Prawda

Poniedziałek, 13 lipca 2020 - 12:48

« Poprzedni Następny »


Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (VI)


Lucjan Ferus 2020-02-09


Kontynuacja cyklu opartego na książce włoskiego badacza historii religii Leo Zena pt. Tak wymyślono chrześcijaństwo, w której m.in. przedstawione są historyczne początki tej religiiCzęść zatytułowaną „Kościół zinstytucjonalizowany” Autor zaczyna od krótkiego zarysu, jak „pod wpływem pogan zaadaptowano obrządki magiczno-sakramentalne skopiowane wprost z Eleusis i z religii mitraicznej”, a także jak „wprowadzono użycie kadzideł podczas mszy, podobnie jak podczas kultu bogów pogańskich”, chociaż „wielu Ojców Kościoła ganiło ten zwyczaj jak „posługę diabła”. Dalej w rozdziale pt. „Sakramenty” czytamy m.in.:

„W konsekwencji oddalenia w czasie paruzji, która okazała się pomyłką i została odsunięta aż do Dnia Sądu Ostatecznego, Kościół, aby uzasadnić swoje istnienie, był zmuszony stworzyć cały aparat sakramentów, co poskutkowało ustanowieniem uroczystych ceremonii i przyjęciem bogatej ornamentyki, skopiowanej wprost z religii misteryjnych. /../ Apostoł Paweł wprowadził do swej osobistej wersji chrześcijaństwa dwa święte obrzędy zapożyczone od pogan, które wcześniej nie były praktykowane przez Apostołów i których nie znał Kościół jerozolimski: chrzest i eucharystia.

 

Do tych dwóch pierwszych, podstawowych sakramentów, w miarę upływu czasu, Kościół dodał pięć kolejnych, wśród których najważniejsza jest pokuta. Przyjrzyjmy się im, analizując ich pochodzenie i rozwój, wykazując charakterystyczne dla nich absurdy. Chrzest jest pierwszym sakramentem udzielanym chrześcijaninowi tuż po jego narodzinach. Ma on potrójne zadanie: zdjąć z niego skazę odziedziczoną w wyniku grzechu Adama, zgodnie z legendą sumeryjsko-żydowską o Grzechu Pierworodnym, zmazać wszystkie przeszłe winy, jeśli otrzymujemy go w wieku dorosłym i odcisnąć na chrześcijaninie niezbywalny znak przynależności do Kościoła.

 

Przed narodzinami chrześcijaństwa wszystkie ceremonie chrztu były identyczne, mimo że odprawiano je w imieniu różnych bóstw: w Egipcie odwoływano się do bogini Izydy, we Frygii do Attisa, w Babilonii do Marduka, w Grecji do Dionizosa, a w Persji do Mitry. /../ Do chrześcijaństwa został wprowadzony przez Pawła z Tarsu jako zastępnik obrzezania, którego nie tolerowali poganie. Wg Pawła chrztu należało udzielać w wieku dojrzałym. Dopiero później, kiedy Kościół odkrył idę grzechu pierworodnego, chrzest został obowiązkowo narzucony wszystkim noworodkom”.

Doktrynę tzw. „grzechu pierworodnego”, Kościół kat. zawdzięcza Tertulianowi i świętemu Augustynowi, którzy doprowadzili do narzucenia go jako podstawowego dogmatu Kościoła. Jednakże został on wymyślony w X w.pne. przez mędrca hebrajskiego, nazwanego przez biblistów Jahwistą. Zastanawiając się skąd bierze się zło i grzech uznał, iż musiało wydarzyć się między Bogiem a człowiekiem coś niedobrego, co spowodowało ten stan. Wymyślił więc tę opowieść o raju, drzewie wiadomości dobrego i złego, zakazanym owocu i wężu który skusił kobietę, by go zerwała wbrew woli bożej, o upadku człowieka w raju i karze jaką Bóg nałożył na cały rodzaj ludzki w konsekwencji powyższego.

 

Krótko mówiąc, jest to jeden z wielu starożytnych mitów jakie zawiera Biblia, pełen absurdów i sprzeczności, który powstał z potrzeby „poznania” początków ludzkości (czyli wymyślenia ich, gdyż ówcześni ludzie nie mieli innej możliwości), według uznanej zasady: „skutki domagają się odpowiadającej im przyczyny”. Należało wiec dopasować hipotetyczną „przyczynę”, która mogłaby odpowiadać znanym już skutkom i problem został rozwiązany. Na tej zasadzie powstało wiele mitów, jak np. ten o Sodomie i Gomorze. Dalej Autor pisze:

„Grzech pierworodny nie był znany ani Jezusowi, ani Apostołom. Ta ekshumacja starożytnej koncepcji grzechu pierworodnego, która czyniła z ludzkości „przeklętą masę” i zgodnie z którą noworodki przychodziły na świat obdarzone ułomną naturą, która z braku chrztu pozbawiłaby ich prawa dostępu do raju, szybko doprowadziła do tego, że chrzest został usankcjonowany jako niezbędny do zmazania winy, której piętno wykluczało nieochrzczonych z królestwa niebieskiego. Stąd też pojawiła się konieczność udzielania chrztu zaraz po narodzinach dziecka, a nawet chrzczenie płodu jeszcze nienarodzonego, jeśli zagrożony był poronieniem.

 

To wymaganie utrzymano nawet wtedy, kiedy Kościół, uznając potworność piekła dla nowonarodzonych zmarłych bez chrztu, wymyślił dla nich otchłań (formę łagodnego piekła), która pozostała w obiegu aż do dn. 20.IV.2007 r., kiedy to papież Benedykt XVI, zdawszy sobie sprawę z absurdu tej sytuacji, oficjalnie dokonał zniesienia otchłani, „przenosząc” dusze nieochrzczonych niemowląt do bliżej nieokreślonego zakątka raju (pod schody czy na strych?).

 

Poprzez ten magiczny obrządek (trochę wody wylanej na głowę i recytacja obowiązkowej formułki), który /../ na całe życie odciska na ochrzczonym piętno przynależności do Kościoła, zostaje pogwałcona najbardziej elementarna forma wolności wyznania, jako że sakrament ten jest niezbywalny /../ Ktokolwiek chciałby ten znak z siebie usunąć, jak twierdzi Kościół, nie może tego zrobić /../ na podstawie prawa kanonicznego, wnioski o skreślenie z listy ochrzczonych są uważane za akt apostazji (wyrzeczenia się wiary), a co za tym idzie – skutkują ekskomuniką, /../.

 

Tak więc chrzest nowonarodzonych dzieci jest najbardziej skandalicznym pogwałceniem praw małoletnich, a tym samym i wolności wyznania, do której nawołują wszystkie konstytucje państw demokratycznych świata zachodniego. Ten przymus powinien zostać prawnie zakazany we Włoszech, które zgodnie z własną konstytucją, są państwem świeckim. Zmuszając noworodka do obowiązkowego przystąpienia do wspólnoty religijnej, łamie się zapisy konstytucyjne. /../ Najlepsze w tym wszystkim jest to, że Kościół podczas II soboru watykańskiego, uznał prawo do wolności wyznania. Ale tylko w słowach”.

I już na koniec tego wątku Autor przywołuje pewną ciekawostkę historyczną: „Podobno cesarz Konstantyn, /../ zgodził się na przyjęcie chrztu dopiero tuż przed śmiercią, ponieważ w tamtych czasach chrzest był pojmowany jako jedyna możliwość natychmiastowego wymazania wszystkich niegodziwości popełnionych przez całe życie. A Konstantyn tych niegodziwości popełnił dużo, a nawet bardzo dużo. Między innymi nakazał zabicie wielu swoich bliskich krewnych w tym żony i syna. Ale w obliczu śmierci poprzez zanurzenie w wodzie święconej i wyrecytowanie magicznej formułki, perfidny grzesznik staje się nagle niewinnym gołębiem pokoju gotowym unieść się wprost do nieba!”. Wspaniały pomysł!

„Zastanówmy się teraz nad eucharystią – niewątpliwie jeden z podstawowych sakramentów Kościoła kat. /../ jego pochodzenie nie jest ani biblijne ani ewangeliczne, ani nawet apostolskie lecz absolutnie pogańskie. Eucharystia została wprowadzona przez Pawła z Tarsu, który skopiował ją z misteryjnych obrządków eleuzyńskich. U zarania cywilizacji wierzono, że spożywając ciało pokonanego wroga /../ i wypijając krew, nabywano nieśmiertelność. Najstarszym tego typu obrządkiem była święta eucharystia Ozyrysa, praktykowana ponad 2,5 tys. lat przed chrześcijaństwem. /../

 

Pierwszy raz zastąpiono krew winem w Egipcie na 1500 lat przed Chrystusem i uczynili to kapłani Izydy, /../ Później obrządek eucharystii został przeniesiony do kultu Attisa i Kybele, a następnie do kultu boga Dionizosa, którego kapłani jako pierwsi wprowadzili użycie chleba jako substancji przekształcanej w ciało Boga. Stopniowo konsekracje stały się częścią wszystkich religii i oparto je właśnie na tych dwóch elementach: chlebie i winie, mniej więcej z zastosowaniem tych samych formuł, modlitw i ceremonii coraz bardziej przypominających dzisiejsze chrześcijaństwo /../

 

Lecz ktoś mógłby podnieść zarzut, że w Ewangeliach synoptycznych /../ eucharystia jest ustanowiona przez Jezusa podczas ostatniej wieczerzy. To nieprawda. /../ Z Dziejów Apostolskich dowiadujemy się, że Apostołowie nie znali komunii eucharystycznej, lecz po modlitwie w Świątyni ograniczali się jedynie do spożycia skromnego posiłku „z radości”, bez udziału kapłanów, obrządków i sakramentów. /../

Tak więc dwa najstarsze obrządki związane z kultem chrześcijańskim: chrzest i komunia, nie pochodzą od Chrystusa lub Apostołów, lecz zostały wymyślone przez Pawła z Tarsu /../ w powiązaniu z pogańskimi sakramentami religii misteryjnych”.

Odnośnie pogańskich korzeni katolicyzmu, znalazłem fragment w którym kard.J.H.Newman pisze: „Świątynie, kadzidło, świece, ofiary, woda święcona, święta, procesje, błogosławienie pól, szaty kapłańskie, habity, rzeźby i obrazy, mają pogańskie korzenie”. Ten wątek Autor kończy podsumowaniem: „Również w przypadku eucharystii pozostajemy w orbicie czarów: odrobina mąki zmieszanej z wodą, wypowiedzenie magicznej formułki przez kapłana-czarownika i to wszystko zmienia się w ciało i krew Pana. Jak wielka jest siła magii!”.

 

Następną cześć historii tworzenia sakramentów chrześcijaństwa, Autor zaczyna w ten sposób: „Sakrament spowiedzi, czy też pokuty, jest zaś wyłącznie pomysłem samego Kościoła i narodził się w celu umożliwienia wiernym uzyskania od Boga odpuszczenia grzechów, a tym samym zbawienia w życiu pozagrobowym”. Dalej:

„W początkach chrześcijaństwa odpuszczanie grzechów miało miejsce tylko w drodze jedynej i niepowtarzalnej pokuty: chrztu. Tylko ten sakrament zmazywał wszelkie skazy i dawał oczyszczenie, które zapewniało dostęp do raju. Wszystkie późniejsze winy były niezmywalne i nie było sposobu na to, by je odpuścić. Dlatego też wielu z pierwszych chrześcijan odsuwało przyjęcie chrztu na najodleglejszy moment, często aż do ostatnich chwil życia, jak to uczynił Konstantyn. Za pomocą jednej jedynej pokuty w czasie całego życia żaden chrześcijanin nie mógłby dostąpić zbawienia i Kościół musiałby zwinąć swój interes.

 

Tak więc w II w. papież Kalikst udzielił możliwości drugiej pokuty, ale wyłącznie jednorazowej, przede wszystkim w przypadku grzechów pożądania, zabójstwa i apostazji, podówczas najczęstszych. Apostazja była uważana za najcięższy grzech, gdyż na powrót czyniła penitenta równym poganinowi i wykluczała go z Kościoła. /../ Aby z powrotem sprowadzić do Kościoła tych wszystkich grzeszników, kolejni papieże rozszerzali liczbę pokut do trzech, ale gdy i to okazało się niewystarczające, pozwolili kapłanom na udzielanie rozgrzeszenia za każdym razem, gdy grzesznik się wyspowiadał. Tak narodziła się spowiedź.

 

Nie bez ostrej polemiki, jako że przez wielu była postrzegana jako zachęta do grzeszenia. Ale Kościół się uratował, i co więcej, wraz ze spowiedzią „upiekł dwie pieczenia na jednym ogniu”: mógł drobiazgowo kontrolować swoich wiernych, a przy tym grozić im piekłem w razie odmowy przyjęcia rozgrzeszenia. /../ W VIII wieku wprowadzono „cennik pokutny”, na podstawie którego za każdy grzech, który trzeba było odpokutować, należało uiścić „cenę” lub „taryfę” pokutną. Powstałe przy tym nadużycia były tak wielkie, że w końcu musiano od tego cennika odstąpić.

 

W XII w. sytuacja jeszcze się pogorszyła, ponieważ wprowadzono tzw. compositio, to znaczy wykupienie pokuty poprzez wpłatę pewnej sumy pieniędzy. To rozwiązanie szybko przerodziło się w doskonały interes, gdyż pozwoliło bogaczom na anulowanie swoich grzechów poprzez darowizny majątków ziemskich i wpłacanie pokaźnych sum pieniędzy, a tym samym Kościół mógł się bogacić i umacniać swą władzę. /../ W 1477 roku łaski uzyskane w zamian za wniesione opłaty zostały rozszerzone nawet na zmarłych. Tym sposobem Kościół mógł bogacić się i na nieżyjących.

 

Jakże więc możemy ocenić spowiedź? Wiele wieków przed pojawieniem się Freuda Kościół odkrył pewnego rodzaju psychoanalizę, niezbyt finezyjną, ale skuteczną. Powierz swoje grzechy księdzu, on ich wysłucha, a potem udzieli ci rozgrzeszenia, odwołując się do boskiego przebaczenia i voila! – na powrót staniesz się niewinnym aniołkiem. A jeśli przytrafi ci się zgrzeszyć ponownie, nie ma żadnego problemu. Wiadomo, ciało jest słabe, ale spowiedź można powtarzać w nieskończoność. /../ Porfiriuszowi chrześcijaństwo jawiło się jako religia popychająca ku bezbożności”.

Im lepiej poznaje się historię Kościoła kat. i dworów papieskich, tym bardziej zgadzam się z Friedrichem Nietzsche, który uznawał tę „świętą” instytucję za „wyższe stadium piractwa”. Dlaczego? A choćby dlatego, iż owa religia i Kościół uważają, iż są prowadzone osobiście przez Ducha Świętego, w związku z czym nigdy nie mogą się mylić w kwestiach religijnych. Zatem z powyższych informacji można wnioskować, iż ten „nieomylny” Duch Święty w dość dziwny sposób prowadzi tę religię i ten Kościół, i to od samego już początku. Np. od praktyk  oszukańczych pierwszych biskupów, którzy szybko doszli do władzy i bogactwa dzięki nawracaniu głównie bogatych.

 

Czy przez wprowadzenie takich „sakramentów”, dzięki którym ta religia i Kościół mogły mieć praktycznie nieograniczoną władzę nad wiernymi, a niejako przy okazji Kościół mógł wzbogacić się niewyobrażalnie dzięki ludzkiej naiwności i łatwowierności, ale też niebywałej perfidii kapłanów, którzy nigdy nie przegapili żadnej okazji, by sprzedać drogo każdą wymyśloną „świętość” swym wyznawcom, powołując się przy tym na Boga, świętą Tradycję lub inne „prawdy objawione”. Nie mówiąc już o tych wszystkich bezczelnych oszustwach (donacjach) i fałszerstwach „natchnionych przez Boga ksiąg”. Ten „święty” proceder można by podsumować słowami Autora:

„Zwycięski Kościół musiał stawić czoła całej serii problemów, które były wynikiem /../ ideologii, często ze sobą sprzecznych, dotyczących jego pochodzenia i doktryny. Dlatego był zmuszony do wypracowania własnego kryterium prawdy, niezależnego od faktów historycznych /../, lecz wypływającego bezpośrednio od władz kościelnych, za pośrednictwem biskupów. Tak więc pojawiła się prawda wiary, tworzona /../ przez hierarchię kościelną na drodze ciągłych i coraz bardziej skomplikowanych opracowań teologicznych. /../ Nową prawdę wiary mieli opracowywać wyłącznie biskupi /../ Bardzo szybko prawdy ogłoszone przez hierarchów zamieniły się w dogmaty, tzn. w prawdy objawione wprost przez Boga, absolutne i niepodlegające dyskusji”.

Luty 2020 r.                                       ------ cdn.------


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
1. Leo Zena lektura źródeł... Dawid 2020-02-15


Nowy ateizm i krytyka religii

Znalezionych 645 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Porwanie Holocaustu dla Dżihadu: Auschwitz i Kneset   Pandavar   2020-07-08
Dlaczego nauki i religii nie można ze sobą pogodzić   Koraszewski   2020-07-05
Palestyńczycy: Nieislamskie prawo o ochronie rodziny   Toameh   2020-07-02
Uprowadzenie Holocaustu dla Dżihadu: Auschwitz i Kneset   Pandavar   2020-07-01
Pochwała parlamentarnego ateizmu   Koraszewski   2020-06-28
Palestyńczycy: Czy rzeczywiście chodzi o “aneksję”?   Toameh   2020-06-26
Uprowadzenie Holocaustu dla Dżihadu: Auschwitz i KnesetCzęść 5: Wbijanie noża   Pandavar   2020-06-24
Przerażająca prawda o dziewicach z raju   Koraszewski   2020-06-24
Najskuteczniejsze narzędzie ludzkości – fikcja (VI)   Ferus   2020-06-21
Turcja: Uczniowie czytają Koran i porzucają islam   Bulut   2020-06-19
Wiara, nauka i umiłowanie bzdury   Koraszewski   2020-06-17
Uprowadzenie Holocaustu dla Dżihadu: Auschwitz i Kneset   Pandavar   2020-06-17
Najskuteczniejsze narzędzie ludzkości – fikcja. V   Ferus   2020-06-14
Dżihadystyczne narracje i islamskie fobie w Nigerii   Igwe   2020-06-11
Uprowadzenie Holocaustu dla Dżihadu (3)   Pandavar   2020-06-10
Najskuteczniejsze narzędzie ludzkości – fikcja. IV   Ferus   2020-06-07
Uprowadzenie Holocaustu dla Dżihadu   Pandavar   2020-06-03
Najskuteczniejsze narzędzie ludzkości – fikcja (III)   Ferus   2020-05-31
Uprowadzenie Holocaustu dla Dżihadu: Auschwitz i Knesset.   Pandavar   2020-05-27
Męczeństwo w obronie niezmiernej głupoty   Koraszewski   2020-05-25
Najskuteczniejsze narzędzie ludzkości – fikcja. II   Ferus   2020-05-24
Nie ma boga nad Boga   Koraszewski   2020-05-18
Najskuteczniejsze narzędzie ludzkości - fikcja   Ferus   2020-05-17
Naprawdę świat chce być oszukiwany?   Ferus   2020-05-10
Usunięcie „Izraela” z duńskiej Biblii   Jacoby   2020-05-05
Fikcja uznawana za Prawdę (VIII)   Ferus   2020-05-03
Fikcja uznawana za Prawdę (VII)   Ferus   2020-04-26
Fikcja uznawana za Prawdę (VI)   Ferus   2020-04-19
Fikcja uznawana za Prawdę (V)   Ferus   2020-04-11
Fikcja uznawana za Prawdę (IV)   Ferus   2020-04-05
Oderwanie charedim   Rosenthal   2020-04-01
Fikcja uznawana za Prawdę (III)   Ferus   2020-03-29
Pandemia i muzułmańskie priorytety   Pandavar   2020-03-26
Fikcja uznawana za Prawdę (II)   Ferus   2020-03-22
Fikcja uznawana za Prawdę   Ferus   2020-03-15
Uciekłaś od wojny, a oni przyjęli cię      2020-03-13
Najdłużej trwająca mistyfikacja. Podsumowanie.   Ferus   2020-03-08
Religie usprawiedliwiają zabijanie, kradzież i inne przestępstwa   Al-Tamimi   2020-03-06
Credo islamu z ust autorytetu     2020-03-02
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (IX)   Ferus   2020-03-01
Francja po cichu wprowadza z powrotem przestępstwo bluźnierstwa   Meotti   2020-02-27
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (VIII)   Ferus   2020-02-23
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (VII)   Ferus   2020-02-16
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (VI)   Ferus   2020-02-09
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (V)   Ferus   2020-02-02
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (IV)   Ferus   2020-01-26
Nie, islamofobia nie jest tym samym co antysemityzm   Bulut   2020-01-26
Niepowodzenie islamistycznej kampanii Erdogana w Turcji   Bekdil   2020-01-25
Najbardziej szalony grant Templetona jak dotąd: Ewolucja i “ofiarna miłość”   Coyne   2020-01-20
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości. Suplement „B”.   Ferus   2020-01-19
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości. Suplement „A”.   Ferus   2020-01-12
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (III)   Ferus   2020-01-05
Murem za czarną zarazą   Koraszewski   2019-12-30
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (II)   Ferus   2019-12-29
Jak Bóg stworzyl kiłę i dlaczego było to dobre   Kruk   2019-12-28
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości   Ferus   2019-12-22
Moje ostatnie jasełkowe refleksje   Ferus   2019-12-15
Papież Franciszek, „Pieśń o Rolandzie” i imam Al-Tayeb   Meotti   2019-12-12
Refleksje sprzed lat: Podstępna działalność Szatana i inne.   Ferus   2019-12-08
Chrześcijaństwo, Zagłada i syjonizm   Koraszewski   2019-12-02
Bajka-nie bajka o powstaniu religii   Ferus   2019-12-01
Wskrzeszenie Józefy K.   Koraszewski   2019-11-26
Refleksje sprzed lat: Wartości chrześcijańskie   Ferus   2019-11-24
Byli ateiści, obecnie wierzący   Ferus   2019-11-17
Dewocja to pobożność? Czyli wizyta u starszej pobożnej pani.   Ferus   2019-11-10
Biskupa czerep rubaszny   Koraszewski   2019-11-08
Sen mara, Bóg wiara, nieśmiały głos podświadomości, czy bezsensowne rojenia senne?   Ferus   2019-11-03
Refleksje sprzed lat: „Proporcje krzyku i smaku”   Ferus   2019-10-27
Trudne początki mitu   Ferus   2019-10-20
Jak Bóg ogarnia swoje dzieło   Ferus   2019-10-13
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców (V)   Ferus   2019-10-06
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców IV   Ferus   2019-09-29
Katolicka Afryka i jej niepokoje   Igwe   2019-09-27
Turcja: ucieczka od religii?   Bulut   2019-09-25
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców (III)   Ferus   2019-09-22
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców (II)   Ferus   2019-09-15
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców   Ferus   2019-09-08
Zlecenie walki z szatanem   Koraszewski   2019-09-02
Mrówki i ludzie. Czyli niepokojące podobieństwo „korony stworzenia” do bezrozumnych owadów.   Ferus   2019-09-01
Jabłko, które jabłkiem nie było   Ferus   2019-08-25
Ta miłość zaczęła się od strachu   Koraszewski   2019-08-24
Problem „ukrywającego się Boga”.   Ferus   2019-08-18
Hipoteza Boga kontra nauka (IV)   Ferus   2019-08-11
Na początku był jakiś Jezus   Koraszewski   2019-08-05
Hipoteza Boga kontra nauka (III)   Ferus   2019-08-04
Hipoteza Boga kontra nauka (II)   Ferus   2019-07-28
Hipoteza Boga kontra nauka   Ferus   2019-07-21
Apostołowie Nowego Ładu (II)   Ferus   2019-07-14
Bóg bez państwa i państwo bez Boga   Koraszewski   2019-07-12
Apostołowie Nowego Ładu. Czyli ludzie pogodzeni z nieubłaganymi prawami natury.   Ferus   2019-07-07
Pamięć i odrzucona tożsamość   Koraszewski   2019-06-27
O znaczeniu świeckich usług medycznych   Igwe   2019-06-22
Bezlitosne Miłosierdzie Boże   Ferus   2019-06-16
Dziecko i jego I Komunia Święta   Ferus   2019-06-09
Tajemnica zawodowa duchownych   Ferus   2019-06-02
Rozmyślając nad sensem życia (VIII)   Ferus   2019-05-26
Rozmyślając nad sensem życia (VII)   Ferus   2019-05-19
Rozmyślając nad sensem życia (VI)   Ferus   2019-05-12
De non existentia Dei   Koraszewski   2019-05-06
Rozmyślając nad sensem życia (V)   Ferus   2019-05-05

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk