Prawda

Piątek, 20 października 2017 - 09:11

« Poprzedni Następny »


Prezydent nie wszystkich Polaków


Andrzej Koraszewski 2017-05-16


Mamy prezydenta, który studiował prawo, więc moglibyśmy się spodziewać, że nauczono go na tych studiach precyzyjnego formułowania myśli. Wśród licznych jego wypowiedzi, jego stwierdzenie, że  „Prezydent nigdy nie będzie prezydentem wszystkich Polaków w tym rozumieniu, że zaspokoi oczekiwania i widzimisie każdego obywatela...” wydaje się wskazywać, że jednak nie był najlepszym studentem. Zdanie, że żaden polityk nie może zadowolić wszystkich, nie jest tym samym, co stwierdzenie, że żaden prezydent nie będzie prezydentem wszystkich Polsków.

Prezydentowi nie udało się powiedzieć tego, co chciał powiedzieć, zaś dziennikarze uchwycili się litery jego wypowiedzi, ignorując jej ducha, więc zobaczyliśmy tytuły, głoszące ”Andrzej Duda ogłasza, że Andrzej Duda nie jest prezydentem wszystkich Polaków”. W dalszej części wywiadu mówił jednak coś, co chyba mogłoby wskazywać na ochotę pozbawienia praw obywatelskich niektórych mieszkańców kraju.     

 

Nie głosowałem na tego prezydenta, ale nie zmienia to w niczym faktu, że jest on moim prezydentem. Nie był moim prezydentem ani generał Jaruzelski, ani Lech Wałęsa, ale tylko dlatego, że byłem przez władze komunistyczne pozbawiony polskiego obywatelstwa. Aleksander Kwaśniewski był moim zdaniem lepszym prezydentem niż Lech Wałęsa, chociaż gdybym był w 1995 roku w Polsce, z przyczyn irracjonalnych głosowałbym pewnie na Wałęsę. Generał Jaruzelski jest niedoceniony, ponieważ prawdopodobnie ocalił Polskę przed krwawą zawieruchą. Dzisiejsi historycy zdają się zapominać, że upadający komunistyczny system groził nie tyle  zewnętrzną interwencją (ta mogła być poważnie traktowana w 1981, jednak pod koniec lat 80. to zagrożenie praktycznie przestało istnieć), ile przemocą ze strony sił wewnętrznych, a więc zarówno aparatu bezpieczeństwa, jak i armii. Społeczeństwo buntowało się przeciw doskonale uzbrojonym siłom, które były sfrustrowane i nieobliczalne.

 

Do wyborów 4 czerwca 1989 roku mogliśmy sądzić, że wszystkie działania Jaruzelskiego podporządkowane są ratowaniu komunistycznego systemu. Po tych wyborach trudno o wątpliwości, że chciał być prezydentem wszystkich Polaków i uczciwie działał na rzecz pokojowego przekazania władzy.

 

Lech Wałęsa, wspaniały przywódca związkowy, nie miał żadnych kwalifikacji do pełnienia funkcji prezydenta państwa. Czy sprawy inaczej by się potoczyły, gdyby Mazowiecki nie popełnił błędu i poparł kandydaturę Wałęsy? Na to pytanie nie dostaniemy odpowiedzi, ale warto pamiętać, że zainicjowana przez braci Kaczyńskich „wojna na górze” znacznie poprzedziła ówczesną prezydencką kampanię wyborczą.

 

Ciekawa była prezydentura Aleksandra Kwaśniewskiego, który w odróżnieniu od Lecha Wałęsy nie miał zapędów dyktatorskich, nie wykraczał poza kompetencje swojego stanowiska i wydawał się rozumieć, co to znaczy, że prezydent nie powinien reprezentować interesów partii politycznej, która wysunęła jego kandydaturę.

 

Lech Kaczyński był jego przeciwieństwem. Aczkolwiek rozsądniejszy i bardziej umiarkowany od swojego brata bliźniaka, był funkcjonariuszem partyjnym, bez żadnych aspiracji do bycia „prezydentem wszystkich Polaków”.     

 

Bronisław Komorowski sprawiał wrażenie marszałka na wygnaniu, z pewnością nie wykraczał poza swoje uprawnienia, ale korzystał z nich również niechętnie i ci z nas, którzy na niego głosowali mieli często kłopoty z wyliczeniem innych powodów do oddania na niego głosu poza jednym, a mianowicie, że nie był tym drugim.

 

Prezydent Andrzej Duda uzyskał w drugiej turze większość, ma pełną legitymację władzy, z autorytetem jest nieco gorzej. Jest jednak prezydentem wszystkich Polaków, również tych, którzy na niego nie głosowali, również tych z nas, którzy uważają, że nadmiernie przypomina Nikodema Dyzmę.

 

W odróżnieniu od Lecha Kaczyńskiego to nie jest nawet funkcjonariusz partyjny, a raczej skrzyżowanie ministranta z chłopcem na posyłki. Rzecz interesująca, ponieważ ci z nas, którzy uważają, że mamy prezydenta bez autorytetu, mają tendencję do zapominania, że cieszy się on 30-40 procentowym poparciem, a w demokratycznym systemie to bardzo dużo.

 

Można się zastanawiać, czy doktor Duda wiedział, o jakie stanowisko się stara. Specyfikację tej posady określa Rozdział V Konstytucji Rzeczpospolitej. Właściwie można się zatrzymać przy artykule 126, którego trzy paragrafy mówią, że prezydent jest gwarantem ciągłości władzy, ma czuwać nad przestrzeganiem Konstytucji i wykonywać swoje zadania w zakresie i na zasadach określonych przez Konstytucję.

 

Czy będziemy mieli kiedyś kandydata na prezydenta starającego się o posadę strażnika praworządności? Taki cud prawdopodobnie wymagałby głębokich zmian w świadomości społecznej. Media, ale również tak zwany szary obywatel, czeka na obietnice, nie odróżnia kandydata na prezydenta od kandydata na szefa rządu. Nie zauważa się nawet refleksji na temat tego, czego powinniśmy oczekiwać od prezydenta.

 

Możemy się wręcz zastanawiać nad pytaniem, czy praworządność jest uważana w polskim społeczeństwie za wartość samą w sobie? Moje doświadczenie mówi mi jednak, że człowiek próbujący przestrzegać praw tego kraju uważany jest za obłąkanego. Żyjemy w kraju, w którym sędzia Sądu Najwyższego bierze lipne zwolnienie lekarskie, posłowie na Sejm wypisują fałszywe rozliczenia z podróży, sędzina w sądzie rejonowym doradza kobiecie, która zaadoptowała niemowlę, że ponieważ nie przysługuje jej urlop macierzyński, musi to „załatwić” z lekarzem.

 

Traktujemy prawo jak nam wygodnie i zazwyczaj nie oczekujemy, że będzie sprawiedliwe. W tej sytuacji, być może trzeba zapytać, czy wybieraliśmy prezydenta wszystkich Polaków, czy oczekiwaliśmy, że będzie stał na straży praworządności, czy może głosowaliśmy na „naszego” prezydenta a dostaliśmy ich prezydenta i ich premier?

 

Prezydent Duda studiował prawo w Krakowie. W Krakowie również studiował i bronił doktoratu prezydent Edward Raczyński. Świetny prawnik, wspaniały dyplomata, reprezentował Polskę w Lidze Narodów, w czasie wojny był w Londynie ministrem spraw zagranicznych emigracyjnego rządu. To on, po otrzymaniu od Jana Karskiego dokumentów na mikrofilmach, pierwszy informował Zachód o dokonywanej na ziemiach polskich zagładzie Żydów. Skierował w tej sprawie obszerną notę rządu polskiego w Londynie do wszystkich rządów będących sygnatariuszami Deklaracji Narodów Zjednoczonych.

 

W 1992 roku, na krótko przed jego śmiercią, postanowiłem dowiedzieć się, czy jest szansa na rozmowę. Miał już ponad sto lat, był bardzo chory, nie wstawał z łóżka, ale nadal uważnie śledził wydarzenia w kraju. Jego żona powiedziała, że mogę przyjść na krótką wizytę. Siedziałem przy jego łóżku, pytałem o jego ocenę dokonujących się w Polsce zmian. Wsparty na poduszkach mówił ożywionym głosem o piekielnych partyjnych swarach, o zawiściach i nienawiściach, które mogą zniszczyć wszystko. Doskonale widział katastrofę kaczyńską, chociaż jej tak nie nazwał, doskonale pamiętał początki naszej niepodległości w czasach jego młodości i był przekonany, że powtarzamy chocholi tan, chociaż chciał mieć nadzieję, że zwycięży rozsądek i elementarna przyzwoitość.                 

 
Wacław Nałkowski, przedwojenny geograf i fenomenalny publicysta, opisywał kiedyś doktora Białego, dyplomowanego durnia brylującego na krakowskich salonach. Studia, a nawet doktorat na uczelni z długą tradycją nie dają gwarancji, że będziemy mieli kogoś formatu Edwarda Raczyńskiego czy Ewy Łętowskiej. Mając wybór, możemy wybrać doktora Białego. Nadal będzie formalnie prezydentem wszystkich Polaków, świadcząc o mizerii własnej i nie tylko.           


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj






Znasz li ten kraj

Znalezionych 144 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

W oparach religijnej magii   Koraszewski   2017-10-10
Ipso facto omlet z groszkiem   Kruk   2017-09-19
Mroczny cień udrapowanych autorytetów   Koraszewski   2017-08-23
Apel Stowarzyszenia Miłośników Logiki Nieformalnej   Kruk   2017-08-18
Pan Baginski pyta o antysemityzm   Koraszewski   2017-08-17
Jak to na wojence ładnie, tarara...   Koraszewski   2017-08-09
O seksie, moralności i religii   Koraszewski   2017-08-06
Sumienie, czyli moralność bez smyczy   Koraszewski   2017-08-04
Kryzys komunikacji werbalnej, czyli patos środkowego palca   Koraszewski   2017-07-31
Costaguana dla Costaguańczyków   Koraszewski   2017-07-23
Uchodźcy a sprawa polska   Koraszewski   2017-07-08
Czy suweren jest blondynem?   Koraszewski   2017-06-30
Dramat z nadmiarem inteligencji emocjonalnej   Kruk   2017-06-26
Na tropach chrześcijańskiego feminizmu   Koraszewski   2017-06-24
W poszukiwaniu umiarkowanych katolików   Koraszewski   2017-05-24
Prezydent nie wszystkich Polaków   Koraszewski   2017-05-16
Jak pięknie kwitną kanalie   Koraszewski   2017-05-01
Niechęci etniczne w służbie ratowania czytelnictwa w Polsce   Koraszewski   2017-04-27
Panu Bogu świeczkę, biskupom ogarek, pora zapalić światło   Koraszewski   2017-04-18
Infantylizmofilia czy chrześcijańska myśl światła?   Koraszewski   2017-04-14
My chcemy boga, w książce, w szkole...   Koraszewski   2017-03-27
O płodności intelektualnego onanizmu   Kruk   2017-03-14
Ogień narodowy, czyli patriotyzm patologiczny   Koraszewski   2017-03-10
Czy Polacy wybiją się...   Koraszewski   2017-03-02
Przemysł zmasowanej dezinformacji   Koraszewski   2017-02-27
O trudności zamiany rozmów nocnych na dzienne   Kruk   2017-02-21
Dziewiczy lasek na skraju miasteczka   Kruk   2017-01-21
Narodowy socjalista pisze do mnie list   Koraszewski   2017-01-11
Znaki czasu na Jasnej Górze i gdzie indziej   Koraszewski   2017-01-09
Żaba mortal combat i lewatywa z kawy   Szczęsny   2017-01-05
Jego Małość i halucynogenny grzyb   Kruk   2017-01-02
Krzyżacy, Włodkowic i siekiera na ołtarzu   Koraszewski   2016-12-29
I gdzie nas ten dyskurs prowadzi?   Kruk   2016-12-20
Szlak bojowy Jarosława Kaczyńskiego   Koraszewski   2016-12-17
Ujednolicone miary zdrowego rozsądku   Kruk   2016-12-08
Nauka dla świata pracy   Koraszewski   2016-12-03
Intronizacja Chrystusa, czyli powiedzcie Allahu akbar   Koraszewski   2016-11-23
Awangarda umysłowego proletariatu   Kruk   2016-11-21
Do posłanki co dyskutować chciała   Koraszewski   2016-11-19
Perwersyjny moralista w sutannie   Koraszewski   2016-11-10
Kobieta superpatronką roku 2017   Koraszewski   2016-11-07
Kościół bardzo kocha kobiety   Koraszewski   2016-10-28
Czarny Poniedziałek był tylko początkiem długiego marszu   Koraszewski   2016-10-24
Polityka, Kościół i medycyna   Koraszewski   2016-10-17
Bitwa o historię i nauki ścisłe   Koraszewski   2016-09-20
Burdel w Izbie Gminnych Lordów   Koraszewski   2016-09-15
Nagie szaty króla czyli plaga bytów pozornych   Koraszewski   2016-08-26
Klauzula zdeprawowanego sumienia   Koraszewski   2016-08-03
Uwagi o rozważaniach o naprawie Rzeczpospolitej   Koraszewski   2016-07-31
Serce Prezesa ogrzeje Polskę   Kruk   2016-07-20
O Polskę parlamentarną, czyli kilka myśli po lekturze informacji o projekcie.   Koraszewski   2016-06-09
Co państwu dolega?   Koraszewski   2016-06-07
Tylko „Świerszczyk” nie  kłamie   Koraszewski   2016-05-27
Paraliż postępowy polską racją stanu   Kruk   2016-05-22
Nasza partia jest czystą demokracją   Koraszewski   2016-05-13
Czy leci z nami psychiatra?   Koraszewski   2016-05-10
Gimnazjalna Loża Masońska   Kruk   2016-05-06
Święto Konstytucji, czy świętowanie zdrady?   Koraszewski   2016-05-03
Antyaborcyjne paranoje, albo teoria krzyczącego zarodka   Pietrzyk   2016-04-25
List otwarty do Prymasa PolskiArcybiskupa Wojciecha Polaka   Koraszewski   2016-04-19
Utopia, czyli dlaczego historia niczego nas nie uczy?   Ferus   2016-04-17
Czy politycy byli głusi, czy zagubieni?   Koraszewski   2016-04-15
Nie zgubić ani jednego zarodka   Koraszewski   2016-04-12
Sens picia ateisty   Kruk   2016-04-11
Błędy lekkie, ciężkie i śmiertelne   Koraszewski   2016-04-07
Kochaj bliźniego swego czyli rzecz o aborcji   Koraszewski   2016-04-04
Pycha wierzącego, pokora ateisty   Kruk   2016-04-01
ONI polską racją stanu   Kruk   2016-03-10
Jan Hartman wzywa do polemiki   Koraszewski   2016-03-03
Historia i Instytut Narodowego Alzheimera   Koraszewski   2016-02-20
Książę Świebodzina i okolic   Kruk   2016-02-19
W Polsce, czyli w Europie   Koraszewski   2016-02-01
Zamienianie słowa w ciało   Koraszewski   2016-01-26
Rigor mortis   Kruk   2016-01-25
Powrót fundamentalnych wartości   Pietrzyk   2016-01-19
Polska hybrydowa, czyli system parlamentarno-prezesowski   Kruk   2016-01-16
Występując w obronie moich przywilejów   Koraszewski   2016-01-14
Tako rzecze panna Krysia   Kruk   2016-01-05
Dlaczego nie chcę być polskim inteligentem   Koraszewski   2016-01-04
A ja was zjadacze chleba i tak dalej   Kruk   2015-12-31
Jak się kler z szatanem mocuje   Koraszewski   2015-12-28
Modlitwy o wstawiennictwo – poradnik   Kruk   2015-12-26
Świąteczny prezent dla Prezesa   Kruk   2015-12-24
Państwo na prawach bożych,czyli długa droga od Józefa Kępy do Beaty Kempy   Koraszewski   2015-12-14
Ten prezydent łamie prawo   Koraszewski   2015-12-09
Burzliwe życie brakujących ogniw   Kruk   2015-12-08
Stowarzyszenia Konstytucyjnych Demokratów nie ma   Koraszewski   2015-12-02
Śmiać się, płakać, czy działać?   Koraszewski   2015-11-23
Nowe wraca, a życie idzie dalej   Kruk   2015-11-17
Czy musimy tolerować nienawiść i wezwania do nietolerancji?   Koraszewski   2015-11-12
Polska w ruinie, idziemy głosować   Koraszewski   2015-10-21
Pięcioro (raczej nie) wspaniałych   Koraszewski   2015-10-07
Uchodźcy, polityka i demografia   Koraszewski   2015-09-16
Mój prezydent, moja premier   Kruk   2015-09-09
Refleksje pobożocielne i Ewangelia św. Mateusza   Koraszewski   2015-06-06
Kto wygrał i co wygrał?   Koraszewski   2015-05-26
Państwo i boska komedia   Koraszewski   2015-05-05
W poszukiwaniu konstytucyjnych demokratów   Koraszewski   2015-04-27
PAP ma Alę, Ala ma Hamas   Koraszewski   2015-04-07
Katolicy, protestanci i nasza przyszłość   Koraszewski   2015-03-30

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm



Od niepamiętnych czasów



Tunezyjczycy przeciw złemu prawu



Drugie prawo termodynamiki



Pochwała ignorancj



Mistyfikacja Sokala



Intronizacja Chrystusa



Obama chrzescijanie



Szelest liści



Czego wam nie pokazują?



Rozdzielenie religii i państwa



Trwa ewolucyjne upokorzenie archeopteryksa



Trucizna, kamuflaż i tęcza ewolucji



Religia zdrowego rozsądku



Kto się boi czarnego luda?



Land of the pure



świecące ryby



Lewica klania sie



Nis zgubic



Religia pieklo



Nienawisc



Niedożywienie w Ugandzie



Ewolucja nieunikniona



Starty z powierzchni



Niewolnictwo seksualne



Miłość teoretycznie przyzwoitych



Psy nie idą do Nieba


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk