Prawda

Piątek, 19 kwietnia 2019 - 14:30

« Poprzedni Następny »


Czy religijne prawdy są zbyt trudne do zrozumienia? (II)


Lucjan Ferus 2019-03-24


Jest to druga część cyklu pod tym samym tytułem, poświęcona „perełkom” religijnego myślenia, które można napotkać w prasie (jak te z poprzedniej części), lub w mediach (np. telewizja), jak choćby niniejszy przykład, doskonale wpisujący się w tę formułę. Nie chcę krytykować osób opisujących lub wygłaszających te religijne „prawdy”, interesuje mnie sam problemem, jakim jest niepojęty dla mnie sposób rozumowania niektórych ludzi, wyrażający się w ich błędnych z punktu logiki (i nie tylko) wypowiedziach. Do rzeczy zatem.  

Otóż na uroczystości pogrzebowej pięciu dziewcząt, które poniosły śmierć w tragicznym wydarzeniu podczas zabawy w tzw. „pokoju tajemnic”, przemawiał jakiś biskup zapewne, sądząc po wyszywanej złotem szacie i wysokim spiczastym nakryciu głowy. W telewizyjnych wiadomościach pokazano fragment, kiedy mówił: „Bogu nie może się podobać śmierć naszych pięciu sióstr. Miał inne plany w stosunku do nich. Nie może się to Bogu podobać!” (cytuję z notatki). Bardzo ciekawa i nowoczesna koncepcja Boga jest tu wyrażona. Nie ma ona bowiem nic wspólnego z często zdarzającymi się napisami: „BÓG TAK CHCIAŁ”, jakie można dostrzec na cmentarzach, na nagrobkach pochowanych dzieci. 

 

Czyżby w religijnym nauczaniu zmieniła się jedna z prawd wiary dotycząca wszechmocy, wszechwiedzy i wszechobecności Boga w jego dziele? Otóż religia katolicka uczy, że Bóg jest wszechmogący, a więc wszystko, co tylko zechce może uczynić i nie jest możliwa  jakakolwiek przyczyna, która mogłaby przeszkodzić mu w zrealizowaniu jego woli. Bóg jest także wszechwiedzący, czyli wie wszystko o swoich stworzeniach na długo przed tym, zanim pojawią się na Ziemi. Żadne więc stworzenie nie może niczym nieprzewidzianym zaskoczyć Stwórcę, który zna też ludzkie myśli zanim pojawią się w ich głowach.

 

Te trudne do wyobrażenia możliwości Boga, według teologii wynikają z tego, iż jest on wszechobecny w swym dziele i to nie tylko w każdym jego miejscu, ale też w każdym czasie jednocześnie. Innymi słowy: „Bóg jest istotą, dla której nie ma nic przeszłego, ani nic przyszłego, jest zawsze teraz”, jak ujął to kard. J.H.Newman. Tak widzieli swego Boga najwięksi myśliciele chrześcijaństwa i takiego Boga głosiła (i chyba głosi?) ta religia. I teraz narzuca się istotne pytanie: czy Stwórca Wszechświata, który posiada takie możliwości, mógłby zostać pokonany przez zwykły przypadek, czyli przez ślepy los?

 

Inaczej mówiąc: czy mogłoby dojść do sytuacji, iż wydarzyłoby się coś takiego w jego dziele, czego on by nie chciał? Czego by nie akceptował i na co nie godziłby się? Czemu nie mógłby zapobiec, albo miał inne plany? Otóż nie! Przy atrybutach, jakie według religii Bóg posiada, jest to wręcz niemożliwe! Zatem jedynym logicznym wytłumaczeniem dla wiernych, dlaczego takie tragedie się jednak zdarzają, jest takie, iż muszą być one ZGODNE z wolą Boga, gdyż każde inne założenie w tej sytuacji musi być błędne. I taki pogląd kiedyś ludzie  wyznawali nagminnie, czego przejawem są właśnie owe napisy: „Bóg tak chciał”.

 

Czemu więc z ust hierarchy Kościoła kat. padła taka dziwaczna konstatacja? Co mogło spowodować ten sposób myślenia, który został wyartykułowany w tych trzech krótkich zdaniach? Myślę, iż warto się zastanowić, dlaczego niektórzy kapłani głoszą taki infantylny wizerunek (czy też koncepcję) Boga? Być może dlatego, aby tym bardziej uwypuklić WINĘ i odpowiedzialność człowieka za zło, do którego nieustannie dochodzi w dziele Bożym? Wg zasady: nic złego, co się dzieje tu na Ziemi, nie może obciążać Tego, który jest w niebie.

 

Bowiem, im Stwórca tego świata będzie doskonalszy, tym trudniej byłoby przekonać ludzi, że wina za istnienie zła w jego dziele leży po stronie marnego, ułomnego stworzenia, a nie jego Stwórcy, prawda? Marcin Luter głosił: „Gdyby Bóg siedział w niebie sam dla siebie, jak kloc, to nie byłby Bogiem. Bóg jest słowem, którego sens stanowi człowiek”. Lepiej nie można tego wyrazić, ponieważ idea Boga musi nieustająco służyć człowiekowi (wyznawcom, lecz przede wszystkim kapłanom) w różnych sytuacjach życiowych, jak choćby ta powyższa.

 

Cóż więc takiego mógł mieć na myśli ów hierarcha, wypowiadając te sprzeczne z uznanymi prawdami religijnymi twierdzenia? Myślę, iż można to zawrzeć w takim np. rozumowaniu: Bóg jest miłością (jak twierdzą religie), dobrocią, miłosierdziem i absolutną doskonałością. Przecież swojego Syna poświęcił dla naszego dobra, przeznaczając go na ofiarę odkupującą grzechy ludzkości. Jakże by więc można dopuścić do siebie myśl, iż taki Bóg mógłby chcieć czegoś złego dla człowieka? Że mogłoby dojść do niedopatrzenia przez niego, albo do zaniedbania w planie Opatrznościowym, który w Biblii ujęty jest w znanym powiedzeniu: „Żaden wróbelek nie spadnie z drzewa, jeśli On tego nie będzie chciał”.

 

Apologetyka zaś twierdzi, iż „Wszystko, co stworzone, Bóg swoją opatrznością strzeże i prowadzi, kierując od początku do końca mocno, rozrządzając wszystko w słodyczy” oraz: „Bóg działa w świecie nieustannie. Jest przyjętą tezą przez wszystkich teologów katolickich, że Bóg współdziała /../ w każdej czynności stworzeń” (Sobór Wat. I). Natomiast w Biblii wyraźnie napisano: „Bo gdybyś miał coś w nienawiści, nie byłbyś tego uczynił. Jakże by coś trwać mogło, gdybyś Ty tego nie chciał? Jakby się zachowało, czego byś nie wezwał?” (Mdr 11,21-25). Zatem wszystko co istnieje musi być zgodnie z zamysłem bożym.

      

Biorąc pod uwagę wypowiedziane przez owego biskupa słowa: „Bogu nie może się podobać śmierć naszych pięciu sióstr. Miał inne plany w stosunku do nich. Nie może się to Bogu podobać!”, stworzył się teologiczny dylemat: który z tych sprzecznych ze sobą wizerunków Boga jest prawdziwy? Ten, który zasugerował ów biskup, mówiący o tym, że ta śmierć zaskoczyła Boga i zbulwersowała go nawet, gdyż miał zupełnie inne plany w stosunku do tychże stworzeń? Czy ten, który mówi, że wszystko, co Bóg stworzył, jak i to, co wydarza się w jego dziele, MUSI być zgodne z jego wolą i wiedzą, gdyż przy bożych atrybutach świadczących o jego nieskończonych możliwościach, inaczej nie można tego rozumieć?

 

Jeśliby to jednak miała być prawda, jak twierdził ów kapłan, iż Bogu nie mogła się podobać śmierć tych dziewcząt, gdyż miał inne plany w stosunku do nich – to dlaczego mimo swych nieskończonych możliwości nie zrealizował ich w tych pięciu przypadkach? Co takiego przeszkodziło wszechmocnemu i wszechwiedzącemu Bogu w realizacji tychże planów? Wiadomo, apologeci i teolodzy powiedzą, iż dana ludziom WOLNA WOLA. Tłumaczone jest to tak: Bóg nie może ingerować w swoje dzieło i poprawiać go w trakcie istnienia, gdyż szanuje wolną wolę daną ludziom. Czy rzeczywiście Bóg liczy się z wolną wolą ludzi?

 

Z Biblii wynika coś przeciwnego: jest w niej wiele fragmentów zaprzeczających wolnej woli człowieka w kontekście wolnej woli Boga. Np. zdania, które dowodzą z jaką żelazną konsekwencją Bóg realizuje swoje plany: „Jeśli kto do niewoli jest przeznaczony, idzie do niewoli. Jeśli kto na zabicie mieczem – musi być mieczem zabity” (Ap 13,10). Lub: „Wiem Panie, że to nie człowiek wyznacza swą drogę i nie w jego mocy leży kierować swymi krokami” (Jr 10,23). I to: „W Nim dostąpiliśmy udziału my również, z góry przeznaczeni zamiarem Tego, który dokonuje wszystkiego zgodnie z zamysłem swej woli” (Ef 1,11). Widać tu wyraźnie, że „wolna wola” ludzi musi być podporządkowana wolnej woli Boga.

 

Jest jeszcze inny aspekt tego problemu. Wygląda to tak, jakby Bóg szanował wolną wolę przestępców, złoczyńców, zboczeńców, morderców i gwałcicieli, oraz różnego rodzaju psychopatów i socjopatów, jak i pedofilii – pozwalając im na czynienie zbrodni, przestępstw, gwałtów, aktów przemocy, kradzieży, molestowania i wielu innych niecnych i karygodnych uczynków zabronionych prawem. Nie szanował zaś wolnej woli ich ofiar, które nie wyrażały przecież swej zgody (czyli woli), na to, by stać się ofiarami w tym procederze czynienia zła w jego dziele. Jak to świadczy o naszym „dobrym, miłosiernym i miłującym nas” ponoć Bogu? Chętnie posłuchałbym wytłumaczenia w tej kwestii jakiegoś znawcy – teologa.   

 

Czy rzeczywiście Bóg ma „związane ręce” w tej kwestii i mimo swych nieskończonych i niczym nie ograniczonych możliwości, nie może w niczym pomóc ludziom, którzy przez przypadek i nie z własnej woli znaleźli się w np. takich jak ta sytuacjach? Naprawdę usprawiedliwia go owo wytłumaczenie, iż nie może się mieszać w poprawianie ludzkiego życia, bo respektuje czy też szanuje daną ludziom wolną wolę? Z powyższych przykładów można wywnioskować, iż z tym „szanowaniem wolnej woli u ludzi” przez Boga, to tylko pobożne życzenia wiernych (w najlepszym przypadku).

 

Rozważmy więc, czy naprawdę Bóg nic nie mógł zrobić w przypadku owych dziewcząt, by nie narazić się na zarzut (kto miałby go postawić?), iż nie szanuje wolnej woli ludzi. Według religii Bóg jest wszechwiedzący, czyli zna całą przeszłość i przyszłość swego dzieła, które są dla niego teraźniejszością, ponieważ jest on obecny we wszystkich czasach i miejscach jednocześnie (tzw. wszechobecność Boga). Zatem nieskończenie wcześniej wiedział, że w konkretnym czasie dojdzie do tego wypadku, jak i to, z jakiej on nastąpi przyczyny i jakie tragiczne będą jego konsekwencje. Co w tej sytuacji mógłby zrobić gdyby tylko chciał?

 

Logika mówi nam, iż Byt o nieskończonych możliwościach mógłby zrobić wszystko co tylko zechce, gdyż nic go nie ogranicza i ma on ABSOLUTNĄ WŁADZĘ nad swymi stworzeniami („Bóg rządzi światem”, jak twierdzą kapłani). Tak, np. jak pisarz nad kreowanymi przez siebie postaciami w powieściowej „rzeczywistości”, która jest jego wymysłem, w całości od niego zależnym. Zatem nie ma sensu zastanawiać się nad szczegółami, co mógłby Bóg zrobić w tej sytuacji, skoro może uczynić dosłownie wszystko (wg teologów, oczywiście). Jak też z powagą rozważać czy pisarz mógłby nie akceptować zachowań postaci ze swojej powieści.     

 

Jedno jest pewne: z tego co twierdzi apologetyka i teologia o Bogu, można wyciągnąć logiczne wnioski, iż wszechmocny i wszechwiedzący Stwórca naszego świata, ma nieskończenie wiele możliwości, aby tak pokierować swoim dziełem i swymi stworzeniami, by wszystko, co się wydarza w naszej rzeczywistości było ZGODNE z jego wolą i planem Opatrznościowym. Inaczej, cóż by za „bóg” z niego był? Przeczy to całkowicie religijnej „prawdzie” o wolnej woli człowieka, ale to oczywiste, że musi być ona podporządkowana wolnej woli Boga, z czym się wierni zgadzają, modląc się: „Bądź wola Twoja, Panie”. 

 

Dlaczego więc co jakiś czas pojawiają się takie lub im podobne wypowiedzi ze strony różnych kapłanów, hierarchów Kościoła, czyli ogólnie mówiąc „przewodników duchowych” ludzkości? Wiąże się to przede wszystkim z pocieszycielską rolą religii, którą opanowały one do perfekcji. Inaczej mówiąc, religie mówią wiernym to, co chcieliby usłyszeć w danym momencie i w danej sytuacji. A ponieważ ta sytuacja była wyjątkowo traumatyczna i tragiczna dla bliskich owych ofiar, dlatego hierarcha ów zdecydował się pocieszyć wiernych, że to, co się stało było wbrew woli Bożej, a skoro tak, to na pewno Bóg postara się teraz w niebie zrekompensować ofiarom to nieszczęście, doznaną krzywdę, zaznany ból i strach.

 

Podobnie jak w przypadkach śmierci jakichś ważnych dla społeczeństwa osób, kiedy na ich pogrzebie padają słowa z ust celebrującego ową uroczystość kapłana, iż jest już on/ona „u Ojca w niebie” lub „w domu Ojca niebieskiego”, czy coś w tym stylu. Przecież wg doktryny religijnej nikt nie idzie do nieba zaraz po śmierci ciała, lecz dopiero po zmartwychwstaniu na końcu dziejów ludzkości (na dźwięk ostatniej trąby wg św.Pawła) i pozytywnym - to ważne! -   „zaliczeniu” Sądu Ostatecznego. Dopiero wtedy możemy mieć nadzieję na dostanie się do „domu Ojca w niebie”. Nie wcześniej! Chyba, że nie wszyscy ludzie są równi przed Bogiem i tak jak na Ziemi, są „równi i równiejsi”. No, cóż – jacy wyznawcy, taki też ich Bóg.

 

Reasumując: ci doświadczeni duszpasterze z różnych czasów i religii, doskonale wiedzą, że wizerunek i koncepcja Boga, którą głoszą wiernym, musi być w jak najlepszy sposób dopasowana do ich psychicznych wymogów. Do ich niezaspokojonej nigdy potrzeby ukojenia strachu przed śmiercią, do ich ograniczonej wyobraźni nie pozwalającej dojrzeć sprzeczności w religijnych „prawdach”, do ich dziecięcej łatwowierności i ufności z jaką chłoną wszystko, co jest opatrzone „metką świętości”, jak i do nieustającej potrzeby ich pocieszania i zapewniania o czekającym ich życiu wiecznym w niebie.

 

W przeciwnym razie wierni mogliby odwrócić się od tego Boga, religii i Kościoła i poszukać sobie innych, bardziej sprawnych pocieszycieli (którzy odwiedzą ich nawet we własnym  domu). A przecież do tego nie mogą oni dopuścić za żadną cenę! Czy nie z tego powodu papież Franciszek dał do zrozumienia, że już nawet psy mogą z nami zamieszkać w niebie (a co, koty są gorsze?), a on sam, kimże jest, by osądzać gejów za to, że nimi są? Przecież rolą religijnych „prawd” jest SŁUŻENIE specyficznie pojmowanemu „dobru”, czyli mówiąc  wprost: przetrwaniu Kościołów i religii możliwie jak najdłużej. Czy nie o to w istocie chodzi?    

 

Marzec 2019 r.                                   ----- KONIEC-----  


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
4. Bóg nie może się mylić Leszek 2019-03-25
3. @ Hal Lucjan Ferus 2019-03-24
2. Wszechmoc boża Przemysław Cichocki 2019-03-24
1. @ subject Hal 2019-03-24


Nowy ateizm i krytyka religii

Znalezionych 538 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Dziękujmy Panu, korona cierniowa ocalona   Koraszewski   2019-04-19
Czary, zagrożenie bezpieczeństwa i prawo szariatu   Igwe   2019-04-16
Rozmyślając nad sensem życia (II).   Ferus   2019-04-14
Dlaczego ateiści walczą o prawo wyjścia z cienia w Afryce i nie tylko w Afryce?   Igwe   2019-04-10
Rozmyślając nad sensem życia   Ferus   2019-04-07
Krzywdy wyrządzone ludzkości przez naukę   Ferus   2019-04-01
Zdobywca nagrody Templetona i jego nonsensy w „Scientific American”   Coyne   2019-03-28
Mały Traktat o duszy dziecka poczętego tak lub inaczej   Koraszewski   2019-03-26
Czy religijne prawdy są zbyt trudne do zrozumienia? (II)   Ferus   2019-03-24
Zwalczanie oszukańczych kapłanów i komercjalizacji religii w Republice Południowej Afryki   Igwe   2019-03-23
Dlaczego musiałem zostać ateistą   Ferus   2019-03-17
Eks-ateistka obnaża nędzę ateizmu   Koraszewski   2019-03-07
Ego kontra Świadomość. Czyli lepiej żyć złudzeniami czy prawdą o rzeczywistości?   Ferus   2019-03-03
Trzy dni, które nie wstrząsną Kościołem   Koraszewski   2019-02-25
Ego kontra Świadomość II. Czyli lepiej żyć złudzeniami czy prawdą o rzeczywistości?   Ferus   2019-02-24
Kiedy największa na świecie sunnicka instytucja religijne potępi swój kolonializm?    Shoaaib   2019-02-24
Artykuł w ”New York Times”: Nauka może uczyć się od religii   Coyne   2019-02-20
Ego kontra Świadomość. Czyli lepiej żyć złudzeniami czy prawdą o rzeczywistości?   Ferus   2019-02-17
Papież ucałował notorycznego islamistycznego antysemitę   Meotti   2019-02-12
Czy religijne prawdy są zbyt trudne do zrozumienia?   Ferus   2019-02-10
Płaska Ziemia: kwestia wiedzy czy wiary? (II)   Ferus   2019-01-27
Płaska Ziemia: czyli kwestia wiedzy czy wiary?   Ferus   2019-01-20
Zachodni apologeci ekstremizmu   Rafizadeh   2019-01-19
Refleksje po lekturze „Ateisty”   Ferus   2019-01-13
Czy Afryce potrzebna jest religijna reformacja?   Igwe   2019-01-08
Eksperci od „prawdziwej” wolności i grzechu   Ferus   2019-01-06
Ośmioletnia panna młoda   Rafizadeh   2019-01-02
Intrygujące pytanie papieża Franciszka   Ferus   2018-12-30
Tak, jest wojna między nauką a religią   Coyne   2018-12-29
Jasełkowo-teologiczne refleksje dziadka „Maryi panienki”.   Ferus   2018-12-23
Pogodzenie nauki i religii?   Coyne   2018-12-21
Adwokat diabła II.Czyli religijna wersja ludzkich umiejętności „poszukiwania wyjścia”.   Ferus   2018-12-16
Adwokat diabła. Czyli religijne racje zastępujące prawdę.   Ferus   2018-12-09
Duchowni wypaczają religię i mordują kobiety   Reza   2018-12-03
Niechciany dar Boga. Czyli trudności z akceptacją nieuniknionego.   Ferus   2018-12-02
W Nigerii porzucenia religii jest ryzykownym przedsięwzięciem   Igwe   2018-11-29
Człowiek musi w coś wierzyć. Podsumowanie.   Ferus   2018-11-25
 “Islam przeżywa ostre starcie z nowoczesnością i wymaga reform”     2018-11-22
Człowiek musi w coś wierzyć. Schizma arcybiskupa Lefebvre'a   Ferus   2018-11-18
Człowiek musi w coś wierzyć. Mariawici.   Ferus   2018-11-11
Boski niebyt, nauka i patriotyzm   Koraszewski   2018-11-07
Człowiek musi w coś wierzyć. Raskolnicy, Swedenborg.   Ferus   2018-11-04
Człowiek musi w coś wierzyć. Savonarola, Luter i inni   Ferus   2018-10-28
Allah stworzył kobiety, żeby były w domach     2018-10-25
Prawdziwy opór przeciw fanatyzmowi   Chesler   2018-10-24
Człowiek musi w coś wierzyć. Kontynuacja.   Ferus   2018-10-21
List Einsteina kwestionujący religię, biblię i ideę Boga jest znowu na sprzedaż   Coyne   2018-10-19
Jak ekstremistyczny rząd traktuje dziewczynki i kobiety   Bulut   2018-10-19
Szatan pierwszej klasy   Kruk   2018-10-15
Przemyślana odmowa przymusowej relokacji uchodźców   Ferus   2018-10-14
Kiedy rzeczywistość zaprzecza religijnej fikcji. Czyli refleksje nad listem papieża Franciszka do ludu Bożego.   Ferus   2018-10-07
Rozum uskrzydlony wiarą (III)   Ferus   2018-09-30
Rozum uskrzydlony wiarą (II)   Ferus   2018-09-23
Rozum uskrzydlony wiarą   Ferus   2018-09-16
Zbrodnie Boga czy zbrodnie ludzi w imieniu Boga?   Ferus   2018-09-09
Kiedy stworzenie czuje się lepsze od Stwórcy.   Ferus   2018-09-02
Na skrzydłach Nauki i Wiary (III)   Ferus   2018-08-26
Na skrzydłach Nauki i Wiary (II)   Ferus   2018-08-19
Na skrzydłach Nauki i Wiary   Ferus   2018-08-12
Religia i strach, historia hidżabu   Rafizadeh   2018-08-10
Dziecko, grzech i kochający Ojciec w niebie   Ferus   2018-08-05
Refleksje sprzed lat: Na skrzydłach Nauki i Wiary II.   Ferus   2018-07-29
Refleksje sprzed lat: Na skrzydłach Nauki i Wiary.   Ferus   2018-07-22
Bogowie jak ludzie: bogowie na niby (VI)   Ferus   2018-07-15
Czy panie zaorzą Kościół?   Koraszewski   2018-07-09
Bogowie jak ludzie: bogowie na niby (V)   Ferus   2018-07-08
Bogowie jak ludzie: bogowie na niby (IV)   Ferus   2018-07-01
Wolna myśl, religianctwo i nasze uniwersytety   Igwe   2018-06-29
Bogowie jak ludzie: bogowie na niby (III)   Ferus   2018-06-24
Bogowie jak ludzie: bogowie na niby (II)   Ferus   2018-06-17
Bogowie jak ludzie: bogowie na niby   Ferus   2018-06-10
Islam jest nie do pogodzenia z wolnością   Imani   2018-06-06
Człowiek musi w coś wierzyć. Nestorianizm.   Ferus   2018-06-03
Wielkie urojenie świętych pism   Mohamed   2018-06-01
Niech przemówią tureccy uczeni: zobaczymy czym jest islamizm   Bekdil   2018-05-30
Człowiek musi w coś wierzyć. Arianizm.   Ferus   2018-05-27
Seks w Kościele Powszechnym   Koraszewski   2018-05-25
Człowiek musi w coś wierzyć. Spadkobiercy manicheizmu.   Ferus   2018-05-20
Ateizm w Nigerii Północnej   Igwe   2018-05-15
Człowiek musi w coś wierzyć. Manicheizm.   Ferus   2018-05-13
Paradoksy cudu Słońca w Fatimie   Ferus   2018-05-06
Człowiek w labiryncie iluzji. Suplement II.   Ferus   2018-04-29
Człowiek w labiryncie iluzji. Suplement.   Ferus   2018-04-22
Człowiek w labiryncie iluzji. Część VI.   Ferus   2018-04-15
Australijski arcybiskup odmawia informowania o pedofilii księży i ich ofiarach   Coyne   2018-04-12
Nocna rozmowa z biskupem o sensie życia   Koraszewski   2018-04-09
Człowiek w labiryncie iluzji (Część V)   Ferus   2018-04-08
Człowiek w labiryncie iluzji  (Część IV)   Ferus   2018-04-02
Czy Bóg kocha małpi patriotyzm?   Koraszewski   2018-03-26
Człowiek w labiryncie iluzji (III)   Ferus   2018-03-25
O przebudzenie sceptycyzmu w Mozambiku   Igwe   2018-03-21
Człowiek w labiryncie iluzji (II)   Ferus   2018-03-18
Ateizm i religijna nienawiść w Zambii   Igwe   2018-03-15
Człowiek w labiryncie iluzji   Ferus   2018-03-11
Refleksje sprzed lat: „Czy pewność to prawda?”   Ferus   2018-03-04
Tęsknota za bezpiecznym miejscem III.     2018-02-25
Czy Pan Bóg lubi kiszone ogórki?   Koraszewski   2018-02-21
Tęsknota za bezpiecznym miejscem (II)Czyli Królestwo Niebieskie na Ziemi.   Ferus   2018-02-18
Tęsknota za bezpiecznym miejscem. Czyli Królestwo Niebieskie na Ziemi.   Ferus   2018-02-11
Archipelag islam, czy mamy się bać?   Koraszewski   2018-02-08

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm



Od niepamiętnych czasów



Tunezyjczycy przeciw złemu prawu



Drugie prawo termodynamiki


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk