Prawda

Wtorek, 19 marca 2024 - 07:13

« Poprzedni Następny »


Bliźni gorszego sortu i problem moralności


Andrzej Koraszewski 2021-04-10

Gandawa, sukiennice z befroi, przy kościele św. Mikołaja (Zdjęcie: Wikipedia)
Gandawa, sukiennice z befroi, przy kościele św. Mikołaja (Zdjęcie: Wikipedia)

Człowiek nigdy nie brzmi tak szczerze, jak wtedy, kiedy przekonuje o swojej moralnej wyższości. Nie pamiętam już, kto to zdanie napisał, ale przypomniało mi się natychmiast, kiedy dostałem link do pewnego artykułu, z pytaniem, co o tym artykule myślę. Tekst dość stary, z września 2016 roku, katolickiego historyka i publicysty, Jacka Borkowicza, nosi tytuł „Mieszczaństwo czyli przeciętność i degeneracja”, opublikowany na łamach „Rzeczpospolitej”. Nie byłem pewien, czy mam ochotę go czytać. Opowieści o strasznych mieszczanach towarzyszą mi od czasów szkolnych i już na studiach zacząłem na nie patrzeć z narastającą podejrzliwością. Historia gospodarcza (która wydawała mi się bardziej konkretna od socjologii) podpowiadała, że kupcy i rzemieślnicy odegrali w historii ciekawszą rolę niż kapłani i królowie. Ponieważ, co tu dużo mówić, produkcja użytecznych przedmiotów jest ważniejsza od kazań, a wymiana jest bardziej sympatyczna niż grabież. Miasta wyłoniły się jako centra wymiany i skupiska ludzi wytwarzających rzeczy inne niż żywność (co powodowało coraz sprawniejszą produkcję żywności). W miastach mieszkali mieszczanie, których katolicki autor nie kocha, a nawet czuje do nich odrazę równie silną jak odraza niezliczonych autorów wywodzących się z mniej pobożnych formacji intelektualnych.

W salonach mody intelektualnej niechęć do mieszczaństwa cieszyła się popytem od blisko dwóch stuleci. W drugiej dekadzie XXI wieku nasz katolicki autor podpiera swoją odrazę do mieszczan przywołując Maksima Gorkiego, ale również Wittgensteina, bo ten ostatni nawoływał do klarowności języka, a jak twierdzi Jacek Borkowicz, język mieszczan to świat rozmytych  konturów.


Samych mieszczan autor na wszelki wypadek nie definiuje, albo raczej definiuje wyłącznie przez wyliczanie ich strasznych cech. Poznajmy obraz mieszczan w prezentacji tego katolickiego autora.


Mieszczanin jest egoistą - pisze Borkowicz – wszystko, co robi, służy utrzymaniu jego pozycji. Żyjemy w świecie rządzonym przez mieszczaństwo. Mieszczanie uzurpują sobie pozycję absolutnego monarchy w dziedzinie moralności i estetyki. (Tu dowiadujemy się, że są również jacyś niemieszczanie, którzy stanowią większość, ale muszą oddychać mieszczańskością jak powietrzem.) Mieszczaństwo jako takie nosi w sobie zarodek degeneracji. Mieszczanin Borkowicza za dużo oszczędza i za dużo wydaje, przerzucając się ze skrajności w skrajność. „Obca im jest ewangeliczna postawa człowieka, który sprzedał wszystko, co posiadał, aby tylko nabyć ‘perłę’ – jedyną rzecz cenną naprawdę”. Mieszczanin jest chciwy, posługuje się frazesami i jest zasadniczo reakcyjny. To warstwa wyzyskiwaczy. „W oczach wielu spośród jego krytyków matki i ojcowie wielodzietnych rodzin to nieroby i pijacy. Ten protekcjonalizm ludzi uważających się za ustabilizowanych jest również cechą wybitnie mieszczańską.”


Nasz uczony absolwent warszawskiej Akademii Teologii Katolickiej informuje nas dalej, że już w starożytności miasta podporządkowywały sobie ‘barbarzyńskie’ wiejskie terytoria, a w średniowieczu królewskie miasta były minirepublikami dla wybranych. Najgorsze jednak dopiero nas czeka: 

„Jest jeszcze coś, co jaskrawo odróżnia typowego mieszczanina od reszty ludzkości: to stosunek do religii. Jest ona dlań konwencją. Wszelkie inne formy jej przeżywania traktuje jako fanatyzm.”

Dla udokumentowania tej najgorszej cechy mieszczańskiej egzystencji Jacek Borkowicz sięga do dziewiętnastowiecznego bedekera po Gandawie i czyta w nim ze zgrozą: „Obywatele miasta wyznają rzymski katolicyzm. Ich wiara nie jest fanatyczna ani też zabobonna, lecz jest oświeconą i racjonalną pobożnością".


Autor stwierdza, że to zdanie oddaje istotę rzeczy, że widzimy tu węzłowy punkt laicyzującego się kontynentu, że mieszczańska mentalność nie widzi potrzeby dziękczynienia. „Wiara czysta, szaleństwo jej ufności – to pojęcia niezrozumiałe w kategoriach mieszczańskiej moralności.” To prowadzi do fetyszyzacji interesu i moralność mieszczańska staje się moralnością kupiecką.


Opowieści o jednolitym etosie mieszczańskim można między bajki włożyć. Miasta od zarania miały złożoną strukturę demograficzną, często widzieliśmy żyjące obok siebie różne grupy etniczne, różne grupy religijne i zawodowe. Autor wydaje się wywodzić swoją koncepcję mieszczaństwa z etosu cechów rzemieślniczych i związków kupieckich mieszając ją z etyką protestancką oglądaną przez pryzmat katolickiej pogardy pomieszanej z socjalistyczną już miłością do ubogich.           


Rzemieślnicza rzetelność i kupiecka uczciwość były zaledwie wzorem odległym od rzeczywistości, wzorem splatającym się z nakazami różnych wyznań zreformowanej religii i z rynkiem, który w miarę wzrostu siły nabywczej w rękach warstw niższych powodował, że rzemieślnicza rzetelność i kupiecka uczciwość na dłuższą metę przynosiły czasem lepszy zysk niż oszustwo. Zamożniejsi mieszczanie organizując się, mogli pierwsi zacząć walkę o swoje prawa. Autonomia i samorząd powoli uchylały drzwi do parlamentaryzmu. W krajach protestanckich, w odróżnieniu od krajów katolickich, arystokracja nie stroniła od handlu, a mieszczanie (czytaj ludzie bez szlacheckich tytułów) mieli łatwiejszy dostęp do nauki.  

Borkowicz zasadnie kojarzy to paskudne mieszczaństwo z klasą średnią, a więc z ludźmi w znacznym stopniu niezależnymi od dworu i kościoła. Jego pogarda jest pogardą dla jednostkowych wolności i partnerstwa. Ten publicysta „Więzi”i „Znaku” reperezentuje dulszczyznę w jej najgorszym wydaniu, parafialną szaloną ufność w swoją wyższość moralną i całkowitą nieświadomość, jak ta mentalność blokuje zdolność zrozumienia i zaakceptowania samej idei społeczeństwa obywatelskiego.


Katolicyzm niesłychanie wzmacnia żywotność kultury pogardy, która powoduje, że demokracja jest raczej fasadą, niż zasadą społecznego współżycia. Idea bliźnich gorszego sortu nie jest jednak wyłączną własnością głęboko wierzących katolików. Spotykam teksty ateistów, których potrzeba nieustannej demonstracji własnej wyższości moralnej i pogardy dla innych jest równie silna, jak u autora omawianego artykułu. Moralność pani Dulskiej jest transgenderowa, transwyznaniowa i ogólnie wpędza w trans.


Skomentuj Tipsa en vn Wydrukuj






Znasz li ten kraj

Znalezionych 386 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Agenci propagandy nienawiści   Koraszewski   2023-11-05
Modne słowo: narracja   Koraszewski   2023-10-06
Jaka religia, jaki ateizm?   Koraszewski   2023-10-02
Płacimy za grzechy dziadów   Koraszewski   2023-09-26
Poranne refleksje mieszkańca Polski   Koraszewski   2023-09-22
Dlaczego film Holland jest zły   Wójcik   2023-09-20
Śmierć byłego nauczyciela historii   Kruk   2023-09-18
Jeśli mam zacząć od nowa…   Koraszewski   2023-09-12
Osiem gwiazdek na grobie, Richard Dawkins i moje miasteczko   Koraszewski   2023-09-09
Elekcja posłów polskich   Koraszewski   2023-09-07
Powróćmy jak za dawnych lat w zaczarowanych bajek świat   Koraszewski   2023-08-29
Głosuj 4 razy NIE, czyli jak Jarosław Kaczyński poszedł śladami Bolesława Bieruta   Koraszewski   2023-08-15
Przedwyborcza kampania prania mózgów   Koraszewski   2023-07-19
Poemat o oszczędnym posługiwaniu się prawdą   Koraszewski   2023-07-06
Smutek plemiennego humanizmu   Koraszewski   2023-06-19
“Ewa” i Pola. Głos kobiet żydowskich   Walter   2023-06-14
Ordo Juris, ludzkie dramaty i złe dziennikarstwo   Koraszewski   2023-05-12
Papierowym okrętem po ojczystych kałużach   Koraszewski   2023-04-24
Wobbly hypothesis i życie współczesne   Koraszewski   2023-04-21
Powrót konfederatów polskich   Koraszewski   2023-04-18
Człowieku, zbliża się Dzień Darwina   Koraszewski   2023-02-04
Śmierć prezydenta i dylemat sędziego   Koraszewski   2022-12-17
Nacjonalistyczna patoekonomia wiecznie żywa   Łukaszewski   2022-12-16
Kogo i w jaki sposób chciałby zniszczyć ob. Kaczyński?   Koraszewski   2022-12-10
Listopadowe powstanie i sprawa dla niektórych niekoszerna   Łukaszewski   2022-11-30
Polityka jest sztuką realizowania tego co jest  możliwe   Koraszewski   2022-11-28
Państwo, religia, dzieci i Żydzi   Koraszewski   2022-11-17
W poszukiwaniu katolickich konstytucyjnych demokratów   Koraszewski   2022-11-15
Polityka, czyli taniec świętego Wita   Koraszewski   2022-10-20
Czy przywódcy organizacji rolniczych są największymi wrogami rolników?   Koraszewski   2022-10-15
Oświecony lud tego nie kupi   Zbierski   2022-10-10
Potforny ftorek i ojczyzna w potszebie   Kruk   2022-10-08
Do przyjaciół Moskali   Łukaszewski   2022-09-29
List otwarty do pewnego typa   Koraszewski   2022-09-28
Hic Rhodus, hic salta!   Koraszewski   2022-09-21
Głupota zawsze dziewica   Koraszewski   2022-09-19
Jesień oświecenia i owoc poznania   Koraszewski   2022-09-13
Od sierpnia 1980 do sierpnia 2022   Koraszewski   2022-08-30
Gdybym ja był Panem Bogiem   Kruk   2022-08-11
Przemilczana pielgrzymka posłów polskich do grobu Arafata   Koraszewski   2022-08-04
Kaczyński w Kórniku i powrót towarzysza Szmaciaka   Koraszewski   2022-07-26
Polska demokracja wyznaniowa   Koraszewski   2022-05-30
Ból głowy po święcie pracy   Kruk   2022-05-02
Świat się zmienia na lepsze   Kruk   2022-04-22
Pisowska wojna z rozumem   Koraszewski   2022-04-14
Oni się nie wstydzą, państwo nie reaguje   Koraszewski   2022-03-23
Kto dostrzeże grozę wzrostu cen żywności?   Koraszewski   2022-03-18
Cicho płynie solidarność   Koraszewski   2022-03-09
Pokaż figę sykofantom   Koraszewski   2022-02-19
Nie oskarżam, tylko przypominam   Koraszewski   2022-02-10
List otwarty do wice-ministra zdrowia Piotra Bombera, nadzorującego Departament Dialogu Społecznego   Koraszewski   2022-02-03
Pierwsza poprawka do, że tak powiem   Koraszewski   2021-12-08
Dzyndzyk patriotyczny i kwestie prawne   Kruk   2021-11-19
Głupota oparta na wiedzy   Koraszewski   2021-11-15
Jezus, Mahomet i cała reszta   Koraszewski   2021-11-11
 Byłem z Romanem na ty   Koraszewski   2021-11-09
Jarosław Kaczyński i historia polskiego analfabetyzmu   Koraszewski   2021-10-28
Czy można zrozumieć pamięć i tożsamość?   Koraszewski   2021-10-25
My naród i klops   Koraszewski   2021-10-15
Saga rodu Fedorowiczów, powiatowa walka z zaborcą i proces Katarzyny Mrówczyny   Koraszewski   2021-10-04
Historia pewnego teatru   Łukaszewski   2021-09-25
Niech żywi nie tracą nadziei   Kruk   2021-09-15
Dyskurs nasz powszedni pozwól zmienić Panie   Koraszewski   2021-09-11
Zawieszony w prawach członka   Kruk   2021-07-21
Codzienne obowiązki sołtysa honoris causa   Koraszewski   2021-06-26
Czy warto być Polakiem – wyjaśniamy   Koraszewski   2021-06-18
Polityczna kamasutra i umysł człowieka podnieconego   Koraszewski   2021-06-12
Dławiący wiatr historii   Koraszewski   2021-06-07
Piasek dla kota i inne troski   Koraszewski   2021-06-02
Nowy ład, Polski ład, czyli Nowa Ekonomiczna Polityka   Koraszewski   2021-05-29
Sen nocy wiosennej   Koraszewski   2021-05-14
Owszem żyję, ale trudno to potwierdzić   Koraszewski   2021-05-08
Święto flagi i inne święta   Kruk   2021-05-05
Demokracja umarła, niech żyje demokracja   Koraszewski   2021-04-30
Uczucia patriotyczne w promocji   Koraszewski   2021-04-28
Chuć w narodzie, czerep nadal rubaszny, dusza anielska trzepocze sztucznymi rzęsami   Kruk   2021-04-20
Czy wicepremier zarządzi wcześniejsze wybory?   Koraszewski   2021-04-14
Nie marszcz czoła, stawiaj go wyzwaniom   Kruk   2021-04-12
Bliźni gorszego sortu i problem moralności   Koraszewski   2021-04-10
Prawda, sumienie, zgoda   Koraszewski   2021-04-07
Rewolucja w NBP, nominały jawne i poufne   Koraszewski   2021-04-01
Mural w mieście Dobrzyniu   Koraszewski   2021-03-19
Groza reedukacji narodowej   Koraszewski   2021-02-27
Państwo mi nie służy   Koraszewski   2021-02-24
Prymas częściowo nieświeży   Koraszewski   2021-02-19
Teologia zniewolenia kontra społeczeństwo obywatelskie   Koraszewski   2021-02-01
Zostałem zaszczepiony przeciw wrednemu wirusowi   Koraszewski   2021-01-27
Opowieść o Polaku, który się prawdzie nie kłaniał   Koraszewski   2021-01-06
Rok parasola i parasolki?   Koraszewski   2021-01-04
Wypas środowiskowych prawd   Koraszewski   2020-12-28
„Uwaga, tu obywatelki i obywatele, to jest legalne zgromadzenie!”. Powolne budowanie mostów ponad podziałami.   Górska   2020-12-19
Doktor Dolittle i zielony kanarek    Garczyński-Gąssowski   2020-12-12
Seks bez seksizmu, kapłaństwo bez pedofilii   Koraszewski   2020-12-08
Opowieść o nocnym stróżu, kucharce i wartościach   Koraszewski   2020-12-06
Cyrkowe fikołki, teatralne gesty i realne działania opozycji   Górska   2020-11-30
Lekcja zdalna i pytanie dodatkowe   Kruk   2020-11-26
Przez okno wszedł Ziobro, a spod łóżka wylazł biskup, czyli jak Jarosław Kaczyński rozpętał wojnę domową   Górska   2020-11-24
Mowa pozasejmowa do obywatela Kaczyńskiego   Koraszewski   2020-11-21
Przekleństwo naszych czasów i wszystkich wcześniejszych   Kruk   2020-11-16
Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie!   Koraszewski   2020-11-11

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Lekarze bez Granic


Wojna w Ukrainie


Krytycy Izraela


Walka z malarią


Przedwyborcza kampania


Nowy ateizm


Rzeczywiste łamanie


Jest lepiej


Aburd


Rasy - konstrukt


Zielone energie


Zmiana klimatu


Pogrzebać złudzenia Oslo


Kilka poważnych...


Przeciwko autentyczności


Nowy ateizm


Lomborg


„Choroba” przywrócona przez Putina


„Przebudzeni”


Pod sztandarem


Wielki przekret


Łamanie praw człowieka


Jason Hill


Dlaczego BIden


Korzenie kryzysu energetycznego



Obietnica



Pytanie bez odpowiedzi



Bohaterzy chińskiego narodu



Naukowcy Unii Europejskiej



Teoria Rasy



Przekupieni



Heretycki impuls



Nie klanial



Cervantes



Wojaki Chrystusa


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Małgorzata, Andrzej, Henryk