Prawda

Środa, 13 listopada 2019 - 08:25

« Poprzedni Następny »


Rozum uskrzydlony wiarą (II)


Lucjan Ferus 2018-09-23


            Motto: „Wiara przypina rozumowi skrzydła” (ks. Józef Tischner).

 

Jest to kontynuacja tekstu sprzed tygodnia, stanowiąca rozwinięcie powyższej myśli księdza Tischnera. Z uwagi na sympatię, którą darzyłem tego wyjątkowego (spośród naszych księży) kapłana o góralskim, dosadnym poczuciu humoru, postarałem się wybrać takie przykłady do zilustrowania jego konstatacji, które pokazują tę łagodniejszą twarz religii. Budzącą raczej  zażenowanie z daleko idącej łatwowierności niektórych wiernych znajdujących się w opisanych sytuacjach, niż niesmak daleko posuniętą infantylnością twórców niektórych „prawd” religijnych „jeżących włos na głowie”.


Jednakże dla przypomnienia i przestrogi zacznę ten tekst od trzech bardziej drastycznych przykładów głupoty ludzkiej, opisujących przerażające efekty „przypinania rozumowi skrzydeł” przez wiarę religijną (pisownia według oryginału):

„Odróżniamy chrzty wśródmaciczne i pozamaciczne. Wobec chrztów wśródmacicznych, które się udzielać winno, jeśli jest obawa, że dziecko nieżywe na świat przyjść może, najlepszym zaspokojeniem dla duszpasterza jest sumienny lekarz chrześcijanin. Chrzest udzielony w takich warunkach przez akuszerkę, zawsze winien być uważany za wątpliwy /../ Kościół bowiem wymaga, skoro tylko część dziecka może być dosięgniętą, dokonania chrztu, jeżeli już nie per ablutionem, to przynajmniej per aspersjonem. Z pomocą strzykawki możemy zawsze przez mały otwór, sztucznie zrobiony w błonach płodowych, polać wodą część ciała dziecka.

 

Przy tej sposobności zaleca się wprowadzenia strzykawki przy pomocy palca, ażeby się tym sposobem przekonać czy doprowadzona woda rzeczywiście w bezpośrednią styczność przychodzi z odnośną częścią ciała dziecięcego. Chrzest wśródmaciczny /../ dokonany z zamoczonym w wodzie palcem, jest w każdym razie natury bardziej problematycznej, gdyż na palcu się znajdująca woda przy wprowadzeniu palca do części miękkich narządów porodowych zwykle z niego bywa startą, a przynajmniej znacznie zmieszaną śluzem lub innymi nieczystemi domieszkami” (dr Julian Czarnecki Medycyna pastoralna – podręcznik dla kleru katolickiego.1910 r. Gniezno).

Drugi przykład znalazłem w skądinąd ciekawej książce Ludzkie oblicza boskiej prawdy Jerzego Kopani, gdzie autor w jednym z esejów rozważa myślowe dokonania św.Tomasza z Akwinu (chwalone również przez papieża Jana Pawła II), które jak pokazała historia były ideowym i rzekomo rozumowym uprawomocnieniem palenia ludzi na stosach i zaowocowały wieloma tysiącami ofiar mężczyzn i kobiet pozbawionych w ten nieludzko okrutny sposób życia, w wyższym jakoby celu:

„Cóż jednak począć z tymi, którzy ze złej woli od Prawdy odchodzą? Jak wykazano, trwanie w herezji jest winą największą z możliwych, zatem i na stosowną karę zasługuje. /../ o ile bardziej godzi się i należy heretyków nie tylko obłożyć klątwą, lecz także ukarać śmiercią /../ jasne jest więc, że Kościół słusznie czyni, gdy mając na względzie zarówno ukaranie heretyka, jak i zbawienie pobożnych, mocą klątwy usuwa go ze społeczności wiernych i następnie przekazuje go władzy świeckiej, gdyż jest on od tej chwili /../ tym, który musi być śmiercią usunięty ze świata. /../

 

Dlatego śmierć heretyka konieczna jest zarówno z uwagi na jego zbawienie, jak i ze względu na zbawienie innych. Nie sposób podważyć tego toku rozumowania. /../ Tak więc karanie heretyków śmiercią słuszne jest i zbawienne. W świetle płonącego stosu tym jaśniej ukazuje się Prawda, a gorejący heretyk mając nadal drogę do zbawienia otwartą, samym sobą zaświadcza, że ci, którzy mu ten stos zgotowali, taką wielką ku niemu miłość żywią, iż zmuszeni byli poświęcić jego ciało, byle mu duszę od zatracenia uratować. /../ Wielka jest siła logiki Tomaszowego rozumu. Tak wielka, iż pozwala nam sądzić, iż dzieła Tomasza są pismami natchnionymi”.

I jeszcze ten pogląd, pokazujący jak ślepa wiara religijna może sprowadzić na manowce rozum. Jest to myśl wyrażona przez kard. Johna Henry’ego Newmana: „Nawet najmniejszy grzech powszedni jest w oczach Boga większym złem, niż zniszczenie całego świata i śmierć w mękach wszystkich jego mieszkańców”. No tak,.. wspaniały przykład niezachwianej wiary w miłosierdzie Boże. Mógłbym podobnych przytoczyć setki, jednak w tym tekście tylko zaznaczyłem ich śladową ilość. Wróćmy zatem do tych mniej przerażających, które nie wywarły aż tak tragicznych skutków w życiu ludzi, jak te zacytowane wyżej.

 

Bardzo dużo zawierają ich przeróżne „pisma święte”, a w tym Biblia, lecz by je przytoczyć, ten cykl musiałby być o wiele dłuższy. Zatem postanowiłem wybrać inne i to te jedynie, które budzą w odbiorcach raczej wesołość i podziw dla wyobraźni ich bezimiennych autorów. Tak się składa, iż jest piękna karta w literaturze religijnej, która została zaliczona (przez sobory powszechne) do gatunku „Apokryfów Nowego Testamentu”. Z nich zacytuję co ciekawsze przykłady świadczące o tym w jakie niespodziewane rejony wyobraźni kierował się rozum ludzki, lecąc na skrzydłach „przypiętych” mu przez wiarę religijną.

 

Pozwolę sobie w tym celu skorzystać z fragmentów własnego tekstu pt. Baśniowy urok apokryfów, który został opublikowany w Racjonaliście w 2005 r. Zacznę od Ewangelii Tomasza, która w całości składa się z wypowiedzi Jezusa, i w której znalazły się m.in. takie słowa: „Rzekł im Szymon Piotr: „Niech Mariham odejdzie od nas. Kobiety nie są godne życia”. Rzekł Jezus: „Oto prowadzę ją, aby uczynić ją mężczyzną, by stała się sama duchem żywym, podobnym do was, mężczyzn. Każda kobieta, która uczyni siebie mężczyzną, wejdzie do królestwa niebios”.

 

Ciekawe podejście do płciowości człowieka, której notabene pomysłodawcą i wykonawcą był sam Bóg, jak twierdzi religia. Dalej będzie jeszcze ciekawiej. Np. w Protoewangelii Jakuba opisane jest, jak Józef wyszedł szukać położnej (musiała być z Hebrajczyków) i tu autor owego fragmentu wykazał się zaiste fantastyczną wyobraźnią:

„Ja Józef szedłem i nie szedłem. I podniosłem oczy na firmament, i zobaczyłem że stanął, i spojrzałem w powietrze, i ujrzałem, że jest pełne zdumienia, i ptactwo niebios zakrzepło w locie. I skierowałem oczy na ziemię, i ujrzałem misę leżącą i robotników spoczywających przy posiłku i ręce ich były w misie. I ci, którzy gryźli pokarm nie gryźli go, i ci, którzy go nabierali, nie podnosili rąk, i ci, którzy nieśli do ust, nie donieśli, ale wszyscy mieli oblicza wzniesione i patrzyli w górę. I ujrzałem jak pędzono owce, i stanęły owce, i podniósł pasterz rękę, aby je uderzyć, i zamarła ręka wzniesiona do góry. I zwróciłem oczy na prąd rzeki, i ujrzałem kozły, które przytknęły pyski do wody i nie piły. I wszystko pobudzone nagle podjęło znowu swój bieg”.

Niczym cytat z powieści SF, opisujący efekt zatrzymania w czasie naszej rzeczywistości. Kiedy Józef znalazł wreszcie położną, przyszli razem do groty, gdzie zostawił Maryję:

„I przyszła z nim i stanęła wewnątrz groty. I była tam ciemna chmura, która osłoniła jaskinię. /../ I natychmiast chmura poczęła znikać z jaskini i pojawiło się tak wielkie światło, że oczy nie mogły go znieść. I wkrótce światło to poczęło znikać, aż ukazało się dziecię i zbliżyło się i zaczęło ssać pierś swej matki. /../ I wyszła położna z jaskini i spotkała ją Salome. I położna rzekła do niej: „Salome, Salome, mam ci do powiedzenia cud niezwykły: dziewica porodziła, do czego z natury nie jest zdolna”. I rzekła Salome: „Na Boga żywego, jeśli nie włożę palca mojego i nie zbadam jej przyrodzenia, nie uwierzę, że dziewica porodziła”.

 

I weszła położna do jaskini i rzekła: „Maryjo ułóż się odpowiednio, niemały bowiem spór toczy się w twej sprawie”. I Maryja ułożyła się odpowiednio, i włożyła Salome palec w jej przyrodzenie. I Salome wydała okrzyk: „Biada mi bezbożnej i niewiernej, bom kusiła Boga żywego. Oto ręka moja palona ogniem odpada ode mnie”. Na szczęście dobrze się to kończy: niewiernej (a raczej niedowierzającej) Salome Bóg wybaczył ten niewytłumaczalny w tym przypadku pęd do wiedzy, a anioł kazał jej zbliżyć rękę do dzieciątka w celu uzdrowienia jej. „I natychmiast Salome została uzdrowiona i wyszła z jaskini usprawiedliwiona” (?!).

 

W Ewangelii Dzieciństwa Ormiańskiej znajduje się ciekawy fragment dotyczący rzezi niewiniątek: „Wszyscy dowódcy i komendanci wojsk zebrali się wokół niego wraz ze swymi mieczami i bronią, a byli w liczbie miliona. Wyjechali w drogę, krążyli po wszystkich miejscach i zabijali wszystkie niemowlęta, które znaleźli w osiemdziesięciu trzech wioskach w liczbie około trzynastu tysięcy sześćdziesięciu. Bezbożny tyran uczynił tak z powodu Jezusa, mając nadzieję, że Jezus znajdzie się w ich liczbie”. Niezły wynik: 76 żołnierzy na jedno zabite niemowlę! Tylko pogratulować waleczności. I jakaż godna podziwu rozrodczość: po 157 niemowląt (średnio) w każdej z wiosek!

 

Można także dowiedzieć się z niej, jak wyglądały „zabawy” małego Jezusa z dziećmi: „Mocując się razem z nimi sprawiał im zdrętwienie nerwu udowego tak, że dzieci padały twarzą na ziemię i nie mogły już chodzić wyprostowane. Następnie kładł na nich ręce i wstawały na nogi. Innym razem oślepiał dzieci dmuchając im w twarz. Później kładł na nie ręce i przywracał światło im oczom. Lub też brał do ręki kawałek drzewa i rzucał go w środek grupy dzieci. Drzewo zamieniało się w węża, a dzieci wszystkie uciekały. /.../ Wkładał też swój palec w uszy dzieci, a one stawały się głuche. Potem dmuchał na nich i przywracał im słuch.”

 

W Ewangelii Pseudo-Mateusza opisane są wydarzenia z wczesnego dzieciństwa Jezusa: „Po powrocie z Egiptu Jezus przebywał w Galilei, licząc już czwarty rok życia. Pewnego szabatu bawił się wraz z dziećmi nad brzegiem Jordanu. Siadłszy na ziemi  wybudował w piasku siedem stawów i połączył ja kanałami /../ Jeden z chłopców, syn diabła, na złość zamknął otwory, którymi wpływały wody do stawów i zniszczył całe dzieło Jezusa. Na to Jezus rzekł: „Biada ci synu śmierci, synu szatana. Niszczysz to, com zrobił”. I natychmiast zmarł ten, który to uczynił. Gdy zaś matka przyszła do niego i zapytała: „Panie mój, co on ci uczynił, że umarł?”. A on rzekł: „Godzien jest śmierci, ponieważ zniszczył dzieło, które wykonałem”.

 

Jednak na usilne prośby swojej matki /../ Jezus wspaniałomyślnie ożywił zmarłego kopnięciem nogi, mówiąc przy tym: „Powstań, synu nieprawości. Nie jesteś godny wejść do spoczynku Ojca mego, ponieważ zniszczyłeś dzieło, które wykonałem”. A kiedy ów krnąbrny chłopiec powtórnie popsuł dzieło Jezusa, ten go przeklął. „I wnet chłopiec ów wobec wszystkich stał się suchy i wkrótce zmarł. /../ Wtem z przeciwnej strony wybiegł pewien chłopiec, sługa nieprawości, i rzucił się na barki Jezusowi pragnąć go ośmieszyć /../ Jezus rzekł do niego: „Nie powrócisz już zdrowy z drogi, którą idziesz”. Natychmiast padł i skonał. Rodzice zmarłego widząc co się stało, zaczęli krzyczeć na Józefa: „Zabierz Jezusa stąd!”.

 

Ewangelia Dzieciństwa Tomasza zawiera m.in. taki fragment: „Jezus chodzi po promieniu słonecznym. /../ Gdy promień słońca wszedł przez okno, pan Jezus usiadł na promieniu i poszedł na wschód i na zachód tak daleko, jak tylko dochodził promień słońca. I po tych dniach bawił się Jezus na jakimś budynku, na wieży. Promień słońca wpadł przez dziurkę od klucza do wnętrza. Jezus więc wskoczył na promień i usiadł na nim. Inne dziecko ujrzało to i chciało wraz z Jezusem usiąść na promieniu. Przy tym jednak spadło z wieży i umarło”.

 

W „Apokryfach Nowego Testamentu” znajduje się jeszcze mnóstwo podobnych przykładów (właściwie cała treść Apokryfów jest wielkim przykładem) działalności ludzkiej wyobraźni, będącej pod przemożnym wpływem wiary religijnej. Jednakże jest tam jeden zastanawiający i wyróżniający się fragment, z którego można by wnioskować, iż w tym aspekcie ów tytułowy rozum nie pozwolił sobie „przypiąć skrzydeł” przez wiarę religijną i przedstawił „po ludzku” pewien problem, a nie „po bożemu” (raczej po kościelnemu). Otóż w Ewangelii Nikodema, którą kończą „żale Maryi” znajduje się taki oto fragment:

„Wtedy Matka Boża stanęła i spojrzawszy zawołała głosem wielkim: /.../ „Opłakuję cię synu, bo niesprawiedliwie cierpisz, bo przewrotni Żydzi wydali cię na gorzką śmierć. Co uczynię bez ciebie, synu? Jak będę żyła bez ciebie? Gdzie są twoi uczniowie, którzy chwalili się, że umrą z tobą? Gdzie są ci, których uzdrowiłeś? Dlaczego nie znalazł się nikt, aby ci pomóc?” Potem zwróciwszy się do krzyża rzekła: „Nachyl się krzyżu tak, abym mogła objąć i ucałować mojego syna, którego swymi piersiami wykarmiłam w sposób niezwykły, boć męża nie znałam. Nachyl się krzyżu, bo chcę uściskać syna. Nachyl się krzyżu, abym mogła jako matka połączyć się z synem”. Słyszeli to Żydzi, przyszli i daleko odegnali ją, niewiasty i Jana.

 

Powstała, a biegnąc jak lwica z pola, rwała swe szaty; a choć spoglądała w niebo, zwróciła się do Żydów mówiąc: /.../ „O biada, biada, najsłodszy mój synu, światło moich oczu i królu wszechrzeczy; o biada, biada, jakże zniosę oglądanie ciebie wiszącego na krzyżu? O biada, biada, czy to jest owa dobra nowina Gabrielu? /.../ Nuże słuchajcie ludy różnych pokoleń i języków, jak niesprawiedliwą śmierć ponosi syn mój!” /.../ I znowu biła się w piersi i wylewała łzy ciężko wzdychając i mówiła: /.../ „Biada!” I rzekła do archanioła: „O Gabrielu, gdzież ty jesteś, abym mogła wejść z tobą w spór? Gdzież to pozdrowienie: „Wesel się”, które wyrzekłeś?

 

Czemuś mi wtedy nie powiedział o niezmiernych męczarniach, które czekają najsłodszego i najmilszego syna i o niesprawiedliwej śmierci jednorodzonego? Czemu nie powiedziałeś mi o niewypowiedzianej męce mej duszy z powodu umiłowanego syna? Czemu nie powiedziałeś mi o rozdzierającym serce i pełnym męki oddzieleniu od najbiedniejszego syna mojego i o utracie oczu ociemniałych od płaczu? Czemu mi wtedy nie powiedziałeś o podstępnym wydaniu syna mojego przez zdradliwego i niegodziwego Judasza, ucznia i zdrajcę? /.../ I jak pokażę się ludziom? /.../ I co o mnie będą mówili między sobą? /.../ Obym, o synu mój, i ja umarła z tobą! Błagam cię, niech przyjdzie archanioł Gabriel, który przekazał mi niegdyś pierwszą radość, i oby dusza moja połączyła się z tobą”.

W tej patriarchalnej religii, w której Matka Boska jest jedynie symbolem całkowitego podporządkowania się „woli Boga” i niemej zgody na zbawienie ludzkości krwawą ofiarą złożoną na krzyżu przez jej syna, czy nie jest to jedyny fragment pokazujący wreszcie jej ludzkie oblicze? Jedynie tu widać u Maryi jakieś czysto ludzkie matczyne odczucia, budzące do niej sympatię każdego rodzica znajdującego się w podobnej sytuacji związanej z bolesną utratą dziecka. Nie jest ona przedstawiona jako zimna i bezosobowa marionetka jak w ewangeliach kanonicznych. Czyżby to miał być przeoczony przez kapłanów bunt rozumu? Tak czy inaczej, rozum ludzki zapłacił (i płaci nadal) „słoną cenę” za skrzydła przypięte mu przez wiarę religijną, działające bardziej jako balast utrzymujący go blisko ziemi.

 

Wrzesień 2018 r.                                ----- cdn.----- 


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj






Nowy ateizm i krytyka religii

Znalezionych 581 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Dewocja to pobożność? Czyli wizyta u starszej pobożnej pani.   Ferus   2019-11-10
Biskupa czerep rubaszny   Koraszewski   2019-11-08
Sen mara, Bóg wiara, nieśmiały głos podświadomości, czy bezsensowne rojenia senne?   Ferus   2019-11-03
Refleksje sprzed lat: „Proporcje krzyku i smaku”   Ferus   2019-10-27
Trudne początki mitu   Ferus   2019-10-20
Jak Bóg ogarnia swoje dzieło   Ferus   2019-10-13
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców (V)   Ferus   2019-10-06
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców IV   Ferus   2019-09-29
Katolicka Afryka i jej niepokoje   Igwe   2019-09-27
Turcja: ucieczka od religii?   Bulut   2019-09-25
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców (III)   Ferus   2019-09-22
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców (II)   Ferus   2019-09-15
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców   Ferus   2019-09-08
Zlecenie walki z szatanem   Koraszewski   2019-09-02
Mrówki i ludzie. Czyli niepokojące podobieństwo „korony stworzenia” do bezrozumnych owadów.   Ferus   2019-09-01
Jabłko, które jabłkiem nie było   Ferus   2019-08-25
Ta miłość zaczęła się od strachu   Koraszewski   2019-08-24
Problem „ukrywającego się Boga”.   Ferus   2019-08-18
Hipoteza Boga kontra nauka (IV)   Ferus   2019-08-11
Na początku był jakiś Jezus   Koraszewski   2019-08-05
Hipoteza Boga kontra nauka (III)   Ferus   2019-08-04
Hipoteza Boga kontra nauka (II)   Ferus   2019-07-28
Hipoteza Boga kontra nauka   Ferus   2019-07-21
Apostołowie Nowego Ładu (II)   Ferus   2019-07-14
Bóg bez państwa i państwo bez Boga   Koraszewski   2019-07-12
Apostołowie Nowego Ładu. Czyli ludzie pogodzeni z nieubłaganymi prawami natury.   Ferus   2019-07-07
Pamięć i odrzucona tożsamość   Koraszewski   2019-06-27
O znaczeniu świeckich usług medycznych   Igwe   2019-06-22
Bezlitosne Miłosierdzie Boże   Ferus   2019-06-16
Dziecko i jego I Komunia Święta   Ferus   2019-06-09
Tajemnica zawodowa duchownych   Ferus   2019-06-02
Rozmyślając nad sensem życia (VIII)   Ferus   2019-05-26
Rozmyślając nad sensem życia (VII)   Ferus   2019-05-19
Rozmyślając nad sensem życia (VI)   Ferus   2019-05-12
De non existentia Dei   Koraszewski   2019-05-06
Rozmyślając nad sensem życia (V)   Ferus   2019-05-05
Nieszczęsny ateizm. List do przyjaciela   Koraszewska   2019-05-04
Ewangelia według pana Jeża   Koraszewski   2019-05-02
Biły się dwa bogi   Koraszewski   2019-04-29
Rozmyślając nad sensem życia IV.   Ferus   2019-04-28
Ani nie manifest, ani nie tak nowego ateizmu   Koraszewski   2019-04-26
Wzrastająca obecność boga   Koraszewski   2019-04-22
Rozmyślając nad sensem życia (III)   Ferus   2019-04-21
Dziękujmy Panu, korona cierniowa ocalona   Koraszewski   2019-04-19
Czary, zagrożenie bezpieczeństwa i prawo szariatu   Igwe   2019-04-16
Rozmyślając nad sensem życia (II).   Ferus   2019-04-14
Dlaczego ateiści walczą o prawo wyjścia z cienia w Afryce i nie tylko w Afryce?   Igwe   2019-04-10
Rozmyślając nad sensem życia   Ferus   2019-04-07
Krzywdy wyrządzone ludzkości przez naukę   Ferus   2019-04-01
Zdobywca nagrody Templetona i jego nonsensy w „Scientific American”   Coyne   2019-03-28
Mały Traktat o duszy dziecka poczętego tak lub inaczej   Koraszewski   2019-03-26
Czy religijne prawdy są zbyt trudne do zrozumienia? (II)   Ferus   2019-03-24
Zwalczanie oszukańczych kapłanów i komercjalizacji religii w Republice Południowej Afryki   Igwe   2019-03-23
Dlaczego musiałem zostać ateistą   Ferus   2019-03-17
Eks-ateistka obnaża nędzę ateizmu   Koraszewski   2019-03-07
Ego kontra Świadomość. Czyli lepiej żyć złudzeniami czy prawdą o rzeczywistości?   Ferus   2019-03-03
Trzy dni, które nie wstrząsną Kościołem   Koraszewski   2019-02-25
Ego kontra Świadomość II. Czyli lepiej żyć złudzeniami czy prawdą o rzeczywistości?   Ferus   2019-02-24
Kiedy największa na świecie sunnicka instytucja religijne potępi swój kolonializm?    Shoaaib   2019-02-24
Artykuł w ”New York Times”: Nauka może uczyć się od religii   Coyne   2019-02-20
Ego kontra Świadomość. Czyli lepiej żyć złudzeniami czy prawdą o rzeczywistości?   Ferus   2019-02-17
Papież ucałował notorycznego islamistycznego antysemitę   Meotti   2019-02-12
Czy religijne prawdy są zbyt trudne do zrozumienia?   Ferus   2019-02-10
Płaska Ziemia: kwestia wiedzy czy wiary? (II)   Ferus   2019-01-27
Płaska Ziemia: czyli kwestia wiedzy czy wiary?   Ferus   2019-01-20
Zachodni apologeci ekstremizmu   Rafizadeh   2019-01-19
Refleksje po lekturze „Ateisty”   Ferus   2019-01-13
Czy Afryce potrzebna jest religijna reformacja?   Igwe   2019-01-08
Eksperci od „prawdziwej” wolności i grzechu   Ferus   2019-01-06
Ośmioletnia panna młoda   Rafizadeh   2019-01-02
Intrygujące pytanie papieża Franciszka   Ferus   2018-12-30
Tak, jest wojna między nauką a religią   Coyne   2018-12-29
Jasełkowo-teologiczne refleksje dziadka „Maryi panienki”.   Ferus   2018-12-23
Pogodzenie nauki i religii?   Coyne   2018-12-21
Adwokat diabła II.Czyli religijna wersja ludzkich umiejętności „poszukiwania wyjścia”.   Ferus   2018-12-16
Adwokat diabła. Czyli religijne racje zastępujące prawdę.   Ferus   2018-12-09
Duchowni wypaczają religię i mordują kobiety   Reza   2018-12-03
Niechciany dar Boga. Czyli trudności z akceptacją nieuniknionego.   Ferus   2018-12-02
W Nigerii porzucenia religii jest ryzykownym przedsięwzięciem   Igwe   2018-11-29
Człowiek musi w coś wierzyć. Podsumowanie.   Ferus   2018-11-25
 “Islam przeżywa ostre starcie z nowoczesnością i wymaga reform”     2018-11-22
Człowiek musi w coś wierzyć. Schizma arcybiskupa Lefebvre'a   Ferus   2018-11-18
Człowiek musi w coś wierzyć. Mariawici.   Ferus   2018-11-11
Boski niebyt, nauka i patriotyzm   Koraszewski   2018-11-07
Człowiek musi w coś wierzyć. Raskolnicy, Swedenborg.   Ferus   2018-11-04
Człowiek musi w coś wierzyć. Savonarola, Luter i inni   Ferus   2018-10-28
Allah stworzył kobiety, żeby były w domach     2018-10-25
Prawdziwy opór przeciw fanatyzmowi   Chesler   2018-10-24
Człowiek musi w coś wierzyć. Kontynuacja.   Ferus   2018-10-21
List Einsteina kwestionujący religię, biblię i ideę Boga jest znowu na sprzedaż   Coyne   2018-10-19
Jak ekstremistyczny rząd traktuje dziewczynki i kobiety   Bulut   2018-10-19
Szatan pierwszej klasy   Kruk   2018-10-15
Przemyślana odmowa przymusowej relokacji uchodźców   Ferus   2018-10-14
Kiedy rzeczywistość zaprzecza religijnej fikcji. Czyli refleksje nad listem papieża Franciszka do ludu Bożego.   Ferus   2018-10-07
Rozum uskrzydlony wiarą (III)   Ferus   2018-09-30
Rozum uskrzydlony wiarą (II)   Ferus   2018-09-23
Rozum uskrzydlony wiarą   Ferus   2018-09-16
Zbrodnie Boga czy zbrodnie ludzi w imieniu Boga?   Ferus   2018-09-09
Kiedy stworzenie czuje się lepsze od Stwórcy.   Ferus   2018-09-02
Na skrzydłach Nauki i Wiary (III)   Ferus   2018-08-26

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk