Prawda

Środa, 16 stycznia 2019 - 06:51

« Poprzedni Następny »


Niepoprawna ludzkość znowu poprawiona


Andrzej Koraszewski 2018-10-26


Grzegorza Lindenberga znamy (ostatnio) głównie jako znakomitego autora tekstów o muzułmańskim terroryzmie. Pieszę „ostatnio”, bo to dziennikarz i socjolog. Współzałożyciel „Gazety Wyborczej”, potem naczelny „Super Expressu”, autor dwóch książek socjologicznych i przewodnika po Toskanii, który teraz wystrzelił niesłychanie interesującą książką popularnonaukową.

Książka nosi tytuł Ludzkość poprawiona i ma podtytuł „Jak najbliższe lata zmienią świat, w którym żyjemy”. Rewolucja, którą zapowiada Autor, związana jest z rozwojem nauki w dwóch dziedzinach – w genetyce i w informatyce, a dokładniej, niosą ją nowe techniki inżynierii genetycznej oraz gwałtowny rozwój sztucznej inteligencji. Największą zaletą książki Lindenberga jest przystępny i ciekawie napisany opis tego, co się dzieje w tych dwóch dziedzinach. A dzieje się strasznie dużo i w ostatnich latach widzimy gwałtowne przyspieszenie. Przyszłość może się okazać taka lub inna i chociaż bez wątpienia wkraczające w życie innowacje zmienią bardzo wiele, jednak ich znaczenie i tempo wdrażania nie tylko może, ale niemal z pewnością okaże się inne, niż to obecnie przewidujemy. Nie zmienia to faktu, że rozwój tych dwóch dziedzin jest zdumiewający, a perspektywy zastosowań pojawiających się tu innowacji poruszają wyobraźnię.

 

O najnowszych osiągnięciach genetyki Grzegorz Lindenberg pisze znacznie mniej, ale z nie mniejszym entuzjazmem jak o rozwoju sztucznej inteligencji.

 

To co dziś budzi tak wielkie nadzieje, to nowa technika inżynierii genetycznej znana jako CRISPR/Cas9, która pozwala na modyfikowanie genomów w łatwy, szybki i tani sposób.

„Rewolucyjność CRISPR polega na połączeniu wszechstronności, prostoty przygotowania, precyzji i taniości – pisze Lindenberg - Tam gdzie zmiana genu poprzednimi metodami kosztowała setki tysięcy dolarów i zajmowała biologom miesiące, teraz kosztuje setki dolarów i zajmuje jedynie dni.”    

Co oznacza, że niemal wszystkich stać będzie na zastanawianie się co jeszcze możemy poprawić i na eksperymentowanie. Wcześniejszy rozwój w dziedzinie inżynierii genetycznej wywołał popłoch i zrodził całe dywizje dzielnych bojowników walczących z GMO i znajdujących sens życia w straszeniu ludzi tym, o czym zazwyczają mają zaledwie szczątkowe pojęcie. Lindenberg zasadnie wskazuje na to, że łatwiejsza i tańsza inżynieria genetyczna może przede wszystkim zrewolucjonizować produkcję żywności i medycynę. Czy jest nadmiernie optymistyczny? Nie, jeśli idzie o otwierające się możliwości. Pytanie jednak kto i jakimi metodami będzie się starał wykorzystanie tych możliwości blokować.

„Uważam, że CRISPR/Cas9 przyniesie wyłącznie dobre rzeczy. Jednym przyniesie ozdrowienie z nieuleczalnych dziś chorób genetycznych, innym przyniesie nowe odmiany roślin, dzięki czemu będą mogli produkować więcej zdrowszego jedzenia. Jeszcze innym przyniesie możliwość wczesnego wykrywania rozmaitych chorób, a całym rzeszom – zwalczanie chorób takich jak rak, a przynajmniej niektóre jego odmiany, które będzie można zwalczać modyfikowanymi białymi ciałkami krwi. Niektórym, a może wszystkim, przedłużenie zdrowego życia.”

Ten akurat cytat jest nie z jego książki, a z wywiadu z Piotrem Ibrahimem Kalwasem. Gorąco namawiając do przeczytania tej książki, bo świetnie napisana i fascynująca, mam jednak wrażenie że entuzjazm Autora jest chwilami przesadzony. Lindenberg zdaje sobie z tego sprawę i wspomina, że te niesłychane możliwości mogą być wykorzystane również w niecnych celach, chociażby do produkcji broni biologicznej. Osobiście podejrzewam, że (przynajmniej chwilowo) więcej szkód przynosi zachwyt dla tej rewolucji ze strony różnych szarlatanów i naciągaczy oferujących na prawo i lewo „genowe terapie”, które nie przeszły normalnych procedur kontrolnych i z medycznego punktu widzenia są nic niewarte. Terapie genetyczne są w medycynie nadal melodią przyszłości, chociaż dzięki obniżeniu kosztów badań i eksperymentów, prawdopodobnie przyszłości raczej bliższej niż dalszej.

 

Z rewolucjami kłopot, bo apelują do romantyzmu. Tymczasemn w nauce nic nie dzieje się z dnia na dzień, to żmudna dłubanina, sprawdzanie hipotez i odrzucanie jednej po drugiej, a kiedy już coś się udaje, trzeba przeprowadzać dziesiątki badań kontrolnych, sprawdzać możliwe skutki uboczne itp. itd. Wyhodowanie nowej odmiany rośliny to wiele sezonów eksperymentów nawet już po tym jak badacze są wstępnie zadowoleni. Jedną z wielkich zalet manipulacji genetycznych przy pomocy metody CRISPR jest to, że można manipulować w genomie rośliny czy zwierzęcia bez wprowadzania do organizmu obcych genów. Jestem jednak sceptyczny, czy to uspokoi bojowników walki z GMO i polityków takich jak prezes Kaczyński.

 

A jednak warto być entuzjastą, gdyż faktycznie te  nowe możliwości są niesamowite. Nie można wykluczyć, że kraje, które będą miały mniej restrykcyjną politykę prowadzenia badań na tym polu i wdrażania zaakceptowanych innowacji, zdystansują cywilizacyjnie i gospodarczo kraje, które będą się nadal upierały przy dziesiątkach różnego rodzaju utrudnień w rozwoju tej dziedziny. (Wielu polskich biotechników po prostu wieje dziś do Wielkiej Brytanii, USA lub do Chin, a jeszcze więcej zmienia zawód, bo w swojej dziedzinie nie mogą dostać pracy.)  Lindenberg pisze z zachwytem że wśród odkrywców tej metody jest również polski naukowiec, Krzysztof Chyliński, ale jego bazą jest uniwersytet w Wiedniu. (Przypomnę cichutko mało w Polsce znany fakt, że wśród zwolenników brexitu jest wielu brytyjskich naukowców, przerażonych blokowaniem rozwoju nauki przez unijnych biurokratów.)

 

Z opisu Lindenberga widać wyraźnie, że najwięcej dzieje się w tej dziedzinie w USA i w Chinach, przy czym to w Chinach jest dziś najmniej restrykcji ograniczających badania.

 

Trudno o wątpliwości, że rozwój genetyki niesie rewolucję, która wiele zmieni, oddalając groźbę głodu, powodując dalsze obniżenie kosztów produkcji żywności i wpływając na zmniejszenie kosztów ekologicznych tej produkcji, że genetyka pozwoli na stworzenie bardziej skutecznej medycyny, a więc na dalsze przedłużenie życia. Jak bardzo? Tu entuzjazm Grzegorza Lindenberga jest niemal tragiczny, bo grozi nam zgoła nieśmiertelnością. Na szczęście specjaliści pocieszają nas, że aż tak źle nie będzie i że nadal będziemy mogli liczyć na śmierć jak na Zawiszę, chociaż perspektywa znacznego przedłużenia ludzkiego życia jest całkiem realna. (Daniel Dennett marzy ciuchutko, że może kiedyś będzie możliwa apoptoza całego ciała, że będziemy w miarę zdrowo dożywać do sędziwego wieku, by w pewnym momencie organizm, samoczynnie i bez długich cierpień, wyłączał wszystkie funkcje.)  

 

Ostrożny byłbym również z zapowiedziami wskrzeszania wymarłych gatunków. Szumu w gazetach narobiła zapowiedź przywrócenia do życia mamutów. Faktycznie udało się DNA mamuta odtworzyć, faktycznie można takie DNA wpakować w jajeczko słonicy (zwierzęcia najbardziej spokrewnionego), a następnie w macicę azjatyckiej słonicy. Jednak to, co się po wielu próbach urodzi, nie będzie (jak zasadnie pokazuje brytyjski biolog Matthew Cobb) tak całkiem mamutem, nie mówiąc już o wskrzeszeniu gatunku. Jeszcze ciekawsza jest idea poprawienia ludzkiej inteligencji. W swojej najnowszej książce Robert Plomin (prawdopodobnie najlepszy dziś specjalista w tej dziedzinie), opisuje historię polowania najpierw na gen inteligencji, a potem na grupę genów (bo fakt, że inteligencja jest dziedziczna był już potwierdzony ponad wszelką wątpliwość), by po dziesięcioleciach bezskutecznych poszukiwań dojść do wniosku, że to nawet nie grupa, a cała chmara genów decyduje o jednostkowej inteligencji, więc jeśli komuś się wydaje, że można będzie tak pomanipulować sobie z genomem zarodka, żeby urodziło się superinteligentne dziecko, to dzisiejsza wiedza podpowiada nam, że możemy o tym zapomnieć. (Co moim skromnym zdaniem powinno być powodem do zadowolenia).

 

Niezależnie od tych wszystkich zastrzeżeń faktem jest, że nowe metody szeroko otwierają wrota do badania tego, co tak naprawdę dzięki genetyce i inżynierii genetycznej możemy zyskać i jak bardzo możemy jakość naszego życia poprawić.

 

Czy rzeczywiście drugim czynnikim niosącym rewolucyjne zmiany w naszym życiu będzie sztuczna inteligencja? I znów najciekawsza w książce Grzegorza Lindenberga jest opowieść co to takiego ta sztuczna inteligencja, jak bardzo jest ona już dziś obecna w naszym życiu, co może już dziś i co prawdopodobnie będzie mogła jutro.

 

Dziesiątki razy dziennie jakiś piekielny sztuczny inteligent obraża naszą naturalną inteligencję podpowiadając nam komu powinniśmy złożyć życzenia, co chcieliśmy napisać, co chcieliśmy przeczytać lub zobaczyć. Klnąc paskudnie wysyłamy sztucznego inteligenta do wszystkich diabłów i wyobrażamy sobie oczyma duszy piekło młodego pokolenia za kilka lat.                                                             

 

Grzegorz Lindenberg mógłby równie dobrze napisać książkę Rok 2048. W 1948 Orwell napisał swój Rok 1984, wyobrażając sobie, że technika dostarczy niemal nieograniczonych możliwości policyjnego nadzoru i cenzurowania każdej myśli. Stało się dokładnie odwrotnie. Rozwój techniki bardziej kontrolę nad społeczeństwem osłabił niż wzmocnił. Dziś rozwój sztucznej inteligencji może przerażać. Możliwości podglądania i ciągłego sprawdzania życia prywatnego obywateli wykraczają daleko poza orwellowską wizję. Kamery rozpoznają twarze i pozwalają błyskawicznie wyszukać człowieka w tłumie (co nie musi służyć wyłącznie poszukiwaniu przestępców), dzięki sztucznej inteligencji obywatel może być kontrolowany przez 24 godziny na dobę. Już dziś możemy się poważnie niepokoić jak te możliwości zostaną wykorzystane w Chinach. Na Zachodzie mamy chwilowo inny problem, sztuczna inteligencja jest w dużej mierze zaprzęgana do manipulacji zmierzających do wpływania na nasze zachowania. Facebook wie o mnie znacznie więcej niż kiedykolwiek wiedziała o mnie jakakolwiek policja. Firma dyskretnie wykorzystuje tę wiedzę, żeby nakłonić mnie do pozostawania na Facebooku i do chociażby podświadomego oglądania reklam (bo to właśnie jest źródłem jego zarobków). Sztuczna inteligencja niewątpliwie będzie darem bożym dla wszelkiego rodzaju oszustów (a pewnie zainteresuje również różnych ojców Rydzyków). Autor omawianej tu książki nie ma tak podejrzliwego nastawienia do wścibskiego i podstępnego potwora, chociaż zdaje sobie sprawę z faktu, że chociaż ludzkość może być poprawiona, mamy gwarancję, że pozostanie niepoprawna.

 

Niesłychanie interesująco pokazuje nam czym właściwie jest ta sztuczna inteligencja, jak się rodziła i co już potrafi. Przypomina, że pojęcie inteligencji ma wiele definicji. Najczęściej są one powiązane z naszą zdolnością uczenia się, obserwacją, zdolnością kojarzenia i logicznej analizy, sprawnym działaniem i uczeniem się na własnych błędach. Komputer może dziś wygrać z człowiekiem w szachy czy w inną grę, ale nie będzie wiedział, że wygrał. Czy możemy mówić o inteligencji, czy nadal jest to tylko dobrze zaprojektowana maszyna? Jakie znaczenie ma tu matematyka i moc obliczeniowa procesorów? Gdzie jest granica między algorytmem nakazującym maszynie mechaniczne wykonanie pewnych działań, a programem zdolnym do samodzielnego uczenia się i tworzenia nowych algorytmów? To jest jak powieść kryminalna, w której z zapartym tchem śledzimy kolejne kroki nauki. Lindenberg pisze, że jego niedowierzanie zmieniło się w zdumienie, kiedy zauważył, że komputerowe tłumaczenie z jednego języka na drugi powoli zbliża się do tego, co potrafi człowiek. Początkowo te programy komputerowych tłumaczy były obiektem niekończących się dowcipów. (Sam uważałem, że to najlepszy sposób produkowania nowoczesnej poezji i tekstów intelektualnie ponowoczesnych.) Język to wieloznaczności, idiomy, skróty myślowe wymagające znajomości historii, dowcip i elegancja. Byliśmy pewni, że na tym polu maszyna nigdy nie dotrzyma kroku człowiekowi. A jednak widzieliśmy jak te programy stawały się coraz lepsze, zyskując niemal pełną sprawność w tłumaczeniu różnych tekstów instruktażowych i prostych opisów. Już dziś nie jest to tłumaczenie słowa po słowie z jednego języka na drugi. Ja sam jestem tu  nadal podjerzliwy, ale pamiętam moją fascynację, kiedy oglądałem komputerowe symulacje procesów ewolucji.

 

Czy maszyna może naśladować ludzki mózg, zbierać dane i dokonywać stopniowej analizy? Jak uczono się wykorzystywania rosnącej mocy obliczniowej tak, żeby komputer zaczął wykonywać operacje, które zasadnie możemy nazwać inteligentnymi, w których maszyna zauważa własne błędy i umie się na nich uczyć? Ta opowieść fascynuje i zachwyca.


Kiedy komputer wygrywa z mistrzem świata w szachy otwieramy usta ze zdumienia, kiedy komputer pomaga lekarzowi postawić poprawną diagnozę i wybrać właściwą terapię ratując życie pacjenta, wielu pacjentów pobiegnie do kościoła podziękować Bogu za to, że wysłuchał ich modlitw.

 

Świat za kilkadziesiąt lat będzie z pewnością zupełnie inny niż dziś. Na ulicach będzie prawdopodobnie wiele samochodów bez kierowców (mogą być również rowery, których pasażerowie będą zajęci czytaniem wiadomości), coraz więcej komentarzy w internecie będzie pisanych przez złośliwe boty. Już dziś komputery potrafią analizować głosy i uczyć się ich bezbłędnego naśladowania, więc możemy mieć zalew sfałszowanych mów polityków.

 

Prawdopodobnie Lindenberg ma rację i na dłuższą metę bilans zysków i strat będzie pozytywny. Wielokrotnie przytaczałem historię rodzinną, jak mój dziadek po raz pierwszy w życiu słuchał radia. Było to zbudowane przez jego syna radio kryształkowe, wzmacniaczem dźwięku była porcelanowa waza na zupę, a z wazy popłynęła muzyka symfoniczna. Zachwyt dziadka nie miał granic, był pewien, że teraz wielka kultura trafi pod strzechy. W trzy lata później radio było najpotężniejszą bronią Adolfa Hitlera. Można powiedzieć, że radio zmieniło wówczas świat bardziej niż samochód.

 

Rewolucja w genetyce i infrmatyce zmieni nasz świat. Jak i co tu okaże się najistotniejsze, na to pytanie nadal trudno odpowiedzieć.

 

Kilka dni temu czytałem wywiad z koreańskim ekonomistą Ha-Joon Changiem, który przekonywał, że wynalazek pralki był ważniejszy niż wynalazek internetu. Internauci nie byli przekonani, jeden z nich nazwał go nawet „wiejskim filozofem”. Zapewne nie domyślał się nawet, że gdyby nie ta przysłowiowa pralka i tysiące innych drobnych wynalazków, które zmieniły nasz świat, byłby wiejskim a nie internetowym komentatorem i machałby motyką, nie mając czasu na pisanie komentarzy.       

 

Więc tak, świat za 30 lat nie będzie podobny do tego, co nas otacza obecnie. Nawet jeśli nie możemy przewidzieć jak będzie wyglądał, to książkę Grzegorza Lindenberga warto przeczytać już dziś.   

 

Ludzkość jest poprawiona i zapewne będzie nadal poprawiana. Grzegorz Lindenberg ma ekspercką wiedzę o muzułmańskim (i nie tylko muzułmańskim) fanatyzmie, więc wie również, że pozostanie niepoprawna.     

                                        

                         


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj






Nauka

Znalezionych 890 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Nowa duża salamandra ze Stanów Zjednoczonych   Mayer   2019-01-10
Kwitnące rośliny pozostają zdolne do życia po przejściu przez przewód pokarmowy ptactwa wodnego   Coyne   2019-01-07
Radykalne poglądy polityczne korelują z marnym metapoznaniem   Novella   2019-01-05
Nareszcie: owocowy gospodarz dzikiej Drosophila melanogaster   Coyne   2019-01-02
Z końcem roku   Łopatniuk   2019-01-01
Psychologia globalnego pesymizmu   Ridley   2018-12-26
Wiara w Świętego Mikołaja   Novella   2018-12-25
Brudna pardwa górska   Lyon   2018-12-24
Lotosowe szaleństwo   Łopatniuk   2018-12-22
Intrygujące zajęcia na Princeton University   Coyne   2018-12-19
Aktywność umysłowa nie zapobiega osłabieniu umysłowej sprawności   Novella   2018-12-15
Musi się potępić akademicki mobbing uczonego     2018-12-14
Dlaczego sądy nie powinny rozstrzygać o nauce     2018-12-13
Dziennikarze  nie rozumieją nowego raportu USA o klimacie   Lomborg   2018-12-12
Kilka myśli o altruizmie   Coyne   2018-12-10
Nauka nie jest twoim wrogiem   Pinker   2018-12-08
Czy poparcie przez celebrytę może skłonić ludzi do zaakceptowania ewolucji?   Coyne   2018-12-07
Dominujący indyk i jego popisy   Lyon   2018-12-04
Dlaczego kocie języki są kolczaste?   Coyne   2018-12-01
Hiszpania dąży do zakazania alternatywnej medycyny   Novella   2018-11-30
Inżyneria fotosyntezy i jej przeciwnicy   Novella   2018-11-27
Mój list do Darwina   Coyne   2018-11-26
Zapuszczenie   Łopatniuk   2018-11-24
Nowa praca potwierdza sześć podgatunków tygrysa   Coyne   2018-11-21
Nawigacja może być fundamentalna dla myślenia   Novella   2018-11-20
Zrezygnowanie z hamburgerów nie uratuje planety   Lomborg   2018-11-16
Echinacea nie działa na przeziębienie   Novella   2018-11-15
Laserowe skanowanie Archeopteryxa   Novella   2018-11-10
Apoptoza całego ciała   Dennett   2018-11-09
Głębota i polityka pseudogłębi   Hughes   2018-11-08
Niewydolność wątroby spowodowana ekstraktem z zielonej herbaty   Novella   2018-11-06
Skąd wiemy, że niemal wszyscy neandertalczycy byli praworęczni?   Coyne   2018-11-05
Co nam daje psychologia ewolucyjna?   Flock   2018-11-01
Problemy z organiczną żywnością i badaniem raka   Novella   2018-10-31
Geny, które wpływają na ludzką inteligencję i osobowość   Ridley   2018-10-30
Dławiący problem   Łopatniuk   2018-10-27
Niepoprawna ludzkość znowu poprawiona   Koraszewski   2018-10-26
Neandertalskie kości w Chorwacji   Coyne   2018-10-25
Światowa Organizacja Zdrowia udziela poparcia szarlatanerii   Novella   2018-10-24
Socjologia. Uwagi o nauce zaangażowanej   Koraszewski   2018-10-22
Daj ać ja pobruszę …   Łukaszewski   2018-10-20
Opieka zdrowotna neandertalczyków   Novella   2018-10-17
Łez kamienie   Łopatniuk   2018-10-13
Akademicki skandal: troje badaczy umyślnie publikowało fałszywe artykuły o „badaniach żałości”, by pokazać fatalne standardy akademickie w naukach społecznych   Coyne   2018-10-12
Skuteczny kontra patologiczny altruizm   Anomaly   2018-10-10
Czas powiedzieć stop pseudonauce o GMO   Novella   2018-10-02
Trochę inny rak wątroby   Łopatniuk   2018-09-29
Najwcześniejsze znane zwierzę?   Coyne   2018-09-27
Organiczne rolnictwo nie jest najlepsze   Novella   2018-09-24
Ateista z chwilową luką w pamięci i w szoku niewolnictwa   Dawkins   2018-09-21
Stereotypy są często szkodliwe a zarazem poprawne   Shpancer   2018-09-21
Atak “doktorostwa Wolfson” na rodziców chłopca, który zmarł na koklusz     2018-09-20
Probiotyki – to skomplikowane   Novella   2018-09-13
Przesądy i złudzenie kontroli   Novella   2018-09-11
Antyszczepionkowcy - pielęgniarka lub lekarz nie powinni opiekować się dziećmi     2018-09-10
Francuski uniwersytet wyrzuca homeopatię   Novella   2018-09-08
Plastry uśmierzające ból z Luminas: gdzie słowa „kwantum” i „energia” w rzeczywistości znaczą „magia”     2018-09-07
Odkryto nowy rodzaj neuronów u ludzi   Novella   2018-09-06
Epigenetyka: powrót Lamarcka? Nie tak szybko!   Coyne   2018-09-05
Przejściowe formy przodków żółwia   Novella   2018-09-03
Recenzja nowej książki Davida Quammena o drzewach ewolucyjnych (i porównanie z innymi recenzjami)   Coyne   2018-09-01
Dlaczego jedne sowy mają kępki piór na uszach, a inne nie?   Lyon   2018-08-30
Psychoaktywny lek i doświadczenie śmierci   Novella   2018-08-29
Samce koników morskich, które są ciężarne, redukują inwestycję w potomstwo, jeśli widzą seksowną samicę   Coyne   2018-08-28
Uderzające podobieństwo: rewolucyjne wyniki badań nad bliźniętami   Dynesen   2018-08-27
Ale tego wija lepiej zostaw w spokoju   Łopatniuk   2018-08-24
Ile jest ziemi nadającej się pod uprawę?   Novella   2018-08-22
Więcej o szarlatanerii komórek macierzystych   Novella   2018-08-18
Kontrolowane próby szczepionek   Novella   2018-08-15
Ogniska odry w Brooklynie w 2013 r.: Badanie kosztów antyszczepionkowej pseudonauki     2018-08-14
Uprzednie doświadczenie wpływa na to, co widzimy   Novella   2018-08-11
Efekt Krugera-Dunninga, antyszczepionkowcy i arogancja ignorancji     2018-08-09
Nowe zastosowania zużytych filtrów do dializy   Blum   2018-08-07
Puszczyk mszarny   Lyon   2018-08-06
Oprzeć się wiatrom - dobór naturalny, huragany i jaszczurki   Mayer   2018-08-04
Unia Europejska odrzuciła uprawy z edytowanym genomem   Ridley   2018-08-03
Spojrzenie na ruch anty-GMO   Novella   2018-08-02
Tajemne życie morskich ptaków   Ridley   2018-08-01
Więcej dowodów przeciwko „epigenetycznie” dziedziczonym i środowiskowo wprowadzonym zmianom w DNA   Coyne   2018-07-31
Usterka w Matriksie   Novella   2018-07-27
Czy współczesny Homo sapiens wyewoluował w różnych częściach Afryki?   Coyne   2018-07-24
Pandemie, szczepienia, i kuracja mleczna profesora Jastrebowa   Turski   2018-07-21
Sóweczka dwuplamista   Lyon   2018-07-20
Lucyfer, którego wymyślił Zimbardo. O konsekwencjach stanfordzkiego eksperymentu więziennego i skandalu, którego stał się obiektem   Witkowski   2018-07-19
Nie kłacz, gdy kaszlesz   Łopatniuk   2018-07-14
Kwantowe bzdury w parapsychologii   Novella   2018-07-12
Pełzająca percepcja problemów   Novella   2018-07-10
Ale czy mogą cierpieć?   Dawkins   2018-07-07
Wronia inteligencja   Novella   2018-07-06
Gąsienica naśladuje pazurnicę   Coyne   2018-07-05
O mózgach męskich i żeńskich   Novella   2018-07-03
Czy hieny rozbijają ludzki patriarchat?   Coyne   2018-06-30
Mikrobiom jelitowy i stany lękowe   Novella   2018-06-28
Ukośniki przędą spadochrony z nici pajęczej i odlatują po sprawdzeniu wiatru odnóżami   Coyne   2018-06-26
To może być toczeń, czyli o wilku, który pożarł serce   Łopatniuk   2018-06-23
Kreacjonizm i nagonka na Coyne’a w „Daily Caller”   Coyne   2018-06-22
Kłamstwa anty-GMO   Novella   2018-06-20
Protezy kończyn - kolejny postęp   Novella   2018-06-16
Dziwne zawiłości procesu dziedziczenia   Coyne   2018-06-13
Homeopatia, wibracje i oszustwo     2018-06-12

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm



Od niepamiętnych czasów



Tunezyjczycy przeciw złemu prawu



Drugie prawo termodynamiki



Pochwała ignorancj



Mistyfikacja Sokala



Intronizacja Chrystusa


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk