefiania   Ahmed   2017-03-28
Czego nie mówią ci o Indonezji   Lato   2017-03-27
Palestyńczycy: fałszywe informacje i “alternatywne fakty”   Tawil   2017-03-14
Antysemityzm: wpatrywanie się w mrok   Maroun   2017-03-07
Wspieranie terroryzmu pod przykrywką dziennikarstwa   Tawil   2017-03-06
Tortury za murami Jerycha   Toameh   2017-02-08
Świat ma dość muzułmańskiego ekstremizmu religijnego     2017-01-22
Dysydenci arabscy i wojna o pokój     2017-01-19
Spojrzenie Araba na pokojowy szczyt w Paryżu   Maroun   2017-01-17
Przemówienie noworoczne do świata muzułmańskiego   Darwish   2017-01-07
Kontratak liberalnych muzułmanów   Palmer   2016-12-24
Komu po drodze z Trumpem?   Koraszewski   2016-12-09
Strach przed prezydenturą Trumpa jest  przesadny   Al-Hadj   2016-11-27
Żydzi z sześcioma ramionami   Rahola   2016-11-04
Skończcie z podżeganiem przeciwko Żydom     2016-10-23
Wywiad z francuskim eseistą, Majidem Oukacha   Canlorbe   2016-10-19
Świat jest jeden i trzeba do niego dołączyć     2016-10-17
Długa walka dra Turkiego Al-Hamada   Fernandez   2016-10-13
Złe wiadomości dla nienawidzących Izraela   Toameh   2016-09-24
Wzrastające szeregi muzułmańskich syjonistów   Koraszewski   2016-08-20
Terror jest produktem ekstremizmu w mediach, meczetach i szkołach   Al-Rashed   2016-08-15
Kampania „antynormalizacji” i prawo Izraela do istnienia   Toameh   2016-08-14
Arabowie muszą otworzyć nowy rozdział w kontaktach z Izraelem   Maroun   2016-08-12
Arabscy dziennikarze o kryzysie islamu i kultury arabskiej     2016-07-29

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk