Prawda

Piątek, 19 kwietnia 2019 - 14:28

« Poprzedni Następny »


Krzywdy wyrządzone ludzkości przez naukę


Lucjan Ferus 2019-04-01


Motto: „Nic nie wyrządziło ludzkości większej szkody niż religia i nic nie przyniosło nam więcej pożytku niż nauka” Richard Dawkins.


Niemożliwością jest, by w tym jednym zdaniu, autor „Boga urojonego” zdołał zawrzeć taką przerażającą prawdę. No cóż, nie twierdzę, iż nie ma on całkowitej racji, jednak patrząc obiektywnie, nauka także wyrządziła ludzkości wiele krzywd i to o wiele gorszych, bo są to KRZYWDY FUNDAMENTALNE, co pokażę poniżej. Mam przed sobą książkę autorstwa Michaela Schmidta-Salomona Humanizm ewolucyjny z podtytułem: „Dlaczego możliwe jest dobre życie w złym świecie”, a w rozdziale pt. „Krzywdy fundamentalne” czytamy:


„Nauka” – mało które słowo wiąże się tak ściśle z obietnicą postępu. /../ Życie bez nauki stało się nie do pomyślenia. /../ A jednak mimo, że nauka jest wszechobecna, błędem byłoby przedstawianie jej historii, jako pasma sukcesów, gdyż tryumfalnemu pochodowi wiedzy zawsze towarzyszyły gwałtowne próby jej zwalczania. Protest wierzących wobec naukowego instruowania ich dzieci jest oczywiście zrozumiały, gdyż nic nie obnaża błędów tradycyjnych modeli opisowych świata wyraźniej niż naukowe rozjaśnienie faktycznego stanu rzeczy.

 

Należy jednak zauważyć, że poważne problemy z trzeźwą naukową perspektywą mają nie tylko ludzie zagorzali religijnie (bez względu na ich pochodzenie!). Również nastawiona raczej neutralnie do tematów religijnych większość społeczeństwa z trudem radzi sobie z fundamentalnymi krzywdami, niechybnie związanymi z postępującym procesem naukowych roz(od)czarowań. Zwrócił na to uwagę już przed kilkudziesięciu laty Zygmunt Freud. Wskazał on trzy fundamentalne krzywdy, jakie nauka wyrządziła narcystycznej miłości człowieka. Są to:

 

1. „Krzywda kopernikańska”, wynikająca z rozpoznania, że Ziemia nie jest centrum Wszechświata.

2. „Krzywda darwinowska”, zrodzona z wiedzy, że człowiek jest jedynie przypadkowym produktem naturalnej ewolucji, należącym do rodziny naczelnych.

3. „Krzywda psychologii głębi”, będąca rezultatem rozpoznania, że sterowany podświadomością człowiek nie jest „panem samego siebie”.

Freudowską listę fundamentalnych krzywd w międzyczasie rozszerzono i doprecyzowano. Obecnie znajduje się na niej m.in.:

4. „Krzywda etologiczna”– ludzkość nie tylko jest związana ze światem zwierząt historycznym pochodzeniem, lecz także demonstruje to powiązanie w swoim codziennym zachowaniu.

5. „Krzywda epistemologiczna”– musimy uznać, że dysponujemy, podobnie jak wszystkie zwierzęta, jedynie względnym, ograniczonym aparatem poznawczym, który nie jest ukierunkowany na „rzeczywistość jako taką”, lecz sprawdza się jedynie jako narzędzie przetrwania w naszej niszy ekologicznej.

6. „Krzywda socjobiologiczna”wszelkie formy życia kierują się zasadą korzyści własnej, nawet najszlachetniejsze objawy altruizmu dają się zredukować do „genetyczno-memetycznego egoizmu”.

7. „Krzywda ekologiczna”– jesteśmy uzależnieni od biosfery o tak złożonej strukturze, że nie potrafimy jej ani przejrzeć, ani kontrolować, co po raz kolejny boleśnie uświadomiła nam katastrofalna powódź w południowo-wschodniej Azji.

8. „Krzywda kulturowo-relatywistyczna”albo „polityczno-ekonomiczna” – nasze idee, ideały, religie i sztuka nie są w żadnym wypadku „ponadczasowe” czy „ponadhistoryczne”, lecz zależą w dużej mierze od aktualnego stanu rozwoju technologii produkcyjnych oraz podziału władzy i form posiadania w społeczeństwie, w którym żyjemy.

9. „Krzywda kosmologiczno-eschatologiczna”– życie jest przejściowym fenomenem w kosmosie dryfującym w stronę „śmierci z wychłodzenia” lub innych apokaliptycznych wersji swojego końca.

10. „Krzywda paleontologiczna”– ludzkość pojawiła się w ostatniej chwili naszego planetarnego czasu i kiedyś zniknie, podobnie jak wszystkie gatunki przed nią.

11. „Krzywda ewolucyjna”– ewolucja (zarówno biologiczna, jak i kulturowa) nie podlega linearnemu rozwojowi w kierunku lepszego, bardziej złożonego czy wyżej rozwiniętego stanu, lecz stanowi ślepą, „krętą drogę na cienkiej granicy życia”.

12. „Krzywda neurobiologiczna”– tzw. autonomiczne „ja” jest produktem nieuświadomionych procesów neuronalnych; „duchowość” opiera się na „cielesności”; „wolna wola” (w ścisłym znaczeniu) jest iluzją; „wizje” religijne są wynikiem nadczynności w płacie skroniowym mózgu itp. /../

 

W miarę rozwoju nauki, szczególnie w ostatnich dziesięcioleciach, homo sapiens, rzekome „ukoronowanie stworzenia”, odczarował sam siebie. /../ Jednak większość ludzi wciąż jest pogrążona w wyobrażeniach, które w obliczu obecnego stanu wiedzy wydają się tak absurdalne, jak popularny niegdyś pogląd, że Ziemia jest płaska. /../ Podczas gdy technologicznie wkroczyliśmy w XXI wiek, nasz obraz świata wciąż jest przesiąknięty prastarymi legendami. To połączenie wysokiej wiedzy technicznej z naiwną dziecięca wiarą, może okazać się w dłuższej perspektywie fatalne w skutkach. Postępujemy jak pięciolatki, którym powierzono odpowiedzialność za stery samolotu pasażerskiego”.

Co takiego?! „Popularny niegdyś pogląd, że Ziemia jest płaska”? Ten pogląd nadal ma się dobrze, mimo XXI wieku. Do powyższych krzywd fundamentalnych dodałbym jeszcze jedną:

 

13. „Krzywda religioznawcza” – dzięki tej dziedzinie ludzie dowiedzieli się, iż „Religia jest pobożną, mimowolną, nieświadomą iluzją; kapłaństwo, kler jest polityczną, świadomą, wyrafinowaną iluzją, jeśli nie od samego początku, to w miarę rozwoju religii” (L.Feuerbach) Czyli wszystkie religie i wszystkich bogów jacy kiedykolwiek byli czczeni podczas historii naszego gatunku, tworzyli sami ludzie własnym rozumem i wyobraźnią. Mówiąc wprost: to nie Bóg stworzył ludzi na własne podobieństwo i obraz, lecz ludzie tworzyli bogów na swoje podobieństwo, obdarzając ich typowo ludzkimi cechami, co nosi nazwę antropomorfizmu.


Tak! Kiedy poznaje się te wszystkie krzywdy wyrządzone ludzkości przez naukę (a znając życie, zapewne nie jest to ostatnie słowo z jej strony), nie ma się co dziwić, że wszelkie religie z niechęcią, a wręcz z nienawiścią odnoszą się do naukowców jak i do nauki. Gdzież w takim świecie może być miejsce dla naszych pradawnych bogów? Jak w takiej sytuacji można wierzyć w biblijnego Boga Jestem Który Jestem, czyli późniejszego Jahwe, a jeszcze późniejszą Trójcę Świętą, który cały Wszechświat stworzył w 6 dni, słowami: „Niechaj się stanie” i tylko w przypadku człowieka uczynił wyjątek i ulepił go z gliny, a jego partnerkę (żonę wg Biblii) „zbudował” z jego żebra. Jak ma w to wierzyć współczesny człowiek?


Albo jak wierni mają wierzyć w Jego Syna, którego spłodził z 13-to letnią dziewczynką przy pomocy Ducha Świętego, po to tylko, by potem przeznaczyć go na krwawą ofiarę odkupującą grzechy ludzkości? Czyli wg dogmatu o Trójcy Świętej, Bóg tę ofiarę z siebie, złożył samemu sobie, po to, by przebłagać/przekupić siebie za swe nieudane stworzenia – ludzi. Jak w to wierzyć? Albo jak można wierzyć w innego Boga, nakazującego swym wyznawcom zabijać  ludzi, którzy w niego nie wierzą, lub wierzą w nieco inny sposób, uznawany przez niego za bluźnierczy? I za te odrażające morderstwa obiecuje im w raju po 72 dziewice. Czy da się wierzyć w tych naszych „bogów” bez posiadania jakichkolwiek wątpliwości?                                                             

Lecz to jeszcze nie wszystko. Do „kompletu” powyższych krzywd wyrządzonych ludzkości przez naukę, należałoby jeszcze dodać krzywdę, jaką nauka wyrządziła tym wszystkim, którzy pragnąc za wszelką cenę obronić religijny pogląd, iż Bóg jest początkiem wszelkich procesów biologiczno-przyrodniczych na Ziemi, twierdzili, że ewolucja jest dziełem bożym (nawet nasz święty rodak z Wadowic zdawał się podzielać tę tezę). Jak na tę hipotezę zareagowała nauka? Otóż jak można się było spodziewać, nauka nie polemizuje z takimi dziwacznymi poglądami (od strony teologicznej jak i naukowej), ale przedstawia niektóre WADY ewolucji (tego ponoć tworu bożego). Oto one, a wypunktował je Stanisław Lem:

„1.Ewolucja utrzymuje nadmiar przesyłanej genotypowo informacji na możliwie najniższym poziomie jaki jest jeszcze do pogodzenia z kontynuacją gatunku. Wygląda to tak, jak konstruktor biorący udział w wyścigu samochodowym, któremu nie zależy na tym, aby dojechały wszystkie auta do mety, wystarczy mu, iż dojedzie 1 na 1000. Dlatego stawia on na ilość aut, a nie na jakość.

2.Ewolucja nie kumuluje własnych doświadczeń. Jest konstruktorem zapominającym własne osiągnięcia. Za każdym razem szuka ich od nowa. Jeśli jakiś gatunek, któremu udało się wykształcić wysoko wyspecjalizowane organy, ginie, wraz z nim przepadają wszystkie te „wynalazki”.

3.Ewolucja jest „krótkowzroczna”. Stosuje pewne rozwiązania dotąd, aż przypadek stworzy inną możliwość. Jednak gdy dane rozwiązanie blokuje drogę innym, nawet bardziej wydajnym i doskonalszym, rozwój całego układu zamiera.

4.Ewolucja nie może osiągnąć rozwiązań na drodze zmian stopniowych, jeśli każda z takich zmian nie jest użyteczna natychmiast w danym pokoleniu. (Dlatego nie powstało koło, ponieważ koło nie ma „form przejściowych”).

5.Ewolucja stosuje zasadę „zbędnych komplikacji”. Np. biochemiczna indywidualność dziecka różni się od tejże indywidualności matki (dlatego jest odrzucane).

6.Ewolucja nie eliminuje z danego rozwoju osobniczego elementów zbędnych. Np. podczas embriogenezy płód powtarza fazy rozwojowe zamierzchłych stanów embrionalnych, wykształcając kolejno skrzela, ogon itd. (ontogeneza odtwarza filogenezę).

7.Ewolucja w swych „wielkich odkryciach” działa zupełnie przypadkowo, jak los na loterii życia.

8.Twory ewolucji charakteryzują się złym wyborem „budulca”, wszystko oparte jest na bazie białka.

9.W ewolucji nie ma „drogi wzwyż”, nie ma żadnego rozwoju, jest tylko wyłącznie problem przekazywania kodu. Wygląda na to, że natura jest twórcą, który nie widzi własnych tworów i nie zna ich przyszłości. Natura w bezustannych próbach, raz po raz zapędza się w zamknięte ślepe uliczki – wtedy po prostu zostawia w nich te niewydarzone rezultaty swoich eksperymentów, którym nie przyświecało nic prócz cierpliwości: bo trwały setki milionów lat,.. i zabierała się do nowych. Matka Natura, ojciec Przypadek!” (wg Summa technologiae Stanisława Lema).

Czy to są działania godne mądrego, wszechwiedzącego i wszechmocnego konstruktora, za jakiego uważa się Boga? Czy ów doskonały pod każdym względem Bóg mógłby chcieć, aby jego dzieło, którym m.in. jest Ziemia, życie biologiczne na niej i jego „korona stworzenia” – człowiek, powstały z takiego dalekiego od doskonałości, pełnego wad, przypadkowego i nieprzewidywalnego procesu? Gdzie w nim jest miejsce na trzystopniową Opatrzność Bożą, poprzez którą Stwórca ma realną, całościową i nieustającą opiekę nad swymi stworzeniami? Gdzie jest miejsce w tejże ewolucji na SENS ŻYCIA dla istot rozumnych? Czy ci, którzy w ewolucji widzą dzieło Boże, próbowali odpowiedzieć na te pytania?


Na koniec: skoro na początku powołałem się na obiektywizm w ocenach, wypadałoby teraz przytoczyć krzywdy jakie ludzkości wyrządziły religie w czasie swego długiego istnienia, prawda? Jednakże zamiast wyliczać te niezliczone miliony ofiar zabijanych w bezlitosny sposób w imię naszych przeróżnych bogów, ograniczę się do paru fragmentów z pozycji religioznawczych, pokazujących „jak w soczewce” ten odwieczny „święty” proceder, który nigdy nie był oficjalnie potępiony. No cóż, skoro miało być obiektywnie?

„Przyjrzyjmy się świadectwom historii: miliony trupów na wszystkich kontynentach, miliony mordowanych przez długie stulecia w imię Boga /../ Inkwizycja, tortury, krucjaty, ludobójstwa, masakry, pogromy, gwałty, eksterminacje, wyzysk, handel niewolnikami, sprzedawanie mężczyzn, kobiet i dzieci” (Opus diaboli, K.Deschner).

I swoiste podsumowanie tego problemu przez Bertranda Russella:


„Można skonstatować ciekawy fakt, że im intensywniejsza była religijność danego okresu, im głębsza wiara w dogmat, tym większe było okrucieństwo i tym gorszy ogólny stan rzeczy. W tak zwanych wiekach wiary, gdy ludzie rzeczywiście wierzyli we wszystkie twierdzenia religii chrześcijańskiej, mieliśmy tortury Inkwizycji, miliony nieszczęśliwych kobiet spalono jako czarownice i nie było okrucieństwa, którego by się nie dopuszczono na wszelkiego rodzaju ludziach w imię religii”.   

Podsumuję to dokonaniami św.Augustyna, który wymyślił pojęcie „wojny sprawiedliwej” i uzasadniając „słuszne prześladowania” przeciwstawiał im „prześladowanie niesprawiedliwe”: „Prześladowania kościelne są sprawiedliwe, bo podyktowane miłością, zaś prześladowania uderzające w Kościół zasługują na potępienie, gdyż płyną z okrucieństwa”. Innymi słowy: nie ma co mówić o zbrodniach religii, gdyż były one czynione dla dobra ludzkości. Otóż to! Pamiętajmy, iż „Cel uświęca środki”, a jest on wg religii najważniejszy ze wszystkiego.


W nawiązaniu do owych „prześladowań kościelnych podyktowanych miłością” w/wym. autor pyta w swojej książce: „Gdzie znajdziemy tyle frazesów o wszechogarniającej miłości i taką pochłaniającą właściwie wszystko, nienawiść? Gdzie znajdziemy religię, która z miłości zabija, torturuje, kradnie, szantażuje, pozbawia czci, oczernia i wyklina?”. Takie religie bez trudu znajdziemy na Ziemi, wystarczy przyjrzeć się religiom monoteistycznym. Może więc Richard Dawkins miał rację w cytowanym na wstępie twierdzeniu? Byłoby to możliwe?

 

1 kwietnia (Prima Aprilis) 2019 r.                 ------ KONIEC----     


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
3. Dziękuje za uznanie Lucjan Ferus 2019-04-04
2. zgrabne podsumowanie Leszek 2019-04-03
1. Prima Robert Śliwa 2019-04-02


Nowy ateizm i krytyka religii

Znalezionych 538 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Dziękujmy Panu, korona cierniowa ocalona   Koraszewski   2019-04-19
Czary, zagrożenie bezpieczeństwa i prawo szariatu   Igwe   2019-04-16
Rozmyślając nad sensem życia (II).   Ferus   2019-04-14
Dlaczego ateiści walczą o prawo wyjścia z cienia w Afryce i nie tylko w Afryce?   Igwe   2019-04-10
Rozmyślając nad sensem życia   Ferus   2019-04-07
Krzywdy wyrządzone ludzkości przez naukę   Ferus   2019-04-01
Zdobywca nagrody Templetona i jego nonsensy w „Scientific American”   Coyne   2019-03-28
Mały Traktat o duszy dziecka poczętego tak lub inaczej   Koraszewski   2019-03-26
Czy religijne prawdy są zbyt trudne do zrozumienia? (II)   Ferus   2019-03-24
Zwalczanie oszukańczych kapłanów i komercjalizacji religii w Republice Południowej Afryki   Igwe   2019-03-23
Dlaczego musiałem zostać ateistą   Ferus   2019-03-17
Eks-ateistka obnaża nędzę ateizmu   Koraszewski   2019-03-07
Ego kontra Świadomość. Czyli lepiej żyć złudzeniami czy prawdą o rzeczywistości?   Ferus   2019-03-03
Trzy dni, które nie wstrząsną Kościołem   Koraszewski   2019-02-25
Ego kontra Świadomość II. Czyli lepiej żyć złudzeniami czy prawdą o rzeczywistości?   Ferus   2019-02-24
Kiedy największa na świecie sunnicka instytucja religijne potępi swój kolonializm?    Shoaaib   2019-02-24
Artykuł w ”New York Times”: Nauka może uczyć się od religii   Coyne   2019-02-20
Ego kontra Świadomość. Czyli lepiej żyć złudzeniami czy prawdą o rzeczywistości?   Ferus   2019-02-17
Papież ucałował notorycznego islamistycznego antysemitę   Meotti   2019-02-12
Czy religijne prawdy są zbyt trudne do zrozumienia?   Ferus   2019-02-10
Płaska Ziemia: kwestia wiedzy czy wiary? (II)   Ferus   2019-01-27
Płaska Ziemia: czyli kwestia wiedzy czy wiary?   Ferus   2019-01-20
Zachodni apologeci ekstremizmu   Rafizadeh   2019-01-19
Refleksje po lekturze „Ateisty”   Ferus   2019-01-13
Czy Afryce potrzebna jest religijna reformacja?   Igwe   2019-01-08
Eksperci od „prawdziwej” wolności i grzechu   Ferus   2019-01-06
Ośmioletnia panna młoda   Rafizadeh   2019-01-02
Intrygujące pytanie papieża Franciszka   Ferus   2018-12-30
Tak, jest wojna między nauką a religią   Coyne   2018-12-29
Jasełkowo-teologiczne refleksje dziadka „Maryi panienki”.   Ferus   2018-12-23
Pogodzenie nauki i religii?   Coyne   2018-12-21
Adwokat diabła II.Czyli religijna wersja ludzkich umiejętności „poszukiwania wyjścia”.   Ferus   2018-12-16
Adwokat diabła. Czyli religijne racje zastępujące prawdę.   Ferus   2018-12-09
Duchowni wypaczają religię i mordują kobiety   Reza   2018-12-03
Niechciany dar Boga. Czyli trudności z akceptacją nieuniknionego.   Ferus   2018-12-02
W Nigerii porzucenia religii jest ryzykownym przedsięwzięciem   Igwe   2018-11-29
Człowiek musi w coś wierzyć. Podsumowanie.   Ferus   2018-11-25
 “Islam przeżywa ostre starcie z nowoczesnością i wymaga reform”     2018-11-22
Człowiek musi w coś wierzyć. Schizma arcybiskupa Lefebvre'a   Ferus   2018-11-18
Człowiek musi w coś wierzyć. Mariawici.   Ferus   2018-11-11
Boski niebyt, nauka i patriotyzm   Koraszewski   2018-11-07
Człowiek musi w coś wierzyć. Raskolnicy, Swedenborg.   Ferus   2018-11-04
Człowiek musi w coś wierzyć. Savonarola, Luter i inni   Ferus   2018-10-28
Allah stworzył kobiety, żeby były w domach     2018-10-25
Prawdziwy opór przeciw fanatyzmowi   Chesler   2018-10-24
Człowiek musi w coś wierzyć. Kontynuacja.   Ferus   2018-10-21
List Einsteina kwestionujący religię, biblię i ideę Boga jest znowu na sprzedaż   Coyne   2018-10-19
Jak ekstremistyczny rząd traktuje dziewczynki i kobiety   Bulut   2018-10-19
Szatan pierwszej klasy   Kruk   2018-10-15
Przemyślana odmowa przymusowej relokacji uchodźców   Ferus   2018-10-14
Kiedy rzeczywistość zaprzecza religijnej fikcji. Czyli refleksje nad listem papieża Franciszka do ludu Bożego.   Ferus   2018-10-07
Rozum uskrzydlony wiarą (III)   Ferus   2018-09-30
Rozum uskrzydlony wiarą (II)   Ferus   2018-09-23
Rozum uskrzydlony wiarą   Ferus   2018-09-16
Zbrodnie Boga czy zbrodnie ludzi w imieniu Boga?   Ferus   2018-09-09
Kiedy stworzenie czuje się lepsze od Stwórcy.   Ferus   2018-09-02
Na skrzydłach Nauki i Wiary (III)   Ferus   2018-08-26
Na skrzydłach Nauki i Wiary (II)   Ferus   2018-08-19
Na skrzydłach Nauki i Wiary   Ferus   2018-08-12
Religia i strach, historia hidżabu   Rafizadeh   2018-08-10
Dziecko, grzech i kochający Ojciec w niebie   Ferus   2018-08-05
Refleksje sprzed lat: Na skrzydłach Nauki i Wiary II.   Ferus   2018-07-29
Refleksje sprzed lat: Na skrzydłach Nauki i Wiary.   Ferus   2018-07-22
Bogowie jak ludzie: bogowie na niby (VI)   Ferus   2018-07-15
Czy panie zaorzą Kościół?   Koraszewski   2018-07-09
Bogowie jak ludzie: bogowie na niby (V)   Ferus   2018-07-08
Bogowie jak ludzie: bogowie na niby (IV)   Ferus   2018-07-01
Wolna myśl, religianctwo i nasze uniwersytety   Igwe   2018-06-29
Bogowie jak ludzie: bogowie na niby (III)   Ferus   2018-06-24
Bogowie jak ludzie: bogowie na niby (II)   Ferus   2018-06-17
Bogowie jak ludzie: bogowie na niby   Ferus   2018-06-10
Islam jest nie do pogodzenia z wolnością   Imani   2018-06-06
Człowiek musi w coś wierzyć. Nestorianizm.   Ferus   2018-06-03
Wielkie urojenie świętych pism   Mohamed   2018-06-01
Niech przemówią tureccy uczeni: zobaczymy czym jest islamizm   Bekdil   2018-05-30
Człowiek musi w coś wierzyć. Arianizm.   Ferus   2018-05-27
Seks w Kościele Powszechnym   Koraszewski   2018-05-25
Człowiek musi w coś wierzyć. Spadkobiercy manicheizmu.   Ferus   2018-05-20
Ateizm w Nigerii Północnej   Igwe   2018-05-15
Człowiek musi w coś wierzyć. Manicheizm.   Ferus   2018-05-13
Paradoksy cudu Słońca w Fatimie   Ferus   2018-05-06
Człowiek w labiryncie iluzji. Suplement II.   Ferus   2018-04-29
Człowiek w labiryncie iluzji. Suplement.   Ferus   2018-04-22
Człowiek w labiryncie iluzji. Część VI.   Ferus   2018-04-15
Australijski arcybiskup odmawia informowania o pedofilii księży i ich ofiarach   Coyne   2018-04-12
Nocna rozmowa z biskupem o sensie życia   Koraszewski   2018-04-09
Człowiek w labiryncie iluzji (Część V)   Ferus   2018-04-08
Człowiek w labiryncie iluzji  (Część IV)   Ferus   2018-04-02
Czy Bóg kocha małpi patriotyzm?   Koraszewski   2018-03-26
Człowiek w labiryncie iluzji (III)   Ferus   2018-03-25
O przebudzenie sceptycyzmu w Mozambiku   Igwe   2018-03-21
Człowiek w labiryncie iluzji (II)   Ferus   2018-03-18
Ateizm i religijna nienawiść w Zambii   Igwe   2018-03-15
Człowiek w labiryncie iluzji   Ferus   2018-03-11
Refleksje sprzed lat: „Czy pewność to prawda?”   Ferus   2018-03-04
Tęsknota za bezpiecznym miejscem III.     2018-02-25
Czy Pan Bóg lubi kiszone ogórki?   Koraszewski   2018-02-21
Tęsknota za bezpiecznym miejscem (II)Czyli Królestwo Niebieskie na Ziemi.   Ferus   2018-02-18
Tęsknota za bezpiecznym miejscem. Czyli Królestwo Niebieskie na Ziemi.   Ferus   2018-02-11
Archipelag islam, czy mamy się bać?   Koraszewski   2018-02-08

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm



Od niepamiętnych czasów



Tunezyjczycy przeciw złemu prawu



Drugie prawo termodynamiki


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk