Prawda

Czwartek, 1 października 2020 - 17:16

« Poprzedni Następny »


Tajemnica zawodowa duchownych


Lucjan Ferus 2019-06-02

Jan Paweł II i M. M. Degollado
Jan Paweł II i M. M. Degollado

Powyższym tytułem pragnę nawiązać do podanej w mediach w ostatnich dniach wiadomości, dotyczącej odpowiedzi rzecznika kurii, który na prośbę prokuratora o udostępnienie dokumentów w sprawie skazanego za pedofilię księdza, a mimo to wykonującego posługę kapłańską, odpowiedział odmownie, tłumacząc to tajemnicą zawodową. Ciekawe podejście do owej bolesnej dla Kościoła sprawy, nieprawdaż? Szczególnie w kontekście szumnie zapowiadanego przez najwyższych hierarchów „wypalania żelazem” (czyżby mimowolne nawiązanie do niechlubnej działalności świętej inkwizycji?) owego wstydliwego problemu, który rzekomo ma być traktowany z najwyższą surowością.

W zakończeniu cyklu, który niedawno pisałem, stwierdziłem, że w przeciwieństwie do rzeszy  wiernych, których owa „afera pedofilska” w polskim Kościele rzymskokatolickim bardzo zbulwersowała i wręcz zszokowała – ateiści znający dobrze historię religii, a już szczególnie  religii katolickiej, nie byli ani zaskoczeni, ani zdziwieni rozmiarami tego ze wszech miar obrzydliwego procederu. Znając dobrze mechanizmy działania tego systemu władzy człowieka nad człowiekiem, dzierżonej w imieniu Boga, nie można się było spodziewać ani  prawdziwej świętości tegoż Kościoła, a już tym bardzie świętości jego „sług Bożych”.

 

Dla każdego, kto zna historię papiestwa i papieży (tę prawdziwą, a nie tę pisaną przez apologetów) jest oczywiste, że ludzi, którzy stworzyli, tworzyli i uczestniczą w tym zakłamanym systemie władzy udającej służebną rolę dla społeczeństwa, stać na każde świństwo, na każdą podłość i na każde przestępstwo, a nawet zbrodnię (jak uczy historia), ponieważ są oni spadkobiercami idei wymyślonej przez ich poprzedników, która to idea pozwoliła im stanąć na czele „przewodników duchowych ludzkości” i teraz nie mogą się już wycofać z owej „przewodniej roli”, gdyż są w to zamieszani od samej góry aż po sam dół. Niczym muszkieterzy z powieści, deklarujący: „Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego”.

 

Tu mamy podobną zasadę o czym właśnie chciałbym przypomnieć zainteresowanym tymże problemem. Mam przed sobą felieton z „Angory” z lutego br. napisany przez p.Antoniego Szpaka z cyklicznej serii „Telewizor pod gruszą” w którym zwraca uwagę na manipulowanie informacjami przez media, dzięki czemu jest urabiana opinia publiczna wg z góry przyjętego założenia. Autor felietonu nie nazywa tego cenzurą, woli określenie „wybiórcze traktowanie napływających z zagranicy wiadomości”, co charakteryzuje wszystkie media. Dalej pisze:

„Znakomitym przykładem powyższych dywagacji jest wypowiedź papieża Franciszka, która wzbudziła na świecie duże zainteresowanie. W Polsce przeszła właściwie niezauważona. Jakoś nikt w masowych mediach nie garnął się do jej skomentowania. Dlaczego? Ano dlatego, że była krytyczna wobec naszego papieża. Okazuje się, że nie taki z Jana Pawła II święty, jak go kardynał Dziwisz maluje. Wojtyła, będąc głową Kościoła, zapoznał się z licznymi dokumentami świadczącymi o przestępstwach seksualnych i ekonomicznych jego podwładnych i nic z tym nie zrobił. Mnie to zachowanie akurat nie dziwi, zważywszy na to, iż Jan Paweł II nie anulował funkcjonującego od 1962 r. haniebnego watykańskiego dokumentu Crimen Sollicitationis. Oto jego fragment:

 

…ponieważ podczas badania tego typu przypadków konieczne jest okazanie większej niż zazwyczaj troski, aby zostały one potraktowane z najwyższą poufnością — a także ponieważ od chwili rozstrzygnięcia i wyegzekwowania postanowień, zostają one okryte wieczystym milczeniem (Instrukcja Świętego Oficjum z 20 lutego 1867 r., nr. 14) — wszystkie osoby w jakikolwiek sposób powiązane z sądem lub z racji swych urzędów zorientowane w sprawie, zobowiązane są do bezwyjątkowego zachowania najściślejszej tajemnicy, potocznie zwanej tajemnicą Świętego Oficjum, we wszystkich kwestiach i wobec wszelkich osób, pod groźbą podlegania automatycznej ekskomunice, ipso facto .

Podobnie jak Autor owego felietonu, nie będę komentował powyższych rewelacji, zostawiając to Czytelnikom. Jednak to nie wszystko, co chciałem powiedzieć w tym tekście. Otóż mam przed sobą jeszcze jeden artykuł, tym razem z marcowej „Angory” z br. zatytułowany: „Czy Jan Paweł II ukrywał przestępstwa seksualne?” (Radio TOK FM opr. (KGB)., z którego to zapisu można się dowiedzieć m.in. następujących rewelacji:

„/../ Papież Franciszek powiedział kilka tygodni temu, że kard. Joseph Ratzinger, późniejszy papież Benedykt XVI, chciał przeciwdziałać przestępczości seksualnej księży. Miał mu to jednak uniemożliwić papież Jan Paweł II /../ Publicyści watykańscy są przekonani, że księdzem pedofilem z opowieści Franciszka, którego miał kryć papież Polak, był Marcial Maciel Degollado. Prof. Tomasz Polak, teolog /../ twierdził, że nie sądzi, aby Jan Paweł II świadomie ukrywał przestępstwa seksualne. – Jednak działał w systemie, który to robił. Dlatego ponosi moralną odpowiedzialność za to, co działo się w Kościele, choć niekoniecznie musiał o wszystkim wiedzieć”.

W dalszej części felietonu rozważane są reakcje wiernych na ujawnione rewelacje, oraz to, czy owe bolesne wydarzenia dla Kościoła będą miały jakiś znaczący wpływ na ogólną opinię naszego społeczeństwa o swojej religii i Kościele. Wyżej wymieniony rozmówca nie popada jednak w czarnowidztwo i wyraża nadzieję, że wierni z czasem jakoś sobie poradzą z obecną rzeczywistością i nie dojdzie do jakiegoś „pęknięcia”, które odsunęłoby większość wiernych od Kościoła i religii. Dalej tak tłumaczy wypowiedź papieża Franciszka:

„Sytuacja przywołana przez papieża Franciszka, to świadome lub nie, ujawnienie pewnego sposobu działania Kościoła. – Kiedy w Poznaniu wybuchła sprawa abp. Juliusza Paetza /../ byłem członkiem komisji teologicznej. Rozmawiałem o tej sprawie z kard. Ratzingerem, który podpowiedział mi, do kogo i w jaki sposób napisać. Jednak doradził mi, żebym wysłał swoje pismo w tej sprawie na 4 różne adresy w Watykanie.

 

Jak to uzasadnił? Stwierdził, że to potrzebne, aby nikt nie mógł tego pisma ukryć. Jeśli prefekt ważnej kongregacji musi kogoś ostrzec przed możliwym zniknięciem listu, to znaczy, że wie, iż to się łatwo dzieje, gdy ktoś chce ukrywać sprawy /../. Jak podkreślił ekspert, wynika to z wiary w świętość Kościoła. – /../ Wszystko, co nie pasuje, musi pozostać nieujawnione. Każde zakwestionowanie moralnej wartości Kościoła spotyka się z odruchowym oporem – wyjaśnił prof. Polak”.      

Ciekawe! Wszystkie zbrodnie i przestępstwa jakie są „dziełem” tejże religii i Kościoła, mają zapewne też wynikać z „wiary w świętość Kościoła?” Bardziej pokrętnego tłumaczenia jeszcze nie słyszałem! Skoro religia zawsze powołuje się na głoszoną PRAWDĘ, to powinno być dokładnie odwrotnie: „Wszystko, co nie pasuje do wizerunku świętego Kościoła, powinno być natychmiast ujawnione, wyjaśnione i jeśli zajdzie potrzeba naprawione, bo tylko w taki sposób można obronić Prawdę, która jest podstawą tejże religii i Kościoła”. Czy nie takie właśnie powinno być przedstawienie tego problemu?

 

Nie wiem jak w dobie Internetu (czyli łatwego dostępu do nieprzebranej kopalni informacji), czy też kiedy na rynku jest dostępnych wiele książkowych pozycji religioznawczych, takich autorów jak np. R.Dawkims, E.Harris, D.Dennett, Ch.Hitchens, U.Ranke-Heinemann, K.Deschner, H.Herrmann, M.Onfray i wielu innych – można mieć takie złudne, oderwane od rzeczywistości poglądy (już nie mówię, że o innych religiach) przynajmniej o własnej religii,  której rodzice powierzają od maleńkości swoje dzieci, by były ponoć uczone odróżniania dobra od zła. Jak w takiej sytuacji można nie wiedzieć, że posyła się je niemalże do „jaskini lwa”? Aby nie być gołosłownym posłużę się kilkoma cytatami przedstawiającymi w dużym skrócie historyczny obraz tej zakłamanej „do szpiku kości” instytucji religijnej:

„Największe donacje znane z historii Kościoła były fałszerstwami. Fakt, że cesarz Konstantyn miał w IV w. „podarować” papieżowi Sylwestrowi I i jego następcom Rzym i cały świat Zachodu jest wierutną bzdurą. Wymyślili to sobie dużo później, w VIII wieku (i sfałszowali odpowiednie dokumenty) rzymscy arcypasterze /../ Szczególnie dotyczy to „Dekretaliów Pseudo-Izydora", powstałego w połowie IX w. zbioru sfałszowanych listów kanonicznych arcypasterzy wczesnego Kościoła. /../ Fałszerstwo wyszło wprawdzie w XVI w. na jaw, ale /../ te zasady zapuściły korzenie w glebie Kościoła tak głęboko i tak zrosły się z życiem kościelnym, że odkryte oszustwa nie przyniosły skutku w postaci zachwiania panującego systemu /../.

 

Jednakże na oszukańczych fundamentach arcypasterzom dobrze się żyło. /../ Fenomen, który po ostatnie stulecie zwał się państwem kościelnym /../ i który za swego absolutnego władcę miał rzymskiego papieża, został zlepiony kawałek po kawałku dzięki wojnom i fałszowaniu ksiąg wieczystych (tzw. „donacjom”) /../ Papiestwo, tak jak się ukształtowało historycznie (raczej tak, jak świadomie zostało ukształtowane), jest systemem totalitarnym i dlatego nie może zrezygnować ze sprawowania władzy. Jego pasterze nie umieją niczego innego, nawet gdyby tego chcieli: być politykami w mitrach, mającymi władzę”.

 

„Papieże byli – patrząc od strony ich ideologii i praktyki – największymi wichrzycielami w historii państw; zawsze dbali o wzmocnienie własnej pozycji kosztem innych i w tym celu popełniali mordy i zabójstwa, fałszerstwa i oszustwa. Książęta Kościoła nieustannie zgarniali krwawe pieniądze – tak zachłannie, że powstało porzekadło, iż najszybszym i najłatwiejszym sposobem osiągnięcia bogactwa jest palenie czarownic. Konfiskata majątków, nakładanie kontrybucji, banicje, palenie na stosie: oto jedna strona działalności książąt Kościoła, a druga – dzisiejsza – to nie chcieć nic o tym wiedzieć. /../ Wśród biskupów nie słychać o powodach, dla których Kościół miałby zrezygnować z niesprawiedliwie zdobytych dóbr”.

 

„Świat spodziewał się czegoś innego, niż tego księstwa Kościoła, udającego zbawcę. Ludzie mogli oczekiwać też czegoś innego, niż dwu tysięcy lat historii kryminalnej: nie spodziewali się ani biskupów, ani papieży, mordu ni zabójstw, stosów, wojen, inkwizycyjnych prześladowań „pogan”, Żydów i „kacerzy”, gromadzenia niesłychanych bogactw w imieniu Jezusa. Świat, wyzyskiwany przez książąt Kościoła nie silących się nawet na oryginalność, czuje się dogłębnie zawiedziony. Historia dowodzi, że świat i ludzie mogą oczekiwać ze strony arcypasterzy nieporównanie więcej cierpienia niż nadziei. Radosna Nowina przyniosła wszystko inne tylko nie wolność. Co papieże i biskupi mieli do zaoferowania, to groźby, kajdany i śmierć”. 

 

„Papieże stali przez całe stulecia na czele krwawego, morderczego systemu, który kosztował więcej ofiar ludzkich, niż jakakolwiek wojna czy zaraza. /../ Przez całe biskupie życie uprawiali politykę siły; największy nacisk kładli na bogactwa materialne – łupili i obdzierali ze skóry tam, gdzie im się to wydawało konieczne – i byli wreszcie czczeni przez sobie współczesnych jako święci /../„Świętość” oznaczała konkretną władzę nad ludźmi. /../ Świętość dostarcza ważnych podstaw do ogólnego finansowania Kościoła. Gdyby nie był on – jak sam się określa – „święty” /../ to ludziom mogłoby przyjść do głowy, by pożegnać arcypasterzy, albo przynajmniej nie obsługiwać ich finansowo” (wg Książęta Kościoła Horst Hermann).

Tak wygląda rzeczywisty obraz (choć siłą rzeczy nakreślony w olbrzymim skrócie) tej jednej ze „świętych” instytucji kościelnych. Jednakże tak duże uogólnienie tego problemu, paradoksalnie wychodzi mu na korzyść (wiadomo: „diabeł tkwi w szczegółach”), ponieważ rzeczywistość opisana w licznych świadectwach historycznych, dotyczących działalności owego Kościoła (czyli eufemistycznie ujmując: ewangelizacji świata), jest – co tu dużo mówić – PRZERAŻAJĄCA w swej wymowie. Karlheinz Deschner w Opus diaboli tak podsumował ten bolesny dla ludzkości problem:

„Teoretycznie chrześcijaństwo jest najbardziej pokojową, ale w praktyce najkrwawszą religią w dziejach świata. Uczciwi badacze podkreślali to niejednokrotnie. Angielski historyk Wiliam E. H. Lecky nie uważa bynajmniej za przesadne stwierdzenia, iż „Kościół zadał ludziom więcej niezasłużonych cierpień niż jakakolwiek inna religia”. A niemiecki teolog Bruno Bauer przyznaje: „Żadna religia nie pochłonęła tylu ofiar w ludziach, i tak haniebnie ich wymordowując, jak ta, która szczyci się przezwyciężeniem śmierci na zawsze”. /../

 

„Ciągnąca się aż po wiek XX kronika potworności Kościoła katolickiego jest tym ohydniejsza, że działy się one – co niech zabrzmi jak krwawe szyderstwo! – w imię pokoju, miłości, dobrej nowiny. Żadna religia /../ nie stała się tak reakcyjna jak ta, żadna nie odbiegała w swej praktyce od głoszonych nakazów i żadna nie wypierała się tak bardzo, bądź też nie bagatelizowała tak bardzo, przepaści między praktyką a doktryną. Czy był jakikolwiek inny Kościół, który musiał przez całe stulecia zakazywać lektury świętej księgi, bo rzeczywistość przeczyła jej w tak przerażającym stopniu?!”.

Otóż to! Reasumując: z wyżej przedstawionego historycznego obrazu Kościoła katolickiego można wywnioskować, iż pedofilia pośród jego kleru (i hierarchii!), jest nieuniknioną konsekwencją niektórych aspektów ideowych tej (pozornie religijnej, a w rzeczywistości politycznej) instytucji. Jak choćby przyjętego w średniowieczu CELIBATU (nb. niezgodnego z Biblią). Instytucji czy też organizacji, której rzeczywistym i głównym celem jest posiadanie WŁADZY nad masami, a nie służebna rola w głoszeniu Dobrej Nowiny (ewangelizacji). Dlatego walka z pedofilią pośród księży była, jest i będzie pozorowana jedynie, ponieważ mechanizmy działania tej instytucji pozostają niezmiennie takie same.

 

Najlepszym przykładem na potwierdzenia owej tezy są ostatnie doniesienia medialne (z 29. V br.), odnoszące się do wypowiedzi papieża Franciszka, której fragmenty przytoczone były w cytatach z „Angory” zamieszczonych na początku tego tekstu. O ile dobrze zdążyłem zapisać, jedno z doniesień brzmiało: „Papież Franciszek powiedział, że papież Jan Paweł II bywał czasami oszukiwany w sprawach skandali w Kościele”. Tego samego dnia i w tej samej sprawie wypowiedział się również kard. Dziwisz: „Papież Jan Paweł II nie był informowany o wszystkim, jeśli chodzi o pedofilię w Kościele, ze względu na stan jego zdrowia”. I dodał: „Nie można wątpić w jego świętość, bo w końcu trzeba komuś wierzyć!”.   

 

Inaczej mówiąc: wara od świętego Kościoła rzymskokatolickiego i od jego świętych sług Bożych, których myśli i czyny są PONAD sprawiedliwością ludzką. Pełne kościoły wiernych każdej niedzieli i święta wyraźnie świadczą, iż wierni aprobują taki Kościół jaki jest obecnie i są z niego zadowoleni. Czy Luter zresztą nie mówił: „Bądź grzesznikiem i grzesz dowoli, ale pokładaj ufność w Chrystusie i raduj się z nim”? Oraz: „Prawdziwi chrystusowi święci muszą być dobrymi, wielkimi grzesznikami i muszą pozostać świętymi”. Czy można się dziwić, że nie tylko hierarchowie Kościoła, ale też niższy kler wzięli sobie do serca te prorocze słowa?

 

Czerwiec 2019 r.                                ------ KONIEC----- 

 

 


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj






Nowy ateizm i krytyka religii

Znalezionych 657 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Beczka dziegciu i łyżka miodu   Ferus   2020-09-27
Refleksje sprzed lat: „Głęboka wiara” i inne.   Ferus   2020-09-20
Zamordowanie amerykańskiego “bluźniercy” w Pakistanie   Ibrahim   2020-09-16
Czy istnieją „głęboko niewierzący”?   Ferus   2020-09-06
Ludzie są grzeszni, ale Kościół (na pokaz) jest święty   Kruk   2020-09-03
Kogo bije dzban?   Koraszewski   2020-08-31
Refleksje sprzed lat: „Łaska boska” i inne   Ferus   2020-08-30
Ignorowane ludobójstwo chrześcijan w Nigerii    Ibrahim   2020-08-25
Egocentryzm religijny   Ferus   2020-08-23
Quo vadis religio?   Ferus   2020-08-16
Palestyńczycy: Priorytety muzułmańskich “uczonych” podczas COVID-19   Toameh   2020-08-04
Ituriel – elektroniczny bóg. Czyli książka, której nie napisałem.   Ferus   2020-08-02
Porwanie Holocaustu dla Dżihadu: Auschwitz i Kneset   Pandavar   2020-07-08
Dlaczego nauki i religii nie można ze sobą pogodzić   Koraszewski   2020-07-05
Palestyńczycy: Nieislamskie prawo o ochronie rodziny   Toameh   2020-07-02
Uprowadzenie Holocaustu dla Dżihadu: Auschwitz i Kneset   Pandavar   2020-07-01
Pochwała parlamentarnego ateizmu   Koraszewski   2020-06-28
Palestyńczycy: Czy rzeczywiście chodzi o “aneksję”?   Toameh   2020-06-26
Uprowadzenie Holocaustu dla Dżihadu: Auschwitz i KnesetCzęść 5: Wbijanie noża   Pandavar   2020-06-24
Przerażająca prawda o dziewicach z raju   Koraszewski   2020-06-24
Najskuteczniejsze narzędzie ludzkości – fikcja (VI)   Ferus   2020-06-21
Turcja: Uczniowie czytają Koran i porzucają islam   Bulut   2020-06-19
Wiara, nauka i umiłowanie bzdury   Koraszewski   2020-06-17
Uprowadzenie Holocaustu dla Dżihadu: Auschwitz i Kneset   Pandavar   2020-06-17
Najskuteczniejsze narzędzie ludzkości – fikcja. V   Ferus   2020-06-14
Dżihadystyczne narracje i islamskie fobie w Nigerii   Igwe   2020-06-11
Uprowadzenie Holocaustu dla Dżihadu (3)   Pandavar   2020-06-10
Najskuteczniejsze narzędzie ludzkości – fikcja. IV   Ferus   2020-06-07
Uprowadzenie Holocaustu dla Dżihadu   Pandavar   2020-06-03
Najskuteczniejsze narzędzie ludzkości – fikcja (III)   Ferus   2020-05-31
Uprowadzenie Holocaustu dla Dżihadu: Auschwitz i Knesset.   Pandavar   2020-05-27
Męczeństwo w obronie niezmiernej głupoty   Koraszewski   2020-05-25
Najskuteczniejsze narzędzie ludzkości – fikcja. II   Ferus   2020-05-24
Nie ma boga nad Boga   Koraszewski   2020-05-18
Najskuteczniejsze narzędzie ludzkości - fikcja   Ferus   2020-05-17
Naprawdę świat chce być oszukiwany?   Ferus   2020-05-10
Usunięcie „Izraela” z duńskiej Biblii   Jacoby   2020-05-05
Fikcja uznawana za Prawdę (VIII)   Ferus   2020-05-03
Fikcja uznawana za Prawdę (VII)   Ferus   2020-04-26
Fikcja uznawana za Prawdę (VI)   Ferus   2020-04-19
Fikcja uznawana za Prawdę (V)   Ferus   2020-04-11
Fikcja uznawana za Prawdę (IV)   Ferus   2020-04-05
Oderwanie charedim   Rosenthal   2020-04-01
Fikcja uznawana za Prawdę (III)   Ferus   2020-03-29
Pandemia i muzułmańskie priorytety   Pandavar   2020-03-26
Fikcja uznawana za Prawdę (II)   Ferus   2020-03-22
Fikcja uznawana za Prawdę   Ferus   2020-03-15
Uciekłaś od wojny, a oni przyjęli cię      2020-03-13
Najdłużej trwająca mistyfikacja. Podsumowanie.   Ferus   2020-03-08
Religie usprawiedliwiają zabijanie, kradzież i inne przestępstwa   Al-Tamimi   2020-03-06
Credo islamu z ust autorytetu     2020-03-02
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (IX)   Ferus   2020-03-01
Francja po cichu wprowadza z powrotem przestępstwo bluźnierstwa   Meotti   2020-02-27
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (VIII)   Ferus   2020-02-23
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (VII)   Ferus   2020-02-16
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (VI)   Ferus   2020-02-09
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (V)   Ferus   2020-02-02
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (IV)   Ferus   2020-01-26
Nie, islamofobia nie jest tym samym co antysemityzm   Bulut   2020-01-26
Niepowodzenie islamistycznej kampanii Erdogana w Turcji   Bekdil   2020-01-25
Najbardziej szalony grant Templetona jak dotąd: Ewolucja i “ofiarna miłość”   Coyne   2020-01-20
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości. Suplement „B”.   Ferus   2020-01-19
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości. Suplement „A”.   Ferus   2020-01-12
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (III)   Ferus   2020-01-05
Murem za czarną zarazą   Koraszewski   2019-12-30
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (II)   Ferus   2019-12-29
Jak Bóg stworzyl kiłę i dlaczego było to dobre   Kruk   2019-12-28
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości   Ferus   2019-12-22
Moje ostatnie jasełkowe refleksje   Ferus   2019-12-15
Papież Franciszek, „Pieśń o Rolandzie” i imam Al-Tayeb   Meotti   2019-12-12
Refleksje sprzed lat: Podstępna działalność Szatana i inne.   Ferus   2019-12-08
Chrześcijaństwo, Zagłada i syjonizm   Koraszewski   2019-12-02
Bajka-nie bajka o powstaniu religii   Ferus   2019-12-01
Wskrzeszenie Józefy K.   Koraszewski   2019-11-26
Refleksje sprzed lat: Wartości chrześcijańskie   Ferus   2019-11-24
Byli ateiści, obecnie wierzący   Ferus   2019-11-17
Dewocja to pobożność? Czyli wizyta u starszej pobożnej pani.   Ferus   2019-11-10
Biskupa czerep rubaszny   Koraszewski   2019-11-08
Sen mara, Bóg wiara, nieśmiały głos podświadomości, czy bezsensowne rojenia senne?   Ferus   2019-11-03
Refleksje sprzed lat: „Proporcje krzyku i smaku”   Ferus   2019-10-27
Trudne początki mitu   Ferus   2019-10-20
Jak Bóg ogarnia swoje dzieło   Ferus   2019-10-13
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców (V)   Ferus   2019-10-06
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców IV   Ferus   2019-09-29
Katolicka Afryka i jej niepokoje   Igwe   2019-09-27
Turcja: ucieczka od religii?   Bulut   2019-09-25
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców (III)   Ferus   2019-09-22
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców (II)   Ferus   2019-09-15
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców   Ferus   2019-09-08
Zlecenie walki z szatanem   Koraszewski   2019-09-02
Mrówki i ludzie. Czyli niepokojące podobieństwo „korony stworzenia” do bezrozumnych owadów.   Ferus   2019-09-01
Jabłko, które jabłkiem nie było   Ferus   2019-08-25
Ta miłość zaczęła się od strachu   Koraszewski   2019-08-24
Problem „ukrywającego się Boga”.   Ferus   2019-08-18
Hipoteza Boga kontra nauka (IV)   Ferus   2019-08-11
Na początku był jakiś Jezus   Koraszewski   2019-08-05
Hipoteza Boga kontra nauka (III)   Ferus   2019-08-04
Hipoteza Boga kontra nauka (II)   Ferus   2019-07-28
Hipoteza Boga kontra nauka   Ferus   2019-07-21
Apostołowie Nowego Ładu (II)   Ferus   2019-07-14

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Cervantes



Wojaki Chrystusa



 Palestyńskie weto



Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk