Prawda

Piątek, 18 października 2019 - 19:07

« Poprzedni Następny »


Intrygujące pytanie papieża Franciszka


Lucjan Ferus 2018-12-30


Któregoś dnia w przedświątecznym tygodniu, zobaczyłem w wiadomościach telewizyjnych wystąpienie papieża Franciszka, który (o ile dobrze pamiętam) przy okazji składania wiernym życzeń bożonarodzeniowych, odniósł się także do świątecznego zwyczaju kupowania i wręczania sobie prezentów. Powiedział wtedy mniej więcej coś takiego: „Reklamy namawiają nas do kupowania dużej ilości prezentów i wręczania ich bliskim osobom. Ale czy to na tym polega Boże Narodzenie? Czy Bóg chce tego? Czy Bogu to się podoba?”.

Nie mogę zaręczyć, iż zapamiętałem dokładnie słowo w słowo tę wypowiedź, ale z dużym prawdopodobieństwem mogę przyjąć, iż tak brzmiały owe pytania, które zwróciły moją uwagę swoją oryginalnością. Szczególnie intrygujące wydało mi się to ostatnie: CZY BOGU TO SIĘ PODOBA? Pomyślałem sobie, że skoro już papież wpadł na taki genialny pomysł, by zadać tak mądre i inspirujące pytanie, to warto je wykorzystać do poruszenia głębszych problemów niż tylko przedświąteczny „zakupoholizm” wiernych.

 

Niewykluczone, że dopiero Franciszek jako pierwszy z papieży zadał takie ważne pytania, postawione w kontekście ludzkich zachowań. Poprzedni papieże (za wyjątkiem dosłownie paru przypadków) uważali, że tak dobrze znają gust swego Boga, iż bez zadawania sobie podobnych pytań robili przeróżne rzeczy (czasem odrażające jak i przerażające), które wg ich mniemania miały być zgodne z wolą Boga, a nawet miały być mu miłe. Chciałbym więc w niniejszym tekście przytoczyć nieco świadectw historycznych, które warto rozpatrzyć w kontekście tego ostatniego papieskiego pytania. A zatem do rzeczy.  

„Największe donacje znane z historii Kościoła były fałszerstwami. Fakt, że cesarz Konstantyn miał w IV w. „podarować” papieżowi Sylwestrowi I i jego następcom Rzym i cały świat Zachodu jest wierutną bzdurą. Wymyślili to sobie dużo później, w VIII wieku (i sfałszowali odpowiednie dokumenty) rzymscy arcypasterze /../ Szczególnie dotyczy to „Dekretaliów Pseudo-Izydora", powstałego w połowie IX w. zbioru sfałszowanych listów kanonicznych arcypasterzy wczesnego Kościoła. /../ Fałszerstwo wyszło wprawdzie w XVI w. na jaw, ale /../ te zasady zapuściły korzenie w glebie Kościoła tak głęboko i tak zrosły się z życiem kościelnym, że odkryte oszustwa nie przyniosły skutku w postaci zachwiania panującego systemu /../.

 

Jednakże na oszukańczych fundamentach arcypasterzom dobrze się żyło. /../ Fenomen, który po ostatnie stulecie zwał się państwem kościelnym /../ i który za swego absolutnego władcę miał rzymskiego papieża, został zlepiony kawałek po kawałku dzięki wojnom i fałszowaniu ksiąg wieczystych (tzw. „donacjom”) /../ Papiestwo, tak jak się ukształtowało historycznie (raczej tak, jak świadomie zostało ukształtowane), jest systemem totalitarnym i dlatego nie może zrezygnować ze sprawowania władzy. Jego pasterze nie umieją niczego innego, nawet gdyby tego chcieli: być politykami w mitrach, mającymi władzę” (Horst Hermann Książęta Kościoła).

I teraz w powyższym kontekście, pozwolę sobie zadać owo mądre pytanie postawione przez papieża Franciszka: CZY BOGU TO SIĘ PODOBAŁO? (tyle, że w czasie przeszłym) Papież nie dopowiedział jakiego Boga ma na myśli, można się tylko domyślić, iż chodziło mu o Boga jego religii, czyli Jezusa Chrystusa, który (jak wynika z Ewangelii) miał zupełnie inną koncepcję ewangelizacji i zbawienia ludzkości, niż ta, jaka wyłania się z przedstawianych świadectw historii. To jeszcze nie wszystko, na co było stać poprzedników Franciszka i wyznawców tej religii. Może więc teraz inny aspekt „świętej” działalności Kościoła kat.: 

„Krótko mówiąc, już w IV w. a jeszcze wyraźniej w V w. Kościół idzie ku triumfowi krzyża po zgliszczach i trupach /../ niszczono coraz więcej świątyń, a podjudzane tłumy nierzadko masakrowały pogan. Nieomal zawsze działo się to pod przewodem biskupów czy opatów /../ Ale i papieże zaczęli niezadługo pokazywać się w hełmach, zbrojach, z mieczami. /../ Ulubiona dewiza Grzegorza VII to: „Niech będzie przeklęty ten, kto nie chce miecza umaczać we krwi!” /../ Juliusz II (dewiza: „Jeśli nie pomogą klucze Piotrowe, to niechaj pomoże jego miecz!”), prowadził wojny niemal w każdym roku swego pontyfikatu. /../

 

Krucjaty stały się wkrótce dla świata katolickiego jedną wielką klęską. Całe armie znikały niemalże bez śladu, zniknęło nawet pięćdziesiąt tysięcy dzieci /../ Umocnił się natomiast islam i to był najtrwalszy efekt wypraw krzyżowych /../ Ale papieże nie ustawali w nakłanianiu do nowych krucjat /../ Jeszcze pod koniec XV w. Pius II żądał od wszystkich europejskich monarchów powszechnej krucjaty /../ nikt w Europie nie gardził tak bezwstydnie ludzkim życiem, nie pomiatał nim tak, jak czynił to Kościół chrześcijański, powołując się wręcz, co jest szczytem cynicznej przewrotności, na „wolę bożą” (wg Opus diaboli Karlheinza Deschnera).

Aż prosi się, by w konfrontacji z owymi świadectwami historycznymi zadać to uniwersalne pytanie papieża Franciszka: „CZY BOGU TO SIĘ PODOBAŁO? (też w czasie przeszłym). Zastanawiające jest, że dotąd żaden z ponad 260 tychże „sług bożych” nie wpadł na to, by zadać sobie to pytanie w kontekście działalności „ewangelizacyjnej” swojego Kościoła i spróbować na nie szczerze odpowiedzieć. A przecież ta „święta” działalność tak bardzo odbiegała od jezusowej koncepcji opisanej w Ewangeliach, iż powinno im to coś dać do myślenia, prawda? Teraz inny aspekt „zbawicielskiej misji” Kościoła kat.:

„W bulli Ad extripanda z 1252 r. papież Innocenty IV przyrównał wszystkich chrześcijan niekatolików do zbójców i zobowiązał władców do tego, by winnych heretyków zabijano w ciągu pięciu dni /../ Kto publicznie ośmielił się stwierdzić, że zeznania jego zostały wymuszone torturami, tego palono żywcem jako heretyka. /../

Każdy katolik był zobowiązany składaną przez siebie przysięgą do prześladowania heretyków /../ rodzice musieli denuncjować dzieci, te zaś swoich rodziców, mężowie denuncjowali żony, a te swoich mężów /../ Ale sporadyczne akcje przeciw „kacerzom” nie zadowalały papieży. /../ Na południe i na północ wysyłali krucjaty. /../

 

Innocenty III wezwał /../ cały świat chrześcijański do palenia „kacerzy” /../. Krucjaty i wojny religijne szaleją odtąd w Europie przez całe stulecia. Kontynuowane jest również nawracanie pogan na Wschodzie, zainicjowane /../ egzekucją 4,5 tys. Sasów. W 1147 r. odbywa się krucjata na ziemie Wenetów. Hasło: „Kto nie zechce się ochrzcić, niech zginie” /../. W 1234 roku papież Grzegorz IX nakłania do krucjaty przeciw chłopom ze Steding, którzy odmawiają arcybiskupowi z Bremy nadmiernej daniny. 5 tys. mężczyzn, kobiet i dzieci ginie z rąk krzyżowców /../ We Francji dochodzi w 1573 r. do wymordowania 20 tys. hugenotów w ciągu jednej nocy (okrzyk bojowy: „Niech żyje msza! Zabijajcie, zabijajcie!”). „Wyplenienia” ich żądał papież Pius V” (wg powyższej pozycji).

Powtórzę kolejny raz to papieskie pytanie w kontekście powyższych wydarzeń historycznych: CZY BOGU TO SIĘ PODOBAŁO? Nie wypada mi nawet powoływać się w tym miejscu na szóste przykazanie Dekalogu: „Nie będziesz zabijał” (BT, Wj 20,13), gdyż zapewne jest ono dobrze mu znane, jak i jego poprzednikom, którzy jednak (jak widać z historii) nie wszyscy należeli do grona zwolenników jego przestrzegania. I jeszcze jeden ważny aspekt „misji ewangelizacyjnej” tegoż Kościoła: palenie na stosach kobiet podejrzanych o czary.

„Od wieku XIII do XIX chrześcijański Kościół palił czarownice /../ W ogień wrzucano stare kobiety, roczne dzieci, kalekich i ślepych, śmiertelnie chorych, kobiety ciężarne /../ duchownych i zakonnice. Szkody czynione w niektórych krajach były większe niż na skutek wojen. A każdy, kto przeciwstawiał się temu szaleństwu, jako uznawany za „protektora czarownic”, najczęściej sam służył za „opał” /../ Po uśmierceniu owych nieszczęśników, kler zagrabiał ich mienie i nierzadko był to prawdziwy powód wszczynania procesów o kacerstwo i czary. /../

 

Skropione krwią pieniądze inkasowali też inkwizytorzy i spowiednicy /../. Najszybszy i najłatwiejszy sposób wzbogacenia się – mawiano – to palenie czarownic. Często ustawało ono, gdy znikała perspektywa obłowienia się /../ Prześladowania osiągnęły punkt kulminacyjny po okresie reformacji. /../ I nawet u schyłku XVIII w. ewangelicki biskup Troilus ze szwedzkiej diecezji Dalarna wyraził głębokie zatroskanie „naszą epoką obojętności i wolnomyślności”, w której nie chciano już palić kobiet oskarżonych o czary” (wg pozycji jak wyżej).

Tu też jako znamienny przerywnik postawię pytanie zadane przez papieża Franciszka, odnosząc je do wyżej przedstawionego haniebnego procederu palenia tzw. „czarownic” i to w zatrważających ilościach: CZY BOGU TO SIĘ PODOBAŁO? Czy sprawiało mu przyjemność oglądanie tych wszystkich nieszczęśliwych, przerażonych istot, cierpiących niewyobrażalne męki w płomieniach (a przedtem z rąk katów podczas okrutnych tortur), które były ofiarami religijnego fanatyzmu, ale też bezdennej ciemnoty ludu i hipokryzji swych duszpasterzy? I na koniec jeszcze jeden niechlubny aspekt historii tegoż Kościoła: 

„Kościołowi nie wystarczało /../ polowanie na pogan, muzułmanów, „kacerzy”, czarownice – dołączono do nich Żydów. Co prawda wszystko w chrześcijaństwie, co nie pochodziło od pogan, było żydowskie; od Starego Testamentu /../ poprzez aniołów, proroków, Modlitwę Pańską, aż po całą liturgię słowa. Ale właśnie dlatego, że Żydzi nie potrafili pojąć rzekomo chrześcijańskiego charakteru swojej wiary, dlatego, że pozostawali „uparci”, w ciągu dwóch tysiącleci płonął ogień nienawiści do Żydów. /../

W 638 r. szósty sobór w Toledo nakazuje przymusowe ochrzczenie wszystkich Żydów zamieszkałych w Hiszpanii /../.

 

Papież Innocenty IV /../ w 1244r. kazał spalić Talmud. /../ „Złe traktowanie Żydów uważa się za dzieło miłe Bogu” – twierdzi w XII w. Abelard” /../ antysemickie dekrety kościelne pojawiają się aż do XIX w. /../ Papież Leon XII, intronizowany w 1823r. /../ tworzy nowe getta i poddaje ich mieszkańców inkwizycji. Nic dziwnego, że stale podjudzany chrześcijański motłoch zaczął również likwidować Żydów. /../ Kościół kat. niejednokrotnie w przeszłości inicjował i popierał nagonkę na Żydów. Jeszcze w XX w. Pius X oświadczył dosłownie: „Religia żydowska była podstawą naszej religii; została jednak zastąpiona nauką Chrystusa i nie możemy uznać dalszej racji istnienia tamtej” (w/wym. cytaty z książki Opus diaboli Karlheinza Deschnera).

Szczególnie w tym przypadku warto byłoby znać odpowiedź na postawione przez papieża Franciszka pytanie: CZY BOGU TO SIĘ PODOBAŁO? Dlaczego? A choćby dlatego, iż ci „starsi bracia w wierze”, którzy w taki szczególny sposób byli traktowani przez „młodszych braci w wierze”, są przecież wybranym narodem przez Boga Jahwe, z którego też narodu pochodzi Jezus Chrystus – Bóg chrześcijaństwa, oraz Maryja, czczona jako Matka Boska i Królowa Polski. Może jednak Bóg Jahwe (w przeciwieństwie do papieża Piusa X) widział „dalszą rację istnienia” judaizmu? Dlaczego Ojcowie Święci nie brali tego pod uwagę? 

 

Opisałem powyżej (w bardzo dużym skrócie) cztery aspekty działalności „ewangelizacyjnej” Kościoła kat. pod przewodnictwem papieży (sorry: Ducha Świętego): gigantyczne oszustwa (tzw. donacje), dzięki którym Kościół uzyskał olbrzymie latyfundia i majątki. Święte krucjaty  i ich tragiczne konsekwencje. Świętą inkwizycję i jej prześladowania. „Chrześcijański” proceder palenia „czarownic”, będący doskonałym interesem dla biorących w nim udział. I na koniec stosunek Kościoła kat. do Żydów. Tu dodam, iż z często stawianego im zarzutu „bogobójstwa”, Kościół kat., zaczął się wycofywać dopiero pod koniec ubiegłego wieku.

 

Wiele innych aspektów działalności tegoż Kościoła pominąłem, nie chcąc zbytnio wydłużać tekstu, jak chociażby krwawą „ewangelizację” Indian przeprowadzaną przez konkwistadorów na obu kontynentach Ameryki, czy też wstydliwy i haniebny proceder PEDOFILII pośród katolickich duchownych. Wracając do owego mądrego pytania papieża Franciszka: jak można je ocenić w kontekście pełnej przemocy historii jego Kościoła? Z jednej strony dobrze, iż ono w ogóle padło, źle jednak się stało, że jeśli już padło, to dotyczyło ono tak banalnego aspektu ludzkich zachowań, jak kupowanie nadmiernej ilości świątecznych prezentów.

 

Nic ważniejszego ów papież nie dostrzegł we współczesnym świecie, czy też na „własnym podwórku”, co byłoby bardziej naganne i warte zadania tego pytania? Czy kupowanie nadmiernej ilości prezentów przez katolickich wiernych, jest aż tak dużym złem moralnym, że papież Franciszek uznał za konieczne zabrać głos w tej sprawie, a nie np. w sprawie zagrażającego nam terroryzmu ze strony muzułmańskich fundamentalistów, realizujących w dosłowny sposób wolę swego Boga (Allaha) i jego proroka Mahometa, wyrażoną w Koranie?

 

No cóż: „Nihil novi sub sole”- „Nic nowego pod słońcem”. Był już taki Ojciec Święty, który na Boże Narodzenie 1939 r. apelował do katolików, by zjednoczyli swe siły w walce przeciw wspólnemu wrogowi ateizmowi, a przyczynę „dzisiejszej nędzy” widział nie w wojnie światowej Hitlera, ale w zbyt krótkich spódnicach kobiet. Obecny papież podtrzymuje po prostu wielowiekową i uświęconą Tradycję swej kościelnej instytucji i nietaktem byłoby wymagać od niego, by bez dostatecznie ważnych powodów odszedł od tego zwyczaju.

 

Czy nie takich i im podobnych „przewodników duchowych” miał na myśli Jezus (a więc najwyższy szef wszystkich Ojców Świętych), zwracając się tymi słowami do słuchających go rodaków: „Przewodnicy ślepi, którzy przecedzacie komara, a połykacie wielbłąda! Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze obłudnicy! /../ pomijacie to, co ważniejsze jest w Prawie: sprawiedliwość, miłosierdzie i wiarę” (Mt 23,24,23)? Pytanie retoryczne oczywiście, bo któż mógłby na nie udzielić obiektywnie poprawnej odpowiedzi?

 

Grudzień 2018 r.                                ----- KONIEC-----   

 

 


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj






Nowy ateizm i krytyka religii

Znalezionych 576 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Jak Bóg ogarnia swoje dzieło   Ferus   2019-10-13
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców (V)   Ferus   2019-10-06
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców IV   Ferus   2019-09-29
Katolicka Afryka i jej niepokoje   Igwe   2019-09-27
Turcja: ucieczka od religii?   Bulut   2019-09-25
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców (III)   Ferus   2019-09-22
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców (II)   Ferus   2019-09-15
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców   Ferus   2019-09-08
Zlecenie walki z szatanem   Koraszewski   2019-09-02
Mrówki i ludzie. Czyli niepokojące podobieństwo „korony stworzenia” do bezrozumnych owadów.   Ferus   2019-09-01
Jabłko, które jabłkiem nie było   Ferus   2019-08-25
Ta miłość zaczęła się od strachu   Koraszewski   2019-08-24
Problem „ukrywającego się Boga”.   Ferus   2019-08-18
Hipoteza Boga kontra nauka (IV)   Ferus   2019-08-11
Na początku był jakiś Jezus   Koraszewski   2019-08-05
Hipoteza Boga kontra nauka (III)   Ferus   2019-08-04
Hipoteza Boga kontra nauka (II)   Ferus   2019-07-28
Hipoteza Boga kontra nauka   Ferus   2019-07-21
Apostołowie Nowego Ładu (II)   Ferus   2019-07-14
Bóg bez państwa i państwo bez Boga   Koraszewski   2019-07-12
Apostołowie Nowego Ładu. Czyli ludzie pogodzeni z nieubłaganymi prawami natury.   Ferus   2019-07-07
Pamięć i odrzucona tożsamość   Koraszewski   2019-06-27
O znaczeniu świeckich usług medycznych   Igwe   2019-06-22
Bezlitosne Miłosierdzie Boże   Ferus   2019-06-16
Dziecko i jego I Komunia Święta   Ferus   2019-06-09
Tajemnica zawodowa duchownych   Ferus   2019-06-02
Rozmyślając nad sensem życia (VIII)   Ferus   2019-05-26
Rozmyślając nad sensem życia (VII)   Ferus   2019-05-19
Rozmyślając nad sensem życia (VI)   Ferus   2019-05-12
De non existentia Dei   Koraszewski   2019-05-06
Rozmyślając nad sensem życia (V)   Ferus   2019-05-05
Nieszczęsny ateizm. List do przyjaciela   Koraszewska   2019-05-04
Ewangelia według pana Jeża   Koraszewski   2019-05-02
Biły się dwa bogi   Koraszewski   2019-04-29
Rozmyślając nad sensem życia IV.   Ferus   2019-04-28
Ani nie manifest, ani nie tak nowego ateizmu   Koraszewski   2019-04-26
Wzrastająca obecność boga   Koraszewski   2019-04-22
Rozmyślając nad sensem życia (III)   Ferus   2019-04-21
Dziękujmy Panu, korona cierniowa ocalona   Koraszewski   2019-04-19
Czary, zagrożenie bezpieczeństwa i prawo szariatu   Igwe   2019-04-16
Rozmyślając nad sensem życia (II).   Ferus   2019-04-14
Dlaczego ateiści walczą o prawo wyjścia z cienia w Afryce i nie tylko w Afryce?   Igwe   2019-04-10
Rozmyślając nad sensem życia   Ferus   2019-04-07
Krzywdy wyrządzone ludzkości przez naukę   Ferus   2019-04-01
Zdobywca nagrody Templetona i jego nonsensy w „Scientific American”   Coyne   2019-03-28
Mały Traktat o duszy dziecka poczętego tak lub inaczej   Koraszewski   2019-03-26
Czy religijne prawdy są zbyt trudne do zrozumienia? (II)   Ferus   2019-03-24
Zwalczanie oszukańczych kapłanów i komercjalizacji religii w Republice Południowej Afryki   Igwe   2019-03-23
Dlaczego musiałem zostać ateistą   Ferus   2019-03-17
Eks-ateistka obnaża nędzę ateizmu   Koraszewski   2019-03-07
Ego kontra Świadomość. Czyli lepiej żyć złudzeniami czy prawdą o rzeczywistości?   Ferus   2019-03-03
Trzy dni, które nie wstrząsną Kościołem   Koraszewski   2019-02-25
Ego kontra Świadomość II. Czyli lepiej żyć złudzeniami czy prawdą o rzeczywistości?   Ferus   2019-02-24
Kiedy największa na świecie sunnicka instytucja religijne potępi swój kolonializm?    Shoaaib   2019-02-24
Artykuł w ”New York Times”: Nauka może uczyć się od religii   Coyne   2019-02-20
Ego kontra Świadomość. Czyli lepiej żyć złudzeniami czy prawdą o rzeczywistości?   Ferus   2019-02-17
Papież ucałował notorycznego islamistycznego antysemitę   Meotti   2019-02-12
Czy religijne prawdy są zbyt trudne do zrozumienia?   Ferus   2019-02-10
Płaska Ziemia: kwestia wiedzy czy wiary? (II)   Ferus   2019-01-27
Płaska Ziemia: czyli kwestia wiedzy czy wiary?   Ferus   2019-01-20
Zachodni apologeci ekstremizmu   Rafizadeh   2019-01-19
Refleksje po lekturze „Ateisty”   Ferus   2019-01-13
Czy Afryce potrzebna jest religijna reformacja?   Igwe   2019-01-08
Eksperci od „prawdziwej” wolności i grzechu   Ferus   2019-01-06
Ośmioletnia panna młoda   Rafizadeh   2019-01-02
Intrygujące pytanie papieża Franciszka   Ferus   2018-12-30
Tak, jest wojna między nauką a religią   Coyne   2018-12-29
Jasełkowo-teologiczne refleksje dziadka „Maryi panienki”.   Ferus   2018-12-23
Pogodzenie nauki i religii?   Coyne   2018-12-21
Adwokat diabła II.Czyli religijna wersja ludzkich umiejętności „poszukiwania wyjścia”.   Ferus   2018-12-16
Adwokat diabła. Czyli religijne racje zastępujące prawdę.   Ferus   2018-12-09
Duchowni wypaczają religię i mordują kobiety   Reza   2018-12-03
Niechciany dar Boga. Czyli trudności z akceptacją nieuniknionego.   Ferus   2018-12-02
W Nigerii porzucenia religii jest ryzykownym przedsięwzięciem   Igwe   2018-11-29
Człowiek musi w coś wierzyć. Podsumowanie.   Ferus   2018-11-25
 “Islam przeżywa ostre starcie z nowoczesnością i wymaga reform”     2018-11-22
Człowiek musi w coś wierzyć. Schizma arcybiskupa Lefebvre'a   Ferus   2018-11-18
Człowiek musi w coś wierzyć. Mariawici.   Ferus   2018-11-11
Boski niebyt, nauka i patriotyzm   Koraszewski   2018-11-07
Człowiek musi w coś wierzyć. Raskolnicy, Swedenborg.   Ferus   2018-11-04
Człowiek musi w coś wierzyć. Savonarola, Luter i inni   Ferus   2018-10-28
Allah stworzył kobiety, żeby były w domach     2018-10-25
Prawdziwy opór przeciw fanatyzmowi   Chesler   2018-10-24
Człowiek musi w coś wierzyć. Kontynuacja.   Ferus   2018-10-21
List Einsteina kwestionujący religię, biblię i ideę Boga jest znowu na sprzedaż   Coyne   2018-10-19
Jak ekstremistyczny rząd traktuje dziewczynki i kobiety   Bulut   2018-10-19
Szatan pierwszej klasy   Kruk   2018-10-15
Przemyślana odmowa przymusowej relokacji uchodźców   Ferus   2018-10-14
Kiedy rzeczywistość zaprzecza religijnej fikcji. Czyli refleksje nad listem papieża Franciszka do ludu Bożego.   Ferus   2018-10-07
Rozum uskrzydlony wiarą (III)   Ferus   2018-09-30
Rozum uskrzydlony wiarą (II)   Ferus   2018-09-23
Rozum uskrzydlony wiarą   Ferus   2018-09-16
Zbrodnie Boga czy zbrodnie ludzi w imieniu Boga?   Ferus   2018-09-09
Kiedy stworzenie czuje się lepsze od Stwórcy.   Ferus   2018-09-02
Na skrzydłach Nauki i Wiary (III)   Ferus   2018-08-26
Na skrzydłach Nauki i Wiary (II)   Ferus   2018-08-19
Na skrzydłach Nauki i Wiary   Ferus   2018-08-12
Religia i strach, historia hidżabu   Rafizadeh   2018-08-10
Dziecko, grzech i kochający Ojciec w niebie   Ferus   2018-08-05
Refleksje sprzed lat: Na skrzydłach Nauki i Wiary II.   Ferus   2018-07-29

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk