Prawda

Środa, 3 czerwca 2020 - 17:33

« Poprzedni Następny »


Nieszczęsny ateizm. List do przyjaciela


Malgorzata Koraszewska 2019-05-04


Mój drogi,


znamy się od tylu lat i wiesz dobrze, że uważam Cię za najświatlejszego i najmądrzejszego katolika, z którym kiedykolwiek rozmawiałam, czy czytałam jego prace. Dyskutowaliśmy o wszystkim możliwym i w większości zgadzamy się w sprawach społecznych (próby przeciwdziałania złu w postaci nędzy, bezrobocia, braku oświaty, braku tolerancji, nierówności w traktowaniu kobiet itp.), a równocześnie nigdy nie byliśmy w stanie zgodzić się co do wiary i racjonalizmu.


Czasami, kiedy chciałeś mnie i Andrzejowi zrobić komplement, mówiłeś: „Wy jesteście wierzący, tylko o tym nie wiecie". To tak jakby Japończykowi powiedzieć: „Pan jest Europejczykiem, tylko o tym nie wie". To jest obraźliwe, a Ty nigdy nie zdawałeś sobie z tego sprawy. Słowo „niewierzący" to dla Ciebie wyzwisko. Kiedyś poprawiłeś mi moją deklarację z „niewierzącej" na „areligijną", bo to Ci się mniej nieprzyjemnie kojarzyło. Z szacunku do Ciebie nie protestowałam.


Zresztą zdawałam sobie sprawę, że dla Ciebie jest tu jakaś kwadratura koła. Dla Ciebie wszelkie dobro pochodzi od Boga. Kiedy, Twoim zdaniem, czyniliśmy dobro, musiało to być dzieło boże. Przyznanie, że dobro może istnieć także poza wiarą, że moralność mogła rozwinąć się w drodze ewolucji, byłoby dla Ciebie równoznaczne z detronizacją Boga. W tym punkcie nie ma porozumienia, bo twierdzenie, że nie wiem, co czynię (czyli wierzę, ale nie zdaję sobie z tego sprawy) jest dla mnie nie do przyjęcia.


Nie przekonywałam i nie przedstawiałam argumentów pokazujących, na jak kruchych podstawach oparte jest to Twoje przekonanie, jeszcze z jednego powodu. Zaraziłam się „szacunkiem dla wiary", czyli poglądem, że ludzi głęboko wierzących nie można obrażać, pokazując im gliniane nogi, na których stoją, bo przecież oni wierzą. Krytykowałeś ostro Richarda Dawkinsa , nazywając go „wojującym ateistą", miałeś szacunek do Stevena Jay Goulda, bo ten przy całym swoim ateizmie, do wiary odnosił się z atencją. Rozumowanie Goulda o różnych „magisteriach" nauki i wiary zupełnie mnie nie przekonywało. Wiara bowiem nie pozostaje w granicach swojego „magisterium". W końcu niepokalane poczęcie, zmartwychwstanie, przemienienie wina i opłatka w krew i ciało Chrystusa, że już nie wspomnę o innych cudach to wkraczanie w dziedzinę nauki (biologii, fizyki) i negowanie jej odkryć. Co innego, gdyby religia rzeczywiście zajmowała się tylko sprawami etyki, moralności i próbami odkrycia sensu życia, ale tak przecież nie jest.


Dyskutowaliśmy kiedyś na marginesie książki Weinberga odmienne rozumienie ewolucji przez ludzi wierzących. Uważałeś, że w ewolucji działa siła sprawcza, wola życia, podmiotowość, przypisywałeś jej ukierunkowanie Bogu.


Odpowiedziałam, że potomkowie dowolnej bakterii, która na skutek mutacji w swoim DNA sprawniej od sąsiadek wchłania dostępne substancje odżywcze i dzięki temu mnoży się szybciej od sąsiadek, wypierają z czasem swoim pobratymców i „jakość ich życia" (czyli mechanizmu wchłaniania) jest lepsza (sprawniejsza) niż była u niezmutowanych antenatek. Gdzie tu miejsce na „podmiotowość", „indywidualność" itp.? A ten sam mechanizm działa w całej żywej przyrodzie. Czyli „ulepszanie" istnieje bez żadnego „elementu interesownego subiektywizmu". Jest skutkiem prostego mechanizmu: organizm sprawniejszy w rozmnażaniu się niż organizmy jego pobratymców zostawia więcej potomstwa. Lepszą zaś sprawność w rozmnażaniu się może osiągnąć dzięki lepszej przemianie materii, natrafieniu na niszę niedostępną dla pobratymców dzięki jakiejś mutacji (jak ludzie, którzy dzięki mutacji mogli trawić mleko w wieku dorosłym, czego normalnie Homo sapiens nie był w stanie robić), lepszemu wzrokowi, lepszemu słuchowi, większym skrzydłom i tak dalej. Oczywiście od pewnego momentu skomplikowania organizmów poza prostym doborem naturalnym zaczynają działać inne mechanizmy, jak na przykład dobór płciowy, które także wpływają na ewolucję. Nadal jednak nie widzę tu miejsca na żaden witalizm czy siłę sprawczą. Bo żadne badania nie potwierdziły istnienia szczególnej energii życiowej (entelechia) czy siły życiowej (élan vital). Co więcej, także z teoretycznego punktu widzenia jest to hipoteza całkowicie zbędna. Ty jednak pisałeś o danej stworzeniom „woli" życia. No cóż, wszystkie żywe organizmy mają instynkt samozachowawczy czyli wolę życia. Te, które tego instynktu nie miały, ginęły młodo i bezpotomnie. Dlatego też wszyscy jesteśmy potomkami ludzi, którzy chcieli żyć i rozmnażać się i odziedziczyliśmy po nich te skłonności.


Nie sądzę również, by świadomość (czy też Świadomość) musiała istnieć dla zachodzenia ewolucji w kierunku coraz bardziej skomplikowanych organizmów, włącznie z człowiekiem. Korzystne mutacje, powodujące większą płodność zmutowanych organizmów, mogły doprowadzić (i doprowadziły) do wykształcenia się układu nerwowego, dającego organizmowi bodźce bólu przy zachowaniach nie prowadzących do dalszego życia i rozmnażania się, oraz bodźce przyjemności przy zachowaniach do tego prowadzących. Na przykład błogie uczucie sytości i niemiłe odczucia głodu. I tu mamy początki „woli życia" — powstającej przez mechanizmy bólu i przyjemności. A odczucia te mają już rozmaite robaki i inne stworzonka, u których nie można mówić o świadomości. Są to nieświadome reakcje organizmu na bodźce. Wspaniała świadomość człowieka rozwinęła się moim zdaniem dzięki tym samym mechanizmom ewolucji. A że rozwinęła się tak wspaniale, że mamy muzykę, malarstwo, naukę, że możemy teraz rozprawiać o fizyce kwantowej, filozofii i religii, to już zupełnie inna sprawa.


Pan Bóg jest mi więc, tak jak Weinbergowi, zupełnie niepotrzebny do wyjaśnienia zjawiska życia i zgadzam się z odpowiedzią De La Place’a Napoleonowi: „Panie, ta hipoteza nie była mi potrzebna".


Oskarżałeś naukę o ortodoksję i niemożność otwarcia się na inne poglądy.


Miałam wrażenie, że mówimy obok siebie, a to z powodu innego rozumienia co najmniej dwóch pojęć: ortodoksja i tajemnica. Jeśli chodzi o ortodoksję, to nauka z definicji nie może być ortodoksyjna. Każda hipoteza naukowa, niezależnie od tego, jak dobrze jest podbudowana, może zostać obalona przez odkrycie nowych faktów czy inną interpretację starych. Niedawno czytałam (nic z tego nie rozumiejąc), że chwieją się pewne założenia teorii Einsteina, bo coś tam nowego odkryto. Czy teoria Einsteina była kiedykolwiek ortodoksją? Moim zdaniem nie, bo ortodoksja nie dopuszcza, by któreś z jej twierdzeń mogło być fałszywe, a nauka jak najbardziej. Czy religia dopuszcza rewizję własnych dogmatów?


Kłopoty są również ze słowem „tajemnica". Gdy słucham ludzi wierzących mam wrażenie, że słowo to jest dla nich naładowane pozytywną wartością, że znaczy ono coś więcej, niż ja rozumiem: „tajemnica miłości Jezusa", „tajemnica duszy", „tajemnica zawierzenia". Dla mnie słowo to nie ma żadnej wartości emocjonalnej poza wywoływaniem ciekawości: skoro istnieje coś tajemniczego, to dobrze byłoby dowiedzieć się, o co tu chodzi. Na przykład rozwój całego, skomplikowanego organizmu z jednej jedynej komórki — jak to się dzieje, jakie mechanizmy tym rządzą, jak następuje regulacja wzrostu komórek, skąd komórki „wiedzą", że jedna ma stać się kością, a inna neuronem w mózgu? Dla mnie są to fascynujące tajemnice, a zupełnie już fascynujące jest to, że naukowcy tak dużo o tym procesie wiedzą i codziennie dochodzą nowe informacje, zmniejszając obszar tajemnicy. Tak więc nie tylko inaczej rozumiemy to samo słowo, ale przypisujemy mu zupełnie inną wartość emocjonalną.


Posłałam Ci niedawno artykuł o ojcu Obirku. Od lat krytyczny wobec „Polskiego Papieża" przyjąłeś ten artykuł entuzjastycznie. A jednak coś mnie w Twoim liście głęboko uraziło.


Piszesz z sympatią o ks. Obirku, który, choć krytyczny wobec papieża, jest człowiekiem wierzącym, i masz pretensje do autora artykułu, że „prezentuje się jako gorliwy agnostyk czy 'racjonalista', który chciałby czytelnika nawrócić na swoją wiarę".


Przez te sześć lat, od kiedy znowu mieszkam w Polsce, wyleczyłam się całkowicie z choroby nadmiernego szacunku dla ludzi wierzących. Na ogół lubię symetrię. Pełna wrogość okazywana ludziom niewierzącym, zmuszanie wszystkich do udziału w życiu religijnym, strach niewierzących rodziców o swoje dzieci, które muszą posyłać na lekcje religii… To bardzo dobre lekarstwo na szacunek wobec ludzi, którzy żądają tego szacunku tylko dlatego, że wyznają pewne poglądy.Skąd zresztą wśród wierzących ta dążność do asymetrii? Tego nie mówiłeś Ty, ale ilu Twoich też mądrych współbraci w wierze mówi, że pewnym ludziom nie dana jest „łaska wiary" i ilu mniej mądrych (lub konformistycznych) ateistów i agnostyków powtarza te słowa, jakby usprawiedliwiając się ze swojego używania rozumu. Jak to powiada Andrzej: „mnie dana jest łaska niewiary". Zachowajmy tu jakąś symetrię, bez zadufania, że własne poglądy są jedyne obowiązujące.


Skąd i dlaczego ta koncepcja, że ateiście nie wolno propagować własnych poglądów, podważać wiary w cuda, w niepokalane poczęcie i zmartwychwstanie? Jak inaczej młodzi ludzie, indoktrynowani od urodzenia w wierze w siły nadprzyrodzone i zniechęcani do sceptycyzmu w tych sprawach, mają się dowiedzieć, że ich kacerskie myśli po nocach nie są odosobnione, że istnieje może niewielka, ale dość solidna grupa, która przedkłada rozum nad wiarę?


Drogi mój, tak dużo nas dzieli, ale przecież jeszcze więcej łączy. Wiem, że dziesięciolecia naszej przyjaźni i pomocy innym znaczą więcej niż niemożność zrozumienia Twojej wiary przeze mnie i mojej niewiary przez Ciebie.

 

Tekst opublikowany pierwotnie w „Racjonaliście” w 2005 roku, adresowany do nieżyjącego już  Antoniego Pospieszalskiego, z którym wiązała nas długoletnia, bardzo serdeczna przyjaźń.


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
11. Z ateistami tak zawsze jest ... JP z Wr 2019-05-09
10. Komentarze i odpowiedzi JP z Wr 2019-05-09
9. Są ateiści i ludzie nie wierzący w Boga JP z Wr 2019-05-08
8. Nieporozumienie Paweł 2019-05-06
7. To nie tak Paweł 2019-05-06
6. Nieszczęśni łatwowierni wierzący Lucjan Ferus 2019-05-05
5. Niepokalane poczęcie c.d. Paweł 2019-05-04
4. Dlatego też rozmyślaniami o Bogu,bogach baszarteg 2019-05-04
3. w masie moc Leszek 2019-05-04
2. Niepokalane poczęcie Paweł 2019-05-04
1. Humanizm czyli ludzkosc Jerzy Prekurat 2019-05-04


Nowy ateizm i krytyka religii

Znalezionych 629 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Uprowadzenie Holocaustu dla Dżihadu   Pandavar   2020-06-03
Najskuteczniejsze narzędzie ludzkości – fikcja (III)   Ferus   2020-05-31
Uprowadzenie Holocaustu dla Dżihadu: Auschwitz i Knesset.   Pandavar   2020-05-27
Męczeństwo w obronie niezmiernej głupoty   Koraszewski   2020-05-25
Najskuteczniejsze narzędzie ludzkości – fikcja. II   Ferus   2020-05-24
Nie ma boga nad Boga   Koraszewski   2020-05-18
Najskuteczniejsze narzędzie ludzkości - fikcja   Ferus   2020-05-17
Naprawdę świat chce być oszukiwany?   Ferus   2020-05-10
Usunięcie „Izraela” z duńskiej Biblii   Jacoby   2020-05-05
Fikcja uznawana za Prawdę (VIII)   Ferus   2020-05-03
Fikcja uznawana za Prawdę (VII)   Ferus   2020-04-26
Fikcja uznawana za Prawdę (VI)   Ferus   2020-04-19
Fikcja uznawana za Prawdę (V)   Ferus   2020-04-11
Fikcja uznawana za Prawdę (IV)   Ferus   2020-04-05
Oderwanie charedim   Rosenthal   2020-04-01
Fikcja uznawana za Prawdę (III)   Ferus   2020-03-29
Pandemia i muzułmańskie priorytety   Pandavar   2020-03-26
Fikcja uznawana za Prawdę (II)   Ferus   2020-03-22
Fikcja uznawana za Prawdę   Ferus   2020-03-15
Uciekłaś od wojny, a oni przyjęli cię      2020-03-13
Najdłużej trwająca mistyfikacja. Podsumowanie.   Ferus   2020-03-08
Religie usprawiedliwiają zabijanie, kradzież i inne przestępstwa   Al-Tamimi   2020-03-06
Credo islamu z ust autorytetu     2020-03-02
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (IX)   Ferus   2020-03-01
Francja po cichu wprowadza z powrotem przestępstwo bluźnierstwa   Meotti   2020-02-27
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (VIII)   Ferus   2020-02-23
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (VII)   Ferus   2020-02-16
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (VI)   Ferus   2020-02-09
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (V)   Ferus   2020-02-02
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (IV)   Ferus   2020-01-26
Nie, islamofobia nie jest tym samym co antysemityzm   Bulut   2020-01-26
Niepowodzenie islamistycznej kampanii Erdogana w Turcji   Bekdil   2020-01-25
Najbardziej szalony grant Templetona jak dotąd: Ewolucja i “ofiarna miłość”   Coyne   2020-01-20
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości. Suplement „B”.   Ferus   2020-01-19
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości. Suplement „A”.   Ferus   2020-01-12
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (III)   Ferus   2020-01-05
Murem za czarną zarazą   Koraszewski   2019-12-30
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (II)   Ferus   2019-12-29
Jak Bóg stworzyl kiłę i dlaczego było to dobre   Kruk   2019-12-28
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości   Ferus   2019-12-22
Moje ostatnie jasełkowe refleksje   Ferus   2019-12-15
Papież Franciszek, „Pieśń o Rolandzie” i imam Al-Tayeb   Meotti   2019-12-12
Refleksje sprzed lat: Podstępna działalność Szatana i inne.   Ferus   2019-12-08
Chrześcijaństwo, Zagłada i syjonizm   Koraszewski   2019-12-02
Bajka-nie bajka o powstaniu religii   Ferus   2019-12-01
Wskrzeszenie Józefy K.   Koraszewski   2019-11-26
Refleksje sprzed lat: Wartości chrześcijańskie   Ferus   2019-11-24
Byli ateiści, obecnie wierzący   Ferus   2019-11-17
Dewocja to pobożność? Czyli wizyta u starszej pobożnej pani.   Ferus   2019-11-10
Biskupa czerep rubaszny   Koraszewski   2019-11-08
Sen mara, Bóg wiara, nieśmiały głos podświadomości, czy bezsensowne rojenia senne?   Ferus   2019-11-03
Refleksje sprzed lat: „Proporcje krzyku i smaku”   Ferus   2019-10-27
Trudne początki mitu   Ferus   2019-10-20
Jak Bóg ogarnia swoje dzieło   Ferus   2019-10-13
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców (V)   Ferus   2019-10-06
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców IV   Ferus   2019-09-29
Katolicka Afryka i jej niepokoje   Igwe   2019-09-27
Turcja: ucieczka od religii?   Bulut   2019-09-25
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców (III)   Ferus   2019-09-22
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców (II)   Ferus   2019-09-15
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców   Ferus   2019-09-08
Zlecenie walki z szatanem   Koraszewski   2019-09-02
Mrówki i ludzie. Czyli niepokojące podobieństwo „korony stworzenia” do bezrozumnych owadów.   Ferus   2019-09-01
Jabłko, które jabłkiem nie było   Ferus   2019-08-25
Ta miłość zaczęła się od strachu   Koraszewski   2019-08-24
Problem „ukrywającego się Boga”.   Ferus   2019-08-18
Hipoteza Boga kontra nauka (IV)   Ferus   2019-08-11
Na początku był jakiś Jezus   Koraszewski   2019-08-05
Hipoteza Boga kontra nauka (III)   Ferus   2019-08-04
Hipoteza Boga kontra nauka (II)   Ferus   2019-07-28
Hipoteza Boga kontra nauka   Ferus   2019-07-21
Apostołowie Nowego Ładu (II)   Ferus   2019-07-14
Bóg bez państwa i państwo bez Boga   Koraszewski   2019-07-12
Apostołowie Nowego Ładu. Czyli ludzie pogodzeni z nieubłaganymi prawami natury.   Ferus   2019-07-07
Pamięć i odrzucona tożsamość   Koraszewski   2019-06-27
O znaczeniu świeckich usług medycznych   Igwe   2019-06-22
Bezlitosne Miłosierdzie Boże   Ferus   2019-06-16
Dziecko i jego I Komunia Święta   Ferus   2019-06-09
Tajemnica zawodowa duchownych   Ferus   2019-06-02
Rozmyślając nad sensem życia (VIII)   Ferus   2019-05-26
Rozmyślając nad sensem życia (VII)   Ferus   2019-05-19
Rozmyślając nad sensem życia (VI)   Ferus   2019-05-12
De non existentia Dei   Koraszewski   2019-05-06
Rozmyślając nad sensem życia (V)   Ferus   2019-05-05
Nieszczęsny ateizm. List do przyjaciela   Koraszewska   2019-05-04
Ewangelia według pana Jeża   Koraszewski   2019-05-02
Biły się dwa bogi   Koraszewski   2019-04-29
Rozmyślając nad sensem życia IV.   Ferus   2019-04-28
Ani nie manifest, ani nie tak nowego ateizmu   Koraszewski   2019-04-26
Wzrastająca obecność boga   Koraszewski   2019-04-22
Rozmyślając nad sensem życia (III)   Ferus   2019-04-21
Dziękujmy Panu, korona cierniowa ocalona   Koraszewski   2019-04-19
Czary, zagrożenie bezpieczeństwa i prawo szariatu   Igwe   2019-04-16
Rozmyślając nad sensem życia (II).   Ferus   2019-04-14
Dlaczego ateiści walczą o prawo wyjścia z cienia w Afryce i nie tylko w Afryce?   Igwe   2019-04-10
Rozmyślając nad sensem życia   Ferus   2019-04-07
Krzywdy wyrządzone ludzkości przez naukę   Ferus   2019-04-01
Zdobywca nagrody Templetona i jego nonsensy w „Scientific American”   Coyne   2019-03-28
Mały Traktat o duszy dziecka poczętego tak lub inaczej   Koraszewski   2019-03-26
Czy religijne prawdy są zbyt trudne do zrozumienia? (II)   Ferus   2019-03-24

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk