Prawda

Wtorek, 27 lutego 2024 - 23:53

« Poprzedni Następny »


Zbłąkane dzieci Matki Natury


Lucjan Ferus 2022-09-25


Motto: „Człowiek nie wie jakie miejsce ma zająć, wyraźnie jest zbłąkany i strącony ze swego prawdziwego miejsca, bez możności odszukania go. Szuka go wszędzie z niepokojem i bez skutku, w nieprzeniknionych mrokach.”  (Blaise Pascal).

 

Opowiem Wam teraz przedziwną historię, którą usłyszałem bardzo dawno temu i do dziś nie jestem pewien, czy gdzieś wydarzyła się ona naprawdę, czy powinienem ją raczej między bajki włożyć. Zostawiam to Waszej ocenie.


                                                           ------ // ------

W jednej z miliardów galaktyk, które przemierzają niezmierzoną pustkę Kosmosu, oddalając się od siebie coraz szybciej, istnieje Układ Słoneczny obiegający jądro Galaktyki wraz z miliardami podobnych gwiazd, a w nim jako trzecia od Słońca, planeta zwana Ziemią. To na niej właśnie żyły wraz z resztą przyrody istoty rozumne nazywające się ludźmi. Dla jasności dodam, że ludzie, to społeczeństwo, zaś jednostka, to człowiek. I o ile określenie „człowiek”, naprawdę brzmiało dumnie w poszczególnych przypadkach, natomiast „ludzie” – już o wiele mniej! Kto potrafi to pojąć, ten zrozumie na czym polegał ich wielki problem.

 

Matka Natura, której zawdzięczali swe istnienie była dla nich ani mniej, ani bardziej okrutna niż dla innych swych dzieci ze świata zwierzęcego. Wpisała więc im takie same prawa rządzące ich zachowaniem w określonych sytuacjach, jak i pozostałym swym dzieciom - zwierzętom. Choć ogólny sens tych norm można było zamknąć w jednym uniwersalnym prawie: „Przetrwaj za wszelką cenę, póki nie spłodzisz potomstwa i wychowasz je” – to na drogę życia dostały od niej te istoty rozum, dzięki któremu osiągnęły samoświadomość. Rozum, który odróżniał je od zwierząt i stawiał ponad nimi, ale też garść bardziej szczegółowych praw, które wpisała głęboko w ich jestestwa tak, że stały się one immanentną cechą ich natury, ich człowieczeństwa. Ułożyły się one w swoisty „dekalog”:

 

1.„Nade wszystko pożądaj władzy”. Mówiąc wprost: „Władaj albo giń!” Kiedy dorośniesz walcz o przewodzenie w stadzie lub w społeczności w której żyjesz. Pamiętaj: „Cel uświęca środki” i jest to dewiza  każdej władzy, a zatem nie wahaj się przed jej użyciem. Każda podłość, każda zbrodnia, a także niegodziwość, hipokryzja i zakłamanie, znajdzie tutaj swe uzasadnienie i pole do popisu. Bądź bezwzględny, nietolerancyjny i okrutny dla swych rywali do władzy. Rywalizacja będzie jedną z silniejszych potrzeb twojej natury.

 

2. „Zabijaj”. Większość świata zwierzęcego kieruje się tym prawem, aby przeżyć, a ty możesz stosować je jeszcze w wielu innych sytuacjach: np. w obronie własnego życia i swych najbliższych, w obronie terenu, który zajmujesz, a także w walce o ten teren. Podczas polowania i zdobywania pożywienia, podczas rywalizacji o samicę, a także bez specjalnego powodu, gdy ktoś stanie ci na drodze do upragnionego celu.

 

3. „Rozmnażaj się”. Po to dostałeś możliwość przeżywania z tego największej przyjemności, aby robić to często i skutecznie. Rób to z tyloma partnerkami, ile tylko będziesz w stanie zaspokoić. Aby cię jednak związać na dłużej z jedną, która da ci potomstwo, dostałeś jeszcze dodatkowo miłość – najpiękniejsze uczucie jakie możesz przeżyć. To ona będzie uświęcała związek dwojga istot sobie bliskich, póki będzie trwała. Ale z góry uprzedzam – to uczucie, choć tak piękne i wzniosłe, nie jest wieczne. Zatem nie czyń dozgonnych obietnic.

 

4. „Cudzołóż i pożądaj żonę bliźniego swego”, bo dla Matki Natury nie istnieje coś takiego jak „świętość związku małżeńskiego” czy też „święty sakrament małżeński”. Dla mnie każda istota to tylko samiec lub samica i nie ma dla mnie znaczenia, że ktoś uważa daną samicę za własność. Dlatego żadne „święte sakramenty” ani spisywane kontrakty ślubne nie są przeszkodą dla miłości, jaka zdarza się pomiędzy partnerami będącymi już w odrębnych związkach małżeńskich.

 

5. „Nie czcij i nie kochaj ani ojca swego, ani matki swojej. Kochaj natomiast swoje dzieci.” Gdyż jedyną trwałą więź jaką wam zakodowałam w waszych naturach, to uczucie miłości i poświęcenia matki do dziecka. Ojciec już w dużo mniejszym stopniu temu podlega. Aby zaś dziecko odwzajemniało się tym samym, musicie go nauczyć tego, zaszczepić mu uczucie miłości rodzicielskiej i szacunku dla starszych. Wyłącznie dla waszego dobra. Ja zadbałam o dobro waszego bezradnego potomstwa, czy to mało!?

 

6. „Twój umysł nie będzie tolerował stanów nieokreślonych”. Dlatego tak ważna będzie dla ciebie potrzeba wiary w jakąś prawdę o twym świecie, obojętnie jaka ona by nie była, ale zazwyczaj będzie ona wiązała się z korzyścią dla ciebie. Tak będzie, iż za prawdę będziecie uznawać to, co jest dla was korzyścią jedynie. Dodatkowo dla obrony wiary w przekonania, które nabyłeś i uznałeś za własne, otrzymałeś ode mnie prawo „dysonansu poznawczego”. On to będzie powodował, iż na każdą próbę zburzenia twego błogiego stanu pewności w prawdziwość poglądów, które wyznajesz, reagować będziesz złością lub wręcz agresją. Za żadne skarby nie pozwolisz sobie zburzyć wpojonych ci w dzieciństwie poglądów, a tych, którzy staraliby cię przekonać, iż są one fałszywe – uznasz za swych wrogów czyniących zamach na twą wolność sumienia.

 

7. „Zajmij sobie jakiś konkretny teren i urządź się na nim”. A jeśli będzie już zajęty, zajmij go siłą, jeśli będzie cię na to stać. Po to abyś mógł żyć potrzebna ci jest przestrzeń do życia, teren do polowania. Dlatego tak mocno wpoiłam ci potrzebę obrony i walki o niego. Terytorializm będzie jedną z silniejszych twych potrzeb. Twój byt zależeć będzie od tego, czy potrafisz znaleźć skrawek wolnego terenu i obronić go przed innymi. To bardzo ważne. Nie możesz żyć w ciasnocie. Z powodu nadmiernego zagęszczenia, będziesz odczuwał stres przejawiający się zwiększoną pobudliwością i agresją. Jednym słowem – odradzam ci życia w miastach.

 

8. „Odczuwaj niechęć i agresję w stosunku do obcego”. A także pogardę i lekceważenie, bo każdy obcy może być twoim potencjalnym wrogiem lub rywalem. Może być zagrożeniem dla twej egzystencji twojego bytu, a także bytu twoich bliskich. Jeżeli to możliwe – najlepiej pozbądź się go w jakikolwiek sposób.

 

9. „Kradnij i staraj się odebrać obcym ich własność”. Gdyż dla Matki Natury żadna prywatna własność nie istnieje. Jest tego, kto potrafi ją zdobyć i obronić przed innymi. A także: „Kłam, oszukuj, bądź obłudny i niesprawiedliwy”. Po to dostałeś rozum, aby pomagał ci on w oszukiwaniu innych współbraci, abyś do wyznaczonego sobie celu szedł najkrótszą drogą, depcząc i  roztrącając bardziej nieśmiałych lub niezdecydowanych.

 

10. „Będziesz przywiązany do miejsca gdzie się wychowałeś i spędziłeś dzieciństwo”. To prawo wyzwalać będzie w tobie nostalgię za krajem i chęć powrotu przed śmiercią w rodzinne strony. Jest ono niejako konsekwencją prawa nr 7. Te prawa będą kierowały waszym zachowaniem w różnych sytuacjach i to one będą decydowały o waszej przyszłości, ponieważ ja – Matka Natura – wpisałam je głęboko w wasze jestestwa. Możecie się buntować przeciwko nim, ale to i tak nic wam nie da, chcecie tego czy nie – jesteście ich niewolnikami.

 

Matka Natura więcej już nie zadawała sobie wychowawczego trudu, uznawszy widocznie, iż powinno im to wystarczyć na drodze rozwoju, a w razie czego i tak zawsze mogą kierować się instynktem, którego nie odebrała im przecież, dając rozum. Dalej ludzie musieli radzić już sobie sami. I tak się stało. Poznawali swój świat krok po kroku, a wszystko w nim było straszne i niepojęte. Jednak najbardziej niezrozumiała, przerażająca i obca była dla nich sama Matka Natura. Jej trudne do zrozumienia prawa, a nade wszystko przepotężne skutki ich działania, przerażały ich i nieodmiennie budziły trwogę w ich sercach.

                                                           ------ // ------

Kiedy oślepiający błysk rozświetlał znienacka ciemność nocy i z ogłuszającym hukiem uderzał w wysokie drzewo, rozszczepiając je jak zapałkę i zapalając w jednej chwili,... Kiedy potężny wicher wyrywał z korzeniami olbrzymie drzewa, łamiąc je jak kruche patyki,.. Kiedy wody rzeki nagle występowały z jej brzegów i rwącym potokiem pędziły przed siebie zabierając nawet wielkie głazy, topiąc zwierzęta i niszcząc roślinność,... Kiedy strugi deszczu lały się z zachmurzonego nieba całymi tygodniami, a dotkliwe zimno nie pozwalało wytknąć nosa z jaskini,... Kiedy góra zaczynała dymić i drżeć w podstawach, a potem wybuchała nagle ogniem i pośród przerażającego huku wypluwała ognistą lawę, głazy i wielkie ilości popiołu przysypującego wszystko co znalazło się w jej pobliżu,...

 

Kiedy mróz ścinał wody rzek i jezior, a z nieba zaczynały lecieć miliardy białych płatków, pokrywając miękkim puszystym całunem wszystko na ziemi jak okiem sięgnąć i na długi, długi czas czyniąc ją niełaskawą dla roślin i zwierząt,... Kiedy ziemia zaczynała drżeć w posadach, rozstępując się i zapadając w sobie, zamykając w śmiertelnej pułapce tych, którzy znaleźli się tam nieopatrznie,... Kiedy bezlitosne słońce wysuszało swymi palącymi promieniami każdą kroplę wody, tak potrzebną przecież do życia żywym istotom,... Kiedy dzikie zwierzęta napadały, rozszarpywały i zjadały inne, a nierzadko czyniły to także ze współplemieńcami ludzi,... Kiedy zdarzały się inne bardziej lub mniej podobne, ale nieodmiennie budzące strach wydarzenia…

 

Ludzie drżąc ze strachu, zadawali sobie wtedy zawsze te same pytania: - Dlaczego tak jest?... Dlaczego tak się dzieje? -  Nie mogąc znaleźć na nie odpowiedzi przez długi, długi czas, do powyższych pytań dodawali następne: - Czy te przerażające wydarzenia są może karą dla nas? – Na to pytanie również długo nie potrafili znaleźć odpowiedzi, więc dodali jeszcze jedno: - Jeśli są karą, to za co?... i od kogo? -  A ponieważ i na nie, nie udało im się odpowiedzieć zadowalająco, uznali, iż w razie czego lepiej nie złościć tajemnych, strasznych mocy,... że lepiej żyć z nimi w zgodzie, a najlepiej będzie przypodobać im się i przekupić je stosowną ofiarą. Tak też i zaczęli robić.

 

Z czasem ofiara stała się stałym elementem współpracy z Matką Naturą. Elementem oswajania ich świata i rządzących nim potężnych sił. W swych bezpiecznych jaskiniach obmyślali i odgrywali jej rytuał, malując na ścianach jego symboliczne znaczenie i opisując umownymi znakami najważniejsze wydarzenia z ich życia. Tak właśnie powstawały galerie w jaskiniach Lascaux, Altamiry, Les Trois Freres, Isturitz, Markam, Les Combarelles... i w wielu, wielu innych miejscach będących żywą kroniką tamtych czasów. Ale to tylko taka luźna dygresja, nie wyprzedzajmy faktów. Jednym słowem: strach był doradcą ludzi w poznawaniu praw ich Matki Natury, a strach jak wiadomo nie jest najlepszym doradcą.

Ale czy mieli oni wtedy jakąkolwiek alternatywę w tej kwestii?

 Czy mogli zdać się na coś innego, niż swój wielce niedoskonały rozum, kierujący się w większym stopniu instynktem, niż przesłankami logicznymi? Czy w tych warunkach mogli inaczej poznawać swój świat i stworzyć sobie inny obraz rzeczywistości w której przyszło im żyć? Nie! To było po prostu niemożliwe. Wierzyli więc (a właściwie „wiedzieli”, bo wiara zakłada z góry pewną dozę niepewności, a oni przecież wtedy nie mieli żadnych wątpliwości co do prawdziwości wizji świata, jaką sobie stwarzali. Wtedy jeszcze nie!). Zatem wierzyli, że ich świat zajmuje centralne miejsce w przestrzeni kosmicznej, a oni sami mieszkają w jego środku, w jego pępku. Członków swego plemienia określali mianem „prawdziwych ludzi”, w odróżnieniu od „nie ludzi”, obcojęzycznych i wrogo nastawionych.

 

Wierzyli też, iż stwarzanie świata rozpoczęło się od Góry Kosmicznej, która pierwsza wyłoniła się z wód Chaosu, jest miejscem połączenia świata ludzi ze światem bogów i to na niej odbywają się ich epifanie. Wierzyli, że Kosmos można zrozumieć na wzór żywego organizmu – człowieka i że tak samo jak człowiek jest on dogłębnie spolaryzowany, którego głowa jest wysoko w górze, w „świętej” przestrzeni nieba, a pozostałość w świecie widzialnym, którego podstawową cechą jest również płodność. Zatem Naturze przypisywali płciowość, czego implikacją były obrzędy o charakterze hierogamii, związane z porami roku.

 

Mieli także swoisty podział przestrzeni na „sacrum” i „profanum”, a także specyficzne podejście do czasu, które ogólnie biorąc przejawiało się w przekonaniu, iż ten kto umie go zmierzyć  ma nad nim władzę. Wierzyli, iż w gwiazdach zapisana jest ich przyszłość, dlatego też bacznie je obserwowali zawsze, starając się poznać swój los. Wierzyli jeszcze w wiele innych „rzeczy”, np. w to, że woda i ogień mają oczyszczającą moc, że wysokie drzewo – tak samo jak i góra – jest miejscem połączenia Nieba z Ziemią, dlatego symbolikę „świętego drzewa” stosowali bardzo często w swej kosmogonii. Wierzyli, że święto jest innym czasem, tak samo jak przestrzeń sakralna jest inną przestrzenią. Wierzyli w magiczną moc liczb, więc wiele z nich miało symboliczne znaczenie i były często stosowane w opisach świata ludzi.

 

Konsekwencją tych wierzeń były kulty: Matki Ziemi, Wody, Powietrza, Ognia, jednym słowem – kult Matki Natury (późniejszy panteizm). Ludzie czcili ją, ale i bali się jej zarazem. Nie mogli jej wybaczyć okrucieństwa i braku litości dla swych dzieci. Lecz nade wszystko nie mogli jej wybaczyć istnienia Śmierci. Była ona dla nich w jednakowym stopniu niepojęta co i przerażająca. Nie umieli wytłumaczyć sobie, dlaczego współplemieńcy, którzy odeszli na zawsze z ich życia, powracają w ich snach? Czyżby czegoś od nich chcieli? A może próbowali coś im przekazać? Zatem muszą oni gdzieś istnieć... ale gdzie?! Próby odpowiedzi na te pytania spowodowały powstanie najstarszej religii człowieka – animizmu, którego zmienione formy można odnaleźć we wszystkich wierzeniach ludzi.

 

Powróćmy jednak do tych istot, które z mozołem poznawały swój świat i które już na samym początku tej drogi poznania doszły do przekonania, iż lepiej żyć w zgodzie z nieznanymi, ale potężnymi siłami Natury, dlatego, aby je przychylnie do siebie ustosunkować należy składać im ofiary, według zasady, iż uzyskać można tylko „coś za coś”. Nic za darmo. Na tej drodze rozumowania doszli do etapu, który można scharakteryzować „życie za życie” człowieka w zamian za dar życia od bóstwa. Była to najwyższa i najcenniejsza ofiara jaką człowiek mógł złożyć swojej Matce Naturze, aby zapewnić sobie jej przychylność i łaskawe wejrzenie w swój niepewny los. Potem, kiedy już nieco zmądrzał, doszedł do przekonania, iż wystarczy w tym samym celu ofiarowywać życie zwierząt, czy nawet roślin.

 

Nie mówiąc już o jeszcze późniejszych czasach, kiedy bóstwa stały się tak wybredne, że zadowalały się kosztownymi przedmiotami, a nawet pieniędzmi. Lecz to tylko taka luźna dygresja, nie wyprzedzajmy biegu wydarzeń. A faktem jest, iż Matka Natura nie rozpieszczała swych rozumnych dzieci, oj nie! Ból, cierpienie i strach, były im najbardziej znanymi stanami emocjonalnymi, a o szczęściu, bezpieczeństwie i sprawiedliwości mogli tylko pomarzyć. Czy zatem dziwnym może się wydawać fakt, iż w końcu te biedne istoty po macoszemu traktowane przez swoją Rodzicielkę, zbuntowały się i wydedukowawszy wpierw, że skoro jest Matka – musi być też i Ojciec – postanowiły go odszukać i poznać osobiście? To był nieunikniony etap na drodze rozwoju ich człowieczeństwa, na drodze ich życia.

 

                                                           ------ cdn.------   

 

               


Skomentuj Tipsa en vn Wydrukuj






Nowy ateizm i krytyka religii

Znalezionych 894 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Bogu/bogom nic nie jesteśmy winni (II)   Ferus   2024-02-25
Bogom/Bogu nic nie jesteśmy winniCzyli „prawda” religii versus prawda rozumu   Ferus   2024-02-18
Droga Saladyna kończy się w Rafah   Pandavar   2024-02-17
Zatrute ziarnoCzyli wkład chrześcijaństwa w cywilizację europejską.   Ferus   2024-02-11
Epigoni: inna wersja upadku człowieka w raju   Ferus   2024-02-04
Mój racjonalny ateizm.Czyli w czym upatruję siłę areligijnych poglądów.   Ferus   2024-01-28
Moja racjonalna wiara (III)   Ferus   2024-01-14
Nowe książki Lucjana Ferusa   Koraszewski   2024-01-12
Moja racjonalna wiara (II)   Ferus   2024-01-07
Ayyan Hirsi Ali porzuciła ateizm dla chrześcijaństwa   Koraszewski   2024-01-01
Moja racjonalna wiara. Czyli idea bogów/Boga dla bardziej wymagających.   Ferus   2023-12-31
Alternatywna forma ateizmu   Ferus   2023-12-24
Niewiarygodna idea bogów/Boga (IV)   Ferus   2023-12-17
Niewiarygodna idea bogów/Boga III.   Ferus   2023-12-10
Niewiarygodna idea bogów/Boga II.   Ferus   2023-12-03
Niewiarygodna idea bogów/Boga   Ferus   2023-11-26
Nieudane autodafe. Czyli: kiedy ateizm był zbrodnią.    Ferus   2023-11-19
  Egzorcyści kontra Zły (II). Czyli pozorna walka „dobra ze złem”.   Ferus   2023-11-12
Egzorcyści kontra Zły. Czyli pozorna walka „dobra” ze „złem”.   Ferus   2023-11-05
Tanatos, czyli refleksja eschatologiczna   Ferus   2023-10-29
Trudna sztuka zrozumienia istoty rzeczy (III)   Ferus   2023-10-22
Trudna sztuka zrozumienia istoty rzeczy (II)   Ferus   2023-10-08
Trudna sztuka zrozumienia istoty rzeczy   Ferus   2023-10-01
Błądzenie - ludzka rzecz II   Ferus   2023-09-24
Błądzenie - ludzka rzecz   Ferus   2023-09-17
Bardzo nieelegancka hipoteza Boga II   Ferus   2023-09-10
Bardzo nieelegancka hipoteza Boga. Czyli mocno niedoskonałe wyobrażenia absolutnej doskonałości   Ferus   2023-09-03
Sztuczna inteligencja i sen   Ferus   2023-08-27
Ogromna transformacja Indii i Bliskiego Wschodu   Bulut   2023-08-22
Najlepszy ze światów - Ziemia? III.   Ferus   2023-08-20
Najlepszy ze światów - Ziemia? (II)   Ferus   2023-08-13
Bogowie, przesądy i fizjologia   Koraszewski   2023-08-13
Pakistan: “Oko za oko” – reperkusje palenia Koranu w Szwecji dla chrześcijan   Saeed   2023-08-12
Nowy ateizm i żądanie dogmatów   Johnson   2023-08-07
Najlepszy ze światów – Ziemia? Czyli najlepsza z możliwych marności nad marnościami.   Ferus   2023-08-06
Palenie pism świętych i innych śmieci   Koraszewski   2023-08-05
Wieżo z gierkowskiej cegły…   Kruk   2023-07-31
Kiedy prowadzą nas ślepi przewodnicy (II)   Ferus   2023-07-30
Ślepi przewodnicy   Ferus   2023-07-23
Czy sztuczna inteligencja rozumie o czym mówi?   Ferus   2023-07-16
Credo sceptyka. Część XII.   Ferus   2023-07-09
Credo sceptyka. Część  XI.   Ferus   2023-07-02
Objawienie Maurycego Kazimierza Hieronima Ćwiercikowskiego   Kruk   2023-06-26
Credo sceptyka. Część X.   Ferus   2023-06-25
Credo sceptyka. Część IX.   Ferus   2023-06-18
Boży ludzie w Afryce i w Polsce   Koraszewski   2023-06-15
Credo sceptyka. Część VIII   Ferus   2023-06-11
Marzenie o religii z ludzką twarzą   Koraszewski   2023-06-10
Credo sceptyka. Część VII.   Ferus   2023-06-04
Credo sceptyka. Część VI   Ferus   2023-05-28
Credo sceptyka. Część V.   Ferus   2023-05-21
Credo sceptyka, Część  IV.   Ferus   2023-05-14
Credo sceptyka. Część III   Ferus   2023-05-07
Credo sceptyka. Część II.   Ferus   2023-04-30
Credo sceptyka. Część I.   Ferus   2023-04-23
Odłożone w czasie zbawienie (IV)   Ferus   2023-04-16
Dorastać we wszechświecie   Koraszewski   2023-04-15
Odłożone w czasie zbawienie (III)   Ferus   2023-04-09
Odłożone w czasie zbawienie (II)   Ferus   2023-04-02
“New York Times” głosi fałszywą przyjaźń między nauką i religią   Coyne   2023-03-30
Odłożone w czasie zbawienie   Ferus   2023-03-26
Nawróć się, wyjdź za mnie lub giń: Chrześcijanki w muzułmańskim Pakistanie   Ibrahim   2023-03-21
Credo Ateisty (XIII)   Ferus   2023-03-19
Galopujący wzrost dyskrepancji między słowem i jego desygnatem   Koraszewski   2023-03-13
Credo ateisty (XII)   Ferus   2023-03-12
Turcja: seks islamistów z dziećmi jest w porządku; potępienie tego to przestępstwo   Bekdil   2023-03-10
Skandal wokół Jezusa niefrasobliwego   Kruk   2023-03-08
Zbliżają się dni religijnej zemsty   Carmon   2023-03-06
Credo ateisty (XI)   Ferus   2023-03-05
Czy antysemityzm, szalejący w niektórych częściach świata muzułmańskiego, naprawdę opiera się na błędnej interpretacji islamu?   Spencer   2023-02-27
Credo ateisty (X)   Ferus   2023-02-26
Credo ateisty (IX)   Ferus   2023-02-19
Credo ateisty (VIII)   Ferus   2023-02-12
Credo ateisty (VII)   Ferus   2023-02-05
“Hańba Pakistanu”: oskarżenia o bluźnierstwo   Saeed   2023-02-03
Watykan przeciw Izraelowi   Koraszewski   2023-02-02
Credo ateisty (VI)   Ferus   2023-01-29
Skąd Jezus wziął swoje DNA? Spór między katolikami a ewangelikami   Coyne   2023-01-25
Credo ateisty (V)   Ferus   2023-01-22
Credo ateisty (IV)   Ferus   2023-01-15
Credo ateisty (III)   Ferus   2023-01-08
Credo ateisty (II)   Ferus   2023-01-01
Credo ateisty    Ferus   2022-12-25
Przekleństwo nieskończonych możliwości (II)   Ferus   2022-12-18
Przekleństwo nieskończonych możliwości   Ferus   2022-12-11
Nasza lepsza połowa (III)   Ferus   2022-12-04
Nasza lepsza połowa (II)   Ferus   2022-11-27
Nasza lepsza połowa   Ferus   2022-11-20
List do chrześcijan i nie tylko   Koraszewski   2022-11-19
Błędna droga rozwoju ludzkości (II)   Ferus   2022-11-13
Błędna droga rozwoju ludzkości   Ferus   2022-11-06
Zbłąkane dzieci Matki Natury (VI)   Ferus   2022-10-30
Zbłąkane dzieci Matki Natury (V)   Ferus   2022-10-23
Czy jakiś proboszcz popełnił kardynalny błąd?   Koraszewski   2022-10-17
Zbłąkane dzieci matki Natury (IV)   Ferus   2022-10-16
Zbłąkane dzieci Matki Natury (III)   Ferus   2022-10-09
Zbłąkane dzieci Matki Natury (II)   Ferus   2022-10-02
Co się właściwie stało?   Kalwas   2022-10-01
Kilka poważnych powodów do śmiechu   Koraszewski   2022-09-26
Zbłąkane dzieci Matki Natury   Ferus   2022-09-25

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Lekarze bez Granic


Wojna w Ukrainie


Krytycy Izraela


Walka z malarią


Przedwyborcza kampania


Nowy ateizm


Rzeczywiste łamanie


Jest lepiej


Aburd


Rasy - konstrukt


Zielone energie


Zmiana klimatu


Pogrzebać złudzenia Oslo


Kilka poważnych...


Przeciwko autentyczności


Nowy ateizm


Lomborg


„Choroba” przywrócona przez Putina


„Przebudzeni”


Pod sztandarem


Wielki przekret


Łamanie praw człowieka


Jason Hill


Dlaczego BIden


Korzenie kryzysu energetycznego



Obietnica



Pytanie bez odpowiedzi



Bohaterzy chińskiego narodu



Naukowcy Unii Europejskiej



Teoria Rasy



Przekupieni



Heretycki impuls



Nie klanial



Cervantes



Wojaki Chrystusa


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Małgorzata, Andrzej, Henryk