Prawda

Niedziela, 19 maja 2019 - 09:41

« Poprzedni Następny »


Refleksje sprzed lat: Na skrzydłach Nauki i Wiary.


Lucjan Ferus 2018-07-22

Pomnik Giordano Bruno na Campo de Fiori w Rzymie, w miejscu gdzie 17 lutego 1600 roku został spalony na stosie.
Pomnik Giordano Bruno na Campo de Fiori w Rzymie, w miejscu gdzie 17 lutego 1600 roku został spalony na stosie.

Motto: „Poznanie naukowe i religijne są dwoma skrzydłami, pozwalającymi ludzkości poznawać świat” (papież Jan Paweł II).

 

Jest to dalszy ciąg cyklu pod wspólnym tytułem „Refleksje sprzed lat”, w którym pragnę przypomnieć i przedstawić niektóre zapiski z początku lat 90-tych, jakimi przez parę lat zapełniałem bruliony, notując swoje ówczesne przemyślenia z różnych dziedzin nauki, kultury i oczywiście religii, która pasjonowała mnie najbardziej. Do rzeczy zatem.

 


Syn mojego znajomego (miał 10 lat kiedy pisałem ów tekst w 1991 r.) zadał mu następujące pytanie: „Co jest prawdą: czy to co mówi ksiądz na lekcjach religii, czy to co mówiąna innych lekcjach nauczyciele?”. Nie wiem co odpowiedział mu znajomy, ale pytanie wydało mi się na tyle ciekawe, iż postanowiłem odpowiedzieć na nie tak, jakby skierowane było do mnie. Chodzi więc o to, który system myślowy jest bardziej wiarygodny: religijny czy naukowy?  W niniejszym tekście chciałbym zająć się tym „religijnym poznaniem świata”. Lecz zanim zacznę przytaczać przykłady, wpierw pewna opowiastka:

 

„Przypuśćmy, że na Ziemię przybywa rozumny kosmita, nie wiedząc nic o panujących stosunkach między jej mieszkańcami. Przedstawiamy mu następującą sytuację: my ludzie, mamy na Ziemi dwa systemy poznawania świata i wartościowania go. Jeden system mówi: oto są nasze poglądy o Wszechświecie, o świecie i o człowieku, które są owocem długich poszukiwań i badań wielu ludzi. Efektem ich żmudnej pracy, ich błądzeń i nieustannego poprawiania błędów. Nie są to prawdy absolutne i ponadczasowe; są to zawsze prawdy tymczasowe, aktualnie obowiązujące.

 

W każdej chwili może ktoś przyjść z nowym odkryciem, które dotychczasowe poglądy uzupełni, podważy lub zburzy. Tym gorzej wtedy dla nich – nie oddawały rzeczywistości dość dokładnie. System ten nie broni się przed takim „destrukcyjnym” działaniem, wręcz przeciwnie: jeśli nowy pogląd potrafi się obronić, tego człowieka czeka sława zaszczyty i uznanie świata. Tak działa system, który nigdy nie jest pewien siebie do końca, który ciągle jest weryfikowany, którego nowe poglądy muszą opierać się na solidnych podstawach doświadczeń i obliczeń, i który nie jest wolny od błędów, tak jak i jego twórca – człowiek.

 

Drugi system mówi:Oto jest Prawda objawiona. Jest to prawda absolutna i ponadczasowa. Jedyna, nieomylna i nieweryfikowalna. A ty człowieku musisz tę prawdę przyjąć! Musisz w nią wierzyć bez zastrzeżeń i wątpliwości, bez dowodów i logicznych argumentów. Jeśli jej nie przyjmiesz, lub będziesz próbował ją odrzucić, czeka cię sroga kara: będziesz się smażył w piekle przez wieczność! Zresztą po co masz czekać na piekło; my ci tu na ziemi stworzymy takie same warunki – płonący stos, wymyślne tortury, psychiczny terror itp. Oczywiście jest to dla twojego własnego dobra, abyś mógł przynajmniej uratować swoją grzeszną duszę”.

 

Tak działa system, który jest absolutnie pewien swojej słuszności, którego Prawdy objawione są dane raz na zawsze i którego dogmaty całkowicie przeczą tym stałym ponoć Prawdom. System, który broni wściekle swych „prawd”, niszcząc z determinacją każdą myśl odmienną. Który rozum ma w głębokiej pogardzie i dla którego każdy przejaw wolnej myśli, wolnego sumienia, to bluźnierstwo zagrażające mu i urągające jego wielkości. Tak wyglądają w skrócie te dwa systemy myślowe (poznawcze) człowieka. Który wybrałbyś, szanowny kosmito, aby poznać na czym polega fenomen naszego człowieczeństwa?”.

 

Dodam tylko, iż ten hipotetyczny kosmita jest w o tyle lepszej sytuacji od nas, mając możliwość wyboru, ponieważ poznaje te systemy jako dorosła istota o wykształconym światopoglądzie. Jednak człowiekowi taka możliwość wyboru nie jest dana, religijne „prawdy” wpajane mu są we wczesnym dzieciństwie i zostaje on trwale uwarunkowanyna nie. A więc czy prawdę mówi religia czy nauka?  Może obie mają rację i prawdy naukowe nie przeczą prawdom religijnym? Taka jest właśnie tendencja ostatnich lat: odkrycia naukowe tylko potwierdzają prawdy religijne! Czy rzeczywiście tak jest, zajmę się tym później. Jednak najpierw chciałbym pokazać jak przebiegały mariaże nauki z teologią, a właściwie ich boje. Jak to się odbywało na przestrzeni wieków?:

„O Panie, gdybym miał kiedykolwiek posiadać książki światowe i gdybym je czytał, zaparłbym się tym samym Ciebie” (św. Hieronim). „Zakonnik powinien wystrzegać się czytania książek pogańskich i pism heretyckich” (reguła zakonna św. Izydora). „Nie ma gorszej dżumy dla człowieka niż nauka; jest ona rzeczywiście tą dżumą, która cały rodzaj ludzki powaliła do ostatniego człowieka, która wygnała wszelką niewinność i naraziła nas na tyle rodzajów grzechu i śmierć” (H. Cornelius Agrippa).

 

„Matematyka to diabelska sztuczka, a matematycy to siewcy wszelkiej herezji, których powinno się przeganiać ze wszystkich państw katolickich” (dominikanin Tomasz Caccini, który przeczytał list Galileusza, mówiący o pogodzeniu nauki Kopernika z Pismem Świętym).

 

„Nauka jest niczym, jak tylko krnąbrnością i zgubą dla chrześcijanina. Dlatego zacny człowieku, zaniechaj kunsztów przyrody /../ wystarczy, że wiesz, iż ogień jest gorący, woda zimna i wilgotna, że w lecie trzeba wykonywać inne prace niż w zimie /../. Myśl więc o tym tylko, w jaki sposób nauczysz się Chrystusa, który pokaże ci siebie samego /../. A więc poznasz Boga i siebie samego, czego nie doświadczył żaden mistrz w rzeczach przyrody, ani żadna nauka przyrodnicza” (Marcin Luter).     

W tamtych czasach nauki pozostawały wciąż podrzędnym i pobocznym zajęciem ludzkiego ducha i prowadziły tylko żałosną, ograniczoną egzystencję (a raczej wegetację), póki jednostronnie religijny duch pozostawał najwyższą władzą historyczną i prawodawczą i póki Kościół był jego władzą wykonawczą. Jedyną dziedziną nauki akceptowaną przez Kościół była scholastyka. Miała ona za zadanie wspierać dogmaty wiary, uzasadniać rozumowo teologiczne prawdy. Oto niektóre „perełki myśli” ówczesnych wykształconych ludzi. Z tych „naukowych” zagadnień robiono doktoraty:

„Czy osioł może pić wodę używaną do chrztu? Czy ciało Chrystusa, zanim stał się człowiekiem, mogło być obecne w eucharystii w ten sam sposób jak obecnie? Czy w czasie zmartwychwstania Adam ukaże się z 11 czy z 12 żebrami? Czy Bóg mógłby przyjąć postać kobiety, albo diabła, albo osła, ogórka czy bloku kamiennego? Czy jako ogórek mógłby wygłaszać kazania, działać cuda i być ukrzyżowany? Jakie są rozmiary piekła? Czy ogień w piekle jest gorętszy niż zwykły? Czy Adam i Ewa mieli pępki? Ilu diabłów (aniołów) zmieści się na główce szpilki?” itp.

Takimi problemami zajmowała się ta pseudonauka, pomocnica Kościoła kat. Prawdziwa nauka była traktowana po macoszemu. Wiara nie opiera się na zasadach i fundamentach naukowych. Teolog zajmujący stanowisko naukowe, nie ma pojęcia o duchu naukowym; wątpienie jest dla niego występkiem i grzechem. Nauki nie traktuje poważnie, bowiem poważnie traktuje swoją wiarę i nauki swojego Kościoła. Dlatego duch teologii nie jest duchem nauki, a filozofia, która mieni się chrześcijańską, jest z tego właśnie względu filozofią ułomną, ograniczoną, sprzeczną z ideą filozofii.

 

Zawsze miłość, prawda, humanizm – duch uniwersalności, znajdowały się po stronie człowieka nauki. Nienawiść, kłamstwo, intryga, polowanie na heretyków – duch partykularności, były po stronie ortodoksji. Nic dziwnego: nauka uwalnia ducha, teologia go ogranicza. Nauka rozszerza umysł, teologia go zacieśnia i trwoży. Dlatego zawsze teologia prześladowała filozofię z fanatyczną nienawiścią, ponieważ filozofia podnosi człowieka ku uniwersalnemu punktowi widzenia, wykształca w nim wolność wyboru, wolność sumienia. A to już było przestępstwem! (wg Wybór pism Ludwika Feuerbacha).

 

Obrona niektórych „świętych prawd”, przeszła już do historii. Na przykład, jak w 1822 r. ojciec Filippo Antossi bronił systemu geocentrycznego:

„Przecież Duch Święty wiedział jakie odkrycia zostaną później dokonane, tak czy nie? A jeżeli wiedział, to dlaczego święci ludzie natchnieni przez niego mówili nam więcej niż sto razy, że słońce się porusza, a nie powiedzieli ani nam razu, że jest nieruchome?” Albo słynny argument, zwany „Argumentem Urbana VIII”:

„Nawet jeżeli wiele faktów wydaje się świadczyć, iż ziemia obraca się dookoła słońca, to jednak jest teoretycznie możliwe, że Bóg w swojej nieskończonej mocy uzyskał takie same efekty czyniąc wręcz przeciwnie, iż słońce obraca się wokół ziemi, jak to właśnie mówi Pismo Święte”.

A Pismo Święte było wtedy wyrocznią! Dlatego w 1600 r. został spalony na stosie Giordano Bruno, który ośmielił się twierdzić rzeczy, jakie nie miały potwierdzenia właśnie w Piśmie Świętym: głosił herezję o wielości światów! Także włoski filozof ateista Cesare Vanini w 1619 r. został spalony na stosie (przedtem wyrwano mu język i uduszono) ponieważ ośmielił się głosić, iż: „Świat jest takim, jakim go Bóg zamierzył. Jeśliby chciał, aby był lepszy, byłby lepszy. Jeśli istnieje grzech, widać, że Bóg tak chce; napisano bowiem, że wszystko czego chce może zrobić” itd.

 

Kościół katolicki nie mogąc tego rozumowania podważyć żadnym argumentem myślowym, zastosował najskuteczniejszy „argument” jaki znał z racji posiadanej władzy: spalenie na stosie. A trzeba przyznać, że był to wtedy nader często stosowany „argument”. Połączony zazwyczaj z wymyślnymi torturami skazanego. W taki to sposób bronione były „prawdy” religijne. Niektórym wszelako się udawało, jak np. Kopernikowi czy Galileuszowi. Szczególnie ten ostatni wydawał się być niebezpieczny dla teologii. Dlaczego? Galileusz pierwszy odważył się wspomóc niedoskonałe zmysły ludzkie, przyrządami naukowymi.

„I właśnie ta nowa postawa, znamienna dla całej nowożytnej wiedzy eksperymentalnej, jawiła się kardynałowi Bellarminowi i jego przybocznym strażnikom  starego porządku rzeczy jako poważne niebezpieczeństwo, któremu nieugięcie trzeba się przeciwstawić. Kościół nie był bynajmniej zainteresowany daniem ludziom do ręki instrumentów, którymi mogliby wesprzeć swoje niedoskonałe zmysły i sami badać zjawiska otaczającego ich świata. Stąd bowiem wiodłaby prosta droga do podważania prawd objawionych, stanowiących dotychczas najwyższy autorytet” (wg  A jednak się porusza Joanny Olkiewicz).

A na nich przecież wspierała się władza Kościoła,bo wiedza, to władza. Broniona często w bałamutny i naiwny sposób, jak chociażby (w tym przypadku) w zjadliwej broszurze Marcina Horky’ego, której treść wywodów można zamknąć w jednym jego zdaniu: „Wiem na pewno – tak jak wiem, że w niebie jest Bóg jedyny w trzech osobach, a w moim ciele nieśmiertelna dusza – że całe to złudzenie optyczne ostatniego wynalazku Galileusza (księżyców Jowisza) pochodzi z odbicia promieni światła” (wg wyżej wymienionej publikacji).

 

Na stosach byli paleni nie tylko heretycy, wolnomyśliciele, ale również ich dzieła. Książki nieprawomyślne uroczyście palono na mocy wyroków sądowych (jak w czasach przed Gutenbergiem, kiedy spalenie przez inkwizycję odręcznie napisanego egzemplarza, mogło rzeczywiście zniszczyć dzieło i uchronić wiernych przed zarażeniem heretyckimi poglądami).     

W 1734 r. spalono Listy filozoficzne Woltera, a w 1765 r. skazano egzemplarz jego  Słownika filozoficznego na chłostę i spalenie! W tym słowniku pod hasłem „Wolność myśli” napisano:

„Szlachetna siła duchowa, która łączy nasze przekonania tylko z prawdą.Prawdziwa wolność myśli strzeże umysł przed przesądami i pochopnością. Wszystkie swoje siły skierowuje zwłaszcza przeciwko przesądom, które wychowanie w dzieciństwie wpoiło nam w sprawach religii, ponieważ tych przesądów najtrudniej jest się nam pozbyć”.

Ale to było później, kiedy rozum zaczynał już torować sobie drogę do świadomości ludzkiej. Wcześniej, stereotyp myślowy odnośnie pojmowania nauki i jej roli, był następujący:

„Jedną tylko księgę czczono jako źródło wszystkich prawd. Była nią Biblia. /../ Stała się również „encyklopedią” wszystkich  nauk przyrodniczych.  Ponieważ głosiła, że świat powstał w ciągu sześciu dni, wszelką krytykę tego twierdzenia uważano za herezję. /../ Naukę średniowieczną można było nazwać „totalitarną”. Zadaniem jej było potwierdzanie prawd podawanych przez istniejący porządek świata. /../ Według  biskupa  Usshera świat powstał 26 października o godz. 9 rano w 4004 r. pne. /../

 

Przypuszczano, że Ziemia jest płaska, a Słońce, jak głosi pierwszy rozdział Biblii, zostało umieszczone na niebie, aby oświetlić dni człowieka. Firmament jest czymś stałym, na co wskazuje jego nazwa, i podpiera kopułę niebios. Gwiazdy są dziurami w sklepieniu niebieskim, poprzez które aniołowie obserwują krzątaninę grzesznego pokolenia Adama. Po śmierci grzesznik idzie do piekła, a duszę błogosławioną aniołowie unoszą do nieba. Nikt nie miał prawa kwestionować prawdziwości tych doktryn, nauka bowiem mogła działać jedynie w zgodzie z ortodoksyjną tradycją.

 

Jeśli ktoś dochodził do przeciwnych wniosków, nie miał racji. Głoszenie odkryć niezgodnych z Biblią uważano za zbrodnię. Winnego powoływano przed trybunał duchowny. Jeśli trwał w błędzie, oskarżano go, że sprzymierzył się z szatanem, aby niszczeć dzieło boże, i karano jako heretyka. Los taki spotkał prawie wszystkich prekursorów współczesnej nauki. /../ Niezliczona rzesza „nieznanych żołnierzy” zginęła w tej „wojnie o niepodległość”, prowadzonej między obrońcami „świętych prawd”, a awangardą nowoczesnej nauki. /../

 

Charakterystyczny dla atmosfery intelektualnej tamtych czasów był następujący wypadek: /../ Wyłowiono rybę w której żołądku znaleziono Biblię. Przyrodnicy i teologowie roztrząsali zagadnienie, czy Bóg chciał przesłać widomy znak ludziom i wybrał Cambridge, tak jak kiedyś górę Synaj, czy też był to bluźnierczy figiel szatana, aby zakpić ze świętej księgi? /../ Skamienieliny znajdowane w ziemi uważano za dzieło diabła, które miało pomieszać pojęcia ludzi o porządku świata.

 

Dziwactwa natury uważano za dowód tego, że matka potworka cudzołożyła z diabłem. Jeśli, jak to miało miejsce w większości wypadków, Collegium Doctorum dostarczyło „przekonywających dowodów”, nieszczęsna kobieta płonęła na stosie. Te okrutne wyroki nie budziły wątpliwości. Świętym zadaniem nauki było bowiem chronić boski porządek świata przed intrygami diabła oraz przed tymi, którzy ulegali jego pokusom” (wg Wszechświat, ty i ja Fritza Kahna).

Tak więc z powyższych przykładów nasuwa się następujący wniosek: rozum ludzki, wolna myśl człowieka była ograniczana jakby na trzech poziomach: 1.Na poziomie przymusu zewnętrznego silnego, który jawił się jako kara przemyślnych tortur poprzedzających spalenie na stosie. 2. Na poziomie przymusu zewnętrznego słabszego: biczowanie i palenie ksiąg, areszt, klątwa, wyobcowanie ze społeczeństwa, banicja. 3. Na poziomie przymusu wewnętrznego, z którego istnienia człowiek nie zdawał sobie sprawy: uwarunkowanie umysłu na pewne prawdy. A był on chyba najsilniejszy, choć niedostrzegalny. Niewielu ludziom udało się od niego uwolnić.   

 

    

Lipiec 2018 r.                                                ----- cdn.-----


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj






Nowy ateizm i krytyka religii

Znalezionych 549 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Rozmyślając nad sensem życia (VII)   Ferus   2019-05-19
Rozmyślając nad sensem życia (VI)   Ferus   2019-05-12
De non existentia Dei   Koraszewski   2019-05-06
Rozmyślając nad sensem życia (V)   Ferus   2019-05-05
Nieszczęsny ateizm. List do przyjaciela   Koraszewska   2019-05-04
Ewangelia według pana Jeża   Koraszewski   2019-05-02
Biły się dwa bogi   Koraszewski   2019-04-29
Rozmyślając nad sensem życia IV.   Ferus   2019-04-28
Ani nie manifest, ani nie tak nowego ateizmu   Koraszewski   2019-04-26
Wzrastająca obecność boga   Koraszewski   2019-04-22
Rozmyślając nad sensem życia (III)   Ferus   2019-04-21
Dziękujmy Panu, korona cierniowa ocalona   Koraszewski   2019-04-19
Czary, zagrożenie bezpieczeństwa i prawo szariatu   Igwe   2019-04-16
Rozmyślając nad sensem życia (II).   Ferus   2019-04-14
Dlaczego ateiści walczą o prawo wyjścia z cienia w Afryce i nie tylko w Afryce?   Igwe   2019-04-10
Rozmyślając nad sensem życia   Ferus   2019-04-07
Krzywdy wyrządzone ludzkości przez naukę   Ferus   2019-04-01
Zdobywca nagrody Templetona i jego nonsensy w „Scientific American”   Coyne   2019-03-28
Mały Traktat o duszy dziecka poczętego tak lub inaczej   Koraszewski   2019-03-26
Czy religijne prawdy są zbyt trudne do zrozumienia? (II)   Ferus   2019-03-24
Zwalczanie oszukańczych kapłanów i komercjalizacji religii w Republice Południowej Afryki   Igwe   2019-03-23
Dlaczego musiałem zostać ateistą   Ferus   2019-03-17
Eks-ateistka obnaża nędzę ateizmu   Koraszewski   2019-03-07
Ego kontra Świadomość. Czyli lepiej żyć złudzeniami czy prawdą o rzeczywistości?   Ferus   2019-03-03
Trzy dni, które nie wstrząsną Kościołem   Koraszewski   2019-02-25
Ego kontra Świadomość II. Czyli lepiej żyć złudzeniami czy prawdą o rzeczywistości?   Ferus   2019-02-24
Kiedy największa na świecie sunnicka instytucja religijne potępi swój kolonializm?    Shoaaib   2019-02-24
Artykuł w ”New York Times”: Nauka może uczyć się od religii   Coyne   2019-02-20
Ego kontra Świadomość. Czyli lepiej żyć złudzeniami czy prawdą o rzeczywistości?   Ferus   2019-02-17
Papież ucałował notorycznego islamistycznego antysemitę   Meotti   2019-02-12
Czy religijne prawdy są zbyt trudne do zrozumienia?   Ferus   2019-02-10
Płaska Ziemia: kwestia wiedzy czy wiary? (II)   Ferus   2019-01-27
Płaska Ziemia: czyli kwestia wiedzy czy wiary?   Ferus   2019-01-20
Zachodni apologeci ekstremizmu   Rafizadeh   2019-01-19
Refleksje po lekturze „Ateisty”   Ferus   2019-01-13
Czy Afryce potrzebna jest religijna reformacja?   Igwe   2019-01-08
Eksperci od „prawdziwej” wolności i grzechu   Ferus   2019-01-06
Ośmioletnia panna młoda   Rafizadeh   2019-01-02
Intrygujące pytanie papieża Franciszka   Ferus   2018-12-30
Tak, jest wojna między nauką a religią   Coyne   2018-12-29
Jasełkowo-teologiczne refleksje dziadka „Maryi panienki”.   Ferus   2018-12-23
Pogodzenie nauki i religii?   Coyne   2018-12-21
Adwokat diabła II.Czyli religijna wersja ludzkich umiejętności „poszukiwania wyjścia”.   Ferus   2018-12-16
Adwokat diabła. Czyli religijne racje zastępujące prawdę.   Ferus   2018-12-09
Duchowni wypaczają religię i mordują kobiety   Reza   2018-12-03
Niechciany dar Boga. Czyli trudności z akceptacją nieuniknionego.   Ferus   2018-12-02
W Nigerii porzucenia religii jest ryzykownym przedsięwzięciem   Igwe   2018-11-29
Człowiek musi w coś wierzyć. Podsumowanie.   Ferus   2018-11-25
 “Islam przeżywa ostre starcie z nowoczesnością i wymaga reform”     2018-11-22
Człowiek musi w coś wierzyć. Schizma arcybiskupa Lefebvre'a   Ferus   2018-11-18
Człowiek musi w coś wierzyć. Mariawici.   Ferus   2018-11-11
Boski niebyt, nauka i patriotyzm   Koraszewski   2018-11-07
Człowiek musi w coś wierzyć. Raskolnicy, Swedenborg.   Ferus   2018-11-04
Człowiek musi w coś wierzyć. Savonarola, Luter i inni   Ferus   2018-10-28
Allah stworzył kobiety, żeby były w domach     2018-10-25
Prawdziwy opór przeciw fanatyzmowi   Chesler   2018-10-24
Człowiek musi w coś wierzyć. Kontynuacja.   Ferus   2018-10-21
List Einsteina kwestionujący religię, biblię i ideę Boga jest znowu na sprzedaż   Coyne   2018-10-19
Jak ekstremistyczny rząd traktuje dziewczynki i kobiety   Bulut   2018-10-19
Szatan pierwszej klasy   Kruk   2018-10-15
Przemyślana odmowa przymusowej relokacji uchodźców   Ferus   2018-10-14
Kiedy rzeczywistość zaprzecza religijnej fikcji. Czyli refleksje nad listem papieża Franciszka do ludu Bożego.   Ferus   2018-10-07
Rozum uskrzydlony wiarą (III)   Ferus   2018-09-30
Rozum uskrzydlony wiarą (II)   Ferus   2018-09-23
Rozum uskrzydlony wiarą   Ferus   2018-09-16
Zbrodnie Boga czy zbrodnie ludzi w imieniu Boga?   Ferus   2018-09-09
Kiedy stworzenie czuje się lepsze od Stwórcy.   Ferus   2018-09-02
Na skrzydłach Nauki i Wiary (III)   Ferus   2018-08-26
Na skrzydłach Nauki i Wiary (II)   Ferus   2018-08-19
Na skrzydłach Nauki i Wiary   Ferus   2018-08-12
Religia i strach, historia hidżabu   Rafizadeh   2018-08-10
Dziecko, grzech i kochający Ojciec w niebie   Ferus   2018-08-05
Refleksje sprzed lat: Na skrzydłach Nauki i Wiary II.   Ferus   2018-07-29
Refleksje sprzed lat: Na skrzydłach Nauki i Wiary.   Ferus   2018-07-22
Bogowie jak ludzie: bogowie na niby (VI)   Ferus   2018-07-15
Czy panie zaorzą Kościół?   Koraszewski   2018-07-09
Bogowie jak ludzie: bogowie na niby (V)   Ferus   2018-07-08
Bogowie jak ludzie: bogowie na niby (IV)   Ferus   2018-07-01
Wolna myśl, religianctwo i nasze uniwersytety   Igwe   2018-06-29
Bogowie jak ludzie: bogowie na niby (III)   Ferus   2018-06-24
Bogowie jak ludzie: bogowie na niby (II)   Ferus   2018-06-17
Bogowie jak ludzie: bogowie na niby   Ferus   2018-06-10
Islam jest nie do pogodzenia z wolnością   Imani   2018-06-06
Człowiek musi w coś wierzyć. Nestorianizm.   Ferus   2018-06-03
Wielkie urojenie świętych pism   Mohamed   2018-06-01
Niech przemówią tureccy uczeni: zobaczymy czym jest islamizm   Bekdil   2018-05-30
Człowiek musi w coś wierzyć. Arianizm.   Ferus   2018-05-27
Seks w Kościele Powszechnym   Koraszewski   2018-05-25
Człowiek musi w coś wierzyć. Spadkobiercy manicheizmu.   Ferus   2018-05-20
Ateizm w Nigerii Północnej   Igwe   2018-05-15
Człowiek musi w coś wierzyć. Manicheizm.   Ferus   2018-05-13
Paradoksy cudu Słońca w Fatimie   Ferus   2018-05-06
Człowiek w labiryncie iluzji. Suplement II.   Ferus   2018-04-29
Człowiek w labiryncie iluzji. Suplement.   Ferus   2018-04-22
Człowiek w labiryncie iluzji. Część VI.   Ferus   2018-04-15
Australijski arcybiskup odmawia informowania o pedofilii księży i ich ofiarach   Coyne   2018-04-12
Nocna rozmowa z biskupem o sensie życia   Koraszewski   2018-04-09
Człowiek w labiryncie iluzji (Część V)   Ferus   2018-04-08
Człowiek w labiryncie iluzji  (Część IV)   Ferus   2018-04-02
Czy Bóg kocha małpi patriotyzm?   Koraszewski   2018-03-26

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm



Od niepamiętnych czasów



Tunezyjczycy przeciw złemu prawu



Drugie prawo termodynamiki


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk