Prawda

Czwartek, 19 lipca 2018 - 19:10

« Poprzedni Następny »


Polski Marzec – 50 rocznica


Ludomir Garczyński-Gąssowski 2018-03-08


W marcu koty i studenci, ale tylko w Polsce. Na zachodzie Europy był to maj, szczególnie paryski. Różnica między wystąpieniami w roku 1968 intelektualistów (w tym przeważnie studentów) w Warszawie i Pradze czeskiej, a tymi w Paryżu, Berlinie czy Sztokholmie była zasadnicza.

 

Na Wschodzie walczono o podstawowe wolności. Na Zachodzie o wymianę elit. W buncie na Wschodzie przeważały treści liberalno–demokratyczne. Zaś na Zachodzie maoistowskie i trockistowskie. Jerzy Eisler, autor, jak dotychczas jedynej wyczerpującej monografii o Marcu ’68, uważa, że tego tematu nie da się wyczerpać. 


Mimo upływu lat i dużej ilości relacji bezpośrednich świadków wydarzeń można tylko z grubsza ustalić przebieg wypadków. Natomiast dalej ukryte są przyczyny ówczesnego kryzysu. Autor ustala częściowe powody tego kryzysu politycznego w PRL i wymienia pięć przyczyn. Pisze tak:

„Marzec 1968, pod którym kryją się różne – niekoniecznie powiązane ze sobą, a niekiedy wręcz wykluczające się i przeciwstawne –  działania, takie jak:

1. studencki ruch opozycyjny, którego najbardziej znaną emanacją była działalność „komandosów”;

2. walka kierownictwa partyjnego z „rewizjonizmem” w środowiskach intelektualistów, a także działania likwidujące ostatnie zdobycze Października (1956) na polu kultury, nauki i sztuki;

3. rozgrywki frakcyjne w kierownictwie PZPR: walka „partyzantów”, którym patronował Mieczysław Moczar, z grupą Władysława Gomułki oraz ze „ślązakami” Edwarda Gierka;

4. kampania antysemicka, jej konsekwencje oraz polityczne i społeczne koszty;

5.  uwarunkowania międzynarodowe, a przede wszystkim podobieństwa i różnice z Praską Wiosną oraz jej oddziaływanie w owym czasie na wydarzenia w Polsce*.

Wydarzenia Marcowe nie wzięły się same z siebie. Ma rację profesor Eisler przedstawiając ciąg wcześniejszych wydarzeń. W 1964 intelektualiści wysyłają pismo (List 34-ech) do premiera Józefa Cyrankiewicza, w którym protestują przeciw cenzurze. Kończy to się represjami w stosunku do sygnatariuszy.

 

W 1966 wypadało według kardynała Stefana Wyszyńskiego Milenium Chrztu Polski, a według sekretarza Władysława Gomułki Tysiąclecie Państwa Polskiego. Nastąpiła konfrontacja. Kardynał objeżdżał cały Kraj z kopią Madonny Częstochowskiej, a I-szy Sekretarz budował tysiąc szkół na tysiąclecie. I gdyby nie to, że obaj z tych okazji wygłaszali przemówienia, to można by było obie formy obchodów zaakceptować. W październiku tego samego roku wypadała dziesiąta rocznica przełomu październikowego 1956 roku. W wygłoszonym z tej okazji referacie Leszek Kołakowski uznał, że z wywalczonych wówczas swobód już bardzo mało zostało. Znamiennym jest, że swego czasu opisujący ten okres Jerzy Putrament, swoje pamiętniki zatytułował „Przełom”. Gdy po latach wznowił ten tom to słowo „Przełom” zastąpił słowem „Poślizg”. I tak rzeczywiście było. Partia z „poślizgu” już się otrząsnęła.

 

W czerwcu 1967 była tzw. „Wojna sześciodniowa”, w której Izrael pobił napadającą na niego koalicję państw arabskich. Wielu wojskowych izraelskich pochodziło z Polski. PRL oficjalnie, tak jak ZSRR, popierała i uzbrajała Arabów. Więc społeczeństwo polskie cieszyło się, że nasi Żydzi pobili ich Arabów. 

 

Sam przebieg „Wydarzeń Marcowych” jest stosunkowo najlepiej znany.


Zdjęcie z afisza „Dziadów” w Teatrze Narodowym w Warszawie. Ostentacyjne ogłoszenie ostatniego przedstawienia, na którym zjawiły się tłumy wpuszczone do teatru mimo braku miejsca. Po owacjach pochód studentów pod pomnik Mickiewicza i złożenie tam wieńca przez Adama Michnika i Henryka Szlajfera. Przemówienia. W następstwie czego relegowanie z Uniwersytetu Michnika i Szlajfera.  Wiec 8 marca w obronie kolegów, wtargnięcie milicji i „aktywu robotniczego” na teren uniwersytetu warszawskiego, pobicie studentów i niektórych pracowników naukowych. Protesty studenckie w całym kraju. Poza Warszawą największe we Wrocławiu i Gdańsku.

 

Osobiście wypadki marcowe przeżywałem w Krakowie. Kraków spóźnił się trochę. Środowisko krakowskie, jak to się określało, było bardzo „reakcyjne” i źle przyjmowało warszawskie odezwy studenckie kończące się frazą: „Niech żyje Polska Ludowa, niech żyje socjalizm”. Dopiero, jak wrócili do Krakowa studiujący w Warszawie nasi studenci (w tym Wojciech Jesionka – twórca kabaretu Salamandra), to Kraków ruszył i to nieźle.  Po pierwszych demonstracjach i pobiciu studentów chroniących się w gmachu uniwersytetu. (Co było naruszeniem zagwarantowanej jeszcze w Średniowieczu eksterytorialności Uniwersytetu Jagiellońskiego). Fala rozlała się na inne uczelnie Krakowa. Studenci zastrajkowali i zamknęli się w akademikach. Z kolei władze zamknęły Rynek Główny, naturalne miejsce wszelkich demonstracji w Krakowie, a w tym wypadku w grę wchodził też stojący na tym Rynku pomnik Mickiewicza. Myśmy spotykali się w kawiarence pod Empikiem na placu Szczepańskim. Pamiętam ich, jak dziś. W większości już nie żyją: Wojciech Jesionka, Janka Paradowska – w wolnej Polsce wybitna publicysta, Jacek Baluch, później ambasador w Czechach, Andrzej Mróz – taternik, kolporter – szmugler „Kultury”, facet, który wpadł na logiczny pomysł, że jeśli peerlowskie paszporty posiadały klauzulę: „wszystkie kraje Europy (lub Świata) z jednokrotnym przekroczeniem granicy PRL tam i z powrotem”. To można podróżować na nich do woli, a granicę Polski trzeba z powrotem przekraczać na zielono w Tatrach. I tak robił, paszport zostawiał u kolegi na Słowacji, w Polsce legitymował się w razie potrzeby legitymacją studencką. Po czym wracał na Słowację i z powrotem do Paryża lub Wiednia. Ostatni raz był w Polsce właśnie w marcu 1968. Zabrał materiały marcowe, które przekazał w Paryżu Giedroyciowi do opublikowania w Instytucie Literackim i już pozostał we Francji. Swoją taterniczą pasję przepłacił życiem w 1972 zabił się w Alpach.   

 

Liberalna prasa w Szwecji nagłośniała polskie wydarzenia, opinia publiczna sympatyzowała z polskimi studentami do tego stopnia, że parlament szwedzki podjął specjalną uchwałę w tej sprawie i ofiarował gościnę wyrzucanym z Polski Żydom. Po inwazji wojsk Układu Warszawskiego (konkretnie ZSRR, NRD i PRL) na Czechosłowację podjęto w Sztokholmie podobną uchwałę w stosunku do uchodźców z CSSR. Ewentualny przyjazd do Szwecji Polaków żydowskiego pochodzenia wywołał popłoch w Radzie Uchodźstwa Polskiego w Szwecji. RUP zmieniła statut, by uniemożliwić przybyszom dostęp do Rady. Oni zresztą tam się nie pchali. W lutym 1989 roku Kongres Polaków w Szwecji uzyskał od władz szwedzkich stypendium na zorganizowanie sympozjum na temat Polaków w Szwecji. Na tym sympozjum dr Michał Lisiński omówił sprawę stosunku RUP do tych emigrantów, zaś Stefan Trzciński, którego synowa przybyła do Szwecji z „falą marcową” tak mówił:

„Stosunkowo najbardziej znana jest dotychczas w Szwecji emigracja określana, jako polityczna – pomarcowa. Była ona następstwem wydarzeń politycznych w marcu 1968 roku. (...) W toku dalszej tak zwanej kampanii antysyjonistycznej władze PRL doprowadziły do wyjazdu z kraju kilku tysięcy obywateli przyznających się do pochodzenia lub narodowości żydowskiej”.

Tu Stefan Trzciński trochę się mylił z Polski wyjechało wtedy nie kilka a  kilkanaście tysięcy (12 do 13).  A do samej Szwecji przybyło ponad 2000 rodzin wygnanych z PRL. Trzciński pisze dalej:

„W skład tej fali emigracyjnej wchodzili głównie ludzie (...) wykształceni o wszechstronnych kwalifikacjach . Oni względnie ich dzieci stanowią w porównaniu z innymi emigrantami przeważającą liczbę polskiego pochodzenia: lekarzy, adwokatów, ekonomistów, pracowników naukowych i tym podobnych. Uczestnicy tej emigracji wyjeżdżali z ‘dokumentami podróży’ w jedną stronę w miejsce paszportów (...) Pierwszym celem podróży(...) był Wiedeń, z którego emigranci mieli udawać się do Izraela. W rzeczywistości dokonywano tu ostatecznego wyboru kraju do którego wyjeżdżali. Najczęściej była to Francja, Szwecja lub Włochy.”

Tu znowu pan Trzciński trochę się pomylił. Pominął Danię, do której przybyło bardzo dużo wygnańców z PRL. Natomiast do Francji czy Włoch przybyły śladowe ilości. Mimo wszystko  stosunkowo dużo udało się do Izraela. Trochę do USA i Kanady.

 

Polska tradycyjna emigracja polityczna w Szwecji nie przyjęła dobrze tej nowej emigracji. Ale i tu był podział. Norbert Żaba, przedstawiciel „Kultury” paryskiej w Skandynawii,  zgodnie z instrukcjami z Paryża przyjął ich bardzo dobrze i nawet zorganizował razem z nimi „Towarzystwo Przyjaciół „Kultury” w Szwecji. Podobnie polscy socjaldemokraci  Łukasz i Maria Winiarscy oraz Michał Lisiński uznali, że ten potencjał intelektualny, ta świeża krew,  bardzo się przyda, już trochę skostniałej emigracji. Dzięki lewicowej młodzieży odrodziła się w Szwecji PPS.

 

Na wspomnianym seminarium w roku 1989, ja mówiłem tak:

W roku 1968 miały w Polsce miejsce zajścia, które określamy dziś mianem „wydarzeń marcowych”. (...) Zakończyło to się masową emigracją z Polski, tych, jak to określił Gomułka, „którzy nie czują się Polakami”. Cała sprawa była bardziej skomplikowana. (...) Szwedzi, którzy nie bardzo się w tym wszystkim orientowali, oburzyli się na wzrost antysemityzmu w Polsce i specjalną uchwałą parlamentu zaprosili do Szwecji dwa tysiące rodzin ‘pokrzywdzonych uchodźców’. Wywołało to popłoch w RUP, bowiem nie było wiadomo kto i po co tu przyjedzie. Chodziły pogłoski, że wyjeżdżają z Polski przeważnie byli dygnitarze, w tym pracownicy UB (Urzędu Bezpieczeństwa), którzy utracili ciepłe posadki. Inne pogłoski głosiły, że wyjeżdżają studenci bici na ulicach i wyrzucani z uczelni za to, że żądali podstawowych praw obywatelskich. W rzeczywistości przyjechali do Szwecji jedni i drudzy. W jakiej proporcji trudno to dzisiaj ustalić. Wśród wspomnianych studentów byli też tacy, którzy przeszli przez brutalne śledztwo i więzienia. Z góry nikt tego nie mógł przewidzieć. Na wszelki wypadek zmieniono wtedy bardzo liberalny dotychczasowy statut RUP i dodano klauzule, które miały uniemożliwić zdominowanie RUP przez nowych uchodźców, którzy nota-bene nie palili się do wstępowania do starych organizacji. Założyli swoją własną: „Związek Żydów Polskich w Szwecji”. Wydawali też własne pismo w języku polskim. (...) Ale ten nowy statut RUP działał, tyle, że w odwrotnym kierunku. Posłużył on bowiem do usuwania z tej organizacji niewygodnych ludzi. Jakie były kryteria trudno dziś ustalić, bo usunięto tak różne osoby jak: kierownika Polskiej Misji Katolickiej księdza prałata Chmielewskiego,  przedstawiciela Rządu RP w Londynie min. Wiesława Patka i socjalistę Łukasza Winiarskiego. (...) Nie dopuszczono do Rady UP Towarzystwa Przyjaciół „Kultury”, a prezesa tej organizacji red. Norberta Żabę też usunięto z Prezydium RUP.” **

I tu  i tam wszystko się powtarza. U nas, jak wtedy, RUP się izoluje. Ma jedną opcję i to jej wystarcza. A w kraju prasa, radio i telewizja związane z jedną, jedynie słuszną opcją też się wzorują na niechlubnych wzorcach marcowych. I mimo, że to nie cała Polska, że w kraju są jeszcze inne, wolne media, to i tak wizerunek Polski za granicą jest taki, jak pięćdziesiąt lat temu. Tylko Szwedzi dziś nie bardzo mają kogo zapraszać. Michnik i tym razem nie wyjedzie. 

* Jerzy Elsner MARZEC 1968 Warszawa 1991

**Polacy w Szwecji po II wojnie światowej Sztokholm 1989

Tekst opublikowany po raz pierwszy w "Nowej Gazecie Polskiej", Sztokholm, 11 marca 2018. 

 

Ludomir Garczyński-Gąssowski

 

Emigracyjny dziennikarz mieszkający w Sztokholmie.

 

 

 

Od Redakcji „Listów z naszego sadu”

Przypominamy również wiersz Natana Tenenbauma:

 

Rzecz marcowa

 

Sławne to były dzieła, sławne były czasy
A było, jak opowiem — bo wszystko wiem z prasy:

Więc Wyszyński z Kuroniem, przy poparciu Mao
Mieli Żydom zaprzedać naszą Polskę całą
Izrael, w myśl tych planów sięgałby Szczecina
Zaś chłopi z Zamojszczyzny poszliby na Synaj
Naród nasz miał iść w jarzmo żydowskiego króla
Którym byłby Zawieyski, bratanek Kargula
 Każdy Żyd miał otrzymać zaraz tytuł lorda
A Niemen mógłby śpiewać tylko, jako Jordan
Do tego każdy student, a zwłaszcza niechrzczony
Miał dostać Mercedesa oraz cztery żony



Dyspozycje w tej sprawie wyszły od Dajana
Via Tokio, Rzym, Biłgoraj, Pułtusk i Tirana


...A jeszcze łotry zdradę umyśliły taką:
Oddać molo w Sopocie Czechom i Słowakom
Do tego łódź podwodną, Pannę z Jasnej Góry
Szczerbiec, żubra Pulpita... i Pałac Kultury
A — jakby mało było takiego wyzysku —
Zabrały nam Pepiczki rekord świata w dysku!
Bauman z Brusem i Baczko — ta podstępna szajka
Pastwiła się nad Polską, jak "czerezwyczajka"
Kazali nam zapomnieć; żeśmy są przedmurze
Kazali nam o Jasiu zapomnieć, Kiepurze


Żaden z nich stydu, żaden z nich sumnienia nie miał
Putrament z Przymanowskim mieli iść na przemiał
Oni na "Dziadach" bili najdłużej oklaski


...A jeden z nich miał w domu "Dzieła wszystkie", Hłaski
A znowu Kołakowski, jak jeszcze był młody
To Stalina całował w rumiane jagody
A Stalin mu na lody dawał i na kino
I razem gryźli pestki i grali w domino
Natomiast Kisielewski, jak z prasy wynika
Jest synem naturalnym studenta Michnika,
Który do rewolucji wiernie służył carom
I miał sześcioro dzieci z carycą Dagmarą


Tacy to byli ludzie, dzieła takie, czasy
A było, jak rzekłem, bo wszystko wiem z prasy


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
1. RUP? MEF 2018-03-08


Znasz li ten kraj

Znalezionych 178 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Chłopiec, którego zabito, ponieważ był Żydem   Koraszewski   2018-07-15
Ksiądz pana wini, pan księdza, a wójt jeden taki, a drugi inny   Koraszewski   2018-07-13
Cała Polska myśli o pięcie   Kruk   2018-06-14
Dowcipy, memy, przysłowia    Koraszewski   2018-06-02
Wielkie kazanie o małej dziurze w drzwiach   Kruk   2018-05-23
Czy naród może zakochać się w demokracji?   Koraszewski   2018-05-16
Adoracja Jezusa Użytkowego   Kruk   2018-04-28
Żydzi z Madonną w tle   Lewin   2018-04-28
Hogwart potrzebny od zaraz   Koraszewski   2018-04-24
Płońsk miasto otwarte   Koraszewski   2018-04-18
Niziutkie ciśnienie i Nuż w bżuhu   Kruk   2018-04-13
Wzrost mendowatości w populacji mieszkańców Polski w efekcie zmian pogodowych   Koraszewski   2018-04-01
Polski Marzec – 50 rocznica   Garczyński-Gąssowski   2018-03-08
Byłam w niebie, mówi ośmioletnia Ania   Kruk   2018-03-07
„WSZYSCY WIEDZĄ”   Kłys   2018-03-05
Nieustający marsz niesłusznie dumnych   Koraszewski   2018-02-13
Powrót antysemickiego potwora   Koraszewski   2018-02-10
Powrót Gnoma, czyli naród znowu krzyczy „Wiesław śmiało”   Koraszewski   2018-02-05
Bluźniercy, bałwanochwalcy i inni   Kruk   2018-01-30
Ustawa przeciw kłamstwu czy przeciw prawdzie?   Koraszewski   2018-01-29
Piątek narodowo-erotyczny   Kruk   2018-01-10
Silva rerum, Facebook i rara avis   Koraszewski   2018-01-02
Szkolne orły i wątroba Prometeusza   Kruk   2017-12-25
Sędziami będziem wtedy my!   Koraszewski   2017-12-20
Władca much – lekcja wychowawcza   Kruk   2017-12-11
Idem per idem, czyli polska droga do demokracji   Koraszewski   2017-12-01
Nauczyciel-ateista w szkole   Koraszewski   2017-11-29
Hej, wy, naród…   Koraszewski   2017-11-23
Przypowieść o Janie i Fortepianie   Kruk   2017-11-21
Święto niepodległości, czyli bal sykofantów   Koraszewski   2017-11-11
Stan Polski przed wyborami   Koraszewski   2017-11-09
Zupa z gwoździa do trumny z św. pamięci wkładką   Kruk   2017-11-01
Długi lot bibelota   Kruk   2017-10-26
Kościół, wierzący, dialog   Koraszewski   2017-10-21
W oparach religijnej magii   Koraszewski   2017-10-10
Ipso facto omlet z groszkiem   Kruk   2017-09-19
Mroczny cień udrapowanych autorytetów   Koraszewski   2017-08-23
Apel Stowarzyszenia Miłośników Logiki Nieformalnej   Kruk   2017-08-18
Pan Baginski pyta o antysemityzm   Koraszewski   2017-08-17
Jak to na wojence ładnie, tarara...   Koraszewski   2017-08-09
O seksie, moralności i religii   Koraszewski   2017-08-06
Sumienie, czyli moralność bez smyczy   Koraszewski   2017-08-04
Kryzys komunikacji werbalnej, czyli patos środkowego palca   Koraszewski   2017-07-31
Costaguana dla Costaguańczyków   Koraszewski   2017-07-23
Uchodźcy a sprawa polska   Koraszewski   2017-07-08
Czy suweren jest blondynem?   Koraszewski   2017-06-30
Dramat z nadmiarem inteligencji emocjonalnej   Kruk   2017-06-26
Na tropach chrześcijańskiego feminizmu   Koraszewski   2017-06-24
W poszukiwaniu umiarkowanych katolików   Koraszewski   2017-05-24
Prezydent nie wszystkich Polaków   Koraszewski   2017-05-16
Jak pięknie kwitną kanalie   Koraszewski   2017-05-01
Niechęci etniczne w służbie ratowania czytelnictwa w Polsce   Koraszewski   2017-04-27
Panu Bogu świeczkę, biskupom ogarek, pora zapalić światło   Koraszewski   2017-04-18
Infantylizmofilia czy chrześcijańska myśl światła?   Koraszewski   2017-04-14
My chcemy boga, w książce, w szkole...   Koraszewski   2017-03-27
O płodności intelektualnego onanizmu   Kruk   2017-03-14
Ogień narodowy, czyli patriotyzm patologiczny   Koraszewski   2017-03-10
Czy Polacy wybiją się...   Koraszewski   2017-03-02
Przemysł zmasowanej dezinformacji   Koraszewski   2017-02-27
O trudności zamiany rozmów nocnych na dzienne   Kruk   2017-02-21
Dziewiczy lasek na skraju miasteczka   Kruk   2017-01-21
Narodowy socjalista pisze do mnie list   Koraszewski   2017-01-11
Znaki czasu na Jasnej Górze i gdzie indziej   Koraszewski   2017-01-09
Żaba mortal combat i lewatywa z kawy   Szczęsny   2017-01-05
Jego Małość i halucynogenny grzyb   Kruk   2017-01-02
Krzyżacy, Włodkowic i siekiera na ołtarzu   Koraszewski   2016-12-29
I gdzie nas ten dyskurs prowadzi?   Kruk   2016-12-20
Szlak bojowy Jarosława Kaczyńskiego   Koraszewski   2016-12-17
Ujednolicone miary zdrowego rozsądku   Kruk   2016-12-08
Nauka dla świata pracy   Koraszewski   2016-12-03
Intronizacja Chrystusa, czyli powiedzcie Allahu akbar   Koraszewski   2016-11-23
Awangarda umysłowego proletariatu   Kruk   2016-11-21
Do posłanki co dyskutować chciała   Koraszewski   2016-11-19
Perwersyjny moralista w sutannie   Koraszewski   2016-11-10
Kobieta superpatronką roku 2017   Koraszewski   2016-11-07
Kościół bardzo kocha kobiety   Koraszewski   2016-10-28
Czarny Poniedziałek był tylko początkiem długiego marszu   Koraszewski   2016-10-24
Polityka, Kościół i medycyna   Koraszewski   2016-10-17
Bitwa o historię i nauki ścisłe   Koraszewski   2016-09-20
Burdel w Izbie Gminnych Lordów   Koraszewski   2016-09-15
Nagie szaty króla czyli plaga bytów pozornych   Koraszewski   2016-08-26
Klauzula zdeprawowanego sumienia   Koraszewski   2016-08-03
Uwagi o rozważaniach o naprawie Rzeczpospolitej   Koraszewski   2016-07-31
Serce Prezesa ogrzeje Polskę   Kruk   2016-07-20
O Polskę parlamentarną, czyli kilka myśli po lekturze informacji o projekcie.   Koraszewski   2016-06-09
Co państwu dolega?   Koraszewski   2016-06-07
Tylko „Świerszczyk” nie  kłamie   Koraszewski   2016-05-27
Paraliż postępowy polską racją stanu   Kruk   2016-05-22
Nasza partia jest czystą demokracją   Koraszewski   2016-05-13
Czy leci z nami psychiatra?   Koraszewski   2016-05-10
Gimnazjalna Loża Masońska   Kruk   2016-05-06
Święto Konstytucji, czy świętowanie zdrady?   Koraszewski   2016-05-03
Antyaborcyjne paranoje, albo teoria krzyczącego zarodka   Pietrzyk   2016-04-25
List otwarty do Prymasa PolskiArcybiskupa Wojciecha Polaka   Koraszewski   2016-04-19
Utopia, czyli dlaczego historia niczego nas nie uczy?   Ferus   2016-04-17
Czy politycy byli głusi, czy zagubieni?   Koraszewski   2016-04-15
Nie zgubić ani jednego zarodka   Koraszewski   2016-04-12
Sens picia ateisty   Kruk   2016-04-11
Błędy lekkie, ciężkie i śmiertelne   Koraszewski   2016-04-07
Kochaj bliźniego swego czyli rzecz o aborcji   Koraszewski   2016-04-04

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm



Od niepamiętnych czasów



Tunezyjczycy przeciw złemu prawu



Drugie prawo termodynamiki



Pochwała ignorancj



Mistyfikacja Sokala



Intronizacja Chrystusa



Obama chrzescijanie



Szelest liści



Czego wam nie pokazują?



Rozdzielenie religii i państwa



Trwa ewolucyjne upokorzenie archeopteryksa



Trucizna, kamuflaż i tęcza ewolucji



Religia zdrowego rozsądku



Kto się boi czarnego luda?



Land of the pure


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk