Prawda

Środa, 21 kwietnia 2021 - 12:32

« Poprzedni Następny »


Powiadom znajomych o tym artykule:
Do:
Od:

Panu Bogu świeczkę, biskupom ogarek, pora zapalić światło


Andrzej Koraszewski 2017-04-18


Stanisław Obirek porzucił Kościół, nie chodzi już do kościoła, szuka jednak znaków, że w tym Kościele coś się zmienia na lepsze. Ja też patrzę, czy nie widać jakichś zmian, chociaż mam wrażenie, że kierują mną inne motywy. A jednak obaj czekamy na jakiś bunt, na sprzeciw wobec buty biskupów, czy jak nie owijając niczego w bawełnę ujmuje to Stanisław Obirek, wobec ich idiotyzmu.

„Wreszcie świeccy katolicy zabrali głos”, pisze profesor Obirek na łamach Studia Opinii. Taki tytuł elektryzuje. Okazuje się, że to wypowiedź zaledwie trzech osób, ważnych, to prawda, trójka redaktorów naczelnych pism reprezentujących polski otwarty katolicyzm. Ciekawsza jest sprawa, która skłoniła tę trójkę do wykopania wojennych toporków - znak pokoju.      


Jeśli dobrze rozumiem, pisma kierowane przez tę trójkę objęły patronatem medialnym akcję „Przekażmy sobie znak pokoju”, mającą na celu okazanie chociażby śladowej tolerancji dla osób homoseksualnych. Biskupi ich za to skarcili, frondyści zganili, a Rydzyk chyba potępił, ale nie mam co do tego ostatniego potwierdzenia.


Mnie wszelako uderza, by nie powiedzieć smaga, stylistyka tej wypowiedzi świeckich katolików, która jako żywo przypomina samokrytykę rewizjonistów w czasach młodopoststalinowskich.


List, który ucieszył profesora Obirka jest z września ubiegłego roku. (Faktycznie donoszono wtedy o jakiejś awanturze o „znak pokoju”.) Zaczyna się od uniżonego zapewnienia o szacunku, sugestii, że pasterze uznają konieczność poszanowania osób homoseksualnych, dalej mamy zapewnienie, że zaangażowanie miało „wyłącznie! – podkreślenie tych właśnie elementów nauczania Kościoła, które są w Polsce mało znane i rozpowszechnione”, że cele kampanii nie były polityczne i nie było żadnych postulatów, a wreszcie, sygnatariusze piszą: „W pełnej zgodzie z Magisterium i reprezentującymi je biskupami będziemy dalej konsekwentnie angażować się w działania Kościoła zmierzające do zapewnienia tym osobom odpowiedniej troski duszpasterskiej i znalezienia dla nich właściwego miejsca we wspólnocie wiary”.


Powodem przypomnienia, że świeccy katolicy wreszcie zabrali głos we wrześniu ubiegłego roku, był fakt, że inni świeccy katolicy skorzystali z okazji, by ponowić swoje żądania odebrania przymiotnika „katolicki” trzem rzeczonym pismom. Błagania kierowano jeszcze do pana Dziwisza, więc nie wiadomo na jakim etapie sprawa się znajduje. (Pytany o to pan Google jako ostatnie wskazanie wyrzuca artykuł z „DoRzeczy”, w którym pan Isakowicz-Zaleski stwierdza, że „Tygodnik Powszechny” bezprawnie nazywa się katolickim i wyraża nadzieję, że metropolita krakowski zajmie się tym problemem. W kolejnym akapicie wyświęcony autor ubolewa, że „ były duchowny Jacek Międlar zrezygnował ze swojej posługi kapłańskiej, ponieważ jedyna droga, aby naprawić niektóre rzeczy w Kościele, to w nim pozostać i zmieniać go od środka”.)   


Stanisław Obirek pisze w zakończeniu swojego artykułu, że „bliżsi mi katolicy otwarci zachowują się bardzo nieśmiało, dyskretnie i lękliwie. Ich fundamentalistyczni oponenci mówią twardym i pewnym siebie głosem. Czują poparcie polityków i mediów narodowych...”


To święta prawda. Sam Stanisław Obirek w innym artykule poleca lekturę książek, które „stanowią znakomitą odtrutkę na księże gadanie”. Poleca nie byle kogo, bo Christophera Hitchensa, autora, który nie grzeszył układnością, nie owijał niczego w bawełnę lukrowanych słów, a wierzących namawiał do głosowania nogami.


Nie wiem w jakich nakładach sprzedano polskie tłumaczenia książek Hitchensa (zgaduję, że 10 może 20 tysięcy egzemplarzy, mogę się mylić, mogło być 50 tysięcy lub więcej, tak czy inaczej przy „Pójdź, bądź moim światłem” to śmieszna sprawa).


Sytuacji nie zmienią książki Hitchensa, ani uniżone szepty otwartych katolików z „Tygodnika”, „Znaku” i „Więzi”. Ateiści i liberalni katolicy razem pewnie nie mają więcej mocy wyborczej niż partia „Razem”. Na co dzień spotykam szarych heretyków, psioczą po każdym niedzielnym spotkaniu z lokalnym pasterzem, ale formułę ich gniewu bodaj najlepiej wyraził kierowca tira, z którym na początku naszej transformacji jechałem z Anglii do Polski. Opowiadał z wściekłością o męce słuchania kazań, aż wreszcie bijąc pięścią w kierownicę wykrzyknął; „Panie Andrzeju, ja do kościoła chodzę, ale ja w Boga wierzę!”.


Szary katolicki heretyk nie ma i chyba nawet nie szuka przywódców, nie próbuje przetworzyć swojego cichego buntu na jakieś działanie. Chce wierzyć, że coś się zmieni, nie ma wielkich nadziei, jest smutny, czasem wręcz zrozpaczony, kiedy dzieci zrywają z tradycją. Dorośli odchodzą rzadko. To nie jest takie łatwe. Wśród młodych jest tych odejść z Kościoła znacznie więcej, chociaż nie zawsze jest to ateizm, a jak ateizm, to nie zawsze mądry (niesłychanie rzadko powiązany z lekturami Hitchensa, Harrisa, czy Dawkinsa).


Czy bunt kobiet ten proces przyspieszył? Tego jeszcze nie wiemy, tamy jeszcze trzymają, jesteśmy (prawdopodobnie) najbardziej katolickim krajem Europy. Przejęliśmy ten niezbyt zaszczytny tytuł od Irlandii, o której zgoła twierdzono, że jest najbardziej katolickim krajem na świecie (który to tytuł stara się współcześnie zachować dla siebie Brazylia).


Irlandia nie jest już dzisiaj najbardziej katolickim krajem ani na świecie, ani nawet w Europie. Przed dwoma laty irlandzka dziennikarka, Miranda Kennedy, zrobiła program radiowy, w którym badała jak dalece podupadło poparcie irlandzkiego społeczeństwa dla Kościoła.


Miranda Kennedy rozpoczyna swój reportaż od wizyty w wiejskim katolickim kościele. W kościele nie ma tłoku, większość obecnych ma ponad pięćdziesiąt lat. Po mszy ksiądz zaprasza na plebanię na filiżankę herbaty. W bezpośredniej rozmowie z dziennikarką przyznaje:

Teraz ogromną liczbę ludzi w Irlandii Kościół przestał obchodzić. Mam na myśli to, że 30 lat temu, kultura była taka, że każdy był w niedzielę w jakimś kościele. Teraz ta kultura się zmieniła. I musimy porzucić nadzieję, że pewnego dnia kościoły będą znów wypchane po brzegi. Nie sądzę, żeby to mogło się stać.

Miranda Kennedy spotyka się następnie z szefową organizacji wspierającej ofiary księży. Działaczka mówi:

„Kiedy biskup, ksiądz czy ktoś inny coś opowiada, ludzie zupełnie cynicznie odpowiadają, jak można tego słuchać, kiedy wiemy co oni robili? Co więcej, w rzeczywistości największą szkodę Kościołowi Katolickiemu wyrządziło nie to, że księża krzywdzili dzieci, ale to że była na wielką skalę zakrojona akcja ukrywania tego przez hierarchię. To jest coś, co ludzie uważają za niewybaczalne”.

Wśród tych, którzy nie mogą wybaczyć, Miranda Kennedy spotkała nauczycielkę tańca, która w tym reportażu opowiada:

„Wzięliśmy ślub w kościele katolickim. Ochrzciliśmy nasze pierwsze dziecko w kościele katolickim. Potem były te wszystkie skandale. I dosłownie, to było jak... uciec od tej żądnej władzy, obrzydliwej instytucji, która nigdy, do dziś dnia nie przeprosiła porządnie. To był koniec”.  

Ta nauczycielka tańca i jej mąż nie dokonali formalnej apostazji, bo jest to w Irlandii zbyt skomplikowane, ale kiedy było referendum w sprawie jednopłciowych małżeństw, głosowali za, chociaż sama sprawa mało ich obchodziła, ale jak mówi, był to gest przeciwko Kościołowi.


Miranda Kennedy rozmawiała również w ramach tego reportażu z arcybiskupem Dublina, Diarmuidem Martinem. Arcybiskup wyznaczony został przez Benedykta XVI do oczyszczenia stajni Augiasza. Dziennikarka przekazała nam z tej rozmowy zaledwie dwa zdania:

„Kościół nie zdołał dotrzeć ze swoim nauczaniem do młodych ludzi – nie tylko w kwestii małżeństw jednopłciowych, ale na temat małżeństwa w ogóle i na temat wielu innych spraw. Mimo tego, że większość Irlandczyków spędziła wiele lat w katolickich szkołach, opuszczali je z bardzo słabym przywiązaniem do swojej wiary.”

Po telefonicznej rozmowie z arcybiskupem Miranda poszła do noclegowni dla bezdomnych. Opisuje scenę, w której kilkunastu bezdomnych siedzi przed domem paląc skręty i pijąc herbatę z mlekiem. Dyskutują o bogactwach Watykanu. Wycierający włosy po prysznicu dwudziestolatek mówi do prowadzącego noclegownię księdza, że kościół psuje świat swoją hipokryzją. Inny bezdomny wraca do skarbów Watykanu i stwierdza, że mają dość pieniędzy na prowadzenie tych wszystkich misji w Afryce, żeby zakazywać ludziom środków antykoncepcyjnych. Nie kryje się z tym, co o tym myśli.


Miranda Kennedy wtrąca uwagę, że do niedawna trudno było sobie wyobrazić takie rozmówki w obecności księdza, ale ksiądz, Peter McVerry, niczego innego się nie spodziewa. Kościół stracił autorytet - mówi i dodaje:

„Przez stulecia Kościół nauczał praw Boga. Teraz młodzi ludzie, i ja myślę, że słusznie, odrzucili takiego Boga. Społeczeństwo irlandzkie nie będzie już akceptować tego, co mówi Kościół, tylko dlatego, że to Kościół mówi. Politycy i zwykli ludzie nie powinni podejmować swoich decyzji w oparciu o dyktat Katolickiego Kościoła”.

Nie zauważyłem podobnych reportaży u nas, ale nie oglądam telewizji ani nie słucham radia, więc może są. Obserwuję młodych, czasem z nimi rozmawiam, czasem podglądam ich wirtualne kontakty ze światem i przypomina mi to trochę badania nad małpkami na japońskiej wyspie. Otóż małpki jadały tam wyrzucane na plażę ziemniaki. Kiedyś jakaś małpka wpadła na pomysł, że można je opłukać. Starsze wzruszały ramionami, młodsze papugowały, a ponieważ żyjemy w czasach, w których ludzie zamiast chodzić po polu z motyką i wykopywać ziemniaki zarabiają czasem na życie obserwując małpki, więc badacze zaczęli zapisywać, kto i kiedy ziemniaki płucze. Po pewnym czasie wszystkie młode małpki płukały ziemniaki, a stare dinozaury trzymały się tradycji żarcia ziemniaków z piaskiem. Cywilizacja płukania ziemniaków wkraczała na wyspę, ale wyraźnie trzeba było czasu, aby stała się kulturą.


Jak będzie w Polsce? Może być tak, może być inaczej. Zmiany wymagają czasu i kto dożyje zobaczy. Wczoraj widziałem na Facebooku studiującej damy (córki rolników z niegdysiejszego pegeeru) mem wymowny: „Jeśli nie jesteś baranem, to chyba nie potrzebujesz pasterza”. Doprawdy nie wiem, co chciała przez to powiedzieć.               

  


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj






Znasz li ten kraj

Znalezionych 311 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Chuć w narodzie, czerep nadal rubaszny, dusza anielska trzepocze sztucznymi rzęsami   Kruk   2021-04-20
Czy wicepremier zarządzi wcześniejsze wybory?   Koraszewski   2021-04-14
Nie marszcz czoła, stawiaj go wyzwaniom   Kruk   2021-04-12
Bliźni gorszego sortu i problem moralności   Koraszewski   2021-04-10
Prawda, sumienie, zgoda   Koraszewski   2021-04-07
Rewolucja w NBP, nominały jawne i poufne   Koraszewski   2021-04-01
Mural w mieście Dobrzyniu   Koraszewski   2021-03-19
Groza reedukacji narodowej   Koraszewski   2021-02-27
Państwo mi nie służy   Koraszewski   2021-02-24
Prymas częściowo nieświeży   Koraszewski   2021-02-19
Teologia zniewolenia kontra społeczeństwo obywatelskie   Koraszewski   2021-02-01
Zostałem zaszczepiony przeciw wrednemu wirusowi   Koraszewski   2021-01-27
Opowieść o Polaku, który się prawdzie nie kłaniał   Koraszewski   2021-01-06
Rok parasola i parasolki?   Koraszewski   2021-01-04
Wypas środowiskowych prawd   Koraszewski   2020-12-28
„Uwaga, tu obywatelki i obywatele, to jest legalne zgromadzenie!”. Powolne budowanie mostów ponad podziałami.   Górska   2020-12-19
Doktor Dolittle i zielony kanarek    Garczyński-Gąssowski   2020-12-12
Seks bez seksizmu, kapłaństwo bez pedofilii   Koraszewski   2020-12-08
Opowieść o nocnym stróżu, kucharce i wartościach   Koraszewski   2020-12-06
Cyrkowe fikołki, teatralne gesty i realne działania opozycji   Górska   2020-11-30
Lekcja zdalna i pytanie dodatkowe   Kruk   2020-11-26
Przez okno wszedł Ziobro, a spod łóżka wylazł biskup, czyli jak Jarosław Kaczyński rozpętał wojnę domową   Górska   2020-11-24
Mowa pozasejmowa do obywatela Kaczyńskiego   Koraszewski   2020-11-21
Przekleństwo naszych czasów i wszystkich wcześniejszych   Kruk   2020-11-16
Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie!   Koraszewski   2020-11-11
Panie Ministrze Czarnek, trzeba było ich nie… epatować wizerunkami młodocianych bohaterów   Górska   2020-11-03
Kobiety żądają zdjęcia dziadów   Koraszewski   2020-11-02
Wściekłość, działanie, skuteczność   Koraszewski   2020-10-30
Mazurek Dąbrowskiego w Świętochłowicach   Górska   2020-10-29
Chrześcijańskie wartości w pisowskim sosie   Koraszewski   2020-10-26
Z notatnika starego państwowca   Koraszewski   2020-10-17
Meandry odporności stadnej   Koraszewski   2020-10-12
Patrz Kościuszko na nas z nieba   Koraszewski   2020-09-29
„Moje życie jest klęską”   Koraszewski   2020-09-14
Inna twarz polskiego Sejmu   Koraszewski   2020-09-10
Niech żyje król!   Łukaszewski   2020-09-01
Wojaki Chrystusa i cudaki z PZPR   Koraszewski   2020-08-21
Maska jako symbol statusu społecznego   Koraszewski   2020-08-16
Raz na ludowo   Łukaszewski   2020-08-11
W okopach świętej  niechęci   Koraszewski   2020-08-05
Uwaga: PiS kocha ubogich   Koraszewski   2020-07-29
Rozważania wokół praworządności   Koraszewski   2020-07-27
Reizm nasz ledwie żywy   Koraszewski   2020-07-19
Wspinaczka na szczyt nieprawdopodobieństwaMarcin Kruk   Kruk   2020-07-16
Smutek obwodów kiepsko scalonych   Kruk   2020-07-11
W niedzielę druga tura, ale właściwie czego?   Koraszewski   2020-07-07
Przekonajcie mnie dlaczego mam głosować na Trzaskowskiego   Koraszewski   2020-07-01
Dyskurs narodowy i jego meandry   Kruk   2020-06-09
Widziane z ławy oskarżonych   Koraszewski   2020-06-01
Niespodziewana erekcja impotenta na placu elekcyjnym   Koraszewski   2020-05-09
Wolność jest zaledwie wstępem   Koraszewski   2020-05-06
Między świętem braku pracy a świętem gwałcenia konstytucji   Koraszewski   2020-05-02
Trzy razy NIE w bolszewickim plebiscycie na prezydenta   Koraszewski   2020-04-17
Samorząd, solidarność, samopomoc   Koraszewski   2020-04-15
Zdalna lekcja wychowawcza   Kruk   2020-04-06
Jak zbrodniczy okaże się ten rząd?   Koraszewski   2020-04-03
Kochać i być mądrym   Koraszewski   2020-04-01
Plac Powstańców i inne przystanki   Zbierski   2020-03-12
Bóg Kościołem upupiony   Koraszewski   2020-03-05
Wyścig do fotela i dylematy wyborcy   Koraszewski   2020-02-19
PiS budzi się z ręką w nocniku i przeciera oczy   Koraszewski   2020-02-15
Podanie o posadę prezydenta   Koraszewski   2020-02-12
Raport z małego miasta   Koraszewski   2020-01-23
Kości zostały rzucone   Koraszewski   2020-01-21
Diabeł hasa po Księżych Górkach   Kruk   2019-11-21
Nie cała władza w rękach postprawdziwków   Koraszewski   2019-11-18
Sen nocy listopadowej   Kruk   2019-11-12
Troski i zmartwienia z celibatem   Koraszewski   2019-10-30
Zjednoczona prawica i Halloween   Koraszewski   2019-10-26
Moralne zwierzę to oburzone zwierzę   Koraszewski   2019-10-21
Związki partnerskie w czwartej Rzeczpospolitej   Koraszewski   2019-10-16
Dzień po wyborach, Dzień Nauczyciela   Koraszewski   2019-10-14
Bób, Hummus, Włoszczyzna   Koraszewski   2019-10-02
Niedziela handlowa i Ogórek małoetyczna   Kruk   2019-10-01
Czy Polscy wybiją się i na co teraz?   Koraszewski   2019-09-28
Homo politicus vs. Homo sapiens   Koraszewski   2019-09-16
Uwagi o groźnej przewadze donosów nad doniesieniami   Koraszewski   2019-09-09
Dla kogo feralna okaże się trzynastka?   Koraszewski   2019-08-31
Kilka uwag o podwójnej lojalności   Koraszewski   2019-08-21
Przeszłość i przyszłość polskiego paralmentaryzmu   Koraszewski   2019-07-27
Ogólna teoria zatroskania   Koraszewski   2019-07-25
Struktura klasowa w świadomości aspołecznej   Koraszewski   2019-07-20
Trudno kochać i być mądrym, jeszcze trudniej nie znosić i pozostać mądrym   Koraszewski   2019-07-10
O szkodliwości palenia (na stosach) i migotaniu przedsionków (do władzy)   Koraszewski   2019-07-08
Marchewka stadnego myślenia i niechciany kij racjonalizmu   Koraszewski   2019-07-04
Wściekłość nieboszczyka i duma romantyków   Koraszewski   2019-06-24
Kronika szczęśliwego dzieciństwa   Ferus   2019-06-23
Spór o wiek zgody w czasach przyzwolenia   Koraszewski   2019-06-19
Nocne polucje wiceministra nieprawości   Kruk   2019-06-15
Jak słuchać, żeby być rozumianym?   Koraszewski   2019-06-12
Przepraszam, że przypominam raz jeszcze   Koraszewski   2019-06-06
Za Głupotę Naszą i Waszą   Koraszewski   2019-05-30
Uwagi o pełniących obowiązki  mądrych i dobrych   Koraszewski   2019-05-20
Primas Poloniae i jego niepokojący brak zgody   Koraszewski   2019-05-13
Serwus, madonna, czyli signum temporis   Koraszewski   2019-05-10
Chwała Bogu, mamy święto maryjne   Kruk   2019-05-03
Strajki szkolne czyli niesolidarna "Solidarność"   Garczyński-Gąssowski   2019-04-24
Jak będziemy obchodzić święto Konstytucji?   Koraszewski   2019-04-08
Oświata, poświata, stan umysłów   Koraszewski   2019-04-03
Niewiara szukająca zrozumienia   Koraszewski   2019-03-12

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Przekupieni



Heretycki impuls



Nie klanial



Cervantes



Wojaki Chrystusa



 Palestyńskie weto



Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk