Prawda

Czwartek, 18 stycznia 2018 - 17:05

« Poprzedni Następny »


Fałszywi prorocy. Część X.


Lucjan Ferus 2018-01-07


W rozdziale pt. „Bóg w polityce”, Autor książki Byłem Świadkiem Jehowy kontynuuje temat relacji ŚJ do polityki i polityków. Np. cytuje „Strażnicę” z 1952 r., w której publicyści z Brooklynu oburzają się na byłego prezydenta USA Trumana i jego współpracowników:


„Mówią stale o modlitwie o pomoc Bożą po to, by Bóg stanął po ich stronie. Jednakże jak mogłoby się to udać? Bóg mówi, że Królestwo Jego nie jest z tego świata, że bogiem tego świata jest szatan, że cały świat pozostaje w ucisku złego i że kto jest przyjacielem świata, ten jest wrogiem Boga. Czy poprzez modlitwę Bóg stanie się może przyjacielem świata i swoim własnym wrogiem?” /../ Ten cytat potwierdza to, czego nas jako Świadków ciągle uczono: powiązania polityki z Bogiem czy Bożym słowem Biblii należy odrzucić jako wrogie Bogu. /../ Jest to obraza Boga!” /../

 

„Jak człowiek ślepy nie może prowadzić drugiego, tak też ci politycy nie mogą sami z siebie doprowadzić świata zrodzonego w grzechu do łaski Bożej. /../ Jak niedorzeczną i dziecinną rzeczą jest sądzić, że jakaś partia polityczna może być „ratunkiem” dla tego czy innych krajów. Jak „bogowie” tego świata, widzialni czy niewidzialni, mogą kogoś czy coś uratować, jeśli nie mogą uratować samych siebie w Har-Magedonie?” („Strażnica” z 1953 r.). /../

 

„Jeśli Organizacja Narodów Zjednoczonych podejmuje próbę grania roli mesjańskiej, a więc chce czynić to, co może czynić jedynie Boski Mesjasz i Król, to okazuje wyraźnie swą odmowę poddania się najwyższym zamierzeniom Boga. /../ Ta propozycja jest wysuwaniem fałszywej, ludzkiej namiastki rządów Bożych, doskonałych i prawomocnych” (z broszury „Po Har-Magedonie – Boży nowy świat”).

W następnym rozdziale „Przeciwko demokracji i wyborom”, Autor pisze, iż Świadkowie pod przewodnictwem Brooklynu prowadzą zaciętą walkę przeciw udziałowi w działalności publicznej, politycznej i społecznej. Ich „Ewangelia” w odniesieniu do postawy i aktywności politycznej wygląda następująco:

„Jak prawdziwi chrześcijanie patrzą na politykę? /../ Wiedzą, że Królestwo Boże ma zniweczyć wszelkie władztwa polityczne i że ci, którzy uprawiają politykę, są wrogami Boga, a zatem muszą liczyć się z zagładą. /../ Prawdziwi chrześcijanie okazują się więc naśladowcami Chrystusa przez to, że nie próbują naprawiać tego świata ani ulepszać go poprzez działania polityczne. /../ Niezależnie od tego, ile głosów padnie na władców tego złego systemu rzeczy, jest on skazany na zagładę. Nie zachowa tego świata przed niechybną zgubą żadna kampania polityczna /../ żadne modlitwy duchownych czy polityków odmawiane za ten świat” („Strażnica” 1957 r.)

 

Pozostają więc dla Świadków hasła: unikać polityki! Nie popierać żadnych ludzkich rządów; ani demokracji, ani monarchii, ani dyktatury! Zaangażowanie polityczne nie podoba się Bogu! Kto zajmuje się polityką jest wrogiem Boga! Nie próbować ulepszać warunków życia! Kto nie przestrzega tych zasad, ulegnie zagładzie! W tym duchu wychowują ludzi Świadkowie Jehowy – i to nie ma być sprzeczne z interesem publicznym? /../ Co pozostałoby z państwa, gdyby wszyscy obywatele postępowali wg zaleceń ŚJ? Nic! Państwo przestałoby istnieć”.

Kolejny (przedostatni) rozdział nosi tytuł „Na drodze do Kościoła”, w którym Autor pisze:

„Dobiegł końca pełen doświadczeń okres mego życia. Rozpoczął się tak obiecująco, a przyszłość okazała się tak przerażająco inna. Spotkało mnie najbardziej gorzkie rozczarowanie /../ Musiałem porzucić „uszczęśliwiającą prawdę” Świadków Jehowy, kiedy znalazłem rzeczywista prawdę. /../ Teraz w oczach dawnych braci i sióstr uchodzę za rebelianta, którym należy pogardzać, dopóki skruszony nie wróci. Przepowiada mi się, odstępcy, straszliwą pomstę Jehowy. /../ Nie zaliczam się do wrogów Boga – szukałem przecież prawdy i bronię jej przeciwko błędowi i kłamstwu. /../ jak każdy człowiek, mam prawo i obowiązek iść za głosem prawego sumienia. A właśnie ze słusznych racji sumienia wyrzekłem się Towarzystwa „Strażnica”. /../

 

„Wszystko, co się czyni niezgodnie z przekonaniem (niezgodnie z sumieniem – przyp. autora) jest grzechem” (Rz 14,23). Co czynić, jeśli w prawym sumieniu dojdzie się do przekonania, że wyznawana wiara, jest fałszywa? Czy nie należy się tej fałszywej wiary wyrzec? Bezwarunkowo! Tę opinię podzielają, /../ sami Świadkowie Jehowy: „Twoja religia musi mieć autentyczną podstawę. Masz się opierać nie na przywódcach i systemach religijnych, ale na słowie Boga, Piśmie świętym. /../ Jeśli przekonasz się, że twoja religia uczy czegoś, co nie jest prawdziwe, winieneś się od tego odwrócić. /../ czy gotów jesteś poddać swoją religię takiej próbie? Nie potrzebujesz się niczego lękać, jeśli twoja religia jest prawdziwa” („Strażnica” 1958 r.).

 

Poddałem moją dotychczasową religię gruntownej próbie. Nie wytrzymała tej próby, której domaga się samo Towarzystwo „Strażnica”. Wykazałem to jasno w niniejszej książce. Posłuchałem wiec głosu prawego sumienia i dlatego odłączyłem się od Towarzystwa. Co teraz? Gdzie jest prawda, jeśli na pewno u Świadków Jehowy jej nie ma? Czy mam może już w nic nie wierzyć, czego uczy jakakolwiek religia? Czy mam wątpić i zwątpić w Boga? Tego nie wolno mi uczynić. Bóg rzeczywiście istnieje: Tylko „głupi mówi w swoim sercu: „Nie ma Boga” (Ps 13,1). /../ W istnienie tego Boga, który stworzył świat i objawił Siebie przez Syna, nie można więc wątpić”.

Dalsze akapity Autor poświęca rozważaniom na temat poszukiwań PRAWDZIWEJ RELIGII, skoro doszedł już do przekonania, że „Bóg rzeczywiście istnieje”, a prawdy o nim u ŚJ nie ma co szukać. I tak „po nitce do kłębka” dochodzi do zaskakującej dla siebie konstatacji, iż tym Kościołem, który istnieje nieprzerwanie od pierwszych dni pierwotnego chrześcijaństwa jest właśnie,.. Kościół katolicki! Dalej tak pisze:

„Odpowiedź na to pytanie stała się dla mnie wstrząsem. Czyż tym Kościołem nie jest Kościół katolicki? Ten Kościół, który my, Świadkowie Jehowy, nazywaliśmy sługą szatana? Wszystko wzdragało się we mnie przed uznaniem Kościoła katolickiego za prawdziwy Kościół Chrystusowy. Tak jak dotąd na niego patrzyłem, nie mógł on być tym Kościołem. Nigdy!”. 

Pokonując odrazę do katolicyzmu, jaką miał wpojoną przez kierownictwo „Strażnicy” i opierając się głównie na Biblii, Autor zaczął poznawać dzieje pierwszych chrześcijan. Potem poznał księży katolickich i ku swemu niepomiernemu zdziwieniu zobaczył, że „nie są to fanatycy głoszący nienawiść, ani zadufani w sobie sekciarze, osądzający myśli i czyny drugich, na podstawie wyrwanych z kontekstu miejsc Pisma”. To byli normalni ludzie, którzy starali się iść drogą Bożą, mimo swej słabości i grzeszności.

 

Wydawało mu się wprost cudem, że ten pogardzany przeze niego dotąd „sługa szatana” umie dać mu odpowiedź na wszystkie pytania, i to odpowiedzi głęboko zadowalające, mimo specyficznej mentalności ŚJ. Dzięki dalszym jego badaniom tej wrogiej sobie – jak dotąd uważał – religii, stało się dla niego (jak sam pisze) oczywiste, że Kościół katolicki jest jedynym Kościołem, który zawsze istniał i któremu Chrystus zapewnił swą obecność po wszystkie dni, aż do skończenia świata.

„Wyjaśniły się nieporozumienia dotyczące wiary katolickiej. Jako Świadek Jehowy odrzucałem wiarę w Trójcę Świętą. Dziś wiem, że Kościół nigdy nie uczył, jakoby w Bogu było trzech Bogów, lecz wierzył zawsze w jednego Boga (1 Kor 8,4). /../ Jak ostrą polemikę rozpętuje „Strażnica” przeciw wierze w nieśmiertelność ludzkiej duszy! Tymczasem – czy człowiek nie jest wg Pisma św. stworzony na obraz i podobieństwo Boga, który jest czystym duchem? (Rdz 1,26. J 4,24). Czy Chrystus nie objawił jasno, że można zabić ciało, lecz dusza ludzka jest niezniszczalna? (Mt 10,28).

 

Jak bardzo Towarzystwo „Strażnica” usiłuje zniweczyć opartą na Piśmie św. wiarę w istnienie wiecznego piekła! Wg Pisma potępieni wrzuceni będą do „jeziora ognia” (Ap 20,14; 21,8). /../ Również i potępieni będą wskrzeszeni (J 5,28; Dz 4,2; 17,18; 17,32), mając świadomie znosić mękę wiecznego ognia (gehenna). „A dym ich katuszy na wieki wieków się wznosi i nie mają spoczynku we dnie i w nocy czciciele Bestii i jej obrazu” /../ „I będą cierpieć katusze we dnie i w nocy na wieki wieków” (Ap 14,11. 20,10). /../ Kto tu fałszuje jasny sens objawienia Bożego o istnieniu wiecznego piekła? Kierownictwo „Strażnicy” czy Kościół katolicki? Bez wątpienia „Strażnica”! /../

 

Jak do tego doszło, że w wierze katolickiej i w życiu katolickiego Kościoła poczułem się jak w domu? Z pewnością poprzez własną trzeźwą refleksję, ale nie tylko. Decydująca była tu łaska Boża. Jestem o tym przekonany. Bóg dał mi łaskę poznania prawdy o Świadkach Jehowy. /../ Za bardzo uwikłali się w sposób myślenia „Strażnicy”. Mogę im tylko serdecznie życzyć, by otworzyły im się oczy i odnaleźli prawdziwe życie – tak jak stało się to moim udziałem. Potrzeba wprost heroicznej odwagi, by zerwać pęta, które nakłada swym zwolennikom Towarzystwo „Strażnica”.

Ostatni rozdział zatytułowany jest „Znalazłem swój dom w Kościele”. Autor reasumuje w nim swoją duchową i cierniową drogę, którą musiał przejść, aby w końcu znaleźć (jego zdaniem) upragnioną PRAWDĘ o Bogu. Pisze tak:

„Gdyby mi ktoś przed dziesięciu laty powiedział, że stanę się kiedyś katolikiem, uważałbym go za nienormalnego. /../ Dzisiaj widzę Kościół w zupełnie innym świetle i wciąż muszę pytać sam siebie, jak to było możliwe przyjmować za rzeczywistość takie nonsensy i nieprawdy, w jakie wierzyliśmy i jakie szerzyliśmy jako Świadkowie Jehowy? /../ Chrystus nie może się mylić, On jest zawsze ten sam. Toteż prawdziwy i niezmienny jest też Jego Kościół – musi być taki. Mogą ludzcy przedstawiciele Kościoła być grzesznikami /../ Kościół pozostanie Kościołem w istocie niezmiennie takim, jakim był już w czasach apostolskich”.

W dalszej części Autor wylicza różne argumenty, które jego zdaniem potwierdzają, iż dokonał właściwego wyboru, odnajdując prawdę w Kościele katolickim. I już na koniec podsumowuje powody, dla których odszedł od ŚJ:

„Bezstronny rozum ludzki nie może zaakceptować nauki Świadków Jehowy. Krytyczne studium dziejów i rozwoju doktryny Towarzystwa „Strażnica” odkrywa zbyt wiele sprzeczności. Ponieważ „książęta” z Brooklynu nie posiadają prawdy, przeto musieli i nadal muszą odwoływać ciągle od nowa to, co jeszcze wczoraj czy też przed laty głosili jako „biblijną prawdę Bożą”. Pismo święte nie daje podstaw „prawdzie” nauki „Strażnicy”. Samowolność z jaką kierownictwo z Brooklynu interpretuje Biblię, jest oczywista. I chociaż ŚJ szerzą swe obłędne idee w miliardach broszur i książek, chwast ich błędnej nauki nie zmieni się przez to w dobre ziarno.

 

Życie przeczy oderwanym od rzeczywistości poglądom Świadków Jehowy. Gdyby ludzkość zrealizowała program z Brooklynu, rozpadłaby się rodzina, rozprzęgło państwo, życie społeczne i polityczne zostałoby zniszczone. A to jest sprzeczne z wolą Bożą oraz z prawami i potrzebami stworzonej przez Boga natury człowieka. ŚJ nie przynieśli OWOCÓW swego rzekomo „jedynie prawdziwego chrześcijaństwa”, choć fanatyczną i głośną propagandą chlubią się z tych owoców. /../

 

Prędzej czy później prawda wychodzi na jaw /../ że nie działa tu „teokratyczne” kierownictwo, że sprawy głoszenia światu swojego Królestwa nie powierzył Bóg zarozumiałym i aroganckim fałszywym prorokom. Dlatego wyrzekłem się nieodwracalnie „świętej, uniwersalnej organizacji Jehowy”. Szukałem prawdy, sprawiedliwości, prawdziwej chrześcijańskiej miłości bliźniego i znalazłem je poza Towarzystwem „Strażnica” – w Kościele katolickim. Setkom tysięcy Świadków Jehowy, którzy popadli w brooklyńskie zaślepienie i trwają w nim, mogę tylko szczerym sercem współczuć…”.

I to już wszystko, co miał do powiedzenia w książce Byłem Świadkiem Jehowy, jej autor Gunther Pape. Zostało jeszcze Posłowie, napisane przez ks. Michała Czajkowskiego, zatytułowane „Jak czytać Pismo święte?”. Pominę długi wywód, będący odpowiedzią na powyższe pytanie (który w skrócie sprowadza się do odpowiedzi: „Nie czytać tak, jak czytają je ŚJ”) i zacytuję niektóre fragmenty, odnoszące się do sedna opisanej w książce tematyki. Autor Posłowia tak pisze m.in.:

„Egzegeza” biblijna Świadków Jehowy jest zabiegiem nader nie biblijnej samowoli. Jej fundamentem jest … fundamentalizm, który zagraża czasem i chrześcijańskiej /../ lekturze Biblii. Opiera się na przekonaniu o bezbłędności Biblii, z którego wyprowadza jednak wniosek, że wszystkie informacje zawarte w Biblii należy przyjąć w sposób bezkrytyczny jako prawdziwe i pewne. Dotyczy to również danych historycznych, chronologicznych, geograficznych, astronomicznych i przyrodniczych. (u ŚJ tego rodzaju podejście jest posunięte aż do absurdu i śmieszności).

 

Tylko takie ujęcie bezbłędności Pisma św. pozwala – zdaniem fundamentalistów – mówić o nim jako o godnym zaufaniu Słowie Bożym. Gdyby się okazało, że w tym czy innym miejscu Biblia błądzi, rzucałoby to cień na jej wiarygodność w ogóle i oznaczało możliwość błędu także gdzie indziej. To jest jednak niemożliwe, sam Bóg czuwał nad powstaniem tekstu Biblii, określając nawet jego szatę literacką. /../

 

U Świadków Jehowy z takiego podejścia zrodziło się radykalne nastawienie antynaukowe. Z pasją potępiają naukowe teorie kształtowania się kosmosu i powstania gatunków biologicznych. /../ Przekreślają ustalone prawdy naukowe, bo nie zgadzają się z jakimś twierdzeniem biblijnym literalnie rozumianym. /../ Fundamentalizm jest metodą wygodną i często opłacalną. Powołując się na wyizolowane z kontekstu /../ wypowiedzi, może „udowodnić prawie wszystko i znaleźć uzasadnienie „biblijne” dla wielu zupełnie nie biblijnych poglądów i postaw. Mistrzami takiego „udowadniania” i „uzasadniania” są oczywiście Świadkowie Jehowy. /../

 

W pismach Świadków spotykamy często zdanie: „Biblia w prosty sposób wyjaśnia”. Tyle, że jest to nie tyle sposób biblijny, ile prosty sposób na Biblię, na odebranie jej wiarygodności: poprzez wprzęgniecie jej w służbę ideologii i interesom grupy, a więc przez manipulowanie nią, traktowanie wybiórcze i instrumentalne. /../ Chodzi także o groźniejsze przekreślenie jej orędzia zbawczego /../ Miłosiernego Boga np. przez radowanie się spodziewanymi stosami trupów i morzem krwi /../ na całym świecie: bo tak chce Bóg, bo tak spełniają się Jego zapowiedzi… To nie jest mój Bóg, ani Bóg Jezusa Chrystusa, ani Bóg Biblii żydowskiej i chrześcijańskiej. /../

 

Jak więc nie czytać Pisma św.? /../ polegając tylko na sobie (czy na wymyślonych za oceanem sztywnych dyrektywach), zamykając oczy na oczywistości naukowe? Oczy trzeba mieć szeroko otwarte: na świat dawnej historii i na świat współczesny, i na Boga – Ojca najlepszego, który w nim działa. I oczy otwarte na ludzi – i na to, co i jak głoszą. I nie dać się zwodzić pozorom. Takim pozorem może być Biblia trzymana w ręku tych, którzy pukają do naszych drzwi. Ta Biblia przez nich od drzwi do drzwi gorliwie noszona i fałszywie tłumaczona, musi stawać się wezwaniem i wyzwaniem dla nas,.. kiepskich chrześcijan”.

To tyle z tej interesującej pozycji. W trakcie pisania tego cyklu (szczególnie od V odcinka) nie chciałem opatrywać go swoimi komentarzami, czy też spostrzeżeniami. Zależało mi bowiem na jak najbardziej przejrzystym wyeksponowaniu poglądów i przemyśleń jej Autora. Pragnąłem, by wybrzmiały one bez zbędnych tam uwag, pisanych z innej perspektywy poznawczej i innego punktu widzenia. Nie mogę się jednak oprzeć potrzebie napisania do owego cyklu swoistego PODSUMOWANIA i ZAKOŃCZENIA, w którym postaram się zamieścić własne przemyślenia dotyczące ruchu Świadków Jehowy.

 

Styczeń 2018 r.                                  ----- cdn. ----- 


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
1. świetna seria tekstów Leszek 2018-01-11


Nowy ateizm i krytyka religii

Znalezionych 432 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Fałszywi prorocy. Podsumowanie.   Ferus   2018-01-14
Fałszywi prorocy. Część X.   Ferus   2018-01-07
Śmierć w kościele proroka Mboro?   Igwe   2018-01-04
Fałszywi prorocy. Część IX.   Ferus   2017-12-31
Fałszywi prorocy. Cześć VIII.   Ferus   2017-12-24
Bóg się rodzi i inne troski   Koraszewski   2017-12-24
Fałszywi prorocy. Część VII.   Ferus   2017-12-17
Fałszywi prorocy, Część VI.   Ferus   2017-12-10
Senator fatalista i jego wyznania   Koraszewski   2017-12-05
Fałszywi prorocy. Część V   Ferus   2017-12-03
Turcja islamizuje Danię budując meczety   Bergman   2017-12-02
Meczety: piasek w trybach integracji   Frank   2017-11-30
Fałszywi prorocy. Część  IV. Suplement.   Ferus   2017-11-26
Fałszywi prorocy. Część IV   Ferus   2017-11-19
Fałszywi prorocy, Część III.   Ferus   2017-11-12
Fałszywi prorocy, Część II.   Feus   2017-11-05
Fałszywi prorocy   Ferus   2017-10-29
Moja ambiwalentna krytyka religii III.   Ferus   2017-10-22
Chcecie zamknąć mi usta? Idźcie na koniec kolejki!   Raza   2017-10-16
Moja ambiwalentna krytyka religii II.   Ferus   2017-10-15
Moja ambiwalentna krytyka religii   Ferus   2017-10-08
Nie rydzykujmy Polski   Koraszewski   2017-10-06
Relikty religijnego myślenia, Część II.   Ferus   2017-10-01
Nigeria: dlaczego religie potrzebują państwowych pieniędzy na pielgrzymki?   Igwe   2017-09-30
Relikty religijnego myślenia   Ferus   2017-09-24
Niespójne koncepcje Boga, Część II   Ferus   2017-09-17
W poszukiwaniu definicji islamu i islamizmu   Ahmad   2017-09-17
Niespójne koncepcje Boga.   Ferus   2017-09-10
Trzy stulecia bałwochwalstwa   Ferus   2017-09-03
Kościół katolicki i jego cuda   Edamaruku   2017-08-28
Czyżby bunt aniołów stróżów?   Ferus   2017-08-27
Czy nauka czyni zbędną wiarę w Boga?   Stenger   2017-08-25
Imam, który wzywał do unicestwienia Żydów, robił to, co inni   Gabra   2017-08-19
Ostatnia gimnazjalna ciąża w Rzeczpospolitej   Kruk   2017-08-14
Dlaczego jestem ateistą?   Koraszewski   2017-08-13
Boże słowo głoszone z ambony     2017-08-10
Bohaterscy imamowie, o których nic nie słychać   Khan   2017-08-03
Poznacie ich po ich owocach   Grayling   2017-07-30
Krytyczne myślenie i aktywny humanizm w Afryce w epoce Internetu   Igwe   2017-07-14
Świadomość w oczach wierzących i niewierzących   Andrews   2017-07-06
Realizm, islamizm i islam: kiedy zaczną się trudne rozmowy?   Herf   2017-06-19
Czego naucza imam w Kopenhadze     2017-06-19
Nowoczesność, ponowoczesność i głódź wiedzy   Koraszewski   2017-06-18
Zaakceptować terror islamski jako nową normalność?   Darwish   2017-06-16
Śmierć mniejszości religijnej pod władzą radykalnego islamu   Rafizadeh   2017-06-14
Naprawdę terroryzm nie ma żadnego usprawiedliwienia?   Ferus   2017-06-11
Republika Ateistów odparła atak religijnych ekstremistów   Stone   2017-06-07
Ateiści nie pomagają, pewnie źle patrzyłeś   Koraszewski   2017-06-03
Wychowywanie dżihadystów: drabina radykalizacji i jej antidotum   Fares   2017-06-03
Nieudacznicy, tchórze? Nie, idealiści   Carmon   2017-06-02
Francja: ideologia islamskiego cierpiętnictwa   Mamou   2017-05-30
Proca z celownikiem laserowym   Ferus   2017-05-21
Grzechy religii: koncepcja „chorego człowieczeństwa”.   Ferus   2017-05-14
Poświąteczna refleksja: wymuszanie wdzięczności   Ferus   2017-05-07
Azyl ignorancji. Część X.   Ferus   2017-04-30
Ściganie bluźnierstwa zasługuje na szyderstwo i pogardę   Igwe   2017-04-27
Poświąteczna refleksja: wymuszanie poczucia winy   Ferus   2017-04-23
Islamscy towarzysze podróży w drodze do bigoterii i masowych mordów   Fernandez   2017-04-23
Chłopiec kaznodzieja   Dawkins   2017-04-19
O jakości naszych bogówCzęść IV   Ferus   2017-04-16
Wrobieni w „wolną wolę”   Ferus   2017-04-09
Żyjemy w epoce drugiej kontrreformacji   Koraszewski   2017-04-03
Autor urojony i jego frustracje   Ferus   2017-04-02
Azyl ignorancji, Część IX.   Ferus   2017-03-26
O jakości naszych bogów.Część III.   Ferus   2017-03-19
O religii bez cienia szacunku   Koraszewski   2017-03-16
Azyl ignorancji. Część VIII.   Ferus   2017-03-12
Dyskryminacja jest wynikiem fanatyzmu w systemie edukacji   Al-Dachachni   2017-03-11
Pod sztandarem Niebios   Foster   2017-03-09
O jakości naszych bogów. Część II.   Ferus   2017-03-05
O jakości naszych bogów   Ferus   2017-02-26
Wierzący wszelkiej maści łączcie się   Koraszewski   2017-02-23
Azyl ignorancji. Część VII.   Ferus   2017-02-19
Otwarty umysł jest zaletą   Andreadis   2017-02-16
Czy krytyczne myślenie zmieni Afrykę?   Igwe   2017-02-13
Wolna wola - klucz do piekielnych bram (II).   Ferus   2017-02-12
Wolna wola - klucz do piekielnych bram   Ferus   2017-02-05
Osaczeni przez religię   Rushdie   2017-02-03
Azyl ignorancji. Część VI.   Ferus   2017-01-29
Rozum i Wiara. Część  XVII   Ferus   2017-01-22
Refleksje sprzed lat: „Spisek sykstyński”   Ferus   2017-01-15
Wystarczy zadawać pytania?   Ferus   2017-01-08
Niewierny Tomasz i krzew gorejący   Ferus   2017-01-01
Nie pożądaj żony bliźniego swego nadaremno   Koraszewski   2016-12-27
Rozum i Wiara. Część XVI   Ferus   2016-12-25
Czy mit o Świętym Mikołaju jest niemoralny?   Novella   2016-12-23
Dwie tezy dla „postępowców” o dżihadzie   Lumish   2016-12-23
Kolejne wyznanie ex-muzułmanki     2016-12-21
Azyl ignorancji. Część V.   Ferus   2016-12-18
"Nic wspólnego z islamem"?   Bergman   2016-12-11
Rozum i Wiara. Część XV.   Ferus   2016-12-11
Pierwsze pokolenie ex-muzułmanów     2016-12-07
Azyl ignorancji. Część IV.   Ferus   2016-12-04
Podporządkować prawo Bogu, czy bogów prawu?   Koraszewski   2016-11-30
Rozum i Wiara. Część XIV.   Ferus   2016-11-27
Azyl ignorancji. Część III.   Ferus   2016-11-20
Rozum i Wiara. Część XIII   Ferus   2016-11-13
Azyl ignorancji, Część II   Ferus   2016-11-06
Test na prawdziwość religijnej wiary   Ferus   2016-10-30
Azyl ignorancji.   Ferus   2016-10-23

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm



Od niepamiętnych czasów



Tunezyjczycy przeciw złemu prawu



Drugie prawo termodynamiki



Pochwała ignorancj



Mistyfikacja Sokala



Intronizacja Chrystusa



Obama chrzescijanie



Szelest liści



Czego wam nie pokazują?



Rozdzielenie religii i państwa



Trwa ewolucyjne upokorzenie archeopteryksa



Trucizna, kamuflaż i tęcza ewolucji



Religia zdrowego rozsądku



Kto się boi czarnego luda?



Land of the pure



świecące ryby



Lewica klania sie



Nis zgubic



Religia pieklo



Nienawisc



Niedożywienie w Ugandzie



Ewolucja nieunikniona



Starty z powierzchni


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk