Prawda

Niedziela, 22 października 2017 - 01:17

« Poprzedni Następny »


Niespójne koncepcje Boga, Część II


Lucjan Ferus 2017-09-17


Jest to kontynuacja pierwszej części  o tym samym tytule. Przypomnę, iż w poprzednim tekście przedstawiłem (w dużym skrócie) koncepcję Boga Jahwe (judaizm), oraz koncepcję Boga Jezusa Chrystusa (chrześcijaństwo, ok. 100 odłamów). Te religie zaliczają się do MONOTEISTYCZNYCH, czyli wyznających jednego, jedynego (a więc tego samego) Boga. W tej części chciałbym przedstawić trzecią z religii monoteistycznych – islam z Bogiem Allahem. Jak przedstawia się koncepcja tego Boga? Czy jest ona tożsama z koncepcjami Boga opisanymi powyżej? Otóż nie. Na poparcie owej tezy, zacytuję znamienne fragmenty Koranu, świętej księgi islamu:

„Przekleństwo Boga nad niewierzącymi!” (2:89). Zapłatą dla nich „będzie hańba w życiu tego świata, a w Dniu Zmartwychwstania będą skierowani ku najstraszniejszej karze” (2:85). „Bóg jest wrogiem dla niewiernych” (2:98). „Ja pozwolę używać nieco życia, potem siłą sprowadzę ich do kary ognia. /../” (2:126). „Zaprawdę, nad tymi, którzy nie uwierzyli i umarli, będąc niewierzącymi – nad nimi przekleństwo Boga, aniołów i ludzi, wszystkich razem! Będzie im ono towarzyszyć na wieki. I kara ich nie będzie zmniejszona, i nie uzyskają żadnej zwłoki” (2:161-62).

 

„I zabijajcie ich, gdziekolwiek ich spotkacie, i wypędzajcie ich, skąd oni was wypędzili – Prześladowanie jest gorsze niż zabicie. /../ Gdziekolwiek oni będą walczyć przeciwko wam, zabijajcie ich! - Taka jest odpłata niewiernym!” (2:191-193).

„Zaprawdę, tych, którzy nie uwierzyli w znaki Boga – czeka kara straszna! Bóg jest potężny, włada zemstą” (3:4). „Zaprawdę, tym, którzy nie uwierzyli, nie pomogą nic wobec Boga ani ich majątki, ani ich dzieci! Oni będą paliwem dla ognia” (3:10).

 

„Religią prawdziwą w oczach Boga jest islam” (3:19). My wrzucimy w serca tych, którzy nie uwierzyli, przerażenie /../ ich miejscem schronienia będzie ogień” (3:151). „Zaprawdę, tych, którzy nie uwierzyli w Nasze znaki, będziemy palić w ogniu. I za każdym razem, kiedy się ich skóra spali, zamienimy im skóry na inne, aby zakosztowali kary. Zaprawdę, Bóg jest potężny, mądry” (4:56). „A ci, którzy nie wierzą i za kłamstwo uznają Nasze znaki, będą mieszkańcami ognia piekielnego” (5:86). Itd. itp.

Według muzułmanów, to sam Bóg islamu Allah dzieli ludzi na wiernych sobie, czyli tych dobrych, którzy zostaną w niebie nagrodzeni za swoją wiernopoddańczą postawę i tych niewiernych, których należy zniszczyć i wytracić; jednym słowem pozabijać, gdyż na nic innego nie zasługują. Allah ma też zupełnie inną hierarchię wartości, jeśli chodzi o grzech i grzeszenie swych wyznawców. Z wykładu pewnego znawcy islamu (filmik na You Tubie) można się dowiedzieć dość szokujących rzeczy o Allahu:

„Przytaczam wam wasze źródła. To jest to zbiór hadisów Sachih Muslim, /../ hadis nr 6622: „Wysłannik Allaha powiedział: „Na niego, w którego ręku jest moje życie; gdybyście nie popełniali grzechów, wtedy Allah by was unicestwił i zastąpił ludźmi, którzy by grzeszyli, następnie prosili go o przebaczenie, a on by im przebaczał”. /../ prorok przysięga, że to jest prawda! I mówi, że jeśli nie będziecie grzeszyć, wtedy Allah was unicestwi! Dlaczego? Ponieważ Allah chce abyście grzeszyli, tak, aby okazać wam przebaczenie, a jeśli nie będziecie grzeszyć, wtedy Allah nie może okazać wam przebaczenia, a więc chce abyście grzeszyli /../ aby móc pokazać jakim przebaczającym jest Bogiem i poczuć się jak pełne bóstwo”.

Cóż takiego bulwersującego mówi ów Bóg?: „Ta religia żyje z grzechu moich wyznawców, więc nie potrzebni mi są dobrzy ludzie: bezgrzeszni i doskonali moralnie. Jakiż pożytek mógłbym z nich mieć, skoro nie dawaliby Mi żadnych okazji do przebaczania im win i grzechów, oraz możliwości darowania im kary? Żaden! Po co Mi zatem tacy wyznawcy?!”. Wygląda na to, iż ten Bóg wydaje się mieć problem ze zbyt doskonałymi jak na jego potrzeby stworzeniami, które nie spełniają jego zaniżonych oczekiwań, jeśli chodzi o uzewnętrznienie swej grzesznej natury. Wydaje się komuś dziwna taka postawa Boga? Niesłusznie.


------ // ------


Przeanalizujmy więc logikę tych koncepcji Boga. Przedtem jednak pragnę zaprezentować ciekawą koncepcję Boga katolicyzmu. To nie jest pomyłka, bowiem mimo tego, że oficjalnym Bogiem katolicyzmu jest Jezus Chrystus Bóg chrześcijaństwa, którego koncepcja zawarta jest w Ewangeliach Nowego Testamentu, to katolicyzm ma jeszcze swoją koncepcję Boga-Absolutu. Jej autorami byli najwięksi religijni myśliciele, nazywani Doktorami jak i Ojcami Kościoła. Według nich jest on:

 

Wszechmocny, wszechwiedzący, nieskończony w czasie i przestrzeni (bez początku i bez końca), jedyny, idealnie sprawiedliwy sędzia, nieskończenie miłosierny, stworzyciel wszystkiego, jest prawdą i mądrością, niezmierzony, niematerialny, transcendentalny, wszechobecny, niezmienny sprawca zmian, najwyższe dobro, nieomylny, absolutna inteligencja, jest miłością, oceanem spokoju, jest początkiem, trwaniem i końcem wszelkich rzeczy, życiem prawa i porządku, władcą moralności, istotą najwyższą i jedyną, która zawsze była i zawsze będzie, dla której nie ma nic przeszłego ani nic przyszłego – jest zawsze teraz, istotą która jest wszelką doskonałością pod każdym względem.

 

Z racji na te atrybuty (a jest ich znacznie więcej) ów Bóg musiał mieć także adekwatną do nich koncepcję Opatrzności, która to została wyartykułowana przez Sobór Watykański I. Orzekł on, co następuje (wybrane fragmenty): 

„Bóg działa w świecie nieustannie. Jest przyjętą tezą przez wszystkich teologów kat., że Bóg współdziała nie tylko w utrzymaniu w istnieniu, ale także w każdej czynności stworzeń. /../ Bóg współdziała w akcie fizycznym grzechu /../ Bez dopuszczenia zła moralnego – czyli grzechu – na świecie, nie ujawniłby się ten przymiot boży, któremu na imię Miłosierdzie. /../ Dopiero na przykładzie grzesznej ludzkości, grzesznego człowieka, ujawniło się miłosierdzie Boga przebaczającego. /../ Zło moralne w ostatecznym wyniku, służy również celowi wyższemu: chwale bożej,która się uzewnętrznia przede wszystkim w jego miłosierdziu przez przebaczanie, wtórnie zaś w sprawiedliwości przez karę” (100 dowodów na istnienie Boga  bp Z.J.Kraszewski).

Bóg, którego te prawdy dotyczą, to oficjalnie Jezus Chrystus, a dokładniej biorąc Trójca Święta: Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty. Jednakże Bóg występujący pod postacią Trójcy Świętej nie posiadał jeszcze tych wszystkich atrybutów Boga Absolutu-Ideału. Dopiero w czasie umacniania doktryny Kościoła kat. zostały mu nadane (odkryte?). Zatem i powyższa koncepcja Boga bardziej pasuje do Boga Absolutu-Ideału. Co z niej wynika?

 

Przede wszystkim to, że Bóg tej religii współdziała nie tylko w każdejczynności swych stworzeń, ale też współdziała w akcie fizycznym grzechu. Czemu to czyni, zamiast mu przeciwdziałać? Ponieważ gdyby nie dopuścił do zaistnienia na świecie zła moralnego, czyli grzechu, jego stworzenia – ludzie, nie mieliby okazji poznać pięknego przymiotu bożego: miłosierdzia. Dopiero dzięki istnieniu grzesznej ludzkości,mogło ujawnić się miłosierdzie Boga przebaczającego  jej grzechy, a ono jak widać musi być dla niego bezcenne.

 

W taki sposób, Bóg tej religii zrealizował ów wyższy cel, zapewniający muchwałę pośród swych stworzeń. Polegał on na tym, iż stwarzając grzesznego człowieka, zapewnił sobie mnóstwo nieustannych okazji do przebaczaniaswym wyznawcom popełnianych grzechów, dzięki czemu mógł okazywać im swe miłosierdzie, będące uzewnętrznieniem swojej chwały.

Należy bezstronnie przyznać, iż jest to nowatorska i odważna koncepcja Boga, całkiem nieporównywalna z poprzednimi koncepcjami bóstw. Wrócę jeszcze do niej w zakończeniu.

Czas na podsumowanie i wyciągnięcie wniosków.

------ // ------


JUDAIZM
. Na początku wygląda to tak, jakby Bóg Jahwe miał uczciwe zamiary w stosunku do swych rozumnych stworzeń – ludzi i chciał dla nich wyłącznie dobra. Kiedy jednak ukarał ich surowo za czyn, którego głównym sprawcą było jego własne stworzenie – podstępny wąż, i to karą, która swym zasięgiem obejmowała wszystkie następne pokolenia ludzi, a winą za zło w swoim dziele obarczył dwie pierwsze istoty ludzkie, a nie siebie – stało się jasne, iż to, co się wydarzyło w raju nie było przypadkowe, lecz stanowiło zaplanowaną od dawna część Bożej Opatrzności. Bóg mający nieskończone możliwości, ma także władzę absolutną.

 

Późniejszy potop potwierdził słuszność tej tezy: niemożliwością jest przecież, aby Bóg nie był świadomy tego, iż kara nałożona na ludzi w raju spowoduje, że wszyscy ich potomkowie odziedziczą po swych grzesznych przodkach taką samą naturę: skłonną do czynienia zła i nieprawości. Nieuchronną konsekwencją tego będzie całkowite zepsucie ludzkości, co skłoni Boga do podjęcia decyzji o zniszczeniu swego dzieła w ogólnym potopie. A przeznaczając na protoplastów „odrodzonej” ludzkości Noego ze swoją rodziną (czyli ludzi o skażonej grzechem naturze) Stwórca zapewnił ciągłość panowania grzechu nad człowiekiem. 

 

Biorąc pod uwagę nieskończone możliwości Boga, który cały Wszechświat stworzył słowem, nieuprawnione byłoby założenie, iż nie potrafił on przewidzieć skutków swoich poczynań. A tak można by domniemywać na podstawie tej biblijnej historii, opisanej na pierwszych stronach Księgi Rodzaju. Jednak jak się później okaże, owe niepokojące wydarzenia, które nie miały prawa zaistnieć przy bożych atrybutach, miały swój ukryty sens, który stał się zrozumiały dopiero po nastaniu nowej religii i nowego Boga.

 

CHRZEŚCIJAŃSTWO. Stwórca, który z powodzeniem mógł ustrzec ludzi przed upadkiem w rajskim ogrodzie i rozwiązać problem grzechu pierworodnego człowieka zanim on zaistniał w naszej rzeczywistości, wymyślił bardziej oryginalną koncepcję NAPRAWY swego dzieła. Spłodził w tym celu Syna z ludzką kobietą (właściwie dziewczynką) Maryją i przeznaczył go na krwawą ofiarę odkupującą grzechy ludzkości. Jak już pisałem, według dogmatu o Trójcy Świętej, złożył ją z siebie, samemu sobie, aby przebłagać/przekupić siebie, za swoje nieudane stworzenie – człowieka. Nie można odmówić ekstrawagancji tej koncepcji zbawienia.

 

Najciekawsze w tym wydarzeniu jest to, iż Bóg z racji na swoje nieskończone możliwości, nie musiał wcale „poświęcać” w tym celu swego Syna. Wystarczyło wcześniej nie strącać na Ziemię szatana z nieba (bo to mało jest planet w kosmosie?), który „przypadkiem” znalazł się w raju, w niewłaściwym czasie. Atrybuty jakimi dysponuje Bóg mają to do siebie, że miał on mnóstwo różnych możliwości rozwiązania tego problemu, bez angażowania w to rodziny. Abstrahując już od tego, że Jezus przez swoją ofiarę wcale nie pokonał ŚMIERCI. Ma się ona jak najlepiej na Ziemi i z każdym rokiem zbiera coraz większe żniwo. Dopiero w odległej, eschatologicznie pojmowanej przyszłości, ma ona zostać (wg religii) na dobre pokonana.

 

Bowiem to obiecane zbawienie ludzkich dusz po śmierci ciała jest tylko OBIETNICĄ, która ma zostać zrealizowana dopiero na końcu dziejów ludzkości w dalekiej i nieokreślonej przyszłości. Jest jeszcze jeden ciekawy aspekt tego teologicznego problemu. Otóż wbrew pozorom człowiek nie może sobie zasłużyć dobrymi uczynkami na łaskę Bożą, która jest konieczna do zbawienia go. To tylko zależy od woli Boga w tym względzie, zaś wieczysta kara PIEKŁA, którą Bóg wymyślił dla niewierzących w siebie, sceptyków i innowierców, jest już bardziej realna, gdyż wachlarz pokus jakimi kusi nas cielesne i zmysłowe życie jest przebogaty, ekscytujący i bardzo fascynujący w wielu jego przejawach.

 

KATOLICYZM. Przypisując Bogu Absolutowi te wszystkie cechy Ideału, prędzej czy później musiano dopasować do nich inną koncepcję Opatrzności Bożej. Skoro Bóg jest wszechmocny, wszechwiedzący, wszechobecny w swym dziele i nieskończenie miłosierny, to nie mogło być tak, jak przedstawia to Biblia, że człowiek „sprzeciwiając się” Bogu „popsuł” jego dzieło i stał się WINNY wszelkiemu złu w tymże dziele. Dlatego Bóg musiał go ukarać, przywołując do porządku. Przy powyższych cechach Boga jest to wewnętrznie sprzeczny i absurdalny pogląd, uwłaczający wielkości i doskonałości Stwórcy.

 

Wymyślono więc, że przyczyna dla której Bóg „pozwolił” człowiekowi upaść, mieści się w naturze samego Boga. Gdyby Bóg nie dopuścił do tego, by człowiek upadł i rozmnażał się z grzeszną naturą (sam był doskonały i takie miał potomstwo), nie miałby mu on co przebaczać, a tym samym nie miałby okazji do ujawnienia swego miłosierdzia – jego najpiękniejszej (wg teologów) cechy. Więc wydedukowano, że Bóg musiał celowodopuścić do takiej sytuacji, która z jego punktu widzenia przyniosła mu największe korzyści; dzięki niej będzie miał mnóstwo okazji do przebaczania ludziom win i grzechów a tym samym do okazywania im swego nieskończonego miłosierdzia (a właściwie „miłosierdzia”).

 

„Zło moralne w ostatecznym wyniku, służy również celowi wyższemu: chwale bożej, która się uzewnętrznia przede wszystkim w jego miłosierdziu przez przebaczanie”. Jest to logiczna konkluzja powyższego rozumowania: Bóg nie może robić niczego bez dostatecznie ważnego powodu. A skoro już przyjęliśmy, że zależało mu bardzo na możliwie częstym eksponowaniu swojej pięknej cechy – miłosierdzia i to do tego stopnia, iż zaplanował specjalnie pod tym kątem swoje dzieło (grzeszne stworzenia), to oznacza, że musiało to być bardzo ważne dla niego, czyli dodawało mu WARTOŚCI. A więc jednym słowem: przydawało mu CHWAŁY, gdyż jest ona niewątpliwie tym, na czym Bogu może najbardziej zależeć. 

 

ISLAM. Z przedstawionych powyżej koncepcji Boga, ta na bazie której powstał islam, jest chyba najbardziej sprzeczna z pozostałymi. Wygląda ona bowiem tak, jakby nie dotyczyła Boga (Allaha) o nieskończonych możliwościach, od którego tylko woli zależy w jaki sposób wykreuje i poprowadzi swoje dzieło, lecz OGRANICZONEGO człowieka, który o swoje racje musi WALCZYĆ z niesprzyjającymi sobie przeciwnościami losu. Weźmy za przykład owe hadisy, w których Allach domaga się od swych wyznawców aby więcej grzeszyli, tak, by on mógł im przebaczać grzechy. I grozi im, że jeśli nie będą grzeszyć zgodnie z jego wolą, unicestwi ich i stworzy takich ludzi, którzy będą grzeszyli, tak jak on sobie życzy.

 

Abstrahując od paradoksalności tego pomysłu (Bóg domaga się od swych stworzeń, aby były gorsze niż je stworzył), dlaczego odpowiedzialność za ten stan rzeczy przerzuca na swoje ograniczone stworzenia, zamiast stworzyć ich takimi, aby byli w stanie usatysfakcjonować swego Boga? Biblijny Bóg Jestem, Który Jestem, czyli późniejszy Jahwe rozwiązał ten problem w bardziej wyrafinowany sposób i to już na samym początku rodzaju ludzkiego. Stworzył po prostu ludzi z grzeszną naturą i na dodatek obarczył ich odpowiedzialnością za ten stan rzeczy, jak i winą za wszelkie zło istniejące w swoim dziele. Natomiast jego Syn Jezus Chrystus tylko nauczał ludzi, aby byli LEPSZYMI i zachowywali się moralnie, ale nie zmienił im natury. A jak powszechnie wiadomo: „natura ciągnie wilka do lasu”.

 

Albo te wszystkie fragmenty Koranu, w których Allah domaga się od swych wyznawców, aby prześladowali „niewiernych” gdzie tylko ich spotkają i zabijali ich, nawet kosztem swego życia, które jest dla niego mniej istotne, niż zabicie jak największej ilości „niewiernych”. Ci, którzy go posłuchają i zostaną męczennikami dla Allaha, zostaną w niebie (raju) nagrodzeni siedemdziesięcioma dziewicami. Jeśli wierzyć twierdzeniu, że religie monoteistyczne mają JEDNEGO i tego samego Boga, to czyżby nie on dał ludziom przykazanie: „Nie będziesz zabijał”? A poza tym dlaczego Allah dopuścił do zaistnienia „niewiernych” na Ziemi, skoro są mu oni tak nienawistni? Bóg, mając takie możliwości nie musi walczyć ze skutkami.

 

REASUMUJĄC. Chyba żaden teologiczny problem, tak jak ten, nie pokazuje w tak dobitny sposób, że tzw. „prawdy objawione” mają niewiele wspólnego z nadprzyrodzonymi istotami, za to wiele wspólnego z ludzkimi pragnieniami, potrzebami i postrzeganiem świata i siebie. Te różne i niespójne koncepcje Boga są efektem tego, że były tworzone w różnych religiach i kulturach, w różnych czasach i różnych okolicznościach polityczno-społecznych. Ten ich umowny „monoteizm” jest czystą fikcją, albo też ordynarnym oszustwem, którego wierni tychże religii nie potrafią lub nie chcą dostrzegać, bo tak od dziecka ich uczono.

 

Dla kogoś, kto patrzy na religie z perspektywy religioznawczej, ten problem jest zrozumiały i łatwy do wytłumaczenia: te poszczególne koncepcje Boga musiały się różnić między sobą, aby mogły służyć interesom ich twórców i propagatorów. Nie jest bowiem prawdą, że to ludzie służą Bogu. W istocie to idea Boga/bogów służyła od zawsze i służy człowiekowi nadal w zdobyciu i utrzymywaniu WŁADZY nad masami ludzkimi, dzierżonej w imieniu zawsze jakiegoś boga, boginię czy inne bóstwo. Odkąd tylko człowiek wpadł na pomysł „niewidzialnej istoty” chcącej panować nad ludźmi w zamian za pomoc z jej strony – ten pomysł sprawdza się doskonale, mimo upływu wielu tysięcy lat od jego powstania.

 

 

Wrzesień 2017 r.

Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
29. Redakcja AL 2017-09-26
28. Odpowiedź do 26 Drobner 2017-09-26
27. Leszek AL 2017-09-25
26. odpowiedź do 22 AL 2017-09-25
25. Więcej wyobrażni Panie AL Leszek 2017-09-24
24. Nauka zajmująca się bogami… Drobner 2017-09-24
23. Dziękuję za wyjaśnienie. Lucjan Ferus 2017-09-24
22. Logika dyskusji z wierzącymi Drobner 2017-09-24
21. Lucjan Ferus AL 2017-09-23
20. Propozycja dla czytelnika AL. Lucjan Ferus 2017-09-23
19. Redakcja namolnego ignoranta. 2017-09-23
18. Redakcja AL 2017-09-23
17. Redakcja AL 2017-09-22
16. Drobnerowi. Lucjan Ferus 2017-09-22
15. Drobner 2017-09-22
14. Redakcja AL 2017-09-21
13. Mirek AL 2017-09-21
12. Odpowiedź czytelnikowi AL. Lucjan Ferus 2017-09-21
11. AL Mirek 2017-09-21
10. Z Mirek AL 2017-09-20
9. Lucjan Ferus AL 2017-09-20
8. Analogie Mirek 2017-09-20
7. Odpowiedź czytelnikowi AL. Lucjan Ferus 2017-09-20
6. Lucjan Ferus AL 2017-09-19
5. Kwestia duchowa Leszek 2017-09-19
4. Tylko tyle?! Lucjan Ferus 2017-09-19
3. Lucjan Ferus AL 2017-09-19
2. Odpowiedź czytelnikowi AL. Lucjan Ferus 2017-09-18
1. Lucjan Ferus AL 2017-09-17


Nowy ateizm i krytyka religii

Znalezionych 414 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Chcecie zamknąć mi usta? Idźcie na koniec kolejki!   Raza   2017-10-16
Moja ambiwalentna krytyka religii II.   Ferus   2017-10-15
Moja ambiwalentna krytyka religii   Ferus   2017-10-08
Nie rydzykujmy Polski   Koraszewski   2017-10-06
Relikty religijnego myślenia, Część II.   Ferus   2017-10-01
Nigeria: dlaczego religie potrzebują państwowych pieniędzy na pielgrzymki?   Igwe   2017-09-30
Relikty religijnego myślenia   Ferus   2017-09-24
Niespójne koncepcje Boga, Część II   Ferus   2017-09-17
W poszukiwaniu definicji islamu i islamizmu   Ahmad   2017-09-17
Niespójne koncepcje Boga.   Ferus   2017-09-10
Trzy stulecia bałwochwalstwa   Ferus   2017-09-03
Kościół katolicki i jego cuda   Edamaruku   2017-08-28
Czyżby bunt aniołów stróżów?   Ferus   2017-08-27
Czy nauka czyni zbędną wiarę w Boga?   Stenger   2017-08-25
Imam, który wzywał do unicestwienia Żydów, robił to, co inni   Gabra   2017-08-19
Ostatnia gimnazjalna ciąża w Rzeczpospolitej   Kruk   2017-08-14
Dlaczego jestem ateistą?   Koraszewski   2017-08-13
Boże słowo głoszone z ambony     2017-08-10
Bohaterscy imamowie, o których nic nie słychać   Khan   2017-08-03
Poznacie ich po ich owocach   Grayling   2017-07-30
Krytyczne myślenie i aktywny humanizm w Afryce w epoce Internetu   Igwe   2017-07-14
Świadomość w oczach wierzących i niewierzących   Andrews   2017-07-06
Realizm, islamizm i islam: kiedy zaczną się trudne rozmowy?   Herf   2017-06-19
Czego naucza imam w Kopenhadze     2017-06-19
Nowoczesność, ponowoczesność i głódź wiedzy   Koraszewski   2017-06-18
Zaakceptować terror islamski jako nową normalność?   Darwish   2017-06-16
Śmierć mniejszości religijnej pod władzą radykalnego islamu   Rafizadeh   2017-06-14
Naprawdę terroryzm nie ma żadnego usprawiedliwienia?   Ferus   2017-06-11
Republika Ateistów odparła atak religijnych ekstremistów   Stone   2017-06-07
Ateiści nie pomagają, pewnie źle patrzyłeś   Koraszewski   2017-06-03
Wychowywanie dżihadystów: drabina radykalizacji i jej antidotum   Fares   2017-06-03
Nieudacznicy, tchórze? Nie, idealiści   Carmon   2017-06-02
Francja: ideologia islamskiego cierpiętnictwa   Mamou   2017-05-30
Proca z celownikiem laserowym   Ferus   2017-05-21
Grzechy religii: koncepcja „chorego człowieczeństwa”.   Ferus   2017-05-14
Poświąteczna refleksja: wymuszanie wdzięczności   Ferus   2017-05-07
Azyl ignorancji. Część X.   Ferus   2017-04-30
Ściganie bluźnierstwa zasługuje na szyderstwo i pogardę   Igwe   2017-04-27
Poświąteczna refleksja: wymuszanie poczucia winy   Ferus   2017-04-23
Islamscy towarzysze podróży w drodze do bigoterii i masowych mordów   Fernandez   2017-04-23
Chłopiec kaznodzieja   Dawkins   2017-04-19
O jakości naszych bogówCzęść IV   Ferus   2017-04-16
Wrobieni w „wolną wolę”   Ferus   2017-04-09
Żyjemy w epoce drugiej kontrreformacji   Koraszewski   2017-04-03
Autor urojony i jego frustracje   Ferus   2017-04-02
Azyl ignorancji, Część IX.   Ferus   2017-03-26
O jakości naszych bogów.Część III.   Ferus   2017-03-19
O religii bez cienia szacunku   Koraszewski   2017-03-16
Azyl ignorancji. Część VIII.   Ferus   2017-03-12
Dyskryminacja jest wynikiem fanatyzmu w systemie edukacji   Al-Dachachni   2017-03-11
Pod sztandarem Niebios   Foster   2017-03-09
O jakości naszych bogów. Część II.   Ferus   2017-03-05
O jakości naszych bogów   Ferus   2017-02-26
Wierzący wszelkiej maści łączcie się   Koraszewski   2017-02-23
Azyl ignorancji. Część VII.   Ferus   2017-02-19
Otwarty umysł jest zaletą   Andreadis   2017-02-16
Czy krytyczne myślenie zmieni Afrykę?   Igwe   2017-02-13
Wolna wola - klucz do piekielnych bram (II).   Ferus   2017-02-12
Wolna wola - klucz do piekielnych bram   Ferus   2017-02-05
Osaczeni przez religię   Rushdie   2017-02-03
Azyl ignorancji. Część VI.   Ferus   2017-01-29
Rozum i Wiara. Część  XVII   Ferus   2017-01-22
Refleksje sprzed lat: „Spisek sykstyński”   Ferus   2017-01-15
Wystarczy zadawać pytania?   Ferus   2017-01-08
Niewierny Tomasz i krzew gorejący   Ferus   2017-01-01
Nie pożądaj żony bliźniego swego nadaremno   Koraszewski   2016-12-27
Rozum i Wiara. Część XVI   Ferus   2016-12-25
Czy mit o Świętym Mikołaju jest niemoralny?   Novella   2016-12-23
Dwie tezy dla „postępowców” o dżihadzie   Lumish   2016-12-23
Kolejne wyznanie ex-muzułmanki     2016-12-21
Azyl ignorancji. Część V.   Ferus   2016-12-18
"Nic wspólnego z islamem"?   Bergman   2016-12-11
Rozum i Wiara. Część XV.   Ferus   2016-12-11
Pierwsze pokolenie ex-muzułmanów     2016-12-07
Azyl ignorancji. Część IV.   Ferus   2016-12-04
Podporządkować prawo Bogu, czy bogów prawu?   Koraszewski   2016-11-30
Rozum i Wiara. Część XIV.   Ferus   2016-11-27
Azyl ignorancji. Część III.   Ferus   2016-11-20
Rozum i Wiara. Część XIII   Ferus   2016-11-13
Azyl ignorancji, Część II   Ferus   2016-11-06
Test na prawdziwość religijnej wiary   Ferus   2016-10-30
Azyl ignorancji.   Ferus   2016-10-23
Refleksje sprzed lat   Ferus   2016-10-16
Kościół, nauka i próby pogodzenia wiary z życiem   Koraszewski   2016-10-07
Uwagi o prawdziwych katolikach i prawdziwych muzułmanach   Koraszewski   2016-10-05
Dzisiejszy strajk i encyklika z 1968 roku   Koraszewski   2016-10-03
"Chrześcijańskie dziewczyny są przeznaczone tylko do jednego – do dawania przyjemności muzułmańskim mężczyznom”   Ibrahim   2016-10-03
Fiasko poszukiwań dobrego Boga   Ferus   2016-10-02
Podobno obrona ewolucji stała się właśnie trudniejsza. A juści.   Coyne   2016-09-30
Wywiad z Waleedem Al-Husseinim   Canlorbe   2016-09-29
Dobroć biblijnego Boga   Ferus   2016-09-25
Po wygnaniu 160 tysięcy demonów, główny egzorcysta Watykanu idzie do nieba   Coyne   2016-09-24
Szukając dobrego Boga w Biblii   Ferus   2016-09-18
Artykuł ateistki w “New York Times” zachwala prawdziwe cuda dokonane przez początkujących świętych   Coyne   2016-09-16
Szukając dobrego Boga w realnym świecie   Ferus   2016-09-11
Wierzę w Boga Ojca   Koraszewski   2016-09-09
Rozdzielenie religii i państwa – warunkiem demokracji     2016-09-08
Demony w afrykańskiej szkole?   Igwe   2016-09-05
Tłumaczenie rzeczywistości na religijną modłę   Ferus   2016-09-04
W poszukiwaniu drogi do świeckiego państwa   Koraszewski   2016-09-01

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm



Od niepamiętnych czasów



Tunezyjczycy przeciw złemu prawu



Drugie prawo termodynamiki



Pochwała ignorancj



Mistyfikacja Sokala



Intronizacja Chrystusa



Obama chrzescijanie



Szelest liści



Czego wam nie pokazują?



Rozdzielenie religii i państwa



Trwa ewolucyjne upokorzenie archeopteryksa



Trucizna, kamuflaż i tęcza ewolucji



Religia zdrowego rozsądku



Kto się boi czarnego luda?



Land of the pure



świecące ryby



Lewica klania sie



Nis zgubic



Religia pieklo



Nienawisc



Niedożywienie w Ugandzie



Ewolucja nieunikniona



Starty z powierzchni



Niewolnictwo seksualne



Miłość teoretycznie przyzwoitych



Psy nie idą do Nieba


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk