Prawda

Czwartek, 22 października 2020 - 11:26

« Poprzedni Następny »


Powiadom znajomych o tym artykule:
Do:
Od:

Ostatnia gimnazjalna ciąża w Rzeczpospolitej


Marcin Kruk 2017-08-14


Skończyli dzień, zmęczeni raczej walką ze światem niż fizycznym wysiłkiem. Damian pocałował żonę mocniej i dłużej niż poprzedniego wieczoru, więc spojrzała na niego nie bez zainteresowania i nieco od rzeczy zapytała – czemu?


- Bo tęsknię po tobie, jak poeta po Litwie – odpowiedział, a ona przysunęła się do niego bliżej, mówiąc, że jeśli wyprosi Wieszcza, to zostaną zupełnie sami. Wskazał placem na drzwi, nakazując natychmiastowe opuszczenie sypialni, co Wieszcz posłusznie uczynił,  nie zamykając jednak za sobą drzwi.


 


W pół godziny  później patrzył na żonę z czułością, gładząc jej nagie ramię.

 

Znieruchomiał, zatrzymując dłoń na antykoncepcyjnym plastrze.

- Wrócił? – zapytała.

- Kto?

- Wieszcz.

- Nie, czemu pytasz?

- Zamarłeś, jakbyś z nim rozmawiał. – Paulina odwróciła się na bok i podparła się na łokciu. W półmroku widział kwadrat przylepionego na przedramieniu plastra.


Zdziwił się, że zainteresował się tym dopiero teraz, bo używała tej metody już od wielu miesięcy. Dyskutowali o tym, kiedy podejmowała decyzję, razem czytali informacje w Internecie, ale potem nie wracał już do tej sprawy i dopiero teraz zapytał, czy nie odczuwa żadnych ubocznych skutków i czy uważa, że to była dobra decyzja?

 

- Bardzo dobra- odpowiedziała Paulina. – To chyba najlepszy środek, jakiego próbowałam dotychczas.

 

Podejrzewała, że mąż przeczytał jakąś informację ostrzegającą przed plastrami, ale miała pełne zaufanie do swojego ginekologa i nie ufała internetowym panikarzom.

 

Przypomniała sobie, że w kuchni stoi otwarta butelka wina i zapytała Damiana, czy ma ochotę na kieliszek bordeaux?

 

Pocałował ją w nos, po czym poszedł po wino i słone paluszki. Uświadomił sobie, że dawniej taki koniec dnia zdarzał im się kilka razy w tygodniu. Ostatnio jednak coraz częściej byli zmęczeni nie tyle sobą, co światem.

 

Paulina podsunęła w górę poduszki, zapaliła nastrojową lampę przy fotelu w drugim końcu sypialni i wróciła do łóżka. Nie mogła powstrzymać głośnego śmiechu, kiedy Damian wrócił do sypialni goły jak go Matka Natura stworzyła, z serwetą na przedramieniu, z wytworną tacą, na której stała butelka, dwa kryształowe kieliszki, miseczka ze słonymi paluszkami i druga z prażonymi migdałami. Zachował powagę i godność kelnera. Odstawił tacę na toaletkę, rozłożył na kołdrze serwetę, nalał wino, podał żonie tacę, a sam wskoczył do łóżka i wyrównał kołdrę.

 

- Myślisz, że twoi uczniowie się domyślają? – zapytała Paulina.

- Czego? Że nauczyciele uprawiają seks? Pewnie jakoś tam się domyślają, ale na szczęście są tak zajęci sobą, że prawdopodobnie rzadko przychodzi im to do głowy. Świat dorosłych jest dla nich mało atrakcyjną abstrakcją. Jesteśmy odrębnym gatunkiem.

 

Stuknęli się kieliszkami. Damian sięgnął po słone paluszki, Paulina wolała migdały. Krótka cisza sygnalizowała zmianę tematu. Zapytała męża, czemu zainteresował się tymi plastrami.

 

- Też się nad tym zastanawiałem w kuchni. A raczej nad tym, dlaczego nie pytałem o nie wcześniej i dlaczego właśnie dziś. Na to drugie pytanie łatwiej odpowiedzieć. Spotkałem matkę jednego z naszych uczniów. 

 

Uniosła brwi, przyglądając mu się uważnie.

 

- Jedna z naszych uczennic jest w ciąży, więc oczywiście zrobiła się lokalna sensacja. Prawdopodobnie to rodzice zadecydowali, że ma urodzić, więc koniec nauki i koniec szans na jako tako normalne życie.

 

- Któraś z twoich uczennic? –zapytała Paulina.

- Tak, żaden wielki talent, ale inteligentna i sympatyczna. Chłopak podobno kilka lat starszy, bez zawodu, nie uczy się i nie pracuje, czyli prognozy najgorsze, ale będzie ślub i fajerwerki.

 

- Wiedziałeś coś wcześniej?

- Próbowałem sobie po tej rozmowie przypomnieć, czy zauważyłem coś niepokojącego. Mam wrażenie, że była ostatnio przygaszona, ale mogę dorabiać ideologię do tego, czego dowiedziałem się później. Wiesz, jak to jest, nie wszystko widzimy, nie na wszystko zwracamy uwagę.

 

Wino  miało teraz więcej goryczy. Paulina wtuliła się mocniej w gołe ramię męża, szukając ochrony przed wrogim światem.

 

Damian zastanawiał się nad ciągiem skojarzeń – dotknięcie antykoncepcyjnego plastra, zainteresowanie i zdziwienie wcześniejszym brakiem zainteresowania, wiadomość o tym, że znowu dziecko będzie miało dziecko. Zbieg okoliczności, czy mózg łączy to wszystko w jedną całość poza naszą świadomością?

 

- Umiałabyś opowiedzieć tym dziewczynom o dojrzewaniu, o seksie, o środkach antykoncepcyjnych i o tym, że ani rodzice nie przygotują ich do  życia, ani szkoła, że nie mogą liczyć na odpowiedzialność chłopców, że one i tylko one muszą walczyć o swoje prawo do decyzji o tym, czy i kiedy zostaną matkami?   

 

Paulina słyszała zagniewanie i poczucie beznadziei w jego głosie. Równocześnie przerażała ją sama myśl, że mogłaby stać przed grupą młodych ludzi i mówić do nich. Zawód nauczyciela wciąż ją zdumiewał. Zapytała męża, dlaczego myśli, że umiałaby to zrobić lepiej niż on lub ktokolwiek inny przygotowany do obcowania z młodzieżą?      

 

Zastanawiał się co odpowiedzieć. Zdawał sobie sprawę, że samo pytanie wiązało się z ich bliskością i radością seksu, ale głośno powiedział jedynie, że jej lęk w kontaktach z innymi mógłby okazać się lepszym pomostem niż pewność siebie i podręcznikowa sztywność.    

 

- Uczciwe powiedzenie im, że wszyscy się boimy, że wszyscy jesteśmy kłębkiem strachu, a życie i tak nam nie daruje, mogłoby otworzyć drzwi lepiej niż cokolwiek innego. Jednego klucza do tych drzwi pewnie nie ma, każdy zamek jest inny, ale te dzieciaki naprawdę potrzebują pomocy, żeby tych dziecięcych ciąż było mniej. 

 

Paulina dolała wina do kieliszków i zapytała męża jak on wchodził w dorosłość bez dojrzałości. Uśmiechnął się tajemniczo, próbując opakować nieciekawy towar.

 

- W szkole ani słowa. W domu puste maksymy.- Od matki: „Synku, pamiętaj, nie skrzywdź żadnej dziewczyny i nie narób sobie kłopotów”. Od ojca rada bardziej praktyczna: „Z kim sobie pościelisz z tym się wyśpisz”.

 

- No widzisz, jaką dobrą radę wyniosłeś z domu – roześmiała się Paulina.

- Tak, ale ile musiałem się naszukać!

- Dwie twoje byłe dziewczyny znałam. Było ich więcej?

- Kilka - odpowiedział niezbyt przekonany, że chce ten temat drążyć.

 

Paulina nie dawała za wygraną:

– To skąd się dowiedziałeś o tym, co ważne? 

Zamyślił się, wypił łyk wina i powiedział, że od mądrych kobiet, które wiedziały, że cała odpowiedzialność spoczywa na nich, bo na odpowiedzialność mężczyzn nie wolno liczyć. 

 

- Miałeś szczęście?

- Dużo – roześmiał się Damian. -A mądrości ani za grosz.

 

Paulina zastanawiała się, pogryzając migdały, gdzie się dowiedziała, że w tych sprawach musi liczyć tylko na siebie? Nie od rodziców, bo to był temat tabu. Nie na lekcjach wychowania do życia w rodzinie, bo te zaczęły się za późno i były prowadzone przez pokraki wyglądające i mówiące jak zakonnice. Nie od katechetek. Również nie od koleżanek, bo te rozmowy z koleżankami dominowały tajemnicze miny,  głupie chichoty albo wulgarne opowieści. Dziewczyny są skazane na samodzielną naukę, a tu wszystko zależy trochę od inteligencji, trochę od umiejętności uczenia się, a najwięcej od przypadku. Trafisz na jakąś dobrą książkę i potem jest łatwiej, Internet może pomóc, ale może wpuścić na złą ścieżkę.

 

- A jak ty znalazłaś swoją ścieżkę? – zapytał Damian.

 

- Najpierw zaczęłam czytać różne pisma dla dziewczyn, głównie „Bravo”, „Popcorn”, potem, chyba gdzieś w pierwszej klasie liceum przeczytałam Sztukę kochania Wisłockiej. Ta książka bardzo mi ustawiła świat, ale najpierw był bunt. W gimnazjum trzydziestoletnia katechetka stale wymachiwała swoim dziewictwem. Jakby mogła, to ubrała by nas w burki. A to dekolt za duży, a to paznokcie za bardzo pomalowane, ciągłe uwagi, że chłopcy na nas patrzą, że ich podniecamy. A my oczywiście chciałyśmy się podobać, nawet te bardziej religijne dziewczyny.

 

- Należałaś do tych bardziej religijnych? – zapytał Damian. 

 

Paulina uśmiechnęła się do męża:

– Świętą chciałam zostać w okolicach pierwszej komunii. Potem byłam bardzo pobożna. W gimnazjum zaczęłam rozumieć, jakie bzdury oni mówią. Pan Bóg towarzyszył mi jeszcze na studiach, ale coraz mniej mi się w nim podobało. Pewnie seks miał z tym wszystkim sporo wspólnego, bo tu ich fałsz był najwyraźniejszy.

 

-  Co cię najbardziej irytowało?

 

- No wiesz, przychodzi podstarzała dziewica w worku, a dla nastolatek taka katechetka po trzydziestce to dinozaur, i zaczyna opowiadać o tabletkach antykoncepcyjnych, że szkodzą na wszystko, powodują raka i są sprzeczne z naturą. Wyciąga ulotkę i pokazuje, że taka długa, tyle ostrzeżeń o skutkach ubocznych. Jakby nie wiedziała, że wszystkie leki mają takie ulotki. To wszystko jest chore, ci księża i te katechetki mają jakieś psychiczne problemy, oni nie są normalni. Po tych ich lekcjach człowiek musi się leczyć, albo zostaje z nerwicami na resztę życia. Najpierw budują wielką tamę, a jak tama pęka, to wszystko odbiją w drugą stronę. Ksiądz w liceum sprawiał wrażenie, jakby go sama myśl o termometrze w pochwie podniecała. Było coś obrzydliwego w tych ich naukach. 

 

- No dobrze. Pewnego dnia doszłaś do wniosku, że trzeba załatwić jakieś  środki antykoncepcyjne. Jak dziewczyny to robią?- zapytał Damian.

 

- Zawsze któraś w klasie jest pierwsza. Pozostałe wiedzą już, że to się wiąże z wizytą u lekarza, więc czują strach, wstyd, niepewność. Podpytują te bardziej doświadczone o lekarzy, przeglądają Internet. To jest okropny stres. Pierwsza wizyta u ginekologa, któremu trzeba powiedzieć, że chcesz środki antykoncepcyjne, to jest koszmar. Jakoś przeżyłam, pierwszy raz też nie był zbyt udany, bo wstyd, strach i ból. Może wyglądałoby to inaczej, gdybym wiedziała więcej, a może nie, może to tak musi być. A potem poczucie winy i świadomość, że się muszę wyspowiadać. Idę do spowiedzi, a ksiądz w konfesjonale cały podniecony, wypytuje o szczegóły i pyta, czy miałam orgazm. Miałam takie poczucie obrzydzenia, że potem więcej już nie chodziłam do spowiedzi. Można powiedzieć, że mnie wyleczył, bo od tamtej pory przestałam myśleć, że seks to jest coś grzesznego.

 

Ostrożnie, żeby nie przewrócić kieliszków, pocałował jej włosy.

- Głupi świat, którego chyba nie da się zmienić. Najbardziej żal tych, których zdołali wpędzić w nerwice, którym zabrali dostęp do wiedzy, i którzy  potem muszą płacić jakąś straszną cenę. Klaudia to ostatnia ciąża gimnazjalistki w naszym mieście, a może i w Polsce. Rozwiązali problem, likwidując gimnazja. Zostało tylko dorastanie, brak wiedzy i zagubienie.

 

- Tak było zawsze. Teraz może jednak trochę lepiej, bo jest mnóstwo materiałów w Internecie. Mam wrażenie, że najtrudniej jest dziewczynom z bardzo pobożnych rodzin. One najczęściej wpadają i płacą najwyższą cenę za wpadkę.

 

- Pewnie tak – odpowiedział Damian, dopijając resztkę wina.

- A nam rozmowa o seksie rozwaliła romantyczny wieczór – stwierdziła Paulina.

 

- Oszalałaś? Przecież nie można się kochać, pijąc wino. Już odstawiam tacę i wracamy do poważnych spraw.   

 

- I umiesz tak szybko zmienić nastrój?

- Czasem mam wrażenie, że wy, kobiety, naprawdę nie rozumiecie mężczyzn.


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj






Nowy ateizm i krytyka religii

Znalezionych 660 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Dziecinne pytanie: Po co ludzie stworzyli bogów?   Ferus   2020-10-18
Dziecinne pytanie: Po co Bóg stworzył ludzi?   Ferus   2020-10-11
Alternatywa dla idei zbawienia   Ferus   2020-10-04
Beczka dziegciu i łyżka miodu   Ferus   2020-09-27
Refleksje sprzed lat: „Głęboka wiara” i inne.   Ferus   2020-09-20
Zamordowanie amerykańskiego “bluźniercy” w Pakistanie   Ibrahim   2020-09-16
Czy istnieją „głęboko niewierzący”?   Ferus   2020-09-06
Ludzie są grzeszni, ale Kościół (na pokaz) jest święty   Kruk   2020-09-03
Kogo bije dzban?   Koraszewski   2020-08-31
Refleksje sprzed lat: „Łaska boska” i inne   Ferus   2020-08-30
Ignorowane ludobójstwo chrześcijan w Nigerii    Ibrahim   2020-08-25
Egocentryzm religijny   Ferus   2020-08-23
Quo vadis religio?   Ferus   2020-08-16
Palestyńczycy: Priorytety muzułmańskich “uczonych” podczas COVID-19   Toameh   2020-08-04
Ituriel – elektroniczny bóg. Czyli książka, której nie napisałem.   Ferus   2020-08-02
Porwanie Holocaustu dla Dżihadu: Auschwitz i Kneset   Pandavar   2020-07-08
Dlaczego nauki i religii nie można ze sobą pogodzić   Koraszewski   2020-07-05
Palestyńczycy: Nieislamskie prawo o ochronie rodziny   Toameh   2020-07-02
Uprowadzenie Holocaustu dla Dżihadu: Auschwitz i Kneset   Pandavar   2020-07-01
Pochwała parlamentarnego ateizmu   Koraszewski   2020-06-28
Palestyńczycy: Czy rzeczywiście chodzi o “aneksję”?   Toameh   2020-06-26
Uprowadzenie Holocaustu dla Dżihadu: Auschwitz i KnesetCzęść 5: Wbijanie noża   Pandavar   2020-06-24
Przerażająca prawda o dziewicach z raju   Koraszewski   2020-06-24
Najskuteczniejsze narzędzie ludzkości – fikcja (VI)   Ferus   2020-06-21
Turcja: Uczniowie czytają Koran i porzucają islam   Bulut   2020-06-19
Wiara, nauka i umiłowanie bzdury   Koraszewski   2020-06-17
Uprowadzenie Holocaustu dla Dżihadu: Auschwitz i Kneset   Pandavar   2020-06-17
Najskuteczniejsze narzędzie ludzkości – fikcja. V   Ferus   2020-06-14
Dżihadystyczne narracje i islamskie fobie w Nigerii   Igwe   2020-06-11
Uprowadzenie Holocaustu dla Dżihadu (3)   Pandavar   2020-06-10
Najskuteczniejsze narzędzie ludzkości – fikcja. IV   Ferus   2020-06-07
Uprowadzenie Holocaustu dla Dżihadu   Pandavar   2020-06-03
Najskuteczniejsze narzędzie ludzkości – fikcja (III)   Ferus   2020-05-31
Uprowadzenie Holocaustu dla Dżihadu: Auschwitz i Knesset.   Pandavar   2020-05-27
Męczeństwo w obronie niezmiernej głupoty   Koraszewski   2020-05-25
Najskuteczniejsze narzędzie ludzkości – fikcja. II   Ferus   2020-05-24
Nie ma boga nad Boga   Koraszewski   2020-05-18
Najskuteczniejsze narzędzie ludzkości - fikcja   Ferus   2020-05-17
Naprawdę świat chce być oszukiwany?   Ferus   2020-05-10
Usunięcie „Izraela” z duńskiej Biblii   Jacoby   2020-05-05
Fikcja uznawana za Prawdę (VIII)   Ferus   2020-05-03
Fikcja uznawana za Prawdę (VII)   Ferus   2020-04-26
Fikcja uznawana za Prawdę (VI)   Ferus   2020-04-19
Fikcja uznawana za Prawdę (V)   Ferus   2020-04-11
Fikcja uznawana za Prawdę (IV)   Ferus   2020-04-05
Oderwanie charedim   Rosenthal   2020-04-01
Fikcja uznawana za Prawdę (III)   Ferus   2020-03-29
Pandemia i muzułmańskie priorytety   Pandavar   2020-03-26
Fikcja uznawana za Prawdę (II)   Ferus   2020-03-22
Fikcja uznawana za Prawdę   Ferus   2020-03-15
Uciekłaś od wojny, a oni przyjęli cię      2020-03-13
Najdłużej trwająca mistyfikacja. Podsumowanie.   Ferus   2020-03-08
Religie usprawiedliwiają zabijanie, kradzież i inne przestępstwa   Al-Tamimi   2020-03-06
Credo islamu z ust autorytetu     2020-03-02
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (IX)   Ferus   2020-03-01
Francja po cichu wprowadza z powrotem przestępstwo bluźnierstwa   Meotti   2020-02-27
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (VIII)   Ferus   2020-02-23
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (VII)   Ferus   2020-02-16
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (VI)   Ferus   2020-02-09
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (V)   Ferus   2020-02-02
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (IV)   Ferus   2020-01-26
Nie, islamofobia nie jest tym samym co antysemityzm   Bulut   2020-01-26
Niepowodzenie islamistycznej kampanii Erdogana w Turcji   Bekdil   2020-01-25
Najbardziej szalony grant Templetona jak dotąd: Ewolucja i “ofiarna miłość”   Coyne   2020-01-20
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości. Suplement „B”.   Ferus   2020-01-19
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości. Suplement „A”.   Ferus   2020-01-12
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (III)   Ferus   2020-01-05
Murem za czarną zarazą   Koraszewski   2019-12-30
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (II)   Ferus   2019-12-29
Jak Bóg stworzyl kiłę i dlaczego było to dobre   Kruk   2019-12-28
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości   Ferus   2019-12-22
Moje ostatnie jasełkowe refleksje   Ferus   2019-12-15
Papież Franciszek, „Pieśń o Rolandzie” i imam Al-Tayeb   Meotti   2019-12-12
Refleksje sprzed lat: Podstępna działalność Szatana i inne.   Ferus   2019-12-08
Chrześcijaństwo, Zagłada i syjonizm   Koraszewski   2019-12-02
Bajka-nie bajka o powstaniu religii   Ferus   2019-12-01
Wskrzeszenie Józefy K.   Koraszewski   2019-11-26
Refleksje sprzed lat: Wartości chrześcijańskie   Ferus   2019-11-24
Byli ateiści, obecnie wierzący   Ferus   2019-11-17
Dewocja to pobożność? Czyli wizyta u starszej pobożnej pani.   Ferus   2019-11-10
Biskupa czerep rubaszny   Koraszewski   2019-11-08
Sen mara, Bóg wiara, nieśmiały głos podświadomości, czy bezsensowne rojenia senne?   Ferus   2019-11-03
Refleksje sprzed lat: „Proporcje krzyku i smaku”   Ferus   2019-10-27
Trudne początki mitu   Ferus   2019-10-20
Jak Bóg ogarnia swoje dzieło   Ferus   2019-10-13
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców (V)   Ferus   2019-10-06
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców IV   Ferus   2019-09-29
Katolicka Afryka i jej niepokoje   Igwe   2019-09-27
Turcja: ucieczka od religii?   Bulut   2019-09-25
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców (III)   Ferus   2019-09-22
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców (II)   Ferus   2019-09-15
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców   Ferus   2019-09-08
Zlecenie walki z szatanem   Koraszewski   2019-09-02
Mrówki i ludzie. Czyli niepokojące podobieństwo „korony stworzenia” do bezrozumnych owadów.   Ferus   2019-09-01
Jabłko, które jabłkiem nie było   Ferus   2019-08-25
Ta miłość zaczęła się od strachu   Koraszewski   2019-08-24
Problem „ukrywającego się Boga”.   Ferus   2019-08-18
Hipoteza Boga kontra nauka (IV)   Ferus   2019-08-11
Na początku był jakiś Jezus   Koraszewski   2019-08-05
Hipoteza Boga kontra nauka (III)   Ferus   2019-08-04

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Cervantes



Wojaki Chrystusa



 Palestyńskie weto



Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk