Prawda

Środa, 13 listopada 2019 - 21:45

« Poprzedni Następny »


Filozof gromi ateistów
z głupich powodów


Jerry Coyne 2014-06-10


Grzmocenie ateistów trwa, a ponieważ nie ma wielu nowych sposobów atakowania niewierzących, krytyka przyjmuje postać nieznacznie modyfikowanych, ale ciągle znanych argumentów. Najnowszą krytyką jest esej opublikowany w „Spectatorze” pióra konserwatywnego i przyjaznego religii filozofa Rogera Scrutona, który specjalizuje się w estetyce.

Ale jego artykuł “Humans hunger for the sacred, why can’t the new atheists understand that?“ [Ludzie pragną sacrum, dlaczego nowi ateiści nie potrafią tego zrozumieć?], sugeruje, że ten autor specjalizuje się także w anestezjologii. [Co w języku angielskim jest bliskobrzmiące ale nie bliskoznaczne: ESTHETICS VS. ANAESTHETICS – M.K.)


Nie chcę marnować na to zbyt dużo czasu, bo cały ton tego eseju jest absurdalny: ludzie pragną „sacrum”; religia daje im to, ale ateiści zabraniają tego swoim zwolennikom.  Cała teza polega jednak na tricku semantycznym: na spleceniu „sacrum” z „tym, co cenimy w życiu”. Użycie słowa „sacrum” w odniesieniu do rzeczy, których pragniemy i szanujemy, jak miłość, książki, dzieci lub sztuka, jest świadomym wykorzystaniem używanego w religii terminu „sacrum” – jako czegoś związanego z boskością. Z pewnością filozof taki jak Scruton jest wyszkolony do zwracania uwagi na słowa, a więc musiał dokonać tego splecenia świadomie, jako sposobu, by dokopać ateistom.


Spójrzmy na kilka fragmentów artykułu Scrutona:


Tu powstaje inne pytanie, które wydaje się znacznie bliższe sedana tego, przez co przechodzimy teraz w świecie zachodnim: co stanowi sacrum i dlaczego ludzie się tego trzymają? Święte rzeczy, napisał kiedyś Émile Durkheim, “są trzymane na uboczu i zakazane”. Dotknięcie ich świeckimi rękami oznacza odebranie im aury, tak że opadają na ziemię i stają się martwe. Dla tych jednak, którzy je szanują, święte rzeczy są „rzeczywistą obecnością” nadnaturalną, iluminowaną światłem, które pada z krawędzi świata.


Jak rozumiemy to przeżycie i co ono nam mówi? Kusi szukanie wyjaśnienia ewolucyjnego. Ostatecznie rzeczy święte wydają się obejmować te wszystkie wydarzenia, które naprawdę są ważne dla naszych genów – zakochanie się, małżeństwo, narodziny dziecka, śmierć. Święte miejsce jest miejscem, w którym składa się i ponawia przysięgi, gdzie cierpienie jest przyjmowane i akceptowane i gdzie życie plemienia nabiera odwiecznego znaczenia.


Następnie ma czelność sugerować – czy wręcz zapewniać – że miłość do “sacrum” musiała być faworyzowana przez dobór naturalny u naszych przodków:


Ludzie, którzy korzystają z tego zasobu, z pewnością muszą wytrzymywać burze nieszczęść lepiej niż prosto myślący indywidualiści, którzy z nimi współzawodniczą. Patrząc na fakty wydaje się prawdopodobne, że ludzie bez poczucia sacrum wymarliby dawno temu. Z tego samego powodu nadzieja nowych ateistów na świat bez religii jest prawdopodobnie równie daremna, jak nadzieja na społeczeństwo bez agresji lub świat bez śmierci.


Tutaj Scruton definiuje “sacrum” jako “te przekonania, które wspierały rozmnażanie się naszych przodków albo ewolucyjne pozostałości tych przekonań”. Co, oczywiście, otwiera drzwi dla całego mnóstwa innych rzeczy, włącznie z wszelkiego rodzaju tabu.


Ateistom brakuje tej bliskości z sacrum:


Osoba z poczuciem świętości może prowadzić uświęcone życie, to znaczy życie, które jest przyjmowane i oferowane jako dar. Oznaki tego zawarte są w naszych stosunkach z tymi, którzy są nam drodzy… (JC: Proszę zauważyć ponowne wykorzystanie słowa z religijnej terminologii -  „uświęcony” - jak gdyby ktoś, kto kocha innych i czuje się z nimi związany, był jakoś „uświęcony”.)


… Ateiści odrzucają ten rodzaj argumentów. Mówią nam, że “ja” jest iluzją i że osoba ludzka jest “tylko” zwierzęciem ludzkim, tak jak prawo jest „tylko” stosunkami sił społecznych, miłość seksualna „tylko” popędem rozrodczym, a Mona Liza „tylko” rozmazanymi barwnikami na płótnie. Pozbycie się tego, co Mary Midgley nazywa „nothing buttery”  [tylkościowaniem] jest, moim zdaniem, prawdziwym celem filozofii. A jeśli pozbędziemy się tego przy małych rzeczach – seksie, obrazach, ludziach – możemy także pozbyć się tego przy dużych rzeczach: szczególnie, kiedy mamy do czynienia ze światem jako całością. A wtedy możemy dojść do wniosku, że jest równym absurdem powiedzenie, iż świat jest tylko porządkiem natury opisanym przez fizykę, jak powiedzenie, że Mona Liza jest tylko rozmazanymi farbami. Wyciągnięcie tego wniosku jest pierwszym krokiem ku zrozumieniu, dlaczego i jak żyjemy w świecie rzeczy świętych.


W rzeczywistości zwrot “nothing buttery” pochodzi od Petera Medawara, który użył go w swojej fantastycznej recenzji okropnej książki Teilharda de Chardina The Phenomenon of Man (1961), którą Richard Dawkins i ja uważamy za najlepszą recenzję książki naukowej, jaka kiedykolwiek została napisana.  


Pokażcie mi jednego naukowca, który mówi, że Mona Liza jest „tylko rozmazanymi barwnikami”! To jest tylko podłe oszczerstwo napisane przez filozofa, który chce przy tym ogniu upiec własną pieczeń. Istotnie składamy się z cząsteczek posłusznych prawom fizyki, podobnie jak Mona Liza, ale wyewoluowaliśmy zestaw cząsteczek, których ewolucja zaszła w małych grupach homininów; i mamy także emocje i zdolność uczenia się, które same są wytworem ewolucji i może na nie wpływać środowisko. W pełni wyjaśnia to nasze silne reakcje emocjonalne na pewne – ale nie wszystkie – bodźce. (Właściwie dla mnie znacznie bardziej poruszające niż Mona Liza są Guernica i The Isenheim Altarpiece.) A te reakcje, jak miłość, mogą być zjawiskami fizycznymi, które są częściowo wyewoluowane i mają dla nas znaczenie. Czy Scruton naprawdę uważa, że ateiści nie odczuwają cudu miłości ani piękna sztuki? Jeśli tak, to nie zna wielu ateistów. Kusi mnie powiedzenie, że ten człowiek albo nie zna świata, ma jakiś ukryty plan, albo jest po prostu głupcem.


Wreszcie, dowodem Scrutona na to, że ateizm odrzuca „sacrum” jest – uwaga! – bezduszność reżimów komunistycznych! Tak, Stalin i Mao, nie zaś Dania i Szwecja, reprezentują apoteozę bezbożności i odrzucenia sacrum.


Nic nie pokazało tego wyraźniej niż doświadczenie komunizmu w miejscach, gdzie nie było żadnej innej ucieczki przed otaczająca nieludzkością poza życiem z modlitwą. Komunizm uczynił światopogląd naukowy podstawą porządku społecznego: ludzi uważano za „tylko” zebraną masę ich instynktów i potrzeb. Jego celem było zastąpienie życia społecznego zimną kalkulacją przetrwania, żeby ludzie żyli jako konkurujące atomy w warunkach pełnej wrogości i nieufności. Cokolwiek innego zagrażałoby panowaniu partii. W takiej sytuacji ludzie żyli w świecie sekretów, gdzie niebezpiecznie było cokolwiek ujawnić i gdzie każdy sekret, który został usunięty, ujawniał kolejny sekret pod nim.


Niemniej ofiary komunizmu próbowały trzymać się rzeczy, które były dla nich święte i które mówiły im o wolnym i odpowiedzialnym życiu. Rodzina była święta; i taka też była religia, zarówno chrześcijaństwo, jak judaizm. To samo dotyczyło podziemnego zbioru wiedzy – zakazanej wiedzy o historii narodu i jego roszczeniach do ich lojalności. To były rzeczy, których ludzie nie wymieniali ani nie rezygnowali z nich, kiedy partia żądała, by je zdradzili. To były uświęcone skarby, ukryte pod sprofanowanymi miastami , gdzie tym jaśniej świeciły w ciemności. W ten sposób wyrósł podziemny świat wolności i prawdy, gdzie nie trzeba było dłużej – jak to powiedział Havel – „żyć w kłamstwie”.


Przede wszystkim, komunizm, chociaż był to eksperyment społeczny, nie był zastosowaniem czystej nauki, ponieważ nie było żadnych grup kontrolnych i opierał się na nietestowanej teorii werbalnej. To była ideologia – oparta na niechęci do rzekomego zła kapitalizmu – którą wprowadzono w życie i którą ludzie głodni władzy użyli do kontrolowania swoich narodów przy pomocy kultu jednostki.


Ci, których motywuje bezbożność, nie starają się zakładać reżimów takich jak reżimy Stalina i Mao, ani też olbrzymia większość prześladowań za panowania tych reżimów nie była skierowana przeciwko wierzącym. Należy też dodać, że także w religijnie ideologicznych reżimach ludzie cenią i przechowują w sekrecie „sacrum” przeciwko staraniom ciemiężącego dogmatu. Czy w rygorystycznie katolickich krajach ludzie zrezygnowali ze „świętości” seksu pozamałżeńskiego? Nikt inny jak Kościół katolicki ustanowił Index Librorum Prohibitorum, który od 1559 do 1966 r. mówił katolikom, że nie wolno im czytać prac Gide’a, Miltona, Voltaire’a, Galileo i Victora Hugo. Czy katolicy powstrzymali się przed czytaniem ich albo czy powstrzymali się do dnia dzisiejszego przed używaniem środków antykoncepcyjnych, odmawiając sobie „świętej” przyjemności seksu?  


I, oczywiście, społeczeństwo islamskie także prześladuje “sacrum”: w wielu miejscach jedyną książką, jaką ludzie mają znać na pamięć, jest Koran i nie mają wolności ubioru (z czym kobiety często radzą sobie przez noszenie ładnych ubrań pod burką), ani wolności miłości i seksu (co może być gorsze niż zakaz poślubienia kogoś, kogo kochasz?) To nie ateizm zakazuje „świętości”, ale ideologia totalitarna: odmawianie tego, czego chcą ludzie, jest formą panowania.


Jeśli Scruton chce zobaczyć, jak prawdziwie świeckie społeczeństwo dewaluuje sacrum, proponuję, by wybrał się do Szwecji lub Danii. Czy Duńczycy i Szwedzi wyrzekają się tego, co Scruton nazywa „świętym”? Czy nie cenią życia, miłości i sztuki? Z pewnością niczego takiego nie widziałem! Czy nie doceniają wiedzy i literatury? Kto przyznaje Nagrody Nobla?


Być może jestem dzisiaj zrzędliwy, ale artykuł Scrutona wydaje mi się kompletnie głupi – po prostu przyozdobiony sposób dokopania ateistom przez kogoś, kto ich bardzo nie lubi. A uzasadniając post hoc coś, w co wierzy a priori na czysto osobistych i emocjonalnych podstawach, Scruton zachowuje się dokładnie tak samo jak teolodzy.


Filozofowie, oczyśćcie swoje podwórko. Ludzie tacy jak Scruton dają wam złą sławę.


W wideo poniżej Anthony Grayling i Christopher Hitchens pokazują, że ateiści cenią, to co Scruton określa jako “sacrum”. Sam Scruton jest tam także i mówi przez ostatnią minutę, mieszając uczucie transcendentalności z istnieniem siły transcendentalnej.

h/t: Ian


A philosopher bashes atheists for dumb reasons

Why Evolution Is True, 5 czerwca 2014

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska



Jerry A. Coyne

Profesor na wydziale ekologii i ewolucji University of Chicago, jego książka "Why Evolution is True" (Polskie wydanie: "Ewolucja jest faktem", Prószyński i Ska, 2009r.) została przełożona na kilkanaście języków, a przez Richarda Dawkinsa jest oceniana jako najlepsza książka o ewolucji.  Jerry Coyne jest jednym z najlepszych na świecie specjalistów od specjacji, rozdzielania się gatunków.  Jest wielkim miłośnikiem kotów i osobistym przyjacielem redaktor naczelnej.

Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
1. Slomiana kukla nadchodzi! Shigella deShige 2014-06-10


Nowy ateizm i krytyka religii

Znalezionych 581 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Dewocja to pobożność? Czyli wizyta u starszej pobożnej pani.   Ferus   2019-11-10
Biskupa czerep rubaszny   Koraszewski   2019-11-08
Sen mara, Bóg wiara, nieśmiały głos podświadomości, czy bezsensowne rojenia senne?   Ferus   2019-11-03
Refleksje sprzed lat: „Proporcje krzyku i smaku”   Ferus   2019-10-27
Trudne początki mitu   Ferus   2019-10-20
Jak Bóg ogarnia swoje dzieło   Ferus   2019-10-13
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców (V)   Ferus   2019-10-06
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców IV   Ferus   2019-09-29
Katolicka Afryka i jej niepokoje   Igwe   2019-09-27
Turcja: ucieczka od religii?   Bulut   2019-09-25
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców (III)   Ferus   2019-09-22
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców (II)   Ferus   2019-09-15
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców   Ferus   2019-09-08
Zlecenie walki z szatanem   Koraszewski   2019-09-02
Mrówki i ludzie. Czyli niepokojące podobieństwo „korony stworzenia” do bezrozumnych owadów.   Ferus   2019-09-01
Jabłko, które jabłkiem nie było   Ferus   2019-08-25
Ta miłość zaczęła się od strachu   Koraszewski   2019-08-24
Problem „ukrywającego się Boga”.   Ferus   2019-08-18
Hipoteza Boga kontra nauka (IV)   Ferus   2019-08-11
Na początku był jakiś Jezus   Koraszewski   2019-08-05
Hipoteza Boga kontra nauka (III)   Ferus   2019-08-04
Hipoteza Boga kontra nauka (II)   Ferus   2019-07-28
Hipoteza Boga kontra nauka   Ferus   2019-07-21
Apostołowie Nowego Ładu (II)   Ferus   2019-07-14
Bóg bez państwa i państwo bez Boga   Koraszewski   2019-07-12
Apostołowie Nowego Ładu. Czyli ludzie pogodzeni z nieubłaganymi prawami natury.   Ferus   2019-07-07
Pamięć i odrzucona tożsamość   Koraszewski   2019-06-27
O znaczeniu świeckich usług medycznych   Igwe   2019-06-22
Bezlitosne Miłosierdzie Boże   Ferus   2019-06-16
Dziecko i jego I Komunia Święta   Ferus   2019-06-09
Tajemnica zawodowa duchownych   Ferus   2019-06-02
Rozmyślając nad sensem życia (VIII)   Ferus   2019-05-26
Rozmyślając nad sensem życia (VII)   Ferus   2019-05-19
Rozmyślając nad sensem życia (VI)   Ferus   2019-05-12
De non existentia Dei   Koraszewski   2019-05-06
Rozmyślając nad sensem życia (V)   Ferus   2019-05-05
Nieszczęsny ateizm. List do przyjaciela   Koraszewska   2019-05-04
Ewangelia według pana Jeża   Koraszewski   2019-05-02
Biły się dwa bogi   Koraszewski   2019-04-29
Rozmyślając nad sensem życia IV.   Ferus   2019-04-28
Ani nie manifest, ani nie tak nowego ateizmu   Koraszewski   2019-04-26
Wzrastająca obecność boga   Koraszewski   2019-04-22
Rozmyślając nad sensem życia (III)   Ferus   2019-04-21
Dziękujmy Panu, korona cierniowa ocalona   Koraszewski   2019-04-19
Czary, zagrożenie bezpieczeństwa i prawo szariatu   Igwe   2019-04-16
Rozmyślając nad sensem życia (II).   Ferus   2019-04-14
Dlaczego ateiści walczą o prawo wyjścia z cienia w Afryce i nie tylko w Afryce?   Igwe   2019-04-10
Rozmyślając nad sensem życia   Ferus   2019-04-07
Krzywdy wyrządzone ludzkości przez naukę   Ferus   2019-04-01
Zdobywca nagrody Templetona i jego nonsensy w „Scientific American”   Coyne   2019-03-28
Mały Traktat o duszy dziecka poczętego tak lub inaczej   Koraszewski   2019-03-26
Czy religijne prawdy są zbyt trudne do zrozumienia? (II)   Ferus   2019-03-24
Zwalczanie oszukańczych kapłanów i komercjalizacji religii w Republice Południowej Afryki   Igwe   2019-03-23
Dlaczego musiałem zostać ateistą   Ferus   2019-03-17
Eks-ateistka obnaża nędzę ateizmu   Koraszewski   2019-03-07
Ego kontra Świadomość. Czyli lepiej żyć złudzeniami czy prawdą o rzeczywistości?   Ferus   2019-03-03
Trzy dni, które nie wstrząsną Kościołem   Koraszewski   2019-02-25
Ego kontra Świadomość II. Czyli lepiej żyć złudzeniami czy prawdą o rzeczywistości?   Ferus   2019-02-24
Kiedy największa na świecie sunnicka instytucja religijne potępi swój kolonializm?    Shoaaib   2019-02-24
Artykuł w ”New York Times”: Nauka może uczyć się od religii   Coyne   2019-02-20
Ego kontra Świadomość. Czyli lepiej żyć złudzeniami czy prawdą o rzeczywistości?   Ferus   2019-02-17
Papież ucałował notorycznego islamistycznego antysemitę   Meotti   2019-02-12
Czy religijne prawdy są zbyt trudne do zrozumienia?   Ferus   2019-02-10
Płaska Ziemia: kwestia wiedzy czy wiary? (II)   Ferus   2019-01-27
Płaska Ziemia: czyli kwestia wiedzy czy wiary?   Ferus   2019-01-20
Zachodni apologeci ekstremizmu   Rafizadeh   2019-01-19
Refleksje po lekturze „Ateisty”   Ferus   2019-01-13
Czy Afryce potrzebna jest religijna reformacja?   Igwe   2019-01-08
Eksperci od „prawdziwej” wolności i grzechu   Ferus   2019-01-06
Ośmioletnia panna młoda   Rafizadeh   2019-01-02
Intrygujące pytanie papieża Franciszka   Ferus   2018-12-30
Tak, jest wojna między nauką a religią   Coyne   2018-12-29
Jasełkowo-teologiczne refleksje dziadka „Maryi panienki”.   Ferus   2018-12-23
Pogodzenie nauki i religii?   Coyne   2018-12-21
Adwokat diabła II.Czyli religijna wersja ludzkich umiejętności „poszukiwania wyjścia”.   Ferus   2018-12-16
Adwokat diabła. Czyli religijne racje zastępujące prawdę.   Ferus   2018-12-09
Duchowni wypaczają religię i mordują kobiety   Reza   2018-12-03
Niechciany dar Boga. Czyli trudności z akceptacją nieuniknionego.   Ferus   2018-12-02
W Nigerii porzucenia religii jest ryzykownym przedsięwzięciem   Igwe   2018-11-29
Człowiek musi w coś wierzyć. Podsumowanie.   Ferus   2018-11-25
 “Islam przeżywa ostre starcie z nowoczesnością i wymaga reform”     2018-11-22
Człowiek musi w coś wierzyć. Schizma arcybiskupa Lefebvre'a   Ferus   2018-11-18
Człowiek musi w coś wierzyć. Mariawici.   Ferus   2018-11-11
Boski niebyt, nauka i patriotyzm   Koraszewski   2018-11-07
Człowiek musi w coś wierzyć. Raskolnicy, Swedenborg.   Ferus   2018-11-04
Człowiek musi w coś wierzyć. Savonarola, Luter i inni   Ferus   2018-10-28
Allah stworzył kobiety, żeby były w domach     2018-10-25
Prawdziwy opór przeciw fanatyzmowi   Chesler   2018-10-24
Człowiek musi w coś wierzyć. Kontynuacja.   Ferus   2018-10-21
List Einsteina kwestionujący religię, biblię i ideę Boga jest znowu na sprzedaż   Coyne   2018-10-19
Jak ekstremistyczny rząd traktuje dziewczynki i kobiety   Bulut   2018-10-19
Szatan pierwszej klasy   Kruk   2018-10-15
Przemyślana odmowa przymusowej relokacji uchodźców   Ferus   2018-10-14
Kiedy rzeczywistość zaprzecza religijnej fikcji. Czyli refleksje nad listem papieża Franciszka do ludu Bożego.   Ferus   2018-10-07
Rozum uskrzydlony wiarą (III)   Ferus   2018-09-30
Rozum uskrzydlony wiarą (II)   Ferus   2018-09-23
Rozum uskrzydlony wiarą   Ferus   2018-09-16
Zbrodnie Boga czy zbrodnie ludzi w imieniu Boga?   Ferus   2018-09-09
Kiedy stworzenie czuje się lepsze od Stwórcy.   Ferus   2018-09-02
Na skrzydłach Nauki i Wiary (III)   Ferus   2018-08-26

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk