Prawda

Czwartek, 17 sierpnia 2017 - 19:23

« Poprzedni Następny »


Youtube

Najnowsze filmy
Najczęściej oglądane
youtube - ikona

Dlaczego jestem ateistą?


Andrzej Koraszewski 2017-08-13


Prosta odpowiedź, iż dlatego, że nie znalazłem Boga, może zabrzmieć nieco dwuznacznie i wyglądać na kpinę zgoła, że gdzieś musieliśmy się minąć.  Porzuciłem szukanie Boga jako nastolatek na rzecz stwierdzenia, że ta hipoteza nie jest mi potrzebna. Nie jest potrzebna dla wyjaśnienia praw fizyki, ani kosmologii, ani tajemnicy życia i zjawisk przyrodniczych. W czasach przednaukowych idea Boga okazała się hipotezą zwodniczą, hamującą rozwój nauki, rozwój krytycznego myślenia, ideą wzmacniającą skłonność do zabobonów i teorii spiskowych. Jesteśmy ignorantami, ale religia dostarcza błędnych odpowiedzi o naturze świata, zmieniając naszą ignorancję z czynnika stymulującego, skłaniającego do szukania odpowiedzi, w umysłowe lenistwo i zadawalanie się wyjaśnieniami, które przy bliższym oglądzie okazują się nieodmiennie fałszywe.

W krajach rozwiniętych rzadko spotykamy dziś ludzi wierzących, dających wiarę w religijne opisy stworzenia świata, porzucono teorię geocentryczną, Bóg przestał ciskać piorunami, karać za grzechy suszami, powodziami, zarazami i trzęsieniami ziemi, ale jego słudzy nie przestali straszyć i nadal są znakomitymi producentami nerwic.


Jestem ignorantem, ale ta ignorancja jest motorem ciekawości, skłania do stawiania pytań i szukania odpowiedzi. Nie boję się już odpowiedzi „nie wiem” i odmawiam doszukiwania się przyczyn złych i dobrych zdarzeń w tajemniczych mocach. 


Jestem ateistą, bo żaden Bóg nie jest mi potrzebny do rozumienia świata. Podobno religia nadaje życiu jakiś sens, ale ten sens życia prezentowany przez ludzi religijnych pozostaje dla mnie niezrozumiały. Jeden (zapewne główny) filar tego religijnego sensu życia to nadzieja na życie wieczne, obietnica, że wraz z śmiercią nie zakończy się nasza świadomość. Być może cierpię na jakąś dziwną przypadłość, ale nie odczuwam lęku śmierci, chociaż spotykam i czytam o ateistach dręczących się perspektywą, że pewnego dnia umrą. Ateizm nie leczy lęku przed śmiercią. Religia również tego lęku nie eliminuje, obiecuje zaledwie środek łagodzący o wątpliwej skuteczności. Jeśli będę posłuszny nakazom mojej religii, religia obiecuje mi, że śmierć będzie bramą do życia w znacznie lepszym wydaniu. Ludzie  religijni zazwyczaj dodają w tym miejscu, że gdyby życie miało się kończyć wraz ze śmiercią, to nie miało by ono sensu. Ponieważ nie mam łaski wiary, więc nie rozumiem tej koncepcji sensu życia czerpanej z wiary w życie pozagrobowe. Mogę jednak dostać informację, jak można na to życie pozagrobowe zasłużyć.


Tu docieramy do punktu, który wielu ludzi inteligentnych i rozsądnych powstrzymuje przed porzuceniem religii – religia jest źródłem moralności. Obietnica zbawienia związana jest z życiem zgodnym z normami mojej religii. Dobro jest boskim wynalazkiem, jest opatentowane i człowiek dobry to wyznawca tego, a nie innego Boga.


Twierdzi się, że dobro pochodzi od Boga, a jeśli idzie o zło, to tu pojawiają się pokrętne wyjaśnienia w postaci już to boskiej kary, już to wrednego szatana, a na bardziej wysublimowanych poziomach dopuszcza się nawet koncepcję, że złe rzeczy po prostu się zdarzają, a wtedy Bóg płacze razem z nami.


Związek religii z moralnością jest jednak równie wątpliwy jak wyjaśnienia o nadnaturalnym stworzeniu świata. Niektóre normy moralne tworzone przez różne religie wydają się być uniwersalne, inne wydają się mieć charakter lokalny. (Zakaz jedzenia wieprzowiny w jednym miejscu, zakaz spożywania wołowiny w innym.) Uniwersalne normy wydają się być związane ze współczuciem i wezwaniami do uczciwości. Nie zabijaj, nie kradnij, nie kłam, nie oszukuj. Te normy mogły wyewoluować z naszych biologicznych instynktów takich jak instynkt rodzicielski i instynkt stadny. Zwierzęta mające duże mózgi przetwarzają informację, są zdolne do współczucia i przyjaźni, udzielania pomocy. Kultura mogła te skłonności wzmacniać, osłabiać, kierować na pewne grupy i wyłączać ze współczucia inne.


Religia jest częścią kultury służącą do manipulowania zachowaniami w stadzie. Ateista nie może powiedzieć, że jest człowiekiem bardziej moralnym niż chrześcijanin, muzułmanin, buddysta czy hindus. Może być równie wredny lub równie dobry, nie może również powiedzieć, że ateizm nadaje sens jego życiu, ateizm tylko uwalnia od religii i pozwala na szukanie sensu życia w czymś innym niż nadzieja na życie pozagrobowe. Gdzie szukać tego sensu? Pewną podpowiedzią są owe wartości uniwersalne (obecne również w religiach), które każą czerpać przyjemność z życzliwości wobec innych. Religie formułują to inaczej, nakazują (okazjonalną)  życzliwość wobec innych na polecenie jakieś istoty wyższej. W zasadzie efekt końcowy może być podobny, poważne traktowanie owych wartości uniwersalnych prowadzi do stwierdzenia, że warto być przyzwoitym, a to nie wymaga wiary w istotę wyższą. Możemy uzyskać kawałek sensu życia bez tej wiary (co nie znaczy, że ateista nie może się uczyć, jak być przyzwoitym, również od pięknie wierzących).           


Goła życzliwość może prowadzić do tego typu dobra, w którym więcej dobrych chęci niż skuteczności, a o takich dobrych chęciach nawet wierzący powiadają, że jest nimi piekło wybrukowane. Ważnym uzupełnieniem niezależnego (od religii) sensu życia jest ciekawość i pasja, która może prowadzić do fachowości, a ta może zmieniać życzliwość i dobre chęci w działanie skuteczne. Używam tu trybu warunkowego, bo ateizm nie gwarantuje ani mądrości, ani moralności. Ateiści to ludzie, a ludzie są różni (również wśród ateistów spotykamy durni i łajdaków). Ateizm gwarantuje wolność od religii (nie gwarantując wolności od jej namiastek), czy jest to jednak istotne i warte grzechu? Uwalnia od pasterzy w rodzaju Rydzyka, Hosera i im podobnych, ale nawet nie ostrzega przed ludźmi w rodzaju Sartre’a czy Chomsky’ego, którzy nie tylko w życiu nie przepuścili okazji, żeby zakochać w takim czy innym tyranie, ale zrobili wiele, żeby zachęcić do tego innych.


Zatrzymałem się przy artykule  Jeffa Moore’a z „Atheist Republic” Pod tytułem „Pięć powodów by zostać ateistą”. Zaczyna ów autor od przypomnienia, że ateiści nie cieszą się sympatią, że w wielu krajach lepiej się do ateizmu nie przyznawać, że są miejsca, gdzie uważa się ateizm za przestępstwo, często zagrożone karą śmierci. Ateizm – pisze Moore - wyzwala od religijnych zakazów, które uważamy za absurdalne, a często również niemoralne. Oczywiście nadal masz ograniczenia wynikające z praw świeckiego państwa, ale z tymi prawami łatwiej się pogodzić. Możesz te prawa otwarcie krytykować, nie są święte. W tej odzyskanej wolności wolność słowa jest szczególne cenna.   


Od starożytności słyszymy, że ateizm jest zagrożeniem dla moralności. Nieprawda, pisze autor z „Atheist Republic”,  moralność nie wywodzi się z religii, jest produktem ewolucji ludzkiego mózgu, inteligencji, kultury. Religie konserwują wcześniejsze barbarzyńskie normy moralne, takie jak niewolnictwo, karę śmierci, obcinanie kończyn jako karę za przestępstwo, małżeństwa z nieletnimi, system kastowy. Tę listę możemy ciągnąć w nieskończoność i raz za razem okazuje się, że religia z barbarzyństwem przodków dobrowolnie się nie rozstaje, że musi być do tego zmuszona. Kiedy religia zostaje podporządkowana świeckiemu prawu, okazuje się, że moralności jest więcej, a nie mniej. 


Oczywiście autor zdaje się zapominać, że idea świeckiego państwa nie powstała w głowach ateistów (bo ateistów wtedy nie było, a ci, którzy byli, woleli o tym głośno nie mówić), ale w głowach heretyków, których idee porwały ludzi znużonych religijnymi wojnami. Prawdą jest jednak, że bez trudu można udowodnić tezę, że ateizm jako taki nie jest zagrożeniem dla moralności, a co więcej, że w krajach, w których ludzie mogą być otwarcie ateistami, jest więcej prawa i sprawiedliwości (pisanych z małych liter).


Jeff Moore twierdzi w swoim artykule, że porzucenie religii rozwija inteligencję. No cóż, inteligencja jest w dużym stopniu dziedziczna, ale mamy tysiące przykładów na to jak porzucenie religii usuwa bariery utrudniające zdobywanie wiedzy, rozwój talentu i własnej osobowości. Twierdzenie, że większość ateistów to ludzie bardziej inteligentni niż osoby religijne, jest oczywiście nieprawdziwe. Ateizm zdarza się częściej wśród osób z lepszym wykształceniem. Porzucając religię nie stajemy się bardziej inteligentni, ale, faktycznie, otwierają się dodatkowe furtki umożliwiające rozwój intelektualny. Przez stulecia marnowano potencjał intelektualny niewolników, chłopów, kobiet. Religia nie jest jednak jedynym czynnikiem blokującym rozwój potencjału intelektualnego, ale ma na tym polu niezaprzeczalnie ogromne osiągnięcia.   


Trzecim powodem, dla którego według Moore’a warto być ateistą jest troska o naszą planetę. Autor zwraca uwagę na korelację między porzuceniem religii a szacunkiem dla nauki, a w ostateczności to właśnie nauka pomaga nam chronić naszą planetę. Istotnie taka korelacja istnieje, ale nie jest to aż tak proste, jakby się mogło wydawać. Tak, nauka pomaga nam chronić naszą planetę, ale sam ateizm nie uczy nas automatycznie rozumienia nauki i naukowych sporów. Wśród przeciwników GMO i innych form nowoczesnego rolnictwa jest mnóstwo ateistów, masowe ruchy ekologiczne (w dużym stopniu zdominowane przez ateistów) są bardzo często na bakier z nauką. Dyskusja o klimacie zmienia się często w ideologiczną bójkę. Uwolnienie się od religijnych przesądów nie gwarantuje nam, że będziemy od teraz racjonalni. Troska o planetę jest dobrym argumentem, by porzucić religię, ale wymaga wielu ostrzeżeń przed innymi zagrożeniami ze strony naszych skłonności do irracjonalizmu.


Czwarty powód Jeffa Moore’a jest istotny, chociaż pewnie też sformułowałbym go inaczej – ateistom nie grozi piekło. Religie uwielbiają terroryzowanie własnych grzeszników, heretyków, innowierców i ateistów piekielnymi karami. Religia jest kulturą strachu, wpędza w nerwice. Oczywiście nie jest osamotniona na tym polu, a wielu ludzi religijnych radzi sobie z tym zagrożeniem stroniąc od fanatycznych kapłanów, ignorując nieustanne straszenie i nieżyciowe nakazy. Osobiście mam wrażenie, że na tym polu przede wszystkim należy chronić dzieci, których  żywa wyobraźnia w reakcji na serwowane przez katechetów strachy może spowodować trwałe i głębokie szkody psychiczne.


Kilka dni temu pewien amerykański ksiądz katolicki oskarżył Richarda Dawkinsa na łamach „Huffington Post” o wszystkie możliwe grzechy przeciw religii. Ksiądz Kerry Walters pisał:

„Dawkins jest również mistrzem oburzająco niesprawiedliwych twierdzeń o religii; mówi, że religijna edukacja jest krzywdzeniem dzieci, że religia jest odpowiedzialna za większość terroryzmu na świecie (nawiasem mówiąc stwierdzenie, które jak wielokrotnie pokazano wcale nie jest tak oczywiste) i że wiara czyni ludzi ignorantami, głupcami, psychicznie chorymi i nikczemnymi”.

Odpowiadając na te zarzuty Richard Dawkins przypomina, iż wielokrotnie powtarzał, że religijna edukacja jest konieczna, bo bez niej nie rozumielibyśmy historii, literatury i sztuki, że przeciwny jest indoktrynacji religijnej, a to są dwie różne rzeczy, gdyż indoktrynacja religijna faktycznie wyrządza dzieciom krzywdę, w szczególności groźne jest straszenie dzieci piekłem. Zgadza się oczywiście, że nie jest oczywiste, że religia odpowiada za większość terroryzmu na świecie. Tego nigdy nie twierdził. Mówił znacznie ostrożniej, że nie można tego wykluczyć i wiele za tym przemawia. (Czytając ten  zarzut sformułowany przez księdza miałem wrażenie, że słyszę dramatyczną samoobronę ucznia, który co prawda pobił koleżankę, ale Jasiu ją też kopnął i jeszcze opluł.) Trzeci zarzut zirytował Dawkinsa najbardziej. Jak większość ateistów Dawkins ma wielu wierzących przyjaciół i znajomych, których darzy szacunkiem, więc nie twierdzi, że wierzący to ignoranci i głupcy. Bez trudu jednak może wskazać swoją wypowiedź, którą katolicki ksiądz odrobinę wypaczył. Był to cytat z wypowiedzi na łamach „New York Timesa”, w której stwierdzał, że można bez obawy popełnienia błędu powiedzieć, że „jeśli spotykasz kogoś, kto twierdzi, że nie wierzy w ewolucję, to osoba ta jest ignorantem, głupcem, umysłowo chorym (lub człowiekiem nikczemnym, ale tego raczej nie biorę pod uwagę)”. Podkreślał wówczas, że ignorancja jest najczęstszym powodem odrzucenia ewolucji, zaś ignorantami w większości spraw jesteśmy wszyscy.        


Tak czy inaczej uwolnienie się od religijnych irracjonalnych strachów jest dobrym, powodem rozstania z religią.


Piąty powód zostania ateistą przedłożony przez Jeffa Moore’a związany jest z terroryzmem. Moore również nie formułuje tego tak jak ksiądz Kerry sugerował, że formułuje to Dawkins. Moore pisze, że kiedy religia staje się narzędziem w rękach ekstremistycznych władców i polityków, przestaje posługiwać się wyłącznie wirtualnymi straszydłami i wtedy pojawiają się takie rzeczy jak dżihad, krucjaty, święte wojny. Święte pisma zachęcają i usprawiedliwiają te mordercze działania.


A ilu ludzi zostało zabitych w imię ateizmu? – pyta Jeff Moore - Ani jeden.


Oczywiście wielu ludzi przywoła w tym momencie ścinanie głów biskupom podczas rewolucji francuskiej i meksykańskiej, mordowanie popów podczas rewolucji październikowej, zabijanie księży podczas wojny domowej w Hiszpanii, czy wreszcie wysyłanie do obozów i zabijanie księży i pastorów przez nazistów.


Z konieczności musimy dzielić włos na czworo i rozważyć, czy było to w imię ateizmu, czy antyklerykalizmu i na czym polega różnica, czy prześladowano religię w imię ateizmu czy  obłąkanych idei? Na przykład w Niemczech naziści czasem podpierali się religią, prześladując i mordując tylko tych kapłanów, którzy przeciwstawiali się nazistowskiemu barbarzyństwu i hołubiąc tych, którzy bili pokłony wodzowi.


W komunizmie sprawa przedstawiała się inaczej, bowiem komunizm faktycznie uczynił ateizm częścią swojej ideologii. I tu jednak nie w imię ateizmu zabijano kapłanów, a w imię marksistowskiej idei.


Listę powodów, dla których warto być ateistą, można rozszerzać, mnie jednak wystarcza jeden, hipoteza Boga jest żałośnie słaba i zupełnie zbędna. Niczego nie wyjaśnia, zgoła przeciwnie, nie prowadzi do postaw bardziej moralnych, chociaż nie zawsze musi im przeszkadzać, bo jak większość z nas dobrze wie, jest wielu cudownych wierzących ludzi, którzy mogą być i są wzorami również dla ateistów. Ważniejsze jest pytanie dlaczego nie jestem chrześcijaninem, muzułmaninem, buddystą czy hindusem. Na te pytania odpowiadano już wielokrotnie. Do wspaniałego eseju Bertranda Russella Dlaczego nie jestem chrześcijaninem warto powracać, a w dzisiejszych czasach szczególnie warta polecenia jest pięknie napisana książka wychowanego w Wielkiej Brytanii i mieszkającego w Stanach Zjednoczonych zbyt mało znanego wielkiego humanisty pochodzenia pakistańskiego Ibn Warraqa Dlaczego nie  jestem muzułmaninem. Ateizm jest tylko odrzuceniem Boga, a to prowadzi do wielu pytań.


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
1. Ja Agnostyk Zbigniew M Dawid 2017-08-15


Nowy ateizm i krytyka religii

Znalezionych 399 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Ostatnia gimnazjalna ciąża w Rzeczpospolitej   Kruk   2017-08-14
Dlaczego jestem ateistą?   Koraszewski   2017-08-13
Boże słowo głoszone z ambony     2017-08-10
Bohaterscy imamowie, o których nic nie słychać   Khan   2017-08-03
Poznacie ich po ich owocach   Grayling   2017-07-30
Krytyczne myślenie i aktywny humanizm w Afryce w epoce Internetu   Igwe   2017-07-14
Świadomość w oczach wierzących i niewierzących   Andrews   2017-07-06
Realizm, islamizm i islam: kiedy zaczną się trudne rozmowy?   Herf   2017-06-19
Czego naucza imam w Kopenhadze     2017-06-19
Nowoczesność, ponowoczesność i głódź wiedzy   Koraszewski   2017-06-18
Zaakceptować terror islamski jako nową normalność?   Darwish   2017-06-16
Śmierć mniejszości religijnej pod władzą radykalnego islamu   Rafizadeh   2017-06-14
Naprawdę terroryzm nie ma żadnego usprawiedliwienia?   Ferus   2017-06-11
Republika Ateistów odparła atak religijnych ekstremistów   Stone   2017-06-07
Ateiści nie pomagają, pewnie źle patrzyłeś   Koraszewski   2017-06-03
Wychowywanie dżihadystów: drabina radykalizacji i jej antidotum   Fares   2017-06-03
Nieudacznicy, tchórze? Nie, idealiści   Carmon   2017-06-02
Francja: ideologia islamskiego cierpiętnictwa   Mamou   2017-05-30
Proca z celownikiem laserowym   Ferus   2017-05-21
Grzechy religii: koncepcja „chorego człowieczeństwa”.   Ferus   2017-05-14
Poświąteczna refleksja: wymuszanie wdzięczności   Ferus   2017-05-07
Azyl ignorancji. Część X.   Ferus   2017-04-30
Ściganie bluźnierstwa zasługuje na szyderstwo i pogardę   Igwe   2017-04-27
Poświąteczna refleksja: wymuszanie poczucia winy   Ferus   2017-04-23
Islamscy towarzysze podróży w drodze do bigoterii i masowych mordów   Fernandez   2017-04-23
Chłopiec kaznodzieja   Dawkins   2017-04-19
O jakości naszych bogówCzęść IV   Ferus   2017-04-16
Wrobieni w „wolną wolę”   Ferus   2017-04-09
Żyjemy w epoce drugiej kontrreformacji   Koraszewski   2017-04-03
Autor urojony i jego frustracje   Ferus   2017-04-02
Azyl ignorancji, Część IX.   Ferus   2017-03-26
O jakości naszych bogów.Część III.   Ferus   2017-03-19
O religii bez cienia szacunku   Koraszewski   2017-03-16
Azyl ignorancji. Część VIII.   Ferus   2017-03-12
Dyskryminacja jest wynikiem fanatyzmu w systemie edukacji   Al-Dachachni   2017-03-11
Pod sztandarem Niebios   Foster   2017-03-09
O jakości naszych bogów. Część II.   Ferus   2017-03-05
O jakości naszych bogów   Ferus   2017-02-26
Wierzący wszelkiej maści łączcie się   Koraszewski   2017-02-23
Azyl ignorancji. Część VII.   Ferus   2017-02-19
Otwarty umysł jest zaletą   Andreadis   2017-02-16
Czy krytyczne myślenie zmieni Afrykę?   Igwe   2017-02-13
Wolna wola - klucz do piekielnych bram (II).   Ferus   2017-02-12
Wolna wola - klucz do piekielnych bram   Ferus   2017-02-05
Osaczeni przez religię   Rushdie   2017-02-03
Azyl ignorancji. Część VI.   Ferus   2017-01-29
Rozum i Wiara. Część  XVII   Ferus   2017-01-22
Refleksje sprzed lat: „Spisek sykstyński”   Ferus   2017-01-15
Wystarczy zadawać pytania?   Ferus   2017-01-08
Niewierny Tomasz i krzew gorejący   Ferus   2017-01-01
Nie pożądaj żony bliźniego swego nadaremno   Koraszewski   2016-12-27
Rozum i Wiara. Część XVI   Ferus   2016-12-25
Czy mit o Świętym Mikołaju jest niemoralny?   Novella   2016-12-23
Dwie tezy dla „postępowców” o dżihadzie   Lumish   2016-12-23
Kolejne wyznanie ex-muzułmanki     2016-12-21
Azyl ignorancji. Część V.   Ferus   2016-12-18
"Nic wspólnego z islamem"?   Bergman   2016-12-11
Rozum i Wiara. Część XV.   Ferus   2016-12-11
Pierwsze pokolenie ex-muzułmanów     2016-12-07
Azyl ignorancji. Część IV.   Ferus   2016-12-04
Podporządkować prawo Bogu, czy bogów prawu?   Koraszewski   2016-11-30
Rozum i Wiara. Część XIV.   Ferus   2016-11-27
Azyl ignorancji. Część III.   Ferus   2016-11-20
Rozum i Wiara. Część XIII   Ferus   2016-11-13
Azyl ignorancji, Część II   Ferus   2016-11-06
Test na prawdziwość religijnej wiary   Ferus   2016-10-30
Azyl ignorancji.   Ferus   2016-10-23
Refleksje sprzed lat   Ferus   2016-10-16
Kościół, nauka i próby pogodzenia wiary z życiem   Koraszewski   2016-10-07
Uwagi o prawdziwych katolikach i prawdziwych muzułmanach   Koraszewski   2016-10-05
Dzisiejszy strajk i encyklika z 1968 roku   Koraszewski   2016-10-03
"Chrześcijańskie dziewczyny są przeznaczone tylko do jednego – do dawania przyjemności muzułmańskim mężczyznom”   Ibrahim   2016-10-03
Fiasko poszukiwań dobrego Boga   Ferus   2016-10-02
Podobno obrona ewolucji stała się właśnie trudniejsza. A juści.   Coyne   2016-09-30
Wywiad z Waleedem Al-Husseinim   Canlorbe   2016-09-29
Dobroć biblijnego Boga   Ferus   2016-09-25
Po wygnaniu 160 tysięcy demonów, główny egzorcysta Watykanu idzie do nieba   Coyne   2016-09-24
Szukając dobrego Boga w Biblii   Ferus   2016-09-18
Artykuł ateistki w “New York Times” zachwala prawdziwe cuda dokonane przez początkujących świętych   Coyne   2016-09-16
Szukając dobrego Boga w realnym świecie   Ferus   2016-09-11
Wierzę w Boga Ojca   Koraszewski   2016-09-09
Rozdzielenie religii i państwa – warunkiem demokracji     2016-09-08
Demony w afrykańskiej szkole?   Igwe   2016-09-05
Tłumaczenie rzeczywistości na religijną modłę   Ferus   2016-09-04
W poszukiwaniu drogi do świeckiego państwa   Koraszewski   2016-09-01
Bóg ześle naukę i technikę     2016-08-30
Czy wolno śmiać się z religii?   Koraszewski   2016-08-29
Rozum i Wiara. Część XII   Ferus   2016-08-28
Bańki, medycyna, islam i sport     2016-08-27
Jak odpowiadać na argumenty teisty   Stenger   2016-08-25
Niebiański haczyk i portfele wiernych   Ferus   2016-08-21
Tajemnicza logika Boga   Ferus   2016-08-14
Papież i Święta Wojna   MacEoin   2016-08-09
Homo sapiens i owoc z drzewa wiadomości   Kruk   2016-08-07
Religia zdrowego rozsądku   Dennett   2016-08-01
Trzystu wybitnych i Biblia   Ferus   2016-07-24
Młode pokolenie i imperatyw humanizmu w Afryce   Igwe   2016-07-18
Zaprzeczanie - ISIS zwycięża, kiedy milczysz   Frantzman   2016-07-17
Bandycki ramadan   Bekdil   2016-07-15
Misterium telefonicznych objawień   Kruk   2016-07-13

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm



Od niepamiętnych czasów



Tunezyjczycy przeciw złemu prawu



Drugie prawo termodynamiki



Pochwała ignorancj



Mistyfikacja Sokala



Intronizacja Chrystusa



Obama chrzescijanie



Szelest liści



Czego wam nie pokazują?



Rozdzielenie religii i państwa



Trwa ewolucyjne upokorzenie archeopteryksa



Trucizna, kamuflaż i tęcza ewolucji



Religia zdrowego rozsądku



Kto się boi czarnego luda?



Land of the pure



świecące ryby



Lewica klania sie



Nis zgubic



Religia pieklo



Nienawisc



Niedożywienie w Ugandzie



Ewolucja nieunikniona



Starty z powierzchni



Niewolnictwo seksualne



Miłość teoretycznie przyzwoitych



Psy nie idą do Nieba



Problem zielonych strachów



Antysemiccy Żydzi



Nowy gatunek homininów na czołówkach gazet.


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk