Prawda

Piątek, 19 kwietnia 2019 - 14:59

« Poprzedni Następny »


Oświata, poświata, stan umysłów


Andrzej Koraszewski 2019-04-03


Gdańsk - ksiądz i szafarze postanowili spalić książki, które prowadzą do zepsucia. Większości komentujących przypomina to wyczyny nazistów, mamy bliższe w czasie przykłady muzułmańskich fanatyków. Na zdjęciu z Gdańska widzimy malutkę grupkę zaledwie kilku osób i to przede wszystkim zwraca uwagę księdza Wojciecha Lemańskiego, który pisze, że kościoły pustoszeją i że jedyne, co pozostaje, to uciekać, trzymać się od fanatycznych głupców z daleka. Na Jasnej Górze Kościół matka nasza tuli narodowców, dobrze wiedząc, że nic tak nie wiąże z wiarą ojców jak wezwania do patriotycznego wzwodu. I znów przypomina to lata trzydzieste ubiegłego wieku. Chociaż nadal nie jesteśmy pewni, czy kapłani wzorują się na historii odległej, czy kierują się ekumeniczną zazdrością, patrząc na gorącą wiarę wyznawców Allaha. Tej bowiem, jak się wydaje, nie zagraża ani nowoczesna nauka, ani żadna laicyzacja. Allah jest większy i nawet jeśli to trochę irytuje, to przede wszystkim budzi zazdrość.

Tymczasem zbliża się strajk nauczycieli. Strajk ekonomiczny, a nie polityczny, co dla odmiany przypomina napis na bramie szczecińskiej stoczni, w niby nie tak odległych czasach komunistycznych. Fakt, że nauczyciele chcą lepiej zarabiać, to akurat jest zrozumiałe. Czy chcą mieć również prawo do tego, żeby móc uczciwie wykonywać swój zawód? Pytanie jest oczywiście źle postawione. Powiniśmy raczej pytać jak wielu z nich gotowych jest walczyć również o prawo do uczciwego wykonywania zawodu nauczyciela, jak również o to, co przez to rozumieją.

 

To co jest pewne, to że gdyby jakiekolwiek przedsiębiorstwo miało taką wydajność jak polska oświata, musiałoby już dawno zbankrutować. Oczywiście, gdybyśmy chcieli nauczycieli obarczyć odpowiedzialnością za stan umysłów w Polsce, to mieli by pełne prawo do odbicia piłeczki i wskazania na polityków, którzy zrobili wszystko co w ich mocy, by nauczyciel miał możliwie najgorsze warunki wykonywania swojego zawodu.

 

Patrząc na ostatnią reformę naszego systemu oświatowego odnosi się wrażenia, że istnieje zasadnicza różnica między ideą wydajnej oświaty obecnego obozu rządzącego i wszystkich rządów poprzednich od 1989 roku. To prawda. Ideą najnowszych reform nie jest wypuszczanie ze szkół istot umiejących czytać, pisać i rachować, rozumiejących słowo mówione i pisane, zafascynowanych nauką i rozumiejących zasady komunikowania się i dyskutowania. Niektórzy twierdzą, że ta reforma oparta jest na koncepcji systemu oświatowego, który masowo produkuje obywateli nieustannie szukających okazji do patriotycznych i religijnych orgazmów, czemu najlepiej sprzyja maksymalnie ograniczona sprawność czytania i pisania oraz wierność tradycji ptasiego radia (okazjonalnie uciszanego wrzaskiem). Czy ta opinia jest krzywdząca? Podstawa programowa, obsada kuratoriów  i nowe podręczniki szkolne wydają się taką opinię potwierdzać.                              

 

Skąd się to wzięło? Nowa władza dała więcej tego, co było trwale obecne w polskiej oświacie od wieków. 


Takie mieliśmy i takie mamy rzeczpospolite, jakie było młodzieży chowanie. Obecna władza wybrana została głosami absolwentów szkół w systemie komunistycznym oraz szkół, jakie zafundowaliśmy sobie już w systemie demokratycznym.

 

Oskarżanie pani Zalewskiej o winę za stan czytelnictwa w Polsce byłoby z gruntu nieuczciwe. Aczkolwiek nikt nie miał tak makabrycznych pomysłów jak pani Zalewska, to nadal (bez obawy popełnienia błędu) możemy stwierdzić, że nikt również wcześniej nie próbował oprzeć polskiej szkoły na dobrych nauczycielach, a myśl o tym, że dom buduje się od fundamentów bardzo kiepsko przebijała się do ludzi odpowiedzialnych za reformowanie systemu oświatowego.  

 

Wiele lat temu kardynał Kazimierz Nycz (zapewne szczerze) pytał komu mogłaby przeszkadać katecheza w przeszkolach? Tymi, którym ci katecheci w przedszkolach przeszkadzali, nie byli nauczyciele nauczania początkowego w szkołach podstawowych (bezpośredni odbiorcy absolwentów przedszkolnej katechezy), ani nauczyciele w gimnazjach, ani nauczyciele w szkołach średnich, ani profesorowie uniwersytetów, ani wreszcie kuratorzy oświaty, ani Ministerstwo Edukacji Narodowej. Kościól o edukacji wiedział więcej niż wszyscy pracownicy systemu oświatowego razem wzięci. Wiedział dobrze, że czym skorpka za młodu nasiąknie…. Fakt, że umysły dzieci w momencie, kiedy są najbardziej chłonne, najbardziej ciekawe świata i najbardziej elastyczne, są wygaszane, zniechęcane do wszelkiego krytycyzmu i uczone autorytarnego porządku, był dla większości tak naturalny, że kardynał mógł szczerze pytać, komu to właściwie może przeszkadzać, nie narażając się na rzeczową odpowiedź.  

 

Stwierdzenie, że najważniejszym zadaniem państwowych przedszkoli jest wyrównywanie szans dzieci, które otrzymały zbyt mało stymulacji intelektualnej w domach, mogło by być potraktowane jako obraza rodziców i kultury narodowej (no chyba, żebyśmy przekonali rodziców, że ich dzieci zasługują na wyrównanie ich szans, a ministrów, że nie ma na świecie cenniejszych zasobów jak potencjał intelektualny społeczeństwa).    

 

Możemy powiedzieć, że inne narody europejskie miały długą tradycję demokracji i znacznie lepsze systemy oświatowe, a ich szkoły również się psuły, czytelnictwo spada, radykalizują się i gwałtownie wzrasta tendencja do prawicowego i lewicowego populizmu. (Opinie o ich reformach oświatowych są druzgoczące.)

 

Więc to nie oświata, a plamy na słońcu? Powiedzmy sobie, że nie tylko oświata, że bardzo wiele czynników, wśród których poczesne miejsce zajmuje tęsknota za uproszczoną i zrozumiałą wizją świata, potrzeba przynależności do szlachetnych, pięknych i mądrych, potrzeba wroga i cokolwiek skrywana potrzeba mordu, krótko mówiąc potrzeba poświaty, która pozwoli poruszać się w mroku. Dualizm, pokraczna manichejszczyzna, siły światła i ciemności, dobra i zła z szansą zapisania się po właściwej stronie dobra i światła definiowanych przez niezbyt rozgarniętych kapłanów, partyjne media społecznościowe i tabloidalne media głównego nurtu. Dobra lewica, zła prawica i odwrotnie. Dobra wiara, paskudny sekularyzm, progresiści kontra konserwatyści. Mroki prymitywnego fanatyzmu wydają się nadchodzić ze wszystkich stron.

 

Katolicki publicysta, Szymon Hołownia, na marginesie tego palenia książek pisał o herezji w świecie, w którym walczą dwie siły. Ten gdański incydent prowadzi go do krzyku o kryzysie polskiego Koscioła, o tuleniu narodowców i ukrywaniu pedofilii. Ten kryzys to wręcz „śmierć polskiego Koscioła”:

„Dla mnie ta śmierć polskiego Kościoła, którą właśnie na żywo zacząłem oglądać, jest jednocześnie początkiem opowieści o jego - naprawdę w to wierzę - nowym, bardziej ewangelicznym odrodzeniu. Właśnie dlatego moje miejsce jest dziś przy moich braciach, a nie na odpływającej od naszego nabierającego wody statku szalupie.”

Kierując reflektor na swój ukochany Kościół (polski Kościół), ten światły i otwarty publicysta gubi świat. Pedofilia w Kościel katolickim jest problemem światowym i spowodowała światowy kryzys w tym Kościele. Nauczanie w prymitywnym manichejskim duchu to wielowiekowa tradycja tego Kościoła. Jest jednak jeszcze gorzej. Ludzie coraz częściej nazywają państwową telewizje „szczujnią”. Sądząc po tym co czytam (nie mam telewizora), to jest szczujnia. Ale problem jest poważniejszy, bo ten dualistyczny obraz świata wydaje się udzielać niemal wszystkim. I znów, podobnie jak w przeszłości, jesteśmy (w Polsce) zaledwie odbiorcą trendów przewalających się przez świat. Na zachodnich uniwersytetach debaty zostały zastąpione przez wrzaski i awantury, umysły dziennikarzy liberalnych mediów wydają się być tak otwarte, że rozum zgubili i pluralizm zmienił się w ultraliberalną, aż nazbyt często trącącą fanatyzmem szczujnię.  


Nazywa się to czasami tyranią poprawności politycznej. Jednak ta poprawnośc polityczna jest raczej symptomem niż przyczyną choroby. Czy przyczyną jest tęsknota do prostej, manichejskiej wizji świata w chaosie nadmiaru informacji, której bez radykalnych uproszczeń nie da się uporzadkować? Być może. Są takie teorie. Nie znam odpowiedzi. Pozostaje zdumienie nie tyle nawrotem, co lawinowym wzrostem nienawiści do Żydów (czasem skrywanej za akceptowanym na salonach antysyjonizmem), objęciem przez lewicę islamofaszyzmu (w imię miłości do nieistniejącego już Trzeciego Świata), absurdalny rasizm utytułowanych  humanistów, niezdolnych do odróżnienia religii i rasy i twierdzących, że krytyka islamu jest rasizmem, czy wychowanych w duchu liberalizmu w najlepszych brytyjslich szkołach urzędników odsyłających kobietę na pewną śmierć w Iranie z motywacją, że jej chrześcijańska wiara jest nieszczera, gdyż nie wierzy, że Jezus ją ochroni. (Ten gatunek liberalnego fantyzmu może być wręcz bardziej przerażający niż kilku świrów popisujących się paleniem książek.)


Czy świat zwariował? To pytanie implikuje, że kiedyś by normalny. Nie był. Europa przez stulecia była polem nieustannych bratobójczych wojen. Nie inaczej to wyglądało na innych kontynentach. W sprawach wewnętrznych w walce o władzę szczucie było najbardziej cenionym narzędziem, a chętnych do mordów nie brakowało nigdy. Zawsze łatwiej namówić ludzi, by sięgnęli po nóż niż po książkę.   


Portal Polonia Christiana oburzył się niedawno na powtórzoną przez Pawła Śpiewaka tezę, że prawdopodobnie Polacy odczas wojny zabili więcej Żydów niż Niemców. Portal zmobilizował 41 znanych narodowo-katolickich intelektualistów, którzy wezwali profesora Śpiewaka  by „zaprzestał dewastacji polskiego życia publicznego wypowiedziami podobnymi powyższym”.


Skusiło mnie, żeby  dopisać swój komentarz:

I na co tu się oburzać? To są bardzo ostrożne oszacowania. W ruchu oporu było kilka procent społeczeństwa, w ludobójczym szale kilkanaście, a może i kilkadziesiąt. Ruch oporu wstrzymywał się z akcjami zbrojnmymi, żeby nie narażać własnej cywilnej ludności. Mordercy Żydów z naszego społeczeństwa mieli psychologiczne przygotowanie przez Kościół i narodowców i znaleźli się w sytuacji, w której okupant nie tylko nie karał za mordowanie, ale wręcz zachęcał. Niektórzy badacze tych strasznych czasów dochodzą do wniosku, że jesteśmy społeczeństwem potworów. To prawda, ale badając historię ludobójstw, ludobójstwa Ormian w Turcji, zachowań Japończyków w Chinach, Korei czy Indonezji, ludobójstw organizowanych przez Stalina w ZSRR, Rewolucję Kulturalną w Chinach, ludobójstwa w Kabodży, Ruandzie czy Sudanie widzimy, że to ludzki gatunek jest taki. Nie jesteśmy gorsi, jesteśmy tylko tacy sami. Wystarczy pozwolić i zachęcić, a okazuje się, że "normalni" są nienormalni.

Dowiedziałem się, że Bóg mnie skarze, ale nie w tym rzecz. Poważniejsze pytanie, czy grozi nam powrót w stare koleiny, czy zdołamy z tego wyjść? Niestety nie jest to pytanie dotyczące tylko  Polski.     


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj






Znasz li ten kraj

Znalezionych 214 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Jak będziemy obchodzić święto Konstytucji?   Koraszewski   2019-04-08
Oświata, poświata, stan umysłów   Koraszewski   2019-04-03
Niewiara szukająca zrozumienia   Koraszewski   2019-03-12
Jak sztuczna inteligencja wyssała antysemityzm z  mlekiem matki   Koraszewski   2019-03-03
Nie pluć na Ogórek, nie zanieczyszczać wagonu   Koraszewski   2019-02-11
Inspirująca „Pieśń ciszy”   Ferus   2019-02-03
Czy dzisiejsza Polska jest demokracją?   Koraszewski   2019-01-24
Błąd sprzed 30 lat, za który nadal płacimy   Koraszewski   2019-01-19
Czy można reaktywować Komisję Edukacji Narodowej   Koraszewski   2019-01-14
Człowiek, katolik, przecie nie ssak   Koraszewski   2019-01-09
Biblia Dobrej Zmiany(plagiat)Marcin Kruk    Kruk   2018-12-28
Rzecznik Praw Dziecka w państwowego Anioła Stróża zamieniony   Koraszewski   2018-12-17
Zawierzeni bez granic   Koraszewski   2018-12-03
Cała władza w ręce marginesu   Koraszewski   2018-11-28
Odnaleziony tekst Tischnera oraz portret (pewnego) Polaka AD 2018   Koraszewski   2018-11-19
Być Polką – duma czy wstyd? Refleksje na tle obchodów stulecia odzyskania niepodległości   Górska   2018-11-14
Jasnowidzolożka wraca na czarnym koniu   Kruk   2018-11-12
Patologia instytucji, czyli uwagi o "Klerze"   Górska   2018-11-03
Bal w Świątyni Opaczności Narodowej   Koraszewski   2018-11-02
Partie polityczne i dylematy parlamentaryzmu   Koraszewski   2018-10-29
Do urn obywatele, do urn   Koraszewski   2018-10-18
Polska w obiektywie Konrada Szołajskiego   Koraszewski   2018-10-16
Polak od kuchni   Kruk   2018-10-11
Ważny komunikat Skarbnicy Narodowej   Koraszewski   2018-10-08
Narodowa dyskalkulia i lokalne porachunki   Kruk   2018-10-04
Satyra na leniwych patriotów   Koraszewski   2018-09-28
Prawoznawstwo - broń się   Zajadło   2018-09-19
Preambułka   Koraszewski   2018-09-15
Raport z oblężonego miasta   Koraszewski   2018-09-12
Jaki ślad zostawiają słowa?   Koraszewski   2018-09-04
PRL Chrystusem narodów   Koraszewski   2018-08-31
Wolna prasa, wolność słowa, wolność handlu    Koraszewski   2018-08-24
Pamiętaj o nim na wszystkich swoich drogach   Lewin   2018-08-21
Doświadczony, kompetentny, rzetelny inteligent poszukuje rozwiązania   Koraszewski   2018-08-17
List otwarty do Mendy   Koraszewski   2018-08-13
Znieważenie pomnika dłuta Stanisława Milewskiego   Koraszewski   2018-07-30
Chłopiec, którego zabito, ponieważ był Żydem   Koraszewski   2018-07-15
Ksiądz pana wini, pan księdza, a wójt jeden taki, a drugi inny   Koraszewski   2018-07-13
Cała Polska myśli o pięcie   Kruk   2018-06-14
Dowcipy, memy, przysłowia    Koraszewski   2018-06-02
Wielkie kazanie o małej dziurze w drzwiach   Kruk   2018-05-23
Czy naród może zakochać się w demokracji?   Koraszewski   2018-05-16
Adoracja Jezusa Użytkowego   Kruk   2018-04-28
Żydzi z Madonną w tle   Lewin   2018-04-28
Hogwart potrzebny od zaraz   Koraszewski   2018-04-24
Płońsk miasto otwarte   Koraszewski   2018-04-18
Niziutkie ciśnienie i Nuż w bżuhu   Kruk   2018-04-13
Wzrost mendowatości w populacji mieszkańców Polski w efekcie zmian pogodowych   Koraszewski   2018-04-01
Polski Marzec – 50 rocznica   Garczyński-Gąssowski   2018-03-08
Byłam w niebie, mówi ośmioletnia Ania   Kruk   2018-03-07
„WSZYSCY WIEDZĄ”   Kłys   2018-03-05
Nieustający marsz niesłusznie dumnych   Koraszewski   2018-02-13
Powrót antysemickiego potwora   Koraszewski   2018-02-10
Powrót Gnoma, czyli naród znowu krzyczy „Wiesław śmiało”   Koraszewski   2018-02-05
Bluźniercy, bałwanochwalcy i inni   Kruk   2018-01-30
Ustawa przeciw kłamstwu czy przeciw prawdzie?   Koraszewski   2018-01-29
Piątek narodowo-erotyczny   Kruk   2018-01-10
Silva rerum, Facebook i rara avis   Koraszewski   2018-01-02
Szkolne orły i wątroba Prometeusza   Kruk   2017-12-25
Sędziami będziem wtedy my!   Koraszewski   2017-12-20
Władca much – lekcja wychowawcza   Kruk   2017-12-11
Idem per idem, czyli polska droga do demokracji   Koraszewski   2017-12-01
Nauczyciel-ateista w szkole   Koraszewski   2017-11-29
Hej, wy, naród…   Koraszewski   2017-11-23
Przypowieść o Janie i Fortepianie   Kruk   2017-11-21
Święto niepodległości, czyli bal sykofantów   Koraszewski   2017-11-11
Stan Polski przed wyborami   Koraszewski   2017-11-09
Zupa z gwoździa do trumny z św. pamięci wkładką   Kruk   2017-11-01
Długi lot bibelota   Kruk   2017-10-26
Kościół, wierzący, dialog   Koraszewski   2017-10-21
W oparach religijnej magii   Koraszewski   2017-10-10
Ipso facto omlet z groszkiem   Kruk   2017-09-19
Mroczny cień udrapowanych autorytetów   Koraszewski   2017-08-23
Apel Stowarzyszenia Miłośników Logiki Nieformalnej   Kruk   2017-08-18
Pan Baginski pyta o antysemityzm   Koraszewski   2017-08-17
Jak to na wojence ładnie, tarara...   Koraszewski   2017-08-09
O seksie, moralności i religii   Koraszewski   2017-08-06
Sumienie, czyli moralność bez smyczy   Koraszewski   2017-08-04
Kryzys komunikacji werbalnej, czyli patos środkowego palca   Koraszewski   2017-07-31
Costaguana dla Costaguańczyków   Koraszewski   2017-07-23
Uchodźcy a sprawa polska   Koraszewski   2017-07-08
Czy suweren jest blondynem?   Koraszewski   2017-06-30
Dramat z nadmiarem inteligencji emocjonalnej   Kruk   2017-06-26
Na tropach chrześcijańskiego feminizmu   Koraszewski   2017-06-24
W poszukiwaniu umiarkowanych katolików   Koraszewski   2017-05-24
Prezydent nie wszystkich Polaków   Koraszewski   2017-05-16
Jak pięknie kwitną kanalie   Koraszewski   2017-05-01
Niechęci etniczne w służbie ratowania czytelnictwa w Polsce   Koraszewski   2017-04-27
Panu Bogu świeczkę, biskupom ogarek, pora zapalić światło   Koraszewski   2017-04-18
Infantylizmofilia czy chrześcijańska myśl światła?   Koraszewski   2017-04-14
My chcemy boga, w książce, w szkole...   Koraszewski   2017-03-27
O płodności intelektualnego onanizmu   Kruk   2017-03-14
Ogień narodowy, czyli patriotyzm patologiczny   Koraszewski   2017-03-10
Czy Polacy wybiją się...   Koraszewski   2017-03-02
Przemysł zmasowanej dezinformacji   Koraszewski   2017-02-27
O trudności zamiany rozmów nocnych na dzienne   Kruk   2017-02-21
Dziewiczy lasek na skraju miasteczka   Kruk   2017-01-21
Narodowy socjalista pisze do mnie list   Koraszewski   2017-01-11
Znaki czasu na Jasnej Górze i gdzie indziej   Koraszewski   2017-01-09
Żaba mortal combat i lewatywa z kawy   Szczęsny   2017-01-05

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm



Od niepamiętnych czasów



Tunezyjczycy przeciw złemu prawu



Drugie prawo termodynamiki


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk