Prawda

Piątek, 6 grudnia 2019 - 02:37

« Poprzedni Następny »


Zachodni apologeci ekstremizmu


Majid Rafizadeh 2019-01-19

Egipski prezydent Abdel Fattah el-Sisi wygłasza historyczne przemówienie do czołowych uczonych i duchownych uniwersytetu Al-Azhar w Kairze, 28 grudnia 2014 roku (Zdjęcie: MEMRI)
Egipski prezydent Abdel Fattah el-Sisi wygłasza historyczne przemówienie do czołowych uczonych i duchownych uniwersytetu Al-Azhar w Kairze, 28 grudnia 2014 roku (Zdjęcie: MEMRI)

Dla mnie, człowieka, który dorastał w fundamentalistycznych krajach muzułmańskich, szerzenie się na Zachodzie apologetów prawa szariatu jest, najłagodniej mówiąc, intrygujące.  Oczywiście, pragnienie, by ludzie z innych kultur czuli się mile widziani, jest oznaką dobrego serca. Wielu spośród tych apologetów nie ma jednak bezpośredniego doświadczenia rzeczywistego życia w tej części świata, ani tego, jak czuje się ofiara codziennego radykalnego islamu. Bolesne jest to, że chociaż wielu spośród tych apologetów nigdy nie żyło pod islamskimi rządami, często działają tak, jakby to znali osobiście.

Zacznijmy od tego, co poprawnie powiedział turecki prezydent, Recep Tayyip Erdogan: „Nie ma umiarkowanego islamu; islam jest islamem”.


Islam można jednak interpretować. Nawet Erdogan powiedział – choć nie jest jasne, co miał na myśli – że "Islam musi być unowocześniony”.


Egipski prezydent Abdel Fattah el-Sisi także wyraził podobny pogląd:

"Musimy zrewolucjonizować naszą religię... Musimy uważnie i krytycznie przyjrzeć się obecnej sytuacji... Jest nie do pomyślenia, by ideologia, którą uświęcamy, czyniła cały nasz naród źródłem niepokoju, niebezpieczeństwa, zabijania i niszczenia na całym świecie. Jest nie do pomyślenia, że ta ideologia… Nie mówię o ‘religii’, ale o ‘ideologii’ – o zestawie idei i tekstów, które uświęciliśmy na przestrzeni stuleci do tego punktu, że kwestionowanie ich stało się bardzo trudne… Doszło do tego, że [ta ideologia] jest wroga wobec całego świata…”

Takie poglądy powtarzają inni pobożni muzułmanie. Bardzo szanowane American-Islamic Forum for Democracy dra M. Zuhdi Jassera w 2015 roku "zebrało się i pomogło zainaugurować Muslim Reform Movement... koalicję ponad 15 zachodnich przywódców muzułmańskich (z USA, Kanady i Europy), którego celem jest czynna walka od środka z radykalnym islamem przez kwestionowanie koncepcji islamizmu u samych jego korzeni”. 


Ich "Deklaracja na rzecz muzułmańskiej reformy” oznajmia, między innymi:

Odrzucamy interpretację islamu, która wzywa do jakiejkolwiek przemocy, niesprawiedliwości społecznej i upolitycznienia islamu... Możemy przekształcić nasze społeczności w oparciu o trzy zasady: pokój, prawa człowieka i świeckie rządy.... Odrzucamy dżihad z przemocą..., Jesteśmy za ochroną wszystkich ludzi wszystkich wyznań i tych bez religii, którzy starają się o wolność od dyktatury, teokracji i islamskich ekstremistów..... Popieramy równe prawa dla kobiet, włącznie z równymi prawami do dziedziczenia, dawania świadectwa, pracy, poruszania się, prawa osobistego, edukacji i wolności. Jesteśmy przeciwko ruchom politycznym w imię religii. Rozdzielamy meczet i państwo.... Sprzeciwiamy się instytucjonalizacji szariatu. Szariat jest stworzony przez człowieka… Wierzymy w życie, radość, wolność słowa... Każdy człowiek ma prawo do publicznego wyrażenia krytyki islamu. Idee nie mają praw. Ludzie mają prawa. Odrzucamy prawa o bluźnierstwie. Są one przykrywką dla ograniczania wolności słowa i wyznania. Zatwierdzamy prawo każdego człowieka w równym uczestnictwie w idżtihadzie czyli krytycznym myśleniu i staramy się o odrodzenie się idżtihadu....Apostazja nie jest przestępstwem. Naszą ummah – naszą społecznością – są nie tylko muzułmanie, ale cała ludzkość… Opowiadamy się za pokojem, prawami człowieka i świeckimi rządami. Prosimy, stańcie razem z nami!

Wielu apologetów jednak, kiedy wdają się w dyskusje o islamie, nadal broni fundamentalizmu przez wystawianie niewidzialnych „tarcz”, by odbić nadchodzące pytania, zamiast odpowiedzieć na nie. To odbijanie widać na konferencjach, seminariach i w mediach.  Zamiast zająć się podstawowymi kwestiami i faktami o fundamentalizmie – na przykład, prawem szariatu i terroryzmem – część tych apologetów obwinia innych ludzi, jak gdyby wszystko, co jest kwestionowane, było winą kogoś innego. W żadnym wypadku apologeci nie krytykują samego nauczania, choć kilka słów mogłoby, jak sugerowano, doprowadzić do pilnie potrzebnego „unowocześnienia”.  


Apologeci znajdują zamiast tego inne miejsca, by wskazywać winę, często preferując Zachód (na przykład, tutajtutaj i tutaj); a potem używają Zachodu jako kozła ofiarnego.


Niektórzy obwiniają ludzi Zachodu jako kolonialistów i imperialistów – mimo że historycznie rzecz biorąc, przez ostatnie 1400 lat to dżihadyści najechali i skolonizowali chrześcijańskie Imperium Bizantyjskie (obecną Turcję); podbili i skolonizowali cały Bliski Wschód, Afrykę Północną i Bałkany, Węgry, Grecję, Hiszpanię – a niedawno, w 1974 roku, północny Cypr, na który najechali Turcy – twierdząc, że "bronią swoich praw”. Obecnie jedynym krajem, który uznaje turecką okupację północnego Cypru, jest Turcja.  


Innym odbiciem, jakiego używają apologeci, jest pomijanie wszystkich wzmianek o ucisku kobiet, jak również o przemocy lub zamachach terrorystycznych popełnianych w imię islamu, nawet jeśli zdarzyły się w zeszłym miesiącu.


Zamiast tego wielu apologetów mówi, że islam jest religią pokoju. Tym, co niestety omijają, jest to, że według islamu „pokój” nadejdzie dopiero po nawróceniu się całego świata na islam. Do tego czasu, według islamu, cały świat jest podzielony na dwie części: dar al-Islam ("dom islamu"), składający się z tych, którzy już wierzą i dar al-harb ("dom wojny"), składający się z tych, którzy dopiero mają uwierzyć. Wnioskiem z doktryn opartych na dżihadzie i szariacie jest to, że po tym jak wszyscy niewierni uwierzą, wreszcie nastąpi pokój.

"Zwalczajcie ich, aż nie będzie już buntu i religia w całości będzie należeć do Allaha." 
(Koran 8:39 Tłumaczenie Józefa Bielawskiego)

Dziwne jest, że nawet po niezliczonych atakach w Europie tylko od 2001 r., kiedy wszyscy widzieliśmy i odczuliśmy „dom wojny” na własnej skórze, nikt nawet nie wspomina o jego istnieniu. Zamiast tego słyszymy często, także po zamachach terrorystycznych, że „islam jest religią pokoju”. Dlaczego nie słyszymy więcej o „domu wojny”?


Wielu apologetów przypomina też światu, że w islamie nie wolno „najeżdżać”, a wolno tylko bronić się przed „ciemiężcami”:

Zwalczajcie na drodze Allaha tych, którzy was zwalczają, lecz nie bądźcie najeźdźcami. Zaprawdę; Bóg nie miłuje najeźdźców!

I zabijajcie ich, gdziekolwiek ich spotkacie, i wypędzajcie ich, skąd oni was wypędzili
- Prześladowanie jest gorsze niż zabicie. - I nie zwalczajcie ich przy świętym Meczecie, dopóki oni nie będą was tam zwalczać. Gdziekolwiek oni będą walczyć przeciw wam, zabijajcie ich! - Taka jest odpłata niewiernym! -

Ale jeśli oni się powstrzymają... - zaprawdę, Allah jest przebaczający, litościwy!

I zwalczajcie ich, aż ustanie prześladowanie i religia będzie należeć do Allaha. A jeśli oni się powstrzymają, to wyrzeknijcie się wrogości, oprócz wrogości przeciw niesprawiedliwym!

 (Koran 2:190-193; Tłumaczenie Józefa Bielawskiego)

Problemem jest jednak to, że ludzie mogą czuć pokusę dostrzegania zagrożenia tam, gdzie w rzeczywistości go nie ma. Wielu ludzi może mieć trudność z uznaniem, że „ciemiężcami” byli przebywający w World Trade Center (dwukrotnie), lub jadący do pracy w Londynie środkami publicznego transportu 7 lipca 2005 roku, lub klienci francuskiego lub niemieckiego targu Bożonarodzeniowego. Ktoś mógłby nawet zacząć widzieć każdego, kto nie jest muzułmaninem, a nawet takich, którzy muzułmanami, jako "ciemiężców". Czy znaczy to więc, że po prostu bycie na koncercie lub na stadionie sportowym, lub oglądanie sztucznych ogni lub jazda rowerem w parku w Nowym Jorku czyni z ciebie „ciemiężcę”?  Albo bycie chrześcijaninem, lub innym nie muzułmaninem, lub nawet "niewłaściwym" rodzajem muzułmanina?


W czasie, kiedy działy się te potworności, były także niezliczone akty agresji ze strony Islamskiej Republiki Iranu, zarówno wobec cudzoziemców, jak jej własnych obywateli.


W Iranie, tak samo jak w podobnym mu krajach, prawo szariatu – nie zaś Zachód -- narzuca egzekucję gejów; traktuje kobiety jak obywateli drugiej kategorii (tutajtutaj i tutaj);  każe wieszać tych, którzy postanowili opuścić islam; dokonuje egzekucji nieletnichdławi i zabija chrześcijan i Żydów, i kamienuje kobiety za nawet rzekome cudzołóstwo, które może obejmować sytuację, że kobieta została zgwałcona (tutaj i tutaj). Iran więzi i wymierza chłostę za ”przestępstwa” takie jak taniecsłuchanie muzyki, urządzenie przyjęcia, pisanie wierszypicie alkoholu, pójście na randkęzdjęcie hidżabu, noszenie "nieislamskiego” ubioru lub "przebywanie w bliskości narzeczonego".


Czasami zamiast mówić o tych makabrycznych karach, apologeci mogą użyć oskarżenia o "rasizm" jako tarczy, by próbować zatrzymać debatę, zanim się zacznie. Krytycy zostają potępieni jako rasiści, zaś „szczegół”, że religia nie ma nic wspólnego z rasą, jest zignorowany.


Wielu tych apologetów, kiedy pyta się ich o takie koszmarne czynny odpowiada, że nie mają one „nic wspólnego z islamem” (tutaj i tutaj) i że nie są winą nauczania islamskiego.  Niektórzy przywódcy polityczni i religijni (tutajtutaj i tutaj) próbują także twierdzić, że ISIS nie ma "nic wspólnego z islamem", choć wielu komentatorów słusznie im zaprzecza (tutaj i tutaj).


Fakt, że uniwersytet Al-Azhar, centrum sunnickiego islamu w Kairze, odmawia oskarżenia grup terroru o herezję, powinien rozwiać wszystkie fantazje o tym, czego naucza islam. Większość muzułmanów, oczywiście, nie dokonuje tych makabrycznych czynów i nawet by im się to nie śniło. Apologeci na Zachodzie wydają się jednak widzieć tylko sentymentalne fantazje tworzone w ich umysłach.


Tym zaś, co widzimy, choć moglibyśmy pragnąć tego nie widzieć, jest – jak to powiedział Erdogan – islam głównego nurtu.  


Niektórzy apologeci wolą twierdzić, że to oni są rzeczywistymi ofiarami –"rasistów" i "islamofobów", i są gniewni oraz zdumieni, że ludzie, którzy widzieli lub czytali o niezliczonych zamachach w imię islamu, mogą zacząć patrzeć nieco sceptycznie na muzułmanów.


Jeszcze inni apologeci obwiniają ofiary o zamachy terrorystyczne na nie. Ich zachowanie, twierdzą ci apologeci, „spowodowało” atak. Według nich "hiszpańska polityka zagraniczna" spowodowała wybuch bomb w Madrycie w 2004 roku; a bomby na Manchester Arena w 2017 roku były „spowodowane” przez dziewczęta, które chciały pójść na koncert.


Prawdopodobnie żaden kraj nie ma nieskalanej przeszłości, ale Zachód przynajmniej próbuje naprawić niesprawiedliwości, jak przez 19. Poprawkę do Konstytucji USA przyznającą kobietom prawo głosu, lub Civil Rights Act z 1964 r., albo obecną pracę nad reformą więzień.


Czasami te poprawki wydają się nawet iść zbyt daleko – jak w miastach-sanktuariach, gdzie cudzoziemcy, którzy złamali prawo są przedkładani nad praworządnych obywateli. W pewnym momencie takie decyzje mogą pozbawić wszelkiej możliwości obrony.  


Wreszcie, moje przesłanie do apologetów jest proste: ci, którzy wybielają sprawców radykalnej przemocy i ekstremizmu – przez zmianę tematu lub oskarżanie innych, często niesprawiedliwie, o rasizm, dyskryminację, ucisk i ”islamofobię” – przyczyniają się do ich wzmocnienia. Ośmielacie tych fundamentalistów i przez wzmacnianie prawa szariatu umożliwiacie podporządkowanie milionów kobiet i dzieci. Umożliwiacie małżeństwa dzieci, okaleczanie genitaliów kobiecych (FGM), ciemiężenie i egzekucje dzieci, gejów, mniejszości etnicznych i wzmacniacie nasilanie się religijnego terroryzmu na świecie. Przyczyną, jak to wskazano, jest radykalny, przestarzały system wierzeń. Zachód nie jest przyczyną.


Apologists for Extremism in the West

Gatestone Institute, 8 stycznia 2018

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska



Majid Rafizadeh

 

Amerykański politolog irańskiego pochodzenia. Wykładowca na Harvard University, Przewodniczący International American Council. Członek zarządu Harvard International Review.


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj






Nowy ateizm i krytyka religii

Znalezionych 586 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Chrześcijaństwo, Zagłada i syjonizm   Koraszewski   2019-12-02
Bajka-nie bajka o powstaniu religii   Ferus   2019-12-01
Wskrzeszenie Józefy K.   Koraszewski   2019-11-26
Refleksje sprzed lat: Wartości chrześcijańskie   Ferus   2019-11-24
Byli ateiści, obecnie wierzący   Ferus   2019-11-17
Dewocja to pobożność? Czyli wizyta u starszej pobożnej pani.   Ferus   2019-11-10
Biskupa czerep rubaszny   Koraszewski   2019-11-08
Sen mara, Bóg wiara, nieśmiały głos podświadomości, czy bezsensowne rojenia senne?   Ferus   2019-11-03
Refleksje sprzed lat: „Proporcje krzyku i smaku”   Ferus   2019-10-27
Trudne początki mitu   Ferus   2019-10-20
Jak Bóg ogarnia swoje dzieło   Ferus   2019-10-13
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców (V)   Ferus   2019-10-06
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców IV   Ferus   2019-09-29
Katolicka Afryka i jej niepokoje   Igwe   2019-09-27
Turcja: ucieczka od religii?   Bulut   2019-09-25
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców (III)   Ferus   2019-09-22
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców (II)   Ferus   2019-09-15
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców   Ferus   2019-09-08
Zlecenie walki z szatanem   Koraszewski   2019-09-02
Mrówki i ludzie. Czyli niepokojące podobieństwo „korony stworzenia” do bezrozumnych owadów.   Ferus   2019-09-01
Jabłko, które jabłkiem nie było   Ferus   2019-08-25
Ta miłość zaczęła się od strachu   Koraszewski   2019-08-24
Problem „ukrywającego się Boga”.   Ferus   2019-08-18
Hipoteza Boga kontra nauka (IV)   Ferus   2019-08-11
Na początku był jakiś Jezus   Koraszewski   2019-08-05
Hipoteza Boga kontra nauka (III)   Ferus   2019-08-04
Hipoteza Boga kontra nauka (II)   Ferus   2019-07-28
Hipoteza Boga kontra nauka   Ferus   2019-07-21
Apostołowie Nowego Ładu (II)   Ferus   2019-07-14
Bóg bez państwa i państwo bez Boga   Koraszewski   2019-07-12
Apostołowie Nowego Ładu. Czyli ludzie pogodzeni z nieubłaganymi prawami natury.   Ferus   2019-07-07
Pamięć i odrzucona tożsamość   Koraszewski   2019-06-27
O znaczeniu świeckich usług medycznych   Igwe   2019-06-22
Bezlitosne Miłosierdzie Boże   Ferus   2019-06-16
Dziecko i jego I Komunia Święta   Ferus   2019-06-09
Tajemnica zawodowa duchownych   Ferus   2019-06-02
Rozmyślając nad sensem życia (VIII)   Ferus   2019-05-26
Rozmyślając nad sensem życia (VII)   Ferus   2019-05-19
Rozmyślając nad sensem życia (VI)   Ferus   2019-05-12
De non existentia Dei   Koraszewski   2019-05-06
Rozmyślając nad sensem życia (V)   Ferus   2019-05-05
Nieszczęsny ateizm. List do przyjaciela   Koraszewska   2019-05-04
Ewangelia według pana Jeża   Koraszewski   2019-05-02
Biły się dwa bogi   Koraszewski   2019-04-29
Rozmyślając nad sensem życia IV.   Ferus   2019-04-28
Ani nie manifest, ani nie tak nowego ateizmu   Koraszewski   2019-04-26
Wzrastająca obecność boga   Koraszewski   2019-04-22
Rozmyślając nad sensem życia (III)   Ferus   2019-04-21
Dziękujmy Panu, korona cierniowa ocalona   Koraszewski   2019-04-19
Czary, zagrożenie bezpieczeństwa i prawo szariatu   Igwe   2019-04-16
Rozmyślając nad sensem życia (II).   Ferus   2019-04-14
Dlaczego ateiści walczą o prawo wyjścia z cienia w Afryce i nie tylko w Afryce?   Igwe   2019-04-10
Rozmyślając nad sensem życia   Ferus   2019-04-07
Krzywdy wyrządzone ludzkości przez naukę   Ferus   2019-04-01
Zdobywca nagrody Templetona i jego nonsensy w „Scientific American”   Coyne   2019-03-28
Mały Traktat o duszy dziecka poczętego tak lub inaczej   Koraszewski   2019-03-26
Czy religijne prawdy są zbyt trudne do zrozumienia? (II)   Ferus   2019-03-24
Zwalczanie oszukańczych kapłanów i komercjalizacji religii w Republice Południowej Afryki   Igwe   2019-03-23
Dlaczego musiałem zostać ateistą   Ferus   2019-03-17
Eks-ateistka obnaża nędzę ateizmu   Koraszewski   2019-03-07
Ego kontra Świadomość. Czyli lepiej żyć złudzeniami czy prawdą o rzeczywistości?   Ferus   2019-03-03
Trzy dni, które nie wstrząsną Kościołem   Koraszewski   2019-02-25
Ego kontra Świadomość II. Czyli lepiej żyć złudzeniami czy prawdą o rzeczywistości?   Ferus   2019-02-24
Kiedy największa na świecie sunnicka instytucja religijne potępi swój kolonializm?    Shoaaib   2019-02-24
Artykuł w ”New York Times”: Nauka może uczyć się od religii   Coyne   2019-02-20
Ego kontra Świadomość. Czyli lepiej żyć złudzeniami czy prawdą o rzeczywistości?   Ferus   2019-02-17
Papież ucałował notorycznego islamistycznego antysemitę   Meotti   2019-02-12
Czy religijne prawdy są zbyt trudne do zrozumienia?   Ferus   2019-02-10
Płaska Ziemia: kwestia wiedzy czy wiary? (II)   Ferus   2019-01-27
Płaska Ziemia: czyli kwestia wiedzy czy wiary?   Ferus   2019-01-20
Zachodni apologeci ekstremizmu   Rafizadeh   2019-01-19
Refleksje po lekturze „Ateisty”   Ferus   2019-01-13
Czy Afryce potrzebna jest religijna reformacja?   Igwe   2019-01-08
Eksperci od „prawdziwej” wolności i grzechu   Ferus   2019-01-06
Ośmioletnia panna młoda   Rafizadeh   2019-01-02
Intrygujące pytanie papieża Franciszka   Ferus   2018-12-30
Tak, jest wojna między nauką a religią   Coyne   2018-12-29
Jasełkowo-teologiczne refleksje dziadka „Maryi panienki”.   Ferus   2018-12-23
Pogodzenie nauki i religii?   Coyne   2018-12-21
Adwokat diabła II.Czyli religijna wersja ludzkich umiejętności „poszukiwania wyjścia”.   Ferus   2018-12-16
Adwokat diabła. Czyli religijne racje zastępujące prawdę.   Ferus   2018-12-09
Duchowni wypaczają religię i mordują kobiety   Reza   2018-12-03
Niechciany dar Boga. Czyli trudności z akceptacją nieuniknionego.   Ferus   2018-12-02
W Nigerii porzucenia religii jest ryzykownym przedsięwzięciem   Igwe   2018-11-29
Człowiek musi w coś wierzyć. Podsumowanie.   Ferus   2018-11-25
 “Islam przeżywa ostre starcie z nowoczesnością i wymaga reform”     2018-11-22
Człowiek musi w coś wierzyć. Schizma arcybiskupa Lefebvre'a   Ferus   2018-11-18
Człowiek musi w coś wierzyć. Mariawici.   Ferus   2018-11-11
Boski niebyt, nauka i patriotyzm   Koraszewski   2018-11-07
Człowiek musi w coś wierzyć. Raskolnicy, Swedenborg.   Ferus   2018-11-04
Człowiek musi w coś wierzyć. Savonarola, Luter i inni   Ferus   2018-10-28
Allah stworzył kobiety, żeby były w domach     2018-10-25
Prawdziwy opór przeciw fanatyzmowi   Chesler   2018-10-24
Człowiek musi w coś wierzyć. Kontynuacja.   Ferus   2018-10-21
List Einsteina kwestionujący religię, biblię i ideę Boga jest znowu na sprzedaż   Coyne   2018-10-19
Jak ekstremistyczny rząd traktuje dziewczynki i kobiety   Bulut   2018-10-19
Szatan pierwszej klasy   Kruk   2018-10-15
Przemyślana odmowa przymusowej relokacji uchodźców   Ferus   2018-10-14
Kiedy rzeczywistość zaprzecza religijnej fikcji. Czyli refleksje nad listem papieża Franciszka do ludu Bożego.   Ferus   2018-10-07
Rozum uskrzydlony wiarą (III)   Ferus   2018-09-30

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk