Prawda

Poniedziałek, 18 listopada 2019 - 10:47

« Poprzedni Następny »


Fabrizio Benedetti pyta: “Czy badania placebo wzmacniają pseudonaukę?”


Orac 2019-11-01


Fabrizio Benedetti jest profesorem fizjologii i neuronauki w Akademii Medycznej Uniwersytetu w Turynie we Włoszech i jest najlepiej znany jako badacz efektów placebo. Benedetti jest chyba najsłynniejszym i najbardziej wpływowym badaczem placebo. Już to daje pojęcie o jego znaczeniu, ale jako przykład można pokazać, że Harriet Hall omawiała wywiad o placebo, jakiego udzielił Benedetti, a następnie pisała o kwestiach etycznych, jakie wywołuje używanie placebo oraz o błędnej interpretacji jego badań przez dziennikarza. Dostawcy pseudonaukowej medycyny używali jego prac przynajmniej tak długo, jak sam pisałem o pseudonaukowej medycynie, co oznacza blisko dwadzieścia lat. Z wielkim zainteresowaniem więc przyjąłem informację, którą dostałem z wielu stron, że Benedetti napisał artykuł w „Clinical Pharmacology & Therapeutics” pod tytułem The Dangerous Side of Placebo Research: Is Hard Science Boosting Pseudoscience?[Niebezpieczna strona badań nad placebo: czy nauka wzmacnia pseudonaukę?] W tym artykule Benedetti opłakuje coś, co opłakiwaliśmy od momentu rozpoczęcia tego blogu, a mianowicie to, jak szarlatani kooptują badania nad placebo, by uzasadnić swoją szarlatanerię. Choć jestem szczęśliwy, że ktoś tak znany jak Benedetti wreszcie to zauważa i jest wystarczająco zaniepokojony, by użyć swojego znacznego prestiżu do nagłośnienia tego problemu, z drugiej strony jestem trochę sfrustrowany tym, że zabrało mu tak długo zanim przemówił w recenzowanym przez specjalistów piśmie medycznym. (Publikował także w szarlatańskim piśmie zwolenników akupunktury; sam nie jest całkowicie niewinny promowania tego, co Steve Novella nazwał narracją placebo.)

Oczywiście przez lata opisywałem, jak szarlatani kooptowali badania nad efektami placebo do uzasadniania swojej szarlatanerii. Wiele razy pisałem o tym, że w miarę jak coraz więcej rygorystycznych badań naukowych pokazywało, że, na przykład, homeopatia nie ma żadnych efektów odróżnialnych od efektów placebo, część homeopatów zmieniła argumenty z twierdzenia, że homeopatia ma rzeczywiste efekty fizjologiczne, które pozytywnie wpływają na chorobę i jej objawy, na twierdzenia, że mechanizmem, poprzez który homeopatia „działa”, jest efekt placebo, który w żargonie szarlatanów zmienił markę na “potężne efekty umysł-ciało” lub „moc pozytywnego myślenia”. Oczywiście, jak zobaczycie i jak podkreśla Benedetti, placebo nie leczy i nie daje niczego więcej poza chwilowym łagodzeniem objawów bez wpływania na ogólny przebieg choroby. Nie może wyleczyć raka i nie wpływa na oddechową patologię astmy. Co gorsza, nie ma efektów placebo bez oszustwa, jak powtarzaliśmy tutaj wiele razy, mimo prób speca od akupunktury, Teda Kaptchuka, by „dowieść” czego innego, to zaś powoduje, że etyka używania placebo jest w najlepszym wypadku wysoce problematyczna. Podkreślamy także, podobnie jak robi to sam Benedetti, że nie ma jednego efektu „placebo”, ale są raczej efekty placebo, obejmują efekty oczekiwania, efekty obserwacji i relacjonowania, stronniczość obserwatora i kilka innych, czyniąc, że cały temat jest bardzo złożony i często błędnie rozumiany.  

 

A także Benedetti irytuje mnie nico, ponieważ przedstawia badania placebo jako znacznie wspanialsze i więcej obiecujące niż są. Widać to w jego wstępie, gdzie pisze o tym, jak „nauka” potwierdza efekty placebo, a nawet cytuje życzliwie dwa artkuły Kaptchuka „placebo bez oszustwa”. Szybko jednak zaczyna się poprawiać:

Chociaż jest to wspaniała wiadomość dla nauki, może nie być wspaniała dla społeczeństwa. Liczba niemedycznych organizacji i uzdrowicieli, którzy odwołują się do tej nauki i uzasadniają swoje osobliwe i dziwaczne procedury, wzrosła przez ostatnich kilka lat. Głównym ich twierdzeniem jest to, że każda procedura, która wzmacnia oczekiwania pacjentów jest akceptowalna, ponieważ może aktywować te same biochemiczne szlaki i sieci neuronowe, które nauka uwiarygodniła. Nasz wydział był światkiem alarmującego wzrostu propozycji od znachorów i szarlatanów, którzy zaprojektowali nowe placebo z – według ich zapewnień – potężnymi efektami na te mechanizmy tak bardzo podkreślane przez nauki ścisłe (rys.1). Pierwsze propozycje, jakie otrzymał nasz wydział, zaczęły przychodzić w 1999 roku i doszły do 298 pod koniec 2018 roku. Ostry wzrost w 2009 roku, widoczny na rysunku, można przypisać artykułowi, który ukazał się w „New England Journal of Medicine”9 z twierdzeniem, że nasze laboratorium jest czołowe na świecie w badaniu placebo, co mogło mieć wielki wpływ w społeczności szarlatanów. Widać, że drugi gwałtowny wzrost zdarzył się w 2015 roku, co można przypisać publikacji tej informacji w Wikipedia10, co z pewnością przekazało tę koncepcję wielu.

”New England Journal of Medicine”

A tutaj jest rysunek:



Wydaje się, że Benedetti ma rację. Był znaczny wzrost przedstawionych mu propozycji w 2009 roku, co zgadza się z datą publikacji jego artykułu w NEJM. Przypuszczam, że mogło to być coś innego, ale  wydaje się rozsądne zakładać, że wzrost jego sławy jako czołowego badacza placebo w wyniku publikacji w tak ważnym piśmie skłonił szarlatanów do skontaktowania się z nim. Ma także racje, że szarlatani czepiają się każdego nowego odkrycia naukowego dotyczącego placebo i efektów placebo:

Kluczowym punktem tutaj jest to, że kiedy nauka zaczęła badać efekty placebo, nieświadomie spowodowała zmianę w myśleniu szarlatanów. Szarlatani stają się coraz bardziej świadomi tego, że ich dziwaczne interwencje mogą działać poprzez efekt placebo. Podczas gdy nauka, jak dotąd, odmawiała jakiejkolwiek naukowej podstawy dla niekonwencjonalnych terapii, teraz ta sama nauka zaświadcza, że efekty placebo mają naukowe podstawy. Dlatego szarlatani nie są już zainteresowani wykazywaniem, że ich pseudointerwencje działają; zamiast tego uzasadniają ich użycie możliwością, że te dziwaczne interwencje mogą spowodować silne efekty placebo.

A to właśnie mówię od lat. Czasami twierdzenia o efektach placebo mogą zawierać zabawne hiperbole, jak kiedy Robert Schiffman napisał, całkowicie poważnie, że efekty placebo nie tylko są naukowe, ale są dowodem, że Bóg istnieje. Oto mały fragment z jego artykułu:

Efekt placebo jest chyba najbardziej niedocenianym odkryciem nowoczesnej medycyny. Zastąp “tylko efekt placebo” słowami “niezwykły efekt placebo”, “zdumiewający efekt placebo”. Tak jak ja to pojmuję, samo istnienie tego tajemniczego efektu dowodzi, że Bóg istnieje. Tak jest, można znaleźć dowód na podstawowe prawdy, nauczane przez religię w dosłownie każdym, podwójnie ślepym medycznym badaniu!

A jeszcze jest Deepak Chopra, który zachwyca się efektami placebo jako „dowodem” na „potężne uzdrawianie ciało-umysł” czyli  “jak umysł może uleczyć ciało“:

Efekt placebo jest prawdziwym lekarstwem, ponieważ uruchamia system leczniczy ciała. Można twierdzić, że w rzeczywistości jest to najlepsze lekarstwo, ponieważ: a. leki farmaceutycznie nie uruchamiają systemu leczniczego i  b. efekt placebo nie ma skutków ubocznych. Pozostawanie w zdrowiu oznacza, że ciało opiekuje się sobą – i tobą – poprzez pętle sprzężenia zwrotnego chemicznych sygnałów. Krążące w krwioobiegu, układzie limfatycznym i ośrodkowym układzie nerwowym sygnały chemiczne są kluczowe dla systemy leczenia, ponieważ utrzymują komunikację każdej komórki ciała z  wszystkimi innymi.

A tutaj jest Joe Mercola:

Twoje przekonania są polami energii i działają właśnie teraz, żeby promować albo zdrowie, albo chorobę w twoim ciele. Co zależy od ciebie. Jeśli chodzi o zdolność twojego umysłu do leczenia ciebie, nie ma ŻADNYCH granic.

Andre Evans:

W badaniach klinicznych, w których pacjenci otrzymują placebo, często reagują na nie pozytywnie z powodu oczekiwań, że otrzymują jakiś rodzaj dobrze działającego leku. Chociaż nie mówię konkretnie o placebo w postaci tabletek z cukru, ten rodzaj samoleczenia można zobaczyć w przypadku, w którym własne myśli kobiety spowodowały, że straciła niemal 50 kilogramów na wadze.

Evans wnioskuje:

Jeśli wierzysz, że twoja choroba pogarsza się, prawdopodobnie pogorszy się. Jeśli wierzysz, że terapia ci pomaga, możesz spowodować zajście wielkiego samoleczenia. Przyjęcie postawy automatycznie nastawi twój umysł i dlatego spowoduje, że twoje ciało zareaguje pozytywnie albo negatywnie.

Porównywałem ten pogląd na efekty placebo do systemu wiary New Age znanego jako „The Secret”, który zakłada, że jeśli tylko chcesz czegoś wystarczająco mocno, wszechświat ci to przedstawi i może być twoje. Istotnie, efekty placebo są głównym aspektem tego, co nazywam centralnym dogmatem alternatywnej/komplementarnej/integracyjnej medycyny, czyli, w zasadzie, że życzenie daje pożądany wynik. Nie jest więc niespodzianką dla tych z nas, którzy przez lata zajmowali się szarlatanerią, CAM i integracyjną medycyną, że szarlatani natychmiast akceptują każde badanie placebo, które przedstawiają jako „dowód” mocy umysłu do leczenia ciała, lub że cokolwiek innego, czym kupczą,  „działa” poprzez efekty placebo.

 

Benedetti notuje z niepokojem szereg stanów chorobowych, na które szarlatani zalecają medycynę placebo, włącznie z rakiem, chorobami zakaźnymi, zaburzeniami centralnego układu nerwowego, takimi jak choroby Alzheimera i Parkinsona, bezpłodność (i zapobieganie ciąży) i dużo więcej. Tutaj dochodzimy do sedna artykułu Benedettiego, gdzie zadaje on kilka pytań i próbuje na nie odpowiedzieć:

  1. Jaka jest etyczna granica podawania placebo i zwiększania oczekiwań?  
  2. Czy możemy zaakceptować wszelkie dostępne środki, czy jest to pigułka z cukru, czy dziwaczna mikstura?
  3. Co z tymi pacjentami, którzy ufają dziwacznym rytuałom, ale nie ufają konwencjonalnym lekom?
  4. Czy ich związane z oczekiwaniami mechanizmy mózgowe powinny być aktywowane przy pomocy dziwacznych rytuałów?

Tutaj jest ważny akapit:

Chociaż z pewnością trudno będzie znaleźć definitywne rozwiązanie tych kwestii etycznych, sądzę, że należy dogłębnie rozważyć przynajmniej dwa aspekty: edukację i komunikację. Musimy edukować i komunikować się z pacjentami i personelem medycznym, by lepiej zrozumieli zjawisko placebo i związane z nim problemy. Pierwsze, co należy podkreślić, to że placebo nie leczy, ale raczej może czasami poprawić jakość życia. Wiele jest pomieszania w tej sprawie i, niestety, wielu twierdzi, że może wyleczyć praktycznie każdą chorobę używając placebo. Nauka mówi nam, że placebo może zmniejszyć objawy, takie jak ból mięśni i sztywność w chorobie Parkinsona, ale nie wpływa na postępy choroby; na przykład, w chorobie Parkinsona neurony nadal podlegają degeneracji, mimo że na krótko daje się zredukować niektóre objawy4. Drugi punkt jest związany z pierwszym. Zasadniczy jest rodzaj choroby i musimy doprowadzić do tego, że ludzie zrozumieją, że ból jest czymś innym niż rak i że lęk różni się od choroby zakaźnej. Placebo może mieć wpływ na psychologiczny składnik niektórych chorób, ale placebo nie może zatrzymać rozrostu raka, ani nie zabije bakterii zapalenia płuc. Trzeci punkt jest związany z różnicą między efektami placebo a spontanicznymi remisjami. Jak dotąd nauka  badała efekt placebo na przestrzeni godzin/dni, ograniczając tym naszą wiedzę do krótkotrwałych efektów. Zatem długotrwałe efekty często można przypisać spontanicznej remisji.

Nie jestem całkiem pewien, co Benedetti miał na myśli w tych ostatnich zdaniach o spontanicznych remisjach. Kiedy czytałem to pierwszy raz, pomyślałem, ze sugeruje, iż efekty placebo mogą powodować spontaniczne remisje, ale ponowne przeczytanie sugeruje, że chodzi mu o tych szczęściarzy, którzy wybrali szarlatanerię i mieli dość szczęścia, by doznać spontanicznej remisji, którą przypisali efektom placebo. Chociaż nie widziałem przykładu pacjenta przypisującego remisję raka efektom placebo, z pewnością widziałem (i udokumentowałem) wiele przypadków pacjentów, którzy otrzymali zarówno konwencjonalną terapię, jak i alternatywną terapie na, na przykład, raka, wyzdrowieli i przypisali to alternatywnej medycynie zamiast konwencjonalnej terapii „wytnij, wypal i zatruj” (jak to nazywają szarlatani).  


Benedetti ma oczywiście rację, że placebo, co pokazuje nauka, nie uzdrawia i nie leczy. Jak pisaliśmy, jest sprawą wysoce dyskusyjną, czy w ogóle ma jakiś klinicznie znaczący efekt. W badaniach klinicznych placebo nie jest przecież niczym innym jak zerową terapią, która służy za surogat wszystkich innych zakłócających czynników w leczeniu pacjentów, które mogą wpłynąć na wyniki: naturalnej historii choroby, tendencyjności lekarza i pacjenta, regresji do przeciętnej, efektu  Hawthorne (efektu obserwatora) itd. Twierdzono nawet, że efekty placebo są głównie artefaktami procesu prób klinicznych. Przegląd efektów placebo z 2010 r. Cochrane’a dla wszystkich interwencji notuje, że efekty placebo zmieniają się od dużych do nieistniejących także w dobrze prowadzonych próbach klinicznych i że tę zmienność częściowo wyjaśniają różnice sposobu przeprowadzania prób, rodzaj użytego placebo i to, czy pacjenci wiedzieli, że w próbie używano placebo. W przeglądzie zanotowano także, że „trudno jest odróżnić relacjonowane przez pacjentów efekty placebo od tendencyjnych relacji”. W sumie autorzy nie stwierdzili, by interwencje placebo miały kliniczne efekty. Podobnie, w 2001 roku, analiza  badań klinicznych opublikowanych w „New England Journal of Medicine” porównywała placebo z brakiem terapii i nie znalazła „dowodów, by placebo miało silny efekt kliniczny” oraz stwierdziła, że placebo „nie miało znaczących efektów na obiektywne lub binarne wyniki”. Zasadniczo nauka sugeruje, że efekty placebo są prawdopodobnie głównie iluzoryczne, są artefaktami projektowania badań klinicznych. Także Benedetti nie zaleca używania placebo w praktyce klinicznej, mówiąc, że są one użyteczne w badaniach z klinicznymi próbami, ale jest zbyt dużo kwestii praktycznych i etycznych, by używać je w klinicznej praktyce.

 

Trudno nie zgodzić się z wnioskami Benedettiego:

W sumie, dzisiaj zjawisko placebo nadal pozostaje paradoksem i efektem, który niełatwo interpretować. Poza niedawnymi odkryciami nauki, wiele etycznych problemów ogranicza ich stosowanie. Z pewnością musimy prowadzić dalsze badania w tym kierunku, niemniej zawsze należy pamiętać o możliwych nadużyciach i złym wykorzystywaniu. Niestety, szarlataneria ma dzisiaj jeszcze jedną broń po swojej stronie, która paradoksalnie jest reprezentowana przez wsparte naukowo mechanizmy placebo. Ta nowa „naukowa szarlataneria” może dokonać wielkich szkód; dlatego musimy być ostrożni i czujni wobec tego, jak wykorzystywane są odkrycia naukowe. Badanie biologii tych narażonych aspektów ludzkości może ujawnić nowe mechanizmy działania naszych mózgów, ale może także mieć poważnie negatywny wpływ na nasze społeczeństwo. Nie możemy zaakceptować świata, gdzie oczekiwania można rozbudzać każdymi środkami i przez każdego. Ta perspektywa z pewnością jest niepokojąca i niebezpieczna. Sądzę, że niezbędny jest namysł w celu uniknięcia regresu medycyny do minionych czasów, kiedy dominowały szarlataneria i szamanizm. Niestety, nowa wiedza o placebo zdobyta przez naukę obraca się teraz przeciwko nam. Musimy zatrzymać się i zastanowić nad tym, co robimy i jak chcemy działać dalej. Kluczowym pytaniem jest: czy badania nad placebo wzmacniają pseudonaukę?   

Odpowiedź na to ostatnie pytanie z pewnością brzmi ”tak”. Nie muszę „zastanawiać” się nad niczym, by wiedzieć to, ponieważ zastanawiałem się nad badaniami placebo przez ostatnich 15 lat. Chciałbym także powiedzieć, że medycyna już – przynajmniej w jednym aspekcie – jest w regresie do „minionych czasów, kiedy dominowały szarlataneria i szamanizm”. To prawda, szarlataneria i szamanizm nie są (jeszcze) dominujące, ale istnieje cała specjalizacja „integracyjnej medycyny” lub „integracyjnego zdrowia”, która, choć twierdzi, że jest oparta na dowodach, niemniej „integruje” pseudonaukę i szarlatanerię takie jak akupunkturę, bioenergoterapię, naturopatię, a także homeopatię wśród wielu innych rodzajów nienaukowych i pseudonaukowych praktyk do swojego arsenału terapii, obok opartych na dowodach interwencji w styl życia, takich jak odżywianie, ćwiczenia fizyczne i tym podobne, czyniąc w ten sposób dla laików szarlatanerię czymś nie do odróżnienia od sensownych, opartych na dowodach rekomendacjach. Co gorsza, ta specjalność staje się coraz bardziej „szacowna” z instytucjami, oddziałami i wydziałami integracyjnego zdrowia, wyskakującymi jak diabeł z pudełka w akademickich ośrodkach medycznych.


Oczywiście, jeśli dziedzina nauki podnosi nasze zrozumienie naukowego zjawiska i może być używana z dobrymi skutkami, należy ją badać. Nauka może być nadużywana w wielu dziedzinach (np. energia jądrowa, której naukowe zrozumienie jest także używane do tworzenia niesłychanie destrukcyjnej broni).  Moim zdaniem, pytaniem, które należy zadać, nie jest „Czy badania nad placebo wzmacniają pseudonaukę?” Odpowiedzią na to pytanie jest oczywiste „tak”. Powinniśmy raczej zapytać: „Jak możemy łagodzić wzmacnianie pseudonauki, jakie w sposób nieunikniony dają badania nad placebo?” Benedetti ma pewne pomysły w tej sprawie, słusznie podkreślając, że kluczem jest komunikacja z pacjentami i pisząc, że „nie tylko powinniśmy dyskutować i rozważać pozytywne efekty placebo i wpływ, jaki mają na badania kliniczne i praktykę medyczną, ale powinniśmy także zwracać wielką uwagę na negatywne skutki, to jest nadużywanie i błędne używanie tego przez szarlatanów, szamanów i niemedyczne organizacje”.   


Robię to od 15 lat i z radością witam starania profesora Benedettiego.


Fabrizio Benedetti asks: ”Does placebo Research boost pseudoscience?”

Respectful Insolence, 30 września 2019

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska



Orac

Lekarz onkolog i naukowiec, autor blogu Respectful Insolence, (w życiu codziennym David Gorski). Autor stanowczo podkreśla, że cokolwiek czytamy na jego blogu, to opinie Orca i tylko Oraca dodając, że nie reprezentuje niczyich interesów i krytykuje różne poglądy całkowicie niezależnie od sympatii politycznych ich autorów.


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
2. Tabula rasa kuba 2019-11-02
1. Ot, zagwozdka... kuba 2019-11-01


Nauka

Znalezionych 1032 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Odwołajcie antyszczepionkową konferencję w Tel Awiwie   Blum   2019-11-15
Ewolucja dwunożności   Novella   2019-11-14
Granice „przeskoczenia” progu opłacalności   Lomborg   2019-11-13
Dlaczego nie żyjemy w epoce post-prawdy   Pinker   2019-11-11
Śledząc pochodzenie człowieka   Novella   2019-11-09
Skamieniałe trylobity idące gęsiego. Ale dlaczego to zrobiły?   Coyne   2019-11-06
Saga o złotym ryżu   Novella   2019-11-04
Kolejne badanie rolnictwa organicznego   Novella   2019-11-02
Fabrizio Benedetti pyta: “Czy badania placebo wzmacniają pseudonaukę?”     2019-11-01
Nathaniel Comfort raz jeszcze: nauka nie czyni postępów (czy może robi to?)   Coyne   2019-10-31
Pochwała jednoznaczności   Witkowski   2019-10-29
Stare i nowe  troski o bezpieczeństwo żywnościowe   Ongu   2019-10-28
Powrót Adama i Ewy jako rzeczywistych ludzi, jak proponuje kolejna pseudonaukowa teoria   Coyne   2019-10-25
Pradawne przechowywanie żywności   Novella   2019-10-24
Artykuł w naukowym piśmie ”Nature” dyskredytuje naukę i „scjentyzm”, kwestionuje wartości Oświecenia   Coyne   2019-10-22
Błogosławieni ci, którzy wycofują   Jacoby   2019-10-19
Pro-life czyli czarodziej z Krotoszyna   Koraszewski   2019-10-18
Biologia rozwoju ujawnia ewolucyjną historię   Novella   2019-10-15
Niebezpieczne życie antropologa   Blackwell   2019-10-12
Swędzikami jesień się zaczyna   Łopatniuk   2019-10-11
Jak wieloryb stracił swoje geny   Coyne   2019-10-10
Używanie sztucznej inteligencji do diagnozy   Novella   2019-10-08
Niespodzianka! Koty są tak samo przywiązane do swojego personelu jak psy i niemowlęta   Coyne   2019-10-05
Oburzenie, stronniczość i niestabilność prawdy   Novella   2019-10-04
O zmianie klimatu: ludzkość nie jest „nikczemna”   Lomborg   2019-10-03
Postmodernizm wyjaśniony i krytykowany   Coyne   2019-09-30
Uzdrawianie kryształami   Novella   2019-09-26
Kolejna rewolucja w rolnictwie   Novella   2019-09-24
Opory przeciwko szczelinowaniu są oparte na ideologii, a nie na nauce   Jacoby   2019-09-23
St Paul Island część 5   Lyon   2019-09-21
Co to jest czerwona rtęć?   Novella   2019-09-20
Jaka sztuka siedzi w naszych genach i czy to aby nie kicz?   Koraszewski   2019-09-19
Fałszywe wspomnienia i Fake News   Novella   2019-09-18
Kolejna próba odrzucenia teorii Darwina   Coyne   2019-09-17
Choroba zielonych mięśni   Łopatniuk   2019-09-14
”Sygnalizowanie cnoty” może nas irytować. Cywilizacja byłaby jednak bez niego niemożliwa    Miller   2019-09-13
Foka Weddela wygryza w lodzie otwory do oddychania   Coyne   2019-09-12
DNA i Loch Ness   Novella   2019-09-11
Nowa i ważna czaszka hominina z Etiopii   Coyne   2019-09-10
St Paul Island, Część 4   Lyon   2019-09-06
Biały jak śnieg, żółciutki jak kaczuszka   Łopatniuk   2019-09-04
Pingwiny geje? Nie tak szybko   Coyne   2019-09-03
Czego może nas nauczyć była zwolenniczka antyszczepionkowców, Kelley Watson-Snyder     2019-08-30
Bezzbożowa karma dla psa   Novella   2019-08-29
Odrażające życie płciowe pingwinów białookich   Coyne   2019-08-28
Badanie akupunktury jako terapii na dławicę piersiową   Novella   2019-08-23
Pradawna gigantyczna papuga z Nowej Zelandii: metr wysokości i waga 7 kilogramów!   Coyne   2019-08-22
Alaska — nurniczki i obopólny dobór płciowy   Lyon   2019-08-20
Zła nauka promuje organiczne jabłka   Novella   2019-08-19
Gąsienica zmienia kolor, żeby dopasować się do podłoża nie używając oczu: potrafi widzieć skórą!   Coyne   2019-08-16
Pseudonaukowa histeria to nie jest dobra odpowiedź na klimatyczne wyzwania   Lomborg   2019-08-14
GMO i model deficytu wiedzy   Novella   2019-08-12
Po raz pierwszy użyto edytowania genów CRISPR do leczenia zaburzenia genetycznego – anemii sierpowatej   Coyne   2019-08-08
Maskonury z wyspy St. Paul na Alasce   Lyon   2019-08-07
Zbieg okoliczności czy prawo wielkich liczb?   Novella   2019-08-06
I pijcie łzy moje, czyste rzęsiste   Łopatniuk   2019-08-03
Kształtowanie opinii o nauce i medycynie   Novella   2019-08-02
Nowe badanie dotyczące zwrotu zgubionych portfeli: ludzie na świecie są uczciwsi niż myślisz, ale czytelnik wyliczył, że uczciwość jest większa w mniej religijnych krajach   Coyne   2019-08-01
Praktykowanie medycyny bez uprawnień nie jest wolnością słowa   Novella   2019-07-31
Radujcie się, Ziemia staje się zieleńsza   Ridley   2019-07-30
Spiski wokół ptaków   Novella   2019-07-29
Matt Meselson opisuje swój najsłynniejszy eksperyment (z Frankiem Stahlem)   Coyne   2019-07-26
Niemający rozeznania filozof twierdzi, że gatunki nie istnieją   Coyne   2019-07-23
Więcej złych wiadomości dla dilerów witamin   Novella   2019-07-22
Starożytny ptak z nadzwyczaj długim palcem   Coyne   2019-07-19
YouTube i szarlataneria leczenia raka dietą   Novella   2019-07-18
“Współczesny” Homo sapiens mógł być w Eurazji aż 210 tysięcy lat temu   Coyne   2019-07-17
Hodowanie mini-mózgów z komórek macierzystych   Novella   2019-07-15
Szczepionka HPV działa. Koniec kropka     2019-07-13
Efekt przechodnia   Novella   2019-07-11
Prątkiem w raka, czyli co ma gruźlica do raka pęcherza   Łopatniuk   2019-07-06
Opowieści o nauce zastępują fikcję w Teatrze Narodowym Ugandy   Ongu   2019-07-05
Pleśń w przestrzeni kosmicznej   Novella   2019-07-03
Pterozaury: Czy umiały latać od razu po wykluciu się?   Coyne   2019-07-02
Ludziom rosną rogi? – Złe informowanie o nauce   Novella   2019-07-01
Przemysł ”wellness”   Novella   2019-06-28
Nazywanie zmiany klimatu ”katastrofalną” utrudnia znalezienie realnych odpowiedzi   Lomborg   2019-06-26
Olbrzymie straszyki mają zostać ponownie wprowadzone na wyspę Lord Howe   Coyne   2019-06-25
Amonit (i masa innych stworzeń) znaleziona w birmańskim bursztynie   Coyne   2019-06-21
Ślubowanie o zniesieniu grzechu   Ridley   2019-06-20
Nowe informacje o dzieciach CRISPR   Novella   2019-06-17
Słonie mają fantastyczny węch (lepszy niż psy): są jedynymi zwierzętami, które potrafią rozróżnić inne ilości pokarmu tylko po zapachu   Coyne   2019-06-14
Indyjscy farmerzy wysiali ziarna GMO w proteście obywatelskiego nieposłuszeństwa     2019-06-13
Chcąc zadowolić antyaborcjonistów administracja Trumpa tnie finansowanie badań medycznych przy użyciu tkanki płodowej   Coyne   2019-06-11
Triumf Mao: Światowa Organizacja Zdrowia oficjalnie akceptuje szarlatanerię tradycyjnej chińskiej medycyny     2019-06-04
Ale jak to bezbarwnikowy?   Łopatniuk   2019-06-01
Na zdrowie: izraelscy naukowcy warzą piwo na ”wskrzeszonych” drożdżach sprzed 5000 lat     2019-05-31
Skąd wiemy to, co wiemy?   Novella   2019-05-28
Samice bonobo (ale nie samice szympansów) pomagają swoim synom w zdobywaniu partnerek   Coyne   2019-05-25
Dlaczego ludzie sprzeciwiają się technologiom, które zmniejszają szkody?   Ridley   2019-05-24
Nowa praca o nielotnych chruścielach rażąco przesadzona i wypaczona w popularnych mediach   Coyne   2019-05-22
Trenowanie sztucznej inteligencji, żeby widziała jak człowiek   Novella   2019-05-21
A polać wielką wodą…   Cipiur   2019-05-18
Wykrywanie kłamstw w mózgu   Novella   2019-05-17
Walka o zachowanie bioróżnorodności   Ridley   2019-05-15
Niezwykły przypadek mimikry: skaczący pająk naśladuje gąsienicę   Coyne   2019-05-14
Selektywnie stosowana koncepcja tabula rasa i ideologicznie motywowane nieporozumienia   Cory Clark   2019-05-09
Dlaczego szarlatani nie powinni nadzorować sami siebie     2019-05-08
Kiedy naukowcy nie tolerują odmiennego zdania   Weber   2019-05-07
Przegapione odkrycia w historii nauki   Ridley   2019-05-02

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk