Prawda

Sobota, 17 listopada 2018 - 14:04

« Poprzedni Następny »


Pamiętaj o nim na wszystkich swoich drogach


Ludwik Lewin 2018-08-21

W sobotę 18 lutego 2012, uroczystością w warszawskim kościele  Św. Krzyża rozpoczęły się obchody 200. rocznicy urodzin Zygmunta Krasińskiego. W kościele w Ciechanowie odsłonięto tablicę pamiątkową.
W sobotę 18 lutego 2012, uroczystością w warszawskim kościele  Św. Krzyża rozpoczęły się obchody 200. rocznicy urodzin Zygmunta Krasińskiego. W kościele w Ciechanowie odsłonięto tablicę pamiątkową.

Lato, trzeba coś lekkiego i przyjemnego sklecić na wakacje – pomyślałem, dodając: lekkiego również do napisania. I przypomniałem sobie o podróży, w jaką kilka lat temu zabrał mnie mój przyjaciel profesor Czesław Nowak z krakowskiego Uniwersytetu Rolniczego.


Z tej wędrówki przywiozłem kilka felietonów, głównie o jedzeniu, bo pisaniem o jedzeniu zarabiałem wtedy na chleb. Ponieważ po drodze trafialiśmy na kuriozalne nieco śmieszne i sympatyczne judaika, to wyobrażałem sobie, że mam jak znalazł, tu trochę skreślę, tu trochę dodam i będzie gotowe.


Nie było.


Najpierw zatrzymaliśmy się na chwilę w Złotym Potoku, żeby okiem rzucić na przytulony do wspaniałego dziewiętnastowiecznego pałacu, Dworek Krasińskich, w którym trzeci z wieszczów polskich spędził w roku 1857, „niezapomniane”, jak twierdzi przewodnik, wakacje. To „cudowne lato” zniszczyła poecie śmierć czteroletniej córeczki Elżbiety. Zygmunt Krasiński wyjechał do Paryża i nigdy więcej do Złotego Potoku nie wrócił.


Za to ja wracam myślami do Nie-Boskiej Komedii, w której autor tworzy całkiem nowoczesną teorię antysemityzmu, na ćwierć wieku przed ukuciem terminu przez Wilhelma Marra.


Tłumaczyła prof.Maria Janion w eseju „Krew i duch. Żydzi romantyków”: …pisano o Nie-Boskiej jako o poprzedniczce falsyfikatu-pamfletu zatytułowanego Protokoły mędrców Syjonu, rozpowszechnianego od końca XIX wieku w Rosji i Europie. To właśnie Zygmunt Krasiński, nasz wieszcz narodowy, stworzył prekursorską sztancę nowej wielkiej narracji antysemityzmu. Wątpliwa to duma dla Polski.


Krasiński antysemicko wyżywał się na Mickiewiczu, pewnie dlatego, że czuł jego wyższość jako poety, W artykule „Co zrobić z «Niedokończonym poematem» Zygmunta Krasińskiego?”  prof. Jerzy Fiećko przypomniał list, jaki w 1848 r. autor Nie-Boskiej wysłał do Augusta Cieszkowskiego: „Oto doskonały Żyd! Czy wiesz, że matka jego była Żydówką, która się przechrzciła przed pójściem za mąż za ojca jego? Niezawodne! – stąd w tym człowieku taki zakrój. Kabała, Talmud, Dawid… energia… wszystko razem!”


A Maria Janion podkreśla, że „Krasiński nigdy nie złagodził antysemickiego stanowiska, przeciwnie, bronił go argumentem takim oto, że Mickiewicz stał się przedstawicielem «ducha azjatyckiego, żydowskiego, co mu się wessał w żyły pod postacią żony». Duch żydowski jako żona wampirzyca to koncept wart może uważnych literackich oględzin – doradza pani profesor i sama korzysta z tej rady, przypominając napisany w jidysz wiersz Nochema Barucha Minkoffa z roku 1920, zatytułowany Tadeusz Pan Kościuszko. „Motyw wampiryczny” – czytamy w eseju Marii Janion, „u jidyszowego autora zostaje przenicowany i szyderczo rzucony Polsce w twarz: Powstały z martwych, odrodzony polski orzeł – sęp – wampir pije przemienioną w wino żydowską krew. Dokonuje się tu odwrócenie antyjudaistycznego i później antysemickiego fantazmatu Żyda ssącego krew chrześcijańską. Tutaj bluźnierczą ofiarę krwi składają Polacy – katolicy”. Wiersz powstał po pogromach w Wilnie. Wtedy jeszcze tą krwią pragnienia nie zaspokoili – pomyślałem.


A potem pojechaliśmy do Lelowa. Sława tego dumnego grodu położonego w Jurze Krakowsko-Częstochowskiej i od dawna zdegradowanego do statusu wsi, ogranicza się, jak na razie, do badaczy chasydyzmu i miłośników kulinarnych kuriozów. A to dlatego, że w Lelowie żył słynny cadyk, Dawid Biderman (1746-1814), znany właśnie jako Rabi z Lelowa. Istnieje tu też lokalna potrawa o nazwie ciulim, powstała niewątpliwie pod wpływem żydowskim. I restauracja Lelowianka, w której na ścianach powieszono informacje o Cadyku, a w talerzach podaje się miejscowy specjał oraz, widać takie jest judaistyczne ciążenie Lelowa, bardzo smaczną, faszerowaną gęsią szyjkę, pod nazwa pipka. Nazywanie szyjki pipką, a nawet pipkiem, to jeszcze jeden dowód niewielkiej wiedzy o sąsiadach, bo po żydowsku pipek to żołądek.


Czym jednak jest ciulim? Przepis na potrawę nie wydaje się skomplikowany. Wymaga utarcia kartofli i cebuli. Przyprawia się to solą i pieprzem, tak samo, jak drobno pokrojone żeberka. Do wysmarowanego smalcem garnka, najlepiej kamionkowego, wrzuca się warstwami masę ziemniaczaną i mięso, wkłada na całą noc do pieca chlebowego i je się przez cały dzień następny. W lelowskich domach głównie w święta, szczególnie w Wielkanocną Niedzielę, ale w Lelowiance, codziennie.


Składniki wyliczyłem tylko zasadnicze, bo jak powiedział mi przewodniczący Rady Gminnej, Andrzej Dragański, lelowianin z dziada, pradziada, „tyle jest ciulimów, co domostw w Lelowie”. Biedniejsi mięsa dają ilości śladowe, bogatsi dorzucają jeszcze golonkę albo kurze skrzydełka, niektórzy wbijają jajka, inni dolewają trochę mleka.


Pan Dragański, który ze wzruszeniem wspomina mamusiny ciulim, przekonany jest, że to chrześcijańska wersja żydowskiego czulentu. Jestem za, a nawet przeciw. Czulent to też potrawa na bazie ziemniaków i mięsa. I też każda Żydówka przygotowuje go na swój sposób. Z tym, że nigdy nie trze kartofli i nawet ich nie kroi. Ponadto obowiązkowo wchodzą do czulentu pęczak i fasola.


Z tartych ziemniaków powstaje inne danie żydowskie – kugiel, prawie ten sam przepis, co na ciulim, tyle, że bez mięsa. W Polsce i na Litwie, pod różnymi nazwami, odnaleźć można wiele wersji regionalnych, opartych na recepturze kugla.


A przecież wywodząc rodowód ciulimu od czulentu, filozoficznie lelowianie mają rację.  Przede wszystkim dlatego, że odrzucając spotykane w różnych stronach, kugielowe babki ziemniaczane, stają się jedyni. Ponadto ciulim, podobnie jak czulent, jest potrawą świąteczną. W święta Żydom nie wolno palić ognia, dlatego, by mieć gorący obiad w sobotę, Żydówki już w piątek wstawiały czulent do bardzo powoli stygnącego pieca chlebowego. Pykający przez całą noc ciulim spełnia tę samą rolę, od pracy w święto zwalniając chrześcijańskie gospodynie.


Najważniejsze jest chyba to, że powiązanie ciulimu z czulentem stało się bodźcem do stworzenia szeroko zakrojonej imprezy, jaką jest festiwal kultury polskiej i żydowskiej, odbywający się co roku w przedostatni weekend sierpniowy, pod nazwą święta ciulimu i czulentu właśnie.


Obie mało tam koszerne i nie najbardziej lekkostrawne potrawy, popija się sporządzaną niegdyś przez Żydów śliwowicą, dziś sprzedawaną w ekskluzywnych sklepach i cenach, pod nazwą lelowska.


Rabi Dowid z Lelowa na życie zarabiał sprzedając piwo i gorzałkę, niewątpliwie śliwowicę. Rabi Israel Icchok Kalisz z Warki opowiadał, jak pewnego ranka cadyk już nałożył tałes i tefilin, by przystąpić do modlitwy, kiedy zjawił się chłop, żeby kupić piwo. Rabin, który mu otworzył, bo wszyscy jeszcze spali, bardzo starannie mierzył ilość napoju, po czym przelewał do chłopkowego dzbanka. A ten zaczął się targować, mając nadzieję, że dostanie trochę więcej piwa za te same pieniądze. Na co Rabi Dowid z powrotem wlał płyn do beczki, oddał dzbanek chłopu i odszedł się modlić.


Nie rozumiałem – opowiadał Rabi Icchok – dlaczego w ogóle zajął się chłopem, a jak się już nim zajął, to dlaczego zostawił go bez piwa. Kiedy później miałem okazję go o to zapytać, cadyk odpowiedział:

Od wczesnej młodości uczono mnie, że Żyd kierować się musi zasadą: Pamiętaj o Nim na wszystkich swoich drogach, a On prostować będzie twoje ścieżki! (przyp. 3:6). Każdy musi zawsze iść za słowem Pana, tak by cieszyć go każdym swym czynem. Wydawało mi się więc, że mam tu okazję spełnienia mycwy, jaką jest przestrzeganie rzetelnych wag i miar (Kapł.19:36, Powt.Prawa 25:15). Kiedy jednak zdałem sobie sprawę, że to spotkanie nie wykraczało poza zwykłą transakcję, wycofałem się, bo jakąż miałby z niej radość baruch haszem.

Zanim zabrałem się do pisania wszedłem na stronę wirtualnego sztetla o Lelowie. Dowiedziałem się z niej, że w przed II wojną mieszkało tam 700 Żydów. Wszystkich, którzy dożyli do września 1942 r., zamordowano w Treblince. Wirtualny Sztetl ma również rubrykę Polscy Sprawiedliwi. Otworzyłem. Pokazało się: „brak wyników”.

 

Pierwsza publikacja tego tekstu była w „Słowie Żydowskim”



Ludwik Lewin

 

Dziennikarz i poeta, od 1967 roku mieszka w Paryżu, wieloletni korespondent Polskiej Sekcji BBC.  


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj






Znasz li ten kraj

Znalezionych 199 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Być Polką – duma czy wstyd? Refleksje na tle obchodów stulecia odzyskania niepodległości   Górska   2018-11-14
Jasnowidzolożka wraca na czarnym koniu   Kruk   2018-11-12
Patologia instytucji, czyli uwagi o "Klerze"   Górska   2018-11-03
Bal w Świątyni Opaczności Narodowej   Koraszewski   2018-11-02
Partie polityczne i dylematy parlamentaryzmu   Koraszewski   2018-10-29
Do urn obywatele, do urn   Koraszewski   2018-10-18
Polska w obiektywie Konrada Szołajskiego   Koraszewski   2018-10-16
Polak od kuchni   Kruk   2018-10-11
Ważny komunikat Skarbnicy Narodowej   Koraszewski   2018-10-08
Narodowa dyskalkulia i lokalne porachunki   Kruk   2018-10-04
Satyra na leniwych patriotów   Koraszewski   2018-09-28
Prawoznawstwo - broń się   Zajadło   2018-09-19
Preambułka   Koraszewski   2018-09-15
Raport z oblężonego miasta   Koraszewski   2018-09-12
Jaki ślad zostawiają słowa?   Koraszewski   2018-09-04
PRL Chrystusem narodów   Koraszewski   2018-08-31
Wolna prasa, wolność słowa, wolność handlu    Koraszewski   2018-08-24
Pamiętaj o nim na wszystkich swoich drogach   Lewin   2018-08-21
Doświadczony, kompetentny, rzetelny inteligent poszukuje rozwiązania   Koraszewski   2018-08-17
List otwarty do Mendy   Koraszewski   2018-08-13
Znieważenie pomnika dłuta Stanisława Milewskiego   Koraszewski   2018-07-30
Chłopiec, którego zabito, ponieważ był Żydem   Koraszewski   2018-07-15
Ksiądz pana wini, pan księdza, a wójt jeden taki, a drugi inny   Koraszewski   2018-07-13
Cała Polska myśli o pięcie   Kruk   2018-06-14
Dowcipy, memy, przysłowia    Koraszewski   2018-06-02
Wielkie kazanie o małej dziurze w drzwiach   Kruk   2018-05-23
Czy naród może zakochać się w demokracji?   Koraszewski   2018-05-16
Adoracja Jezusa Użytkowego   Kruk   2018-04-28
Żydzi z Madonną w tle   Lewin   2018-04-28
Hogwart potrzebny od zaraz   Koraszewski   2018-04-24
Płońsk miasto otwarte   Koraszewski   2018-04-18
Niziutkie ciśnienie i Nuż w bżuhu   Kruk   2018-04-13
Wzrost mendowatości w populacji mieszkańców Polski w efekcie zmian pogodowych   Koraszewski   2018-04-01
Polski Marzec – 50 rocznica   Garczyński-Gąssowski   2018-03-08
Byłam w niebie, mówi ośmioletnia Ania   Kruk   2018-03-07
„WSZYSCY WIEDZĄ”   Kłys   2018-03-05
Nieustający marsz niesłusznie dumnych   Koraszewski   2018-02-13
Powrót antysemickiego potwora   Koraszewski   2018-02-10
Powrót Gnoma, czyli naród znowu krzyczy „Wiesław śmiało”   Koraszewski   2018-02-05
Bluźniercy, bałwanochwalcy i inni   Kruk   2018-01-30
Ustawa przeciw kłamstwu czy przeciw prawdzie?   Koraszewski   2018-01-29
Piątek narodowo-erotyczny   Kruk   2018-01-10
Silva rerum, Facebook i rara avis   Koraszewski   2018-01-02
Szkolne orły i wątroba Prometeusza   Kruk   2017-12-25
Sędziami będziem wtedy my!   Koraszewski   2017-12-20
Władca much – lekcja wychowawcza   Kruk   2017-12-11
Idem per idem, czyli polska droga do demokracji   Koraszewski   2017-12-01
Nauczyciel-ateista w szkole   Koraszewski   2017-11-29
Hej, wy, naród…   Koraszewski   2017-11-23
Przypowieść o Janie i Fortepianie   Kruk   2017-11-21
Święto niepodległości, czyli bal sykofantów   Koraszewski   2017-11-11
Stan Polski przed wyborami   Koraszewski   2017-11-09
Zupa z gwoździa do trumny z św. pamięci wkładką   Kruk   2017-11-01
Długi lot bibelota   Kruk   2017-10-26
Kościół, wierzący, dialog   Koraszewski   2017-10-21
W oparach religijnej magii   Koraszewski   2017-10-10
Ipso facto omlet z groszkiem   Kruk   2017-09-19
Mroczny cień udrapowanych autorytetów   Koraszewski   2017-08-23
Apel Stowarzyszenia Miłośników Logiki Nieformalnej   Kruk   2017-08-18
Pan Baginski pyta o antysemityzm   Koraszewski   2017-08-17
Jak to na wojence ładnie, tarara...   Koraszewski   2017-08-09
O seksie, moralności i religii   Koraszewski   2017-08-06
Sumienie, czyli moralność bez smyczy   Koraszewski   2017-08-04
Kryzys komunikacji werbalnej, czyli patos środkowego palca   Koraszewski   2017-07-31
Costaguana dla Costaguańczyków   Koraszewski   2017-07-23
Uchodźcy a sprawa polska   Koraszewski   2017-07-08
Czy suweren jest blondynem?   Koraszewski   2017-06-30
Dramat z nadmiarem inteligencji emocjonalnej   Kruk   2017-06-26
Na tropach chrześcijańskiego feminizmu   Koraszewski   2017-06-24
W poszukiwaniu umiarkowanych katolików   Koraszewski   2017-05-24
Prezydent nie wszystkich Polaków   Koraszewski   2017-05-16
Jak pięknie kwitną kanalie   Koraszewski   2017-05-01
Niechęci etniczne w służbie ratowania czytelnictwa w Polsce   Koraszewski   2017-04-27
Panu Bogu świeczkę, biskupom ogarek, pora zapalić światło   Koraszewski   2017-04-18
Infantylizmofilia czy chrześcijańska myśl światła?   Koraszewski   2017-04-14
My chcemy boga, w książce, w szkole...   Koraszewski   2017-03-27
O płodności intelektualnego onanizmu   Kruk   2017-03-14
Ogień narodowy, czyli patriotyzm patologiczny   Koraszewski   2017-03-10
Czy Polacy wybiją się...   Koraszewski   2017-03-02
Przemysł zmasowanej dezinformacji   Koraszewski   2017-02-27
O trudności zamiany rozmów nocnych na dzienne   Kruk   2017-02-21
Dziewiczy lasek na skraju miasteczka   Kruk   2017-01-21
Narodowy socjalista pisze do mnie list   Koraszewski   2017-01-11
Znaki czasu na Jasnej Górze i gdzie indziej   Koraszewski   2017-01-09
Żaba mortal combat i lewatywa z kawy   Szczęsny   2017-01-05
Jego Małość i halucynogenny grzyb   Kruk   2017-01-02
Krzyżacy, Włodkowic i siekiera na ołtarzu   Koraszewski   2016-12-29
I gdzie nas ten dyskurs prowadzi?   Kruk   2016-12-20
Szlak bojowy Jarosława Kaczyńskiego   Koraszewski   2016-12-17
Ujednolicone miary zdrowego rozsądku   Kruk   2016-12-08
Nauka dla świata pracy   Koraszewski   2016-12-03
Intronizacja Chrystusa, czyli powiedzcie Allahu akbar   Koraszewski   2016-11-23
Awangarda umysłowego proletariatu   Kruk   2016-11-21
Do posłanki co dyskutować chciała   Koraszewski   2016-11-19
Perwersyjny moralista w sutannie   Koraszewski   2016-11-10
Kobieta superpatronką roku 2017   Koraszewski   2016-11-07
Kościół bardzo kocha kobiety   Koraszewski   2016-10-28
Czarny Poniedziałek był tylko początkiem długiego marszu   Koraszewski   2016-10-24
Polityka, Kościół i medycyna   Koraszewski   2016-10-17
Bitwa o historię i nauki ścisłe   Koraszewski   2016-09-20

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm



Od niepamiętnych czasów



Tunezyjczycy przeciw złemu prawu



Drugie prawo termodynamiki



Pochwała ignorancj



Mistyfikacja Sokala



Intronizacja Chrystusa



Obama chrzescijanie



Szelest liści



Czego wam nie pokazują?


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk