Prawda

Czwartek, 2 kwietnia 2020 - 09:00

« Poprzedni Następny »


Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (V)


Lucjan Ferus 2020-02-02

Paweł z Przemankowa, kanclerz Bolesława V Wstydliwego i biskup krakowski w latach 1266-1292, wg. Długosza porywał, gwałcił i mordował.
Paweł z Przemankowa, kanclerz Bolesława V Wstydliwego i biskup krakowski w latach 1266-1292, wg. Długosza porywał, gwałcił i mordował.

Kontynuacja cyklu odnoszącego się do książki pt. Jak wymyślono chrześcijaństwo Leo Zena, włoskiego badacza historii religii. Z racji na dużą ilość materiału w niej zawartego, muszę dokonywać wyboru cytowanych fragmentów. Pocieszam się tylko, że ów cykl ma zachęcać do lektury tej książki, a nie ją zastąpić, gdyż nie jest to nawet możliwe. W niniejszej części pragnę streścić rozdział zatytułowany „Początki Kościoła”, w którym m.in. czytamy:

„W miarę jak słabł wpływ przywódców duchowych (proroków i Mistrzów), w konsekwencji odkładania w nieskończoność paruzji, w II w. wzrastało znaczenie biskupów /../, którzy rozdzielając dobra materialne i pieniądze we wspólnocie, stopniowo umacniali swoją pozycję i prestiż. W ciągu względnie krótkiego okresu biskupom udało się /../ decydować o podziale i przeznaczeniu wszystkich wpływów i darowizn na rzecz wspólnoty, przy czym nie byli zobowiązani do zdawania raportów ze swojego postępowania wobec nikogo poza samym Bogiem.

 

Sobór w Antiochii (341 r.) na próżno usiłował narzucić kontrolę nad działaniami administracyjnymi biskupów, którzy nadal korzystali z dóbr kościelnych w sposób absolutnie autonomiczny, przede wszystkim konsolidując /../ własną pozycję. Aby zwiększyć wpływy finansowe, poświęcali się w szczególności nawracaniu bogatych, co skutkowało przewartościowaniem bogactwa oraz wyższych warstw społecznych. Napływ coraz to większych bogactw do rąk biskupów powodował /../ pojawienie się poważnych zjawisk upadku moralnego i religijnego.

 

Biskupi, prezbiterzy i diakoni byli często oskarżani o skąpstwo, chciwość, pragnienie władzy, aroganckie ambicje i symonię. Kościół przekształcił się w jaskinię podążających bez skrupułów za zyskiem i szybko uległ zeświecczeniu. Sytuacja uległa pogorszeniu, kiedy /../ biskupi do posiadanych już funkcji ekonomicznych dołączyli również zadania kapłańskie i eucharystyczne. Pod koniec II w. w rękach biskupów znajdowała się cała władza: gospodarcza, prawna, kapłańska (odprawianie eucharystii, przyjmowanie nowych wiernych, udzielanie chrztów itp.).

 

Co więcej, byli oni nieusuwalni ze stanowisk aż do własnej śmierci i rządzili wspólnotami na wzór monarchów absolutnych. /../ Tak istotne i ważne stanowisko wzbudzało zawsze znaczne zainteresowanie i niepohamowane apetyty, a w związku z tym w momencie śmierci biskupa, wybór jego następcy odbywał się nierzadko w atmosferze kłótni i wściekłych przepychanek /../ W 366 r., kiedy dwóch kandydatów /../ rywalizowało o tron biskupi Wiecznego Miasta, zwolennicy obu frakcji starli się i dokonali wzajemnej masakry w kościołach, zapełniając je 137 trupami”.

W książce Jak człowiek stworzył bogów Jerzego Cepika, znajduje się taki fragment: „Na długo przed edyktem mediolańskim /../ podejmowane były prace umacniające pozycję kleru, biskupów. Ci ostatni rychło odsunęli się od wspólnoty pierwszych gmin i pojawiły się dążenia do centralizacji aparatu kościelnego. Już w 189 r. biskup Wiktor Afrykański, pojawiwszy się w Rzymie, zagarnął dla siebie wszystkie urzędy duchowne. /../ Podział widoczny już był w obrządku /../ spożywania ciała i krwi Chrystusa, czyli chleba i wina. Dość wcześnie ustalono, że wierni spożywać mogą tylko ciało-chleb, a dla kapłanów zastrzeżone jest krew-wino”.

 

Z powyższych świadectw wyraźnie wynika, że ta religia już u swoich początków została przejęta przez bezwzględnych cwaniaków i hochsztaplerów, którzy traktowali ją jako znakomity sposób do zdobywania bogactwa, przywilejów i władzy. Dużo się zmieniło od tamtych czasów? Raczej niewiele (oprócz tego, iż znacznie rozbudowana została hierarchia owych „czczonych pasożytów”): teraz także nie tłumaczą się nikomu ze swego postępowania, nie rozliczają ze swoich wydatków, są nieusuwalni ze swoich urzędów do końca życia i nie potępiają bogactwa i bogatych (jeśli tylko są hojni dla Kościoła). Kto jeszcze może się poszczycić tak długą tradycją posiadanych synekur? Nikt! Dalej czytamy:   

„Pomysłodawcą koncepcji Kościoła był Tertulian. To właśnie on przeszczepił do stworzonej przez siebie instytucji całą rzymską strukturę prawną. Pół wieku później Cyprian ogłosił Kościół jedynym narzędziem zbawienia: „Poza Kościołem nie ma zbawienia”. Od momentu założenia Kościół zawsze wspierał koncepcję nieprzerwanej sukcesji apostolskiej, która służyć miała uprawomocnieniu przekazania funkcji kościelnych najpierw od Boga Jezusowi, a następnie od Jezusa Apostołom i od Apostołów biskupom i kolejnym papieżom.

 

Ale owa „sukcesja” nigdy nie miała miejsca. Jedynie w następstwie wszelkiego rodzaju zafałszowań wypełniła ona brakujące przestrzenie między Apostołami a biskupami-monarchami i stworzyła całą serię bezwartościowych i fałszywych pojęć. Termin „apostolski” stał się uniwersalnym spoiwem. Doktryna, dogmaty, formy obrządku, przepisy prawa kanonicznego, sam Kościół i cała reszta, wszystko to ma rzekomo, zdaniem Kościoła właśnie, pochodzenie apostolskie. W rzeczywistości chodzi jedynie o nagromadzenie przekłamań”.

Tzw. „sukcesję apostolską” wymyślił biskup Lyonu Ireneusz w II wieku. Natomiast każdy, kto czytał np. „Poczet papieży” Wierusza Kowalskiego czy inną pozycję podejmującą niechlubną historię papieskich dworów (nawiasem mówiąc urząd sprzeczny z nauczaniem Jezusa w Ewangeliach), zobaczy od razu bezczelną fikcję tego pomysłu: były bowiem okresy gdy nie było żadnego papieża, albo było ich trzech naraz i każdy uważał się za prawowitego. Byli też tzw. antypapieże, którzy nie zostali uznani za prawowitych, a mimo to jakiś czas zasiadali na stolcu w Rzymie. Tę instytucję można śmiało nazwać odpowiednikiem mitycznej „stajni Augiasza”, bo i Herkules nie dałby rady jej oczyścić. Dalej Autor pisze:  

„Całe wczesne chrześcijaństwo, /../ było skoncentrowane na mającym wkrótce nastąpić powrocie Pana z niebios. /../ Przez cały II wiek również pochodzące od Pawła chrześcijaństwo podtrzymywało nadzieję na rychły powrót Jezusa, o czym świadczą antyczne źródła chrześcijańskie. /../ W związku z silnie zakorzenionym przekonaniem o powrocie Jezusa, w owych czasach miały miejsce wręcz groteskowe sytuacje, jak choćby ta, kiedy jeden z biskupów syryjskich wyprowadził na pustynię rzesze wiernych, w tym dzieci, by wyjść naprzeciw nadchodzącemu Panu. /../

 

Jednak w miarę upływu czasu stało się dla wszystkich jasne, że Jezus pomylił się co do mającego rychło nastąpić końca świata. /../ Kościół chcąc zapobiec rozczarowaniu chrześcijan /../ uciekając się przy tym do niewiarygodnych teologicznych wygibasów, postanowił przesunąć dzień paruzjido dnia Sądu Ostatecznego, /../. W ten sposób Kościół zdołał ocalić i wilka i owce oraz uprawomocnić swoje istnienie. Po tym, jak cesarze wynieśli chrześcijaństwo do rangi religii państwowej, biskupi, którym się wtedy świetnie powodziło ogłosili, że nie należy już mówić o rychłej paruzji, /../ ich zdaniem takie oczekiwania należało zdecydowanie zwalczać jako wyraz naiwności.

 

Biskupi identyfikowali Królestwo Boże z oczekiwaniem pozaziemskim, zmieniając w ten sposób o 180 stopni pierwotną wiarę chrześcijan. Za pomocą tej sztuczki ocalono chrześcijaństwo, a Kościół na wieki umocnił swoją pozycję. Niewielu dzisiejszych chrześcijan jest świadomych faktu, że ich religia narodziła się w przekonaniu, iż Chrystus powróci jeszcze za życia naocznych świadków jego nauczania, tzn. tuż po jego ukrzyżowaniu. W następstwie porzucenia idei paruzji chrześcijaństwo zaczęło /../ pogrążać się w regresie /../ podporządkowane biurokratycznemu pośrednictwu kleru.

 

Instytucja Kościoła w sposób niezgodny z prawdą upatruje swojej legitymacji we fragmencie /../ kiedy Jezus mówi: „Ty jesteś Piotr (czyli skała) i na tej skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą” (Mt 16,18). Słowa absolutnie niepojęte i nie do przyjęcia w ustach Jezusa, który cały czas głosząc mające wkrótce nadejść Królestwo Boga na ziemi, nie mógł przecież jednocześnie przepowiadać ustanowienia Kościoła, który na tej ziemi miał trwać na wieki. Eschatologia i Kościół wzajemnie sobie zaprzeczają”.

W innym miejscu książki Leo Zen tak uzupełnia ten problem: „Jednakże i w tym przypadku chodzi o kolejny spektakularnie sfałszowany fragment, podobnie jak wiele innych, dopisany do Ewangelii Mateusza po IV w., kiedy skonsolidowało się już pojęcie Kościoła, w całości przejmującego strukturę prawną”. Z powyższym fałszerstwem wiąże się inne, dotyczące rzekomego pobytu św.Piotra w Rzymie. Autor tak pisze o nim: „Tak więc pobyt w Rzymie i papieska katedra Piotra należą do grupy najefektowniejszych kłamstw dokonanych przez Kościół, w celu uzasadnienia dogmatu o uniwersalnej posłudze biskupa Rzymu. Piotr nie był ani pierwszym biskupem domniemanej „sukcesji apostolskiej”, ani tym bardziej pierwszym papieżem”. Na dalszych stronach czytamy:

„Na przestrzeni III i IV wieku pogaństwo i chrześcijaństwo wykazywało te same cechy charakterystyczne i dzieliły tę samą koncepcję zbawienia – stanowiły religie powstałe na gruncie wiary w Zbawcę, który przybrał ludzką postać, umarł i zmartwychwstał. Obie miały te same sakramenty, a w szczególności chrzest i  /../ eucharystię. U ich podstaw znajdowały się takie same święte księgi objawione (pisma święte, apokalipsy i proroctwa), obie dopuszczały istnienie tych samych cudów. Tym samym przechodzenie z jednej wiary na drugą /../ było niezwykle proste.

 

Czy Ojcowie Kościoła zdawali sobie sprawę z podobieństw między obrządkami i mitami pogańskimi a /../ chrześcijańskimi? Oczywiście, że tak! /../ dobrze wiedzieli o prawie doskonałym podobieństwie Chrystusa do bóstw pogańskich. I jak na ten fakt reagowali? Bezwstydnie kłamali, twierdząc, że to poganie skopiowali chrześcijaństwo, pomijając milczeniem fakt, iż misteria eleuzyńskie były odprawiane daleko wcześniej. Albo też głosili, że to diabeł w okresie przedchrześcijańskim zdradził poganom /../ sekrety chrześcijan i dlatego /../ działo się tak tylko i wyłącznie za sprawą szatana.

 

Przy okazji patrystyki warto przypomnieć, że /../ ok. 1200 lat historii chrześcijaństwa jest bardzo słabo udokumentowane. Niestety znanych jest niewiele dokumentów Kościoła sprzed 1198 r. Dlaczego? Ano dlatego, że w tym właśnie roku papież Innocenty III /../ powołał do życia Tajne Archiwa Watykanu /../ ukryto w nich wiele dokumentów, które całkowicie zaprzeczały istnieniu Jezusa i chrześcijaństwa /../ To tłumaczy dlaczego nie zachował się żaden ślad wielu dzieł antychrześcijańskich /../ zaś wszystkie dokumenty popierające Kościół przetrwały w całości. /../

 

Prof. Edmond S.Bordeaux, spędziwszy kilka lat w Watykanie na studiowaniu części owych archiwów, w swojej książce zatytułowanej Jak umarł Wielki Pan, w rozdziale pt. „Jedność Kościoła to nic innego jak kłamstwo działające wstecz”, napisał, że odkrył, iż Kościół opatrzył wstecznymi datami wiele pism Ojców Kościoła, po uprzednim dokonaniu w nich zmian, a nierzadko i przekłamań, tak, by wyglądało na to, że zostały one napisane dużo wcześniej i tym samym mogły służyć za dowody pochodzące z I, II i III wieku”.

Ów znamienny tytuł rozdziału bardzo dobrze charakteryzuje historię tej zakłamanej od początków „świętej” instytucji, o czym już wielokrotnie pisałem. Co ciekawego jest jeszcze w tej części? Otóż Autor przedstawia pierwszą herezję – marcjonizm, powstałą od nazwiska jej twórcy Marcjona, filozofa z Synopy. Mówiąc krótko, odrzucał on Stary Testament jako pismo natchnione, ponieważ uważał, iż starotestamentowy Bóg Jahwe był najbardziej okrutnym i mściwym bóstwem w historii wszystkich religii. Jako pierwszy rozpowszechniał w Rzymie Listy Pawła, ale tylko 10 z nich uznawał za oryginalne. Dalej czytamy o nim:

„Największą zasługą Marcjona i jego uczniów była reguła czynienia dobra bez oczekiwania na konkretną nagrodę; należy czynić dobro dla samego dobra, ponieważ postępowanie w zgodzie z etyką jest już samo w sobie wartością i nie ma potrzeby oczekiwać w zamian raju. Zasada kompletnie nie do przyjęcia przez Kościół, który twierdzi, że dobre uczynki nie są popełniane bezinteresownie, lecz w celu zasłużenia na własne zbawienie, a więc w perspektywie innego życia: ot i prawdziwy materializm religijny. Oczywiście Marcjon został uznany za heretyka i był zajadle zwalczany przez Ojców Kościoła, przede wszystkim przez Tertuliana”.

Jak widać Kościół także i w tej kwestii sobie przeczy, twierdząc, iż dobrymi uczynkami może człowiek zasłużyć sobie u Boga na zbawienie. Nic bardziej błędnego! Czyż w Biblii uważanej przecież za Słowo Boże nie jest wyraźnie napisane: „Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę. A to pochodzi nie od was, lecz jest darem Boga; nie z uczynków, aby się nikt nie chlubił” (Ef 2,8,9). Otóż to! L.Feuerbach tak wytłumaczył ów problem (w dużym skrócie):

„Gdybyśmy mogli zmazać nasze grzechy uczynkami i dostąpić łaski, to krew Chrystusa byłaby przelana bez potrzeby /../ Byłaby to nasza zasługa, a nie boska. /../ Te dwie rzeczy wzajemnie się znoszą /../ Łaska albo zasługa; łaska znosi zasługę, zasługa znosi łaskę /../ Jeśli Bóg jest istotą, która aktywnie działa dla człowieka w imię jego zbawienia i szczęścia, to aktywność człowieka na rzecz samego siebie jest zbędna” (Wybór pism).

Tym bardziej, iż w innym miejscu Biblii jest także i to napisane: „Ja wyświadczam łaskę komu chcę i miłosierdzie nad kim się lituję, (Wybranie) więc nie zależy od tego, kto chce lub o nie się ubiega, ale od Boga /../ A zatem komu chce, okazuje miłosierdzie, a kogo chce czyni zatwardziałym” (Rzym 9,15-18). Wygląda na to, iż Marcjon miał rację w tej kwestii, a nie ów „święty Kościół” prowadzony rzekomo osobiście przez „nieomylnego” Ducha Świętego.

 

Luty 2020 r.                           ------ cdn.-----


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
4. panu Lucjanowi Leszek 2020-02-03
3. Panu Leszkowi Lucjan Ferus 2020-02-03
2. kolejna ciekawa pozycja Rafał Potempa 2020-02-03
1. cel uświęca środki Leszek 2020-02-02


Nowy ateizm i krytyka religii

Znalezionych 615 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Oderwanie charedim   Rosenthal   2020-04-01
Fikcja uznawana za Prawdę (III)   Ferus   2020-03-29
Pandemia i muzułmańskie priorytety   Pandavar   2020-03-26
Fikcja uznawana za Prawdę (II)   Ferus   2020-03-22
Fikcja uznawana za Prawdę   Ferus   2020-03-15
Uciekłaś od wojny, a oni przyjęli cię      2020-03-13
Najdłużej trwająca mistyfikacja. Podsumowanie.   Ferus   2020-03-08
Religie usprawiedliwiają zabijanie, kradzież i inne przestępstwa   Al-Tamimi   2020-03-06
Credo islamu z ust autorytetu     2020-03-02
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (IX)   Ferus   2020-03-01
Francja po cichu wprowadza z powrotem przestępstwo bluźnierstwa   Meotti   2020-02-27
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (VIII)   Ferus   2020-02-23
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (VII)   Ferus   2020-02-16
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (VI)   Ferus   2020-02-09
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (V)   Ferus   2020-02-02
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (IV)   Ferus   2020-01-26
Nie, islamofobia nie jest tym samym co antysemityzm   Bulut   2020-01-26
Niepowodzenie islamistycznej kampanii Erdogana w Turcji   Bekdil   2020-01-25
Najbardziej szalony grant Templetona jak dotąd: Ewolucja i “ofiarna miłość”   Coyne   2020-01-20
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości. Suplement „B”.   Ferus   2020-01-19
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości. Suplement „A”.   Ferus   2020-01-12
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (III)   Ferus   2020-01-05
Murem za czarną zarazą   Koraszewski   2019-12-30
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (II)   Ferus   2019-12-29
Jak Bóg stworzyl kiłę i dlaczego było to dobre   Kruk   2019-12-28
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości   Ferus   2019-12-22
Moje ostatnie jasełkowe refleksje   Ferus   2019-12-15
Papież Franciszek, „Pieśń o Rolandzie” i imam Al-Tayeb   Meotti   2019-12-12
Refleksje sprzed lat: Podstępna działalność Szatana i inne.   Ferus   2019-12-08
Chrześcijaństwo, Zagłada i syjonizm   Koraszewski   2019-12-02
Bajka-nie bajka o powstaniu religii   Ferus   2019-12-01
Wskrzeszenie Józefy K.   Koraszewski   2019-11-26
Refleksje sprzed lat: Wartości chrześcijańskie   Ferus   2019-11-24
Byli ateiści, obecnie wierzący   Ferus   2019-11-17
Dewocja to pobożność? Czyli wizyta u starszej pobożnej pani.   Ferus   2019-11-10
Biskupa czerep rubaszny   Koraszewski   2019-11-08
Sen mara, Bóg wiara, nieśmiały głos podświadomości, czy bezsensowne rojenia senne?   Ferus   2019-11-03
Refleksje sprzed lat: „Proporcje krzyku i smaku”   Ferus   2019-10-27
Trudne początki mitu   Ferus   2019-10-20
Jak Bóg ogarnia swoje dzieło   Ferus   2019-10-13
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców (V)   Ferus   2019-10-06
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców IV   Ferus   2019-09-29
Katolicka Afryka i jej niepokoje   Igwe   2019-09-27
Turcja: ucieczka od religii?   Bulut   2019-09-25
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców (III)   Ferus   2019-09-22
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców (II)   Ferus   2019-09-15
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców   Ferus   2019-09-08
Zlecenie walki z szatanem   Koraszewski   2019-09-02
Mrówki i ludzie. Czyli niepokojące podobieństwo „korony stworzenia” do bezrozumnych owadów.   Ferus   2019-09-01
Jabłko, które jabłkiem nie było   Ferus   2019-08-25
Ta miłość zaczęła się od strachu   Koraszewski   2019-08-24
Problem „ukrywającego się Boga”.   Ferus   2019-08-18
Hipoteza Boga kontra nauka (IV)   Ferus   2019-08-11
Na początku był jakiś Jezus   Koraszewski   2019-08-05
Hipoteza Boga kontra nauka (III)   Ferus   2019-08-04
Hipoteza Boga kontra nauka (II)   Ferus   2019-07-28
Hipoteza Boga kontra nauka   Ferus   2019-07-21
Apostołowie Nowego Ładu (II)   Ferus   2019-07-14
Bóg bez państwa i państwo bez Boga   Koraszewski   2019-07-12
Apostołowie Nowego Ładu. Czyli ludzie pogodzeni z nieubłaganymi prawami natury.   Ferus   2019-07-07
Pamięć i odrzucona tożsamość   Koraszewski   2019-06-27
O znaczeniu świeckich usług medycznych   Igwe   2019-06-22
Bezlitosne Miłosierdzie Boże   Ferus   2019-06-16
Dziecko i jego I Komunia Święta   Ferus   2019-06-09
Tajemnica zawodowa duchownych   Ferus   2019-06-02
Rozmyślając nad sensem życia (VIII)   Ferus   2019-05-26
Rozmyślając nad sensem życia (VII)   Ferus   2019-05-19
Rozmyślając nad sensem życia (VI)   Ferus   2019-05-12
De non existentia Dei   Koraszewski   2019-05-06
Rozmyślając nad sensem życia (V)   Ferus   2019-05-05
Nieszczęsny ateizm. List do przyjaciela   Koraszewska   2019-05-04
Ewangelia według pana Jeża   Koraszewski   2019-05-02
Biły się dwa bogi   Koraszewski   2019-04-29
Rozmyślając nad sensem życia IV.   Ferus   2019-04-28
Ani nie manifest, ani nie tak nowego ateizmu   Koraszewski   2019-04-26
Wzrastająca obecność boga   Koraszewski   2019-04-22
Rozmyślając nad sensem życia (III)   Ferus   2019-04-21
Dziękujmy Panu, korona cierniowa ocalona   Koraszewski   2019-04-19
Czary, zagrożenie bezpieczeństwa i prawo szariatu   Igwe   2019-04-16
Rozmyślając nad sensem życia (II).   Ferus   2019-04-14
Dlaczego ateiści walczą o prawo wyjścia z cienia w Afryce i nie tylko w Afryce?   Igwe   2019-04-10
Rozmyślając nad sensem życia   Ferus   2019-04-07
Krzywdy wyrządzone ludzkości przez naukę   Ferus   2019-04-01
Zdobywca nagrody Templetona i jego nonsensy w „Scientific American”   Coyne   2019-03-28
Mały Traktat o duszy dziecka poczętego tak lub inaczej   Koraszewski   2019-03-26
Czy religijne prawdy są zbyt trudne do zrozumienia? (II)   Ferus   2019-03-24
Zwalczanie oszukańczych kapłanów i komercjalizacji religii w Republice Południowej Afryki   Igwe   2019-03-23
Dlaczego musiałem zostać ateistą   Ferus   2019-03-17
Eks-ateistka obnaża nędzę ateizmu   Koraszewski   2019-03-07
Ego kontra Świadomość. Czyli lepiej żyć złudzeniami czy prawdą o rzeczywistości?   Ferus   2019-03-03
Trzy dni, które nie wstrząsną Kościołem   Koraszewski   2019-02-25
Ego kontra Świadomość II. Czyli lepiej żyć złudzeniami czy prawdą o rzeczywistości?   Ferus   2019-02-24
Kiedy największa na świecie sunnicka instytucja religijne potępi swój kolonializm?    Shoaaib   2019-02-24
Artykuł w ”New York Times”: Nauka może uczyć się od religii   Coyne   2019-02-20
Ego kontra Świadomość. Czyli lepiej żyć złudzeniami czy prawdą o rzeczywistości?   Ferus   2019-02-17
Papież ucałował notorycznego islamistycznego antysemitę   Meotti   2019-02-12
Czy religijne prawdy są zbyt trudne do zrozumienia?   Ferus   2019-02-10
Płaska Ziemia: kwestia wiedzy czy wiary? (II)   Ferus   2019-01-27
Płaska Ziemia: czyli kwestia wiedzy czy wiary?   Ferus   2019-01-20
Zachodni apologeci ekstremizmu   Rafizadeh   2019-01-19

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk