Prawda

Środa, 19 lutego 2020 - 15:38

« Poprzedni Następny »


Ponowne psucie nauki przez ideologię: ”Slate” wypacza biologię ewolucyjną, by wyglądała na kapitalistyczną i antysocjalistyczną


Jerry A. Coyne 2020-02-07


Raz jeszcze mamy kolizję między ideologią i nauką, ale w tym wypadku postrzeganie przez autora artykułu nauki jest błędne, więc jego wezwanie do rewizji biologii ewolucyjnej w świetle ideologii „przebudzonych” nie jest potrzebne. W artykule w ”Slate” (patrz poniżej) John Favini twierdzi, że biolodzy ewolucyjni są w pełni związani z paradygmatem konkurencji między jednostkami i między gatunkami, a następnie argumentuje, że myśl o jednostkach lub gatunkach współpracujących ze sobą jest zarówno piętnowana, jak nowa i nie-darwinowska. Jeśli wiesz cokolwiek o historii altruizmu odwzajemnionego, doboru krewniaczego i symbiozy między gatunkami, wiesz, że te koncepcje – które wszystkie dotyczą ewolucji współpracy – liczą sobie ponad pół wieku i są dobrze zakorzenione w nowoczesnej teorii ewolucyjnej.

Favini jednak albo nie zna tej literatury, co jest niewybaczalne dla doktoranta antropologii, który twierdzi, że zna biologię, albo ją ukrywa, co jest dwulicowością. Nie będę tego osądzał poza powiedzeniem, że ten artykuł, który wydaje się bardziej pasować do Discovery Institute (lub wręcz „Salonu”), nie pasuje do „Slate”, który podobno jest przyzwoitym miejscem. (Hitchens tam publikował.)


Favini, jak podaje witryna jest “doktorantem antropologii na University of Virginia i publicystą. Interesuje się zmianą klimatu, polityką środowiskową i nauką jako domeną kulturową”.  


Z tego można wyciągnąć jedną spekulację i jeden wniosek. Spekulacją jest, że Favini jest raczej antropologiem kulturowym niż antropologiem fizycznym; ci pierwsi są zazwyczaj wojownikami sprawiedliwości społecznej, którzy często bagatelizują naukowe fakty na rzecz swojej ideologii (często, na przykład, odrzucają koncepcję „rasy”, chociaż ma ono pewne znaczenie w rzeczywistości, które jest użyteczne). Po drugie, „nauka jako domena kulturowa” brzmi nieco niepokojąco, a to w rzeczywistości leży u podstaw artykułu w „Slate” (kliknij na link pod zrzutem z ekranu poniżej, żeby go zobaczyć). 



https://slate.com/technology/2020/01/darwin-competition-collaboration-evolutionary-biology-climate-change.html


Favini na początku opisuje Darwina jako białego mężczyznę pochodzącego z elity, Anglika poddanego siłom społecznym swoich czasów i człowieka nastawionego na myślenie w kategoriach konkurencji, ponieważ jego teoria doboru rozpoczęła się od czytania Malthusa o konkurencji. Z tego wyciąga wniosek, że cały darwinizm, wówczas i dzisiaj, jest zamarynowany w idei konkurencji.

. . .  podobnie jak wszyscy ludzie, Darwin brał ze sobą swoją kulturę, dokądkolwiek podróżował. Jego opisy działania natury przypominają myślenie o ludzkim społeczeństwie, jakie panowało w elitarnych kręgach angielskich owego czasu. To nie jest jedynie przypadek i śledzenie jego wpływów jest cenne. W końcu, były to najlepsze dni klasycznego liberalizmu, zdominowanego przez myślicieli takich jak Adam Smith, David Hume i Thomas Malthus, którzy cenili nieuregulowany rynek. Debatowali o pomniejszych kwestiach w ramach konsensusu o zaletach konkurencji.   W szczególnie skromnym (i ujawniającym) momencie Darwin określił zasady leżące u podstaw jego myślenia jako nic więcej niż „doktryna Malthusa zastosowana ze zwielokrotnioną siłą do całych królestw zwierzęcego i roślinnego”.   


. . . Jako coś więcej niż tylko truizm, rzekoma naturalność konkurencji odgrywa znaczącą rolę w uzasadnianiu kapitalizmu odmiany laissez-faire przez większość amerykańskiego spektrum politycznego przez ostatnich około czterdzieści lat. Istotnie, każde nie oparte o rynek rozwiązanie problemów społecznych pada zazwyczaj ofiarą  twierdzeń, że jest utopijne lub że ignoruje fundamentalny egoizm gatunku ludzkiego…  Ujmując to prosto, pozwoliliśmy darwinizmowi na ustanowienie horyzontu dla ludzkiego zachowania. Konkurencja stała się podstawową cechą wszelkiego życia, czymś niezmiennym, uniwersalnym, naturalnym.

Niezależnie od idei „społecznego darwinizmu” (której sam Darwin nigdy nie wyznawał i która została całkowicie porzucona przez intelektualistów), fakt konkurencji między genami (tj. dobór naturalny), konkurencji między jednostkami (która tworzy dobór naturalny) i konkurencji między członkami różnych gatunków (co także tworzy dobór naturalny, jak również interesujące aspekty ekologii) są realne i ważne. W rzeczywistości, bez konkurencji między różnymi odmianami genów, które będą reprezentowane w kolejnych pokoleniach, w ogóle nie mielibyśmy doboru naturalnego!


A ponieważ dobór naturalny jest odpowiedzialny za najbardziej interesujące aspekty życia, włącznie z samą bioróżnorodnością, jest on “naturalny i uniwersalny”. „Naturalny” nie oznacza jednak, że musimy godzić się na wszystko, bo cały czas naruszamy dobór naturalny, kiedy chodzimy do lekarzy, dentystów, optyków i używamy środków antykoncepcyjnych. Ponadto, poskromiliśmy konkurencję między jednostkami prawami przeciwko agresji, gwałtom i tak dalej. Wreszcie, zaczynamy poskramiać konkurencję między gatunkami przez usuwanie inwazyjnych gatunków z miejsc, do których nie należą i przez rezygnację z idei, że ludzie powinni zdominować całą naturę.   


Dlaczego Favini atakuje tak mocno konkurencję? Wskazówkę znajdujemy zarówno na początku artykułu, jak i później. Na początku pisze:

Niemniej nowe badania z różnych dziedzin rzucają wątpliwości na domniemaną naukową podstawę tego konsensusu. Zawsze byli ludzie, naukowcy lub nie, którzy wyobrażali sobie życie poza darwinowskim paradygmatem – idea biologii ewolucyjnej jest i była konwersacją miedzy głównie białą i męską globalną elitą. Niemniej, nawet w ośrodkach instytucjonalnej władzy, takich jak uniwersytety w Ameryce Północnej, pozycja konkurencji jako siły napędowej ewolucji jest ostatnio poważnie kwestionowana. W rzeczywistości krytyka narastała co najmniej od kiedy biolożka Lynn Margulis zaczęła publikować pod koniec lat 1960.   

Można było zgadnąć. To znowu ci przeklęci, biali mężczyźni! To oni mają władzę i wymuszają nieuzasadniony konsensus o konkurencji na „elitarnych uniwersytetach”. Według  Faviniego, potrzebna była kobieta, Lynn Margulis, by zdetronizować konkurencją jako punkt centralny biologii ewolucyjnej. No cóż, to niezupełnie jest prawdą, bo darwinowskie rozważania o współpracy i uznanie, że ewolucja może promować jedno i drugie zarówno wewnątrz gatunku, jak między gatunkami, było zaakceptowaną częścią ewolucji na długo zanim Margulis odkryła, że rodzaj „współpracy” był odpowiedzialny za powstanie komórki eukariotycznej. Nieco później usłyszymy Faviniego zachwalającego „heterodoksyjne głosy” rdzennych Amerykanów jako tych, którzy pomogli zdetronizować koncepcję konkurencji, teza wyznawana przez „przebudzonych”, która również nie jest prawdziwa. 


Favini rozwodzi się następnie długo o wszystkich – podobno – niedarwinowskich wypadkach współpracy, które, jak mówi, „naruszyły konsensus zachodniej biologii w sprawie teorii Darwina”. To, żeby  wyrazić się nieokrzesanie, jest pieprzenie głupot. Większość tych zjawisk jest znana od dziesięcioleci i żadne z nich nie stanowi żadnego rodzaju wyzwania wobec darwinizmu. Obejmują one zlanie się dwóch prokariontów w komórkę zawierającą mitochondrium, a w roślinach w komórkę zawierającą chloroplast. Ta teza „endosymbiozy” była cudowną i prawdziwą hipotezą propagowaną (ale nie wymyśloną) przez Lynn Margulis. I można na to patrzeć jako na przykład współpracy, w którym „duża” komórka odnosi korzyści z posiadania wytwarzających energię organelli, podczas gdy organelle (które, podobnie jak sama komórka, przeszły ewolucję, by promować tę interakcję) zyskują ochronę i pożywienie.


Teoria Margulis spotkała się początkowo z pewnym oporem, ale została szybko zaakceptowana, kiedy dowody mikroskopowe, a szczególnie DNA, pokazały, że miała rację. Ważne dla naszej dyskusji jest jednak to, że to jest tylko jeden przykład symbiozy, która była akceptowana na długo przed Margulis. Dobrze znane wypadki symbiozy obejmują mrówki i grzyby; termity, protisty i bakterie, które pomagają im trawić celulozę; glony i grzyby, które stanowią porosty; ryby czyściciele i ich „klientów”;  ryby błazenki i ukwiały, w których żyją i wiele gatunków, które mają symbiotyczne bakterie lub glony, jak bakterie, które zamieszkują narządy świetlne  i produkują światło w rybach głębokomorskich (patrz zdjęcie pod spodem).


Ważne jest zrozumienie, że te przykłady międzygatunkowej symbiozy (mutualizm, w którym korzyści odnosi oboje partnerów) są całkowicie zgodne z neodarwinizmem i nigdy nie widziano w nich wyzwania dla teorii. Każdy gatunek odnosi korzyści ze stowarzyszenia się z drugim i dobór naturalny działa na rzecz zacieśnienia mutualizmu. Bliższe naszym czasom badania mutualistycznego “mikrobiomu” w nas i w innych gatunkach także pokazują, że jest to coś, co doskonale pasuje do darwinowskiego paradygmatu, tak samo jak robi to inny rodzaj symbiozy: pasożytnictwo.


Dodałbym, że współpraca wewnątrz grup, zaczynając od doboru krewniaczego, który wykuwa więzi między krewnymi (i wyjaśnia wspaniale współpracujące kasty wewnątrz kolonii owadów społecznych) oraz rozciąga się na „altruizm odwzajemniony”, w którym małe grupki zwierząt podlegają indywidualnej selekcji do lepszego traktowania towarzyszy w grupie, także nigdy nie była problematyczna dla darwinizmu. Z rozpoznaniem przez Hamiltona, Triversa i innych tego, że geny w tobie są także genami w twoich krewnych i że geny na wyświadczanie przysług innym, którzy wyświadczają przysługę tobie, mogą także być korzystne, wielorakość form współpracy w naturze rozwinęła się w cudowną i prawdziwą opowieść, ale - wbrew Faviniemu – jest to stara opowieść.


Favini jednak udaje, że cała ta praca nad kooperacją przewróciła do góry nogami biologię ewolucyjną i naruszyła konsensus w sprawie darwinizmu. Ponieważ wszystkie te przykłady, które podaje, w żaden sposób nie naruszyły teorii ewolucji, on po prostu udaje, że znalazł coś nowego. Cytuje nawet grupę renegatów, “Third Way”, którzy moim zdaniem nie stanowią żadnej alternatywy dla darwinizmu:  

Mówiąc prosto, życie zaczyna wyglądać na coraz bardziej złożone i coraz bardziej współpracujące. Wszystko to naruszyło konsensus zachodniej biologii w sprawie Darwina. W odpowiedzi na wszystkie te nowe spostrzeżenia niektórzy biolodzy instynktownie bronią Darwina, co jest zakorzenionym impulsem z lat walk o jego dzieło z kreacjonistami. Inni, jak sama Margulis, uważają, że Darwin miał coś do zaoferowania, przynajmniej w zrozumieniu świata zwierzęcego, ale twierdzą, że jego teorie były uproszczone i podniesione do statusu doktryny przez następujące po nim pokolenia. Inni szkicują projekty badawcze, które na fundamentalne sposoby odbiegają od ustalonego myślenia darwinowskiego – jak ornitolog Richard Prum, który niedawno napisał książkę o sposobach, na jakie piękno, nie zaś jakakolwiek utylitarna miara dostosowania, kształtuje ewolucję. Obok badań, które analizowałem tutaj, prace naukowców takich jak Carl Woese o horyzontalnym transferze genów i nowe spostrzeżenia z epigenetyki pchnęły niektórych do orędownictwa za jeszcze nie widzianą “Third Way”, teorią życia, które nie jest ani kreacjonizmem, ani neodarwinowską ewolucją.  

Proszę zauważyć, że Favini daje Darwinowi tylko odrobinę zasługi, mówiąc, że “Margulis [uważała, że] Darwin ma coś do zaoferowania”. CZYŻBY?! A jeśli chodzi o książkę Pruma o doborze naturalnym na „piękno”, no cóż, jak może pamiętacie w tej książce Prum wskrzesza teorię doboru płciowego samego Darwina!  Czy Favini w ogóle czytał tę książkę? Choć Prum bardzo wyolbrzymia wszechobecność dowodów na „niekontrolowany” model doboru płciowego, nie dajcie się zwieść: teoria Pruma jest całkowicie darwinowska, z włączeniem    pogardzanych przez Faviniego „utylitarnych miar dostosowania”.  (Spójrzcie tylko na teoretyczne modele niekontrolowanego doboru płciowego.)


Dodam tylko, że Darwin nie ignorował współpracy. W O pochodzeniu człowieka, na przykład, rozważał pochodzenie altruizmu u człowieka, choć przedstawił dla jego wyjaśnienia teorię doboru grupowego. Zastanawiał się także nad współpracą u owadów społecznych i w rozdziale o instynktach w O powstawaniu gatunków sugerował, że sterylne kasty mogą powstawać przez „dobór rodzinny”, co można uznać za pierwsze podejrzenia istnienia doboru krewniaczego.


Pod koniec artykułu maska Faviniego opada, kiedy nurkuje w „przebudzoność”,  natarczywie zachwalając mądrość rdzennych Amerykanów (która nie wpłynęła na teorię ewolucji) i ostro krytykując kapitalizm, który widzi jako rezultat darwinizmu, nie zaś sił ekonomicznych i społecznych.


Najpierw, rdzenne ludy:

Brak zgody nie jest taką złą rzeczą. Pozostawienie za sobą darwinowskiego konsensusu oznacza pojemniejszą, bardziej zróżnicowaną i ostatecznie bardziej rygorystyczną naukę. Niedawna niezgoda otwarła więcej przestrzeni dla ważnych, heterodoksyjnych głosów, takich jak Robin Wall Kimmerer, botaniczka i członkini plemienia Potawatomi. Kimmerer mówi o roślinach jako o wysoce inteligentnych istotach i nauczycielach, co stanowi zdecydowane odejście od redukcjonistycznego, utylitarnego podejścia do życia roślinnego i zwierzęcego, które uchodziło za naukowy rygor w ramach darwinowskich. Wiele niedawnych badań, które omówiłem, można zaliczyć do tego, co Kim TallBear, uczona i członkini plemienia Sisseton-Wahpeton Oyate, nazywa “objawieniami  osadników”—spóźnionymi “odkryciami” przez osadników Rdzennej wiedzy, która była albo ignorowana, albo wręcz dławiona przez kolonialne wywłaszczenie ziemi i próbę ludobójstwa. 

Oczywiście, etnobotanika i wiedza rdzennych ludów jest niezmiernie cenna. Na przykład, wielka część naszych leków pochodzi z roślin, niektóre w oparciu o to, jak używali ich miejscowi ludzie. Ale rdzenne ludy nie zmieniły naukowego „sposobu zdobywania wiedzy” swoim „duchowym sposobem zdobywania wiedzy” (co, jak się wydaje, zachwala Kimmerer) ani nie spowodowały, że darwinizm zboczył choćby o milimetr ze swojej drogi. (Proszę zauważyć oczernianie przez Faviniego biologii ewolucyjnej jako „redukcjonistycznej i utylitarnej”. Oczywiście, nie jest ani jednym, ani drugim.)


Na koniec Favini wskakuje w socjalizm. Jakiekolwiek jednak mogą być jego plusy, socjalizmu nie można i nie powinno się uzasadniać przez cytowanie biologii ewolucyjnej lub przez argumentowanie, że bezzasadny pogląd biologii ewolucyjnej poważnie zahamował jego akceptację przez podpieranie kapitalizmu pojęciami „naturalności” i konkurencji. Społeczny darwinizm mógł mieć nieco wpływów w czasach Spencera, ale padł dawno temu. 


Ogólnie rzecz biorąc, artykuł Faviniego jest czystą polityką z kawałkami darwinizmu wrzuconymi po to, by demonizować i obwiniać konkurencję:

Zbyt wielu środowiskowców zakłada, że ludzie, napędzani przez wrodzony interes własny, muszą szkodzić ekologii, że w sposób nieunikniony będziemy ścinać, wydobywać, konsumować, jak długo da nam to przewagę nad sąsiadem. To pozostawia nas głęboko pozbawionymi władzy, bez rozwiązań dla zmiany klimatu poza ograniczeniem wpływu ludzkości przez jakiś rodzaj kontroli populacji. Kiedy konkurencyjny interes własny zostaje ujawniony jako podlegające zmianie zachowanie, przyczyny zmiany klimatu okazują się wyraźniejsze: nie ludzka natura, ale system ekonomiczny, który wymaga konkurencji, który rozdziela zasoby tak, że maleńka elita może żyć niezmiernie karbon-intensywnym stylem, podczas gdy reszta z nas mozoli się za psi grosz. Porzucając konkurencję możemy także wyobrazić sobie bogatsze rozwiązania: politykę klimatyczną, która kwestionuje olbrzymie bogactwo nielicznych, która buduje ekonomie zatroskane o kolektywny dobrostan i odnawialność.


. . . Nauka może odegrać zasadniczą rolę w wyzwoleniu naszej wyobraźni z uścisku konkurencyjności. Może pokazać nam wszystkie symbiozy, które umożliwiają życie. Taka nauka może przypomnieć nam, że możemy działać inaczej i być inni – że krótkowzroczny interes własny, który motywuje, na przykład, kontynuację wydobywania paliw kopalnych, jest endemiczny dla kapitalizmu, nie dla naszego gatunku, a tym mniej dla samego życia. Możemy znaleźć sposoby na życie we współpracy z oszałamiającym wachlarzem życia, które zakorzenia się i jest obecne na całej planecie, ale tylko jeśli policzymy się z uściskiem, w jakim konkurencja trzyma nasze myślenie – jeśli bowiem widzimy życie jedynie jako walkę o przetrwanie, takim je uczynimy.

Zastanawiałem się, dlaczego Favini tak bardzo wypaczył historię i treść biologii ewolucyjnej i jedynym wnioskiem, do jakiego mogę dojść, jest to, że jest on „przebudzonym” antropologiem kulturowym, który jest gotowy przekłamać naturę i historię nauki w interesie propagowania socjalistycznego programu. Kompletnie jednak myli się, twierdząc, że ewolucja ma obsesję na punkcie konkurencyjności (za wyjątkiem konkurencji między genami, kiedy mowa o doborze naturalnym) i również myli się, że ewolucja współpracy była całkiem zaniedbana do pojawienia się Lynn Margulis. Ponieważ Favini jest młody, nie będę wobec niego zbyt surowy i tylko poradzę mu, by porzucił tego konkretnego konika, bo to tylko zniszczy tę reputację, jaką ma.


<span>Mutualizm: samica ryby</span> Linophryne polypogon,<span> z narządem światła napędzanym przez bakterie. Zdjęcie: Peter David in </span>Wired<span>. Patrz </span>tutaj<span> po więcej informacji o mutualizmie.  </span>
Mutualizm: samica ryby Linophryne polypogon, z narządem światła napędzanym przez bakterie. Zdjęcie: Peter David in Wired. Patrz tutaj po więcej informacji o mutualizmie.  



Jerry A. Coyne

Emerytowany profesor na wydziale ekologii i ewolucji University of Chicago, jego książka "Why Evolution is True" (Polskie wydanie: "Ewolucja jest faktem", Prószyński i Ska, 2009r.) została przełożona na kilkanaście języków, a przez Richarda Dawkinsa jest oceniana jako najlepsza książka o ewolucji.  Jerry Coyne jest jednym z najlepszych na świecie specjalistów od specjacji, rozdzielania się gatunków. Jest również jednym ze znanych "nowych ateistów" i autorem książki "Faith vs Fakt". Jest wielkim miłośnikiem kotów i osobistym przyjacielem redaktor naczelnej.

Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj






Nauka

Znalezionych 1068 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Więcej dowodów ewolucji: końskie zarodki zaczynają tworzyć pięć palców, a cztery zawiązki znikają   Coyne   2020-02-18
Homeopatyczny rentgen   Novella   2020-02-14
Różnice płci w wyborze zabawek: chłopcy bawią się chłopięcymi zabawkami, dziewczynki dziewczęcymi zabawkami   Coyne   2020-02-13
Śmiertelność z powodu raka nadal spada wbrew twierdzeniom szarlatanów     2020-02-11
Odkrycie w immunologii, a leczenie nowotworów   Novella   2020-02-10
Ponowne psucie nauki przez ideologię: ”Slate” wypacza biologię ewolucyjną, by wyglądała na kapitalistyczną i antysocjalistyczną   Coyne   2020-02-07
Flamingi z braku łysek rogatych   Lyon   2020-02-06
Moja ostatnia praca badawcza. Część 3: Znaczenie   Coyne   2020-02-04
Moja ostatnia praca badawcza. Część 2: Wyniki   Coyne   2020-02-03
Moja ostatnia praca badawcza: Część 1: Cele i metody   Coyne   2020-02-01
Ewolucyjne wyjaśnienie nienaukowych przekonań   Bretl   2020-01-31
Zdumiewająca mimikra   Coyne   2020-01-27
Reality check: Pęd do szybkiej „zerowej” emisji to gwarancja przegranej   Lomborg   2020-01-27
Sfuszerowany artykuł o biologii w „Washington Post”   Coyne   2020-01-24
Punkty dla Ameryki w konflikcie między Iranem i USA   Destexhe   2020-01-24
Zbliżanie się do rozumienia pamięci   Novella   2020-01-22
Z perspektywy naszego kurnika   Witkowski   2020-01-16
Fałszywa pokora nie uratuje planety   Boudry   2020-01-09
Złoty ryż zatwierdzony na Filipinach   Novella   2020-01-07
Cudowna animacja DNA i komórek   Coyne   2020-01-06
Dychotomiczne myślenie, niepewność i zaprzeczanie nauce     2020-01-01
Mieliśmy najlepszą dekadę w historii. Naprawdę   Ridley   2019-12-31
Kreacjonista opowiada się za ”argumentem z niedowierzania”   Coyne   2019-12-26
Biologia męskiej agresji i dlaczego nie jest to tylko „socjalizacja”   Coyne   2019-12-24
Wydajność, wyzysk, wybory   Koraszewski   2019-12-23
Społecznościowe finansowanie szarlatanerii   Novella   2019-12-20
Wykład Dawkinsa o czerpaniu odwagi z darwinizmu   Coyne   2019-12-18
Uprawy GM, takie jak Złoty Ryż, uratują życie setek tysięcy dzieci   Ridey   2019-12-13
Darwin, lisy i inne ssaki na Falklandach   Mayer   2019-12-11
Wirtualna edukacja   Novella   2019-12-03
Teoria klasy próżniaczej Thorsteina Veblena – uaktualnienie statusu   Henderson   2019-12-02
Punkt szczytowy inteligencji   Novella   2019-11-30
Likwidowanie przeziębienia miedzią   Novella   2019-11-27
Dlaczego wyjaśnianie problemów przez biały przywilej jest niesłuszne   Rob Henderson   2019-11-25
LiveScience zachwala panpsychizm jako rozwiązanie trudnego problemu świadomości   Coyne   2019-11-22
Jak walczyć z firehosing   Novella   2019-11-19
Odwołajcie antyszczepionkową konferencję w Tel Awiwie   Blum   2019-11-15
Ewolucja dwunożności   Novella   2019-11-14
Granice „przeskoczenia” progu opłacalności   Lomborg   2019-11-13
Dlaczego nie żyjemy w epoce post-prawdy   Pinker   2019-11-11
Śledząc pochodzenie człowieka   Novella   2019-11-09
Skamieniałe trylobity idące gęsiego. Ale dlaczego to zrobiły?   Coyne   2019-11-06
Saga o złotym ryżu   Novella   2019-11-04
Kolejne badanie rolnictwa organicznego   Novella   2019-11-02
Fabrizio Benedetti pyta: “Czy badania placebo wzmacniają pseudonaukę?”     2019-11-01
Nathaniel Comfort raz jeszcze: nauka nie czyni postępów (czy może robi to?)   Coyne   2019-10-31
Pochwała jednoznaczności   Witkowski   2019-10-29
Stare i nowe  troski o bezpieczeństwo żywnościowe   Ongu   2019-10-28
Powrót Adama i Ewy jako rzeczywistych ludzi, jak proponuje kolejna pseudonaukowa teoria   Coyne   2019-10-25
Pradawne przechowywanie żywności   Novella   2019-10-24
Artykuł w naukowym piśmie ”Nature” dyskredytuje naukę i „scjentyzm”, kwestionuje wartości Oświecenia   Coyne   2019-10-22
Błogosławieni ci, którzy wycofują   Jacoby   2019-10-19
Pro-life czyli czarodziej z Krotoszyna   Koraszewski   2019-10-18
Biologia rozwoju ujawnia ewolucyjną historię   Novella   2019-10-15
Niebezpieczne życie antropologa   Blackwell   2019-10-12
Swędzikami jesień się zaczyna   Łopatniuk   2019-10-11
Jak wieloryb stracił swoje geny   Coyne   2019-10-10
Używanie sztucznej inteligencji do diagnozy   Novella   2019-10-08
Niespodzianka! Koty są tak samo przywiązane do swojego personelu jak psy i niemowlęta   Coyne   2019-10-05
Oburzenie, stronniczość i niestabilność prawdy   Novella   2019-10-04
O zmianie klimatu: ludzkość nie jest „nikczemna”   Lomborg   2019-10-03
Postmodernizm wyjaśniony i krytykowany   Coyne   2019-09-30
Uzdrawianie kryształami   Novella   2019-09-26
Kolejna rewolucja w rolnictwie   Novella   2019-09-24
Opory przeciwko szczelinowaniu są oparte na ideologii, a nie na nauce   Jacoby   2019-09-23
St Paul Island część 5   Lyon   2019-09-21
Co to jest czerwona rtęć?   Novella   2019-09-20
Jaka sztuka siedzi w naszych genach i czy to aby nie kicz?   Koraszewski   2019-09-19
Fałszywe wspomnienia i Fake News   Novella   2019-09-18
Kolejna próba odrzucenia teorii Darwina   Coyne   2019-09-17
Choroba zielonych mięśni   Łopatniuk   2019-09-14
”Sygnalizowanie cnoty” może nas irytować. Cywilizacja byłaby jednak bez niego niemożliwa    Miller   2019-09-13
Foka Weddela wygryza w lodzie otwory do oddychania   Coyne   2019-09-12
DNA i Loch Ness   Novella   2019-09-11
Nowa i ważna czaszka hominina z Etiopii   Coyne   2019-09-10
St Paul Island, Część 4   Lyon   2019-09-06
Biały jak śnieg, żółciutki jak kaczuszka   Łopatniuk   2019-09-04
Pingwiny geje? Nie tak szybko   Coyne   2019-09-03
Czego może nas nauczyć była zwolenniczka antyszczepionkowców, Kelley Watson-Snyder     2019-08-30
Bezzbożowa karma dla psa   Novella   2019-08-29
Odrażające życie płciowe pingwinów białookich   Coyne   2019-08-28
Badanie akupunktury jako terapii na dławicę piersiową   Novella   2019-08-23
Pradawna gigantyczna papuga z Nowej Zelandii: metr wysokości i waga 7 kilogramów!   Coyne   2019-08-22
Alaska — nurniczki i obopólny dobór płciowy   Lyon   2019-08-20
Zła nauka promuje organiczne jabłka   Novella   2019-08-19
Gąsienica zmienia kolor, żeby dopasować się do podłoża nie używając oczu: potrafi widzieć skórą!   Coyne   2019-08-16
Pseudonaukowa histeria to nie jest dobra odpowiedź na klimatyczne wyzwania   Lomborg   2019-08-14
GMO i model deficytu wiedzy   Novella   2019-08-12
Po raz pierwszy użyto edytowania genów CRISPR do leczenia zaburzenia genetycznego – anemii sierpowatej   Coyne   2019-08-08
Maskonury z wyspy St. Paul na Alasce   Lyon   2019-08-07
Zbieg okoliczności czy prawo wielkich liczb?   Novella   2019-08-06
I pijcie łzy moje, czyste rzęsiste   Łopatniuk   2019-08-03
Kształtowanie opinii o nauce i medycynie   Novella   2019-08-02
Nowe badanie dotyczące zwrotu zgubionych portfeli: ludzie na świecie są uczciwsi niż myślisz, ale czytelnik wyliczył, że uczciwość jest większa w mniej religijnych krajach   Coyne   2019-08-01
Praktykowanie medycyny bez uprawnień nie jest wolnością słowa   Novella   2019-07-31
Radujcie się, Ziemia staje się zieleńsza   Ridley   2019-07-30
Spiski wokół ptaków   Novella   2019-07-29
Matt Meselson opisuje swój najsłynniejszy eksperyment (z Frankiem Stahlem)   Coyne   2019-07-26
Niemający rozeznania filozof twierdzi, że gatunki nie istnieją   Coyne   2019-07-23
Więcej złych wiadomości dla dilerów witamin   Novella   2019-07-22

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk