Prawda

Sobota, 21 wrzesnia 2019 - 13:08

« Poprzedni Następny »


Nieszczęsny ateizm. List do przyjaciela


Malgorzata Koraszewska 2019-05-04


Mój drogi,


znamy się od tylu lat i wiesz dobrze, że uważam Cię za najświatlejszego i najmądrzejszego katolika, z którym kiedykolwiek rozmawiałam, czy czytałam jego prace. Dyskutowaliśmy o wszystkim możliwym i w większości zgadzamy się w sprawach społecznych (próby przeciwdziałania złu w postaci nędzy, bezrobocia, braku oświaty, braku tolerancji, nierówności w traktowaniu kobiet itp.), a równocześnie nigdy nie byliśmy w stanie zgodzić się co do wiary i racjonalizmu.


Czasami, kiedy chciałeś mnie i Andrzejowi zrobić komplement, mówiłeś: „Wy jesteście wierzący, tylko o tym nie wiecie". To tak jakby Japończykowi powiedzieć: „Pan jest Europejczykiem, tylko o tym nie wie". To jest obraźliwe, a Ty nigdy nie zdawałeś sobie z tego sprawy. Słowo „niewierzący" to dla Ciebie wyzwisko. Kiedyś poprawiłeś mi moją deklarację z „niewierzącej" na „areligijną", bo to Ci się mniej nieprzyjemnie kojarzyło. Z szacunku do Ciebie nie protestowałam.


Zresztą zdawałam sobie sprawę, że dla Ciebie jest tu jakaś kwadratura koła. Dla Ciebie wszelkie dobro pochodzi od Boga. Kiedy, Twoim zdaniem, czyniliśmy dobro, musiało to być dzieło boże. Przyznanie, że dobro może istnieć także poza wiarą, że moralność mogła rozwinąć się w drodze ewolucji, byłoby dla Ciebie równoznaczne z detronizacją Boga. W tym punkcie nie ma porozumienia, bo twierdzenie, że nie wiem, co czynię (czyli wierzę, ale nie zdaję sobie z tego sprawy) jest dla mnie nie do przyjęcia.


Nie przekonywałam i nie przedstawiałam argumentów pokazujących, na jak kruchych podstawach oparte jest to Twoje przekonanie, jeszcze z jednego powodu. Zaraziłam się „szacunkiem dla wiary", czyli poglądem, że ludzi głęboko wierzących nie można obrażać, pokazując im gliniane nogi, na których stoją, bo przecież oni wierzą. Krytykowałeś ostro Richarda Dawkinsa , nazywając go „wojującym ateistą", miałeś szacunek do Stevena Jay Goulda, bo ten przy całym swoim ateizmie, do wiary odnosił się z atencją. Rozumowanie Goulda o różnych „magisteriach" nauki i wiary zupełnie mnie nie przekonywało. Wiara bowiem nie pozostaje w granicach swojego „magisterium". W końcu niepokalane poczęcie, zmartwychwstanie, przemienienie wina i opłatka w krew i ciało Chrystusa, że już nie wspomnę o innych cudach to wkraczanie w dziedzinę nauki (biologii, fizyki) i negowanie jej odkryć. Co innego, gdyby religia rzeczywiście zajmowała się tylko sprawami etyki, moralności i próbami odkrycia sensu życia, ale tak przecież nie jest.


Dyskutowaliśmy kiedyś na marginesie książki Weinberga odmienne rozumienie ewolucji przez ludzi wierzących. Uważałeś, że w ewolucji działa siła sprawcza, wola życia, podmiotowość, przypisywałeś jej ukierunkowanie Bogu.


Odpowiedziałam, że potomkowie dowolnej bakterii, która na skutek mutacji w swoim DNA sprawniej od sąsiadek wchłania dostępne substancje odżywcze i dzięki temu mnoży się szybciej od sąsiadek, wypierają z czasem swoim pobratymców i „jakość ich życia" (czyli mechanizmu wchłaniania) jest lepsza (sprawniejsza) niż była u niezmutowanych antenatek. Gdzie tu miejsce na „podmiotowość", „indywidualność" itp.? A ten sam mechanizm działa w całej żywej przyrodzie. Czyli „ulepszanie" istnieje bez żadnego „elementu interesownego subiektywizmu". Jest skutkiem prostego mechanizmu: organizm sprawniejszy w rozmnażaniu się niż organizmy jego pobratymców zostawia więcej potomstwa. Lepszą zaś sprawność w rozmnażaniu się może osiągnąć dzięki lepszej przemianie materii, natrafieniu na niszę niedostępną dla pobratymców dzięki jakiejś mutacji (jak ludzie, którzy dzięki mutacji mogli trawić mleko w wieku dorosłym, czego normalnie Homo sapiens nie był w stanie robić), lepszemu wzrokowi, lepszemu słuchowi, większym skrzydłom i tak dalej. Oczywiście od pewnego momentu skomplikowania organizmów poza prostym doborem naturalnym zaczynają działać inne mechanizmy, jak na przykład dobór płciowy, które także wpływają na ewolucję. Nadal jednak nie widzę tu miejsca na żaden witalizm czy siłę sprawczą. Bo żadne badania nie potwierdziły istnienia szczególnej energii życiowej (entelechia) czy siły życiowej (élan vital). Co więcej, także z teoretycznego punktu widzenia jest to hipoteza całkowicie zbędna. Ty jednak pisałeś o danej stworzeniom „woli" życia. No cóż, wszystkie żywe organizmy mają instynkt samozachowawczy czyli wolę życia. Te, które tego instynktu nie miały, ginęły młodo i bezpotomnie. Dlatego też wszyscy jesteśmy potomkami ludzi, którzy chcieli żyć i rozmnażać się i odziedziczyliśmy po nich te skłonności.


Nie sądzę również, by świadomość (czy też Świadomość) musiała istnieć dla zachodzenia ewolucji w kierunku coraz bardziej skomplikowanych organizmów, włącznie z człowiekiem. Korzystne mutacje, powodujące większą płodność zmutowanych organizmów, mogły doprowadzić (i doprowadziły) do wykształcenia się układu nerwowego, dającego organizmowi bodźce bólu przy zachowaniach nie prowadzących do dalszego życia i rozmnażania się, oraz bodźce przyjemności przy zachowaniach do tego prowadzących. Na przykład błogie uczucie sytości i niemiłe odczucia głodu. I tu mamy początki „woli życia" — powstającej przez mechanizmy bólu i przyjemności. A odczucia te mają już rozmaite robaki i inne stworzonka, u których nie można mówić o świadomości. Są to nieświadome reakcje organizmu na bodźce. Wspaniała świadomość człowieka rozwinęła się moim zdaniem dzięki tym samym mechanizmom ewolucji. A że rozwinęła się tak wspaniale, że mamy muzykę, malarstwo, naukę, że możemy teraz rozprawiać o fizyce kwantowej, filozofii i religii, to już zupełnie inna sprawa.


Pan Bóg jest mi więc, tak jak Weinbergowi, zupełnie niepotrzebny do wyjaśnienia zjawiska życia i zgadzam się z odpowiedzią De La Place’a Napoleonowi: „Panie, ta hipoteza nie była mi potrzebna".


Oskarżałeś naukę o ortodoksję i niemożność otwarcia się na inne poglądy.


Miałam wrażenie, że mówimy obok siebie, a to z powodu innego rozumienia co najmniej dwóch pojęć: ortodoksja i tajemnica. Jeśli chodzi o ortodoksję, to nauka z definicji nie może być ortodoksyjna. Każda hipoteza naukowa, niezależnie od tego, jak dobrze jest podbudowana, może zostać obalona przez odkrycie nowych faktów czy inną interpretację starych. Niedawno czytałam (nic z tego nie rozumiejąc), że chwieją się pewne założenia teorii Einsteina, bo coś tam nowego odkryto. Czy teoria Einsteina była kiedykolwiek ortodoksją? Moim zdaniem nie, bo ortodoksja nie dopuszcza, by któreś z jej twierdzeń mogło być fałszywe, a nauka jak najbardziej. Czy religia dopuszcza rewizję własnych dogmatów?


Kłopoty są również ze słowem „tajemnica". Gdy słucham ludzi wierzących mam wrażenie, że słowo to jest dla nich naładowane pozytywną wartością, że znaczy ono coś więcej, niż ja rozumiem: „tajemnica miłości Jezusa", „tajemnica duszy", „tajemnica zawierzenia". Dla mnie słowo to nie ma żadnej wartości emocjonalnej poza wywoływaniem ciekawości: skoro istnieje coś tajemniczego, to dobrze byłoby dowiedzieć się, o co tu chodzi. Na przykład rozwój całego, skomplikowanego organizmu z jednej jedynej komórki — jak to się dzieje, jakie mechanizmy tym rządzą, jak następuje regulacja wzrostu komórek, skąd komórki „wiedzą", że jedna ma stać się kością, a inna neuronem w mózgu? Dla mnie są to fascynujące tajemnice, a zupełnie już fascynujące jest to, że naukowcy tak dużo o tym procesie wiedzą i codziennie dochodzą nowe informacje, zmniejszając obszar tajemnicy. Tak więc nie tylko inaczej rozumiemy to samo słowo, ale przypisujemy mu zupełnie inną wartość emocjonalną.


Posłałam Ci niedawno artykuł o ojcu Obirku. Od lat krytyczny wobec „Polskiego Papieża" przyjąłeś ten artykuł entuzjastycznie. A jednak coś mnie w Twoim liście głęboko uraziło.


Piszesz z sympatią o ks. Obirku, który, choć krytyczny wobec papieża, jest człowiekiem wierzącym, i masz pretensje do autora artykułu, że „prezentuje się jako gorliwy agnostyk czy 'racjonalista', który chciałby czytelnika nawrócić na swoją wiarę".


Przez te sześć lat, od kiedy znowu mieszkam w Polsce, wyleczyłam się całkowicie z choroby nadmiernego szacunku dla ludzi wierzących. Na ogół lubię symetrię. Pełna wrogość okazywana ludziom niewierzącym, zmuszanie wszystkich do udziału w życiu religijnym, strach niewierzących rodziców o swoje dzieci, które muszą posyłać na lekcje religii… To bardzo dobre lekarstwo na szacunek wobec ludzi, którzy żądają tego szacunku tylko dlatego, że wyznają pewne poglądy.Skąd zresztą wśród wierzących ta dążność do asymetrii? Tego nie mówiłeś Ty, ale ilu Twoich też mądrych współbraci w wierze mówi, że pewnym ludziom nie dana jest „łaska wiary" i ilu mniej mądrych (lub konformistycznych) ateistów i agnostyków powtarza te słowa, jakby usprawiedliwiając się ze swojego używania rozumu. Jak to powiada Andrzej: „mnie dana jest łaska niewiary". Zachowajmy tu jakąś symetrię, bez zadufania, że własne poglądy są jedyne obowiązujące.


Skąd i dlaczego ta koncepcja, że ateiście nie wolno propagować własnych poglądów, podważać wiary w cuda, w niepokalane poczęcie i zmartwychwstanie? Jak inaczej młodzi ludzie, indoktrynowani od urodzenia w wierze w siły nadprzyrodzone i zniechęcani do sceptycyzmu w tych sprawach, mają się dowiedzieć, że ich kacerskie myśli po nocach nie są odosobnione, że istnieje może niewielka, ale dość solidna grupa, która przedkłada rozum nad wiarę?


Drogi mój, tak dużo nas dzieli, ale przecież jeszcze więcej łączy. Wiem, że dziesięciolecia naszej przyjaźni i pomocy innym znaczą więcej niż niemożność zrozumienia Twojej wiary przeze mnie i mojej niewiary przez Ciebie.

 

Tekst opublikowany pierwotnie w „Racjonaliście” w 2005 roku, adresowany do nieżyjącego już  Antoniego Pospieszalskiego, z którym wiązała nas długoletnia, bardzo serdeczna przyjaźń.


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
11. Z ateistami tak zawsze jest ... JP z Wr 2019-05-09
10. Komentarze i odpowiedzi JP z Wr 2019-05-09
9. Są ateiści i ludzie nie wierzący w Boga JP z Wr 2019-05-08
8. Nieporozumienie Paweł 2019-05-06
7. To nie tak Paweł 2019-05-06
6. Nieszczęśni łatwowierni wierzący Lucjan Ferus 2019-05-05
5. Niepokalane poczęcie c.d. Paweł 2019-05-04
4. Dlatego też rozmyślaniami o Bogu,bogach baszarteg 2019-05-04
3. w masie moc Leszek 2019-05-04
2. Niepokalane poczęcie Paweł 2019-05-04
1. Humanizm czyli ludzkosc Jerzy Prekurat 2019-05-04


Nowy ateizm i krytyka religii

Znalezionych 570 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców (II)   Ferus   2019-09-15
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców   Ferus   2019-09-08
Zlecenie walki z szatanem   Koraszewski   2019-09-02
Mrówki i ludzie. Czyli niepokojące podobieństwo „korony stworzenia” do bezrozumnych owadów.   Ferus   2019-09-01
Jabłko, które jabłkiem nie było   Ferus   2019-08-25
Ta miłość zaczęła się od strachu   Koraszewski   2019-08-24
Problem „ukrywającego się Boga”.   Ferus   2019-08-18
Hipoteza Boga kontra nauka (IV)   Ferus   2019-08-11
Na początku był jakiś Jezus   Koraszewski   2019-08-05
Hipoteza Boga kontra nauka (III)   Ferus   2019-08-04
Hipoteza Boga kontra nauka (II)   Ferus   2019-07-28
Hipoteza Boga kontra nauka   Ferus   2019-07-21
Apostołowie Nowego Ładu (II)   Ferus   2019-07-14
Bóg bez państwa i państwo bez Boga   Koraszewski   2019-07-12
Apostołowie Nowego Ładu. Czyli ludzie pogodzeni z nieubłaganymi prawami natury.   Ferus   2019-07-07
Pamięć i odrzucona tożsamość   Koraszewski   2019-06-27
O znaczeniu świeckich usług medycznych   Igwe   2019-06-22
Bezlitosne Miłosierdzie Boże   Ferus   2019-06-16
Dziecko i jego I Komunia Święta   Ferus   2019-06-09
Tajemnica zawodowa duchownych   Ferus   2019-06-02
Rozmyślając nad sensem życia (VIII)   Ferus   2019-05-26
Rozmyślając nad sensem życia (VII)   Ferus   2019-05-19
Rozmyślając nad sensem życia (VI)   Ferus   2019-05-12
De non existentia Dei   Koraszewski   2019-05-06
Rozmyślając nad sensem życia (V)   Ferus   2019-05-05
Nieszczęsny ateizm. List do przyjaciela   Koraszewska   2019-05-04
Ewangelia według pana Jeża   Koraszewski   2019-05-02
Biły się dwa bogi   Koraszewski   2019-04-29
Rozmyślając nad sensem życia IV.   Ferus   2019-04-28
Ani nie manifest, ani nie tak nowego ateizmu   Koraszewski   2019-04-26
Wzrastająca obecność boga   Koraszewski   2019-04-22
Rozmyślając nad sensem życia (III)   Ferus   2019-04-21
Dziękujmy Panu, korona cierniowa ocalona   Koraszewski   2019-04-19
Czary, zagrożenie bezpieczeństwa i prawo szariatu   Igwe   2019-04-16
Rozmyślając nad sensem życia (II).   Ferus   2019-04-14
Dlaczego ateiści walczą o prawo wyjścia z cienia w Afryce i nie tylko w Afryce?   Igwe   2019-04-10
Rozmyślając nad sensem życia   Ferus   2019-04-07
Krzywdy wyrządzone ludzkości przez naukę   Ferus   2019-04-01
Zdobywca nagrody Templetona i jego nonsensy w „Scientific American”   Coyne   2019-03-28
Mały Traktat o duszy dziecka poczętego tak lub inaczej   Koraszewski   2019-03-26
Czy religijne prawdy są zbyt trudne do zrozumienia? (II)   Ferus   2019-03-24
Zwalczanie oszukańczych kapłanów i komercjalizacji religii w Republice Południowej Afryki   Igwe   2019-03-23
Dlaczego musiałem zostać ateistą   Ferus   2019-03-17
Eks-ateistka obnaża nędzę ateizmu   Koraszewski   2019-03-07
Ego kontra Świadomość. Czyli lepiej żyć złudzeniami czy prawdą o rzeczywistości?   Ferus   2019-03-03
Trzy dni, które nie wstrząsną Kościołem   Koraszewski   2019-02-25
Ego kontra Świadomość II. Czyli lepiej żyć złudzeniami czy prawdą o rzeczywistości?   Ferus   2019-02-24
Kiedy największa na świecie sunnicka instytucja religijne potępi swój kolonializm?    Shoaaib   2019-02-24
Artykuł w ”New York Times”: Nauka może uczyć się od religii   Coyne   2019-02-20
Ego kontra Świadomość. Czyli lepiej żyć złudzeniami czy prawdą o rzeczywistości?   Ferus   2019-02-17
Papież ucałował notorycznego islamistycznego antysemitę   Meotti   2019-02-12
Czy religijne prawdy są zbyt trudne do zrozumienia?   Ferus   2019-02-10
Płaska Ziemia: kwestia wiedzy czy wiary? (II)   Ferus   2019-01-27
Płaska Ziemia: czyli kwestia wiedzy czy wiary?   Ferus   2019-01-20
Zachodni apologeci ekstremizmu   Rafizadeh   2019-01-19
Refleksje po lekturze „Ateisty”   Ferus   2019-01-13
Czy Afryce potrzebna jest religijna reformacja?   Igwe   2019-01-08
Eksperci od „prawdziwej” wolności i grzechu   Ferus   2019-01-06
Ośmioletnia panna młoda   Rafizadeh   2019-01-02
Intrygujące pytanie papieża Franciszka   Ferus   2018-12-30
Tak, jest wojna między nauką a religią   Coyne   2018-12-29
Jasełkowo-teologiczne refleksje dziadka „Maryi panienki”.   Ferus   2018-12-23
Pogodzenie nauki i religii?   Coyne   2018-12-21
Adwokat diabła II.Czyli religijna wersja ludzkich umiejętności „poszukiwania wyjścia”.   Ferus   2018-12-16
Adwokat diabła. Czyli religijne racje zastępujące prawdę.   Ferus   2018-12-09
Duchowni wypaczają religię i mordują kobiety   Reza   2018-12-03
Niechciany dar Boga. Czyli trudności z akceptacją nieuniknionego.   Ferus   2018-12-02
W Nigerii porzucenia religii jest ryzykownym przedsięwzięciem   Igwe   2018-11-29
Człowiek musi w coś wierzyć. Podsumowanie.   Ferus   2018-11-25
 “Islam przeżywa ostre starcie z nowoczesnością i wymaga reform”     2018-11-22
Człowiek musi w coś wierzyć. Schizma arcybiskupa Lefebvre'a   Ferus   2018-11-18
Człowiek musi w coś wierzyć. Mariawici.   Ferus   2018-11-11
Boski niebyt, nauka i patriotyzm   Koraszewski   2018-11-07
Człowiek musi w coś wierzyć. Raskolnicy, Swedenborg.   Ferus   2018-11-04
Człowiek musi w coś wierzyć. Savonarola, Luter i inni   Ferus   2018-10-28
Allah stworzył kobiety, żeby były w domach     2018-10-25
Prawdziwy opór przeciw fanatyzmowi   Chesler   2018-10-24
Człowiek musi w coś wierzyć. Kontynuacja.   Ferus   2018-10-21
List Einsteina kwestionujący religię, biblię i ideę Boga jest znowu na sprzedaż   Coyne   2018-10-19
Jak ekstremistyczny rząd traktuje dziewczynki i kobiety   Bulut   2018-10-19
Szatan pierwszej klasy   Kruk   2018-10-15
Przemyślana odmowa przymusowej relokacji uchodźców   Ferus   2018-10-14
Kiedy rzeczywistość zaprzecza religijnej fikcji. Czyli refleksje nad listem papieża Franciszka do ludu Bożego.   Ferus   2018-10-07
Rozum uskrzydlony wiarą (III)   Ferus   2018-09-30
Rozum uskrzydlony wiarą (II)   Ferus   2018-09-23
Rozum uskrzydlony wiarą   Ferus   2018-09-16
Zbrodnie Boga czy zbrodnie ludzi w imieniu Boga?   Ferus   2018-09-09
Kiedy stworzenie czuje się lepsze od Stwórcy.   Ferus   2018-09-02
Na skrzydłach Nauki i Wiary (III)   Ferus   2018-08-26
Na skrzydłach Nauki i Wiary (II)   Ferus   2018-08-19
Na skrzydłach Nauki i Wiary   Ferus   2018-08-12
Religia i strach, historia hidżabu   Rafizadeh   2018-08-10
Dziecko, grzech i kochający Ojciec w niebie   Ferus   2018-08-05
Refleksje sprzed lat: Na skrzydłach Nauki i Wiary II.   Ferus   2018-07-29
Refleksje sprzed lat: Na skrzydłach Nauki i Wiary.   Ferus   2018-07-22
Bogowie jak ludzie: bogowie na niby (VI)   Ferus   2018-07-15
Czy panie zaorzą Kościół?   Koraszewski   2018-07-09
Bogowie jak ludzie: bogowie na niby (V)   Ferus   2018-07-08
Bogowie jak ludzie: bogowie na niby (IV)   Ferus   2018-07-01
Wolna myśl, religianctwo i nasze uniwersytety   Igwe   2018-06-29

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk