Prawda

Poniedziałek, 19 kwietnia 2021 - 12:26

« Poprzedni Następny »


Niechęci etniczne w służbie ratowania czytelnictwa w Polsce


Andrzej Koraszewski 2017-04-27


Czystki nie było, ale książka się u nas świetnie sprzeda. O szczegółach za chwilę, zacznijmy od tego, że premier Izraela odmówił spotkania z Niemcem. Niemiec nie byle jaki, bo minister spraw zagranicznych Republiki Federalnej Niemiec, który przyjechał do Izraela w poszukiwaniu kłamstw o Żydach, za których produkcję płaci bajońskie pieniądze. Awantura na cztery fajerki, ale Netanjahu oświadczył jednoznacznie, że nie będzie spotkań z dyplomatami spotykającymi się z Breaking the Silence. Co złego w takiej pięknej organizacji broniącej praw człowieka? No cóż, finansowana z zagranicy (głównie z Niemiec) organizacja ma na swoim koncie imponujący dorobek „informacji” mijających się z prawdą, w tym wiele noszących znamiona świadomych prowokacji. Zdumiewająca ufność wobec tego źródła i odmowa sprawdzania dostarczanego przez to źródło towaru skłania do uzasadnionych podejrzeń, że mamy do czynienia zaplanowanym poszukiwaniem zafałszowanego obrazu motywowanym zadawnioną niechęcią etniczną.

O tym jak trudno zrozumieć ten mechanizm pisał niedawno amerykański historyk Richard Landes, przywołując  wypowiedź znanej i szanowanej dziennikarki francuskiej, Catherine Ney, która wskazując na zdjęcie palestyńskiego chłopca obwieściła, że ta śmierć wymazuje obraz małego żydowskiego chłopca stojącego z podniesionymi rękami przed grupą SS-manów w Warszawskim Getcie. Chodziło o śmierć dwunastoletniego Muhammada al-Durah, który podobno zginął od przypadkowej kuli w krzyżowym ogniu podczas incydentu strzelaniny wywołanego przez Hamas. Film był zmanipulowany i sprawa oparła się o francuski sąd, wszystko wskazuje na to, że chłopiec zginął od kuli wystrzelonej przez palestyńskich terrorystów. Nie to jest jednak ważne, kluczowym słowem jest owo wymazuje. Niemiecki minister spraw zagranicznych pojechał do Izraela po gumkę do wymazywania starych obrazów i bardzo chciał, żeby ta gumka miała napis “Made in Izrael”. Izraelski premier powiedział: dość, nie będziemy takich praktyk tolerować.


Mowa o nienowej praktyce, która w ostatnich latach niebywale się nasiliła, zapotrzebowanie na gumkę wymazującą stare i niewygodne obrazy rośnie w zastraszającym tempie, tak w Niemczech jak i w bardzo wielu innych krajach.


Przeglądając elektroniczne wydanie „Gazety Wyborczej” dostrzegłem krzyczący tytuł: Czystki etniczne u progu powstania Izraela. Ktokolwiek interesował się historią powstania Izraela, wie również o kontrowersjach otaczających nie tak odległe początki tego państwa i ma świadomość, że już tytuł jest w pełni świadomym i zamierzonym kłamstwem. Nie wiem ilu ludzi przegląda elektroniczne wydanie „Gazety Wyborczej”, ale mamy pewność, że dziesiątki tysięcy czytelników, w większości mało zainteresowanych historią, którym w podświadomości zostanie tylko ten tytuł, nie wywołując ani protestu, ani zainteresowania. Pierwszy cel został osiągnięty – tradycja etnicznej niechęci została podtrzymana i wzmocniona.


Jak się okazało, najlepsza na polskim rynku gazeta oferowała towar rzadki, czyli przegląd nowości wydawniczych dla tych, którzy jeszcze książki czytają. Recenzent podpisał się tylko literkami MIM i prezentował trzy pozycje, wśród których na pierwszym miejscu była wydana przez wydawnictwo „Książka iPrasa”, książka Ilana Pappé. W pierwszych słowach swojej recenzji „Gazeta Wyborcza” dezinformuje:

„Izraelski historyk Ilan Pappé opisuje wydarzenia całe lata przemilczane w oficjalnej wersji historii Izraela, a mianowicie brutalne czystki etniczne dokonane u progu jego powstania przez żołnierzy Hagany. Ta syjonistyczna organizacja paramilitarna, fundament przyszłej armii izraelskiej, przez prawie 30 lat działała w brytyjskim Mandacie Palestyny. Początkowo zajmowała się ochroną żydowskiej ludności, ale uzbrojona i w dużej mierze wyszkolona przez Brytyjczyków w czasie II wojny światowej po jej zakończeniu stała się regularną armią walczącą o niepodległe państwo izraelskie.”  

Najprawdopodobniej nie ma na świecie państwa, którego początki byłyby równie dokładnie przebadane i opisane, jak zbadane i opisane są początki Izraela. Historia miesza się z propagandą, ale dość łatwo rozpoznać co jest czym, jeśli pamiętamy, o metodach badań historycznych i sprawdzamy jak rygorystyczne jest przytaczanie dokumentów oraz na ile dany autor odcedza fakty od ich interpretacji, które z natury rzeczy zawierają elementy ocen subiektywnych.


Nazwany przez „GW” izraelskim historykiem autor utracił posadę na uniwersytecie w Hajfie w 2007 roku w związku z systematycznym fałszowaniem faktów historycznych i otwartym wzywaniem do bojkotu i zniszczenia Izraela. Wyjechał z Izraela i obecnie jest wykładowcą na uniwersytecie w Wielkiej Brytanii. Ilan Pappé należy do tak zwanych „nowych historyków izraelskich” ignorujących dotychczasowe badania historyczne, a swoje credo uczonego najlepiej streścił w wywiadzie dla „Le Soir” w listopadzie 1999 roku:

„W rzeczywistości walka toczy się o ideologię, a nie o fakty. Kto wie co to są fakty? Próbujemy przekonać tak wielu ludzi jak możemy, że nasza interpretacja faktów jest jedyną poprawną i robimy to z powodów ideologicznych, a nie dlatego, że jesteśmy poszukiwaczami prawdy. [...] Nie ma na świecie historyka, który jest obiektywny. Nie tyle interesuje mnie co się wydarzyło, co jak ludzie widzą to, co się wydarzyło.”

W 2004 roku odpowiadając w „New Republic” na recenzję Benny Morisa z jego książki Pappé pisał:

„Debata między nami jest na jednym poziomie historyków wierzących, że są całkowicie obiektywnymi rekonstruktorami przeszłości, takimi jak Benny Morris i tymi, którzy twierdzą, że są subiektywnymi istotami ludzkimi dążącymi do tego, by opowiedzieć swoją wersję przeszłości, takimi jak ja”.

W tym samym artykule przyznając, że nie bardzo go interesuje co jest prawdą, a co nie, pisał, że obficie korzysta z relacji palestyńskich, które uważa za znacznie bardziej wiarogodne niż izraelskie. Nawiasem mówiąc, tą ideologią, która motywuje Ilana Pappego, jest komunizm, startował nawet kiedyś (bez powodzenia) na posła do izraelskiego Knessetu z ramienia będącej bardzo daleko na lewo partyjki komunistycznej.      

 

Wróćmy jednak do recenzji opublikowanej przez “Gazetę Wyborczą”. A więc nie szacowny izraelski historyk, a mroczna postać wyrzucona z świata akademickiego, nie odkrywca faktów przemilczanych, tylko tuba propagandy arabskiej publikowanej i powtarzanej na Zachodzie dziesiątki tysięcy razy od 1949 roku, jego koncepcja rzekomych „czystek etnicznych” została wielokrotnie zdementowana, czego zresztą najlepszym dowodem jest powracanie do tej jednej jedynej sprawy Dajir Jasin, kiedy to jednostki nie Hagany, a Irgunu i Lehi, zabiły około stu Arabów, po tym jak mieszkańcy wsi aktywnie włączyli się do walk. (Żeby było ciekawiej, współcześnie propaganda arabska użyła zdjęcia z niemieckiego obozu zagłady jako rzekomego dowodu „masakry w Dajir Jasin”. Warto tu dodać, że historycy izraelscy odnotowali masakry ludności cywilnej przez oddziały izraelskie również we wsi Dawayima oraz Eilaboun. To była wojna.) Dalej zachęcając do czytania historycznego dzieła „Gazeta Wyborcza” pisze, że syjonistyczna Hagana tylko początkowo zajmowała się ochroną żydowskiej ludności, a potem została „uzbrojona i wyszkolona przez Brytyjczyków i stała się regularną armią walczącą o niepodległe państwo izraelskie”. Hagana (w odróżnieniu od Legionu Arabskiego) nie była ani uzbrojona, ani wyszkolona przez Brytyjczyków. Zgoła przeciwnie, szmugiel broni był ścigany, o żadnym szkoleniu nie było mowy, a regularną armią nie była nawet w początkach wojny o niepodległość.         

 

Jak na 76 wyrazów, które mamy w tym cytacie, to imponująca koncentracja niekompetencji lub złej woli. 

 

 Spójrzmy na kolejną porcję słów, może będzie lepiej:

„Gdy w 1947 r. ONZ dokonał podziału Mandatu Palestyny pomiędzy Arabów i Żydów, rozpoczęła się walka o jego ostateczny kształt. Hagana, na której czele stał urodzony w Płońsku David Ben Gurion, przyszły premier Izraela, na początku 1948 r. rozpoczęła zakrojoną na dużą skalę czystkę etniczną wśród ludności palestyńskiej zamieszkującej Mandat”.

Recenzent „Gazety Wyborczej” informuje czytelników, że w 1947 roku „ONZ dokonała podziału Palestyny...” Gdyby czytelnik chciał się dowiedzieć jak było musiałby sięgnąć raczej do innych źródeł, a nie do „GW”. Otóż ONZ przedstawiła rezolucję będącą zaledwie propozycją podziału, która aczkolwiek była nieprawdopodobnie niekorzystna dla Żydów, została przez stronę żydowską przyjęta i przez stronę arabską odrzucona. W kolejnym zdaniu udaje się autorowi recenzji napisać prawdę, Ben Gurion faktycznie urodził się w Płońsku, ale kontynuując pisze: „..na początku 1948 r. rozpoczęła [Hagana – A.K.] zakrojoną na dużą skalę czystkę etniczną wśród ludności palestyńskiej.” To nawet nie jest fałszerstwo, to kompletny wymysł (ale jak widać autor recenzji należy do tych, których „historykowi” udało się przekonać, a na samodzielną pracę nie miał ani sił ani nikt mu za taką pracę nie płacił. 

 

Dalej „Gazeta Wyborcza” podaje jako historyczne fakty (nie informując, że jest to streszczenie słów Pappé):

„Przygotowywała się do niej (do tej czystki znaczy się – A.K.) zresztą od dawna, w latach 40. XX w. powstały aż cztery plany operacyjne określające jej założenia i techniczne szczegóły. Pierwsze trzy dość ogólnikowo określały, że Palestyńczycy muszą bezwzględnie odejść z terenów, które żydowski ruch narodowy przeznaczył dla przyszłego państwa izraelskiego. Ostatni, czwarty – plan „D”, czyli „Dalet” (czwarta litera hebrajskiego alfabetu), ostatecznie wcielony w życie – precyzyjnie wyznaczał metody i cele: Operacje można przeprowadzać następującymi sposobami: albo poprzez niszczenie wsi (podkładanie ognia, wysadzanie w powietrze, a później zaminowanie gruzów), zwłaszcza tych skupisk ludności, które trudno kontrolować stale, albo w formie akcji poszukiwawczo-kontrolnych wedle następującego schematu: okrążenie wsi, przeszukanie. W razie napotkania oporu oddziały zbrojne muszą zostać unieszkodliwione, a ludność wydalona poza granice państwa.”

Całość tego opisu jest całkowitą fabrykacją. Nie było nigdy żadnego takiego planu. To znaczy istniało coś takiego jak obronny Plan Dalet, którego dokumenty znajdują się w archiwach i są dla każdego dostępne, ale nie ma on wiele wspólnego z tym co wymyślił Pappé. A podpalenia i napady były, ale nie żydowskich organizacji na Arabów, a arabskich na osiedla żydowskie. Oczywiście nieprzygotowany czytelnik nawet nie zauważa brakujących elementów, a więc tego, że arabskie pogromy ludności żydowskiej były przed i podczas istnienia Mandatu Palestyńskiego, że autor recenzji niechcący użył wcześniej określenia, iż Hagana utworzona została dla obrony ludności żydowskiej, że podczas wojny główna organizacja Arabów palestyńskich ściśle współpracowała z nazistowskimi Niemcami, a jej przywódca przebywał w Belinie, a wreszcie że w dniu ogłoszenia niepodległości na Izrael napadło pięć armii państw arabskich, które wezwały ludność arabską do chwilowego wycofania się z terenów walk dopóki teren nie zostanie całkowicie oczyszczony z Żydów.


Zdaniem „Gazety Wyborczej”:  

„Pappé obala mit o pokojowych początkach państwa izraelskiego lansowany całe lata w jego oficjalnej polityce historycznej. Dowodzi też, że czystki etniczne w Palestynie nie zakończyły się wraz z powstaniem Izraela, ale z większym lub mniejszym natężeniem trwają do dziś”.

Czytając wiele książek o początkach Izraela nie natrafiłem nie tylko na mit o pokojowych początkach Izraela, ale nawet na wzmiankę o takim początku. Izrael powstał w wyniku rozpadu imperium osmańskiego, ruch syjonistyczny wyłonił się w odpowiedzi na antysemityzm europejski, któremu odpowiadał równie silny acz mniej skuteczny antysemityzm muzułmański, Żydzi z Europy uciekali przed nazizmem, a dziś ponad połowę żydowskiej ludności Izraela stanowią uciekinierzy i potomkowie żydowskich uciekinierów z krajów arabskich. Wiadomo o pogromach Żydów w Hebronie i Jerozolimie w 1929 r. i o pogromach, które rozlały się po całym kraju w latach 1930. Są to rzeczy udokumentowane i to nie Żydzi zabijali w tych pogromach, ale byli zabijani. Mit o czystce etnicznej ludności arabskiej pozostaje jednak mitem. Być może autor recenzji znalazł w książce izraelskiego „historyka” przekonujące dowody czystki etnicznej Arabów i dowody owych planów na dokonanie takiej czystki, być może Pappé dorzucił nowe dowody do polskiego wydania, bo te, które pokazał w angielskim wydaniu, zostały przez historyków rozbite w puch. Być może jednak autor recenzji zaufał swojemu pragnieniu uwierzenia i przekazuje teraz zmyślenia, w które uwierzył jako fakty historyczne.


Recenzja z tej książki nie jest odosobniona, znalazłem ich w Internecie wiele, bo książki o Izraelu są nadal czytane, w szczególności te, które wymazują i zamazują. Oczywiście „Gazeta Wyborcza” to nie polskie wydanie „Le Monde Diplomatique”, więc mógłby człowiek oczekiwać elementarnej przyzwoitości. Może jej charakter spowodowany był brakiem przygotowania pracownika i brakiem kontroli produktu w dziale, który ze względu na spadek czytelnictwa utracił swoje znaczenie, a może ta recenzja była zgodna z linią generalną, która o Izraelu każe pisać na podstawie doniesień izraelskiej gazety „Haaretz” (której co prawda w samym Izraelu prawie nikt nie czyta, ale w Europie jest popularna we wszystkich redakcjach), na podstawie raportów Breaking the Silence (bez informowania o znalezionych w nich „nieścisłościach”) oraz na podstawie dzieł historyków obalających historię, których pod żadnym pozorem nie należy dyskredytować.              


Informacja o tej znakomitej książce trafiła również na wykop a internautka podpisująca się    

@panna-Wanda trybuna.eu #swiat #polityka #izrael #palestyna #czystki

informowała: „Masowe zbrodnie i brutalne czystki etniczne na prawie 200 tysiącach Palestyńczykach. Tak Europa stworzyła Izrael”.


Jak widać potrzebę wymazywania zauważa się nie tylko w Berlinie. Podobno tylko 36 procent dorosłych Polaków przeczytało w ubiegłym roku jedną książkę. „Gazeta Wyborcza” wydaje się proponować swoim czytelnikom Ilana Pappé jako kandydata na tę jedną książkową lekturę w 2017. Gratulacje, świetny wybór.  


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj






Znasz li ten kraj

Znalezionych 310 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Czy wicepremier zarządzi wcześniejsze wybory?   Koraszewski   2021-04-14
Nie marszcz czoła, stawiaj go wyzwaniom   Kruk   2021-04-12
Bliźni gorszego sortu i problem moralności   Koraszewski   2021-04-10
Prawda, sumienie, zgoda   Koraszewski   2021-04-07
Rewolucja w NBP, nominały jawne i poufne   Koraszewski   2021-04-01
Mural w mieście Dobrzyniu   Koraszewski   2021-03-19
Groza reedukacji narodowej   Koraszewski   2021-02-27
Państwo mi nie służy   Koraszewski   2021-02-24
Prymas częściowo nieświeży   Koraszewski   2021-02-19
Teologia zniewolenia kontra społeczeństwo obywatelskie   Koraszewski   2021-02-01
Zostałem zaszczepiony przeciw wrednemu wirusowi   Koraszewski   2021-01-27
Opowieść o Polaku, który się prawdzie nie kłaniał   Koraszewski   2021-01-06
Rok parasola i parasolki?   Koraszewski   2021-01-04
Wypas środowiskowych prawd   Koraszewski   2020-12-28
„Uwaga, tu obywatelki i obywatele, to jest legalne zgromadzenie!”. Powolne budowanie mostów ponad podziałami.   Górska   2020-12-19
Doktor Dolittle i zielony kanarek    Garczyński-Gąssowski   2020-12-12
Seks bez seksizmu, kapłaństwo bez pedofilii   Koraszewski   2020-12-08
Opowieść o nocnym stróżu, kucharce i wartościach   Koraszewski   2020-12-06
Cyrkowe fikołki, teatralne gesty i realne działania opozycji   Górska   2020-11-30
Lekcja zdalna i pytanie dodatkowe   Kruk   2020-11-26
Przez okno wszedł Ziobro, a spod łóżka wylazł biskup, czyli jak Jarosław Kaczyński rozpętał wojnę domową   Górska   2020-11-24
Mowa pozasejmowa do obywatela Kaczyńskiego   Koraszewski   2020-11-21
Przekleństwo naszych czasów i wszystkich wcześniejszych   Kruk   2020-11-16
Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie!   Koraszewski   2020-11-11
Panie Ministrze Czarnek, trzeba było ich nie… epatować wizerunkami młodocianych bohaterów   Górska   2020-11-03
Kobiety żądają zdjęcia dziadów   Koraszewski   2020-11-02
Wściekłość, działanie, skuteczność   Koraszewski   2020-10-30
Mazurek Dąbrowskiego w Świętochłowicach   Górska   2020-10-29
Chrześcijańskie wartości w pisowskim sosie   Koraszewski   2020-10-26
Z notatnika starego państwowca   Koraszewski   2020-10-17
Meandry odporności stadnej   Koraszewski   2020-10-12
Patrz Kościuszko na nas z nieba   Koraszewski   2020-09-29
„Moje życie jest klęską”   Koraszewski   2020-09-14
Inna twarz polskiego Sejmu   Koraszewski   2020-09-10
Niech żyje król!   Łukaszewski   2020-09-01
Wojaki Chrystusa i cudaki z PZPR   Koraszewski   2020-08-21
Maska jako symbol statusu społecznego   Koraszewski   2020-08-16
Raz na ludowo   Łukaszewski   2020-08-11
W okopach świętej  niechęci   Koraszewski   2020-08-05
Uwaga: PiS kocha ubogich   Koraszewski   2020-07-29
Rozważania wokół praworządności   Koraszewski   2020-07-27
Reizm nasz ledwie żywy   Koraszewski   2020-07-19
Wspinaczka na szczyt nieprawdopodobieństwaMarcin Kruk   Kruk   2020-07-16
Smutek obwodów kiepsko scalonych   Kruk   2020-07-11
W niedzielę druga tura, ale właściwie czego?   Koraszewski   2020-07-07
Przekonajcie mnie dlaczego mam głosować na Trzaskowskiego   Koraszewski   2020-07-01
Dyskurs narodowy i jego meandry   Kruk   2020-06-09
Widziane z ławy oskarżonych   Koraszewski   2020-06-01
Niespodziewana erekcja impotenta na placu elekcyjnym   Koraszewski   2020-05-09
Wolność jest zaledwie wstępem   Koraszewski   2020-05-06
Między świętem braku pracy a świętem gwałcenia konstytucji   Koraszewski   2020-05-02
Trzy razy NIE w bolszewickim plebiscycie na prezydenta   Koraszewski   2020-04-17
Samorząd, solidarność, samopomoc   Koraszewski   2020-04-15
Zdalna lekcja wychowawcza   Kruk   2020-04-06
Jak zbrodniczy okaże się ten rząd?   Koraszewski   2020-04-03
Kochać i być mądrym   Koraszewski   2020-04-01
Plac Powstańców i inne przystanki   Zbierski   2020-03-12
Bóg Kościołem upupiony   Koraszewski   2020-03-05
Wyścig do fotela i dylematy wyborcy   Koraszewski   2020-02-19
PiS budzi się z ręką w nocniku i przeciera oczy   Koraszewski   2020-02-15
Podanie o posadę prezydenta   Koraszewski   2020-02-12
Raport z małego miasta   Koraszewski   2020-01-23
Kości zostały rzucone   Koraszewski   2020-01-21
Diabeł hasa po Księżych Górkach   Kruk   2019-11-21
Nie cała władza w rękach postprawdziwków   Koraszewski   2019-11-18
Sen nocy listopadowej   Kruk   2019-11-12
Troski i zmartwienia z celibatem   Koraszewski   2019-10-30
Zjednoczona prawica i Halloween   Koraszewski   2019-10-26
Moralne zwierzę to oburzone zwierzę   Koraszewski   2019-10-21
Związki partnerskie w czwartej Rzeczpospolitej   Koraszewski   2019-10-16
Dzień po wyborach, Dzień Nauczyciela   Koraszewski   2019-10-14
Bób, Hummus, Włoszczyzna   Koraszewski   2019-10-02
Niedziela handlowa i Ogórek małoetyczna   Kruk   2019-10-01
Czy Polscy wybiją się i na co teraz?   Koraszewski   2019-09-28
Homo politicus vs. Homo sapiens   Koraszewski   2019-09-16
Uwagi o groźnej przewadze donosów nad doniesieniami   Koraszewski   2019-09-09
Dla kogo feralna okaże się trzynastka?   Koraszewski   2019-08-31
Kilka uwag o podwójnej lojalności   Koraszewski   2019-08-21
Przeszłość i przyszłość polskiego paralmentaryzmu   Koraszewski   2019-07-27
Ogólna teoria zatroskania   Koraszewski   2019-07-25
Struktura klasowa w świadomości aspołecznej   Koraszewski   2019-07-20
Trudno kochać i być mądrym, jeszcze trudniej nie znosić i pozostać mądrym   Koraszewski   2019-07-10
O szkodliwości palenia (na stosach) i migotaniu przedsionków (do władzy)   Koraszewski   2019-07-08
Marchewka stadnego myślenia i niechciany kij racjonalizmu   Koraszewski   2019-07-04
Wściekłość nieboszczyka i duma romantyków   Koraszewski   2019-06-24
Kronika szczęśliwego dzieciństwa   Ferus   2019-06-23
Spór o wiek zgody w czasach przyzwolenia   Koraszewski   2019-06-19
Nocne polucje wiceministra nieprawości   Kruk   2019-06-15
Jak słuchać, żeby być rozumianym?   Koraszewski   2019-06-12
Przepraszam, że przypominam raz jeszcze   Koraszewski   2019-06-06
Za Głupotę Naszą i Waszą   Koraszewski   2019-05-30
Uwagi o pełniących obowiązki  mądrych i dobrych   Koraszewski   2019-05-20
Primas Poloniae i jego niepokojący brak zgody   Koraszewski   2019-05-13
Serwus, madonna, czyli signum temporis   Koraszewski   2019-05-10
Chwała Bogu, mamy święto maryjne   Kruk   2019-05-03
Strajki szkolne czyli niesolidarna "Solidarność"   Garczyński-Gąssowski   2019-04-24
Jak będziemy obchodzić święto Konstytucji?   Koraszewski   2019-04-08
Oświata, poświata, stan umysłów   Koraszewski   2019-04-03
Niewiara szukająca zrozumienia   Koraszewski   2019-03-12
Jak sztuczna inteligencja wyssała antysemityzm z  mlekiem matki   Koraszewski   2019-03-03

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Przekupieni



Heretycki impuls



Nie klanial



Cervantes



Wojaki Chrystusa



 Palestyńskie weto



Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk