Prawda

Piątek, 13 grudnia 2019 - 23:10

« Poprzedni Następny »


Hipoteza Boga kontra nauka


Lucjan Ferus 2019-07-21

Zmarły w sierpniu 2014 roku Victor J. Stenger, amerykański astrofizyk, zdeklarowany ateista, filozof zajmujący się tematyką popularnego sceptycyzmu religijnego. Jego artykuły były często publikowane na łamach dawnego „Racjonalisty”.
Zmarły w sierpniu 2014 roku Victor J. Stenger, amerykański astrofizyk, zdeklarowany ateista, filozof zajmujący się tematyką popularnego sceptycyzmu religijnego. Jego artykuły były często publikowane na łamach dawnego „Racjonalisty”.

Niniejszy tekst jest niejako pokłosiem lektury książki Czterej jeźdźcy Apokalipsy. Jak się zaczęła ateistyczna rewolucja, na podstawie której napisałem dwa teksty. Co by o niej nie mówić (mam na myśli komentarze Czytelników różnie oceniających jej wartość poznawczą), uważam, że warto było ją przeczytać już chociażby dlatego, że jej Autorzy w wielu miejscach odwołując się do różnych książek, podają w przypisach ich pełne tytuły, rok wydania itp. Dzięki czemu dodatkowo przeczytałem dwie pozycje: Czarną chmurę Freda Hoyle z 1957 r. i Bóg. Błędna hipoteza. Victora J. Stengera z 2018 r.

Fantastyką naukową (i innymi jej odmianami)przestałem się interesować już kilkanaście lat temu, skąd więc u mnie ten sentymentalny „powrót do przeszłości”? Wiąże się to z pewnym wydarzeniem. Otóż na początku lat 90-tych nabywałem książki SF nie tylko w księgarniach czy antykwariatach ale też na bazarach. I tak się składa, iż tę akurat pozycję próbowałem kupić kilkakrotnie, jednak rezygnowałem z powodu wysokiej ceny: 30 tys. zł. Było to dużo jak na książkę w miękkiej oprawie, bo za podobną sumę kupiłem wtedy trzytomowe wydanie Władcy pierścieni J.R.R.Tolkiena, w twardej płóciennej oprawie z pięknymi ilustracjami.

 

Kiedy jednak teraz przeczytałem jak Dawkins w swoim eseju pisze o niej, iż „jest to być może najlepsza powieść fantastycznonaukowa, jaką czytałem”, a potem streszcza ją na dwóch stronach przechodząc do tzw. „Wielkich Pytań” ludzkości, na które jeszcze nie znamy odpowiedzi, pomyślałem, że musiało ominąć mnie coś wyjątkowego i wartościowego. Nie było jej w sprzedaży więc wypożyczyłem ją z biblioteki. Dwa dni zajęło pani bibliotekarce jej znalezienie, gdzieś w piwnicy, gdzie mieszczą się stare książki (60 lat to już taka staroć?). Po jej lekturze miałem mieszane odczucia, jak to czasem w podobnych przypadkach bywa.

 

Przede wszystkim widać, że Dawkins nie czytał powieści SF Stanisława Lema (oraz jego opowiadań), które wielokrotnie przewyższały powieść Freda Hoyle. W Czarnej chmurze jej autor opisuje spotkanie ludzi z wyższą inteligencją z Kosmosu, ale ta jej „wyższość” jest tylko „zamarkowana” na tyle, by Czytelnik w to uwierzył, choć się tego nie czuje. Natomiast Lem potrafił w swojej prozie (np. Solaris, Niezwyciężony, Golem XIV, Przyjaciel) wspiąć się na takie wyżyny intelektu, iż autentycznie miało się wrażenie obcowania z wyższym od naszego Rozumem, jak i nieludzkim sposobem rozumowania.

 

Mimo to z pewnym rozrzewnieniem czyta się taką powieść „z myszką”, gdzie komputer pracuje na perforowanych papierowych wstęgach i używany jest tylko „od wielkiego dzwonu”, czyli do wielkich zadań. Choć zapewne na tamte czasy to był szczyt techniki. Przypomniała mi się od razu czytana przed laty ostatnia część trylogii Na srebrnym globie Jerzego Żuławskiego, w której był opis pracowni naukowca z przyszłości. Było w niej mnóstwo rulonów pergaminów lecz ani śladu choćby epidiaskopu, jakiegoś projektora, nie mówiąc już o monitorach i komputerach. Fakt, była pisana na przełomie XIX i XX w.

 

Lem też co prawda opisywał komputery wielkości bloku mieszkalnego, działające na lampach lecz pisał to w formie bajkowej i na wesoło (Cyberiada, w niej Bajki robotów i Elektrybałt Trulla), co tylko dodawało „smaczku” owej fikcyjnej rzeczywistości. No i te „Wielkie Pytania”, z których jedno: „Dlaczego istnieje raczej coś niż nic?” już ma odpowiedź. Dawkins powołując się na fizyka L.Krausa, który w swej książce Wszechświat z niczego z 2012 r., odpowiada, iż „dlatego, że NIC jest niestabilne”. Natomiast w książce Dlaczego jesteśmy ateistami R.Blackford i U.Schuklenk z 2011 r. zacytowana jest wypowiedź wybitnego filozofa A.Grubauma, który „dowiódł, iż jest ono niewłaściwie postawione, ponieważ zawiera w sobie założenie, że naturalnym stanem rzeczy jest „nic” i że konieczna jest przyczyna, by powołać „coś” do istnienia”. /../ Zaś laureat Nagrody Nobla w dziedzinie fizyki A.Wilczek, tak odpowiedział na pytanie, dlaczego istnieje raczej coś niż nic: „Nic jest niestabilne”. Czyli tym pytaniem wierzący już nie powinni „zapędzać w kozi róg” ateistów.

 

Reasumując: warto było przeczytać tę pozycję, chociaż potwierdziła ona moje wieloletnie  przekonanie, iż nie wrócę już do fantastyki (choć bardzo dużo jej zawdzięczam, jeśli chodzi o kształtowanie wyobraźni) gdyż nie wnosi ona już nic nowego do mojego światopoglądu i sposobu myślenia. Natomiast ta druga książka zainteresowała mnie głównie z powodu jej prowokującego podtytułu: „Jak nauka wykazuje, że Bóg nie istnieje”, mimo, że od początku XXI w. niejako „obowiązywała” świat naukowców NOMA, czyli zasada „nienakładających się magisteriów”, przedstawiona przez paleontologa Stephena J.Goulda w książce Skały wieków.

 

Ta zasada głosiła, iż nauka i religia poruszają się jakby w dwóch różnych aspektach rzeczywistości: nauka w materialnej i zmysłowej, a religia w niematerialnej, nadprzyrodzonej, której nie sposób poznać zmysłami, a jedynie „uduchowionym rozumem” i wiarą. Inaczej mówiąc: nauka ma zajmować się wyjaśnieniem świata naturalnego, a religia zagadnieniami związanymi z moralnością. Dlatego rzekomo nie wchodzą sobie „w paradę” (niestety przeczy temu twierdzeniu historia religii). W Przedmowie do w/wym. pozycji Autor pisze:

„Na przestrzeni wieków dowody za i przeciw istnieniu Boga ograniczały się najczęściej do filozofii i teologii. Nauka pozostawała w tym czasie poza linią boczną i w milczeniu obserwowała, jak na boisku odbywa się gra słów. Mimo tego, że nauka zrewolucjonizowała każdy aspekt ludzkiego życia i w znacznej mierze pomogła nam zrozumieć świat, w jakiś sposób zrodziło się przekonanie, że nie ma ona nic do powiedzenia na temat najwyższego bytu, który duża część ludzkości czci jako źródło wszelkiej rzeczywistości. /../

 

Ostatnimi czasy teologowie i teistyczni naukowcy zaczęli spoglądać w kierunku nauki, szukając wsparcia dla swojej wiary w istnienie bytu najwyższego. Opublikowano wiele książek, w których utrzymywano, że współczesna wiedza teoretyczna i empiryczna wspiera twierdzenie o istnieniu Boga, a popularne media szybko rozpowszechniły ten pogląd. /../ W opublikowanej w 2003 r. książce Has Science Found God? krytycznie przeanalizowałem roszczenia naukowych dowodów na istnienie Boga i uznałem je za nieadekwatne. W niniejszej książce pójdę dużo dalej i będę twierdził, że nauka rozwinęła się już wystarczająco, aby autorytatywnie wypowiedzieć się na temat istnienia lub nieistnienia Boga wyposażonego w atrybuty, które tradycyjnie kojarzymy z Bogiem Judeo-chrześciańsko-islamskim”.

Otóż to! Stenger zwraca uwagę na to, co jest najbardziej istotne w idei bogów/Boga: na różne ATRYBUTY jakie przypisują teolodzy Bogu. Dlaczego to jest takie ważne? Ponieważ sam Bóg jest niewidzialny i nienamacalny (jak twierdzą religie), nie można potwierdzić naszymi zmysłami jego istnienia. Jednakże przejawy działania Bożych atrybutów w naszym świecie powinno dać się zaobserwować, jak np. opisany w Biblii przypadek Bożej wszechmocy, kiedy Bóg słowami: „Niechaj się stanie!”, stworzył Wszechświat z niczego.

 

Idąc tym torem rozumowania można przyjąć, że np. jeśli Bóg jest absolutną doskonałością (wg religii), a przy tym jest wszechmocny i wszechwiedzący, to i jego dzieło powinno być równie doskonałe, jak jego Stwórca i nie może być żadnych zewnętrznych przeszkód, które uniemożliwiałyby Bogu jego realizację. Albo jeśli jest nieskończenie miłosierny względem swoich stworzeń, to w stworzonym przez niego świecie nie powinno być jakichkolwiek przejawów bólu, cierpienia, niezawinionych krzywd, przemocy itp. Jeśli mimo to nasz świat jest bardzo niedoskonały, pełen zła, przemocy i cierpienia (np. dzięki tzw. „łańcuchowi pokarmowemu”, w którym wszyscy wzajemnie się zjadają) – oznacza to, że nasz Bóg nie posiada tychże atrybutów, a więc zgodnie z logiką nie może być TYM bogiem. Innymi słowy: Bóg o takich atrybutach nie może istnieć, jeśli w jego dziele nie widać ich przejawów. Podobnie zresztą uważa Victor Stenger:

„Proces, który zastosuję, to naukowa metoda testowania hipotez. Istnienie Boga potraktuję jako hipotezę naukową, a jej konsekwencji będę szukał w obiektywnych obserwacjach świata wokół nas. /../ Oznacza to, że jeśli Bóg wyposażony w takie atrybuty istnieje, to powinno dać się zaobserwować określone zjawiska. /../ Co więcej, jeśli rzeczywiste obserwacje będą takie, jakich należało się spodziewać przy założeniu nieistnienia konkretnego bóstwa, będzie to traktowane jako dodatkowy argument przeciw jego istnieniu. /../ Mówiąc ogólnie, kiedy nie mamy dowodów ani żadnych innych racji, aby uwierzyć w istnienie jakiegoś bytu, to możemy być pewni, że taki byt nie istnieje”.

Aby mieć pewność, że mówimy o tym samym Bogu (podobno nie ma takiego drugiego pojęcia, które byłoby rozumiane w tak różny sposób, jak pojęcie Boga w religiach), w dalszej części książki Stenger precyzuje pojęcie Boga przynależne naszej kulturze:   

„W tradycji trzech monoteizmów Bóg postrzegany jest jako najwyższy, transcendentalny byt – znajdujący się poza materią, przestrzenią i czasem – a jednak uznaje się, że jest on podstawą wszystkiego, co jest dane naszym zmysłom i co daje się opisać w kategoriach materii, przestrzeni i czasu. Co więcej, Bóg ten nie jest bogiem deizmu, który stworzył świat, a potem zostawił go w spokoju, ani też bogiem panteizmu, tożsamym z całością istnienia. Judeo-chrześcijańsko-islamski Bóg w każdej nanosekundzie uczestniczy w każdym zdarzeniu, które zachodzi w każdym nanometrze sześciennym wszechświata, od interakcji kwarków w jądrze atomowym do ewolucji gwiazd w najbardziej odległych galaktykach. Co więcej, Bóg słucha każdej myśli i uczestniczy w każdym działaniu swojego specjalnego stworzenia, tego źdźbła zorganizowanej materii zwanego ludzkością, które porusza się po powierzchni małego kamyka w przepastnym wszechświecie”.

Powyższe poglądy mówiące o uczestnictwie Boga w każdym zdarzeniu zachodzącym w naszej fizycznej rzeczywistości (włącznie ze znajomością naszych myśli zanim powstaną w naszych głowach), potwierdzają orzeczenia Soboru Watykańskiego I, a niejako przy okazji wyjawiają „prawdziwy” powód, dla którego Bóg tak „dziwnie” się zachowuje:

„Bóg działa w świecie nieustannie. Jest przyjętą tezą przez wszystkich teologów katolickich, że Bóg współdziała nie tylko w utrzymaniu w istnieniu, ale także w każdej czynności stworzeń. /../ Bóg współdziała w akcie fizycznym grzechu /../ Bez dopuszczenia zła moralnego – czyli grzechu – na świecie, nie ujawniłby się ten przymiot boży, któremu na imię Miłosierdzie. /../ Dopiero na przykładzie grzesznej ludzkości, grzesznego człowieka, ujawniło się miłosierdzie Boga przebaczającego. /../ Zło moralne w ostatecznym wyniku, służy również celowi wyższemu: chwale bożej,która się uzewnętrznia przede wszystkim w jego miłosierdziu przez przebaczanie, wtórnie zaś w sprawiedliwości przez karę” (100 dowodów na istnienie Boga, bp Z.J.Kraszewski).

Na kilkudziesięciu następnych stronach Autor skrupulatnie (jak na naukowca przystało) omawia różne modele i metody, którymi będzie się posługiwał w swym dowodzeniu. Ciekawe jest motto do tego rozdziału, w którym cytuje Davida Hume: „Wśród głębokiej tej niewiedzy i ciemności, jedyne co wypada uczynić ludzkiemu rozumowi, to zachować sceptycyzm, a przynajmniej ostrożność i nie dopuszczać żadnej hipotezy w ogóle, a tym bardziej takiej, za którą nie przemawia choćby pozór prawdopodobieństwa”. Dalej pisze:

„Jeśli Bóg istnieje, to gdzie jest? Filozof Theodore Drange nazwał to „dowodem z braku dowodu”. Da się go przedstawić formalnie, jak następuje:

1.Jest prawdopodobne, że gdyby Bóg miał istnieć, to mielibyśmy bezsporne, obiektywne dowody jego istnienia.

2.Nie mamy bezspornych, obiektywnych dowodów jego istnienia.

3.Zatem prawdopodobnie Bóg nie istnieje.

W podrozdziale pt. „Niemożliwi bogowie” Autor przedstawia niektóre paradoksy związane ze sprzecznościami wynikającymi z różnych atrybutów Boga. I tak, jest tam: „Bóg posiadający wszystkie doskonałości nie może istnieć”, albo: „Problem zła”, czy też: „Byt transcendentalny nie może być wszechobecny” lub „Doskonały stwórca nie może istnieć” oraz „Byt osobowy nie może być niefizyczny” i wszystkim znany: „Paradoks wszechmocy” mówiący o tym, czy Bóg może stworzyć taki kamień, którego sam nie byłby w stanie podnieść.    

 

Natomiast w rozdziale zatytułowanym „Złudzenie projektu”, przytacza słynny „dowód” na istnienie Boga, nazywany „Zegarkiem na wrzosowisku”, wymyślony przez anglikańskiego arcydiakona Wiliama Palleya, następnie opisuje jakie zamieszanie w świadomości ludzi spowodował darwinizm. Dużo też miejsca poświęca kreacjonizmowi, zaś w podrozdziale pt. „Dowodów brak”, Autor pisze:

„Innym obszarem, w którym znaleźć można dowody nieistnienia dobroczynnego projektu, jest krótkotrwałość i brutalność egzystencji większości form życia. Powszechnie – i błędnie – uznaje się, iż Darwin stracił wiarę, gdy odkrył ewolucję. W rzeczywistości nie chodziło o teoretyczne rozmyślania, lecz o całe życie spędzone na drobiazgowych obserwacjach przyrody. 22.05.1860 roku Darwin napisał do amerykańskiego botanika Asy Graya:

 

„..nie widzę tak wyraźnie jak inni, i tak, jak powinienem chcieć widzieć, dowodów na istnienie projektu i dobroci dookoła nas. Wydaje mi się, że w świecie jest zbyt wiele nieszczęścia. Nie mogę przekonać sam siebie, że dobry i wszechmocny Bóg zaprojektowałby Ichneumonidae (gąsienniczkowate) z takim dokładnym zamiarem, by ich larwy żywiły się ciałami żyjących gąsienic, albo by kot bawił się myszami”.

Tę część zakończę znamiennym cytatem z owej książki: „Niedawno Dawkins napisał, że „wszechświat, który obserwujemy, ma dokładnie takie właściwości, jakich powinniśmy się spodziewać, gdyby u jego podstawy nie leżały: żaden projekt, żaden cel, żadne zło, żadne dobro, nic – oprócz bezlitosnej obojętności”. Rzeczywiście, Ziemia i życie wyglądają dokładnie tak, jak powinny wyglądać, gdyby nie było Boga-projektanta”. Ta końcowa konstatacja jeszcze nie raz pojawi się na dalszych stronach tej pozycji.

 

Lipiec 2019 r.                                     ------ cdn.------    

 


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj






Nowy ateizm i krytyka religii

Znalezionych 588 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Papież Franciszek, „Pieśń o Rolandzie” i imam Al-Tayeb   Meotti   2019-12-12
Refleksje sprzed lat: Podstępna działalność Szatana i inne.   Ferus   2019-12-08
Chrześcijaństwo, Zagłada i syjonizm   Koraszewski   2019-12-02
Bajka-nie bajka o powstaniu religii   Ferus   2019-12-01
Wskrzeszenie Józefy K.   Koraszewski   2019-11-26
Refleksje sprzed lat: Wartości chrześcijańskie   Ferus   2019-11-24
Byli ateiści, obecnie wierzący   Ferus   2019-11-17
Dewocja to pobożność? Czyli wizyta u starszej pobożnej pani.   Ferus   2019-11-10
Biskupa czerep rubaszny   Koraszewski   2019-11-08
Sen mara, Bóg wiara, nieśmiały głos podświadomości, czy bezsensowne rojenia senne?   Ferus   2019-11-03
Refleksje sprzed lat: „Proporcje krzyku i smaku”   Ferus   2019-10-27
Trudne początki mitu   Ferus   2019-10-20
Jak Bóg ogarnia swoje dzieło   Ferus   2019-10-13
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców (V)   Ferus   2019-10-06
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców IV   Ferus   2019-09-29
Katolicka Afryka i jej niepokoje   Igwe   2019-09-27
Turcja: ucieczka od religii?   Bulut   2019-09-25
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców (III)   Ferus   2019-09-22
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców (II)   Ferus   2019-09-15
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców   Ferus   2019-09-08
Zlecenie walki z szatanem   Koraszewski   2019-09-02
Mrówki i ludzie. Czyli niepokojące podobieństwo „korony stworzenia” do bezrozumnych owadów.   Ferus   2019-09-01
Jabłko, które jabłkiem nie było   Ferus   2019-08-25
Ta miłość zaczęła się od strachu   Koraszewski   2019-08-24
Problem „ukrywającego się Boga”.   Ferus   2019-08-18
Hipoteza Boga kontra nauka (IV)   Ferus   2019-08-11
Na początku był jakiś Jezus   Koraszewski   2019-08-05
Hipoteza Boga kontra nauka (III)   Ferus   2019-08-04
Hipoteza Boga kontra nauka (II)   Ferus   2019-07-28
Hipoteza Boga kontra nauka   Ferus   2019-07-21
Apostołowie Nowego Ładu (II)   Ferus   2019-07-14
Bóg bez państwa i państwo bez Boga   Koraszewski   2019-07-12
Apostołowie Nowego Ładu. Czyli ludzie pogodzeni z nieubłaganymi prawami natury.   Ferus   2019-07-07
Pamięć i odrzucona tożsamość   Koraszewski   2019-06-27
O znaczeniu świeckich usług medycznych   Igwe   2019-06-22
Bezlitosne Miłosierdzie Boże   Ferus   2019-06-16
Dziecko i jego I Komunia Święta   Ferus   2019-06-09
Tajemnica zawodowa duchownych   Ferus   2019-06-02
Rozmyślając nad sensem życia (VIII)   Ferus   2019-05-26
Rozmyślając nad sensem życia (VII)   Ferus   2019-05-19
Rozmyślając nad sensem życia (VI)   Ferus   2019-05-12
De non existentia Dei   Koraszewski   2019-05-06
Rozmyślając nad sensem życia (V)   Ferus   2019-05-05
Nieszczęsny ateizm. List do przyjaciela   Koraszewska   2019-05-04
Ewangelia według pana Jeża   Koraszewski   2019-05-02
Biły się dwa bogi   Koraszewski   2019-04-29
Rozmyślając nad sensem życia IV.   Ferus   2019-04-28
Ani nie manifest, ani nie tak nowego ateizmu   Koraszewski   2019-04-26
Wzrastająca obecność boga   Koraszewski   2019-04-22
Rozmyślając nad sensem życia (III)   Ferus   2019-04-21
Dziękujmy Panu, korona cierniowa ocalona   Koraszewski   2019-04-19
Czary, zagrożenie bezpieczeństwa i prawo szariatu   Igwe   2019-04-16
Rozmyślając nad sensem życia (II).   Ferus   2019-04-14
Dlaczego ateiści walczą o prawo wyjścia z cienia w Afryce i nie tylko w Afryce?   Igwe   2019-04-10
Rozmyślając nad sensem życia   Ferus   2019-04-07
Krzywdy wyrządzone ludzkości przez naukę   Ferus   2019-04-01
Zdobywca nagrody Templetona i jego nonsensy w „Scientific American”   Coyne   2019-03-28
Mały Traktat o duszy dziecka poczętego tak lub inaczej   Koraszewski   2019-03-26
Czy religijne prawdy są zbyt trudne do zrozumienia? (II)   Ferus   2019-03-24
Zwalczanie oszukańczych kapłanów i komercjalizacji religii w Republice Południowej Afryki   Igwe   2019-03-23
Dlaczego musiałem zostać ateistą   Ferus   2019-03-17
Eks-ateistka obnaża nędzę ateizmu   Koraszewski   2019-03-07
Ego kontra Świadomość. Czyli lepiej żyć złudzeniami czy prawdą o rzeczywistości?   Ferus   2019-03-03
Trzy dni, które nie wstrząsną Kościołem   Koraszewski   2019-02-25
Ego kontra Świadomość II. Czyli lepiej żyć złudzeniami czy prawdą o rzeczywistości?   Ferus   2019-02-24
Kiedy największa na świecie sunnicka instytucja religijne potępi swój kolonializm?    Shoaaib   2019-02-24
Artykuł w ”New York Times”: Nauka może uczyć się od religii   Coyne   2019-02-20
Ego kontra Świadomość. Czyli lepiej żyć złudzeniami czy prawdą o rzeczywistości?   Ferus   2019-02-17
Papież ucałował notorycznego islamistycznego antysemitę   Meotti   2019-02-12
Czy religijne prawdy są zbyt trudne do zrozumienia?   Ferus   2019-02-10
Płaska Ziemia: kwestia wiedzy czy wiary? (II)   Ferus   2019-01-27
Płaska Ziemia: czyli kwestia wiedzy czy wiary?   Ferus   2019-01-20
Zachodni apologeci ekstremizmu   Rafizadeh   2019-01-19
Refleksje po lekturze „Ateisty”   Ferus   2019-01-13
Czy Afryce potrzebna jest religijna reformacja?   Igwe   2019-01-08
Eksperci od „prawdziwej” wolności i grzechu   Ferus   2019-01-06
Ośmioletnia panna młoda   Rafizadeh   2019-01-02
Intrygujące pytanie papieża Franciszka   Ferus   2018-12-30
Tak, jest wojna między nauką a religią   Coyne   2018-12-29
Jasełkowo-teologiczne refleksje dziadka „Maryi panienki”.   Ferus   2018-12-23
Pogodzenie nauki i religii?   Coyne   2018-12-21
Adwokat diabła II.Czyli religijna wersja ludzkich umiejętności „poszukiwania wyjścia”.   Ferus   2018-12-16
Adwokat diabła. Czyli religijne racje zastępujące prawdę.   Ferus   2018-12-09
Duchowni wypaczają religię i mordują kobiety   Reza   2018-12-03
Niechciany dar Boga. Czyli trudności z akceptacją nieuniknionego.   Ferus   2018-12-02
W Nigerii porzucenia religii jest ryzykownym przedsięwzięciem   Igwe   2018-11-29
Człowiek musi w coś wierzyć. Podsumowanie.   Ferus   2018-11-25
 “Islam przeżywa ostre starcie z nowoczesnością i wymaga reform”     2018-11-22
Człowiek musi w coś wierzyć. Schizma arcybiskupa Lefebvre'a   Ferus   2018-11-18
Człowiek musi w coś wierzyć. Mariawici.   Ferus   2018-11-11
Boski niebyt, nauka i patriotyzm   Koraszewski   2018-11-07
Człowiek musi w coś wierzyć. Raskolnicy, Swedenborg.   Ferus   2018-11-04
Człowiek musi w coś wierzyć. Savonarola, Luter i inni   Ferus   2018-10-28
Allah stworzył kobiety, żeby były w domach     2018-10-25
Prawdziwy opór przeciw fanatyzmowi   Chesler   2018-10-24
Człowiek musi w coś wierzyć. Kontynuacja.   Ferus   2018-10-21
List Einsteina kwestionujący religię, biblię i ideę Boga jest znowu na sprzedaż   Coyne   2018-10-19
Jak ekstremistyczny rząd traktuje dziewczynki i kobiety   Bulut   2018-10-19
Szatan pierwszej klasy   Kruk   2018-10-15
Przemyślana odmowa przymusowej relokacji uchodźców   Ferus   2018-10-14

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk