Prawda

Sobota, 16 stycznia 2021 - 04:41

« Poprzedni Następny »


Krzyżacy, Włodkowic i siekiera na ołtarzu


Andrzej Koraszewski 2016-12-29


Niektórzy ludzie dali by sobie głowę uciąć, że jest tak, a nie inaczej, a jeszcze częściej gotowi są do namawiania bliźnich, aby ucinali głowy tym, którzy sądzą, że jest inaczej niż im się wydaje. Kiedy przy ołtarzu pojawia się kapłan z siekierą, mamy powód do niepokoju. Kiedy kapłan potrząsa nad głową siekierą ucząc dzieci o moralności, mamy powód do wielu pytań. Taka sytuacja zdarzyła się podobno w Kościele Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Dobrzyniu nad Wisłą. Piszę „podobno”, bo mnie przy tym nie było, znam sprawę z relacji parafian, ale te relacje różnych osób są dość zbieżne.


Zgodnie z tymi relacjami 4 grudnia, podczas rekolekcji dla uczniów szkoły podstawowej, prowadzący rekolekcje ksiądz  Janusz Filarski, dyrektor Domu Księży Emerytów w Płocku, miał unieść przy ołtarzu siekierę, mówiąc, że niedowiarków należy wyrąbać. Oczywiście było to połączone z starą przypowieścią (wykorzystywaną setki razy w literaturze religijnej i świeckiej) o ogrodniku, który musi odciąć suche gałęzie, żeby drzewo rodziło owoce.


Jest ironią, że parafianie przychodzą ze swoimi niepokojami do ateisty, być  może jeszcze większą ironią jest to, że ta siekiera przy ołtarzu pojawiła się w Dobrzyniu nad Wisłą. To miasteczko, mające dziś mniej niż trzy tysiące mieszkańców, jest zdumiewającą kartą historii Polski, Niemiec, europejskiego chrześcijaństwa.


Nie ma tu żadnych zabytków, miasto jest słusznie dumne z tego, że ma najwięcej mistrzów świata w Polsce, a może nawet w Europie, na głowę ludności. Jest to zasługa człowieka, który wiele lat temu zakochał się w Windsurfingu. To inna i niesamowita opowieść, do której wrócę innym razem.


Dobrzyń nad Wisłą to jedno z najstarszych miast w Polsce. Gród kasztelański istniał tu w połowie XI wieku, tu, w tym mieście, zaczął się polski rozdział Zakonu Krzyżackiego. Właściwie nie wszystko jest do końca jasne. Zakon powstał w Palestynie, w 1191 roku, szybko z zakonu szpitalników zmienił się w zakon rycerzy, dzięki wsparciu papieży zdobywał coraz to nowe posiadłości w Europie. W Watykanie pojawiła się koncepcja założenia krzyżackiego państwa nad brzegami Bałtyku. Tymczasem Dobrzyń leżący na rubieżach posiadłości mazowieckich książąt był nieustannie nękany napadami Prusów, Jadźwingów i Litwinów. W kasztelanii załogę stanowili Bracia Dobrzyńscy i tu właśnie zaproszono pierwszych Krzyżaków, aby im pomogli. Ponieważ miasto zostało przekazane na własność Zakonu Braci Dobrzyńskich, Zakon Krzyżacki zrzeszając się z Braćmi Dobrzyńskimi uznał, że Dobrzyń jest automatycznie jego własnością. Konrad Mazowiecki nie uznał tego przejęcia, papież oczywiście opowiedział się po stronie Krzyżaków, ale po dwóch latach Krzyżacy zadowolili się nadaniem im Ziemi Chełmińskiej (która oczywiście nie należała ani do Konrada, ani do żadnego innego polskiego księcia, ale ponieważ cel był szlachetny – chrystianizacja Prus, więc nikt legalności tego nadania nie kwestionował).


W Dobrzyniu nie ma zabytków, trudno policzyć ile razy był spalony. W 1323 miasto spalili Litwini, paląc mordując i biorąc ludność do niewoli. W 1329 Krzyżacy opanowali zamek i osadzili na nim swoją załogę.  Po pokoju kaliskim (1343) Dobrzyń wrócił do Polski. Kolejne pół wieku było niemal spokojne, dramat zaczął się na początku kolejnego stulecia. W historii miasteczka czytamy:

„Za ciemiężenie poddanych Władysław Jagiełło odebrał władzę nad Dobrzyniem Opolczykowi, w związku z czym Opolczyk oddał prawa do Dobrzynia w zastaw Krzyżakom za 40 tys. florenów. Spowodowało to konflikt prawny między Polską i zakonem krzyżackim, ponieważ Opolczyk dokonał felonii, czyli złamania obowiązków wasala. Wkrótce Krzyżacy opanowali Dobrzyń. W dniu 10 czerwca 1405 r. Dobrzyń został wykupiony przez Polskę. Po wybuchu wielkiej wojny zamek w Dobrzyniu został 20 sierpnia 1409 r. zdobyty przez Krzyżaków przy użyciu artylerii. Miasto zostało spalone, a dowodzący obroną starosta Jan Chełmicki z Płomian został ścięty przez Krzyżaków.”

Po bitwie pod Grunwaldem zaczął się okres rozkwitu, który trwał do szwedzkiego potopu. W 1656 miasto zostało zdobyta przez armię szwedzką, ludność, która schroniła się w tutejszym kościele, spalono wraz z kościołem. Po tamtych wydarzeniach Dobrzyń już się nigdy nie podniósł.


Uczyłem się oczywiście w szkole o Dobrzyniu, nie sądząc, że kiedyś tu osiądę. Dobrzyń był dla mnie związany z nawracaniem mieczem, z siekierą przy ołtarzu, ale również z Pawłem Włodkowicem, z wielkim humanistą, który miał odwagę mówienia, że nawracanie mieczem jest sprzeczne z duchem chrześcijaństwa. Mieszkańcy Dobrzynia byli dziesiątki razy mordowani, a ich domy były plądrowane i palone przez innych chrześcijan, usprawiedliwiających swoje podłe czyny taką lub inną biblijną alegorią.


Związek Włodkowica z Dobrzyniem jest właściwie dość wątły. Ten wspaniały katolicki kapłan, prawnik, pisarz, rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego urodził się w Brudzeniu leżącym kilka minut drogi samochodem od Dobrzynia. Mówi się o nim, że był prekursorem religijnej tolerancji. Kiedy zbliżała się wojna z Krzyżakami studiował na uniwersytecie w Padwie. Wrócił do Krakowa i na soborze w Konstancy w 1414 reprezentował Polskę w sporze z Krzyżakami. To wtedy napisał swój traktat o grzechu nawracania mieczem, o tym, że nie ma miejsca dla siekiery przy ołtarzu. Ten fundamentalny spór o rozumienie chrześcijaństwa, papież kilkakrotnie rozstrzygał na rzecz miecza i siekiery, Włodkowic wielokrotnie reprezentował w tych sporach Polskę, pozostawiając liczne pisma świadczące o głęboko odczuwanej potrzebie łączenia chrześcijaństwa, humanizmu i tolerancji.


Po raz pierwszy usłyszałem o nim jako mały chłopiec. Czasami chodziliśmy do ulicy Grunwaldzkiej w Poznaniu ulicą Włodkowica, a ojciec często korzystał z nazw ulic, żeby opowiadać mi o historii. Po latach pamiętałem zaledwie strzępy z tych opowieści i poczucie bliskości do ludzi takich jak Paweł Włodkowic, czy Jan Ostroróg.


Nie przypuszczałem, że po burzliwym życiu moją ostatnią przystanią będzie małe miasteczko z niesamowitą historią. Czasem odwiedzającym nas ludziom pokazuję niepozorną górkę, na której stoi samotny krzyż. Znaczna część wzgórza osunęła się do rzeki, trudno sobie wyobrazić, że była tam warownia, że tu właśnie sprowadzono Krzyżaków, że tu butna odmiana chrześcijaństwa tak często pokazywała swoje paskudne oblicze niosąc grozę mieszkańcom. Tu, a raczej w pobliżu, zaczęła się droga życiowa jednej z najpiękniejszych postaci europejskiego chrześcijaństwa. Nie wiemy właściwie nic o rodzicach Pawła Włodkowica, a przecież to oni dali mu fundament, przygotowali go do długiej drogi wroga siekiery przy ołtarzu.


Nie, nie jestem w stu procentach pewien jak dokładnie wyglądała ta lekcja moralności prowadzona przez kapłana z siekierą w dłoni. Niepokój ludzi, którzy mi o tym opowiadali, wydaje mi się uzasadniony. Poznałem w tym miasteczku wielu wspaniałych ludzi, którzy czasem znają, czasem nie znają dziedzictwa Pawła Włodkowica, ale swoją wizję chrześcijaństwa wydają się łączyć raczej z jego tradycją, niż z innym, bardziej wojowniczym nurtem chrześcijańskiej tradycji.


Internet zmienił wiele. Małe miasteczka nie są już odcięte od świata, mieszkając tu, żyję sprawami, które dzieją się daleko ale często związane są z religią i polityką. Polityczny islam jest tą odmianą religii, która gloryfikuje przemoc, nienawiść do wierzących inaczej, gdzie przywódcy duchowi nie tylko potrząsają w świątyniach nożami i siekierami, ale otwarcie nawołują do mordów.


Są również wśród muzułmanów wspaniali ludzie, którzy chociaż nie znają nazwiska Pawła Włodkowica dobrze znają ten nurt w teologii, który jest obecny również w ich religii i protestują przeciwko obecności siekiery przy ołtarzu.


Od wielu lat obserwuję irackiego duchownego i polityka, który z rozpaczą patrzy na piekło tworzone przez religijnych przywódców z nożami w zębach. Właśnie opublikowano jego najnowszy wywiad. Przez wiele dni wahałem się, czy pisać o tej nieszczęsnej siekierze w dobrzyńskim kościele. Słuchając słów irackiego, szyickiego duchownego i demokraty przypomniałem sobie ulicę Włodkowica i swoje własne dziecinne pytania. 


Poniżej jest wywiad z irackim muzułmańskim duchownym i nie mówcie, że nie ma nic wspólnego z siekierą na ołtarzu.

 


Al-Din już nie marzy o demokracji, przestał wierzyć, że duchowi przywódcy zrezygnują z siekiery i pogodzą się z państwem, w którym religia jest sprawą prywatną.


Islamskie Państwo, o którym mówi w tym wywiadzie, nadal istnieje i pokazało z dumą film na którym pobożny morderca, który zastrzelił polskiego kierowcę i użył jego ciężarówki, by wjechać nią w tłum ludzi przygotowujących się do świąt Bożego Narodzenia, przysięga na wierność kalifowi.


Niemiecka prasa pokazywała później zdjęcie muzułmanina modlącego się na miejscu zbrodni.



Dziennikarze zapomnieli dodać, że ci modlący się muzułmanie pochodzili z sekty Ahmadiyya, która wybrała drogę religijnej tolerancji i której członkowie po tej straszliwej zbrodni, na znak solidarności z chrześcijanami rozdawali w Berlinie koszulki z nadrukiem: ”Miłość dla wszystkich, nienawiść wobec nikogo”. Oni też są z tej samej tradycji Pawła Włodkowica i też są obiektem nienawiści i nieustannych napaści. Wspólnota przeciwników siekiery przy ołtarzu nie jest związana z jedną religią, ani z jednym krajem, jest wspólnotą ludzi czerpiących z długiej tradycji humanizmu.

 


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj






Znasz li ten kraj

Znalezionych 299 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Opowieść o Polaku, który się prawdzie nie kłaniał   Koraszewski   2021-01-06
Rok parasola i parasolki?   Koraszewski   2021-01-04
Wypas środowiskowych prawd   Koraszewski   2020-12-28
„Uwaga, tu obywatelki i obywatele, to jest legalne zgromadzenie!”. Powolne budowanie mostów ponad podziałami.   Górska   2020-12-19
Doktor Dolittle i zielony kanarek    Garczyński-Gąssowski   2020-12-12
Seks bez seksizmu, kapłaństwo bez pedofilii   Koraszewski   2020-12-08
Opowieść o nocnym stróżu, kucharce i wartościach   Koraszewski   2020-12-06
Cyrkowe fikołki, teatralne gesty i realne działania opozycji   Górska   2020-11-30
Lekcja zdalna i pytanie dodatkowe   Kruk   2020-11-26
Przez okno wszedł Ziobro, a spod łóżka wylazł biskup, czyli jak Jarosław Kaczyński rozpętał wojnę domową   Górska   2020-11-24
Mowa pozasejmowa do obywatela Kaczyńskiego   Koraszewski   2020-11-21
Przekleństwo naszych czasów i wszystkich wcześniejszych   Kruk   2020-11-16
Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie!   Koraszewski   2020-11-11
Panie Ministrze Czarnek, trzeba było ich nie… epatować wizerunkami młodocianych bohaterów   Górska   2020-11-03
Kobiety żądają zdjęcia dziadów   Koraszewski   2020-11-02
Wściekłość, działanie, skuteczność   Koraszewski   2020-10-30
Mazurek Dąbrowskiego w Świętochłowicach   Górska   2020-10-29
Chrześcijańskie wartości w pisowskim sosie   Koraszewski   2020-10-26
Z notatnika starego państwowca   Koraszewski   2020-10-17
Meandry odporności stadnej   Koraszewski   2020-10-12
Patrz Kościuszko na nas z nieba   Koraszewski   2020-09-29
„Moje życie jest klęską”   Koraszewski   2020-09-14
Inna twarz polskiego Sejmu   Koraszewski   2020-09-10
Niech żyje król!   Łukaszewski   2020-09-01
Wojaki Chrystusa i cudaki z PZPR   Koraszewski   2020-08-21
Maska jako symbol statusu społecznego   Koraszewski   2020-08-16
Raz na ludowo   Łukaszewski   2020-08-11
W okopach świętej  niechęci   Koraszewski   2020-08-05
Uwaga: PiS kocha ubogich   Koraszewski   2020-07-29
Rozważania wokół praworządności   Koraszewski   2020-07-27
Reizm nasz ledwie żywy   Koraszewski   2020-07-19
Wspinaczka na szczyt nieprawdopodobieństwaMarcin Kruk   Kruk   2020-07-16
Smutek obwodów kiepsko scalonych   Kruk   2020-07-11
W niedzielę druga tura, ale właściwie czego?   Koraszewski   2020-07-07
Przekonajcie mnie dlaczego mam głosować na Trzaskowskiego   Koraszewski   2020-07-01
Dyskurs narodowy i jego meandry   Kruk   2020-06-09
Widziane z ławy oskarżonych   Koraszewski   2020-06-01
Niespodziewana erekcja impotenta na placu elekcyjnym   Koraszewski   2020-05-09
Wolność jest zaledwie wstępem   Koraszewski   2020-05-06
Między świętem braku pracy a świętem gwałcenia konstytucji   Koraszewski   2020-05-02
Trzy razy NIE w bolszewickim plebiscycie na prezydenta   Koraszewski   2020-04-17
Samorząd, solidarność, samopomoc   Koraszewski   2020-04-15
Zdalna lekcja wychowawcza   Kruk   2020-04-06
Jak zbrodniczy okaże się ten rząd?   Koraszewski   2020-04-03
Kochać i być mądrym   Koraszewski   2020-04-01
Plac Powstańców i inne przystanki   Zbierski   2020-03-12
Bóg Kościołem upupiony   Koraszewski   2020-03-05
Wyścig do fotela i dylematy wyborcy   Koraszewski   2020-02-19
PiS budzi się z ręką w nocniku i przeciera oczy   Koraszewski   2020-02-15
Podanie o posadę prezydenta   Koraszewski   2020-02-12
Raport z małego miasta   Koraszewski   2020-01-23
Kości zostały rzucone   Koraszewski   2020-01-21
Diabeł hasa po Księżych Górkach   Kruk   2019-11-21
Nie cała władza w rękach postprawdziwków   Koraszewski   2019-11-18
Sen nocy listopadowej   Kruk   2019-11-12
Troski i zmartwienia z celibatem   Koraszewski   2019-10-30
Zjednoczona prawica i Halloween   Koraszewski   2019-10-26
Moralne zwierzę to oburzone zwierzę   Koraszewski   2019-10-21
Związki partnerskie w czwartej Rzeczpospolitej   Koraszewski   2019-10-16
Dzień po wyborach, Dzień Nauczyciela   Koraszewski   2019-10-14
Bób, Hummus, Włoszczyzna   Koraszewski   2019-10-02
Niedziela handlowa i Ogórek małoetyczna   Kruk   2019-10-01
Czy Polscy wybiją się i na co teraz?   Koraszewski   2019-09-28
Homo politicus vs. Homo sapiens   Koraszewski   2019-09-16
Uwagi o groźnej przewadze donosów nad doniesieniami   Koraszewski   2019-09-09
Dla kogo feralna okaże się trzynastka?   Koraszewski   2019-08-31
Kilka uwag o podwójnej lojalności   Koraszewski   2019-08-21
Przeszłość i przyszłość polskiego paralmentaryzmu   Koraszewski   2019-07-27
Ogólna teoria zatroskania   Koraszewski   2019-07-25
Struktura klasowa w świadomości aspołecznej   Koraszewski   2019-07-20
Trudno kochać i być mądrym, jeszcze trudniej nie znosić i pozostać mądrym   Koraszewski   2019-07-10
O szkodliwości palenia (na stosach) i migotaniu przedsionków (do władzy)   Koraszewski   2019-07-08
Marchewka stadnego myślenia i niechciany kij racjonalizmu   Koraszewski   2019-07-04
Wściekłość nieboszczyka i duma romantyków   Koraszewski   2019-06-24
Kronika szczęśliwego dzieciństwa   Ferus   2019-06-23
Spór o wiek zgody w czasach przyzwolenia   Koraszewski   2019-06-19
Nocne polucje wiceministra nieprawości   Kruk   2019-06-15
Jak słuchać, żeby być rozumianym?   Koraszewski   2019-06-12
Przepraszam, że przypominam raz jeszcze   Koraszewski   2019-06-06
Za Głupotę Naszą i Waszą   Koraszewski   2019-05-30
Uwagi o pełniących obowiązki  mądrych i dobrych   Koraszewski   2019-05-20
Primas Poloniae i jego niepokojący brak zgody   Koraszewski   2019-05-13
Serwus, madonna, czyli signum temporis   Koraszewski   2019-05-10
Chwała Bogu, mamy święto maryjne   Kruk   2019-05-03
Strajki szkolne czyli niesolidarna "Solidarność"   Garczyński-Gąssowski   2019-04-24
Jak będziemy obchodzić święto Konstytucji?   Koraszewski   2019-04-08
Oświata, poświata, stan umysłów   Koraszewski   2019-04-03
Niewiara szukająca zrozumienia   Koraszewski   2019-03-12
Jak sztuczna inteligencja wyssała antysemityzm z  mlekiem matki   Koraszewski   2019-03-03
Nie pluć na Ogórek, nie zanieczyszczać wagonu   Koraszewski   2019-02-11
Inspirująca „Pieśń ciszy”   Ferus   2019-02-03
Czy dzisiejsza Polska jest demokracją?   Koraszewski   2019-01-24
Błąd sprzed 30 lat, za który nadal płacimy   Koraszewski   2019-01-19
Czy można reaktywować Komisję Edukacji Narodowej   Koraszewski   2019-01-14
Człowiek, katolik, przecie nie ssak   Koraszewski   2019-01-09
Biblia Dobrej Zmiany(plagiat)Marcin Kruk    Kruk   2018-12-28
Rzecznik Praw Dziecka w państwowego Anioła Stróża zamieniony   Koraszewski   2018-12-17
Zawierzeni bez granic   Koraszewski   2018-12-03
Cała władza w ręce marginesu   Koraszewski   2018-11-28
Odnaleziony tekst Tischnera oraz portret (pewnego) Polaka AD 2018   Koraszewski   2018-11-19

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Cervantes



Wojaki Chrystusa



 Palestyńskie weto



Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk